Tag: Waldemar Buda

  • Reforma Unijnej Polityki Spójności: Nowe Priorytety w Budżecie UE na Lata 2021-2027

    Reforma Unijnej Polityki Spójności: Nowe Priorytety w Budżecie UE na Lata 2021-2027

    Reforma polityki spójności w Unii Europejskiej – nowy kierunek rozwoju

    W ostatnich dniach, na wrześniowej sesji Parlamentu Europejskiego, przegłosowano istotne zmiany w unijnej polityce spójności oraz funduszach socjalnych. Reforma, będąca wynikiem długoterminowych dyskusji, pozwoli krajom członkowskim na alokację środków finansowych w kierunku nowych priorytetów, takich jak rozwój przemysłu obronnego, infrastruktura podwójnego zastosowania, a także odporność na niedobory wody. Te zmiany mają na celu zwiększenie elastyczności w wykorzystywaniu funduszy, co prawdopodobnie wpłynie na przyszłe perspektywy finansowe Unii Europejskiej.

    Nowe priorytety i ich znaczenie dla krajów członkowskich

    Środki przeznaczone na politykę spójności w latach 2021–2027 wynoszą aż 392 miliardy euro, co czyni je kluczowym elementem wsparcia dla państw członkowskich. Realizacja tych funduszy odbywa się poprzez różnorodne dedykowane programy, w tym Fundusz Spójności, Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego czy Europejski Fundusz Społeczny Plus. Polska, korzystając z tych możliwości, otrzymała łącznie ponad 76 miliardów euro, w tym 3,8 miliarda euro z Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji.

    Jak zauważa Krzysztof Hetman, poseł do Parlamentu Europejskiego, wprowadzenie nowych priorytetów oznacza skierowanie środków z polityki spójności na obronność oraz wsparcie dla przemysłu zbrojeniowego. Kluczowe jest, aby te fundusze dotarły przede wszystkim do małych i średnich przedsiębiorstw, które produkują tzw. produkty dual use, służące zarówno dla sektora wojskowego, jak i cywilnego. Reforma polityki spójności jest więc krokiem w stronę zmodernizowania podejścia do finansowania w obliczu zmieniającej się rzeczywistości geopolitycznej.

    Elastyczność funduszy i nowe możliwości inwestycyjne

    W wyniku wprowadzonych zmian, państwa członkowskie oraz regiony zyskają możliwość kierowania części środków z polityki spójności na nowe cele. Do kluczowych obszarów przesunięcia funduszy należą przemysł obronny oraz mobilność wojskowa. Wprowadzenie infrastruktury podwójnego zastosowania wymaga wsparcia w zakresie umiejętności cywilnych oraz obronnych, co będzie miało pozytywny wpływ na bezpieczeństwo całej Unii Europejskiej.

    Polityka spójności skoncentruje się również na małych i średnich firmach oraz regionach mniej uprzywilejowanych. Zatem inwestycje dużych przedsiębiorstw w technologie obronne będą możliwe jedynie w tych obszarach, gdzie PKB na mieszkańca znajduje się poniżej średniej unijnej, co ma na celu zapewnienie równowagi w rozwoju. Krzysztof Hetman podkreśla, że osiągnięto istotny sukces, przekonując partnerów w UE do akceptacji nowego kierunku alokacji funduszy.

    Odporność na kryzysy i nowe inwestycje w infrastrukturę

    Wsparcie dla odporności na niedobory wody oraz inwestycji w infrastrukturę energetyczną jest kolejnym istotnym elementem reformy. Umożliwienie inwestycji w zrównoważoną gospodarkę wodną oraz transformację energetyczną jest konieczne w kontekście rosnących potrzeb społecznych oraz ekologicznych. Krzysztof Hetman zauważa, że ma to związek z dążeniem do obniżenia kosztów energii, co jest istotne zarówno dla przedsiębiorstw, jak i gospodarstw domowych.

    Dodatkowo, wprowadzenie możliwości korzystania z zaliczek na nowe priorytety po przekierowaniu co najmniej 10% środków z programu na te cele otwiera drzwi do szybszego rozwoju inicjatyw. Umożliwi to regionom graniczącym z Rosją, Białorusią i Ukrainą uzyskanie większej elastyczności finansowej.

    Przyszłość polityki spójności: wyzwania i pytania

    Choć wprowadzenie elastyczności w gospodarowaniu środkami jest krokiem naprzód, wciąż pozostaje wiele niewiadomych związanych z przyszłymi perspektywami budżetowymi. Krzysztof Hetman zwraca uwagę, że w obliczu zbliżających się wyborów budżetowych na lata 2028–2034, konieczne jest przygotowanie nowych propozycji, które będą adekwatnie odpowiadały na bieżące wyzwania. Wciąż trwa debata na temat bardziej centralistycznego podejścia do polityki spójności, co budzi kontrowersje wśród europarlamentarzystów.

    Waldemar Buda, poseł do Parlamentu Europejskiego, przestrzega przed cięcia w polityce spójności, wskazując na negatywne konsekwencje dla rolników, miast i regionów. W opinii niektórych eurodeputowanych, bardziej elastyczne podejście do budżetu powinno uwzględniać różnorodne cele, ale nie kosztem najważniejszych polityk, które wspierają rozwój Unii Europejskiej.

    Perspektywy inwestycji i roli rolnictwa w nowym budżecie

    Na ostatniej sesji europarlamentarzyści podjęli również dyskusję na temat wspólnej polityki rolnej po 2027 roku. Postulowana jest konieczność zapewnienia większych kwot oraz odrębnych budżetów na rolnictwo, z jednoczesnym ograniczeniem biurokracji. Właściwe finansowanie obszarów wiejskich powinno zostać niezależne od polityki spójności.

    Zarówno Krzysztof Hetman, jak i Waldemar Buda podkreślają, że kluczowe jest utrzymanie odpowiednich strumieni finansowych dla regionów i rolników. W kontekście nadchodzących reform, kluczowe będzie znalezienie balansu między nowymi wyzwaniami a już istniejącymi potrzebami, co może mieć fundamentalne znaczenie dla rozwoju polityki spójności na poziomie unijnym.

    Podsumowanie: nowe wyzwania w złożonym świecie polityki unijnej

    Reformy w unijnej polityce spójności to niewątpliwie krok w stronę większej elastyczności i dostosowania funduszy do aktualnych potrzeb krajów członkowskich. W obliczu rosnących wyzwań, takich jak bezpieczeństwo militarne, kryzysy energetyczne czy zmiany klimatyczne, istnieje potrzeba przemyślanego i odpowiedzialnego wydawania pieniędzy budżetowych.

    Dyskusje na temat kierunku rozwoju polityki spójności będą z pewnością kontynuowane, a odpowiednie zrozumienie i dostosowanie się do zmieniającej się rzeczywistości będzie kluczem do sukcesu w nadchodzących latach. Przed Unią stoi wyzwanie, by nie tylko wspierać rozwój, ale także zapewnić, że każdy kraj członkowski ma równe szanse w korzystaniu z funduszy, co może wpłynąć na przyszłość całego regionu.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Kontrowersje wokół umowy handlowej UE z Mercosurem: zagrożenia dla polskich rolników i wpływ na bezpieczeństwo żywnościowe

    Kontrowersje wokół umowy handlowej UE z Mercosurem: zagrożenia dla polskich rolników i wpływ na bezpieczeństwo żywnościowe

    Umowa z Mercosurem: Geopolityczne i Gospodarcze Aspekty

    Umowa handlowa Unii Europejskiej z grupą krajów Ameryki Południowej, znana jako Mercosur, staje się coraz bardziej kontrowersyjna w kontekście zaostrzającej się sytuacji geopolitycznej oraz obaw dotyczących lokalnego rolnictwa. W szczególności, europosłowie z Prawa i Sprawiedliwości (PiS) zwracają uwagę na pewne niepokojące aspekty, które mogą prowadzić do pośredniego wspierania Rosji w kontekście jej działań na Ukrainie. W szczególności podkreślają, że Brazylia, jako główny importer rosyjskich nawozów, odgrywa kluczową rolę w tym problemie.

    Zgodnie z ostatnimi danymi, Brazylia stała się jednym z najważniejszych odbiorców rosyjskich nawozów, co wywołuje obawy wśród polityków i organizacji rolniczych w UE. W ciągu ostatnich lat wartość importu nawozów z Rosji do Brazylii wzrosła do astronomicznych pięciu miliardów dolarów rocznie, a w dokumentach wspierających obawy krytyków umowy wskazano, że może to oznaczać finansowanie działań wojennych w Ukrainie.

    Waldemar Buda, europoseł z PiS, mówi: „Mamy przełomowy moment w kwestii umowy z Mercosurem. Dotarliśmy do dokumentów, które wskazują, że z ostatnich lat wynika, że Brazylia stała się największym importerem rosyjskich nawozów.” To stwierdzenie budzi poważne wątpliwości co do etycznych i strategicznych fundamentów umowy, której celem ma być usprawnienie handlu między Unią Europejską a krajami Ameryki Południowej.

    Geopolityczne Konsekwencje Umowy

    W szczególności, przyjęcie umowy z Mercosurem w kontekście konfliktu na Ukrainie zyskuje na znaczeniu nie tylko politycznym, ale także geopolitycznym. W sytuacji, gdy Stany Zjednoczone zastanawiają się nad wprowadzeniem sankcji drugiego stopnia wobec krajów współpracujących z Rosją, Unia Europejska może znaleźć się w niekorzystnej sytuacji, skutkującym konfliktami handlowymi z krajami Ameryki Południowej i USA. Trudności te mogą przyczynić się do jeszcze większych napięć na międzynarodowej scenie gospodarczej.

    „Donald Trump mówi o możliwości wprowadzenia sankcji drugiego stopnia, podczas gdy Unia Europejska planuje przekazywać 20 miliardów dolarów Brazylii poprzez import ich produktów spożywczych” – dodaje Buda. W świetle tych informacji pojawia się pytanie, czy UE może prowadzić taką politykę handlową, która będzie wspierać Rosję, a jednocześnie nie zagrażać wpływom amerykańskim.

    Obawy Rolnicze i Gospodarcze

    Jednak poza kwestiami geopolitycznymi, umowa budzi również poważne obawy dotyczące stanu rolnictwa w Unii Europejskiej. Polska, jako kraj o silnym sektorze rolnym, może odczuć negatywne skutki importu tańszych produktów rolnych z Ameryki Południowej, takich jak mięso wołowe, drób czy soja. Polscy rolnicy oraz organizacje branżowe ostrzegają, że takie działania mogą prowadzić do destabilizacji krajowego rynku, zmniejszając tym samym ceny skupu i osłabiając pozycję rodzimego rolnictwa.

    Waldemar Buda zwraca uwagę, że te kwestie mogą okazać się ważniejsze niż dotychczasowe obawy dotyczące relacji handlowych z innymi krajami. „Musimy zdać sobie sprawę, że podpisując umowę z Mercosurem, nie tylko wspieramy prywatne interesy, ale również zagrażamy bezpieczeństwu żywnościowemu z perspektywy długoterminowej.”

    Unijne Standardy i Kontrole

    Kwestia spełniania unijnych standardów sanitarno-epidemiologicznych także budzi kontrowersje. Komisja Europejska twierdzi, że wszystkie produkty importowane z krajów Mercosuru będą musiały spełniać europejskie normy, co jednak nie uspokaja sceptyków. Organizacje takie jak Copa-Cogeca podkreślają, że już teraz, nawet przy ograniczonej skali, import tych produktów stawia w trudnej sytuacji lokalnych producentów, a w dłuższej perspektywie może poważnie zaszkodzić całemu sektorowi rolnemu.

    „Boję się, że umowa Mercosur to przehandlowanie bezpieczeństwa żywnościowego Europejczyków za zyski niemieckiego biznesu. Na tej umowie stracą głównie polscy producenci żywności, co może okazać się katastrofą dla lokalnego rolnictwa” – podkreśla Jadwiga Wiśniewska, europosłanka z PiS. Jej zdaniem, taka polityka przyniesie korzyści jedynie wybranym podmiotom w Niemczech, w przeciwieństwie do reszty Europy.

    Ekologia i Zrównoważony Rozwój

    Nie można także zapominać o wpływie, jaki umowa ta wywiera na środowisko. Zwiększony eksport wołowiny, soi oraz innych produktów może przyczynić się do dalszego wylesiania Amazonii, co stoi w sprzeczności z założeniami Europejskiego Zielonego Ładu. Działania mające na celu redukcję emisji CO2 oraz skracanie łańcuchów dostaw mogą zostać poważnie podważone przez wprowadzenie tańszej żywności z Ameryki Południowej, która często produkowana jest w sposób niezgodny z europejskimi normami.

    „Z jednej strony Unia Europejska stara się promować zrównoważony rozwój, a z drugiej – otwiera drzwi dla produktów, które mogą zagrażać zdrowiu Europejczyków” – alarmuje Wiśniewska. Przypomina, że import żywności o niskiej jakości może prowadzić do wzrostu chorób i problemów zdrowotnych, co jest kolejnym argumentem przeciwko umowie.

    Podsumowanie Przyszłości Umowy

    Patrząc na przyszłość umowy z Mercosurem, ważne jest, aby wszystkie zainteresowane strony mogły wypracować kompromis, który uwzględni zarówno aspekty geopolityczne, jak i obawy dotyczące lokalnego rolnictwa oraz środowiska. Trudności związane z importem mogą być poważnym zagrożeniem dla stabilności rynków lokalnych w Europie, którego skutki mogą być odczuwalne przez długie lata. W obliczu rosnącego napięcia geopolitycznego oraz niepewności ekonomicznej, każda decyzja dotycząca tej umowy wymaga poważnego namysłu i refleksji nad jej długofalowymi skutkami dla jakości życia Europejczyków.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Polska wprowadza bezpłatną diagnostykę endometriozy – krok w stronę lepszej opieki dla pacjentek

    Polska wprowadza bezpłatną diagnostykę endometriozy – krok w stronę lepszej opieki dla pacjentek

    Endometrioza w Europie: Problemy, wyzwania i nowe rozwiązania

    Coraz więcej państw członkowskich Unii Europejskiej staje przed wyzwaniem, jakim jest endometrioza – choroba dotykająca wiele kobiet, nie tylko w Polsce, ale w całym regionie. Na jej temat zapanowało w ostatnich latach znaczne zainteresowanie, co było widoczne podczas ostatniej debaty w Parlamencie Europejskim. W obliczu rosnącej świadomości na temat endometriozy, coraz więcej państw zaczyna wprowadzać programy diagnostyczne i lecznicze, które mają na celu poprawę jakości życia pacjentek.

    Szacuje się, że endometrioza dotyka około 10% kobiet w wieku rozrodczym, co w skali całej Unii Europejskiej oznacza około 14 milionów chorych. Niestety, jedna z największych bolączek związanych z tą chorobą to niezwykle długi czas diagnozowania – średnio wynosi on od 7 do 10 lat. W tym czasie pacjentki zmagają się nie tylko z chronicznym bólem, ale również z licznymi konsekwencjami zdrowotnymi, psychologicznymi i społecznymi. Koszty związane z tą chorobą są ogromne, a raporty wskazują, że wynoszą one nawet 30 miliardów euro rocznie, głównie z powodu zwolnień lekarskich.

    Czym jest endometrioza?

    Endometrioza to choroba, w której komórki błony śluzowej macicy (endometrium) zaczynają rozwijać się poza jej jamą. Mogą osiedlać się na innych narządach, takich jak jelita, pęcherz moczowy, a czasami nawet w wątrobie czy płucach. Zmiany hormonalne prowadzą do stanów zapalnych, które objawiają się wewnętrznymi krwawieniami oraz tworzeniem blizn i zrostów. Tego rodzaju uszkodzenia powodują chroniczny ból, który znacząco utrudnia codzienne funkcjonowanie. Ponadto, endometrioza może prowadzić do niepłodności oraz zwiększa ryzyko rozwoju nowotworów, takich jak rak jajnika czy piersi.

    Problem ignorowania endometriozy

    Podczas sesji w Parlamencie Europejskim zwrócono uwagę na fakt, że endometrioza przez wiele lat była marginalizowana. Cierpiące na tę chorobę kobiety często słyszały, że „musi boleć”, co podkreśla niedostateczną percepcję powagi tego problemu w polityce zdrowotnej. Teraz jednak sytuacja się zmienia. Uczestnicy debaty wzywali Komisję Europejską do przyjęcia strategii, która uwzględniałaby potrzeby pacjentek i podejście do problemu wieloaspektowo.

    Waldemar Buda, europoseł z Prawa i Sprawiedliwości, zauważył, że polityka zdrowotna nie jest w pełni skoordynowana na poziomie unijnym, co powoduje różnice w podejściu do problemu w różnych krajach. W Polsce dostęp do specjalistów i świadomość dotycząca endometriozy jest nadal niska, a działania Ministerstwa Zdrowia pozostawiają wiele do życzenia. Sygnały z Unii Europejskiej mogą stanowić impuls do działań w tym zakresie.

    Nowy model opieki w Polsce

    Od 1 lipca Ministerstwo Zdrowia w Polsce wprowadziło nowy model opieki nad pacjentkami z endometriozą, oferując bezpłatny dostęp do diagnostyki oraz leczenia. Model ten obejmuje zarówno leczenie zachowawcze, jak i operacyjne, a także wsparcie psychologiczne i dietetyczne. Ważnym elementem jest edukacja zarówno lekarzy, jak i pacjentek na temat tej choroby, co ma na celu zwiększenie świadomości i możliwości diagnostycznych.

    Jak podkreślił Waldemar Buda, zwiększenie świadomości wśród społeczeństwa i lekarzy może doprowadzić do lepszych rezultatów w diagnozowaniu i leczeniu endometriozy, co jest niezwykle istotne dla jakości życia pacjentek.

    Równość płci w kontekście zdrowia

    Podczas debaty zwrócono również uwagę na problemy zdrowotne związane z płcią, które są często stygmatyzowane i niedostatecznie badane. Istnieje wyraźny brak równości w dostępie do opieki zdrowotnej, a różnice między kobietami a mężczyznami wciąż są pomijane w badaniach naukowych. Komisja Europejska oraz europosłowie apelują o większe uwzględnienie tych aspektów w polityce zdrowotnej, co ma szansę przyczynić się do lepszej opieki nad kobietami cierpiącymi na endometriozę.

    Działania na poziomie europejskim

    W niektórych krajach Unii Europejskiej, takich jak Hiszpania czy Portugalia, wprowadzono już płatny urlop menstruacyjny dla kobiet z endometriozą. To ważny krok w kierunku uznania problemów zdrowotnych kobiet jako istotnych w polityce zdrowotnej. Uczestnicy debaty jednogłośnie opowiadali się za zwiększeniem finansowania badań nad endometriozą oraz promowaniem szerokiej edukacji na ten temat, zarówno na poziomie krajowym, jak i unijnym.

    Wnioski i przyszłość

    Endometrioza to problem o wymiarze społecznym, zdrowotnym i ekonomicznym. W odpowiedzi na rosnącą świadomość tego schorzenia władze europejskie zaczynają dostrzegać potrzebę bardziej skoncentrowanych działań. Zmiany w polityce zdrowotnej, programy wsparcia dla pacjentek oraz dalsza edukacja są kluczowe, aby poprawić jakość życia kobiet z endometriozą. Niezbędne są dalsze inicjatywy w zakresie badań oraz wsparcia dla pacjentek, aby nie tylko lepiej zrozumieć tę chorobę, ale także wypracować skuteczne metody jej leczenia. W obliczu powyższych wyzwań ważne jest, aby każdy kraj członkowski Unii Europejskiej podejmował konkretne kroki w walce z endometriozą, by zapewnić równy dostęp do opieki zdrowotnej dla wszystkich kobiet.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Polska Prezydencja w UE: Brak Skutecznej Obrony Interesów w Umowie z Mercosur

    Polska Prezydencja w UE: Brak Skutecznej Obrony Interesów w Umowie z Mercosur

    Polska w obliczu umowy Mercosur: analiza szans, zagrożeń i politycznych rozgrywek

    Polska, pomimo pełnienia prezydencji w Radzie Unii Europejskiej, nie zdołała w pełni wykorzystać możliwości obrony swoich interesów w kontekście kontrowersyjnej umowy handlowej z krajami Mercosur. Ocena ta, przedstawiona przez europosła Waldemara Budę z Prawa i Sprawiedliwości, ma swoje uzasadnienie w szerszym kontekście politycznym i społecznym. Umowa ta, szeroko krytykowana przez rolników w całej Europie, wywołuje obawy dotyczące zalania rynku tańszą żywnością z Ameryki Południowej. W nadchodzących tygodniach sytuacja może się zaostrzyć, a działania Polski w tej sprawie mogą zdetermino zasady gry na arenie europejskiej.

    Prezydencja Polski: działania i zaniechania

    W listopadzie 2024 roku polski rząd jednogłośnie sprzeciwił się umowie handlowej między Unią Europejską a Mercosur w jej proponowanej formie. Ministerstwo Rolnictwa, uznając zablokowanie porozumienia za priorytet polskiej prezydencji, poruszyło kwestię konieczności stworzenia mniejszości blokującej w Radzie UE. Niemniej jednak, politycy opozycji wskazują, że rządowe działania są niewystarczające, a rzeczywiste działania na arenie międzynarodowej były znikome. Waldemar Buda zarzuca rządowi brak inicjatywy oraz efektywności w prowadzeniu rozmów, co skutkuje stagnacją w kwestii kluczowych zagrożeń dla polskiego rolnictwa.

    Mniejszość blokująca a rzeczywistość polityczna w UE

    Aby zablokować umowę Mercosur, Polska potrzebuje wsparcia co najmniej 45% państw członkowskich, reprezentujących 35% ludności UE. Polska, w sojuszu z Francją, podejmowała rozmowy z innymi krajami, jednak sytuacja okazała się skomplikowana. Wiele państw zgłasza zastrzeżenia, ale nie deklaruje wyraźnie, że zagłosuje przeciwko umowie. Waldemar Buda zauważa, że Niemcy mają znacznie większą siłę oddziaływania na proces decyzyjny i dążą do wprowadzenia umowy, co stawia Polskę w trudnej sytuacji. Polityka opóźnień, z jaką mamy do czynienia, może zakończyć się realizacją umowy, co stanowiłoby znaczną porażkę polskiego rządu.

    Korzyści i zagrożenia płynące z umowy Mercosur

    Według Komisji Europejskiej, umowa ma otworzyć nowe możliwości rynkowe dla europejskich eksporterów produktów rolno-spożywczych w Ameryce Południowej. Wydaje się, że Unia jest przekonana o konieczności zwiększenia eksportu, zwłaszcza w obliczu zmieniającego się rynku globalnego. Niemniej jednak, obawy polskiego rządu dotyczą zbyt wysokich kontyngentów taryfowych dla krajów Mercosur oraz potencjalnej utraty konkurencyjności polskiego rolnictwa.

    Waldemar Buda zauważa, że dla krajów takich jak Brazylia czy Argentyna umowa przynosi wyłącznie korzyści, umożliwiając dostęp do rynku UE dla ich produktów rolno-spożywczych. Taki stan rzeczy stawia Polskę w niekorzystnej pozycji, jako że polski sektor rolniczy boryka się z problemami z konkurencją, co może prowadzić do niekorzystnych skutków dla lokalnych producentów.

    Bezpieczeństwo żywnościowe Europy: priorytet czy utopia?

    Rolnicy w Polsce dostrzegają w umowie zwiększone ryzyko, jakie stwarza ona dla unijnej produkcji rolno-spożywczej. Niższe standardy ochrony żywności w Ameryce Południowej mogą doprowadzić do zalania rynku tańszymi produktami, co w dłuższej perspektywie zagraża bezpieczeństwu żywnościowemu Europejczyków. Konflikty zbrojne, pandemia oraz zakłócenia w łańcuchach dostaw wskazują na konieczność zwiększenia własnej produkcji w Europie.

    Waldemar Buda podnosi istotne pytania dotyczące przyszłości polskiego rolnictwa oraz roli, jaką powinno ono odgrywać w kontekście globalnej gospodarki. Jego zdaniem, powinniśmy stawiać na samowystarczalność, a nie na zależność od tanich produktów importowanych z krajów trzecich. Warto zastanowić się nad tym, jakie kroki powinny zostać podjęte, aby zapewnić bezpieczeństwo żywnościowe w obliczu tak dynamicznych zmian na rynku.

    Podsumowanie: wyzwania i przyszłość

    Polska stoi przed wieloma wyzwaniami w kontekście umowy Mercosur, które wymagają odpowiedniej strategii oraz przemyślanej polityki. Wygląda na to, że rząd pomimo wcześniejszych zapewnień, ma problem z zbudowaniem efektywnej koalicji na rzecz blokady umowy, co stawia pod znakiem zapytania przyszłość polskiego rolnictwa. Umowa z Mercosur może przynieść korzyści niektórym krajom, ale dla Polski jest ona źródłem poważnych obaw dotyczących struktury rynku oraz przyszłości lokalnych producentów.

    Powinniśmy dążyć do ochrony naszych interesów, a także starać się zrozumieć, że przyszłość rynku europejskiego zależy od zdolności do adaptacji w obliczu wyzwań globalizacji. Współpraca, sojusze oraz wyważona polityka to klucze do sukcesu w tej nieprzewidywalnej rzeczywistości.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Nielegalna produkcja i przemyt wyrobów tytoniowych w Polsce: Wzrost szarej strefy w 2024 roku

    Nielegalna produkcja i przemyt wyrobów tytoniowych w Polsce: Wzrost szarej strefy w 2024 roku

    Rosnący problem nielegalnej produkcji i przemytu wyrobów tytoniowych w Polsce i Europie

    W ostatnich latach zauważalny jest niepokojący trend związany z nielegalną produkcją oraz przemytem wyrobów tytoniowych, zarówno w Polsce, jak i w całej Europie. Zgodnie z raportem KPMG, w 2024 roku co jedenasty papieros wypalany w Europie miał swoje źródło w nielegalnych kanałach. W naszym kraju sytuacja jest jeszcze bardziej alarmująca – co dwudziesty piąty papieros pochodził z szarej strefy. Po trzech latach spadków, polski szary rynek znów dynamicznie rośnie, co budzi wiele obaw. W pierwszej części 2025 roku znacząco spadła legalna sprzedaż papierosów, tytoniu do skręcania i podgrzewanego tytoniu. Głównym impulsem dla rozwoju szarej strefy były krajowe podwyżki akcyzy oraz propozycje Komisji Europejskiej, wspierane przez Holandię, dotyczące nowelizacji przepisów akcyzowych.

    Ekspansja szarej strefy i jej konsekwencje

    Warto zadać pytanie, jakie są główne przyczyny rozwoju szarej strefy. Jak zaznaczył Pasquale Tridico, włoski europoseł z Ruchu Pięciu Gwiazd, jednym z kluczowych czynników jest wzrost podatków na wyroby tytoniowe, co przyczynia się do ich droższego nabywania i jednocześnie stwarza popyt na tańsze, nielegalne alternatywy. W przeszłości wiele krajów, w tym Włochy, zmagało się z podobnymi problemami, jednak dzięki skoordynowanym działaniom udało się skutecznie ograniczyć przemyt. Tridico podkreśla, że kluczowe jest znalezienie równowagi między ceną tytoniu a walką z nielegalnym rynkiem.

    Raport KPMG z 2024 roku wskazuje, że szara strefa w Europie stanowi 9,2 proc. rynku tytoniowego, co przekłada się na roczne straty budżetowe w wysokości 14,9 miliarda euro. Najwyższy udział nielegalnych papierosów odnotowano we Francji, Irlandii i Finlandii, gdzie skala zjawiska jest naprawdę alarmująca. W Holandii, z uwagi na wysokie koszty legalnych wyrobów tytoniowych, aż 40 proc. papierosów pochodzi z nielegalnych źródeł zagranicy.

    Reakcje polityków i propozycje działań

    Zdecydowana większość ekspertów oraz polityków zwraca uwagę na potrzebę zmian w podejściu do legislacji dotyczącej akcyzy. Zgłaszane są postulaty dotyczące lepszego uszczelniania granic i walki z nielegalnym handlem. Waldemar Buda z partii Europejscy Konserwatyści oraz Reformatorzy dostrzega, że różnorodność stawek akcyzowych w Unii Europejskiej sprzyja rozwojowi szarej strefy. Jego zdaniem, nieodpowiedzialne podnoszenie akcyzy może prowadzić do jeszcze większych problemów z nielegalnym handlem.

    W Polsce w 2024 roku z nielegalnych źródeł pochodziło około 1,85 miliarda papierosów, co oznacza wzrost o 23,3 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym. Straty dla polskiego budżetu z tego tytułu sięgają 312 milionów euro, co pokazuje, jak bardzo poważny jest to problem. Co więcej, w 2025 roku legalna sprzedaż tytoniu do skręcania oraz produktów podgrzewanych spadła na skutek radykalnych podwyżek akcyzy.

    Ekonomiczne skutki wprowadzenia nowych przepisów

    Planowana nowelizacja akcyzowej dyrektywy tytoniowej przez Komisję Europejską, która ma na celu zwiększenie minimalnej stawki akcyzy na papierosy, może prowadzić do dalszego wzrostu szarej strefy. Obawy przedstawiają eksperci, którzy przestrzegają przed skutkami nadmiernego obciążenia podatkowego, które mogą jeszcze bardziej przyczynić się do wybuchu przemytu. Potrzebujemy złotego środka, który umożliwi połączenie skutecznych działań przeciwko nielegalnemu handlowi z odpowiedzialną polityką podatkową wobec wyrobów tytoniowych.

    Polska, jako największy producent wyrobów tytoniowych w Unii Europejskiej, może ucierpieć finansowo, jeśli procesy legislacyjne będą prowadzone w sposób nieprzemyślany i chaotyczny. Strategia polegająca na drastycznym zwiększaniu akcyzy może bowiem zagrażać nie tylko przedsiębiorcom, ale i całemu rynkowi.

    Działania przyszłości: współpraca na poziomie europejskim

    W kontekście problemu przemytu tytoniu w Europie kluczowe jest, aby państwa członkowskie ściśle współpracowały w zakresie wymiany informacji i wspólnych działań przeciwko nielegalnemu handlowi. Działania te powinny być kompleksowe i dobrze zorganizowane, żeby skutecznie przeciwdziałały narastającym problemom. Współpraca z innymi krajami w zakresie zwalczania przemytnictwa oraz tworzenie adekwatnych przepisów mogą znacznie przyczynić się do ograniczenia czarnego rynku.

    Jak wynika z analizy publikowanej przez Fundację Wolności Gospodarczej, polityka akcyzowa powinna być prowadzona w sposób przemyślany, uwzględniający nie tylko konieczność walki z nielegalnym rynkiem, ale też realny wpływ na dobrobyt gospodarczy kraju. Wysoka akcyza prowadzi do uszczuplenia legalnej sprzedaży oraz obniżenia wpływów do budżetu, co jest zjawiskiem szkodliwym dla całego społeczeństwa.

    Podsumowanie

    Rising levels of illegal tobacco production and smuggling represent a pressing issue for both Poland and Europe as a whole. The balance between taxation and the survival of legal markets is delicate and necessitates informed policy-making. It is essential for legislative chambers to take a step back, reassess existing strategies, and work toward more sustainable solutions that discourage illegal activities while safeguarding public health and economic interests. Implementation of coordinated measures at the European level along with prudent tax policies may provide a way forward in combating the dual challenges of smuggling and the viability of the tobacco industry.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA