Tag: Związek Przedsiębiorców i Pracodawców

  • Bezpieczeństwo ruchu drogowego: Jak autonomiczne pojazdy mogą zredukować wypadki o 30%

    Bezpieczeństwo ruchu drogowego: Jak autonomiczne pojazdy mogą zredukować wypadki o 30%

    Nowoczesne Technologie Autonomicznego Transportu: Bezpieczeństwo na Drogach Przyszłości

    W dobie dynamicznych zmian technologicznych oraz rosnącej liczby samochodów na drogach, bezpieczeństwo ruchu drogowego staje się kluczowym zagadnieniem. Z danych Polskiego Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITS wynika, że czynnik ludzki odpowiada za około 90% wypadków drogowych. Obawa ta rodzi potrzebę innowacji w transporcie, a rozwój autonomicznych pojazdów stwarza realne możliwości poprawy bezpieczeństwa. Zastosowanie inteligentnych technologii może przyczynić się do zmniejszenia liczby wypadków o około 30%. Kluczowe jest tutaj stopniowe udoskonalanie czujników oraz algorytmów, które mogą poprawić skuteczność działania takich pojazdów. W obecnym etapie rozwoju technologii, autonomiczność samochodów osiągnęła drugi i trzeci poziom w sześciostopniowej skali SAE.

    Autonomizacja Pojazdów: Przyszłość Czy Rzeczywistość?

    Z raportów ITS wynika, że choć kilka lat temu wydawało się, że autonomiczne pojazdy wkrótce zdominują nasze drogi, ich powszechne wdrożenie może przesunąć się na późniejszy termin, niż pierwotnie zakładano. Technologia wymaga jeszcze wielu poprawek oraz testów w warunkach rzeczywistych. Jak zauważa prof. Marcin Ślęzak, dyrektor Instytutu Transportu Samochodowego, proces autonomizacji trwa już od lat. Wraz z każdą generacją pojazdów oraz rozwijanymi systemami wspomagającymi kierowanie, takimi jak asystent pasa ruchu czy aktywne hamowanie, klasę autonomiczności zwiększa się stopniowo.

    Poziomy Autonomiczności: Co Oznaczają Dla Kierowców?

    Zgodnie z szacunkami ITS, pierwsze autonomiczne pojazdy czwartej generacji miały się pojawić na rynku już w 2025 roku, zaś masowe wprowadzenie samochodów piątej generacji, które nie potrzebują kierowców, planowano na przyszłość po 2030 roku. Aktualnie, samochody znajdują się w poziomie 2–3 w skali SAE, co oznacza, że mogą wykonywać niektóre zadania wymagające prowadzenia, ale kierowca musi być zawsze w gotowości na przejęcie kontroli.

    Poziom piąty autonomiczności to pojazdy, które w praktyce nie potrzebują kierownicy, co otwiera nowe możliwości w transporcie. Tego rodzaju innowacje mogą przyczynić się do eliminacji wykluczenia komunikacyjnego, umożliwiając dostęp do transportu osobom, które w innym przypadku nie byłyby w stanie skorzystać z tradycyjnych form transportu. To także szansa dla osób z niepełnosprawnościami na poprawę jakości życia oraz aktywizację zawodową. Dlatego rozwój technologii autonomicznej jest szczególnie istotny, prowadząc do zwiększenia bezpieczeństwa na drogach.

    Błędy Ludzkie: Czy Autonomia Może Je Skorygować?

    Warto pamiętać, że w około 90 proc. wypadków drogowych przyczyną są błędy ludzkie. Zmęczenie, rozproszenie uwagi czy nieostrożność mogą prowadzić do tragicznych konsekwencji. Badania pokazują, że inteligentne pojazdy mogą zredukować liczbę wypadków o 30%. Dlatego bezpieczeństwo autonomicznych pojazdów jest kluczowymi dana, a ich skuteczność uzależniona od staranności w testowaniu systemów. Trudności w przewidywaniu wszystkich scenariuszy ruchu drogowego sprawiają, że wymagana jest ich szczegółowa analiza w różnych warunkach, typowych dla polskich dróg i kierowców.

    Kluczowe Etapy Testowania Technologii

    Jak podkreśla prof. Ślęzak, testowanie autonomicznych pojazdów odbywa się w trzech etapach: w wirtualnych symulacjach, na poligonach badawczych oraz na prawdziwych drogach. W każdym z tych kroków wykorzystuje się różnorodne metody, aby zapewnić, że technologia jest zarówno efektywna, jak i bezpieczna w rzeczywistych warunkach. Wyniki testów floty autonomicznych taksówek, takich jak Cruise w San Francisco, pokazują obiecujące statystyki: zmniejszenie liczby kolizji o 54% w porównaniu do pojazdów prowadzonych przez ludzi.

    Przyspieszenie Reakcji i Technologiczne Innowacje

    Zgodnie z danymi z badań Łukasiewicz – Przemysłowego Instytutu Motoryzacji, systemy autonomiczne mogą znacząco skrócić czas reakcji na sytuacje krytyczne na drodze. Zbadany system autonomiczny wykazał, że czas wykrywania przeszkód wyniósł zaledwie 0,173 sekundy, co stanowi sporą przewagę w porównaniu do czasów reakcji człowieka, które wynoszą od 0,85 do 1,3 sekundy. Tak szybka reakcja może znacząco wpłynąć na bezpieczeństwo pieszych oraz innych uczestników ruchu drogowego.

    Współpraca Pojazdów z Infrastrukturą Drogową

    Przechodząc na wyższy poziom autonomii, pojazdy będą mogły komunikować się z infrastrukturą drogową, co pozwoli na odczyt temperatury nawierzchni, poziomu wilgotności czy obecności przeszkód. Tego rodzaju technologia otworzy nowe możliwości w zakresie optymalizacji ruchu, przewidywania zachowań innych pojazdów oraz wykrywania sytuacji, które mogłyby prowadzić do wypadków.

    Inwestycje w Autonomiczny Transport

    Rozwój technologii autonomicznych przyciągnął znaczące inwestycje na całym świecie. Jak informuje Związek Przedsiębiorców i Pracodawców, od 2010 roku zainwestowano ponad 100 miliardów dolarów w technologię autonomicznych pojazdów. Rekordowy był rok 2019, kiedy to wydano 25 miliardów dolarów na rozwój AV. Tego rodzaju zmiany pokazują rosnące zainteresowanie tematem i potencjalne korzyści płynące z wprowadzenia autonomicznych systemów transportowych.

    Wyzwania Etyczne i Bezpieczeństwa

    Mimo wielu zalet, wprowadzenie autonomicznych pojazdów wiąże się z wieloma wyzwaniami, które wykraczają poza zagadnienia techniczne. Istotne stają się kwestie odpowiedzialności, etyki oraz analizy ryzyka związanych z ubezpieczeniami komunikacyjnymi. W obliczu sytuacji, w których algorytmy muszą podejmować decyzje w kontekście potencjalnych wypadków, odpowiedzialność przypada twórcom systemów oraz producentom pojazdów. Istnieje także problem cyberbezpieczeństwa, gdzie ataki mogą dotyczyć nie tylko samych pojazdów, ale również infrastruktury drogowej.

    Podsumowanie

    Perspektywy rozwoju autonomicznych pojazdów wydają się obiecujące, a ich wprowadzenie na rynek może zrewolucjonizować transport. Stale rosnące inwestycje oraz innowacje technologiczne budują podstawy dla przyszłości, w której bezpieczeństwo oraz komfort podróży staną się priorytetami. W miarę zacieśniania współpracy pojazdów z infrastrukturą oraz rozwoju systemów autonomicznych, oczekiwane jest zmniejszenie wypadków oraz poprawa jakości życia osób, które z różnych względów nie mogą korzystać z tradycyjnych środków transportu. Przyszłość zalicza się do kierowców, ale przez innowacje technologiczne, tylko wspólnie jesteśmy w stanie osiągnąć bezpieczeństwo na drogach, które wszyscy pragniemy.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Inkluzywność w zatrudnieniu: Jak aktywizować pomijane grupy społeczne w obliczu kryzysu demograficznego?

    Inkluzywność w zatrudnieniu: Jak aktywizować pomijane grupy społeczne w obliczu kryzysu demograficznego?

    Inkluzyjność w zatrudnieniu: Klucz do przyszłości polskiego rynku pracy

    W obliczu nadchodzących zmian demograficznych i społecznych, które mogą wpłynąć na rynek pracy w Polsce w nadchodzącej dekadzie, pojawia się pilna konieczność dostosowania strategii zatrudnienia do nowych realiów. W latach 2020-2029 rynek pracy może stracić aż milion pracowników, co stanowi poważne wyzwanie dla pracodawców. Jak zaznacza Związek Przedsiębiorców i Pracodawców, inkluzyjność to nie tylko moralny obowiązek, ale również strategiczna odpowiedź na rosnący kryzys demograficzny i niedobór wykwalifikowanej siły roboczej.

    Demograficzne wyzwania i ich wpływ na rynek pracy

    Polski rynek pracy zderza się z realiami, które nie pozostawiają wiele miejsca na według starszych modeli funkcjonowania. Według raportu ZPP „Każdy talent na wagę złota – inkluzywni w zatrudnianiu”, opublikowanego na podstawie analizy danych Eurobarometru, już teraz aż 82% małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce zmaga się z problemem niedoboru pracowników. Warto zwrócić uwagę, że średnia w Unii Europejskiej wynosi jedynie 54%. Nadchodząca dekada zapowiada się trudna, ze spadkiem liczby pracowników prognozowanym na niemal 2,2 miliona do 2049 roku.

    W kontekście tych danych, problemem staje się nie tylko brak dostępnych rąk do pracy, ale również niepełne wykorzystanie potencjału wielu grup społecznych. W rozmowie z agencją Newseria, Emilia Szczukowska, analityczka z ZPP, podkreśla, że w Polsce do 2035 roku liczba pracowników może zmniejszyć się o 2,1 miliona, co w kontekście spadającej liczby urodzeń i starzejącego się społeczeństwa jest alarmujące.

    Potencjał niewykorzystanych grup społecznych

    Podczas gdy wiele osób jest wciąż w pełni zdolnych do pracy, ich zatrudnienie napotyka liczne przeszkody. Do grup, które są w znacznym stopniu pomijane na rynku pracy, należą osoby przewlekle chore, z niepełnosprawnościami, seniorzy oraz rodzice powracający do pracy po urlopach rodzicielskich. Pracodawcy, mając do czynienia z brakiem wyspecjalizowanej siły roboczej, powinni zobaczyć w tych grupach nie tylko wyzwanie, ale i ogromny potencjał.

    Paweł Fogt, dyrektor strategii i marketingu ZPP, podkreśla, że matki, które często muszą łączyć obowiązki zawodowe z rodzinnymi, posiadają wiele umiejętności organizacyjnych i motywacyjnych. Z drugiej strony, seniorzy niosą ze sobą wartości doświadczenia i etosu pracy, które są nieocenione w każdej branży.

    Aktywność zawodowa w danych statystycznych

    Z danych ZPP wynika, że aktywność zawodowa matek dzieci w wieku 1-3 lata wynosi jedynie 62%, co stanowi znaczny spadek w porównaniu do kobiet bezdzietnych. W przypadku pokolenia 50+ jedynie 58,4% Polaków jest aktywnych zawodowo, co również jest niższe od unijnej średniej. Niedostatek osób powyżej 50. roku życia aktywnych zawodowo jest alarmujący, zwłaszcza gdy z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że liczba osób biernych zawodowo w tej grupie wiekowej jest dwukrotnie wyższa niż aktywnych.

    Choroby przewlekłe a rynek pracy

    Temat osób przewlekle chorych i ich obecności na rynku pracy jest kolejnym ważnym zagadnieniem. Praca dla tych osób nie tylko stanowi źródło dochodu, ale także pozwala na powrót do norm funkcjonowania w społeczeństwie. Niemniej jednak, wykluczenie tych pracowników z rynku jest powszechne. Według raportu „Choroba – pracuję z nią”, zaprezentowanego przez ZPP, 70% menedżerów uznaje chorobę za powód odmowy zatrudnienia, co pokazuje, że nadal istnieje wiele barier do pokonania.

    Wnioski i zalecenia ZPP

    W obliczu wyzwań, ZPP apeluje o konkretne działania zmierzające w kierunku inkluzyjności. Potrzebne są systemowe rozwiązania, które uwzględnią różne grupy pracowników w politykach zatrudnienia. Konieczne staje się tworzenie elastycznych form zatrudnienia, takich jak praca zdalna czy hybrydowa, co ma szczególne znaczenie dla osób powracających na rynek po przerwie związanej z wychowywaniem dzieci. ZPP wskazuje również na potrzebę edukacji menedżerów w zakresie równości płci, neuroróżnorodności oraz przeciwdziałania dyskryminacji.

    Podsumowanie

    W obliczu wyzwań demograficznych, które stają przed Polską, inkluzyjność na rynku pracy nabiera nowego znaczenia. Włączenie pomijanych grup do aktywności zawodowej nie tylko im pomaga, ale przynosi także wzrost gospodarczy. ZPP stawia na szeroki dialog z pracodawcami i organizacjami społecznymi, by dostosować działania do potrzeb realnego rynku.

    Przy odpowiednim wsparciu i działaniach politycznych, które będą promować inkluzyjność w zatrudnieniu, Polska ma szansę na stworzenie rynku pracy, który będzie otwarty na każdego, niezależnie od jego chwili w życiu. Budując takie środowisko, Polacy mogą liczyć na bardziej stabilną i zrównoważoną przyszłość na rynku pracy, która będzie sprzyjać każdemu talentowi.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA