Tag: UE

  • Ekoprojektowanie: Klucz do Zrównoważonej Produkcji i Recyklingu w UE

    Ekoprojektowanie: Klucz do Zrównoważonej Produkcji i Recyklingu w UE

    Ekoprojektowanie: Klucz do zrównoważonego rozwoju i ochrony środowiska

    W obecnych czasach temat ekoprojektowania staje się niezwykle istotny, gdyż to właśnie na etapie projektowania produktu podejmowane są kluczowe decyzje wpływające na jego środowiskowe skutki. Z danych wynika, że aż 80 proc. wpływu danego wyrobu na środowisko zależy od podejścia zastosowanego w fazie jego projektowania. Unia Europejska dostrzega ten problem i wprowadza regulacje, które mają na celu poprawę sytuacji ekologicznej poprzez promowanie ekoprojektowania. Taki krok nie tylko przyczynia się do ochrony środowiska, ale także może prowadzić do obniżenia kosztów produkcji.

    Ekoprojektowanie w normach produkcyjnych

    Ekoprojektowanie zaczyna penetrować normy dotyczące produkcji różnorodnych dóbr, w tym opakowań. Jak wskazuje dyrektywa PPWR dotycząca odpadów opakowaniowych, zasada ekoprojektowania ma na celu tworzenie produktów, które nadają się do recyklingu i ponownego użycia. Kluczowym aspektem jest dążenie do stworzenia takich opakowań, które nie będą miały negatywnego wpływu na środowisko, a wręcz przeciwnie — będą sprzyjać jego ochronie. Długotrwałe użytkowanie produktów, takie jak sprzęt elektroniczny, pozwala na oszczędności w zakresie energii oraz zmniejsza ilość generowanych odpadów. Ekspansja ekoprojektowania może zatem być odpowiedzią na zmieniające się warunki rynkowe oraz społeczne oczekiwania.

    Nowe regulacje i ich skutki

    W ramach polityki Unii Europejskiej, dyrektywa PPWR zobowiązuje do tego, aby do 2030 roku każde opakowanie było zaprojektowane z myślą o recyklingu. Długofalowym celem jest osiągnięcie stanu, w którym do 2035 roku przetwarzanie opakowań na dużą skalę stanie się standardem. Władzom Unii zależy na rozwinięciu infrastruktury zbierania, sortowania i przetwarzania, by możliwe było skuteczne wykorzystanie surowców wtórnych. Opakowania, które będą miały mniej niż 70 proc. możliwości recyklingu, uznawane będą za nienadające się do ponownego przetwarzania, co jest ważnym krokiem w stronę zrównoważonego rozwoju.

    Jednorodne materiały i oszczędność przestrzeni

    Wprowadzanie innowacji w projektowaniu opakowań wiąże się z ideą jednorodności materiałów, które mają być wykorzystywane w produkcji. Najlepsze opakowania to te, które składają się z monomateriałów lub łatwych do rozdzielenia surowców, eliminując przy tym obecność folii, aluminium czy powlekanych warstw. Kolejnym zagadnieniem jest unikanie wolnych przestrzeni w opakowaniach, co często prowadzi do używania nadmiernych ilości materiałów do wypełnienia. Takie działania nie tylko usprawniają proces produkcji, ale również wpływają na ograniczenie marnotrawstwa materiałów.

    Wzrost efektywności: emisja i odpady

    W dobrym ekoprojektowaniu tkwi potencjał ograniczenia emisji gazów cieplarnianych, w tym przede wszystkim dwutlenku węgla. Przemyślane podejście do tworzenia produktów skutkuje nie tylko redukcją odpadów, ale także zmniejszeniem masy materiałów, które trafiają do kontenerów bądź składowisk. Jest to kluczowe, zważywszy na wytyczne Unii Europejskiej, która dąży do znacznej redukcji ilości odpadów składowanych na wysypiskach do 2030 roku, gdzie strumień odpadów powinien wynosić jedynie 10 proc.

    Niebezpieczeństwa greenwashingu

    Jednakże pojawiają się obawy związane z tzw. greenwashingiem, czyli praktykami, które mają na celu wprowadzenie konsumentów w błąd co do rzeczywistego wpływu produktów na środowisko. Niektóre firmy twierdzą, że ich opakowania nadają się w 100 proc. do recyklingu, mimo że nie mają odpowiednich systemów, które mogłyby to umożliwić. To wyzwanie dla konsumentów, którzy muszą być czujni wobec zapewnień producentów i korzystać z produktów rzeczywiście przyjaznych dla środowiska.

    Ekoprojektowanie w sprzęcie elektronicznym

    Ekoprojektowanie odgrywa również kluczową rolę w branży elektronicznej. Z danych wynika, że tylko mniej niż 40 proc. odpadów elektronicznych jest poddawanych recyklingowi. Cała Unia Europejska generuje rocznie około 13,5 mln ton takich odpadów, co stawia przed nami wielkie wyzwanie, biorąc pod uwagę wzrost tego rodzaju śmieci w ostatnich latach. Prawodawstwo unijne w tym zakresie jest ściśle, powiązane z potrzebą ekoprojektowania. Celem jest wydłużenie czasu eksploatacji elektroniki oraz zapewnienie możliwości jej naprawy, co jest kluczowym krokiem w kierunku zrównoważonego rozwoju.

    Energooszczędność jako standard

    Pomijając aspekty ekologiczne, ekoprojektowanie przyczynia się również do oszczędności finansowych dla użytkowników. Jak pokazują dane, zastosowanie tej idei w znacznym stopniu zmniejsza zużycie energii, co przekłada się na wymierne korzyści finansowe dla konsumentów. Warto zatem zwrócić uwagę na projektowanie produktów, które nie tylko spełniają normy, ale również oferują realne oszczędności.

    Wnioski i przyszłość ekoprojektowania

    Przechodzenie na ekoprojektowanie to skomplikowany proces, który wymaga przemyślenia designu w kontekście całego łańcucha wartości. Producenci muszą działać zgodnie z nowymi regulacjami i zmieniać swoje podejście w celu zapewnienia bardziej zrównoważonej produkcji. Choć jest to dłuższa droga, ostatecznie przyniesie korzyści, w tym mniejsze opłaty za zarządzanie odpadami.

    Ekoprojektowanie to nie tylko obowiązek, ale także szansa na stworzenie lepszej przyszłości zarówno dla nas, jak i dla naszego środowiska. Stosując zasady ekoprojektowania, możemy przyczynić się do zmniejszenia negatywnego wpływu, jaki mamy na planetę, tworząc produkty, które nie tylko są funkcjonalne, ale również ekologiczne.

    Z czasem doświadczenie zdobywane przez producentów w sztuce ekoprojektowania może doprowadzić do rewolucji w branży, przynosząc korzyści zarówno dla biznesu, jak i dla środowiska naturalnego. W obliczu nadchodzących wyzwań ekologicznych, ekoprojektowanie staje się kluczowym elementem odpowiedzialnej produkcji i konsumpcji, wykreowując przyszłość, w której zrównoważony rozwój stanie się normą.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Zielona transformacja w Polsce: Jak firmy wpływają na walkę ze zmianami klimatu

    Zielona transformacja w Polsce: Jak firmy wpływają na walkę ze zmianami klimatu

    Zrównoważony rozwój jako klucz do przyszłości energetycznej: Wnioski z najnowszego raportu

    Bez zaangażowania największych firm w ograniczanie własnego śladu węglowego, rzeczywista transformacja energetyczna staje się niezwykle trudnym wyzwaniem. Z danych Europejskiego Banku Inwestycyjnego wynika, że w minionym roku aż 61 procent przedsiębiorstw z Unii Europejskiej poczyniło inwestycje w walkę ze zmianami klimatycznymi. Co istotne, mimo że takie działania wiążą się zazwyczaj z wysokimi kosztami, coraz więcej firm postrzega je jako szansę na wzmocnienie swojej konkurencyjności. Ważnym aspektem tej transformacji jest również zmniejszenie zależności od zewnętrznych dostaw surowców energetycznych.

    Geopolityka a niezależność energetyczna

    "Sytuacja geopolityczna skłoniła Polskę, podobnie jak wiele innych krajów w Europie, do refleksji nad tym, jak ważne jest uniezależnienie się od importu gazu. W odpowiedzi na te wyzwania, inwestujemy w nasze pięć fabryk, koncentrując się na ograniczeniu zużycia energii oraz przejściu na odnawialne źródła energii, takie jak kotły na biomasę. W ramach długoterminowych umów z dostawcami energii słonecznej dążymy do zaspokajania naszych potrzeb w sposób ekologiczny" — zaznacza Lars Petersson, prezes zarządu Grupy VELUX. Podkreśla on, że inwestycje w zieloną transformację nie tylko przyczyniają się do bezpieczeństwa energetycznego, lecz także przekładają się na dostępność energii w konkurencyjnych cenach.

    Świadomość zrównoważonego rozwoju w polskich firmach

    Badanie BNP Paribas "Koniunktura finansowania zrównoważonych zmian biznesu w Polsce" ujawnia, że zrównoważony rozwój przestaje być jedynie modą, a staje się realnym kierunkiem rozwoju dla ponad 32 proc. firm. Szacuje się, że 60-70 proc. przedsiębiorstw przygotowuje się do wprowadzenia zmian, z 71 proc. wskazującym zieloną transformację jako kluczowy cel na nadchodzące lata. "Firmy odgrywają kluczową rolę w zaspokajaniu potrzeb konsumentów, co powinno przejawiać się w nowym sposobie produkcji i wykorzystania zasobów. Mają potencjał do tworzenia presji na swoich dostawcach oraz inspirowania konsumentów do podejmowania bardziej ekologicznych decyzji" — dodaje Sonia Buchholtz z Forum Energii.

    Inwestycje w zieloną transformację

    Według Europejskiego Banku Inwestycyjnego, w 2024 roku 61 proc. firm w UE zainwestowało w walkę ze zmianami klimatu, co stanowi wzrost w porównaniu do lat poprzednich. To dynamiczne tempo zmian staje się nie tylko koniecznością, ale i szansą dla firm, które postrzegają przejście na gospodarkę niskoemisyjną jako pozytywny krok w najbliższej przyszłości. Jak zauważa ekspertka Forum Energii, zielona transformacja często jest zjawiskiem występującym przede wszystkim w dużych, eksportowych firmach z kapitałem zagranicznym, które mają wyraźne bodźce do inwestycji w bardziej ekologiczne metody produkcji.

    Sektor budowlany w kontekście transformacji

    Sektor budowlany wskazywany jest jako jeden z najbardziej emisyjnych obszarów europejskiej gospodarki, odpowiadający za 38 proc. śladu węglowego oraz 40 proc. zużycia energii. "Branża budowlana ma ogromną rolę do odegrania, ponieważ poniekąd sama generuje wiele problemów środowiskowych. Istnieją jednak technologie, które pozwalają radykalnie obniżyć zużycie energii w kontekście budownictwa" — mówi Lars Petersson.

    Grupa VELUX wykazała znaczące postępy w obszarze redukcji emisji, zmniejszając ją o 11 proc. w 2024 roku, co w skali całkowitej stanowi 60 proc. w porównaniu z rokiem 2020. Pan Petersson podkreśla, że takie osiągnięcia mogą nie tylko przyspieszać działania na rzecz ochrony klimatu, ale również kształtować nowy rynek produktów o obniżonym śladzie węglowym.

    Wyzwania produkcji stalowej i dekarbonizacja

    W kontekście przyjętych zobowiązań, firma ArcelorMittal podpisała długoterminową umowę z Grupą VELUX na dostawy stali o niskiej emisji CO₂. Ta stal, produkowana z wykorzystaniem energii odnawialnej oraz materiałów pochodzących z recyklingu, ma być używana w krytycznych komponentach. Tomasz Plaskura, członek zarządu ArcelorMittal Poland, zwraca uwagę, że mimo ogromnych inwestycji w dekarbonizację, wyzwania pozostają, zwłaszcza w kontekście konkurencyjności w obliczu globalnych wyzwań.

    Konsument w centrum zielonej transformacji

    Chociaż temat zielonej transformacji często koncentruje się na działaniach przedsiębiorstw, Lars Petersson zauważa, że prawdziwy postęp będzie miał miejsce, gdy na pierwszym miejscu postawimy dobro konsumentów. Podkreśla, że zrozumienie potrzeby ekologicznej transformacji wśród obywateli jest kluczowe do osiągnięcia trwałych rezultatów. Z raportu Grupy VELUX "Barometr zdrowych budynków" wynika, że 70 proc. budynków w Polsce jest nieefektywnych energetycznie, co podkreśla konieczność działań na rzecz ich modernizacji.

    Przyszłość budynków w kontekście zdrowia i ekologii

    Jest oczywiste, że nie tylko jakość życia obywateli, ale także niskie zużycie energii powinno być celem wszelkich działań w kontekście zrównoważonego rozwoju. Wspólne działania w zakresie poprawy warunków mieszkaniowych, takich jak modernizacja ogrzewania, termoizolacja, oraz zastosowanie energooszczędnych źródeł światła, mogą znacząco wpłynąć na ograniczenie zużycia energii nawet o 80 proc.

    Konkluzja: Wspólna odpowiedzialność za przyszłość

    Podczas panelu "Biznes na zielonej drodze" na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach eksperci jednogłośnie potwierdzili, że zarówno sektor publiczny, jak i prywatny mają do odegrania kluczową rolę w procesie zielonej transformacji. Aby zbudować zrównoważoną przyszłość, potrzebne są systemowe zmiany oraz wspólne działania na rzecz ochrony klimatu. Przyszłość energetyczna Europy, opierająca się na zrównoważonym rozwoju i innowacjach, jest możliwa tylko wówczas, gdy również konsumenci będą aktywnie zaangażowani w te zmiany.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Bariera Braku Pracowników w Polsce: Wyzwania i Rozwiązania dla Przemysłu i Rynku Pracy

    Bariera Braku Pracowników w Polsce: Wyzwania i Rozwiązania dla Przemysłu i Rynku Pracy

    Brak pracowników w Polsce – wyzwania i rozwiązania

    Problemy z dostępnością pracowników to jeden z najpoważniejszych czynników blokujących rozwój przedsiębiorstw w Polsce. Sytuacja staje się coraz bardziej niepokojąca, ponieważ według analiz Polskiego Instytutu Ekonomicznego, do 2035 roku liczba osób pracujących w naszym kraju zmniejszy się o 2,1 miliona. Choć migranci zarobkowi od lat efektywnie wypełniają luki kadrowe, pracodawcy zmagają się z brakiem elastycznych i sprawnych procedur zatrudniania pracowników z zagranicy.

    Demografia na rynku pracy

    Negatywne trendy demograficzne – takie jak starzenie się społeczeństwa, malejąca liczba osób w wieku produkcyjnym oraz spadek urodzeń – mają wpływ na sytuację na rynku pracy. Z perspektywy najbliższej dekady, polska gospodarka może stanąć w obliczu braku nawet 2 milionów pracowników. W niektórych branżach, takich jak przemysł i usługi, problem ten można częściowo rozwiązać automatyzacją, jednak nie wszędzie można zastosować tego typu rozwiązania. Nadia Winiarska, ekspertka ds. zatrudnienia w Konfederacji Lewiatan, podkreśla, że skala wyzwań, przed którymi stoi rynek pracy, wymaga natychmiastowych działań.

    Analiza rynku pracy

    Raport Polskiego Instytutu Ekonomicznego „Konsekwencje zmian demograficznych dla podaży pracy w Polsce” wskazuje, że do 2035 roku liczba osób pracujących ma się zmniejszyć o 12,6% w porównaniu do obecnego stanu. W wyniku stopniowego opuszczania rynku pracy przez osoby w wieku 50–59/64 lata oraz wchodzenia na rynek młodszych roczników, prognozowana liczba pracowników ubywających z rynku sięga 3,8 miliona, przy jednoczesnym napływie nowych roczników zaledwie 1,7 miliona. Szczególnie dotkliwe skutki tej nierównowagi odczują branże takie jak przemysł, handel, edukacja oraz rolnictwo.

    Konieczność aktywizacji zawodowej

    Strategia migracyjna przyjmuje założenie, że poza imigracją zarobkową, istotne jest również wspieranie aktywizacji zawodowej grup społecznych, które są defaworyzowane na rynku pracy. Choć zdaniem ekspertki, dotychczasowe narzędzia w tej dziedzinie nie były wystarczająco skuteczne, przedsiębiorcy są zmuszeni do poszukiwania alternatywnych rozwiązań, takich jak zatrudnienie imigrantów. Kluczowe staje się więc zrozumienie, jak migracja zarobkowa może łagodzić skutki kryzysu demograficznego.

    Wzrost liczby cudzoziemców na rynku pracy

    W ciągu ostatniej dekady liczba cudzoziemców legalnie pracujących w Polsce znacznie wzrosła; z końca 2023 roku wynika, że w ZUS-u zarejestrowano ponad 1,127 miliona cudzoziemców, a do końca grudnia 2024 roku liczba ta wyniesie prawie 1,193 miliona. Mimo tego rozwoju, problemy z biurokracją i czasochłonnością procesów legalizacji pobytu pozostają znaczącymi przeszkodami.

    Procedury migracyjne i ich sprawność

    Obecne procedury dla obywateli z krajów poza UE trwają od trzech do sześciu miesięcy, co jest nieakceptowalne dla wielu pracodawców. Zależy im na przyspieszeniu procesów oraz na rozszerzeniu listy krajów, których obywatele mogą łatwiej znaleźć zatrudnienie w Polsce. Rządowa strategia migracyjna, przedstawiona w październiku 2024 roku, budzi pewne nadzieje, ale według ekspertki, nie odpowiada w pełni na aktualne potrzeby rynku pracy.

    Nowe przepisy, nowe możliwości

    Podpisanie w kwietniu ustawy o warunkach dopuszczalności powierzania pracy cudzoziemcom ma na celu zwiększenie przejrzystości procedur oraz uproszczenie formalności. Zmiany te obejmują całkowitą rezygnację z papierowych wniosków oraz transformację procesu legalizacji pracy w system online. Szczególnie znacząca jest eliminacja tzw. testu rynku pracy, co znacznie ułatwi pracodawcom zatrudnianie obcokrajowców.

    Cudzoziemcy pełnią kluczową rolę w uzupełnianiu luk kadrowych. Ich zatrudnienie nie prowadzi do konkurowania z pracownikami krajowymi, ponieważ znajdują oni miejsca w sektorach, w których brakuje dostępnych kandydatów.

    Integracja cudzoziemców w Polsce

    Polska staje się coraz bardziej pożądanym miejscem dla migrantów, głównie z powodu rosnącej zamożności. W związku z tym jednak, narasta potrzeba skutecznej integracji społecznej tych osób. Poruszenie kwestii integracji stało się szczególnie istotne po przybyciu uchodźców, zwłaszcza kobiet z Ukrainy, od 24 lutego 2022 roku. Kluczową rolę w tej integracji odgrywają pracodawcy, którzy podejmują działania sprzyjające aktywizacji cudzoziemców na rynku pracy.

    Podsumowanie wyzwań i priorytetów

    Przyszłość polskiego rynku pracy zależy od podejmowanych działań w zakresie migracji oraz tymczasowego zatrudnienia cudzoziemców. Dyskusje dotyczące modeli migracji zarobkowej oraz sposobów ich implementacji są kluczowe dla wsparcia polskiej gospodarki w obliczu demograficznych wyzwań. Przedstawiciele rządu oraz eksperci są zgodni, że musimy wprowadzić nowe rozwiązania, by efektywnie odpowiedzieć na zmieniającą się rzeczywistość na rynku pracy. Dlatego tak istotne jest, aby każda podjęta decyzja miała na celu nie tylko ułatwienie zatrudnienia obcokrajowców, ale także zapewnienie im sprawiedliwego traktowania oraz możliwości rozwoju zawodowego w Polsce.

    Integracja cudzoziemców oraz wsparcie dla pracodawców to kluczowe elementy, które powinny znaleźć się w centrum uwagi polityki migracyjnej. Tylko poprzez wspólne, przemyślane działania możemy zbudować efektywny rynek pracy, który sprosta wyzwaniom przyszłości.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Plany zwiększenia inwestycji w redukcję emisji i infrastrukturę społeczną w gminach miejskich UE

    Plany zwiększenia inwestycji w redukcję emisji i infrastrukturę społeczną w gminach miejskich UE

    Inwestycje w Zrównoważony Rozwój Miast w Unii Europejskiej: Nowe Trendy i Wyzwania

    W obliczu zmieniającego się klimatu oraz rosnących potrzeb społecznych, gminy miejskie w Unii Europejskiej podejmują coraz odważniejsze kroki w kierunku zrównoważonego rozwoju. Ostatnie badania przeprowadzone przez Europejski Bank Inwestycyjny (EBI) pokazują, że w ciągu najbliższych trzech lat aż 56% gmin planuje zwiększyć wydatki na redukcję emisji gazów cieplarnianych, a 53% na rozwój infrastruktury społecznej. To znaczące zmiany, które wskazują na priorytety w polityce lokalnej, a także na konieczność pozyskiwania różnorodnych źródeł finansowania.

    Rola Funduszy Unijnych w Rozwoju Miast

    Dzięki funduszom unijnym, które przez ostatnie dwadzieścia lat istotnie zmieniły krajobraz regionalny Polski, gminy otrzymały możliwość realizacji wielu kluczowych projektów. Przykładem może być Sopot, gdzie środki z UE sięgnęły około 500 milionów złotych. Prezydentka miasta, Magdalena Czarzyńska-Jachim, podkreśliła, że te fundusze zostały wykorzystane do rewitalizacji istotnych punktów, takich jak Opera Leśna czy molo.

    W kontekście podejmowania decyzji o przeznaczeniu tych funduszy, warto zwrócić uwagę na ich zdecentralizowany charakter. Samorządy miały możliwość decydowania o tym, na co przeznaczą otrzymane wsparcie, co zwiększało efektywność inwestycji i poziom przygotowania projektów.

    Nowe Możliwości Finansowe

    Podczas panelu „Fundusze unijne w rozwoju miast i regionów”, który odbył się w Katowicach, poruszone zostały kwestie alternatywnych źródeł finansowania. Wicemarszałek województwa śląskiego, Grzegorz Boski, zaznaczył, że aktualnie przed regionem otwierają się nowe możliwości dzięki Funduszowi Sprawiedliwej Transformacji. Warto zauważyć, że Śląsk jest największym beneficjentem tego funduszu, co stwarza szansę na dalsze inwestycje w regionie dotkniętym skutkami transformacji przemysłowej.

    W badaniach EBI zidentyfikowano również tendencję wśród gmin miejskich do poszukiwania dodatkowych źródeł finansowania. Aż 61% z ponad tysiąca przebadanych przedstawicieli gmin wskazało, że starają się one uzupełnić dotacje z funduszy unijnych o inne formy wsparcia.

    Inwestycje w Infrastrukturę Społeczną

    Rola infrastruktury społecznej jest nie do przecenienia. Jej rozwój nie tylko wpływa na jakość życia mieszkańców, ale także na ich zdrowie oraz dobrobyt społeczny. Grzegorz Rabsztyn z EBI wskazał, że w Europie Środkowo-Wschodniej odsetek inwestycji w infrastrukturę społeczną jest wyższy niż średnia unijna i wynosi 62%. To wskazuje na ciągłe wyzwania, które miasta muszą stawić czoła w kontekście infrastrukturalnym.

    Pomimo rosnącego zainteresowania inwestycjami, eksperci zwracają uwagę na istniejące bariery, w tym dostęp do finansowania oraz długie i złożone procesy realizacji inwestycji. To sprawia, że lokalne samorządy muszą być innowacyjne i elastyczne w podejściu do rozwoju, co może przyczynić się do efektywności wykorzystania dostępnych środków.

    Klimatyczne Wyzwania dla Miast

    W obliczu rosnącego nacisku na zrównoważony rozwój, samorządy mają szansę na pozyskanie funduszy na niskoemisyjny transport oraz rozwój infrastruktury proekologicznej. Tomasz Wojtkiewicz, prezes Nextbike Polska, podkreślił, że obecnie trwa proces konsultacji dotyczących Społecznego Funduszu Klimatycznego, który ma na celu wsparcie inwestycji w transport ekologiczny. Kluczowe w tym kontekście jest jednak opracowanie konkretnego planu społeczno-klimatycznego, który musi zostać przedstawiony Komisji Europejskiej najpóźniej do czerwca.

    Rower jako Środek Transportu

    Pomimo wzrastającego zainteresowania jazdą na rowerze i inwestycjami w infrastrukturę rowerową, w Polsce ochrona i wsparcie dla transportu rowerowego wciąż pozostają niewystarczające. Obecna ustawa o transporcie zbiorowym ignoruje rowery publiczne, mimo że stanowią one istotny element zintegrowanej sieci transportowej w miastach. Warto zauważyć, że w latach 2019-2022 gminy wydały znacznie więcej na infrastrukturę samochodową niż na rowerową.

    Przeciwdziałanie temu trendowi wymaga zarówno większych środków, jak i zmian w przepisach, które umożliwią rozwój transportu rowerowego jako zrównoważonej alternatywy dla transportu samochodowego. Włączanie rowerów w system transportowy to krok ku przyszłości, który może przynieść korzyści zarówno dla środowiska, jak i dla jakości życia w miastach.

    Dokąd zmierzamy?

    Przyszłość inwestycji w miasta w Unii Europejskiej składa się z wielu warstw, które są ze sobą silnie powiązane. Wzrost świadomości ekologicznej, potrzeba innowacyjnych rozwiązań oraz odważne decyzje samorządów będą kluczowymi czynnikami kształtującymi najbliższe lata. Współdzielenie przestrzeni publicznej, rozwój transportu niskoemisyjnego, a także inwestycje w infrastrukturę, mogą stanowić fundament, na którym miasta będą mogły budować swoją przyszłość.

    Jak podkreśla Magdalena Czarzyńska-Jachim, istotne jest nauczenie się współdzielenia przestrzeni, co pozwoli na efektywne wykorzystanie zarówno dla pieszych, rowerzystów, jak i samochodów. To podejście, które będzie musiało zostać wprowadzone na szerszą skalę, aby zrealizować cele zrównoważonego rozwoju, które są teraz priorytetem dla Unii Europejskiej.

    Podsumowanie

    W nadchodzących latach miasta w Europie będą musiały podejmować jeszcze śmielsze kroki w stronę zrównoważonego rozwoju, zarówno pod względem redukcji emisji gazów cieplarnianych, jak i inwestycji w infrastrukturę społeczną. Kluczowe będzie nie tylko pozyskiwanie funduszy, ale także umiejętność efektywnego planowania i realizacji projektów, które odpowiadają na potrzeby współczesnych społeczeństw. Współpraca między samorządami, innowacyjne instrumenty finansowe oraz przyjęcie ryzykownych decyzji będą niezbędne do osiągnięcia wyznaczonych celów.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Wojna handlowa i geopolityczna niepewność: Jak przedsiębiorcy w Polsce radzą sobie z kryzysem?

    Wojna handlowa i geopolityczna niepewność: Jak przedsiębiorcy w Polsce radzą sobie z kryzysem?

    Wojna handlowa jako wyzwanie dla polskich przedsiębiorców: Zmiany, które mogą wzmocnić gospodarkę

    W obecnych czasach, w obliczu nieustających kryzysów geopolitycznych oraz wyzwań związanych z wojną handlową, polscy przedsiębiorcy stają przed nieprzewidzianym zagrożeniem, które znacząco wpływa na działalność ich firm. Niepewność gospodarcza, w połączeniu z rosnącymi kosztami pracy, stają się dla wielu z nich barierami, które utrudniają rozwój ich działalności. Co więcej, aż 60% właścicieli firm w Polsce wskazuje tę niepewność jako jedno z największych zagrożeń, z jakimi muszą się zmierzyć. Małgorzata Mroczkowska-Horne, dyrektor generalna Konfederacji Lewiatan, zwraca uwagę, że kryzysy niosą ze sobą nie tylko wyzwania, ale i potencjalne szanse, które należy umiejętnie wykorzystać.

    Niepewność a rozwój firm

    Brak stabilizacji na rynku jest niewątpliwie przeszkodą dla przedsiębiorców pragnących planować swoje działania. W sytuacji, gdy gospodarka zmienia się dynamicznie, nieprzewidywalność procesów może prowadzić do znacznych trudności, takich jak brak wykwalifikowanej kadry oraz zakłócenia w łańcuchach dostaw. To z kolei negatywnie wpływa na działalność wielu firm, co potwierdzają wyniki „Miesięcznego Indeksu Koniunktury” publikowanego przez Polską Izbę Ekonomiczną i Bank Gospodarstwa Krajowego. W ostatnich miesiącach, rosnące koszty pracownicze i niepewność gospodarcza prowadzą do tego, że przedsiębiorcy wstrzymują inwestycje i rezygnują z poszerzania swojej działalności, co stawia ich przed koniecznością przemyślenia strategii rozwoju.

    Rosnące zagrożenia geopolityczne i ich wpływ na rynek pracy

    W obliczu bieżącej sytuacji geopolitycznej, eksperci podkreślają, że wiele osób pracujących w Polsce zdecydowało się wrócić na Ukrainę, aby walczyć, co wprowadza dodatkowe problemy na rynku pracy. W rezultacie wielu przedsiębiorców ma trudności w pozyskaniu pracowników, co z kolei wpływa na efektywność produkcji i ogranicza możliwości rozwoju. W tej sytuacji kluczowe staje się poszukiwanie alternatywnych rynków zbytu oraz elastyczne dostosowanie strategii do zmieniających się realiów.

    Wojna handlowa a zmiany w handlu międzynarodowym

    Analizując bieżące dane dotyczące handlu zagranicznego, można zauważyć, że obroty polskich firm w pierwszych miesiącach roku wciąż spadają. Wartości eksportu i importu pokazują, że polska gospodarka musi dostosować się do nowych warunków. Import, szczególnie z USA, rośnie, co może wskazywać na próbę przedsiębiorców do zabezpieczenia się przed nadciągającymi zmianami w polityce celnej. Jednak niepewność związana z przyszłością wolnego handlu sprawia, że wiele firm stawia czoła sytuacji, w której będą musiały na nowo określić swoje strategie i poszukiwać alternatywnych źródeł dostaw.

    Przygotowanie na przyszłość: zróżnicowanie źródeł dostaw

    W kontekście zmieniającej się sytuacji na świecie, przedsiębiorcy muszą przyjąć nową perspektywę. Nieprzewidywalność w polityce handlowej, w połączeniu z kryzysem wywołanym przez pandemię i konflikt, nakłada na firmy obowiązek przemyślenia swoich łańcuchów dostaw. Niezbędne staje się zróżnicowanie źródeł, aby zminimalizować ryzyko dostaw w sytuacji, gdy jedna droga staje się nieefektywna. W dobrze funkcjonującej gospodarce globalnej, kluczowe jest myślenie o elastyczności i umiejętność szybkiej adaptacji.

    Wnioski: szanse w kryzysie

    W obliczu kryzysów, biorąc pod uwagę całokształt dotychczasowych errezych wizji strategicznych, niezwykle istotne staje się podejmowanie działań na rzecz wzmocnienia własnych łańcuchów dostaw oraz inwestowanie w nowe technologie. Umożliwi to nie tylko przetrwanie w trudnych czasach, ale także wyjście z kryzysu silniejszym i bardziej odpornym. Warto, by polscy przedsiębiorcy zrozumieli, że każdy kryzys może stać się okazją do wdrożenia innowacji oraz poprawy efektywności działalności.

    Konieczność rewizji w podejściu do polityki gospodarczej oraz określenie nowych priorytetów staje się nieodzownym elementem strategii przedsiębiorstw. Jednak, by móc w pełni wykorzystać potencjał, jaki niesie ze sobą zmieniająca się sytuacja, konieczne jest również działanie w ramach wspólnej polityki Unii Europejskiej, która powinna stanowić silną przeciwwagę dla ryzykownych decyzji strategicznych podejmowanych przez inne rynki. Gospodarki członków UE, działając w jedności, mają szansę na wzmocnienie swojego miejsca na globalnej arenie gospodarczej, stając się nie tylko bardziej odpornymi na wstrząsy, ale i gotowymi na proaktywne podejście do nadchodzących wyzwań.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Polska Prezydencja w UE: Kluczowe Wyzwania dla Bezpieczeństwa i Obrony Europy

    Polska Prezydencja w UE: Kluczowe Wyzwania dla Bezpieczeństwa i Obrony Europy

    Polska Prezydencja: Nowa Era Wzmocnienia Bezpieczeństwa w Europie

    Polska prezydencja w Unii Europejskiej stała się punktem zwrotnym w kontekście obronności i bezpieczeństwa kontynentu. W obliczu skomplikowanej sytuacji geopolitycznej, w tym trwającej wojny na Ukrainie, wiele państw europejskich dostrzegło pilną potrzebę zaangażowania w kwestie związane z obronnością. Jak mówi Magdalena Sobkowiak-Czarnecka z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, obronność stała się priorytetem, co znalazło swoje odzwierciedlenie w białej księdze dotyczącej europejskiej obronności, przedstawionej przez Komisję Europejską.

    Finansowanie Bezpieczeństwa: Kluczowe Aspekty

    Biała księga, zaprezentowana 19 marca 2025 roku, nosi tytuł "Gotowość 2030" i określa ambitne cele, jakimi są plan ReArm Europe oraz mobilizacja funduszy na wzmocnienie obronności Europy w wysokości ponad 800 miliardów euro. Komisja Europejska proponuje różne nowe instrumenty finansowe, w tym pożyczki, które mogą wesprzeć zakupy w europejskim przemyśle obronnym, oraz możliwość wyłączenia wydatków na obronność z obliczeń dotyczących deficytu. Te kroki są zgodne z rosnącym poczuciem, że bezpieczeństwo jest fundamentem wspólnego działania państw członkowskich.

    Reakcja na Agresję i Wzmacnianie Zdolności Obronnych

    Punkt zwrotny dla postrzegania zagrożeń bezpieczeństwa w Europie nastąpił po aneksji Krymu w 2014 roku. Wówczas Polski głos w kwestiach obronności nie był dostatecznie słyszany. Dziś, według Sobkowiak-Czarnecka, Polska stała się liderem w kształtowaniu europejskiej polityki bezpieczeństwa. Wspaniałym przykładem tego jest przyjęcie przez Parlament Europejski rezolucji, która wzmocni europejskie zdolności obronne w kontekście aktualnych wyzwań geopolitycznych. Projekt ten zyskał poparcie wielu grup politycznych i podkreśla kluczowe aspekty ochrony granic UE.

    Tarcza Wschód: Nowy Projekt Ochrony Granic

    Jednym z najważniejszych elementów obronności w Europie jest projekt "Tarcza Wschód", który ma na celu budowę umocnień wzdłuż wschodniej i północnej granicy Polski. Sobkowiak-Czarnecka wskazuje na znaczenie tego projektu jako uznania polsko-białoruskiej granicy za zewnętrzną granicę Unii Europejskiej. Wprowadzenie tego projektu to istotny krok w budowaniu świadomości współodpowiedzialności za bezpieczeństwo granic z innymi krajami członkowskimi.

    Integracja Migrantów i Wyzwania Rynku Pracy

    W miarę jak Europa zacieśnia swoje działania w obszarze obronności, równocześnie staje przed wyzwaniami związanymi z rynkiem pracy i polityką migracyjną. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów wskazuje na potrzebę zintegrowania polityki migracyjnej z wymaganiami rynku pracy. Przykład ten pokazuje, że mimo istniejących problemów i kontrowersji, migracja powinna być rozważana w kontekście potrzeb gospodarki.

    Sankcje i Jedność w Obliczu Agresji

    W kontekście zwiększającej się agresji Rosji, kluczowym zagadnieniem staje się wspólne działanie i jedność państw członkowskich Unii Europejskiej. To wyzwanie zostało szczególnie podkreślone w momentach, gdy udało się przyjąć kolejne pakiety sankcji mimo sprzeciwu niektórych krajów, takich jak Węgry. Sobkowiak-Czarnecka przypomina, że istnienie wspólnej polityki sankcji to fundament europejskiego bezpieczeństwa.

    Przyszłość Polskiej Prezydencji i Zobowiązania

    Jak zauważa Sobkowiak-Czarnecka, polska prezydencja to nie tylko odpowiedzialność za bieżące wyzwania, ale także początek długoterminowych zobowiązań w instytucjach unijnych. Stawianie pierwszych kroków w wielu kwestiach, takich jak deregulacja i polityka społeczna, stanowi podstawę dla kolejnych prezydencji, które będą kontynuować te inicjatywy. Niezbędne będzie również dostosowywanie polityk do zmieniającego się rynku pracy, w tym przeprowadzanie szkoleń i przekwalifikowań, aby sprostać wymaganiom nowoczesnej gospodarki.

    Podsumowanie: Wzmocnienie Bezpieczeństwa w Europie

    Polska prezydencja w Unii Europejskiej z całą pewnością wpłynęła na dyskusję o bezpieczeństwie i obronności w Europie. Z coraz większym uszanowaniem dostrzega się rolę Polski jako jednego z kluczowych graczy w kształtowaniu polityki obronnej. Wyzwania, jakie stoją przed Europą, takie jak zmiany w polityce migracyjnej, problemy rynku pracy oraz kwestia współpracy w obronności, będą kontynuowane w nadchodzących latach. W dobie niepewności geopolitycznej współpraca i jedność krajów członkowskich będą kluczowe dla zapewnienia stabilności i bezpieczeństwa w regionie.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Debata „De:Regulacje” – Ekspertów rozmowy o prostych zasadach w biznesie i deregulacji w Polsce oraz UE

    Debata „De:Regulacje” – Ekspertów rozmowy o prostych zasadach w biznesie i deregulacji w Polsce oraz UE

    Deregulacja w Polsce: Wyzwania i możliwości dla biznesu

    W dniu 31 marca agencja informacyjna Newseria zorganizowała debatę ekspercką zatytułowaną „De:Regulacje. Biznes potrzebuje prostych zasad”, która przyciągnęła uwagę wielu uczestników. Wydarzenie to miało na celu zbadanie i omówienie regulacji sektora gospodarczego na poziomie krajowym oraz unijnym. Tematyka deregulacji, będąca kluczowym zagadnieniem we współczesnej gospodarce, była szczególnie istotna w kontekście dynamicznie zmieniających się warunków rynkowych i technologicznych.

    Podczas debaty zgromadzono ekspertów, przedsiębiorców oraz przedstawicieli administracji, którzy wspólnie dyskutowali o kluczowych wyzwaniach oraz potencjalnych rozwiązaniach, mogących przyczynić się do zwiększenia swobody działalności gospodarczej. Tematyka spotkania była niezwykle aktualna, zwłaszcza w obliczu rosnących wymagań względem przedsiębiorstw oraz zmieniających się przepisów. Faktem jest, że przedsiębiorcy pragną działać w środowisku sprzyjającym innowacjom i rozwojowi, co sprawia, że deregulacja staje się nie tylko tematem debaty, ale i koniecznością.

    Debata rozpoczęła się od prezentacji raportu Instytutu Monitorowania Mediów, który nosił tytuł „Co mówi rząd, co słyszą obywatele? Deregulacja w mediach”. Dokument ten zwracał uwagę na istotne różnice pomiędzy tym, co deklaruje rząd i jak te deklaracje są postrzegane przez obywateli. W kontekście recesji gospodarczej i rosnącej inflacji, temat deregulacji staje się jeszcze bardziej palący, a uczestnicy debaty starali się znaleźć najefektywniejsze drogi do uproszczenia regulacji oraz ich wdrożenia w polskiej rzeczywistości.

    W panelu pierwszym, zatytułowanym „Co deregulować i jak? Czy cyfryzacja może w tym pomóc?”, poruszono szereg kluczowych zagadnień. Uczestnicy dyskutowali o największych barierach rozwojowych dla firm, które często wynikają z nieczytelnych i złożonych przepisów. Deregulacja jako sposób na budowanie przewag konkurencyjnych przedsiębiorstw zyskała uznanie wśród debatujących, zwłaszcza w kontekście porównań polskiego systemu regulacyjnego do innych krajów Unii Europejskiej. Uczestnicy rozważali również, które europejskie państwa odniosły sukcesy dzięki deregulacji i jak technologie cyfrowe mogą przyczynić się do uproszczenia przepisów oraz stymulacji innowacji.

    W gronie panelistów znalazły się osoby o dużym autorytecie w swoich dziedzinach, takie jak Maciej Witucki, prezydent Konfederacji Lewiatan, Witold Michałek, wiceprezes BCC, oraz Grzegorz Lang, dyrektor ds. prawnych w Federacji Przedsiębiorców Polskich. Wszyscy oni podzielili się swoimi spostrzeżeniami na temat funkcjonowania polskiego systemu prawnego. Wspólnym wnioskiem było przekonanie, że zmiany w regulacjach prawnych mogą mieć istotny wpływ na rozwój innowacyjnych modeli biznesowych w Polsce.

    W drugim panelu, zatytułowanym „Deregulacja na poziomie UE. Polska na tle Europy”, omawiane były szersze konteksty deregulacji w przestrzeni europejskiej. Uczestnicy podkreślali znaczenie uproszczenia przepisów unijnych oraz eliminacji zbędnych barier regulacyjnych, które mogą spowolnić rozwój gospodarczy. Poruszono także kwestię roli polskiej prezydencji w kształtowaniu polityki deregulacyjnej na poziomie unijnym i zastanawiano się nad skuteczniejszymi metodami uproszczenia przepisów.

    W tym panelu głos zabrały takie autorytety jak Przemysław Kalinka, ekspert ds. gospodarczych w przedstawicielstwie Komisji Europejskiej w Polsce, Julia Patorska, partnerka odpowiedzialna za portfolio Sustainability & Climate w Deloitte oraz mec. Małgorzata Mroczkowska-Horne, dyrektor generalna Konfederacji Lewiatan. Ich doświadczenia oraz wiedza na temat regulacji europejskich i ich wpływu na polski rynek były niezwykle cenne dla uczestników.

    Debata została moderowana przez doświadczonych dziennikarzy, w tym Marię Krasicką, redaktor naczelną agencji Newseria oraz Krzysztofa Majdana, dziennikarza portalu TVP.Info, którzy kierowali dyskusją i umożliwiali wymianę poglądów w sposób przemyślany i konstruktywny.

    Wśród partnerów strategicznych wydarzenia znalazł się gigant technologiczny Amazon, a patronat honorowy objęły takie instytucje jak Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Polsce, Rzecznik MŚP oraz Ministerstwo Rozwoju i Technologii. Patronaty merytoryczne zapewniły organizacje takie jak Konfederacja Lewiatan oraz Business Centre Club, co świadczy o wysokim poziomie merytorycznym przeprowadzonej dyskusji.

    Podczas debaty zaprezentowane zostały nie tylko wyzwania związane z regulacjami, ale także idee i rozwiązania, które mogą przyczynić się do poprawy sytuacji przedsiębiorców w Polsce. Warto podkreślić, że takie inicjatywy są istotnym krokiem w stronę realnej zmiany, której celem jest stworzenie bardziej sprzyjającego środowiska dla działalności gospodarczej.

    Podsumowując, debata dotycząca deregulacji w Polsce oraz w Unii Europejskiej stanowi ważny krok w kierunku zrozumienia i wdrażania zmian, jakie są niezbędne na naszym rynku. Wskazówki i wnioski płynące z tej dyskusji mogą okazać się pomocne dla przedsiębiorców, którzy dążą do innowacji oraz lepszego dostosowania się do teraźniejszych wyzwań ekonomicznych, a także dla decydentów, którzy mają realny wpływ na kształtowanie regulacji prawnych w Polsce.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Wzrost produkcji i spożycia jaj w Polsce: Trendy i oczekiwania konsumentów

    Wzrost produkcji i spożycia jaj w Polsce: Trendy i oczekiwania konsumentów

    Wzrost spożycia i produkcji jaj w Polsce – Trendy i zmiany w świadomości konsumentów

    W ostatnich latach Polska notuje znaczący wzrost zarówno w produkcji, jak i spożyciu jaj. To zjawisko jest istotne nie tylko z perspektywy gospodarczej, ale również społecznej, ponieważ konsumenci coraz częściej kierują swoje wybory zakupowe w stronę etycznych standardów hodowli. Większość Polaków zwraca szczególną uwagę na pochodzenie jaj, co wpływa na zmiany w praktykach przemysłowych i hodowlanych. Warto zatem dokładniej przyjrzeć się sytuacji na rynku jaj w Polsce, zwłaszcza w kontekście chowu klatkowego oraz rosnącej świadomości ekologicznej.

    Jak wynika z danych Stowarzyszenia Otwarte Klatki, w Polsce na potrzeby produkcji jaj utrzymywanych jest około 54 miliony kur niosek, które w zeszłym roku zniosły niewyobrażalną liczbę 11 miliardów jaj. Badania Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) wskazują na dalszy wzrost produkcji konsumpcyjnych jaj o niemal 900 tysięcy sztuk w porównaniu do ubiegłego roku. Spożycie jaj na jednego mieszkańca także wzrosło, osiągając średnio 179 sztuk rocznie. Te liczby pokazują, jak istotnym elementem polskiej diety stały się jaja, oraz jak ważne jest dostosowanie produkcji do oczekiwań konsumentów.

    Polska, jako jeden z liderów produkcji jaj w Unii Europejskiej, zajmuje piąte miejsce pod względem liczby znoszonych jaj. Około 40% z naszej produkcji kierowane jest na eksport, przede wszystkim do Niemiec i Holandii, ale także do takich krajów jak Wielka Brytania, Francja czy Włochy. We wszystkich tych statystykach widać jednak smutny obraz chowu klatkowego: Polska ma największy udział tego typu hodowli wśród sześciu największych producentów jaj w UE, sięgający 67%, mimo że dekadę temu wynosił 87%. Dla porównania, w Niemczech udział chowu klatkowego to zaledwie 4%, co pokazuje, jak daleko nam do standardów, które mogą być uznawane za bardziej etyczne.

    Ewolucja świadomości konsumentów a chów klatkowy

    Z badania Biostatu przeprowadzonego w grudniu 2024 roku wynika, że 72% polskich konsumentów zwraca uwagę na warunki życia kur przy zakupie jaj. Taki wynik wskazuje na rosnącą świadomość i odpowiedzialność społeczną w zakupach. Co ciekawe, niemal połowa ankietowanych jest za wprowadzeniem całkowitego zakazu chowu klatkowego. Około 80% Polaków uważa, że chów klatkowy nie zapewnia kurzym jajom odpowiednich warunków do życia. Mimo że chów klatkowy wydaje się być wciąż dominujący w polskiej produkcji, coraz więcej osób zwraca uwagę na etyczne aspekty hodowli zwierząt, co wpływa na ich decyzje zakupowe.

    Jak zauważa Anna Iżyńska-Tymoniuk z Stowarzyszenia Otwarte Klatki, ogólny sprzeciw wobec chowu klatkowego w Polsce ma swoje odbicie nie tylko w badaniach opinii, ale i w praktycznych wyborach dokonywanych przez konsumentów. Coraz więcej osób decyduje się na zakup jajek od kur z wolnego wybiegu lub chowu ściółkowego, przywiązując wagę do aspektów dobrostanu zwierząt.

    Wymogi dotyczące oznakowania i jakość jaj

    Konsument ma prawo wiedzieć, skąd pochodzą jego produkty. Dlatego ważne jest, aby zwracać uwagę na oznaczenia dotyczące chowu kur oraz klasy wagowej jajek. Informacje te powinny być umieszczane na opakowaniu, podobnie jak data minimalnej trwałości. Niestety, podczas ubiegłorocznych kontroli przeprowadzonych przez Inspekcję Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) stwierdzono, że w blisko jednej trzeciej kontrolowanych placówek miały zastrzeżenia do sposobu przedstawiania informacji o produkcie. Takie nieprawidłowości mogą wprowadzać konsumentów w błąd i wpływać na ich decyzje zakupowe.

    Ekonomia produkcji jaj a dobrostan zwierząt

    W dyskusji na temat cen jaj oraz wpływu chowu klatkowego na ich wartość, warto zaznaczyć, że ceny są w dużej mierze uzależnione od ceny paszy, która stanowi nawet 60-70% całkowitych kosztów produkcji. Koszty energii oraz zarządzanie epidemiami, takimi jak ptasia grypa, również mają istotny wpływ na sytuację na rynku jaj. Ekspertka Stowarzyszenia Otwarte Klatki zauważa, że różnice cenowe między jajami z chów klatkowego a innymi metodami hodowli nie są tak znaczące, jakby się mogło wydawać. Różnice te oscylują wokół kilku groszy na jajku, co niekoniecznie odzwierciedla nasz obowiązek dbania o dobrostan kur. Zmiana w sposobie hodowli na bardziej przyjazny dla zwierząt wiąże się z kosztami, które jednak nie są przeszkodą dla rosnącego zainteresowania świadomych konsumentów.

    Perspektywy na przyszłość – zakaz chowu klatkowego

    Ewolucja w podejściu do chowu klatkowego w Polsce nie jest już tylko kwestią trendu, ale także odpowiedzią na rosnące oczekiwania społeczeństwa. Z badania Biostatu wynika, że 78,4% Polaków oczekuje transparentności od firm, które zadeklarowały rezygnację z jaj klatkowych. Przykładem tego trendu jest ponad 170 firm, które zobowiązały się do stopniowego wycofywania się z niesprawiedliwych praktyk hodowlanych, z czego prawie połowa spełnia już te obietnice. To niewątpliwie krok w kierunku bardziej etycznej produkcji żywności.

    Podsumowując, rynek jaj w Polsce przechodzi dynamiczne zmiany. Spożycie jaj oraz ich produkcja wzrastają, towarzyszy temu jednocześnie rosnąca świadomość etycznych aspektów chowu zwierząt. Zmiana społecznych norm oraz oczekiwań konsumentów może prowadzić do stopniowej, ale znaczącej poprawy w życiu kur niosek. Polacy coraz częściej upominają się o prawo do świadomego wyboru, co zapowiada nową erę w polskim rolnictwie i produkcji żywności. Czas zatem na dalsze działania, które pozytywnie wpłyną na zarówno dobrostan zwierząt, jak i jakość produktów, które trafiają na nasze stoły.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Wsparcie dla Powodzian w Polsce: 4 Mld Złotych i 5 Mld Euro z UE na Odbudowę po Klęskach Żywiołowych

    Wsparcie dla Powodzian w Polsce: 4 Mld Złotych i 5 Mld Euro z UE na Odbudowę po Klęskach Żywiołowych

    Wsparcie dla ofiar powodzi: Jak Polska radzi sobie z kryzysem i co przyniesie przyszłość

    W Polsce, po ubiegłorocznej tragedii, która związana była z potężnymi powodziami, rząd podjął zdecydowane działania, aby pomóc poszkodowanym. Wsparcie to ma w sobie zarówno sposób na doraźną pomoc, jak i długoterminowy plan odbudowy. Wprowadzenie na rynek ogromnych sum finansowych, przekraczających 4 miliardy złotych, od razu stało się kluczowym elementem strategii walki z kryzysem. Równolegle, z Funduszu Spójności Unii Europejskiej do Polski ma trafić dodatkowe 5 miliardów euro, co również przyczyni się do odbudowy infrastruktury dotkniętej klęską.

    W obliczu katastrofy naturalnej, jaką była powódź, czas reakcji urzędów i instytucji rządowych zawsze odgrywa kluczową rolę. Jak podkreślił poseł Bogdan Zdrojewski, postęp w tym zakresie był wyraźnie widoczny. Umożliwienie szybkiej reakcji w pomocy osobom dotkniętym powodzią sprawiło, że z realnymi działaniami zaczęto zmierzać niemal natychmiast po wystąpieniu kataklizmu. Tego rodzaju szybkie wsparcie jest niezwykle istotne w sytuacjach kryzysowych, gdzie każda chwila ma znaczenie.

    Zasiłki i pomoc materialna dla powodzian

    Pierwsze formy pomocy zaczęły docierać do mieszkańców terenów dotkniętych powodzią w zaledwie kilka dni po wystąpieniu kataklizmu. Zasiłki, pomoc materialna, a także wsparcie dla lokalnych przedsiębiorców wpłynęły na szybkość odbudowy i przywracania normalności w życiu codziennym. Z radością należy zauważyć, że działania te miały miejsce na tle skali zniszczeń, które szacuje się na około 13 miliardów złotych. To ogromna suma, i wcale niełatwo jest znaleźć odpowiednie źródła dofinansowania na tak rozległe potrzeby.

    Jak zaznacza Marcin Kierwiński, minister ds. odbudowy po powodzi, znaczne kwoty, jakie zostały zaangażowane w odbudowę infrastruktury, są kluczowe. Wgrupowano je na inwestycje w infrastrukturę wodno-kanalizacyjną, a także remonty najważniejszych dróg oraz mostów, które były niezbędne do przywrócenia komunikacji i normalności na dotkniętych terenach.

    Rola Unii Europejskiej w pomoc dla Polski

    Warto podkreślić, że rządy państw członkowskich Unii Europejskiej są coraz lepiej przygotowane do reagowania na klęski żywiołowe. Polska, która już w 2024 roku wystąpiła do Komisji Europejskiej o dodatkowe wsparcie finansowe w związku z powodzią, zyskała znaczne środki z Funduszu Spójności. Decyzje o przyznaniu 10 miliardów euro, z czego 5 miliardów euro dla Polski, pokazują elastyczność i gotowość UE do pomagania swoim członkom w trudnych czasach. Ważne jest, aby te fundusze trafiały do poszkodowanych najszybciej jak to możliwe, a ich wydanie uzależniało się od rzeczywistych potrzeb społeczności.

    Warto spojrzeć na zmiany, jakie zaszły na poziomie decyzji unijnych. Komisja Europejska, reagując na nagłą potrzeba szybkiej mobilizacji funduszy, zaproponowała zmiany w trzech rozporządzeniach, co pozwala na elastyczne dokonywanie płatności w sytuacjach kryzysowych. Dzięki tym działaniom pomoc zaczęła docierać znacznie szybciej, a warunki korzystania z funduszy stały się o wiele bardziej przyjazne dla beneficjentów.

    Umiejętności lokalnych władz i pomoc profesjonalna

    Zdarzenia związane z powodziami ukazują, jak kluczowe jest posiadanie odpowiednich instrumentów i umiejętności w lokalnych władzach. Bogdan Zdrojewski zauważa, że choć samorządy lokalne są wspierane przez rząd, istotne jest, by były także w stanie profesjonalnie podejść do problematyki zarządzania powodziami. W praktyce oznacza to konieczność wypracowania programów szkoleniowych, które podniosą kompetencje osób odpowiedzialnych za zarządzanie kryzysowe w regionach zagrożonych powodziami. Pomoc zewnętrzna, świadczona przez wyspecjalizowane instytucje, może okazać się niezbędna w procesie odbudowy oraz odbudowywania zaufania do instytucji publicznych.

    Rada Ministrów Polska już rozpoczęła kroki ku uproszczeniu dostępu do funduszy unijnych w ramach programu „Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko 2021–2027”. Nowe regulacje mają na celu zapewnienie, że nie tylko odbudowa infrastruktury po powodzi, ale także działania mające na celu zwiększenie odporności regionów na przyszłe klęski żywiołowe będą mogły być finansowane z dużym wsparciem.

    Podsumowanie i przyszłe wyzwania

    Sytuacja związana z powodzią w Polsce w 2024 roku ukazała, jak istotne jest podejście z solidarnością i szybkością w reakcjach państwowych oraz unijnych. Pomoc gaszy kryzys w sposób natychmiastowy, co jest kluczowe dla odbudowy do normalności. Kluczowe wydaje się także, aby odpowiednie instytucje uczyły się na błędach przeszłości i wyciągały wnioski z doświadczeń, jakie niosą ze sobą wydarzenia takie jak powódź.

    Warto zwrócić uwagę na to, że niezmiennie pozostaje wyzwanie, przed którym stają zarówno władze centralne, jak i lokalne – jak skutecznie wykorzystywać dostępne fundusze, aby promować nie tylko odbudowę, ale także tworzenie nowych, odpornych na katastrofy systemów infrastrukturalnych. Inwestowanie w technologię oraz edukację w zakresie zarządzania kryzysowego to kierunki, które w dłuższej perspektywie mogą zredukować straty związane z katastrofami naturalnymi i poprawić ogólną jakość życia społeczeństwa.

    Przyszłość wymaga zarówno refleksji, jak i aktywnych działań, które przyniosą korzyści w sytuacjach kryzysowych. To wszystko jest niezbędne, by lepiej przygotować Polskę na nadchodzące wyzwania i przewroty klimatyczne, które mogą się pojawić w przyszłości.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Jak polityka celna Trumpa wpływa na globalną gospodarkę i polskie firmy?

    Jak polityka celna Trumpa wpływa na globalną gospodarkę i polskie firmy?

    Wpływ polityki celnej Donalda Trumpa na globalną gospodarkę i polski eksport

    Niemal każdy ruch amerykańskiej administracji od momentu objęcia urzędów przez Donalda Trumpa wywołuje powszechną debatę na temat jego konsekwencji dla światowej gospodarki. Chaotyczna polityka celna, która polegała na wprowadzaniu, zawieszaniu i modyfikowaniu ceł na różnorodne sektory i kraje, wprowadziła wiele niepewności na rynkach. Utrudnia to nie tylko planowanie działań gospodarczych, ale także znacząco wpływa na skłonność przedsiębiorstw do inwestowania. W obliczu rosnących niepewności wiele firm postanawia wstrzymać swoje projekty inwestycyjne oraz gromadzić zapasy surowców na nadchodzące tygodnie operacyjnej działalności.

    Amerykańska polityka celna nieuchronnie prowadzi do wprowadzenia taryf odwetowych przez kraje dotknięte nowymi regulacjami. To z kolei powoduje globalne spowolnienie w handlu, co wpływa na dalszy rozwój gospodarczy. Jak zauważa Marek Wąsiński, kierownik zespołu gospodarki światowej Polskiego Instytutu Ekonomicznego, wprowadzenie wyższych ceł przez USA zmusza inne państwa do ochrony własnych rynków, co z kolei może prowadzić do destabilizacji globalnych rynków.

    Globalne konsekwencje wojen celnych

    Wojna celna pomiędzy USA a Unią Europejską, choć na pierwszy rzut oka może wydawać się odległa od polskich realiów, ma swoje implikacje także dla krajowych przedsiębiorstw. Choć Stany Zjednoczone stanowią jedynie niewielki procent polskiego eksportu, to jednak wiele polskich firm może odczuwać negatywne skutki tych napięć. Z danych przedstawionych przez Główny Urząd Statystyczny wynika, że w pierwszych dwóch miesiącach 2025 roku USA odpowiadały za 3,6% wartości polskiego eksportu. Jednak, według badań Polskiego Instytutu Ekonomicznego, około 20% polskich eksporterów w 2024 roku dostarczało swoje produkty do USA, co czyni tę sytuację kluczową dla wielu z nich.

    Pomimo faktu, że polski eksport do USA nie stanowi znacznej części krajowej wymiany handlowej, działanie amerykańskich ceł może znacząco osłabić koniunkturę na rynkach europejskich, co odczują również polskie firmy. W szczególności, jak pokazuje jedno z badań, około 40% polskich przedsiębiorców dostrzega zagrożenie, jakie niosą ze sobą amerykańskie taryfy. Wzrost kosztów importu z USA oraz osłabienie koniunktury rynków europejskich stanowią dla nich istotne obawy.

    Działania odwrotne na rynkach międzynarodowych

    W odpowiedzi na działania administracji Donalda Trumpa, niektóre kraje, w tym Chiny, wprowadziły już działania odwetowe, takie jak wprowadzenie ceł odwetowych lub ograniczenia dostępu do niektórych surowców. Marek Wąsiński zwraca uwagę na zjawisko "weaponization of trade", czyli wykorzystywania handlu jako narzędzia politycznego. Unia Europejska również rozważa swoje odpowiedzi na amerykańskie cła, co prowadzi do dalszej destabilizacji handlu międzynarodowego.

    Warto zaznaczyć, że w dłuższej perspektywie wojny handlowe przynoszą straty wszystkim zaangażowanym stronom. Z raportu EY wynika, że wprowadzenie powszechnych ceł na poziomie 10% zarówno dla krajów UE, jak i reszty świata, może skutkować skumulowanym obniżeniem PKB w UE oraz USA o 2,0-2,2%. W krajach takich jak Kanada czy Meksyk, które znajdują się w bliskim sąsiedztwie, konsekwencje mogą być jeszcze poważniejsze.

    Stan amerykańskiej gospodarki a kolejna recesja

    Obecnie amerykańska gospodarka zmaga się z poważnymi wyzwaniami, a prognozy dotyczące recesji stają się coraz bardziej powszechne. Zdaniem Goldman Sachs, ryzyko wystąpienia recesji w USA sięga 45%. Co gorsza, wielu ekonomistów, w tym renomowany miliarder Ray Dalio, zaczyna postrzegać tę sytuację jako coś gorszego niż sama recesja, wskazując na rosnący deficyt rządu federalnego, który przekroczy 1,83 biliona dolarów w 2024 roku.

    W obliczu tego, należy zauważyć, że amerykańscy przedsiębiorcy zaczynają coraz bardziej obawiać się, że wprowadzone cła zniwelują pozytywny wpływ wcześniejszych działań, takich jak deregulacje oraz obniżki podatków, które miały na celu ożywienie gospodarki.

    Ocena długoterminowych skutków polityki celnej

    W ocenie Marka Wąsińskiego, długoterminowe skutki amerykańskiej polityki celnej mogą być szkodliwe dla Samych Stanów Zjednoczonych. W przeszłości USA czerpały korzyści z globalnych powiązań gospodarczych, a wprowadzenie wojny celnej, zamiast pomóc w osiągnięciu celów, takich jak redukcja deficytu handlowego, prawdopodobnie przyniesie odwrotny skutek. Wzrost ceł spowoduje bowiem spadek importu, co osłabi wartość amerykańskiego dolara i tym samym obniży konkurencyjność amerykańskiej gospodarki.

    Konsekwencje polityki celnej Donalda Trumpa odczuwane są nie tylko w USA, ale również na całym świecie, w tym w Polsce. Wzrost niepewności gospodarczej oraz wprowadzenie ceł wywołuje reakcje łańcuchowe, które mogą poważnie wpłynąć na działalność lokalnych przedsiębiorstw. Przedsiębiorcy muszą więc bacznie obserwować rozwój sytuacji na rynkach międzynarodowych, aby móc odpowiednio dostosować swoje strategie do zmieniającego się otoczenia gospodarczego.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA