Tag: VAT

  • Potencjał eksportowy MŚP: Kluczowe wyzwania i szanse na rynkach zagranicznych

    Potencjał eksportowy MŚP: Kluczowe wyzwania i szanse na rynkach zagranicznych

    Ekspansja zagraniczna polskich MŚP: Szanse i wyzwania

    Ekspansja zagraniczna staje się dla polskich firm sektora małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) nie tylko możliwością, ale również wyzwaniem pełnym obaw i niepewności. Z raportu „Trendy w sektorze MŚP i e-commerce”, opracowanego przez DPD Polska oraz Polską Agencję Inwestycji i Handlu (PAIH), wynika, że aż 70 proc. badanych przedsiębiorstw dostrzega potencjał wzrostu przychodów poprzez dostęp do szerszej bazy klientów. Co więcej, dla co trzeciej firmy ekspansja oznacza szansę na budowę marki o światowej renomie. Mimo ogromnych możliwości, wielu polskich przedsiębiorców wciąż zmaga się z obawami związanymi z kosztami, regulacjami prawnymi oraz logistyką, co może hamować ich rozwój.

    Obawy przed wyjściem za granicę

    Marcin Graczyk, rzecznik prasowy PAIH, podkreśla, że strach przed międzynarodową działalnością wiąże się z brakiem wiedzy na temat rynku i regulacji w krajach, w które chcą exportować polskie firmy. Wysokie koszty przesyłek to najczęściej wymieniana przeszkoda, na którą zwraca uwagę 59 proc. respondentów. Ponadto około połowa badanych stwierdza, że złożoność przepisów prawno-podatkowych, takich jak cło, odprawy oraz VAT, przytłacza ich na tyle, że rezygnują z działań eksportowych. Problematyczny wydaje się także proces zwrotu towarów, co budzi obawy u 39 proc. firm.

    Mit o kosztach logistyki

    Łukasz Zembowicz z DPD Polska zauważa, że wiele obaw jest opartych na nieprawdziwych mitach. Wbrew powszechnym przekonaniom, koszty logistyki międzynarodowej stają się coraz bardziej dostępne i akceptowalne dla małych i średnich firm. Warto zauważyć, że logistyka jest kluczowym elementem strategii ekspansyjnej, dlatego zrozumienie i odpowiednie jej zaplanowanie mogą zdziałać cuda dla rozwoju surowców. Przesyłki do różnych krajów europejskich mogą odbywać się sprawnie, a mali przedsiębiorcy powinni zyskać pewność, że ich towary dotrą do klientów w dobrym stanie.

    Nowe rynki, nowe możliwości

    Z danych zawartych w raporcie wynika, że 29 proc. przedstawicieli sektora MŚP kieruje część swojej sprzedaży poza Polskę. Najczęściej wybieranymi kierunkami eksportowymi są państwa Unii Europejskiej (82 proc.), Wielka Brytania (12 proc.) oraz Stany Zjednoczone (6 proc.). Zwiększenie sprzedaży za granicą, w szczególności w krajach ościennych, może znacząco wpłynąć na rozwój polskiego biznesu. Eksperci dostrzegają potencjał rynku europejskiego, który liczy 450 mln mieszkańców, co stwarza olbrzymie możliwości dla polskich firm.

    Kreatywność i współpraca jako klucz do sukcesu

    Z perspektywy PAIH, kluczowym krokiem jest zapewnienie polskiemu przedsiębiorcy dostępu do rzetelnych informacji oraz wsparcia w zakresie kulis funkcjonowania na rynkach zagranicznych. Marcin Graczyk tłumaczy, że istotne jest nie tylko zrozumienie aktualnego stanu rozwoju firmy, ale również dostrzeganie momentów, w których przedsiębiorca powinien myśleć o ekspansji. Działania edukacyjne i konsultacyjne mają na celu rozwijanie umiejętności przedsiębiorców w podejmowaniu odważnych kroków na międzynarodowej scenie.

    Potencjał rynku e-commerce

    Z danych raportu ECDB „eCommerce in Europe 2025” wynika, że wartość e-commerce w Europie w 2024 roku ma osiągnąć 709 mld dolarów i wzrosnąć do 901 mld dolarów w 2028 roku. W szczególności rynek e-commerce w Europie Środkowo-Wschodniej przeżywa dynamiczny rozwój, co stwarza nowe możliwości dla polskich MŚP. Wartość e-commerce w Bułgarii wzrosła do 2,34 mld euro w 2024 roku, a w Czechach aż 80 proc. konsumentów dokonuje zakupów online. To oznacza, że przedsiębiorcy, którzy potrafią dostosować się do trendów oraz wyzwań związanych z e-handlem, mają szansę na znaczący sukces.

    Wsparcie instytucjonalne

    DPD Polska oraz PAIH zainicjowały platformę edukacyjną czasnaeksport.eu, której celem jest wsparcie sektora MŚP w ekspansji na rynki zagraniczne. Umożliwia ona dostęp do informacji o zarządzaniu ryzykiem walutowym, optymalizacji procesów logistycznych oraz wyborze odpowiednich platform sprzedażowych. W przemyśle e-commerce, gdzie zmiany zachodzą z dnia na dzień, wiedza i umiejętność szybkiego adaptowania się są kluczowe dla przetrwania i rozwoju.

    Podsumowanie

    Ekspansja zagraniczna polskich MŚP to nie tylko wyzwanie, ale również ogromna szansa na rozwój i spożytkowanie potencjału rynkowego. Dzięki wsparciu instytucjonalnemu oraz nowym narzędziom edukacyjnym przedsiębiorcy mogą zyskać wiedzę i umiejętności, które uczynią ich konkurencyjnymi na międzynarodowych rynkach. Kluczowe jest zrozumienie, że każdy krok w stronę międzynarodowej obecności to nie tylko ryzyko, ale również potencjalne zyski.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Obniżki stóp procentowych w Polsce: Jak inflacja wpływa na decyzje Rady Polityki Pieniężnej?

    Obniżki stóp procentowych w Polsce: Jak inflacja wpływa na decyzje Rady Polityki Pieniężnej?

    Przyszłość inflacji i stóp procentowych w Polsce: Co nas czeka?

    Inflacja, która przez ostatni czas wielokrotnie była tematem licznych analiz i debat ekonomicznych, obecnie znajduje się w pasmie dopuszczalnych odchyleń od celu inflacyjnego. Wydaje się, że ten stan rzeczy może trwać przez dłuższy czas, co dostrzega również Rada Polityki Pieniężnej. W nadchodzących posiedzeniach możemy spodziewać się obniżek stóp procentowych, co jest zgodne z prognozami niektórych ekonomistów. Dr Jarosław Janecki, znakomity wykładowca Szkoły Głównej Handlowej, sugeruje, że rozsądnym poziomem głównej stopy procentowej byłoby 3,5–4 proc., co dałoby możliwość obniżek o 100–150 punktów bazowych.

    Stan inflacji w Polsce a ceny żywności i energii

    Z danych przedstawionych przez Główny Urząd Statystyczny wynika, że w lipcu inflacja konsumencka spadła do poziomu 3,1 proc. w ujęciu rocznym, co jest najniższą dynamiką od czasu, gdy w 2024 roku częściowo zniesiono ograniczenia cen energii oraz przywrócono VAT na żywność. Obecny poziom inflacji wskazuje, że znalazła się ona w przedziale 1,5–3,5 proc. – odzwierciedlając cel inflacyjny Narodowego Banku Polskiego, wynoszący 2,5 proc., oraz dopuszczalne odchylenia od tego celu. Warto zauważyć, że ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły średnio o 4,9 proc. w porównaniu z lipcem 2024 roku, podczas gdy ceny nośników energii wzrosły o 2,4 proc., a paliwa do prywatnych środków transportu spadły o 6,8 proc. w skali roku.

    Inflacja bazowa i prognozy na przyszłość

    Inflacja bazowa, która nie uwzględnia cen żywności i energii, osiągnęła w lipcu wartość 3,3 proc., co stanowi niewielki spadek w stosunku do 3,4 proc. w czerwcu. Jest to poziom akceptowalny przez bank centralny. Zgodnie z raportem inflacyjnym, w trzecim kwartale średnia inflacja powinna wynosić 2,9 proc. W IV kwartale prognozy sugerują wzrost do 3,6 proc., co miałoby związek z planowanym rozmrożeniem cen energii. Rząd zamierza jednak wstrzymać się z tym ruchem do końca roku, co może mieć kluczowe znaczenie dla przyszłych decyzji Rady Polityki Pieniężnej.

    Oczekiwania Rady Polityki Pieniężnej

    Jak przewiduje dr Jarosław Janecki, Rada Polityki Pieniężnej na wrześniowym posiedzeniu prawdopodobnie podejmie decyzję związaną z obniżeniem stóp procentowych, biorąc pod uwagę niską inflację, która spełnia wymagania celu. Również stabilizacja cen energii oraz rosnąca siła nabywcza płac, która już nie jest dwucyfrowa, ale oscyluje wokół 8 proc., może skłonić do dalszych rozważania nad obniżkami stóp procentowych. Już teraz można zauważyć, że główna stopa procentowa Narodowego Banku Polskiego wynosi 5 proc., a jej redukcja z pewnością wpłynęłaby na poprawę sytuacji ekonomicznej.

    Obniżki stóp procentowych a stabilność cen

    Wielu ekonomistów zwraca uwagę na możliwe obniżki stóp procentowych w najbliższych miesiącach, które mogą nastąpić już we wrześniu albo październiku, biorąc pod uwagę dalsze losy pozostałości tarczy antyinflacyjnej. Istnieje również możliwość, że decyzje zapadną w listopadzie, po zapoznaniu się z aktualnymi prognozami opublikowanymi przez Departament Analiz Ekonomicznych NBP. Jak zauważają specjaliści, istnieje duża przestrzeń do obniżek, co może być korzystne dla stabilizacji rynku.

    Celem takiej strategii jest osiągnięcie stopy procentowej w granicach 3,5–4 proc. w dłuższym okresie, co może sprzyjać stabilności cen oraz wzrostowi gospodarczemu. Jak podaje dr Janecki, jeśli inflacja stabilizuje się na poziomie 2,1 proc., co wydaje się być możliwe według ostatnich prognoz Narodowego Banku Polskiego, to dalsze obniżki stóp nie powinny zakłócać równowagi na rynku.

    Podsumowanie

    Dalszy rozwój sytuacji inflacyjnej oraz decyzje Rady Polityki Pieniężnej w Polsce będą kluczowe dla kraju. Spadek inflacji oraz stabilizacja cen żywności i energii mogą sprzyjać korzystnym decyzjom dotyczącym stóp procentowych, co w efekcie wpłynie na kondycję gospodarki. Z perspektywy społeczeństwa, obniżki stóp mogą przynieść ulgę kredytobiorcom oraz polepszyć sytuację wielu polskich rodzin. Warto więc śledzić te zmiany z uwagą, by lepiej zrozumieć, na co można liczyć w nadchodzących miesiącach.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Znaczenie branży piwowarskiej w polskiej gospodarce: Przemiany i wyzwania 2024

    Znaczenie branży piwowarskiej w polskiej gospodarce: Przemiany i wyzwania 2024

    Wpływ branży piwowarskiej na polską gospodarkę: Kluczowe dane i prognozy na przyszłość

    Branża piwowarska, będąca jednym z istotnych filarów polskiej gospodarki, odgrywa kluczową rolę w generowaniu dochodów budżetowych oraz tworzeniu miejsc pracy. Według najnowszego raportu opracowanego przez Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych (CASE), sektor ten jest odpowiedzialny za 3% dochodów budżetowych oraz zatrudnia około 85 tysięcy osób. Mimo to, rynek piwa przeżywa obecnie poważne problemy, które mogą mieć dalekosiężne konsekwencje zarówno dla samych browarów, jak i dla całej gospodarki.

    Spadek sprzedaży i nadwyżka produkcyjna

    Z danych wynika, że rynek piwa w Polsce doświadcza istotnych spadków, które skutkują nadwyżką mocy produkcyjnych przekraczającą 10 milionów hektolitrów. Kluczowymi czynnikami wpływającymi na ten spadek są wzrost kosztów działalności, malejąca konsumpcja oraz zmiany regulacyjne, które uderzają w same browarniki.

    Zatrudnienie i wpływy podatkowe w branży piwowarskiej

    Całkowita wartość dodana wynikająca z działalności branży piwowarskiej przekracza 20,5 miliarda złotych, co odpowiada 0,56% krajowego PKB. Całościowe zatrudnienie generowane przez piwowarstwo to ponad 85 tysięcy miejsc pracy. W 2024 roku wydatki budżetowe z działalności branży piwowarskiej wyniosły 18 miliardów złotych, w tym 3,58 miliarda złotych z tytułu akcyzy oraz około 5,3 miliarda złotych z podatku VAT. To podkreśla pozycję branży jako jednego z największych płatników podatków w Polsce.

    Eksport piwa: szansa na rozwój

    Branża piwowarska nie tylko wspiera krajowe zatrudnienie, ale również przyczynia się do wzrostu eksportu. W ciągu ostatnich pięciu lat całkowity eksport piwa wzrósł z 0,81 do 2,19 miliona hektolitrów. Największymi rynkami zbytu dla polskiego piwa są Niemcy, Holandia oraz Francja. Prognozy wskazują, że w najbliższych latach możliwy jest dalszy wzrost eksportu, co stwarza szansę na rozwój branży oraz wzmocnienie pozycji Polski na rynku międzynarodowym.

    Wpływ branży piwowarskiej na inne sektory

    Nie można jednak zapominać, że branża piwowarska oddziałuje na wiele innych sektorów gospodarki. Raport CASE podkreśla, że jedno stanowisko pracy w browarze generuje aż 10 kolejnych miejsc w sektorach powiązanych, takich jak gastronomia, handel, rolnictwo czy usługi transportowe. W 2024 roku branża piwowarska zapewniała zatrudnienie dla 8,7 tysiąca osób, a jednocześnie wspierała zatrudnienie w sektorze handlu i usług, które zatrudniały 26,7 tysiąca pracowników.

    Perspektywy dla sektora rolnictwa

    Przejrzystość związku między produkcją piwa a dostawami surowców rolnych staje się coraz bardziej widoczna. Spadek produkcji piwa w sezonie 2024/2025 może skutkować ograniczeniem wykorzystania zbóż do produkcji słodu o około 9%. To z kolei negatywnie wpłynie na lokalnych producentów rolnych oraz obniży zapotrzebowanie na jęczmień browarny. Jednakże rozwijający się segment piw bezalkoholowych może okazać się nową szansą dla współpracy z rolnikami, zwłaszcza w kontekście innowacji produktowych.

    Innowacje w branży i ich wpływ na rynek jabłek

    Innowacje w przemyśle piwowarskim nie ograniczają się tylko do zmian w produkcji piwa. Wzrost wykorzystania jabłek w produkcji piw smakowych oraz bezalkoholowych wyraźnie manifestuje się w statystykach – w 2024 roku branża wykorzystywała około 30 tysięcy ton jabłek rocznie, co stanowi zaledwie 1% całej produkcji jabłek w Polsce. To pokazuje, jak równolegle rozwijają się różne sektory, a innowacje w jednym obszarze mogą sprzyjać rozwojowi innego.

    Wyzwania dla branży w kontekście gospodarki

    Produkcja piwa w Polsce w latach 2019–2024 pozostała na stabilnym poziomie, jednak przewidywania dotyczące przyszłości są mniej optymistyczne. Trend spadkowy na rynku piwa, spowodowany pandemią COVID-19, inwazją Rosji na Ukrainę oraz wysoką inflacją, prowadzi do niestabilności w sektorze. Konieczność ograniczenia wydatków przez konsumentów oraz wzrastające koszty działalności mogą być dla browarów poważnym zagrożeniem.

    Wnioski i kierunki na przyszłość

    Branża piwowarska w Polsce, mimo trudnej sytuacji, wciąż pozostaje jednym z kluczowych elementów krajowej gospodarki. Jej wpływ na zatrudnienie i dochody budżetowe jest nie do przecenienia. Konieczne jest jednak, aby polityka gospodarcza uwzględniła znaczenie tego sektora oraz jego powiązania z innymi branżami. To, w jakim tempie rynek piwa będzie się kurczył, zdeterminuje wpływ na dalszy rozwój nie tylko browarów, ale i całej gospodarki. W odpowiedzi na zmiany rynkowe oraz preferencje konsumentów, branża piwowarska ma szansę na rozwój w kierunkach innowacyjnych, co pozwoli jej przetrwać i dostosować się do dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Krajowy System e-Faktur: Nowe Regulacje i Wyzwania dla Firm w 2026 Roku

    Krajowy System e-Faktur: Nowe Regulacje i Wyzwania dla Firm w 2026 Roku

    Rewolucja w fakturowaniu: Krajowy System e-Faktur i jego wprowadzenie w Polsce

    W obliczu nadchodzących zmian na polskim rynku księgowym, Krajowy System e-Faktur (KSeF) zapowiada się jako przełomowe rozwiązanie, które wejdzie w życie 1 lutego 2026 roku. Ministerstwo Finansów opublikowało szczegółową dokumentację techniczną, jednak podstawowe przepisy regulujące funkcjonowanie KSeF wciąż są w fazie legislacyjnej. Wprowadzenie tego systemu stanowić będzie wyzwanie dla wielu przedsiębiorstw, co potwierdzają wyniki badania „Barometr nastrojów polskich księgowych 2025”. Zmiany te budzą obawy, szczególnie w kontekście chaosu organizacyjnego i niejasności przepisów.

    Krajowy System e-Faktur – co to takiego?

    Krajowy System e-Faktur jest planowane jako centralny rejestr dla wszystkich przedsiębiorstw, które będą zobowiązane do przesyłania swoich dokumentów w formie ustrukturyzowanej. Przemiana ta zastąpi dotychczasowe metody obiegu faktur – zarówno papierowych, jak i elektronicznych. Głównym celem wprowadzenia KSeF jest zwiększenie bezpieczeństwa transakcji oraz uszczelnienie systemu podatkowego, co ma przyczynić się do zmniejszenia luk w przychodach budżetowych. Umożliwi to również efektywniejsze monitorowanie obrotu gospodarczego przez organy podatkowe.

    30 września 2025 roku planowane jest udostępnienie środowiska testowego API KSeF, co pozwoli dostawcom oprogramowania oraz przedsiębiorstwom na przeprowadzenie testów nowych funkcjonalności. Już na listopad bieżącego roku przewiduje się uruchomienie testowej wersji przeglądarkowej Aplikacji Podatnika KSeF, co pomoże użytkownikom w praktycznym zaznajomieniu się z systemem.

    Obawy związane z wprowadzeniem KSeF

    Wiele organizacji wyraża niepokój związany z transformacją systemu obiegu faktur. Janina Fornalik, doradca podatkowy i partner w MDDP, podkreśla, że biorąc pod uwagę krótki czas pozostały do obowiązkowego wdrożenia KSeF, firmy powinny zacząć przygotowania już teraz. Duże organizacje muszą przeanalizować nie tylko aspekty techniczne, ale także dostosować swoje procesy biznesowe oraz umowy z kontrahentami do nowych wymogów.

    Początkowo KSeF ma być obowiązkowy dla największych podatników, którzy osiągną sprzedaż na poziomie powyżej 200 milionów zł w roku 2024. Inne przedsiębiorstwa będą musiały dostosować się do nowego systemu w ciągu dwóch miesięcy. Tylko mali przedsiębiorcy, których transakcje nie przekraczają określonych kwot, będą mieli dodatkowy czas na wdrożenie systemu.

    Wszelkie zmiany mają swoje konsekwencje

    Z badania „Barometr nastrojów polskich księgowych” wynika, że 27,9 procent badanych księgowych obawia się chaosu organizacyjnego, co może skutkować problemami w komunikacji z klientami oraz wyciekiem danych. Istnieją także obawy dotyczące dodatkowych obowiązków sprawozdawczych, takich jak Jednolity Plik Kontrolny dla podatku dochodowego od osób prawnych (JPK CIT), który również wejdzie w życie w 2026 roku.

    Janina Fornalik zwraca uwagę na to, że najważniejszym wyzwaniem będzie sama implementacja KSeF oraz adaptacja do nowego formatu faktury ustrukturyzowanej, która będzie obowiązywać zarówno w transakcjach krajowych, jak i międzynarodowych. Choć faktury dla klientów indywidualnych będą mogły być wystawiane w KSeF dobrowolnie, przedsiębiorstwa muszą być w pełni przygotowane na zmiany w obiegu dokumentów.

    Perspektywy na przyszłość

    W ubiegłorocznym badaniu przeprowadzonym przez PMR Market Experts i Comarch, 44 procent średnich i dużych firm w Polsce nie potrafiło określić działań podjętych w celu integracji z KSeF. Zaledwie 2 procent organizacji zdecydowało się na testy i pilotaż systemów, co pokazuje, że wiele przedsiębiorstw wciąż nie jest gotowych na nadchodzące zmiany. W miarę jak instytucje nauczą się funkcjonować w nowym ramach prawnych, możliwe, że KSeF przyniesie korzyści zarówno dla organów podatkowych, jak i dla podatników.

    Digitalizacja podatków jest globalnym trendem, a KSeF wpisuje się w szeroką tendencję do poprawy efektywności poboru VAT. Pakiet VIDA (VAT in the Digital Age), który ma zacząć obowiązywać w Unii Europejskiej od 2030 roku, ma na celu dalsze usprawnienie e-fakturowania. W Polsce, zmiany spowodowane wprowadzeniem KSeF będą miały swoje konsekwencje do 2035 roku, przyczyniając się do zmniejszenia luki VAT z obecnych 13,5 proc. do 6,9 proc. w przyszłym roku.

    Dzięki KSeF oraz JPK CIT przewiduje się dalsze redukowanie luk w systemie podatkowym, co może zniechęcić oszustów podatkowych. Doradcy podatkowi wskazują, że KSeF stanie się ogromnym zasobem danych dla organów podatkowych, co umożliwi lepszą weryfikację rozliczeń VAT-owskich oraz skuteczną eliminację nieprawidłowości.

    Podsumowanie

    Krajowy System e-Faktur niesie ze sobą wiele wyzwań i obaw, jednak równocześnie stwarza możliwości do poprawy efektywności obiegu dokumentów oraz transparentności systemu podatkowego. Przedsiębiorstwa powinny intensywnie pracować nad przygotowaniami do nadchodzących zmian, aby skutecznie dostosować się do wymagań KSeF, które wejdą w życie w 2026 roku. Tylko odpowiednie działania i strategia adaptacyjna pozwolą na skuteczne sprostanie nowym obowiązkom, a w dłuższym okresie na skorzystanie z korzyści, które KSeF i digitalizacja podatków mogą przynieść.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Niepewność w przepisach podatkowych: Główne problemy polskich przedsiębiorców w 2025 roku

    Niepewność w przepisach podatkowych: Główne problemy polskich przedsiębiorców w 2025 roku

    Zmiany w przepisach podatkowych w Polsce: Co czeka przedsiębiorców w 2025 roku?

    Polski system podatkowy od lat budzi obawy wśród przedsiębiorców, co potwierdzają wyniki raportu „Przedsiębiorcy pod lupą fiskusa 2025”, przygotowanego przez MDDP we współpracy z Konfederacją Lewiatan. Wzrastająca liczba zmiennych interpretacji przepisów oraz ogólna niepewność dotycząca prawa podatkowego stają się codziennością dla wielu firm, co znacznie komplikuje ich działalność i strategiczne planowanie. Na horyzoncie rysują się nie tylko zawirowania związane z dotychczasowymi regulacjami, ale również nowości, które wpłyną na sposób funkcjonowania biznesów w Polsce.

    Niejednolitość interpretacji przepisów

    Jednym z najczęściej podnoszonych problemów jest brak spójności w interpretacji tych samych przepisów w różnych urzędach skarbowych. Przemysław Pruszyński, dyrektor Departamentu Podatkowego w Konfederacji Lewiatan, wskazuje, że przedsiębiorcy często spotykają się z sytuacjami, w których te same przepisy są rozumiane w sposób diametralnie różniący się w zależności od lokalizacji. Około 2,6 tys. gmin w Polsce generuje 2,6 tys. własnych organów podatkowych, co może prowadzić do sytuacji, gdzie ta sama nieruchomość opodatkowana jest na różne sposoby. Takie rozbieżności powodują nie tylko frustrację, ale również niepewność, znacznie utrudniając codzienną działalność przedsiębiorstw.

    Zmiany w regulacjach a długoterminowe planowanie

    Dynamiczne zmiany przepisów podatkowych stwarzają trudności w długoterminowym planowaniu działalności gospodarczej. Andrzej Nikończyk, przewodniczący Rady Podatkowej Konfederacji Lewiatan, podkreśla, że dla przedsiębiorców istotne jest posiadanie możliwej do przewidzenia i stabilnej ramy prawnej. Wprowadzenie nowych regulacji, takich jak Krajowy System e-Faktur, czy zmiany w przepisach dotyczących podatku od nieruchomości, mogą wprowadzić nowe wyzwania, które w połączeniu z ciągłymi modyfikacjami przepisów stają się istotnym problemem. Przemiany te mogą nie tylko wpłynąć na codzienną działalność, ale również na ogólną rentowność przedsiębiorstw.

    Potrzeba partnerskiego podejścia

    Przedsiębiorcy w Polsce coraz bardziej odczuwają potrzebę partnerskiego podejścia ze strony urzędów skarbowych. Oczekują oni, że ich głos w konsultacjach dotyczących nowych przepisów będzie brany pod uwagę. Przykłady z ostatnich lat pokazują, że urzędnicy są coraz bardziej otwarci na współpracę z przedstawicielami sektora prywatnego, co może przyczynić się do lepszego dostosowania przepisów do realiów prowadzenia biznesu. Wysłuchanie potrzeb i oczekiwań przedsiębiorców może pomóc w tworzeniu bardziej przystępnego i zrozumiałego prawa, które zminimalizuje istniejące obawy.

    E-wymiana danych a nowe technologie

    Jednym z kluczowych tematów do dyskusji na niedawno odbytym Kongresie Rady Podatkowej Konfederacji Lewiatan był Krajowy System e-Faktur. Wprowadzenie tego systemu zapowiada wielką rewolucję w kwestii obiegu dokumentów w firmach. Z punktu widzenia technologii stanowi to ogromne wyzwanie, gdyż każda firma będzie musiała dostosować swoje systemy księgowe do wymogów Ministerstwa Finansów. Rekomendacje dotyczące e-fakturowania mogą wymusić ujednolicenie praktyk obiegu dokumentów, co z kolei niewątpliwie przyniesie zmiany organizacyjne wewnątrz przedsiębiorstw. W kontekście wyboru odpowiednich rozwiązań technicznych, znaczną rolę odgrywa czas, gdyż przedsiębiorcy mają zaledwie kilka miesięcy na wdrożenie nowego systemu.

    Wpływ regulacji na ceny produktów

    Stabilność przepisów podatkowych ma bezpośredni wpływ na działalność gospodarcza i ceny oferowanych produktów. W warunkach niepewności przedsiębiorcy często zmuszeni są do przewidywania ryzyk, które mogą wpływać na ich działalność. Zwiększone ryzyko przenosi się na wyższe ceny produktów i usług, co ostatecznie może wpłynąć na konkurencyjność ich ofert na rynku. Zmiany regulacyjne, dotyczące przede wszystkim podatków, mogą więc bezpośrednio wpływać na zachowania konsumentów i ogólną gospodarkę.

    Wyjątkowa rola konsultacji w tworzeniu przepisów

    Przykład otwartości Ministerstwa Finansów na współpracę z przedsiębiorcami pokazuje znaczenie konsultacji w tworzeniu nowych regulacji. Zauważalne zainteresowanie udziałem przedsiębiorców w procesach kształtowania przepisów może przyczynić się do większej efektywności i zrozumiałości nowego prawa. Uczestnictwo w konsultacjach daje im możliwości wyrażenia swoich obaw oraz wskazania potencjalnych problemów związanych z proponowanymi rozwiązaniami. Taka współpraca ma szansę przynieść korzyści obu stronom, gdzie zrozumienie realiów wojny regulacyjnej stanie się fundamentem dla bardziej spójnego systemu.

    Kluczowe wyzwania dla przedsiębiorców w 2025 roku

    Nowe regulacje, takie jak Krajowy System e-Faktur oraz zmiany w opodatkowaniu nieruchomości, pojawiają się w czasach, gdy przedsiębiorcy w Polsce borykają się z niepewnością i złożonością obowiązujących przepisów. Wprowadzenie systemu kaucyjnego, który będzie obowiązywał od października tego roku, również będzie miało swoje konsekwencje dla sfery podatków. Każda niezwrócona butelka będzie podlegała opodatkowaniu VAT, co rodzi nowe pytania oraz wyzwania.

    Podczas gdy zmiany regulacyjne mogą generować wiele trudności, istnieją również możliwości ich wykorzystania jako narzędzi do poprawy jakości procesów wewnętrznych w przedsiębiorstwie. Współpraca z administracją oraz aktywne uczestnictwo w procesie legislacyjnym stają się kluczowymi elementami, które mogą wpłynąć na przyszłość polskich przedsiębiorstw.

    Podsumowanie

    Podsumowując, złożoność przepisów podatkowych w Polsce, w połączeniu z ciągłymi zmianami i wyzwaniami, jakie stawiają nowo wprowadzone regulacje, stają się poważnym problemem dla przedsiębiorców. Zmiany, takie jak Krajowy System e-Faktur czy nowelizacje dotyczące podatku od nieruchomości, mają zarówno swoje zalety, jak i wady. Kluczem do lepszego zrozumienia i adaptacji do tych zmian jest aktywne uczestnictwo w konsultacjach oraz współpraca z administracją skarbową. Tylko w ten sposób można osiągnąć stabilność oraz przewidywalność, które pomogą przedsiębiorcom w zbudowaniu silniejszej pozycji na rynku.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Ujednolicenie regulacji w UE kluczowe dla rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw

    Ujednolicenie regulacji w UE kluczowe dla rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw

    Ujednolicenie przepisów w Unii Europejskiej – Klucz do rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw

    W obliczu współczesnych wyzwań, przed którymi stają przedsiębiorcy w Unii Europejskiej, zwłaszcza ci działający w sektorze małych i średnich firm, nie można zignorować problemu skomplikowanego i rozdrobnionego systemu regulacji. Różnice w przepisach między krajami członkowskimi stają się barierą, która ogranicza możliwości ekspansji zagranicznej. W dobie e-commerce takie ograniczenia mogą być szczególnie dotkliwe. Wiele firm apeluje o ujednolicenie regulacji, co pozwoliłoby na bardziej płynne funkcjonowanie na wspólnym rynku. Istotnym zjawiskiem w tej kwestii jest także tzw. gold-plating, czyli wprowadzanie przez niektóre kraje dodatkowych przepisów, które wykraczają poza wymogi unijne.

    Zgodnie z raportami opracowanymi przez takie postacie jak Marin Draghiego czy Enrico Lettę, harmonizacja przepisów jest kluczowym krokiem ku lepszemu wykorzystaniu potencjału jednolitego rynku. Uproszczenie i ujednolicenie regulacji z pewnością ułatwiłoby życie małym i średnim przedsiębiorcom, którzy często zmagają się z biurokratycznymi przeszkodami na międzynarodowych rynkach. Jak zauważa Mariusz Mielczarek, dyrektor ds. regulacji i sektora publicznego Amazon w regionie CEE, brak spójności przepisów staje się poważną przeszkodą w rozwoju i zwiększaniu konkurencyjności firm.

    Ekspansja w unijnym rynku staje się szczególnie wyzwaniem, gdy weźmie się pod uwagę, że regulacje w Europie są znacznie bardziej rygorystyczne niż w takich krajach jak Chiny czy Stany Zjednoczone. Wyniki badania Europejskiego Banku Inwestycyjnego pokazują, że aż 61% firm uznaje nadmiar regulacji za najpoważniejszą długoterminową barierę dla inwestycji. Z kolei w 2023 roku 55% małych i średnich przedsiębiorstw zgłosiło przeszkody regulacyjne jako największe wyzwanie, przed którym stoi. Te problemy są szczególnie dotkliwe dla start-upów oraz średnich firm, które w obliczu trudności z zatrudnieniem oraz problemów z łańcuchem dostaw muszą zmagać się z dodatkowymi regulacjami.

    Raport Enrico Letty podkreśla niedostatek przyjaznych regulacji, które mogłyby wspierać rozwój biznesu. Przedsiębiorców obciążają trudności związane z rejestracją do VAT w różnych krajach. Obecne przepisy zmuszają ich do rejestracji w każdym państwie, w którym zamierzają prowadzić sprzedaż, co wiąże się z dodatkowymi kosztami. Podobnie sprawa wygląda w przypadku rozszerzonej odpowiedzialności producenta, gdzie obowiązki raportowania mogą generować znaczące wydatki i obciążenia administracyjne.

    W Europie aktualnie obowiązuje około 100 regulacji dotyczących zarządzania odpadami, co stawia producentów w trudnej sytuacji. Badania wskazują, że przedsiębiorstwa planujące sprzedaż na wspólnym rynku UE muszą składać nawet 300 raportów rocznie, co pochłania średnio 37 dni roboczych. Wzrost konkurencji ze strony azjatyckich platform e-commerce, które nie muszą zmagać się z takimi dodatkowymi kosztami, staje się poważnym zagrożeniem dla europejskich sprzedawców internetowych.

    Komisja Europejska, która rozpoczęła prace nad uproszczeniem regulacji w grudniu 2024 roku, stawia sobie za cel zmniejszenie biurokracji. Do końca obecnego mandatu planuje wprowadzić 11 kluczowych propozycji mających na celu uproszczenie przepisów. Przemysław Kalinka, ekspert ds. gospodarczych w przedstawicielstwie Komisji Europejskiej, podkreśla znaczenie współpracy z Parlamentem Europejskim i państwami członkowskimi w procesie tworzenia regulacji, aby zachować ich spójność i skuteczność.

    Kolejną istotną kwestią jest tak zwany gold-plating, który prowadzi do tworzenia barier dla międzynarodowej działalności przedsiębiorców, hamując nie tylko innowacyjność, ale także konkurencyjność w ramach jednolitego rynku. Trudnością dla małych i średnich firm jest również prostota w monitorowaniu i dostosowywaniu się do różnorodnych przepisów w różnych krajach.

    Deregulacja i uproszczenie prawa to kluczowe postulaty, które powinny być realizowane ze szczególną uwagą na potrzeby biznesu. Jak zauważa Małgorzata Mroczkowska-Horne, dyrektor generalna Konfederacji Lewiatan, zmniejszenie obciążeń administracyjnych powinno stać się priorytetem, aby umożliwić łatwiejszy eksport i import, szczególnie dla mikro, małych i średnich przedsiębiorstw. Organizacje reprezentujące sektor biznesowy, takie jak BusinessEurope, wzywają do zdecydowanych działań mających na celu uproszczenie regulacji oraz poprawę jakości tworzonych przepisów.

    W obliczu postępującej deregulacji, która staje się przedmiotem debaty publicznej, ważne jest, aby konsultacje z przedstawicielami biznesu prowadziły do powstania przepisów, które rzeczywiście odpowiadają na ich potrzeby. Temat uproszczeń prawnych stał się przedmiotem dyskusji podczas niedawnej debaty zorganizowanej przez agencję Newseria, gromadząc ekspertów i przedstawicieli organizacji przedsiębiorców.

    Wynikające z tego wnioski podkreślają nie tylko potrzebę uproszczenia regulacji, ale także poprawy jakości istniejących przepisów, co uczyni je bardziej zrozumiałymi i dostępnymi dla przedsiębiorców. Proponowane zmiany powinny zatem w większym stopniu uwzględniać realia, z jakimi borykają się firmy działające na europejskim rynku. Tym samym, w dłuższej perspektywie, jednolity rynek UE może wreszcie stać się przestrzenią sprzyjającą rozwojowi, innowacyjności oraz wzrostowi konkurencyjności.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Wojna handlowa między UE a USA: Komisja Europejska wprowadza cła na amerykańskie produkty

    Wojna handlowa między UE a USA: Komisja Europejska wprowadza cła na amerykańskie produkty

    Wojna handlowa między UE a USA: Cła, reperkusje i gospodarcze konsekwencje

    Nad Europą znowu zawisły ciemne chmury w postaci nowej spirali wojny handlowej, która zdaje się być nieuchronna w obliczu decyzji Komisji Europejskiej. To reakcja na nałożone przez Stany Zjednoczone cła na stal i aluminium, które weszły w życie 12 marca. W odpowiedzi, unijne cła o wartości 26 miliardów złotych wejdą w życie 1 kwietnia, a ich pełne wdrożenie planowane jest na 13 kwietnia. Jak ocenia europosłanka Anna Bryłka, sytuacja ta prowadzi do narastających napięć między dwiema potęgami gospodarczymi, co składa się na przewidywania o wielu reciprocystkach, które mogą doprowadzić do dalszego zaostrzenia konfliktów handlowych.

    Unia Europejska długo czekała na reakcję, a zapowiedzi ze strony Komisji dotyczące odwetowych działań, wydaje się, w końcu nabrały realnych kształtów. Jak mówi posłanka do Parlamentu Europejskiego z Konfederacji: "Doczekaliśmy się reakcji, która może być krokiem w kierunku znacznie bardziej zaawansowanej konfrontacji handlowej". Oczekiwane cła będzie dotyczyć szerokiego zakresu towarów, w tym wyrobów ze stali i aluminium, drobiu, wołowiny, orzechów, a także cukru. Donald Trump nie omieszkał już zapowiedzieć, że Stany Zjednoczone odpowiedzą na decyzje Unii, co jeszcze bardziej potęguje niepewność i destabilizację w międzynarodowych relacjach handlowych.

    W mocy pozostają również wcześniejsze cła nałożone przez Unię Europejską na amerykańskie towary w odpowiedzi na restrykcje z lat 2018 i 2020, które łącznie wyniosły 8 miliardów euro. Jednocześnie Komisja Europejska, przewidując, że to może być niewystarczające, planuje dodatkowe opłaty w wysokości 18 miliardów euro. Dobór produktów objętych cłami ma być przemyślany i wynikać z konsultacji z krajami członkowskimi, aby skonstruować odpowiednie narzędzia, które będą w stanie zminimalizować negatywne skutki dla unijnych przedsiębiorstw i konsumentów.

    Komisja Europejska jednak nie jest jedynym graczem w tej grze. Donald Trump, z niecierpliwością oczekujący na rozwój sytuacji, również wyraża swoje zamiary wprowadzenia wzajemnych ceł, które mogą dotknąć Unię Europejską. Prezydent Stanów Zjednoczonych argumentuje, że europejski podatek VAT jest dla niego równie istotną barierą handlową co cła, co może prowadzić do dalszego zaostrzenia sytuacji. Spodziewane są kwestie dotyczące 25-procentowych ceł, które mogłyby objąć sektor motoryzacyjny, farmaceutyczny czy drzewny. Takie decyzje mają potencjalnie szkodliwy wpływ na unijnych eksporterów, w tym także na Polskę.

    ekonomiczna, której symptomem mogą być wzrastające ceny wynikające z wprowadzenia ceł, znacząco potrafi osłabić obie strony. Każde ograniczenie taryfowe czy pozataryfowe może prowadzić do wzrostu kosztów produkcji, a przez to do podwyżki cen dla konsumentów. Anna Bryłka podkreśla ten aspekt, przytaczając przeszłe doświadczenia, które dowodzą, że wprowadzenie ceł generuje negatywne skutki dla gospodarki. Ośrodek Tax Foundation szacuje, że cła w latach 2018-2019 spowodowały redukcję PKB w USA o 0,2 proc. i utratę 142 tysięcy miejsc pracy. Historyczne dane wskazuję również, że cła mogą prowadzić do wzrostu cen, spadku produkcji i zmniejszenia zatrudnienia, co wpływa na obie gospodarki.

    W przypadku Polski, skutki nałożonych ceł są nieco złagodzone. Z danych Polskiego Instytutu Ekonomicznego wynika, że wartość eksportu stali i aluminium z Polski do USA jest relatywnie niska. Do tej pory wyniosła ona 207 milionów euro w 2023 roku. Niemniej jednak, gospodarka Polski jest ściśle związana z europejskimi łańcuchami dostaw, a 83 proc. tej ilości trafia na rynki unijne. W dłuższej perspektywie, nowe amerykańskie ceł na sektor motoryzacyjny mogą wpłynąć na polską gospodarkę w większym stopniu, zwłaszcza w kontekście rosnącej presji na inne państwa, na których nałożono cła na wyroby stalowe i aluminiowe.

    Warto zauważyć, że z perspektywy różnych krajów członkowskich Unii Europejskiej, sytuacja nie jest jednolita. Na niektóre państwa cła będą miały większy wpływ, na inne mniejszy. Polska, pomimo relatywnie niskiej wymiany handlowej ze Stanami Zjednoczonymi, nie pozostaje całkowicie obojętna wobec tych zmian. Jak wynika z analizy, inne kraje członkowskie mogą odczuć skutki w znacznie większym stopniu, co z pewnością przełoży się na dalsze napięcia między USA a Europą.

    W miarę jak rozwija się ta skomplikowana gra handlowa, klaruje się, że obie strony muszą być przygotowane na zmieniające się warunki i nieprzewidywalne reperkusje, które mogą mieć daleko sięgające skutki dla globalnych rynków i gospodarek. Z chwilą, gdy konflikty handlowe wchodzą w nową fazę, ważne będzie, aby każda strona podejmowała odpowiednie kroki w celu ochrony swoich narodowych interesów ekonomicznych, mając na uwadze również konieczność utrzymania stabilności w relacjach międzynarodowych.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Deregulacja w Polsce: Klucz do wzrostu konkurencyjności przedsiębiorstw

    Deregulacja w Polsce: Klucz do wzrostu konkurencyjności przedsiębiorstw

    Deregulacja polskiej gospodarki — klucz do zwiększenia konkurencyjności przedsiębiorstw

    W obliczu dynamicznie zmieniających się realiów gospodarczych, deregulacja pozostaje jednym z najważniejszych wyzwań, z jakimi boryka się polska gospodarka. Zmniejszenie biurokracji oraz uproszczenie przepisów ma potencjał do znacznego zwiększenia konkurencyjności polskich firm, co zostało podkreślone w analizach przeprowadzonych przez Business Centre Club (BCC). Przedsiębiorcy, biorący udział w finale 32. edycji konkursu Lider Polskiego Biznesu, zwracają uwagę na pilną potrzebę deregulacji oraz stworzenia stabilnego systemu podatkowego.

    Korzyści płynące z deregulacji

    Jak wynika z wypowiedzi dr. Jacka Goliszewskiego, prezesa BCC, deregulacja wiąże się z wieloma korzyściami, w tym oszczędnością czasu oraz redukcją kosztów. Duże przedsiębiorstwa zazwyczaj posiadają doradców, którzy zapewniają im wsparcie w obszarze przepisów, podczas gdy mniejsze firmy często zmagają się z koniecznością dokładnego studiowania skomplikowanych regulacji. Zmniejszenie liczby przepisów oraz ich uproszczenie pozwoliłoby na zmniejszenie kosztów zarówno zewnętrznych, jak i wewnętrznych, co z kolei dawniłoby więcej czasu na kluczowe działania związane z zarządzaniem oraz planowaniem strategicznym.

    Wzrost konkurencyjności dzięki uproszczeniom

    Eksperci BCC uważają, że deregulacja jest niezbędna nie tylko z punktu widzenia przedsiębiorców, ale także jako warunek do przyspieszenia wzrostu gospodarczego w Polsce i zwiększenia inwestycji. W kontekście aktualnych wyzwań, takich jak stabilność finansów publicznych czy spowolnienie gospodarcze w Unii Europejskiej, kluczowe staje się również skuteczne wdrażanie reform. Jak dodaje dr Goliszewski, istotne jest stworzenie przejrzystego i przewidywalnego systemu podatkowego, który pozwoli przedsiębiorcom na lepsze planowanie i działania biznesowe.

    Przekładający się na realia małych i średnich przedsiębiorstw

    Brak stabilności legislacyjnej dotyka szczególnie małych i średnich przedsiębiorców, którzy nie dysponują wystarczającymi zasobami, aby szybko dostosować swoje procesy księgowe i podatkowe do kolejnych zmian w regulacjach. Dr hab. Adam Mariański z Uczelni Łazarskiego zwraca uwagę na to, że gdy przedsiębiorcy postrzegają system podatkowy jako sprawiedliwy, są bardziej skłonni do jego przestrzegania oraz płacenia podatków. Problem pojawia się, gdy regulacje są skomplikowane, co prowadzi do wykorzystywania możliwości ich unikania. Złożoność przepisów podatkowych w Polsce zostało potwierdzone w badaniach, które pokazują, że średnia czas poświęcany przez przedsiębiorców na wypełnianie obowiązków podatkowych plasuje Polskę na drugim miejscu w Europie.

    Konieczność zmiany w praktykach podatkowych

    W 2024 roku zauważono, że liczba kontroli podatkowych wzrosła, a organy skarbowe skupiły się głównie na badaniach związanych z VAT oraz nadużyciami podatkowymi. Niezbędna jest nie tylko interwencja rządowa, ale również zmiana w przyjętych praktykach stosowania przepisów, co podkreśla prof. Ewa Łętowska. Wymaga to między innymi większej otwartości organów skarbowych na dialog z przedstawicielami przedsiębiorców i dostosowanie działań do ich realnych potrzeb oraz problemów.

    Inicjatywy na rzecz deregulacji

    Premier Donald Tusk zaproponował, by przedsiębiorcy aktywnie uczestniczyli w stworzeniu zestawu propozycji deregulacyjnych dla polskiej gospodarki. Kluczowe dla dalszych działań jest również to, aby deregulacja nie była tylko fasadą, ale poważnym propozycjom, które nastawiają się na długofalowe efekty. W tym kontekście kluczowa jest współpraca pomiędzy różnymi instytucjami oraz organizacjami, które spróbują zrealizować postulaty przedsiębiorców w zakresie uproszczenia przepisów.

    Sprawiedliwość i przewidywalność w systemie podatkowym

    Oczekiwania dotyczące wprowadzenia bardziej przewidywalnych i sprawiedliwych rozwiązań legislacyjnych są podkreślane przez przedstawicieli różnych środowisk biznesowych. W tym kontekście wprowadzenie odpowiednich vacatio legis, czyli czasów przejściowych, ma kluczowe znaczenie dla prawidłowej implementacji nowego prawa. Dokładne zrozumienie potrzeb przedsiębiorców oraz wsłuchiwanie się w ich opinie mogą znacząco poprawić jakość przepisów oraz ich zastosowanie w realnym życiu gospodarczym.

    Podsumowanie

    Ostatecznie, deregulacja polskiej gospodarki jawi się jako niezwykle istotny temat, który wymaga naświetlenia, a także odpowiednich działań zarówno ze strony rządzących, jak i samych przedsiębiorców. Stworzenie lepszego, bardziej przejrzystego systemu prawno-gospodarczego mogłoby przyczynić się do rozwoju polskich firm, zwiększenia konkurencyjności, a także poprawy ogólnych warunków prowadzenia działalności gospodarczej. Kluczowe będzie kontynuowanie dyskusji na ten temat oraz wniesienie realnych propozycji mających na celu uproszczenie i usprawnienie przepisów.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • NaszEauto: Nowy program dopłat do zakupu samochodów elektrycznych w Polsce

    NaszEauto: Nowy program dopłat do zakupu samochodów elektrycznych w Polsce

    NaszEauto: Co warto wiedzieć o nowym programie dopłat do samochodów elektrycznych?

    W lutym 2023 roku wystartował nowy program rządowy o nazwie NaszEauto, który ma na celu wsparcie finansowe dla osób fizycznych oraz osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą, które zdecydują się na zakup samochodu elektrycznego. Program ten dysponuje budżetem sięgającym 1,6 miliarda złotych, a maksymalna kwota dopłaty wynosi 40 tysięcy złotych. Warto jednak zaznaczyć, że według ekspertów takie wyłączenie firm z możliwości skorzystania z dofinansowania może wpłynąć na efektywność całego przedsięwzięcia. Aleksander Szałański z Fundacji Promocji Pojazdów Elektrycznych zwraca uwagę, że dopłaty powinny być uzupełnieniem szerszych reform systemowych, zwłaszcza tych dotyczących przepisów podatkowych.

    Kluczowe różnice między programami

    Zdalne i osobiste doświadczenia użytkowników programów dotacyjnych dla samochodów elektrycznych pokazują, że największe różnice między NaszEauto a jego poprzednikiem, Moim Elektrykiem, dotyczą czterech istotnych aspektów. Po pierwsze, program NaszEauto jest dedykowany jedynie osobom fizycznym oraz tym, którzy prowadzą jednoosobową działalność gospodarczą, co stawia go w opozycji do wcześniejszych inicjatyw, które obejmowały szersze kręgi beneficjentów, w tym przedsiębiorstwa.

    Po drugie, nowy program oferuje wyższe kwoty wsparcia. W przypadku Moim Elektrykiem maksymalne dopłaty wynosiły 27 tysięcy złotych, natomiast w NaszEauto mogą one sięgnąć aż 40 tysięcy złotych. Dodatkowo, program wprowadza nowe premie, których wcześniej nie było, takie jak np. dodatkowe wsparcie za zezłomowanie starego samochodu spalinowego czy dla osób o niskich dochodach.

    Kolejną, istotną różnicą są pojazdy, które mogą być objęte dofinansowaniem. W ramach NaszEauto wsparcie dotyczy wyłącznie samochodów kategorii M1, czyli typowo osobowych, podczas gdy poprzednia edycja obejmowała także lekkie pojazdy dostawcze.

    Kto może skorzystać z programu?

    Zgodnie z regulaminem NaszEauto, wsparciem objęte są fabrycznie nowe samochody elektryczne, których przebieg nie przekracza 6 tysięcy kilometrów, a które przed zakupem nie były zarejestrowane. Ich maksymalna cena wynosi 225 tysięcy złotych netto (bez VAT). Do programu kwalifikują się również pojazdy demonstracyjne, wykorzystywane w ramach jazd próbnych przez dealerów.

    Osoby fizyczne, które przystąpią do programu, mogą liczyć na dofinansowanie w wysokości 18 750 zł, do którego można dodać dodatkowe premie, takie jak 10 tysięcy złotych za zezłomowanie starego auta czy 11 250 zł dla osób, które osiągają dochody poniżej 135 tysięcy złotych rocznie. W przypadku posiadaczy Karty Dużej Rodziny podstawowe wsparcie wynosi 30 tysięcy złotych plus premia 5 tysięcy złotych za każde zrealizowane kryterium. Osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą mogą otrzymać 30 tysięcy złotych bazowego wsparcia oraz 10 tysięcy złotych za zezłomowanie.

    Odbiór programu i jego realny wpływ na rynek

    Ocena programu NaszEauto jest złożona. Z jednej strony wiele osób chwali wprowadzenie nowego programu, na co szczególnie zwracają uwagę dealerzy i producenci, cieszący się z wyższej maksymalnej wartości pojazdu objętego dofinansowaniem. Z drugiej strony, ograniczenie grupy beneficjentów wywołuje obawy o rzeczywistą efektywność programu, który może nie przyczynić się do znacznego wzrostu liczby rejestracji elektryków w Polsce.

    Według danych z końca grudnia 2024 roku, w Polsce zarejestrowano 80 699 samochodów całkowicie elektrycznych. W ciągu ostatniego roku ich liczba wzrosła o 24,2 tysiące, co stanowi jedynie 2-procentowy wzrost. Eksperci zauważają, że spowolnienie wzrostu rynku elektryków wynika z zahamowania programów dopłat, co sugeruje, że Transformacja rynku motoryzacyjnego może wymagać szerszej analizy potrzeb klientów oraz zmiany podejścia do wspierania elektromobilności.

    Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar, podkreśla, że aby wpłynąć na rynek w znaczący sposób, konieczne jest inwestowanie w klientów instytucjonalnych. W roku 2024 ta grupa pochłonęła 87% wszystkich zarejestrowanych samochodów elektrycznych. Stąd postulaty, aby to właśnie ten segment rynku został objęty większym wsparciem dzięki różnorodnym funduszom i zachętom, co mogłoby wpłynąć na dynamikę sprzedaży pojazdów elektrycznych.

    Przyszłość polityki transportowej w Polsce

    Decyzje rządu dotyczące dopłat do samochodów elektrycznych to kolejny krok w kierunku przyspieszenia transformacji sektora transportowego. Ekspert Aleksander Szałański podkreśla, że wprowadzenie mechanizmów wsparcia powinno stanowić uzupełnienie szerszych reform systemowych, zwłaszcza w obszarze podatków. Kluczowe jest, aby użytkowanie samochodów wysokoemisyjnych nie było bardziej opłacalne niż korzystanie z pojazdów niskoemisyjnych. Potrzebna jest zmiana w postrzeganiu transportu, by wprowadzenie zasady „zanieczyszczający płaci” stało się normą we wszystkich krajach europejskich, w tym w Polsce.

    Z danych Polskiego Instytutu Transportu Samochodowego wynika, że Polska pozostaje jednym z nielicznych krajów europejskich, które nie wprowadziły żadnych form opodatkowania samochodów spalinowych. W innych krajach, takich jak Austria czy Czechy, występują różnorodne opłaty, które pomagają w redukcji wpływu wysokiej emisji z transportu.

    Program NaszEauto może doprowadzić do zwiększenia zainteresowania pojazdami elektrycznymi, ale kluczową rolę w zmianach na polskim rynku odegrają także efektywne regulacje podatkowe i dalsza modernizacja infrastruktury. Tylko wówczas nasz rynek motoryzacyjny będzie mógł zbliżyć się do standardów innych krajów europejskich i zrealizować cele związane z ochroną środowiska oraz zrównoważonym rozwojem.

    Podsumowanie

    W obliczu zmian klimatycznych oraz rosnących oczekiwań społeczeństwa związanych z ochroną środowiska, rządowe programy wsparcia typu NaszEauto mogą okazać się krokiem w dobrą stronę, jednak ich rzeczywisty sukces będzie uzależniony od zintegrowanego podejścia do transformacji rynku, które będzie obejmowało także zmiany w zakresie przepisów podatkowych oraz rozwój odpowiedniej infrastruktury. Ostatecznie, to odważne decyzje i wsparcie klientów instytucjonalnych mogą przesądzić o przyszłości transportu elektrycznego w Polsce.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA