Tag: UE

  • Zmiany w Dyrektywie Tytoniowej UE: Wyższe Ceny Papierosów w Polsce i Nowe Regulacje

    Zmiany w Dyrektywie Tytoniowej UE: Wyższe Ceny Papierosów w Polsce i Nowe Regulacje

    Wzrost akcyzy na papierosy w UE – zmiany, które mogą wpłynąć na Polskę

    Rozpoczęta w Brukseli dyskusja na temat zmiany unijnej dyrektywy tytoniowej staje się coraz bardziej istotna w kontekście zdrowia publicznego oraz finansów państw członkowskich. Minimalna stawka akcyzy na paczkę papierosów może wzrosnąć z 1,8 euro do 3,6 euro, co doprowadziłoby do ujednolicenia cen wyrobów tytoniowych w krajach Unii Europejskiej. Tak znacząca zmiana wpłynie szczególnie na państwa, które przystąpiły do UE w 2004 roku, takie jak Polska, gdzie udział akcyzy w cenie paczki papierosów jest znacznie niższy niż nowe, proponowane minima unijne. Potencjalnie paczka papierosów w naszym kraju mogłaby kosztować nawet około 40 zł.

    Podczas spotkania ECOFIN w Warszawie, minister finansów Andrzej Domański podkreślił, że Polska nie wywiera presji na Komisję Europejską w sprawie przyspieszenia prac nad dyrektywą tytoniową, koncentrując się na innych priorytetach, jakimi są kwestie sekurytyzacji. Nie można jednak ignorować narastającej potrzeby aktualizacji przepisów dotyczących wyrobów tytoniowych, zwłaszcza wobec rosnącej popularności nowych produktów, takich jak e-papierosy, które przyciągają młodzież swoimi kolorami i zapachami.

    Ewolucja rynku wyrobów tytoniowych

    Ewolucja rynku wyrobów tytoniowych jest nieodłącznym elementem dyskusji na temat zdrowia publicznego. W wyjątkowy sposób zjawisko to dotyka dzieci i młodzież, które coraz częściej sięgają po wyroby tytoniowe w różnych formach. Z danych wynika, że w Polsce, e-papierosy stały się niezwykle popularne, a ich różnorodność przyciąga uwagę młodych ludzi, co budzi zaniepokojenie ze strony rządu i ekspertów ds. zdrowia.

    Komisja Europejska, w której skład wchodzi m.in. holenderski komisarz Wopke Hoekstra, intensywnie pracuje nad nowelizacją dyrektywy. Holenderski rząd, dysponujący jednymi z najwyższych stawek akcyzy na papierosy w UE, skutecznie lobbuje za szybszymi zmianami, co ma na celu ochronę zdrowia publicznego. Obecnie akcyza na papierosy w Holandii wynosi 7,66 euro, a ceny paczek sięgają około 8,27 euro. Warto zauważyć, że w krajach takich jak Irlandia czy Francja, ceny papierosów są jeszcze wyższe.

    Zalecenia dla przyszłych działań

    Ogólnounijna dyrektywa tytoniowa nie była aktualizowana od 2014 roku i wymaga zmian, które powinny uwzględniać bieżące potrzeby zdrowotne społeczeństwa. Wprowadzone niedawno przepisy, takie jak możliwość zakazu sprzedaży podgrzewanych wyrobów tytoniowych o charakterystycznych aromatach, stanowią krok w dobrym kierunku, ale to nie wystarczy. Minister zdrowia Izabela Leszczyna wskazała na konieczność zastosowania podobnych zakazów dotyczących rynku e-papierosów, które mają równie szkodliwy skutek zdrowotny.

    Wzrost popularności e-papierosów, które występują w różnych smakach i kolorach, stanowi istotne zagrożenie. Rozprzestrzeniają się one w łatwo dostępnych miejscach, takich jak kioski, stacje benzynowe, a ich atrakcyjne opakowania często przyciągają młodzież. W kontekście rekomendacji, minister zdrowia podkreśla potrzebę równoległego działania w stosunku do wszystkich typów wyrobów nikotynowych, aby skutecznie zmniejszyć ich dostępność dla niepełnoletnich.

    Przyszłość regulacji tytoniowych w Polsce

    Polski rząd zobowiązał się do ograniczenia dostępu dla młodzieży do jednorazowych e-papierosów beznikotynowych i saszetek nikotynowych. Ustawa zakazująca sprzedaży takich wyrobów osobom niepełnoletnim została już zgłoszona to Komisji Europejskiej i czeka na rozpatrzenie. Zgodnie z aktualnymi regulacjami, osoby poniżej osiemnastego roku życia w Polsce mogą obecnie legalnie nabywać e-papierosy i saszetki nikotynowe.

    W przypadku zatwierdzenia zmiany przez Komisję, rząd Polski będzie mógł wprowadzić przepisy ograniczające sprzedaż tych wyrobów. Takie inicjatywy są kluczowe dla ochrony młodego pokolenia przed szkodliwym wpływem nikotyny i zapobieganiu nałogom, które mogą rozwinąć się w przyszłości.

    Sygnalizacja potrzeby zmiany

    Obowiązująca dyrektywa dotycząca podatku akcyzowego od wyrobów tytoniowych również wymaga aktualizacji. Ostatnia zmiana miała miejsce w 2011 roku, a wiadomości ze stycznia 2025 roku wskazują, że nie ma jeszcze planów dotyczących jej nowelizacji. Holandia, wraz z innymi piętnastoma państwami członkowskimi, apeluje o przyspieszenie prac nad przepisami dotyczącymi tytoniu, co może wpłynąć na przyszłą politykę zdrowotną w Unii Europejskiej.

    Na rodzimym podwórku, zmiany w podatku akcyzowym zostały przyjęte przez Sejm, a nowe regulacje mają na celu objęcie również produktów, takich jak urządzenia do waporyzacji oraz saszetki nikotynowe. Zmiany te mają na celu poprawę zdrowia publicznego oraz dostosowanie polskiego rynku do standardów unijnych.

    Podsumowanie zmian i ich znaczenie dla polityki zdrowotnej

    W obliczu zawirowań związanych z dyrektywą tytoniową oraz dynamicznie zmieniającym się rynkiem e-papierosów, wiele zależy od dalszych decyzji Unii Europejskiej oraz krajowych regulacji w Polsce. Zaniedbanie tej kwestii może prowadzić do wzrostu liczby uzależnionych młodych ludzi, co z pewnością negatywnie odbije się na zdrowiu społeczeństwa i finanse państwowe. Polityka zdrowotna, z uwagi na rozwój technologii i zmiany w zachowaniach konsumenckich, musi być elastyczna i dostosowywać się do aktualnych potrzeb. Tylko w ten sposób można skutecznie ograniczyć problem uzależnień od nikotyny i poprawić jakość życia mieszkańców.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Nowoczesne technologie a deregulacja w Polsce: Jak innowacje wpływają na administrację i gospodarkę

    Nowoczesne technologie jako motor zmian w deregulacji administracji

    W dzisiejszym świecie, w którym technologie odgrywają kluczową rolę w każdej dziedzinie życia, ich wpływ na administrację i systemy prawne staje się nie do przecenienia. Nowoczesne rozwiązania technologiczne, takie jak sztuczna inteligencja czy automatyzacja procesów, nie tylko upraszczają życie obywateli, ale także wprowadzają rewolucję w sposobie, w jaki administracja funkcjonuje. Rewolucja technologiczna, w ślad za którą kroczy deregulacja, ma na celu nie tylko uproszczenie procedur, ale także zwiększenie efektywności działania instytucji publicznych. W Polsce widocznym przykładem jest inicjatywa wprowadzenia e-Doręczeń oraz polskiego modelu językowego PLLuM, który zautomatyzuje proces przetwarzania dokumentów. Kluczowym elementem tej transformacji powinno być zapewnienie odpowiedniego poziomu cyberbezpieczeństwa.

    Nowe technologie jako klucz do efektywności administracji

    W rozmowie z agencją Newseria, Andrzej Dulka, prezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji, zaznacza, że wprowadzenie nowoczesnych narzędzi, takich jak sztuczna inteligencja, nie tylko zmienia sposób pracy prawników i finansistów, ale także ma znaczący wpływ na działanie administracji. Nowa branża ICT umożliwia uproszczenie procesów zarządczych, a automatyzacja sprawozdawczości pozwala przedsiębiorcom zaoszczędzić czas i zasoby. Raz wprowadzona informacja staje się dostępna dla wszystkich zainteresowanych, co sprzyja efektywności działania instytucji rządowych i współpracy pomiędzy różnymi działami administracji. Rozwój cywilizacyjny w Polsce w kontekście innowacji technologicznych stawia nas w roli regionalnego lidera, co podkreślają prognozy instytucji takich jak Gartner i PMR.

    Analiza raportu Mario Draghiego ujawnia, że Europa, mimo iż posiada solidne podstawy do rozwoju, stoi przed wyzwaniami związanymi z geopolityką oraz dynamicznie rozwijającymi się mocarstwami. W obliczu globalnej konkurencji kluczowymi obszarami dla przyszłości Europy będą innowacje i technologie. Według prognoz, wartość rynku ICT w Polsce wzrośnie do 74 miliardów złotych, co pokazuje znaczenie inwestycji w sektor technologiczny i jego potencjał w zakresie wykorzystywania sztucznej inteligencji i chmury obliczeniowej. W tym kontekście deregulacja odgrywa istotną rolę, umożliwiając elastyczne dopasowanie branż do zmieniających się realiów rynkowych.

    Deregulacja jako wsparcie dla innowacyjności

    Deregulacja to kluczowy element, który pozwala na elastyczność w dostosowywaniu się sektora prywatnego do wymogów globalnego rynku. W obecnych czasach każda firma stara się zmaksymalizować swoją konkurencyjność nie tylko na rynku krajowym, ale i międzynarodowym. Wprowadzenie nowoczesnych systemów, takich jak e-Doręczenie czy PLLuM, to kroki ku uproszczeniu biurokracji oraz automatyzacji procesów. Polskie podejście do administracji innowacyjnej dąży do tego, aby obywatele mieli dostęp do informacji publicznych w sposób prosty i szybki, co będzie miało znaczący wpływ na jakość życia społeczeństwa. Technologia jest kluczowym składnikiem tego wzrostu, co podkreśla Andrzej Dulka, wskazując na to, że narzędzia takie jak sztuczna inteligencja i blockchain mają wpływ nie tylko na przemysł, ale również na rolnictwo oraz usługi w europejskim ekosystemie.

    Dalsze działania związane z deregulacją mają kluczowe znaczenie dla wzmocnienia możliwości innowacyjnych w Polsce. Umożliwiają one efektywniejsze integrowanie nowych technologii oraz odpowiadają na wyzwania globalnej ekonomi. Wspomniane przez Dulka podejście do innowacji w Europie i ich implementacja w administracji publicznej pomoże w przyspieszeniu procesów, co w efekcie przyczyni się do zwiększenia konkurencyjności Europy jako całości. W praktyce oznacza to, że deregulacja nie jest jedynie procesem administracyjnym, ale także strategią rozwoju.

    Długofalowy kierunek dla Europy

    Patrząc w przyszłość, Europa musi stawić czoła wyzwaniom, które związane są z dynamicznie zmieniającym się otoczeniem technologicznym. Dostrzeżenie luki w innowacjach digitalnych w stosunku do Stanów Zjednoczonych i Chin jest kluczowe dla strategii rozwoju. Wydaje się, że w dziedzinie technologii cyfrowych takie jak sztuczna inteligencja i obliczenia kwantowe Europa ma jeszcze wiele do nadrobienia. Aby skutecznie zrealizować rozwój, potrzeba wsparcia dla przedsiębiorstw, dynamicznego środowiska przemysłowego oraz zwiększenia inwestycji w badania i rozwój. Konieczne jest poprzez wprowadzenie przyjaznego systemu regulacyjnego, zachowanie równowagi między ochroną wartości europejskich a rozwojem technologicznym.

    Andrzej Dulka podkreśla, że branża ICT powinno być skonstruowane w taki sposób, by przestrzeganie praw obywatelskich było na pierwszym miejscu. Chociaż różnice w podejściu do tych praw są widoczne pomiędzy Europą a innymi regionami, Europa pozostaje wierna swoim wartościom. W związku z tym niezbędne jest dalsze wspieranie projektów z zakresu badań i innowacji w kraju, co będzie przekładać się na wzrost konkurencyjności w regionie.

    W kontekście wdrażania innowacji, kluczowym zadaniem dla kraju w nadchodzących latach będzie racjonalne rozdysponowanie funduszy z planu Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Wartościowe inwestycje w obszarze informatyki i telekomunikacji zmienią oblicze krajowej gospodarki, a projekty związane z podniesieniem poziomu cyberbezpieczeństwa będą miały ogromne znaczenie dla zabezpieczenia europejskich wartości. Inwestowanie w nowe technologie i systemy zarządzania zapewni nie tylko bezpieczeństwo, ale także możliwości rozwoju dla polskiego rynku.

    Deregulacja jako podstawa dialogu społecznego

    Debata na temat deregulacji, zorganizowana przez agencję Newseria, ujawnia kontrowersje, które wiążą się z uproszczeniem przepisów prawnych w Polsce oraz w UE. Uczestnicy spotkania, w tym eksperci i przedstawiciele organizacji przedsiębiorców, zgromadzili się, aby omówić wyzwania związane z deregulacją. Wprowadzenie prostych zasad jest kluczowe dla ułatwienia przedsiębiorcom efektywnego funkcjonowania w zglobalizowanej rzeczywistości, ale również dla zapewnienia im przestrzeni do innowacji.

    Zaskakującym może być fakt, że wprowadzenie zmian regulacyjnych jest tylko częścią większego obrazu. W Polsce musimy dążyć do nie tylko uproszczenia systemu, ale także do jego optymalizacji, aby system prawny był przejrzysty i dostępny dla obywateli. Wybór technologii może przyspieszyć wyzwania, przed którymi staje nasz kraj. Integracja nowoczesnych rozwiązań informatycznych, na przykład e-Doręczenia czy systemów opartych na AI, to nie tylko poprawa jakości świadczonych usług, ale również polepszenie warunków dla obywateli.

    Podsumowując, przekształcenia administracji i wprowadzenie innowacji technologicznych w Polsce wiążą się z szansą na zbudowanie konkurencyjnego i bezpiecznego systemu. Nowe technologie powinny zostać wprowadzone z myślą o respektowaniu praw obywatelskich, a proces deregulacji powinien wspierać zrównoważony rozwój gospodarki. To niezbędne dla zapewnienia przyszłości w erze cyfrowej, która z pewnością ukierunkuje nas na wzrost i innowacje w kolejnych latach. Wszelkie działania muszą zostać podjęte z pełnym poszanowaniem wartości europejskich, ponieważ w końcu to one stanowią fundament naszego społeczeństwa i systemu prawnego.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Zmiany w hodowli kur: Spadek chowu klatkowego w Polsce i rosnąca świadomość konsumentów

    Zmienność Chowu Klatkowego Kur w Polsce: Trendy i Społeczne Oczekiwania

    Zmiany w sektorze hodowli kur niosek, zwłaszcza jeśli chodzi o chów klatkowy, nie zachodzą z dnia na dzień, jednak ostatni raport Stowarzyszenia „Otwarte Klatki” ukazuje wyraźny spadek jego udziału w Polsce. Przemiany te są zauważalne i budzą nadzieję na lepsze warunki życia dla milionów kur. Już dziś niemal jedna trzecia kur w naszym kraju hodowana jest w systemach alternatywnych, co w porównaniu do sytuacji sprzed dziesięciu lat, kiedy to tylko 13% kur miało takie warunki, stanowi znaczący postęp. Nadzieję na skuteczność tego trendu dostrzega Anna Iżyńska-Tymoniuk, menedżerka ds. komunikacji w Stowarzyszeniu „Otwarte Klatki”.

    Spadek Udziału Chowu Klatkowego w Polsce

    W ciągu ostatniej dekady, od 2014 roku, udział chowu klatkowego w ogólnej strukturze hodowli kur niosek spadł o ponad 20 punktów procentowych. Dawniej wynosił on 87%, a obecnie osiągnął poziom mniejszy niż 67%. To znacząca zmiana biorąc pod uwagę, że w Polsce hoduje się około 54 milionów kur, z czego około 37,7 miliona wciąż przebywa w klatkach. To pokazuje, że mimo niewielkiego spadku procentowego w skali całej produkcji, oznacza to, że miliony kur mogą mieć potencjalnie lepsze warunki życia i uniknąć claustrofobicznych warunków klatkowych.

    Świadomość i Preferencje Polskich Konsumentów

    Badania jednoznacznie wskazują, że polscy konsumenci stają się coraz bardziej świadomi kwestii dobrostanu zwierząt. Zdecydowana większość, bo aż 80,8% mieszkańców kraju, jest zdania, że chów klatkowy nie zapewnia kurom odpowiednich warunków do życia. Co więcej, prawie 72% Polaków dokonując zakupu jaj, zwraca szczególną uwagę na warunki ich hodowli. To właśnie ta świadomość społeczeństwa wpływa na zmiany w przemyśle spożywczym, z powodzeniem wyznaczając nowe standardy dla firm hodowlanych i dystrybutorów.

    Warto zauważyć, że Polacy są gotowi zaakceptować wyższe ceny za jaja pochodzące z alternatywnych systemów hodowli, takich jak chów ściółkowy czy wolnowybiegowy. To kolejny krok w stronę większego zrozumienia i wsparcia dla etycznych praktyk w hodowli zwierząt, co z pewnością przyczynia się do kształtowania przyszłości rynku jaj w Polsce.

    Przemiany w Branży HoReCa i Wśród Producentów Żywności

    Raport Stowarzyszenia „Otwarte Klatki” podkreśla również zmiany w podejściu do tematu chowu klatkowego ze strony sklepów, producentów żywności oraz przedstawicieli branży HoReCa. Do grona firm, które zadeklarowały wycofanie jaj klatkowych do końca 2025 roku, dołączyły między innymi sieci Carrefour oraz FRAC. Również takie sieci jak Biedronka, Kaufland, Netto, Żabka, Frisco oraz Makro wprowadziły zakaz sprzedaży świeżych jaj klatkowych na wcześniejszych etapach.

    Co więcej, od 2024 roku nie znajdziemy jaj klatkowych w produktach gotowych takich marek własnych jak Kaufland, Auchan, Lidl oraz Żabka. Producenci żywności również stają w obliczu nowego trendu i dostosowują swoje procesy produkcyjne. Na przykład, takie firmy jak Lisner, Wedel oraz Fabryka Cukiernicza Kopernik od początków 2025 roku zrezygnują z jaj klatkowych w swojej ofercie.

    Postępy i Wyzwania w Polsce

    Niemniej jednak, mimo że postęp w hodowli kur niosek staje się zauważalny, Polska pozostaje w tyle za wieloma krajami zachodnimi. W Europie średni udział chowu klatkowego wynosi bowiem poniżej 40%, a niektóre kraje, takie jak Niemcy, posiadają ten wskaźnik na poziomie zaledwie 4%. Co więcej, istnieją już państwa, które całkowicie zakazały chowu klatkowego, podczas gdy w innych krajach toczy się intensywna debata na temat legislacyjnych rozwiązań w tej kwestii, co stawia Polskę przed wieloma wyzwaniami.

    Zakaz Chowu Klatkowego – Inicjatywy i Plany na Przyszłość

    Osobnym zagadnieniem jest konieczność wprowadzenia ustawy zakazującej chowu klatkowego. Niewątpliwie taki krok byłby milowym osiągnięciem w tym procesie transformacji. Istnieją przesłanki wskazujące, że podobne rozwiązania mogą być przyjęte na poziomie Unii Europejskiej. Przykładem tego jest Europejska Inicjatywa Obywatelska „Koniec Epoki Klatkowej”, która uzyskała wsparcie ponad 170 organizacji prozwierzęcych działających w całej Europie.

    W lutym bieżącego roku Komisja Europejska opublikowała wizję dotyczącą rolnictwa i żywności, która potwierdziła wcześniejsze zapowiedzi dotyczące rewizji regulacji dotyczących dobrostanu zwierząt w UE, w tym planów odnośnie zakazu stosowania klatek. Dokument ten powstał w wyniku dialogu strategicznego, w którym wzięli udział przedstawiciele sektora rolno-spożywczego, środowiska naukowego i organizacji społecznych, co zapowiada coraz większą troskę o dobrostan zwierząt w Unii Europejskiej.

    Społeczne Wsparcie dla Przemian

    Szacuje się, że propozycja ta cieszy się ogromnym poparciem obywateli Unii Europejskiej, co odgrywa istotną rolę w kontekście działań Komisji Europejskiej. Dodatkowo Bruksela przygotowuje się na wyzwanie wprowadzenia jednolitych standardów zarówno dla produktów hodowanych wewnątrz Unii, jak i dla tych importowanych spoza jej granic. To istotny krok, który zapewni, że zmiany w regulacjach dotyczących chowu będę miały rzeczywisty wpływ na rynek.

    Podsumowanie: Wybory, które Zmieniają Rzeczywistość

    Obecne dane wskazują, że chów ściółkowy stanowi 25,25% rynku, natomiast chów wolnowybiegowy 6,69%. Niestety, najniższy udział ma chów ekologiczny, który zaledwie wynosi 1,18%. Możliwości dalszych przemian i reform w tym zakresie są ogromne, a ich realizacja jest zależna od świadomych wyborów dokonywanych przez konsumentów, oraz od działań podejmowanych przez legislatorów w Polsce i na poziomie Unii Europejskiej.

    Konieczne jest, aby społeczeństwo pozostawało czujne i aktywne w dążeniu do wyeliminowania nie tylko chowu klatkowego, ale także ogólnie rzecz biorąc, wszelkich praktyk mogących naruszać dobrostan zwierząt. To nie tylko wymaga zmian legislacyjnych, ale również przemyślenia naszej roli jako konsumentów i obrońców praw zwierząt, co może prowadzić do budowania lepszej rzeczywistości jeżeli chodzi o hodowlę i produkcję żywności. Tylko w ten sposób możemy stworzyć bardziej etyczny i zrównoważony system hodowli zwierząt, który w pełni odpowiada na potrzeby współczesnego społeczeństwa.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Priorytety Budżetu UE po 2027: Bezpieczeństwo i Polityka Spójności dla Polski

    Priorytet obronności w budżecie UE po 2027 roku: Co czeka Polskę?

    W kontekście nadchodzących wyzwań związanych z bezpieczeństwem i obronnością w Europie, nowy wieloletni budżet Unii Europejskiej, który wejdzie w życie po 2027 roku, ma stać się kluczowym narzędziem w zapewnieniu nie tylko stabilności, ale także spójności w regionach, w tym w Polsce. Komisja Europejska prowadzi prace nad szczegółami nowej perspektywy budżetowej, a pierwsze informacje dotyczące projektów mają być ogłoszone w lipcu 2023 roku. Równocześnie Parlament Europejski aktywnie pracuje nad swoim stanowiskiem, co rodzi pytania dotyczące przyszłości polityki spójności, która od lat jest fundamentem wsparcia dla polskich regionów.

    Polska, jako jeden z głównych beneficjentów polityki spójności w UE, od samego początku swojej obecności w Unii korzysta z mechanizmów mających na celu zrównoważony rozwój. Polityka ta, której celem jest redukcja różnic w rozwoju między poszczególnymi regionami, stanowi aż jedną trzecią unijnego budżetu. W bieżącej perspektywie na lata 2021–2027, Polska otrzymała 72,2 miliarda euro, z przeznaczeniem na rozwój infrastruktury oraz wsparcie dla różnych inicjatyw regionalnych.

    Nowe okoliczności geopolityczne, na czele z agresją Rosji na Ukrainę, przynoszą konieczność zwiększenia wydatków na obronność. W związku z tym pojawia się obawa, że środki przeznaczone na politykę spójności mogą zostać ograniczone. W ramach przygotowań do kolejnego budżetu do Polski przybyli europosłowie Siegfried Mureșan oraz Carla Tavares, aby omówić najważniejsze priorytety, którym należy poświęcić uwagę.

    Europoseł Siegfried Mureșan podkreśla, że fundamentalnym wyzwaniem, które stanie przed Unią Europejską, będzie zapewnienie bezpieczeństwa i obrony. Zaznacza, że budżet na nowy okres musi uwzględnić znaczący wzrost wydatków na te cele, co z kolei nie powinno odbywać się kosztem dotychczasowych prioritów, takich jak polityka spójności czy rolnictwo, które od lat mają kluczowe znaczenie dla Polski.

    Rada UE, spotykając się w sprawie przyszłości polityki spójności, uznała, że poprawa konkurencyjności regionów oraz spójność są ze sobą ściśle powiązane. Działania podejmowane na rzecz zrównoważonego rozwoju powinny współgrać z politykami mającymi na celu zapewnienie bezpieczeństwa. Dzięki temu regiony mniej rozwinięte mogą nadrabiać zaległości, co przyczynia się do ogólnego wzmocnienia Wspólnoty.

    Rolnictwo, jako fundament bezpieczeństwa żywnościowego, również stanowi istotny element przyszłych strategii budżetowych. Utrzymanie odpowiednich funduszy na rozwój infrastruktury w zakresie transportu i produkcji żywności jest kluczowe dla dalszego funkcjonowania polityki spójności oraz dla zachowania równowagi w sektorze rolnym. Przedstawiciele Parlamentu Europejskiego zapewniają, że nie będą zgadzać się na żadne cięcia funduszy w tych istotnych obszarach.

    Jednak zmiany w funkcjonowaniu polityki spójności mogą być nieuniknione. Zapotrzebowanie na środki finansowe na nowe inwestycje infrastrukturalne, które mają zarówno zastosowanie cywilne, jak i wojskowe, wydaje się wymuszać adaptację obecnych przepisów. Europoseł Mureșan wskazuje na potrzebę zwiększenia aktywności ekonomicznej w regionach Europy Środkowej, szczególnie w świetle odbudowy Ukrainy, co wymagać będzie inwestycji w infrastrukturę.

    W obecnym okresie budżetowym (2021–2027) Unia Europejska zainwestuje 16,4 miliarda euro w obronność i bezpieczeństwo, z czego 8 miliardów trafi do Europejskiego Funduszu Obronności. Jak dotąd, środki te stanowią zaledwie 1,2% całości budżetu, co zdaniem europosłów jest niewystarczające. Zdaniem Mureșana konieczne będzie znaczne zwiększenie tych funduszy, aby sprostać nowym wyzwaniom.

    Priorytety budżetu UE na lata 2028–2034 są obecnie ustalane przez przedstawicieli Parlamentu Europejskiego. Komisja Europejska ma ogłosić wstępny projekt nowych ram finansowych w lipcu 2023 roku, co zainicjuje negocjacje z Radą UE i Komisją, mające na celu wypracowanie ostatecznego kształtu budżetu przed rozpoczęciem jego obowiązywania. Mureșan podkreśla, że istotnym celem jest zakończenie procesu negocjacji przed 2027 rokiem, aby Unia mogła sprawnie rozpocząć przekazywanie środków już od 1 stycznia 2028 roku.

    Z perspektywy Polskiej, zapewnienie ciągłości wsparcia w ramach polityki spójności oraz rolnictwa jest kluczowe dla dalszego rozwoju kraju. Nowe wyzwania dotyczące obronności muszą być zgodne z dotychczasowymi strategicznymi kierunkami rozwoju, by nie nadwerężyć już istniejących programów wsparcia. Dlatego ochrona interesów Polski w nadchodzących negocjacjach wcale nie jest sprawą łatwą, a proces budżetowy staje się niepełnym odbiciem złożoności sytuacji geopolitcznej w Europie. W związku z tym, każda decyzja podejmowana w tych sprawach będzie miała dalekosiężne skutki dla stabilności ekonomicznej i społecznej nie tylko Polski, ale i całej Unii Europejskiej.

    Podejmowane działania w nowym budżecie będą musiały wskazywać na równowagę między nowymi priorytetami a dotychczasowymi, które udowodniły swoje znaczenie. Kluczowe będzie zdefiniowanie odpowiednich mechanizmów, które umożliwią skuteczne integrowanie wydatków na obronność z polityką spójności oraz innymi aspektami wspólnego rynku europejskiego. Zrównoważony rozwój, bezpieczeństwo oraz polityka spójności muszą być traktowane jako komplementarne elementy w strategii długotrwałego rozwoju Unii Europejskiej.

    Na zakończenie, wyzwania związane z budżetem UE po 2027 roku wymagają nie tylko ścisłej współpracy między instytucjami europejskimi, ale także ukierunkowanej dyskusji na poziomie krajowym. Kluczowe będzie zapewnienie, aby głosy oraz potrzeby regionów były należycie reprezentowane w złożonym procesie decyzyjnym. Tylko w ten sposób można będzie osiągnąć trwałe rozwiązania, które przyczynią się do zrównoważonego rozwoju oraz umocnienia pozycji Polski w Unii Europejskiej.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Polska Rola w Kształtowaniu Wieloletnich Ram Finansowych UE na Lata 2028–2034

    Nowa Polska Prezydencja a Wspólne Ramy Finansowe Unii Europejskiej: Kluczowe Wytyczne i Wyzwania

    Polska prezydencja w Unii Europejskiej jest nie tylko momentem znaczącym w polityce międzynarodowej, ale również okresem, który zbiega się z rozpoczęciem ważnych rozmów dotyczących wieloletnich ram finansowych (WRF) na lata 2028–2034. Ten istotny dokument ma za zadanie wyznaczenie celów oraz priorytetów wydatków Unii Europejskiej, co czyni Polskę kluczowym graczem w całym tym procesie. W lipcu b.r. planowane jest zakończenie prac nad projektem budżetu, z następującymi negocjacjami między instytucjami unijnymi.

    Rola Polski jest tym bardziej wyróżniona, że europarlamentarzyści, odbywający konsultacje w sprawie przyszłości unijnego finansowania, zwrócili się w pierwszej kolejności do przedstawicieli naszego kraju. Polska, jako kraj beneficjent Funduszu Spójności, stanowi doskonały przykład efektywności unijnych funduszy i korzyści, jakie przynoszą obywatelom w takich obszarach jak zdrowie, bezpieczeństwo czy edukacja. Carla Tavares, posłanka do Parlamentu Europejskiego z Portugalii, podkreśla znaczenie polskiego doświadczenia, twierdząc, że nasza krajowa polityka może służyć jako wzór dla innych Państw Członkowskich.

    Wyniki marcowych konsultacji, które miały miejsce w Biurze Parlamentu Europejskiego w Polsce, zwróciły uwagę na kluczowe priorytety budżetowe Unii po 2027 roku. W spotkaniach uczestniczyli nie tylko polscy parlamentarzyści, ale także przedstawiciele rządu, organizacji pozarządowych oraz Frontexu – europejskiej agencji odpowiedzialnej za bezpieczeństwo granic. Całość dyskusji koncentrowała się na wspólnych tematach, takich jak wyzwania, przed którymi stoi Unia Europejska, które są zbliżone do tych, z którymi boryka się Polska.

    Warty podkreślenia jest fakt, że potrzeba współpracy i wymiany doświadczeń staje się kluczowym czynnikiem w obliczu złożoności problemów, jakimi są wojny, kryzysy migracyjne czy zmiany klimatyczne. Carla Tavares zauważa, że obecne wyzwania związane z obronnością i bezpieczeństwem są dla wszystkich krajów członkowskich równie istotne. W związku z geopolitycznymi napięciami oraz wojną w Ukrainie, Unia staje przed koniecznością większej inwestycji w obronność, co nie powinno jednak pomijać polityki spójności.

    W maju br. europosłowie planują głosowanie nad projektem sprawozdania dotyczącego WRF. Ważnym punktem tego dokumentu będzie balansowanie potrzeb w zakresie obronności z inwestycjami w politykę spójności. Historia i doświadczenia Polski pokazują, że dbałość o rozwój regionalny, społeczny i gospodarczy stanowi fundament funkcjonowania jednolitego rynku europejskiego. Rada UE, analizując przyszłość polityki spójności po 2027 roku, stwierdziła, że powinna ona nadal pełnić kluczową rolę w zmniejszaniu dysproporcji regionalnych. Wspierając regiony mniej rozwinięte, Unia zmierza ku pozytywnej konwergencji, która umacnia wspólne interesy wszystkich członków.

    Podsumowując, obecna prezydencja Polski w Unii Europejskiej, w kontekście przygotowań do wieloletnich ram finansowych, stanowi niezwykle ważną platformę do realizacji kluczowych zadań i celów polityki unijnej. W obliczu ogromnych wyzwań, przed jakimi stoi Unia, Polska ma szansę odegrać rolę lidera w promowaniu polityki spójności, bezpieczeństwa oraz efektywności przedsięwzięć europejskich. Wspólny dialog, wymiana doświadczeń oraz współpraca na poziomie instytucjonalnym mogą znacząco wpłynąć na przyszłość Europy i jej mieszkańców, w tym dążenie do stabilności oraz prosperity w regionach.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Wpływ ceł Trumpa na polską gospodarkę: co czeka Polskę w obliczu wojny handlowej?

    Wpływ ceł na polską gospodarkę w kontekście polityki handlowej USA

    W ostatnich latach temat ceł nałożonych przez administrację Donalda Trumpa na kraje należące do Unii Europejskiej (UE) stał się istotnym zagadnieniem dla ekspertów gospodarczych i polityków w Polsce. Te działania mogą bowiem mieć dalekosiężne skutki dla kondycji polskiej gospodarki. Choć wartość eksportu Polski do Stanów Zjednoczonych jest relatywnie niewielka, to USA pozostają drugim największym odbiorcą polskiej wartości dodanej na świecie. Jak wskazują analizy Polskiego Instytutu Ekonomicznego, militarne i handlowe napięcia w relacjach amerykańsko-europejskich mogą znacząco wpłynąć na dynamikę wzrostu gospodarczego w Polsce, zwłaszcza w kontekście oczekiwanych wprowadzeń ceł na różne towary.

    Cła związane z importem stali i aluminium, a także artykułami motoryzacyjnymi, są najbardziej wyraźnymi przykładami, które mogą wpłynąć na negocjacje handlowe między Polską i USA. Marek Wąsiński, specjalista w Polskim Instytucie Ekonomicznym, zwraca uwagę, że według szacunków, wprowadzenie ceł o wysokości 25% na towary importowane z UE mogłoby skutkować spadkiem polskiego PKB o około 0,4%. Największe straty mogą wynikać z ograniczenia nie tylko bezpośredniego eksportu do USA, lecz także wpływu na inne rynki globalne, na które wysyłamy nasze towary.

    Złożoność interakcji handlowych

    Warto podkreślić, że przez stany pośrednie Polska może być narażona na skutki amerykańskich ceł w znacznie większym stopniu, niż mogłoby się to wydawać. Ekonomiczne powiązania pomiędzy krajami są złożone; np. polskie produkty mogą trafić do USA za pośrednictwem Niemiec, Meksyku czy Kanady. W 2023 roku popyt finalny w Stanach Zjednoczonych odpowiadał za 2,6% polskiego PKB oraz około 3% zatrudnienia w kraju. Tak więc, pomimo że Polska nie eksportuje swoich wyrobów bezpośrednio w dużych ilościach do USA, to jednak jej gospodarka wciąż odczuwa efekty decyzji podejmowanych przez amerykańskich polityków.

    Scenariusze gospodarcze

    Analizując możliwe scenariusze związane z nałożeniem ceł, eksperci zwracają uwagę na różne jego wersje: od stawek celnych w wysokości 10% na stal i aluminium, przez wprowadzenie ceł na samochody, aż po pełnowymiarową wojnę handlową. Przygotowywanie się na te zmiany leży w interesie polskich przedsiębiorstw, które powinny zareagować na ewentualne wzrosty kosztów produkcji, wynikające z trudności w uzyskaniu surowców oraz półproduktów. W przypadku najgorszego scenariusza, w którym cła na towary z UE sięgną nawet 25%, prognozy mówią o spadku PKB od 0,4% do 0,43%, co już wyraźnie stawia Polskę na czołowej liście krajów dotkniętych skutkami amerykańskiej polityki handlowej.

    Wpływ na sektory strategiczne

    Najbardziej narażonymi sektorami w obliczu tego zagrożenia będą przemysł wydobywczy oraz motoryzacyjny. W sektorku motoryzacyjnym już teraz można zauważyć, że dostawy są bardziej elastyczne, co może złagodzić straty, ale mimo to nie można całkowicie zignorować potencjalnych negatywnych skutków. Na sytuację wpłynie również spadek zaufania wśród inwestorów oraz ograniczenie interakcji na rynkach międzynarodowych.

    Sektor usługowy, mimo że mniej narażony na bezpośrednie skutki wprowadzenia ceł, także może odczuć negatywne konsekwencje. W 2023 roku wartość eksportu usług do USA z Polski wyniosła aż 10,4 miliarda dolarów. Sektor ten i tak już zmagający się z różnorodnymi wyzwaniami, mógłby w trudnych warunkach rynkowych jeszcze bardziej ucierpieć.

    Podsumowując

    Z perspektywy długoterminowej, cła nałożone przez administrację Trumpa w pierwszej kolejności wpłyną na kondycję relacji handlowych pomiędzy Polską a USA, co może pogorszyć warunki prowadzenia działalności dla przedsiębiorstw oraz zwiększyć ceny dla konsumentów. Patrząc na te wydarzenia, nie można zapominać, że skutki tych decyzji dotkną nie tylko polską gospodarkę, ale także wiele innych krajów, w tym same Stany Zjednoczone. W miarę jak sytuacja się rozwija, pozostaje mieć nadzieję, że dialog handlowy oraz współpraca międzynarodowa będą potrafiły przynieść efekty w postaci stabilności rynków i rozwoju gospodarczego.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Ujednolicenie regulacji w UE kluczowe dla rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw

    Ujednolicenie przepisów w Unii Europejskiej – Klucz do rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw

    W obliczu współczesnych wyzwań, przed którymi stają przedsiębiorcy w Unii Europejskiej, zwłaszcza ci działający w sektorze małych i średnich firm, nie można zignorować problemu skomplikowanego i rozdrobnionego systemu regulacji. Różnice w przepisach między krajami członkowskimi stają się barierą, która ogranicza możliwości ekspansji zagranicznej. W dobie e-commerce takie ograniczenia mogą być szczególnie dotkliwe. Wiele firm apeluje o ujednolicenie regulacji, co pozwoliłoby na bardziej płynne funkcjonowanie na wspólnym rynku. Istotnym zjawiskiem w tej kwestii jest także tzw. gold-plating, czyli wprowadzanie przez niektóre kraje dodatkowych przepisów, które wykraczają poza wymogi unijne.

    Zgodnie z raportami opracowanymi przez takie postacie jak Marin Draghiego czy Enrico Lettę, harmonizacja przepisów jest kluczowym krokiem ku lepszemu wykorzystaniu potencjału jednolitego rynku. Uproszczenie i ujednolicenie regulacji z pewnością ułatwiłoby życie małym i średnim przedsiębiorcom, którzy często zmagają się z biurokratycznymi przeszkodami na międzynarodowych rynkach. Jak zauważa Mariusz Mielczarek, dyrektor ds. regulacji i sektora publicznego Amazon w regionie CEE, brak spójności przepisów staje się poważną przeszkodą w rozwoju i zwiększaniu konkurencyjności firm.

    Ekspansja w unijnym rynku staje się szczególnie wyzwaniem, gdy weźmie się pod uwagę, że regulacje w Europie są znacznie bardziej rygorystyczne niż w takich krajach jak Chiny czy Stany Zjednoczone. Wyniki badania Europejskiego Banku Inwestycyjnego pokazują, że aż 61% firm uznaje nadmiar regulacji za najpoważniejszą długoterminową barierę dla inwestycji. Z kolei w 2023 roku 55% małych i średnich przedsiębiorstw zgłosiło przeszkody regulacyjne jako największe wyzwanie, przed którym stoi. Te problemy są szczególnie dotkliwe dla start-upów oraz średnich firm, które w obliczu trudności z zatrudnieniem oraz problemów z łańcuchem dostaw muszą zmagać się z dodatkowymi regulacjami.

    Raport Enrico Letty podkreśla niedostatek przyjaznych regulacji, które mogłyby wspierać rozwój biznesu. Przedsiębiorców obciążają trudności związane z rejestracją do VAT w różnych krajach. Obecne przepisy zmuszają ich do rejestracji w każdym państwie, w którym zamierzają prowadzić sprzedaż, co wiąże się z dodatkowymi kosztami. Podobnie sprawa wygląda w przypadku rozszerzonej odpowiedzialności producenta, gdzie obowiązki raportowania mogą generować znaczące wydatki i obciążenia administracyjne.

    W Europie aktualnie obowiązuje około 100 regulacji dotyczących zarządzania odpadami, co stawia producentów w trudnej sytuacji. Badania wskazują, że przedsiębiorstwa planujące sprzedaż na wspólnym rynku UE muszą składać nawet 300 raportów rocznie, co pochłania średnio 37 dni roboczych. Wzrost konkurencji ze strony azjatyckich platform e-commerce, które nie muszą zmagać się z takimi dodatkowymi kosztami, staje się poważnym zagrożeniem dla europejskich sprzedawców internetowych.

    Komisja Europejska, która rozpoczęła prace nad uproszczeniem regulacji w grudniu 2024 roku, stawia sobie za cel zmniejszenie biurokracji. Do końca obecnego mandatu planuje wprowadzić 11 kluczowych propozycji mających na celu uproszczenie przepisów. Przemysław Kalinka, ekspert ds. gospodarczych w przedstawicielstwie Komisji Europejskiej, podkreśla znaczenie współpracy z Parlamentem Europejskim i państwami członkowskimi w procesie tworzenia regulacji, aby zachować ich spójność i skuteczność.

    Kolejną istotną kwestią jest tak zwany gold-plating, który prowadzi do tworzenia barier dla międzynarodowej działalności przedsiębiorców, hamując nie tylko innowacyjność, ale także konkurencyjność w ramach jednolitego rynku. Trudnością dla małych i średnich firm jest również prostota w monitorowaniu i dostosowywaniu się do różnorodnych przepisów w różnych krajach.

    Deregulacja i uproszczenie prawa to kluczowe postulaty, które powinny być realizowane ze szczególną uwagą na potrzeby biznesu. Jak zauważa Małgorzata Mroczkowska-Horne, dyrektor generalna Konfederacji Lewiatan, zmniejszenie obciążeń administracyjnych powinno stać się priorytetem, aby umożliwić łatwiejszy eksport i import, szczególnie dla mikro, małych i średnich przedsiębiorstw. Organizacje reprezentujące sektor biznesowy, takie jak BusinessEurope, wzywają do zdecydowanych działań mających na celu uproszczenie regulacji oraz poprawę jakości tworzonych przepisów.

    W obliczu postępującej deregulacji, która staje się przedmiotem debaty publicznej, ważne jest, aby konsultacje z przedstawicielami biznesu prowadziły do powstania przepisów, które rzeczywiście odpowiadają na ich potrzeby. Temat uproszczeń prawnych stał się przedmiotem dyskusji podczas niedawnej debaty zorganizowanej przez agencję Newseria, gromadząc ekspertów i przedstawicieli organizacji przedsiębiorców.

    Wynikające z tego wnioski podkreślają nie tylko potrzebę uproszczenia regulacji, ale także poprawy jakości istniejących przepisów, co uczyni je bardziej zrozumiałymi i dostępnymi dla przedsiębiorców. Proponowane zmiany powinny zatem w większym stopniu uwzględniać realia, z jakimi borykają się firmy działające na europejskim rynku. Tym samym, w dłuższej perspektywie, jednolity rynek UE może wreszcie stać się przestrzenią sprzyjającą rozwojowi, innowacyjności oraz wzrostowi konkurencyjności.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Deregulacja sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju w UE: Kluczowe zmiany i ich wpływ na przedsiębiorstwa

    Deregulacja sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju w Unii Europejskiej – co zmieni się dla firm?

    W ostatnich latach temat zrównoważonego rozwoju zyskał na znaczeniu wśród przedsiębiorstw. W odpowiedzi na globalne wyzwania społeczne i środowiskowe, Unia Europejska wprowadza nowe regulacje, które mają na celu ułatwienie raportowania w zakresie zrównoważonego rozwoju. Deregulacja przepisów związanych z obowiązkową sprawozdawczością ma potencjał, by zmienić krajobraz biznesowy w całej Europie, szczególnie dla średnich i małych przedsiębiorstw, które dotychczas mogły obawiać się skomplikowanych wymogów.

    Nowe przepisy dotyczące sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju

    Komisja Europejska, w ramach swoich działań skierowanych na uproszczenie obowiązków dotyczących zrównoważonego rozwoju, wprowadza nowe przepisy, znane jako dyrektywa CSRD (Corporate Sustainability Reporting Directive). Celem tych regulacji jest skoncentrowanie obowiązków raportowania na największych podmiotach, co ma zredukować obciążenia dla mniejszych firm. Szacuje się, że do 2026 roku nowe regulacje będą dotyczyć około 50 tysięcy organizacji w całej Unii Europejskiej. Co istotne, aż 80% przedsiębiorstw ma zostać wyłączonych z obowiązku sprawozdawczości, która w przeszłości często wprowadzała zamieszanie i dodatkowe koszty.

    Kto podlega nowym regulacjom?

    Zgodnie z proponowanymi przepisami, obowiązek raportowania będzie dotyczył tylko firm zatrudniających powyżej 1 tysiąca pracowników oraz tych, które generują przychody przekraczające 50 milionów euro lub mają sumę bilansową wynoszącą więcej niż 25 milionów euro. Wprowadzenie tych kryteriów ma na celu skoncentrowanie się na podmiotach mających największy wpływ na środowisko i społeczeństwo, minimalizując jednocześnie obciążenie dla mniejszych graczy w łańcuchach dostaw.

    Uproszczenie sprawozdawczości – czy to dobry krok?

    Jak zauważa Julia Patorska, ekspertka z Deloitte, nowa propozycja przedstawiona przez Komisję Europejską ma na celu uproszczenie procesu sprawozdawczości. Kluczowym elementem jest zmniejszenie liczby podmiotów zobowiązanych do raportowania oraz zapewnienie spójności z innymi dyrektywami. Zmiany te mają przede wszystkim dotyczyć firm, które do tej pory nie wdrażały rozwiązań związanych z zrównoważonym rozwojem. Wydaje się, że łączone podejście w zakresie regulacji może przyczynić się do lepszego zrozumienia i wdrożenia strategii zrównoważonego rozwoju w przedsiębiorstwach.

    Odroczenie wymogów sprawozdawczych i ich skutki

    Na mocy nowych przepisów, część podmiotów obecnie objętych wymogami CSRD nie będzie musiała raportować przez dodatkowe dwa lata, co daje im więcej czasu na przygotowania. Celem jest również zmniejszenie rozbieżności między dyrektywą CSRD a europejskimi standardami raportowania. Ostatecznie, dążenie do neutralności klimatycznej w 2050 roku nadal pozostaje priorytetem Unii Europejskiej, a uproszczenie regulacji ma pomóc przedsiębiorstwom w osiągnięciu tego celu.

    Obawy dotyczące monitorowania zrównoważonego rozwoju

    Ekspertka z Deloitte zauważa, że pomimo uproszczeń, istnieje ryzyko braku wystarczającej uwagi na monitorowanie wpływu przedsiębiorstw na zrównoważony rozwój. Dlatego tak ważne jest, aby nowe regulacje nie osłabiły zaangażowania w działania na rzecz ochrony środowiska. Warto podkreślić, że zrównoważony rozwój to integralny element przyszłości, a deregulacja ma na celu jedynie wspieranie firm w ich dążeniu do neutralności klimatycznej.

    Zmiana postrzegania obowiązków sprawozdawczych

    W ciągu ostatnich lat zmieniło się również postrzeganie obowiązków związanych z raportowaniem zrównoważonego rozwoju. Z badania Deloitte wynika, że 65% dyrektorów finansowych firm, które już sporządziły raporty zgodnie z nowymi normami, widzi w tym narzędzie do zarządzania ryzykiem oraz budowania wartości dla przedsiębiorstw. Niemniej jednak, 50% respondentów zmaga się z postrzeganiem tych obowiązków jako dodatkowego kosztu, co może być barierą do pełnej integracji strategii zrównoważonego rozwoju w politykę firm.

    Wienie kroków ku zrównoważonemu rozwojowi

    Dla wielu przedsiębiorstw, raportowanie zrównoważonego rozwoju może być wyzwaniem, zwłaszcza dla tych, które dotychczas nie skupiały się na tym obszarze. Inwestycje w zrozumienie i przetwarzanie danych związanych ze zrównoważonym rozwojem mogą przynieść pozytywne efekty i zmienić podejście organizacji do kwestii środowiskowych. Prowadzenie działań w tym obszarze może przyczynić się do wprowadzenia zrównoważonych praktyk do głównych strategii biznesowych.

    Zintegrowane podejście do zrównoważonego rozwoju

    Kluczem do efektywnego raportowania zgodnego z CSRD jest przyjęcie zintegrowanego podejścia, które obejmuje wszystkie działy firmy. Badania wskazują, że różne strategie przygotowań do tych wymogów są wykorzystywane przez wiele organizacji, co świadczy o świadomości i chęci podejmowania działań na rzecz zrównoważonego rozwoju.

    Debata na temat regulacji zrównoważonego rozwoju

    O pierwszym pakiecie Omnibus Komisji Europejskiej i powiązanych wyzwaniach oraz szansach, eksperci rozmawiali podczas debaty zorganizowanej przez agencję Newseria. Wydarzenie to nabrało szczególnego znaczenia w kontekście nadchodzących zmian regulacyjnych i ich wpływu na biznes w Unii Europejskiej.

    Podsumowanie

    Deregulacja sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju w Unii Europejskiej to krok, który może znacząco wpłynąć na sposób działania przedsiębiorstw. Zmiany te mają na celu ułatwienie przedsiębiorstwom raportowania oraz umożliwienie im koncentracji na kluczowych zagadnieniach dotyczących ich wpływu na środowisko i społeczeństwo. Ważne jest, aby przedsiębiorstwa skutecznie dostosowywały się do tych regulacji, aby nie tylko spełniać wymogi, ale również w pełni wykorzystać potencjał zrównoważonego rozwoju jako narzędzia do budowania konkurencyjności i długofalowej wartości.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Unijne rozporządzenie EUDR: Jak przygotować swoją firmę na nowe wymogi w branży drzewnej i meblarskiej?

    Unijne Rozporządzenie Przeciw Wylesianiu: Co Powinny Wiedzieć Firmy w Polsce?

    W kontekście rosnącej potrzeby ochrony środowiska, Unijne Rozporządzenie przeciw wylesianiu (EUDR) staje się kluczowym elementem regulacyjnym dla branży drzewnej w Polsce i innych krajach członkowskich UE. To nowatorskie prawo ma na celu ograniczenie wpływu konsumpcji na globalne wylesianie i degradację lasów, wprowadzając obowiązki dla przedsiębiorstw zajmujących się handlem produktami pochodzenia drzewnego, meblarskiego i pokrewnymi. Zgodnie z szacunkami, EUDR obejmie około 120 tysięcy polskich firm, które muszą przygotować się na nowe wymogi, aby uniknąć potencjalnych problemów w nadchodzących miesiącach.

    EUDR, jako innowacyjne podejście do ochrony lasów, zakłada, że produkty takie jak drewno, soja, olej palmowy, kakao czy kawa, muszą pochodzić z legalnych i zrównoważonych źródeł. Firmy, które wprowadzają te towary na rynek lub nimi obracają, będą zobowiązane do dokładnego dokumentowania pochodzenia surowców oraz monitorowania łańcucha dostaw, aby upewnić się, że nie są one powiązane z terenami, które zostały wylesione lub zdegradowane po 31 grudnia 2020 roku. W praktyce oznacza to, że przedsiębiorstwa muszą wykazać, w jaki sposób zapewniają zgodność z regulacjami wytwarzania i handlu.

    Jednym z kluczowych aspektów implementacji EUDR jest konieczność rzetelnej dokumentacji. Przedsiębiorcy muszą udowodnić, że zarówno drewno, jak i inne produkty pochodzące z łańcucha dostaw, były pozyskiwane zgodnie z prawem obowiązującym w kraju ich pochodzenia. Oprócz udowodnienia legalności pochodzenia surowców, firmy będą musiały również weryfikować, jeżeli ich produkty były wytwarzane z poszanowaniem praw człowieka oraz praw nacji rdzennej, co staje się istotnym elementem procesu zgodności z regulacjami.

    EUDR formalnie weszło w życie pod koniec czerwca 2023 roku, jednak pierwotnie wprowadzające przepisy miały obowiązywać od grudnia 2024 roku. Terminy te zostały jednak opóźnione o rok, co daje firmom dodatkowy czas na dostosowanie swoich procesów i procedur do nowych reguł. Większe przedsiębiorstwa będą miały za zadanie dostosować się do wymogów EUDR do końca grudnia 2025 roku, podczas gdy mikro- i małe firmy mogą skorzystać z dodatkowych sześciu miesięcy, które upłyną do końca czerwca 2026 roku.

    Kluczowym wyzwaniem dla wielu polskich firm jest skomplikowana procedura dotycząca analizy geolokalizacji, która jest niezbędna do weryfikacji pochodzenia materiałów. Na razie nie wyznaczono organu odpowiedzialnego za egzekwowanie przepisów EUDR w Polsce, co przysparza dodatkowych problemów przedsiębiorcom. Wymogi EUDR stawiają szczególne wyzwania przed mikro- i małymi przedsiębiorstwami, które mogą nie mieć wystarczających zasobów, aby skutecznie dostosować się do skomplikowanych regulacji. W porównaniu do większych firm, małe podmioty mają trudności z wyposażeniem się w odpowiednie narzędzia analityczne i systemy dokumentacyjne, co może skutkować ich marginalizacją na rynku.

    Zdaniem ekspertów, kluczowym krokiem w rozpoczęciu przygotowań do wdrożenia EUDR jest nawiązywanie współpracy z innymi firmami z branży. Wszelkie działania związane z wymianą danych i dokumentacją o pochodzeniu surowców powinny być podejmowane już teraz. Zrozumienie, jak te regulacje będą egzekwowane, jest kluczowe, dlatego warto nawiązywać kontakty z organami rządowymi oraz organizacjami zajmującymi się ochroną środowiska.

    Warto również zauważyć, że EUDR wprowadza szereg narzędzi, które mają wspierać przedsiębiorstwa w procesie dostosowywania się do wymogów. Systemy do gromadzenia danych, które umożliwiają wymianę informacji w łańcuchu dostaw, mogą pomóc firmom w efektywnym raportowaniu zgodnym z nowymi regulacjami. Eksperci podkreślają, że działania powinny być podejmowane natychmiastowo, aby zminimalizować ryzyko problemów prawnych i logistycznych w przyszłości.

    Pomimo że termin implementacji EUDR został opóźniony, jego wprowadzenie jest nieuniknione. Firmy, które odpowiednio wcześnie zareagują i wprowadzą konieczne zmiany w swoich procesach, będą mogły zdobyć przewagę konkurencyjną i zapewnić sobie stabilność operacyjną na rynku. Z perspektywy czasu, zaleca się, aby przedsiębiorcy traktowali przepisy EUDR jako obowiązujące i rozpoczęli starania o ich realizację.

    Analizując szerszy kontekst, warto zauważyć, że lasy w Unii Europejskiej stanowią zaledwie około 5% całkowitej powierzchni lasów na świecie, co podkreśla znaczenie ich ochrony oraz zrównoważonego gospodarowania. Lasy w UE zajmują około 43% powierzchni lądowej, co oznacza, że mają fundamentalne znaczenie dla bioróżnorodności oraz równowagi ekosystemów. Zmiany klimatyczne oraz wylesianie to jedne z głównych zagrożeń, które musimy wspólnie zwalczać poprzez wprowadzenie odpowiednich regulacji i polityk.

    Podsumowując, Unijne Rozporządzenie przeciw wylesianiu to krok w kierunku zrównoważonego rozwoju, ale jednocześnie ogromne wyzwanie dla wielu przedsiębiorstw. Dlatego niezwykle istotne jest, aby wszyscy uczestnicy rynku podjęli odpowiednie kroki już teraz, aby sprostać wymaganiom, jakie niesie ze sobą EUDR i zapewnić nie tylko zgodność z przepisami, ale również odpowiedzialne działania proekologiczne na rzecz zachowania naszych lasów i bioróżnorodności.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Debata Ekspercka „De:Regulacje” – Proste Zasady dla Polskiego Biznesu

    W dniu 31 marca odbyła się debata ekspercka na temat deregulacji i jej wpływu na sektor gospodarczy

    Debata ekspercka, zorganizowana przez agencję informacyjną Newseria, na temat „De:Regulacje. Biznes potrzebuje prostych zasad”, przyciągnęła uwagę wielu osób związanych z rynkiem oraz administracją publiczną. Wydarzenie to miało na celu poruszenie kluczowych kwestii dotyczących regulacji w Polsce oraz Unii Europejskiej, co budziło żywe zainteresowanie uczestników. W trakcie spotkania zebrali się eksperci, przedsiębiorcy oraz przedstawiciele różnych instytucji, aby przedyskutować wyzwania i potencjalne rozwiązania, które mogą przyczynić się do poprawy warunków prowadzenia działalności gospodarczej.

    Debatę rozpoczęła prezentacja raportu Instytutu Monitorowania Mediów, zatytułowanego „Co mówi rząd, co słyszą obywatele? Deregulacja w mediach”. To wprowadzenie ukazało, jak istotny jest temat deregulacji, zwłaszcza w kontekście równowagi między przepisami prawnymi a rzeczywistością gospodarczą, z którą stykają się przedsiębiorcy.

    Jakie aspekty deregulationu były poruszane w trakcie debaty?

    Pierwszy panel, zatytułowany „Co deregulować i jak? Czy cyfryzacja może w tym pomóc?”, zgromadził ekspertów, którzy wymieniali się doświadczeniami oraz analizowali obecne bariery, z jakimi zmagają się firmy na polskim rynku. Dyskutowano o tym, jakie największe przeszkody rozwojowe wpływają na działalność przedsiębiorstw. Ponadto, poruszono także kwestie związane z budowaniem przewag konkurencyjnych poprzez deregulację. Wywołano także pytanie o to, jak polski system regulacyjny wypada na tle innych krajów Unii Europejskiej oraz jakie państwa odnosiły sukcesy dzięki mniej restrykcyjnym przepisom. Efektywność technologii w kontekście deregulacji była kolejnym wątkiem dyskusji, z analizą możliwości, jakie niesie za sobą nowoczesna technologia w tworzeniu bardziej elastycznego i przyjaznego środowiska dla innowacyjnych modeli biznesowych.

    W panelu wzięli udział przedstawiciele prestiżowych organizacji, takich jak Maciej Witucki, prezydent Konfederacji Lewiatan, oraz Witold Michałek, wiceprezes Business Centre Club. Obecność Grzegorza Langa, dyrektora ds. prawnych w Federacji Przedsiębiorców Polskich oraz innych autorytetów, świadczyła o wadze poruszanych zagadnień.

    Deregulacja na poziomie UE – polski kontekst

    Drugi panel, zatytułowany „Deregulacja na poziomie UE. Polska na tle Europy”, skupił się na zagadnieniach związanych z unijną legislacją oraz jej wpływem na polski sektor gospodarczy. Ekspert z Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej, Przemysław Kalinka, przedstawił argumenty dotyczące konieczności uproszczenia niektórych przepisów oraz obszarów prawa, które w przyszłości powinny przejść proces deregulacji. Uczestnicy omawiali, jakie sektory wymagają uproszczeń oraz jak rolę w tej kwestii odegrała polska prezydencja unijna. Dyskusja dotyczyła również sposobu, w jaki można znieść lub uprościć istniejące przepisy, by dostosować je do dynamicznie zmieniającego się rynku. Specjalne zainteresowanie wzbudzał projekt Omnibus, który koncentruje się na zagadnieniach dotyczących ESG, i pytania o to, jakie bariery regulacyjne uda się wyeliminować w ramach tej inicjatywy.

    W panelu udział wzięli również reprezentanci instytucji związanych z ochroną środowiska i zrównoważonym rozwojem, co świadczy o interdyscyplinarnym podejściu do tematyki deregulacji.

    Podsumowanie debaty

    Debata ekspertów organizowana przez Newseria z pewnością przyczyniła się do wypracowania nowych pomysłów oraz rozwiązań, które mogą wspierać rozwój polskich przedsiębiorstw w zglobalizowanym świecie. Partnerzy strategiczni, tacy jak Amazon, oraz patronat honorowy instytucji unijnych, podkreślają wagę tego tematu w kontekście przyszłości polskiej gospodarki.

    Zrozumienie, w jaki sposób regulacje wpływają na realia biznesowe, oraz otwarcie na nowe rozwiązania, w tym na cyfryzację i innowacyjność, może być kluczowe dla budowy bardziej konkurencyjnego i przyjaznego rynku. W miarę jak debata nad deregulacją nabiera tempa, warto obserwować, jakie działania zostaną podjęte przez ustawodawców oraz jakie zmiany przyniesie to dla przedsiębiorców.

    Współpraca między sektorem publicznym a prywatnym, a także z instytucjami międzynarodowymi, wydaje się niezbędna dla efektywnego wprowadzenia zmian, które mogą stać się fundamentem dla rozwoju polskiej gospodarki. Utrzymywanie dialogu na takich spotkaniach jest instrumentem, który może znacząco wpłynąć na przyszłość regulacji w Polsce i całej Europie.

    Dzięki takim inicjatywom, jak debata ekspercka zorganizowana przez Newserię, istnieje szansa na efektywniejsze wprowadzanie zmian prawnych oraz przyspieszenie procesu deregulacji, co będzie korzystne nie tylko dla samych przedsiębiorców, ale również dla większego zaufania społecznego do instytucji regulacyjnych. Wspólne działania i wymiana doświadczeń mogą przyczynić się do stworzenia efektywnego i nowoczesnego systemu regulacyjnego, który sprzyjał będzie innowacjom oraz rozwojowi przedsiębiorczości w Polsce.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

Exit mobile version