Tag: Wielka Brytania

  • Targi handlowe z Donaldem Trumpem: postępy Unii Europejskiej w negocjacjach

    Targi handlowe z Donaldem Trumpem: postępy Unii Europejskiej w negocjacjach

    Jak negocjacje handlowe z USA wpływają na Europę?

    Czas, w którym Donald Trump narzucił cła na wiele produktów przywożonych do Stanów Zjednoczonych, zbliża się do wyznaczonego terminu negocjacji. W międzyczasie, takie kraje jak Wielka Brytania i Chiny zdążyły już osiągnąć porozumienia, podczas gdy Unia Europejska, będąca jednym z kluczowych partnerów handlowych USA, stawiała czoła trudnościom w rozmowach. W artykule tym przyjrzymy się aktualnej sytuacji związanej z cłami, ich wpływowi na gospodarki europejskie oraz strategiom negocjacyjnym, które mogą okazać się kluczowe w nadchodzących miesiącach.

    Stanowisko Unii Europejskiej

    Unia Europejska przez długi czas wydawała się nie podejmować znaczących działań w związku z nałożonymi przez Trumpa cłami. Michał Szczerba, poseł do Parlamentu Europejskiego, podkreślił wagę stanowiska Unii, apelując o konsekwencję i jedność w ramach 27 krajów członkowskich. Jego zdaniem, najważniejsze będzie przyjęcie twardego kursu wobec administracji amerykańskiej i dążenie do wypracowania wspólnego stanowiska w sprawie ceł, które dotykają europejskich przemyśle, w tym sektora motoryzacyjnego.

    Przeciwdziałanie amerykańskim cłom

    Cła w wysokości 10% na import oraz dodatkowe 25% na samochody wprowadzone przez Trumpa znacząco wpłynęły na gospodarki europejskie. Ustalona wcześniej 10-procentowa stawka, w przypadku Unii Europejskiej wzrosła do 20%, co już na pierwszy rzut oka stawia wiele europejskich firm w trudnej sytuacji. Po 90 dniach okresu zawieszenia cła, które miały być przemyślane, każda z państw członkowskich zaczęła prowadzić indywidualne negocjacje z USA, mając na celu znalezienie satysfakcjonującego rozwiązania.

    Wizja przyszłych negocjacji

    Wielka Brytania jako jedno z pierwszych państw podpisała umowę handlową z USA, osiągając porozumienie zaledwie miesiąc po ogłoszeniu zawieszenia ceł. Z kolei po tygodniu ujawniono rozmowy z Chinami, które również wymagały dalszych ustaleń i obniżenia wzajemnych stawek ceł. Ogromnym krokiem w kierunku współpracy między USA a Unią Europejską było wymienienie się dokumentami negocjacyjnymi. Choć jest to postęp, pozostaje wiele do zrobienia w kontekście przyszłości handlu transatlantyckiego.

    Unia Europejska jako globalny gracz

    Unia Europejska jest nie tylko kluczowym partnerem handlowym, ale również znaczącym graczem na światowej scenie gospodarczej. Zbliżające się negocjacje oraz zrozumienie priorytetów europejskich firm będą miały ogromne znaczenie dla przyszłości współpracy z USA. Michał Szczerba podkreślił, jak ważne jest, aby europejskie przedsiębiorstwa mogły rozwijać swoje działania w sposób nieskrępowany i aby zasady wzajemności stały się rzeczywistością.

    Reakcje Unii na politykę Trumpa

    W miarę upływu czasu i postępu negocjacji, Komisja Europejska prowadzi konsultacje na temat listy towarów, które w przypadku braku porozumienia z USA mogą zostać obłożone cłami odwetowymi. Wartość amerykańskich towarów, które mogą podlegać tym naliczeniom, szacuje się na imponujące 95 miliardów euro. Odpowiedź Unii na amerykańskie działania ma być nie tylko konieczna, ale również ściśle przemyślana, biorąc pod uwagę szersze skutki takie jak miejsca pracy w Europie.

    Czas na dialog i zakończenie negocjacji

    W obliczu narastających napięć handlowych, Szczerba zwraca uwagę na potrzebę rychłego zakończenia rozmów i podjęcia decyzji, które będą zgodne z interesami Europejczyków. W czerwcu, w związku z szczytem NATO w Hadze, Trump z pewnością spotka się z europejskimi liderami, co może stać się niepowtarzalną okazją do poruszenia tematów związanych z bezpieczeństwem oraz gospodarką. Dialog związany z cłami jest niezbędny, jednak jak podkreśla Szczerba, musi on prowadzić do rzeczywistych rezultatów, które będą odzwierciedlały interesy europejskie.

    Podsumowanie i przyszłość relacji UE-USA

    Przyszłość relacji handlowych między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi z pewnością będzie złożona i wielowarstwowa. Negocjacje, które mają miejsce oraz strategie, które będą przyjęte, mogą zadecydować o kształcie tych relacji w nadchodzących latach. Kluczowe będzie utrzymanie zjednoczonego stanowiska 27 krajów członkowskich, które pozwoli na skuteczną obronę interesów europejskich, a także na właściwe przygotowanie odpowiedzi na działania ze strony administracji Trumpa. W tym kontekście, liczą się nie tylko polityczne deklaracje, ale także praktyczne kroki, które powinny być podejmowane w celu zapewnienia stabilności i mutualnych korzyści w obie strony Atlantyku.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Szczyt brytyjskich i unijnych przywódców w Londynie: Nowy początek po brexicie?

    Szczyt brytyjskich i unijnych przywódców w Londynie: Nowy początek po brexicie?

    Szczyt Brytyjsko-Unijny: Krok w Kierunku Nowej Współpracy

    19 maja 2023 roku w Londynie odbędzie się pierwszy od brexitu szczyt przywódców Wielkiej Brytanii i Unii Europejskiej na tak wysokim szczeblu. To wydarzenie, który ma ogromne znaczenie dla przyszłości stosunków między tymi dwoma podmiotami. Polscy europosłowie zwracają uwagę na to, że obie strony wykazują wolę do odbudowy wzajemnych relacji, dostrzegając w sobie nawzajem kluczowych partnerów. Tematy rozmów, które będą poruszane, obejmują przede wszystkim kwestie związane z obronnością oraz możliwości swobodnego przemieszczania się młodych ludzi. Wciąż jednak pozostają wyzwania w zakresie relacji handlowych, co może stać się punktem spornym w dialogu.

    Wielka Brytania, która zakończyła swoje członkostwo w Unii Europejskiej w styczniu 2020 roku, od tego czasu kontynuuje kształtowanie nowych zasad współpracy z Europą. Obecnie relacje te regulowane są przez umowę o handlu i współpracy, która weszła w życie 1 stycznia 2021 roku. Szereg wyzwań, z jakimi teraz się mierzą, ma swoje korzenie w wydarzeniach z przeszłości, ale nadchodzący szczyt może stać się krokiem milowym w dążeniu do stabilizacji tych stosunków.

    Nowe Możliwości w Obszarze Bezpieczeństwa

    W dialogu świetnie wpisują się kwestie obronności, które stały się niezwykle istotne w kontekście aktualnych zagrożeń militarno-politycznych. Brytyjski premier, Keir Starmer, wraz z przewodniczącymi Rady i Komisji Europejskiej, Antonio Costą oraz Ursulą von der Leyen, zaplanowali rozmowy na temat potencjalnego paktu bezpieczeństwa. Według Michała Kobosko, polskiego europosła, zacieśnienie współpracy w obszarze bezpieczeństwa może przyczynić się do wspólnej strategii obronnej, co jest niezwykle ważne w obliczu agresji ze strony Rosji oraz zmieniającej się sytuacji geopolitycznej.

    Historie współpracy w przemyśle zbrojeniowym były dotychczas bliskie Brytyjczykom i członkom NATO. Wyraźne jest, że przemysł obronny Wielkiej Brytanii odgrywa kluczową rolę w europejskim kontekście bezpieczeństwa, a jego uczestnictwo w unijnych programach zakupów zbrojeniowych wydaje się naturalnym następstwem. Takie zbliżenie może przynieść korzyści nie tylko obydwu stronom, ale także wzmocnić strukturę NATO.

    Ułatwienia w Przemieszczaniu Się Młodych Ludzi

    Szczyt będzie również okazją do omówienia kwestii mobilności młodych osób. Po brexicie wiele programów wymiany, takich jak Erasmus, zostało zawieszonych. Przywrócenie takich inicjatyw mogłoby stworzyć nowe możliwości dla studentów i młodych profesjonalistów, umożliwiając im zdobycie doświadczenia za granicą oraz rozwój osobisty. Michał Kobosko podkreśla, że regularne szczyty na najwyższym szczeblu mogą przyczynić się do ożywienia współpracy w tym zakresie i zwiększenia wymiany kulturalnej między Wielką Brytanią a Unię Europejską.

    Wyzwania Handlowe w Złożonym Świecie

    Pomimo pozytywnych sygnałów w sferze obronności i mobilności, relacje handlowe między Unią a Zjednoczonym Królestwem nadal pozostają trudnym tematem. Kontrowersje dotyczące ceł oraz regulacji handlowych mogłyby przyciągnąć uwagę w kontekście nadchodzącego szczytu. Zaledwie kilka dni przed spotkaniem Wielka Brytania wzięła udział w nowej umowie handlowej ze Stanami Zjednoczonymi, co z jednej strony jest postrzegane jako sukces, ale z drugiej budzi niepokój o przyszłość relacji z Europą.

    Michał Kobosko zwraca uwagę, że pozyskiwanie nowych umów handlowych może okazać się kluczowe dla gospodarczego rozwoju Wielkiej Brytanii po brexicie. Trudności związane z porozumieniami handlowymi przypominają, że sposób, w jaki Unia Europejska odpowie na te zmiany, będzie miał decydujące znaczenie.

    Społeczne Nastroje względem Brexitu

    Pomimo upływu czasu i licznych negocjacji, nastroje społeczne w Wielkiej Brytanii wciąż pozostają podzielone. Badania przeprowadzone w styczniu 2023 roku wskazują, że ponad połowa Brytyjczyków uważa brexit za błąd. Wyraźnie widać pragnienie bliskich relacji z Unią Europejską, co znajduje odzwierciedlenie w licznych sondażach. Wiele osób postulowało o zacieśnienie więzi dwustronnych, z daleko posuniętą świadomością, że formalny powrót do UE najprawdopodobniej nie jest realny.

    Te różnice w postrzeganiu brexitu sektor polityczny musi uwzględnić przy podejmowaniu decyzji dotyczących przyszłej współpracy z Europą. W obliczu globalnych wyzwań oraz zmieniającej się dynamiki gospodarczej, współpraca handlowa wciąż może okazać się kluczowa.

    Podsumowanie: Przyszłość Relacji Brytyjsko-Unijnych

    Regularne szczyty, takie jak ten planowany na maj 2023, mogą stać się fundamentem do odbudowy relacji między Wielką Brytanią a Unią Europejską. Rozmowy na temat bezpieczeństwa, mobilności młodych ludzi oraz handlu to tylko niektóre z aspektów, które mogą znacząco wpłynąć na przyszłość tych relacji. Historyczne zawirowania, takie jak brexit, wymagają od obu stron elastyczności i otwartości na współpracę. W obliczu rosnących wyzwań międzynarodowych, zacieśnienie więzi między Europą a Wielką Brytanią może okazać się kluczowe dla utrzymania stabilności w regionie oraz dla dalszego rozwoju gospodarczego obu partnerów.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Wzrost produkcji i spożycia jaj w Polsce: Trendy i oczekiwania konsumentów

    Wzrost produkcji i spożycia jaj w Polsce: Trendy i oczekiwania konsumentów

    Wzrost spożycia i produkcji jaj w Polsce – Trendy i zmiany w świadomości konsumentów

    W ostatnich latach Polska notuje znaczący wzrost zarówno w produkcji, jak i spożyciu jaj. To zjawisko jest istotne nie tylko z perspektywy gospodarczej, ale również społecznej, ponieważ konsumenci coraz częściej kierują swoje wybory zakupowe w stronę etycznych standardów hodowli. Większość Polaków zwraca szczególną uwagę na pochodzenie jaj, co wpływa na zmiany w praktykach przemysłowych i hodowlanych. Warto zatem dokładniej przyjrzeć się sytuacji na rynku jaj w Polsce, zwłaszcza w kontekście chowu klatkowego oraz rosnącej świadomości ekologicznej.

    Jak wynika z danych Stowarzyszenia Otwarte Klatki, w Polsce na potrzeby produkcji jaj utrzymywanych jest około 54 miliony kur niosek, które w zeszłym roku zniosły niewyobrażalną liczbę 11 miliardów jaj. Badania Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) wskazują na dalszy wzrost produkcji konsumpcyjnych jaj o niemal 900 tysięcy sztuk w porównaniu do ubiegłego roku. Spożycie jaj na jednego mieszkańca także wzrosło, osiągając średnio 179 sztuk rocznie. Te liczby pokazują, jak istotnym elementem polskiej diety stały się jaja, oraz jak ważne jest dostosowanie produkcji do oczekiwań konsumentów.

    Polska, jako jeden z liderów produkcji jaj w Unii Europejskiej, zajmuje piąte miejsce pod względem liczby znoszonych jaj. Około 40% z naszej produkcji kierowane jest na eksport, przede wszystkim do Niemiec i Holandii, ale także do takich krajów jak Wielka Brytania, Francja czy Włochy. We wszystkich tych statystykach widać jednak smutny obraz chowu klatkowego: Polska ma największy udział tego typu hodowli wśród sześciu największych producentów jaj w UE, sięgający 67%, mimo że dekadę temu wynosił 87%. Dla porównania, w Niemczech udział chowu klatkowego to zaledwie 4%, co pokazuje, jak daleko nam do standardów, które mogą być uznawane za bardziej etyczne.

    Ewolucja świadomości konsumentów a chów klatkowy

    Z badania Biostatu przeprowadzonego w grudniu 2024 roku wynika, że 72% polskich konsumentów zwraca uwagę na warunki życia kur przy zakupie jaj. Taki wynik wskazuje na rosnącą świadomość i odpowiedzialność społeczną w zakupach. Co ciekawe, niemal połowa ankietowanych jest za wprowadzeniem całkowitego zakazu chowu klatkowego. Około 80% Polaków uważa, że chów klatkowy nie zapewnia kurzym jajom odpowiednich warunków do życia. Mimo że chów klatkowy wydaje się być wciąż dominujący w polskiej produkcji, coraz więcej osób zwraca uwagę na etyczne aspekty hodowli zwierząt, co wpływa na ich decyzje zakupowe.

    Jak zauważa Anna Iżyńska-Tymoniuk z Stowarzyszenia Otwarte Klatki, ogólny sprzeciw wobec chowu klatkowego w Polsce ma swoje odbicie nie tylko w badaniach opinii, ale i w praktycznych wyborach dokonywanych przez konsumentów. Coraz więcej osób decyduje się na zakup jajek od kur z wolnego wybiegu lub chowu ściółkowego, przywiązując wagę do aspektów dobrostanu zwierząt.

    Wymogi dotyczące oznakowania i jakość jaj

    Konsument ma prawo wiedzieć, skąd pochodzą jego produkty. Dlatego ważne jest, aby zwracać uwagę na oznaczenia dotyczące chowu kur oraz klasy wagowej jajek. Informacje te powinny być umieszczane na opakowaniu, podobnie jak data minimalnej trwałości. Niestety, podczas ubiegłorocznych kontroli przeprowadzonych przez Inspekcję Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) stwierdzono, że w blisko jednej trzeciej kontrolowanych placówek miały zastrzeżenia do sposobu przedstawiania informacji o produkcie. Takie nieprawidłowości mogą wprowadzać konsumentów w błąd i wpływać na ich decyzje zakupowe.

    Ekonomia produkcji jaj a dobrostan zwierząt

    W dyskusji na temat cen jaj oraz wpływu chowu klatkowego na ich wartość, warto zaznaczyć, że ceny są w dużej mierze uzależnione od ceny paszy, która stanowi nawet 60-70% całkowitych kosztów produkcji. Koszty energii oraz zarządzanie epidemiami, takimi jak ptasia grypa, również mają istotny wpływ na sytuację na rynku jaj. Ekspertka Stowarzyszenia Otwarte Klatki zauważa, że różnice cenowe między jajami z chów klatkowego a innymi metodami hodowli nie są tak znaczące, jakby się mogło wydawać. Różnice te oscylują wokół kilku groszy na jajku, co niekoniecznie odzwierciedla nasz obowiązek dbania o dobrostan kur. Zmiana w sposobie hodowli na bardziej przyjazny dla zwierząt wiąże się z kosztami, które jednak nie są przeszkodą dla rosnącego zainteresowania świadomych konsumentów.

    Perspektywy na przyszłość – zakaz chowu klatkowego

    Ewolucja w podejściu do chowu klatkowego w Polsce nie jest już tylko kwestią trendu, ale także odpowiedzią na rosnące oczekiwania społeczeństwa. Z badania Biostatu wynika, że 78,4% Polaków oczekuje transparentności od firm, które zadeklarowały rezygnację z jaj klatkowych. Przykładem tego trendu jest ponad 170 firm, które zobowiązały się do stopniowego wycofywania się z niesprawiedliwych praktyk hodowlanych, z czego prawie połowa spełnia już te obietnice. To niewątpliwie krok w kierunku bardziej etycznej produkcji żywności.

    Podsumowując, rynek jaj w Polsce przechodzi dynamiczne zmiany. Spożycie jaj oraz ich produkcja wzrastają, towarzyszy temu jednocześnie rosnąca świadomość etycznych aspektów chowu zwierząt. Zmiana społecznych norm oraz oczekiwań konsumentów może prowadzić do stopniowej, ale znaczącej poprawy w życiu kur niosek. Polacy coraz częściej upominają się o prawo do świadomego wyboru, co zapowiada nową erę w polskim rolnictwie i produkcji żywności. Czas zatem na dalsze działania, które pozytywnie wpłyną na zarówno dobrostan zwierząt, jak i jakość produktów, które trafiają na nasze stoły.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Jak Unia Europejska może zrealizować większą integrację obronną w obliczu globalnych wyzwań?

    Jak Unia Europejska może zrealizować większą integrację obronną w obliczu globalnych wyzwań?

    Wzmocnienie Bezpieczeństwa w Unii Europejskiej: Kluczowe Wyzwania i Inicjatywy

    W obliczu rosnących zagrożeń globalnych, 90% obywateli Unii Europejskiej wskazuje na potrzebę większej jedności państw członkowskich. Wyniki badania „Eurobarometr 2025” ujawniają, że dwie trzecie Europejczyków oczekuje aktywniejszej interwencji Unii w ochronę przed tymi zagrożeniami. Współczesne wyzwania wymagają innowacyjnych podejść oraz zintegrowanych działań, które zwiększą zdolności obronne krajów UE, co jest potwierdzane przez eksploracje prowadzone przez Komisję Europejską.

    Wysokie oczekiwania obywateli względem inicjatyw obronnych są odpowiedzią na obawy związane z bezpieczeństwem. Dariusz Joński, europoseł z Koalicji Obywatelskiej, zauważa, że Unia Europejska nie była historically zaangażowana w kwestie obronne, traktując swoje role przede wszystkim jako platformę handlową. Obecnie, w miarę osłabienia NATO, pojawia się pilna potrzeba pomyślenia o wspólnej strategii europejskiej, która łączyłaby kompetencje obronne i gospodarcze.

    Zarówno Dariusz Joński, jak i badania „Eurobarometr 2025” wskazują, że obrona i bezpieczeństwo stały się jednym z głównych priorytetów polityki europejskiej, co również znajduje potwierdzenie w zadowoleniu obywateli z członkostwa w UE. Badanie pokazuje, że 89% Europejczyków uważa, iż państwa członkowskie muszą bardziej współpracować w obliczu globalnych wyzwań, co w Polsce przekłada się na 83% poparcia. Obserwowane jest znaczące zainteresowanie społeczeństwa w zakresie inicjatyw wzmacniających bezpieczeństwo.

    W kontekście dyskusji na temat obrony Joński podkreśla potrzebę wzmocnienia współpracy między krajami Unii, wskazując na konieczność stworzenia w Europie tzw. „kopuły przeciwrakietowej”. Historia pokazuje, że tego rodzaju systemy ochrony były już implementowane przez takie państwa jak Izrael czy USA, a teraz Europa staje przed szansą, by skutecznie zabezpieczyć się przed zróżnicowanymi zagrożeniami płynącymi z różnych kierunków.

    Z „Eurobarometru 2025” wynika, że dwie trzecie Europejczyków oczekuje aktywniejszej roli UE w konfrontacji z globalnymi kryzysami. Współpraca w zakresie obronności nie jest tylko europejskim priorytetem, ale także tematem rozmów międzynarodowych, w których uczestniczą nie tylko liderzy UE, ale także przedstawiciele innych krajów, takich jak Wielka Brytania czy Kanada. Obserwacje te wskazują na rosnącą świadomość w zakresie konieczności skutecznej koordynacji działań obronnych.

    Kolejnym krokiem w budowaniu byłoby wdrożenie planu ReArm Europe/Gotowość 2030. Komisja Europejska zaplanowała przedsięwzięcia o wartości przekraczającej 800 miliardów euro na wspieranie obronności, co potwierdza determinację do zwiększenia inwestycji w tym bardzo ważnym obszarze. Propozycje zaczynają cechować się innowacyjnymi rozwiązaniami finansowymi, które umożliwią szybkie zwiększenie wydatków na obronę.

    Niezwykle istotnym aspektem poruszanym przez Jońskiego jest możliwość strategicznego rozdzielenia wydatków obronnych od ogólnych statystyk deficytu państwa, co mogłoby ułatwić krajom członkowskim lepsze dostosowanie swoich budżetów do potrzeb związanych z bezpieczeństwem. Przykładem może być także instrument pożyczkowy w wysokości 150 miliardów euro przeznaczony na zamówienia do europejskiego przemysłu obronnego, co stworzyłoby większe możliwości usprawnienia procesów zakupowych w sektorze zbrojeniowym.

    Jeśli rozważamy kwestie obronności z szerszej perspektywy, każdy kraj powinien zdawać sobie sprawę z własnych potrzeb oraz przestrzegać zasady współpracy. Kwestie takie jak lotnictwo, marynarka wojenna czy obrona powietrzna powinny być odpowiednio dostosowane do specyfikacji kraju, jednak kooperacja przy ich realizacji w ramach UE utorowałaby drogę do utworzenia bardziej zintegrowanego systemu obrony. Jak zauważa Joński, kluczowe jest, aby Europa była w stanie reagować w sytuacjach kryzysowych w czasie rzeczywistym, co wymaga silnej koordynacji i wymiany informacji między państwami członkowskimi.

    Wydaje się, że kluczowym dla przyszłości Unii Europejskiej będzie nie tylko inwestycja w rozwój zdolności obronnych, ale także umacnianie solidarności oraz współpracy między członkami. Obecna sytuacja międzynarodowa rośnie w proporcjach zagrożeń i niepewności, co w kontekście zglobalizowanego świata stawia przed UE wyzwania, z którymi musi się zmierzyć.

    Na zakończenie warto podkreślić, że tradycyjne podejście do obronności nie wystarcza, aby odpowiedzieć na nowoczesne zagrożenia. Szerokie wsparcie obywateli dla polityki bezpieczeństwa, wyrażone w badaniach, potwierdza, że Europejczycy są gotowi na zmiany, które mogą zrewidować sposób postrzegania wspólnej obrony. Ostatecznie, sukces wdrażanych strategii będzie zależał od zdolności krajów do działania jako zjednoczona siła, gotowa sprostać wyzwaniom przyszłości.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Rekordowy eksport polskich produktów rolno-spożywczych w 2024 roku: Wzrost wartości i perspektywy dla produktów wysokoprzetworzonych

    Rekordowy eksport polskich produktów rolno-spożywczych w 2024 roku: Wzrost wartości i perspektywy dla produktów wysokoprzetworzonych

    Eksport polskich produktów rolno-spożywczych w 2024 roku: Wzrosty i wyzwania

    W 2024 roku Polska zyskała na pozycji na międzynarodowej scenie handlowej dzięki znacznemu wzrostowi eksportu produktów i przetworów rolno-spożywczych. Wartość ta osiągnęła rekordowe 53,5 miliarda euro, co oznacza wzrost o 2,7 procent w porównaniu do roku 2023. To niewątpliwie osiągnięcie, które pokazuje siłę polskiego sektora rolniczego oraz zdolność naszych producentów do dostosowywania się do zmieniającego się rynku globalnego. Co więcej, dynamika rozwoju eksportu nie ogranicza się tylko do krajów Unii Europejskiej, lecz obejmuje również rynki spoza Unii, co otwiera nowe możliwości dla rodzimych producentów i dystrybutorów.

    Znaczenie produktów wysokoprzetworzonych w eksporcie

    Jednym z kluczowych czynników sukcesu w dalszym rozwoju polskiego eksportu rolno-spożywczego jest wzrost udziału produktów wysokoprzetworzonych. Według dr. hab. Łukasza Ambroziaka, eksperta z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, produkty te mają większy potencjał konkurencyjny na rynkach międzynarodowych niż te niskoprzetworzone. Obecnie około 40 procent całego eksportu rolno-spożywczego z Polski stanowią produkty wysokoprzetworzone, podczas gdy pozostałe 60 procent to surowce i półprodukty, takie jak mięso czy zboża. Wzrost produkcji i eksportu bardziej przetworzonych artykułów spożywczych z pewnością przyczyni się do dalszego umocnienia pozycji Polski na rynkach międzynarodowych.

    Kierunki rozwoju: Azja na czołowej pozycji

    Patrząc na prognozy międzynarodowych organizacji dotyczące popytu na żywność, dostrzega się rosnące zapotrzebowanie zwłaszcza w krajach azjatyckich, takich jak Chiny czy Indie. W miarę wzrostu liczby ludności oraz zamożności konsumentów w tych regionach, zmieniają się także zwyczaje żywieniowe. Wzrost znaczenia mięsa i produktów nabiałowych otwiera nowe rynki dla polskich producentów. Jesteśmy świadkami dynamicznego rozwoju eksportu polskiego mięsa na rynki azjatyckie, co należy ocenić jako istotną szansę na zwiększenie wartości polskiego eksportu rolno-spożywczego.

    Dominacja rynków unijnych oraz nowe kierunki eksportowe

    Rynki Unii Europejskiej wciąż dominują w polskim eksporcie, z Niemcami na czołowej pozycji. Polska eksportuje na ten rynek głównie mięso, ryby, wyroby tytoniowe oraz czekoladę. Przykładem są produkty, takie jak drób, pieczywo oraz karma dla zwierząt, które cieszą się dużym zainteresowaniem w krajach członkowskich. Jednakże nie można zapominać o coraz ważniejszej roli rynków pozaunijnych, gdzie Polacy eksportują również znaczące ilości mięsa, nabiału oraz czekolady. Odbiorcy spoza UE, tacy jak Wielka Brytania, Stany Zjednoczone czy Turcja, stają się kluczowymi partnerami handlowymi, co wpływa pozytywnie na zróżnicowanie rynków zbytu i zabezpiecza polskich producentów przed negatywnymi skutkami ewentualnych kryzysów gospodarczych w Europie.

    Wyzwania na drodze do dalszego rozwoju

    Mimo sukcesów, przed polskim sektorem rolno-spożywczym stoją liczne wyzwania. Przede wszystkim kwestie ceł oraz nowe regulacje związane z Zielonym Ładem mogą wpływać na koszty produkcji. Wprowadzenie coraz bardziej rygorystycznych norm wpływa na konkurencyjność polskich produktów na rynkach międzynarodowych. Dodatkowo, postępująca integracja Ukrainy z jednolitym rynkiem europejskim oraz perspektywa umowy o wolnym handlu z Mercosur stawiają przed Polską nowe wyzwania, które wymagają adaptacji i elastyczności naszych producentów.

    W nadchodzących latach kluczowe będzie zwiększanie innowacyjności i efektywności produkcji, a także umiejętne dostosowywanie oferty do oczekiwań zagranicznych rynków. Polscy producenci muszą sięgnąć po nowe technologie oraz zainwestować w badania i rozwój, aby utrzymać konkurencyjność i zdobywać kolejne rynki eksportowe. Jednocześnie ważne jest, aby zacieśnić współpracę z instytucjami badawczymi oraz organizacjami wspierającymi eksport, co pomoże w lepszym rozumieniu potrzeb różnych rynków i doskonaleniu oferty.

    W wyniku tych działań możliwe będą dalsze sukcesy polskich eksporterów, co przyczyni się do umocnienia pozycji Polski na globalnej mapie eksportowej. Kluczem do sukcesu jest nie tylko adaptacja do zmieniających się warunków rynkowych, ale również umiejętność przewidywania oraz podejmowanie działań wyprzedzających, które pozwolą na skuteczne zdobywanie nowych rynków zbytu. W kontekście globalizacji i zwiększającej się konkurencji, Polska ma szansę stać się jednym z liderów eksportu produktów rolno-spożywczych na świecie.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Parlament Europejski przyjmuje Tarcza Wschód jako kluczowy projekt obronności UE

    Parlament Europejski przyjmuje Tarcza Wschód jako kluczowy projekt obronności UE

    Tarcza Wschód: Kluczowy Projekt Bezpieczeństwa Unii Europejskiej

    Parlament Europejski podjął przełomową uchwałę, w której przyjął Tarczę Wschód, inicjatywę zaproponowaną przez premiera Donalda Tuska, jako flagowy projekt na rzecz wspólnego bezpieczeństwa Unii Europejskiej. W wyniku głosowania nad rezolucją dotyczącą wzmocnienia obronności UE, która zakończyła się wynikiem 419 głosów za i 204 przeciw, przyjęto poprawkę akcentującą, że ochrona granic lądowych, powietrznych i morskich UE jest niezbędna dla zapewnienia bezpieczeństwa całej wspólnoty, szczególnie na jej wschodniej granicy. Michał Szczerba, europoseł, odniósł się do tego wydarzenia, stwierdzając, że „to przełom, bo oznacza, że to Polska narzuca obecnie myślenie w Europie na temat obronności”.

    Parlament po raz kolejny wykazał większą determinację w kwestiach bezpieczeństwa, przyjmując rezolucję uznającą Tarczę Wschód oraz Bałtycką Linię Obrony za kluczowe projekty unijne. Tarcza Wschód ma na celu nie tylko zbudowanie fizycznych umocnień wzdłuż wschodniej i północnej granicy Polski, ale także wzmocnienie całego systemu obrony Unii. Na realizację tego projektu przewidziano budżet w wysokości 10 miliardów złotych na lata 2024–2028.

    Priorytety w zakresie bezpieczeństwa

    Podczas rozmów na temat bezpieczeństwa premier Donald Tusk podkreślał, że ochrona granic zewnętrznych Unii Europejskiej powinna być priorytetem. Wsparcie tej inicjatywy przez Radę, Komisję oraz Parlament pokazuje, że unijne instytucje widzą potrzebę nie tylko w sferze politycznych deklaracji, ale również konkretnego działania. Taki kierunek myślenia w znacznej mierze jest dzięki Polsce, która staje się liderem w kontekście bezpieczeństwa militarnego w Europie. Michał Szczerba zaznaczył, że kluczowe będą konkretne projekty, które będą musiały być wdrożone, aby zapewnić bezpieczeństwo na długie lata.

    Uchwała Parlamentu Europejskiego wzywa do pilnych działań mających na celu wzmocnienie zdolności obronnych. W obliczu narastających napięć geopolitycznych oraz w związku z wojną w Ukrainie, europarlamentarzyści zwracają uwagę na potrzebę zmniejszenia zależności od państw trzecich. Wzrost potencjału obronnego Europy powinien być traktowany jako kluczowy krok w kontekście współczesnych zagrożeń.

    Nowe inwestycje w obronność Europy

    Niedawne działania UE mają na celu zwiększenie wydatków na obronność do co najmniej 3% PKB każdego z państw członkowskich. Ponadto, parlament zaapelował o utworzenie specjalnego banku obrony, bezpieczeństwa i odporności, który umożliwi efektywne finansowanie dużych inwestycji militarnych. Unia Europejska planuje przeznaczyć 800 miliardów euro na rozwój obronności w nadchodzących czterech latach, co jest odpowiedzią na wyzwania stojące przed kontynentem.

    W ramach strategii ReArm Europe, zaplanowano pożyczki w wysokości 150 miliardów euro dla państw członkowskich. Środki te będą mogły być wykorzystane na zakup nowoczesnego uzbrojenia oraz rozwój infrastruktury wojskowej, co w kontekście obecnych uwarunkowań geopolitycznych staje się kluczowe dla zapewnienia bezpieczeństwa w regionie.

    Rosyjski rozwój obronny a potrzeby NATO

    W świetle aktualnych wydarzeń, w tym niepokojącego wzrostu zdolności obronnych Rosji, zwiększenie wydatków na obronność staje się kluczowe. Think tank Bruegel niepokoi się o tempo, w jakim rosyjska produkcja obronna wzrasta. Tylko w 2024 roku Rosja planuje wyprodukować około 1550 czołgów oraz 5700 pojazdów opancerzonych. Tak znaczny rozwój możliwości wojskowych rosyjskiego wojska stawia Europę w trudnej sytuacji, wymagając od NATO reakcji i przygotowania odpowiednich sił.

    Dla porównania, aby skutecznie bronić krajów bałtyckich, NATO potrzebowałoby przynajmniej 1400 czołgów oraz 2000 bojowych wozów piechoty. W tej chwili taka siła bojowa przekracza zasoby dostępne w armiach krajów takich jak Francja, Niemcy, Włochy czy Wielka Brytania razem wzięte. Z perspektywy strategicznej, zwiększenie wspólnych zasobów obronnych powinno stać się priorytetem.

    Koalicje i współpraca w obronie

    Z racji dynamicznie zmieniającej się sytuacji geopolitycznej, współpraca między państwami członkowskimi w zakresie obronności staje się niezbędna. Działania wspierające Ukrainę, w tym wspólne zakupy broni czy amunicji, są kluczowe dla zapobiegania dalszym agresjom i zapewnienia stabilności w regionie. Tego rodzaju rozwiązania w postaci wspólnych inicjatyw, podobnych do czeskich i duńskich, mogą znacząco podnieść efektywność zakupów oraz procesów produkcyjnych.

    W kontekście zagrożeń, które niosą ze sobą agresywne działania Rosji, Polska razem z innymi krajami powinna dążyć do budowy silnych więzi w zakresie obronności, aby móc w przyszłości przeciwdziałać ewentualnym konfliktom. Solidarność i zjednoczenie sił w obliczu wspólnego wroga powinny stać się fundamentami dalszej strategii obronnej Europy.

    Podsumowanie

    Inicjatywa Tarczy Wschód jest tylko jednym z wielu kroków, które Europa powinna podjąć, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo w nowoczesnym świecie. Współpraca, zwiększone wydatki na obronność oraz wspólne działania na rzecz bezpieczeństwa są kluczowymi tematami, które muszą być kontynuowane. W obliczu rosnących zagrożeń, tylko zjednoczone i zdecydowane działania mogą przynieść oczekiwane efekty, a ich brak może prowadzić do poważnych konsekwencji dla całego kontynentu.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Polska jako Atrakcyjny Partner Inwestycyjny dla Wielkiej Brytanii – Wzrost Współpracy Gospodarczej

    Polska jako Atrakcyjny Partner Inwestycyjny dla Wielkiej Brytanii – Wzrost Współpracy Gospodarczej

    Polska jako Atrakcyjny Partner Inwestycyjny: Potencjał Współpracy z Wielką Brytanią

    Polska, jako jedna z największych gospodarek w Europie, dynamicznie rozwija się na scenie międzynarodowej, zajmując szóste miejsce pod względem atrakcyjności inwestycyjnej. To strategiczne położenie oraz rosnąca koniunktura gospodarcza sprawiają, że kraj ten odgrywa kluczową rolę w budowaniu zrównoważonych i konkurencyjnych łańcuchów dostaw. W obliczu zmieniającego się globalnego środowiska, potencjał inwestycyjny Polski nieprzerwanie rośnie, co zostaje dostrzegane przez lokalnych oraz zagranicznych inwestorów, w tym Brytyjczyków, którzy już teraz stanowią ważnych partnerów biznesowych.

    Rozwój współpracy polsko-brytyjskiej w ostatnich latach jest ogromny. Wartość wymiany handlowej pomiędzy tymi krajami wzrosła do rekordowych 36,4 miliarda euro w 2023 roku, co oznacza skok o 35% w porównaniu do 2018 roku. Brytyjskie inwestycje w Polskę również znacząco się zwiększyły, osiągając wartość 91,4 miliarda euro, co stanowi wzrost o 103% od 2018 roku. Liczba firm z kapitałem brytyjskim również wzrosła, zaledwie w 2022 roku ich liczba przekroczyła 1,4 tysiąca. Warto zauważyć, że zmiany te nie są przypadkowe, a ich przyczyny są wynikiem długoterminowej strategii rozwoju obu krajów.

    Transformacja Relacji Polsko-Brytyjskich

    W ciągu ostatnich dwóch dekad stosunki handlowe i inwestycyjne między Polską a Wielką Brytanią uległy znaczącej transformacji. W ocenie ekspertów, takich jak prof. Witold Orłowski z PwC, kluczowym czynnikiem, który przyczynił się do tego sukcesu, był wzrost jakości polskiej siły roboczej oraz jej konkurencyjności na rynku europejskim. Od setek lat, Polska była postrzegana jako kraj oferujący tanią siłę roboczą, jednak zmiany na rynku pracy oraz rosnące pensje zmusiły gospodarkę do poszukiwania nowych modeli rozwoju. Współpraca z brytyjskim kapitałem staje się coraz bardziej oparta na wiedzy i doświadczeniu, a nie tylko kosztach pracy.

    Z raportu BPCC wynika, że Polska umacnia swoją pozycję w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. W Global Logistics Performance Index 2023 Banku Światowego zajmuje drugie miejsce w regionie, co jest bezpośrednim świadectwem rozwiniętej infrastruktury transportowej oraz konkurencyjności sektora logistycznego. Dobrze rozwinięta sieć komunikacyjna przyciąga inwestorów, dając im możliwość szybkiego dotarcia do klientów zarówno w Polsce, jak i w całej Europie.

    Stabilność i Atrakcyjność Inwestycyjna Polski

    Polska zyskuje na znaczeniu dla inwestorów z Wielkiej Brytanii oraz Stanów Zjednoczonych, głównie dzięki stabilności politycznej oraz rosnącemu potencjałowi gospodarczemu. Mark Brzeziński, były ambasador USA w Polsce, podkreśla, że Polska to doskonałe miejsce do inwestowania, pełne możliwości nie tylko dla dużych metropolii, ale także dla mniejszych, mniej rozwiniętych regionów kraju. To właśnie w tych obszarach, jak Polska Wschodnia, inwestycje mogą pomóc zniwelować różnice w rozwoju.

    Dostęp do infrastruktury oraz wykwalifikowanej siły roboczej to kluczowe atuty, które wyróżniają Polskę na tle innych krajów regionu. Wysoki poziom znajomości języków obcych oraz umiejętności technologiczne pracowników sprawiają, że Polska staje się konkurencyjna nie tylko na rynku lokalnym, ale również globalnym. W kontekście inwestycji z Wielkiej Brytanii, wielu przedsiębiorców dostrzega w Polsce potencjał do rozwijania innowacyjnych projektów oraz wdrażania nowych technologii.

    Kluczowe Obszary Współpracy Gospodarczej

    Z raportów wynika również, że istnieją istotne obszary, w których Polska i Wielka Brytania mogą zacieśniać swoje relacje. Przemysł maszynowy, transport i logistyka, a także sektor IT i nowych technologii są szczególnie ważnymi dziedzinami, w których można zbudować długotrwałe i efektywne relacje. Współpraca w zakresie dostaw żywności, a także produkcji komponentów dla przemysłu, stanowi kolejną możliwość, która czeka na zbadanie przez polskich i brytyjskich przedsiębiorców.

    Zarówno Polska, jak i Wielka Brytania mają do zaoferowania bogaty wachlarz produktów i usług, które mogą być korzystne dla obu gospodarek. Eksperci przewidują, że współpraca ta będzie przybierać na sile, a okres po brexicie jedynie przyspieszy rozwój relacji handlowych pomiędzy tymi krajami.

    Wyzwania i Perspektywy

    Mimo pozytywnych tendencji, istnieją też wyzwania, które stoją przed Polską w kontekście dalszego rozwoju współpracy z Wielką Brytanią. Przyciąganie inwestycji w miarę rosnących kosztów pracy stawia przed polskimi przedsiębiorcami konieczność dalszej modernizacji i innowacji. Polska musi nie tylko utrzymać konkurencyjność w różnych sektorach, ale również rozwijać swoją infrastrukturę oraz system edukacji, aby sprostać wymaganiom rynku pracy.

    Niezależnie jednak od wyzwań, Polska ma szansę stać się liderem w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, czerpiąc z bogatej współpracy z Wielką Brytanią. Ambitne plany rozwoju oraz potencjał aktywnych partnerstw biznesowych mogą wzbogacić zarówno polską, jak i brytyjską gospodarkę. Długoterminowe relacje handlowe mają szansę na dalszy rozwój, o ile obie strony będą otwarte na innowacyjne rozwiązania i elastyczne metody współpracy.

    Suma summarum, rosnąca atrakcyjność inwestycyjna Polski oraz pozytywne tendencje w relacjach polsko-brytyjskich stają się niewątpliwie fundamentem sukcesu gospodarczego w nadchodzących latach. Kluczowe będzie zatem utrzymanie dynamiki współpracy oraz starania o stworzenie jeszcze bardziej korzystnych warunków dla inwestycji. Polska ma ogromny potencjał, który warto wykorzystać w celu dalszej rozbudowy silnych, zrównoważonych i odpornych relacji z Wielką Brytanią oraz innymi partnerami na całym świecie.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Wysoka akcyza na e-papierosy: zagrożenia dla zdrowia i polskich MŚP

    Wysoka akcyza na e-papierosy: zagrożenia dla zdrowia i polskich MŚP

    Regulacje akcyzowe na e-papierosy: zagrożenia dla zdrowia i gospodarki

    Prace nad nowymi regulacjami dotyczącymi akcyzy na e-papierosy oraz inne wyroby nikotynowe wzbudzają coraz większe kontrowersje. Wprowadzenie wysokiej akcyzy na jednorazowe e-papierosy, urządzenia do waporyzacji oraz podgrzewacze tytoniu ma na celu ograniczenie spożycia tych wyrobów, zwłaszcza wśród młodzieży. Jednakże eksperci ostrzegają, że te zmiany mogą wydawać się bardziej szkodliwe niż pożądane, skutkując dalszym wzrostem popularności tańszych i mniej zdrowych alternatyw oraz utrwalaniem nawyków palenia tradycyjnych papierosów.

    Nieprzemyślane podejście do polityki fiskalnej może przynieść negatywne konsekwencje. Krzysztof Łanda, prezes Fundacji Watch Health Care, podkreśla, że wprowadzenie akcyzy na e-papierosy powinno być przemyślane na podstawie zasady „mniejsze ryzyko, niższy podatek”. Radykalne zwiększenie fiskalnych obciążeń może jedynie zniechęcić palaczy do przejścia na mniej szkodliwe formy nikotyny, co zamiast zauważalnych korzyści zdrowotnych doprowadzi do dalszego wzrostu palenia tradycyjnych papierosów.

    Nowe regulacje i ich wpływ na rynek

    E-papierosy zyskały popularność w Europie, zwłaszcza wśród młodych ludzi, którzy uznają je za atrakcyjną alternatywę dla tradycyjnego palenia. W krajach takich jak Wielka Brytania czy Szwecja wprowadzono politykę redukcji szkód, zachęcając palaczy do korzystania z mniej szkodliwych produktów poprzez ulgi fiskalne. W Polsce dotychczas e-papierosy nie były objęte akcyzą, lecz nowa regulacja planuje wprowadzenie opodatkowania zarówno jednorazowych, jak i wielorazowych urządzeń do waporyzacji.

    Zmiany te mogą prowadzić do podwójnego opodatkowania, co wzbudza dodatkowe kontrowersje. Rząd planuje nałożenie 40 złotych akcyzy na sztukę urządzenia, co w praktyce oznacza, że ceny detaliczne e-papierosów mogą wzrosnąć o 50 zł. Regulacje wejdą w życie w 2025 roku, co rodzi obawy o realny wpływ na rynek oraz lokalne przedsiębiorstwa.

    Zagrożenia zdrowotne i gospodarcze

    Krzysztof Łanda zwraca uwagę na zdrowotne konsekwencje nowych przepisów. Ograniczając dostępność e-papierosów, rząd może zniechęcić osób do przejścia na mniej szkodliwe alternatywy, co w efekcie może skutkować dalszym wzrostem liczby palaczy tradycyjnych papierosów. Celem regulacji powinno być nie tylko ograniczenie nikotynizmu wśród młodzieży, ale także wsparcie palaczy w przestawieniu się na mniej szkodliwe opcje.

    Segment produktów do wapowania w Polsce jest w znacznej mierze reprezentowany przez małe i średnie przedsiębiorstwa, które mogą znacznie ucierpieć na skutek nowej akcyzy. Warto pamiętać, że wprowadzenie rygorystycznych przepisów może łatwo doprowadzić do wzrostu szarej strefy, co tylko skomplikuje sytuację finansową sektora, zmniejszając szanse na osiągnięcie założonych celów fiskalnych przez rząd.

    Podsumowanie i przyszłość rynku

    Eksperci prognozują, że nowe przepisy będą miały daleko idące konsekwencje dla zdrowia publicznego oraz gospodarki. Wzrost akcyzy może zniechęcić konsumentów do e-papierosów, co w praktyce oznacza, że palacze pozostaną przy tradycyjnych papierosach lub przeniosą się do kontaktów z szarej strefy. Problem ten, jak zauważa dr hab. Krzysztof Koźmiński, może doprowadzić do zwiększenia liczby palaczy oraz zmniejszenia możliwości skutecznego ograniczenia nikotynizmu w kraju.

    Regulacje te rysują klarowny obraz polityki zdrowotnej, która może wymagać większej refleksji nad rzeczywistymi skutkami nawyków palaczy i ich wpływem na codzienne życie. Decyzje podejmowane dzisiaj wpłyną na kształt rynku nikotynowego w Polsce oraz zdrowie obywateli w nadchodzących latach.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Bezpieczeństwo lekowe w Polsce: Inwestycje w lokalną produkcję leków i innowacyjne technologie

    Bezpieczeństwo lekowe w Polsce: Inwestycje w lokalną produkcję leków i innowacyjne technologie

    Leki w Polsce: Jak zwiększyć suwerenność i bezpieczeństwo farmaceutyczne?

    W Polsce tylko niewielka część leków sprzedawanych na rynku pochodzi z krajowej produkcji, co stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa lekowego. Zaledwie jedna trzecia sprzedawanych w Polsce leków jest wytwarzana na miejscu, podczas gdy średnia w Europie wynosi około 70%. W odpowiedzi na te niepokojące dane, Agencja Badań Medycznych ogłosiła nowy konkurs w ramach Krajowego Planu Odbudowy (KPO), który ma na celu wsparcie innowacyjnych technologii w biomedycynie. W ramach tego konkursu 112 milionów złotych zostanie przydzielonych na realizację 22 projektów, z których jeden koncentruje się na opracowywaniu generycznych leków stosowanych w terapii przewlekłej obturacyjnej choroby płuc (POChP) oraz astmy.

    Z danych przedstawionych przez Sebastiana Szymanka, prezesa spółki Polpharma, wynika, że Narodowy Fundusz Zdrowia w ubiegłym roku zrefundował 416 milionów opakowań leków, z czego jedynie 122 miliony pochodziły z polskich fabryk. Oznacza to, że około 70% leków musimy importować, co jest szczególnie problematyczne w obliczu rosnących wymagań dotyczących zaawansowanej technologii. Szymanek zwraca uwagę na konieczność zaangażowania dużych nakładów inwestycyjnych, które są niezbędne do rozwoju odpowiedniej infrastruktury technologicznej oraz badań nad nowymi produktami farmaceutycznymi.

    Warto odnotować, że wskaźnik suwerenności lekowej Polski nie był dotąd zadowalający – w 2020 roku wynosił zaledwie 0,32, co oznacza, że tylko 32% krajowego zapotrzebowania na leki mogło być pokryte przez lokalną produkcję. W porównaniu do innych krajów europejskich, takich jak Szwajcaria czy Irlandia, które potrafią wytworzyć znacznie więcej leków, Polska wciąż pozostaje w tyle. W krajach takich jak Wielka Brytania, Holandia czy Hiszpania wskaźnik suwerenności wynosi blisko 1, co oznacza, że potrafią one zaspokoić własne potrzeby farmaceutyczne niemal w całości.

    Szymanek podkreśla, że zrozumienie skali uzależnienia od importu leków to dopiero pierwszy krok w stronę poprawy bezpieczeństwa lekowego w Polsce. Kluczowe jest zidentyfikowanie technologii, które powinny być wspierane przez krajowe fundusze, aby zachęcić inwestorów do lokowania kapitału w badania i rozwój oraz produkcję leków w Polsce. W tej chwili realizacja tych celów staje się niezwykle istotna, ponieważ bez krajowej produkcji, przyszłość dostępu pacjentów do terapii staje się niepewna.

    Realizowany przez Agencję Badań Medycznych konkurs na innowacyjne technologie biomedyczne ma na celu nie tylko wzmocnienie krajowego przemysłu farmaceutycznego, ale również wsparcie badań nad nowymi terapiami. Pośród nagrodzonych projektów znajduje się również innowacyjny projekt Polpharmy, który skupia się na opracowywaniu wziewnych leków generycznych dla pacjentów z POChP i astmą. Leki generyczne mogą znacznie zwiększyć dostępność terapii, gdyż często są one znacznie tańsze od produktów oryginalnych.

    Polpharma planuje rozwój dwóch innowacyjnych produktów, które będą stanowić połączenie dwóch różnych substancji czynnych. W chwili obecnej znajdują się one jeszcze w ochronie patentowej, a projekt zakłada stworzenie bioekwiwalentnych inhalatorów oraz stopniowe inwestycje w linie technologiczne, które umożliwią produkcję tych leków w Polsce. Zapisano w projekcie, że po zakończeniu ochrony patentowej w marcu i listopadzie 2029 roku, nowe leki zostaną wprowadzone na rynek, co powinno pozytywnie wpłynąć na dostępność terapii dla pacjentów.

    Uniezależnienie się od importu leków jest kluczowym krokiem w budowaniu suwerenności lekowej Polski. Z danych NFZ wynika, że CO piąta osoba po 40. roku życia choruje na POChP, co przekłada się na około 2 miliony pacjentów, a liczba osób z astmą jest porównywalna. Wzrost popytu na lokalną produkcję leków staje się zatem nie tylko potrzebą rynku, ale także społeczną odpowiedzialnością.

    Przewodniczący europejskiej Komisji Zdrowia Publicznego, Adam Jarubas, również podkreślał, że Unia Europejska musi zminimalizować swoje uzależnienie od importu leków, zwłaszcza substancji czynnych, które są niezbędne do produkcji. W ostatnim czasie wiele krajów wzięło na siebie odpowiedzialność za zwiększenie bezpieczeństwa lekowego, uruchamiając fundusze oraz realizując projekty, które mają chronić lokalne rynki farmaceutyczne. Szymanek zauważa, że Polska powinna czerpać z tych doświadczeń i podjąć działania na rzecz wzmocnienia własnej suwerenności lekowej.

    Pandemia COVID-19 była dla Europy momentem, w którym ujawniła się pełna skalę uzależnienia od importu leków, szczególnie tych produkowanych w Azji. Kryzys pokazał, jak istotne jest posiadanie własnych zasobów farmaceutycznych i jak leki mogą stać się narzędziem strategicznym, także w polityce. W odpowiedzi na wyzwania, jakie niosła ze sobą pandemia, wiele państw postanowiło wprowadzić zakazy eksportowe, co miało na celu ochronę krajowych rynków przed niedoborami.

    Podsumowując, aby Polska mogła stać się samowystarczalna w zakresie produkcji leków, konieczne są wieloletnie inwestycje w technologie, badania oraz rozwój. Wspieranie lokalnych przedsiębiorstw farmaceutycznych i zwiększanie ich konkurencyjności może przynieść korzyści nie tylko pacjentom, ale również całej gospodarce. Tylko poprzez skoncentrowanie się na krajowych projektach i funduszach możemy zbudować stabilny, niezależny system ochrony zdrowia, który zapewni wszystkim obywatelom dostęp do niezbędnych terapii.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Polski Rynek AGD: Wyzwania i Perspektywy na Przyszłość w Obliczu Konkurencji

    Polski Rynek AGD: Wyzwania i Perspektywy na Przyszłość w Obliczu Konkurencji

    Przemysł AGD w Polsce: Wyzwania, możliwości i przyszłość

    Polska wciąż pozostaje kluczowym graczem na europejskim rynku sprzętu AGD, jednak w obliczu rosnącej konkurencji z krajów trzecich, szczególnie Chin, staje przed wieloma wyzwaniami. Zmiany w otoczeniu rynkowym, zmniejszona produkcja oraz rosnąca presja ze strony importu to tylko niektóre z trudności, z jakimi boryka się branża. Mimo to, eksperci dostrzegają pozytywne sygnały, które mogą świadczyć o nadchodzącym ożywieniu.

    Produkcja AGD w Polsce: Statystyki i najnowsze trendy

    Rok ubiegły przyniósł Polsce produkcję aż 26 milionów urządzeń AGD, w tym ponad 23 milionów z kategorii dużych sprzętów. Warto zauważyć, że pomimo zawirowań na rynku, wartość produkcji pozostała na porównywalnym poziomie w stosunku do 2023 roku. Interesującym zjawiskiem jest natomiast znaczący wzrost sprzedaży małego AGD, który zwiększył się o 16% w porównaniu z rokiem ubiegłym, podczas gdy sprzedaż dużego AGD wzrosła o 6%.

    Wojciech Konecki, prezes zarządu APPLiA Polska, podkreśla, że po okresie pandemii nastąpił spadek produkcji w skali całej branży, co było wynikiem nadmiernej konsumpcji podczas lockdownów. Obecnie, po trudnych latach, istnieje szansa na odbudowę rynku, a prognozy na 2024 rok dają również powody do optymizmu.

    Kondycja fabryk AGD w Polsce: Zatrudnienie i inwestycje

    W kraju funkcjonuje obecnie 35 fabryk, które zatrudniają około 100 tysięcy pracowników, zarówno bezpośrednio, jak i pośrednio. Przemysł AGD w Polsce jest jednym z kluczowych sektorów gospodarki, co znajduje odzwierciedlenie w inwestycjach wynoszących ponad 8 miliardów złotych w latach 2020-2024.

    Jednakże do końca 2025 roku przewiduje się spadek liczby fabryk do 32, co może wpłynąć na przyszłość tego sektora. Mimo spadku liczby zakładów produkcyjnych, Polska nadal utrzymuje pozycję lidera na europejskim rynku AGD, z aż 36% udziałem w produkcji. W takich segmentach jak pralki, suszarki do ubrań oraz zmywarki, udział ten jest jeszcze bardziej znaczący, wynosząc odpowiednio 52% i 59%.

    Międzynarodowe relacje i eksport polskiego AGD

    Najwięksi odbiorcy polskiego sprzętu AGD to Niemcy, a pozostałe kraje, takie jak Wielka Brytania, Francja i Włochy, również odgrywają istotną rolę na tym rynku. Eksport stanowi kluczowy element produkcji, z ponad 85% wyrobów trafiających na rynki zagraniczne. Dla branży szczególnie istotne są zmiany w niemieckim popycie, gdyż mają one duży wpływ na polski sektor produkcji.

    Tymczasem na rynku unijnym obserwuje się wzrost importu dużego AGD spoza UE, który obecnie wynosi 49%. W Polsce również nastąpił znaczący wzrost importu, wynoszący 13% w ujęciu rocznym, a w przypadku sprzętu chińskiego aż 54%.

    Konkurencja z Chinami i przyszłe wyzwania

    Chiny dominują na rynku eksportu dużego AGD, z 35% udziałem, podczas gdy Polska plasuje się na drugiej pozycji z 9% udziałem. Polskie fabryki wyróżniają się w produkcji suszarek do ubrań i zmywarek, osiągając udziały odpowiednio 31% i 19%.

    Wojciech Konecki zwraca uwagę na rosnącą konkurencję ze strony takich krajów jak Turcja i Rumunia. Import dużego AGD, szczególnie z Chin, staje się coraz bardziej znaczący, co zwiększa presję na polskich producentów. W związku z tym branża apeluje do rządu o wsparcie dla lokalnych inwestycji oraz produkcji, by stawić czoła zagrożeniom wynikającym z nieuczciwego importu.

    Optymizm pomimo wyzwań: Co przyniesie przyszłość?

    Mimo trudności, branża AGD w Polsce pozostaje umiarkowanym optymistą. Wyzwaniami, które ciągle pozostają, są niepewność dotycząca niedoboru kadr, zmniejszający się popyt oraz rosnąca presja z nieuczciwym importem. Przyszłość przemysłu wymaga szczególnej uwagi na łańcuchy dostaw oraz konieczność ulepszania warunków zatrudnienia. Wiele wskazuje na to, że Polska skupi się na rozwoju automatyzacji i robotyzacji, które mogą być kluczowe dla przyszłej konkurencyjności sektora.

    Konecki wskazuje również na potrzebę deregulacji, która mogłaby ulżyć polskim producentom od uciążliwych przepisów, zwłaszcza w kontekście regulacji środowiskowych oraz obciążeń administracyjnych. W branży AGD ważne jest również poszerzenie zakresu mechanizmu CBAM, co mogłoby przyczynić się do poprawy konkurencyjności lokalnych producentów.

    Wśród postulatów skierowanych do władz znalazły się także zalecenia dotyczące ułatwienia zatrudniania pracowników z zagranicy. To ważne działanie ma na celu wsparcie rozwoju polskiego przemysłu i zwiększenie innowacyjności.

    Podsumowanie: Co czeka nas w przyszłości?

    Mimo wielu wyzwań, przyszłość polskiego przemysłu AGD wydaje się pełna nadziei. Kluczowe znaczenie ma tu nie tylko wsparcie ze strony rządu, ale także rozwój lokalnych innowacji i dostosowanie się do zmieniającego się rynku. Konkurencja międzynarodowa stawia przed polskimi producentami nowe wyzwania, ale i możliwości, które mogą przyczynić się do dalszego rozwoju sektorów AGD w kraju.

    Niezależnie od tego, jak będzie się kształtować rynek w najbliższych latach, pewne jest jedno: Polska pozostanie jednym z kluczowych graczy w Europie, coraz bardziej adaptując się do globalnych trendów oraz zmieniającego się otoczenia gospodarczego.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA