Tag: Rodziny

  • Kryzys opieki długoterminowej w Polsce: Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość sektora opieki zdrowotnej

    Kryzys opieki długoterminowej w Polsce: Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość sektora opieki zdrowotnej

    Sytuacja opieki długoterminowej w Polsce – wyzwania i potrzeby w obliczu kryzysu

    W Polsce obecnie ponad 20 tys. pacjentów czeka w kolejce do zakładów opiekuńczo-leczniczych, pielęgnacyjno-opiekuńczych oraz pielęgniarskiej opieki domowej. Zmiany w systemie, mające na celu wsparcie osób z orzeczoną niepełnosprawnością, spowodowały, że inne osoby, które mogą potrzebować szybszej pomocy, są przesuwane na dalsze pozycje. Ta skomplikowana sytuacja trwa już od kilku lat, mimo licznych apeli kierowanych do rządu, aby usprawnić funkcjonowanie sektora opieki długoterminowej. Niestety, zamiast zauważalnych postępów, obserwujemy stagnację, która wywołuje coraz większe zaniepokojenie.

    Dr Beata Stepanow, wiceprezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”, zwraca uwagę na to, że politycy, po 16 miesiącach pracy nowej Rady Ministrów, nie zrealizowali żadnych obietnic związanych z poprawą sytuacji w opiece długoterminowej. Jednocześnie obiecane zmiany w Ministerstwie Zdrowia w kontekście zdrowotnej prezydencji Polski w Unii Europejskiej także zostały zepchnięte na dalszy plan.

    W Polsce usługi opieki długoterminowej można realizować w różnych formach, takich jak tryb stacjonarny, dzienny oraz środowiskowy czy domowy. W ramach pomocy społecznej, placówki stacjonarne obejmują domy pomocy społecznej oraz rodziny domy pomocy dla osób, które wymagają stałej opieki. Opieka środowiskowa i domowa z kolei jest świadczona przez ośrodki wsparcia oraz usługi opiekuńcze. W sektorze ochrony zdrowia działają zakłady opiekuńczo-lecznicze i pielęgnacyjno-opiekuńcze, a pielęgniarska opieka domowa implementuje model opieki w domach pacjentów. Mimo tego, całościowy system opieki długoterminowej w Polsce boryka się z wieloma problemami, takimi jak defiicyt finansowy i brak współpracy pomiędzy różnymi sektorami zajmującymi się opieką nad osobami niesamodzielnymi.

    Członkowie Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Organizatorów i Menadżerów Pomocy Społecznej oraz Krajowej Izby Domów Opieki podkreślają, że wielu mieszkańców domów pomocy społecznej posiada kwalifikacje, które umożliwiają im dostęp do świadczeń medycznych. Z przykrością jednak zauważają, że ministerstwa odpowiedzialne za zdrowie i opiekę społeczną nie są w stanie wypracować efektywnych standardów współpracy oraz rozwiązań, które mogłyby zaspokoić potrzeby starzejącego się społeczeństwa.

    W ostatnich latach wystąpiło wiele problemów związanych z brakiem standardów opieki, rosnącymi opóźnieniami w płatnościach oraz blokowaniem rozwoju domowych form opieki. System długoterminowy w Polsce zmaga się też z problemem "szpitalocentryzmu", co negatywnie wpływa na całą branżę opieki. Istotnym jest również przeciwdziałanie powstawaniu zespołów o dublujących się kompetencjach w różnych ministerstwach, które niejednokrotnie tylko utrudniają współpracę.

    Przykładem takiej dysfunkcji jest powołanie Zespołu ds. organizacji profilaktyki i opieki zdrowotnej dla osób starszych, a także Zespołu ds. reformy systemu pomocy społecznej przez różne ministerstwa w jednym czasie. Tego typu sytuacje podkreślają potrzebę większej koordynacji między resortami, a także efektywnego wypracowania kompleksowych rozwiązań.

    Fundamentem każdej efektywnej opieki długoterminowej powinna być opieka domowa. Obecnie jednak ta forma wsparcia jest marginalizowana. Dr Andrzej Tytuła, wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, wskazuje na potrzebę wprowadzenia modelu pielęgniarskiej opieki domowej, który uwzględniałby również wprowadzenie opiekunów medycznych, co mogłoby znacznie poprawić dostępność do świadczeń.

    Dodatkowo, Ogólnopolski Związek Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej domaga się wdrożenia nowego modelu wentylacji, który byłby zoptymalizowany i stworzony z zastosowaniem nowoczesnych technologii, takich jak telemonitoring. Taki model mógłby pomóc w optymalizacji kosztów opieki, co ma kluczowe znaczenie, gdyż w Polsce już 14 tys. pacjentów korzysta z wentylacji mechanicznej w warunkach domowych. Poza tym, sektor ten boryka się z kadrowymi problemami i rosnącymi kolejkami oczekujących.

    Zarówno organizacje, jak i eksperci zajmujący się problemem opieki długoterminowej apelują do rządu o konkretne działania. Według nich, konieczne są zmiany, które dostosują model opieki do rosnących potrzeb pacjentów. Niezbędne jest również, aby wszyscy pacjenci korzystający z domowej wentylacji byli objęci planami rzeczowo-finansowymi ze strony NFZ.

    W obliczu tych wyzwań, Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym” ostrzega, że brak jasnej wizji reform i priorytetów w polityce zdrowotnej może doprowadzić do poważnego kryzysu w opiece długoterminowej – zarówno finansowego, kadrowego, jak i organizacyjnego. Potrzebne są zdecydowane i mądre decyzje, które uwzględnią rosnące potrzeby społeczeństwa, zwłaszcza w kontekście starzejącej się populacji.

    Rząd obecny nie wykazuje chęci do dialogu na ten temat, co budzi obawy o przyszłość opieki długoterminowej w Polsce. Organizacje i eksperci liczą na to, że zmiany, które mogą nastąpić po wyborach prezydenckich, doprowadzą do powstania spójnej strategii rozwoju, co w rezultacie pozwoli na dostosowanie systemu opieki do bieżących potrzeb społecznych. Bez odpowiednich reform nie będziemy w stanie sprostać wyzwaniom demograficznym i cywilizacyjnym, a wzrastający procent osób niesamodzielnych pozostanie bez niezbędnej pomocy.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Krzysztof Skórzyński o tradycjach Wielkanocnych i rodzinnych przygotowaniach w kuchni

    Krzysztof Skórzyński o tradycjach Wielkanocnych i rodzinnych przygotowaniach w kuchni

    Wielkanoc z Krzysztofem Skórzyńskim: Tradycje i Rodzinne Chwile

    Wielkanoc to czas, który w polskiej kulturze obfituje w tradycje i rodzinne spotkania. Krzysztof Skórzyński, znany gospodarz programu „Dzień Dobry TVN”, w szczególny sposób celebruje te dni, łącząc radosne chwile z bliskimi oraz obowiązki związane z przygotowaniem świątecznych potraw. Zdając sobie sprawę z tego, jak istotne są te chwile w życiu rodziny, Skórzyński z entuzjazmem podchodzi do gotowania, mimo że głównie pełni rolę pomocnika.

    Nadchodzący świąteczny weekend Krzysztof planuje spędzić w gronie najbliższych, decydując się na odstąpienie od codziennych obowiązków oraz tempa zawodowego. „Kocham Wielkanoc, obok Bożego Narodzenia jest to najfajniejszy okres w roku" – mówi dziennikarz. Wielkanoc nie tylko ma dla niego znaczenie duchowe, ale również symboliczne, będąc okazją do spotkania z rodziną, której z różnych powodów nie ma się okazji widzieć przez cały rok.

    To właśnie podczas świątecznego stołu, wśród bliskich, Krzysztof doświadcza prawdziwego ducha Wielkanocy. Choć sam nie szczyci się mianem mistrza kuchni, pozostaje wzorowym asystentem, wdrażając się w zalecenia swojej córki. „Ja zawsze jestem od wykonywania poleceń” – zaznacza, wyjaśniając, że w kuchni króluje jego pociecha. Ich wspólne gotowanie staje się więc nie tylko obrzędem przygotowawczym, ale też świetną zabawą. „Pokrój, podziabaj” – takie polecenia stają się normą, co wprowadza swobodną atmosferę do przygotowań, a sposób, w jaki przyrządzają sałatkę, przesiąknięty jest tradycją, sięgającą wschodnich zwyczajów.

    Krzysztof podkreśla, że Wielkanoc przynosi ze sobą powiew świeżości. To dla niego czas, kiedy przyroda budzi się do życia, a ludzie zaczynają dostrzegać kolory po szarych miesiącach zimowych. „Wielkanoc to zawsze wiosna, czyli koniec najczarniejszego polskiego okresu, który rozciąga się między październikiem a końcem marca” – mówi, wskazując na zbawienny wpływ zmian pory roku na ludzkie samopoczucie. Wraz z nadejściem wiosny, wszyscy wydają się zyskiwać na energii i optymizmie, a ulice przekształcają się w tętniące życiem miejsca pełne kolorów.

    Dlatego Krzysztof cieszy się, że dzięki rodzinnym spotkaniom i tradycyjnym daniom, może dzielić się z bliskimi radością Wielkanocy. Jego podejście do świąt, skupione na jakości spędzanego z rodziną czasu oraz celebracji tradycji, pokazuje, jak ważne są te chwile w życiu człowieka. Dzięki tym wartościom, Wielkanoc staje się nie tylko świętem religijnym, ale także czasem, kiedy można na nowo zdefiniować znaczenie bliskości i więzi międzyludzkich.

    Warto zauważyć, że Krzysztof Skórzyński, jako publiczna postać, nie tylko promuje wartości rodzinne, ale także podejmuje próbę zarażenia innych swoją pasją do świąt i kultury kulinarnej. Jego entuzjazm oraz chęć pomagania w kuchni mogą stanowić inspirację dla wielu rodzin, które, podobnie jak on, pragną tworzyć wspomnienia, które będą trwały przez lata.

    Podsumowując, Wielkanoc z Krzysztofem Skórzyńskim to nie tylko czas na uczczenie tradycji, ale również na budowanie więzi rodzinnych, które stają się fundamentem do tworzenia wspólnych wspomnień. To okres, który zaprasza do refleksji, radości oraz dzielenia się miłością z najbliższymi, a także przypomina o pięknie otaczającego nas świata, który z każdym dniem staje się coraz bardziej kolorowy. Celebracja tych wartości jest nieoceniona w dzisiejszym świecie, gdzie często zapominamy o tym, co najważniejsze – naszej rodzinie i tradycjach, które łączą pokolenia.

    Oby każda Wielkanoc była dla nas wszystkich tak radosna, jak była dla Krzysztofa Skórzyńskiego, pełna tradycyjnych przysmaków, rodzinnych spotkań i uśmiechów, które z pewnością na długo zostaną w pamięci.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Kontrola szczepień dzieci w Polsce: Nowe przepisy i konsekwencje dla rodziców

    Kontrola szczepień dzieci w Polsce: Nowe przepisy i konsekwencje dla rodziców

    Kontrola Szczepień w Polsce – Nowe Regulacje i Wyzwania

    W ostatnich dniach w polskim systemie ochrony zdrowia wprowadzono ważne zmiany, które mają na celu zwiększenie skuteczności szczepień dzieci. Kontrola kart uodpornienia, dotycząca szczepień przeciwko 13 chorobom zakaźnym, rozpoczęła się 1 kwietnia. Główny Inspektor Sanitarny, dr n. med. Paweł Grzesiowski, podkreśla, że celem tej kontroli jest uzyskanie rzetelnych statystyk dotyczących szczepień dzieci w Polsce, od momentu ich narodzin aż do 19. roku życia. Rodzice, którzy nie wywiązują się z obowiązku szczepienia, muszą liczyć się z konsekwencjami prawno-administracyjnymi.

    Karty uodpornienia stanowią istotną część medycznej dokumentacji pacjenta. Zawierają one szczegółowe informacje o wszystkich szczepieniach przeprowadzonych od chwili narodzin. Dokumenty te są sporządzane przez personel oddziałów noworodkowych i przekazywane do różnych placówek medycznych, gdzie dzieci otrzymują dalszą opiekę zdrowotną. Kontrola, która trwa od początku kwietnia, ma na celu zweryfikowanie kompletności tych dokumentów oraz ustalenie, ilu dzieciom brak szczepień.

    Jak podaje dr Grzesiowski, pozytywne efekty kontroli są już widocznie w przychodniach. Wielu rodziców, świadomych działań inspektorów sanitarnych, zaczyna zmieniać swoje stanowisko wobec szczepień, starając się uzupełnić brakujące immunizacje. Wzmożona aktywność rodziców w punktach szczepień jest zauważalna – wiele osób, które mogły zapomnieć o szczepieniach, zacieśnia współpracę z lekarzami i regularniej odwiedza placówki medyczne.

    W kontekście kart uodpornienia warto zwrócić uwagę na ich szczegółowość – znajdziemy tam nie tylko dane pacjenta, ale także informacje dotyczące rodzaju zaszczepionych preparatów, daty i godziny szczepień, a także numer serii każdej szczepionki oraz miejsce, w którym została podana. Dzięki temu, proces weryfikacji dokumentacji w przychodniach jest bardziej przejrzysty. Główny Inspektor Sanitarny zaznacza, że istotnym aspektem kontroli jest uporządkowanie dokumentacji oraz weryfikacja kart szczepień, co powinno przyczynić się do poprawy sytuacji.

    Eksperci zwracają jednak uwagę na luki w systemie szczepień. Istnieje wiele przyczyn, dla których dzieci mogą być niezaszczepione – w takim przypadku odbędzie się druga faza kontroli. Należy sprawdzić, czy dokumentacja jest pełna i czy dzieci, które nie są zgłoszone do systemu, nie mają innej placówki służby zdrowia. Dodatkowo, Główny Inspektor zwraca uwagę na konieczność wyjaśnienia przyczyn nieszczepienia, ponieważ wiele dzieci jest zwalnianych ze szczepień z powodów medycznych, co w żaden sposób nie powinno być traktowane jako uchylanie się od obowiązków.

    Zgodnie z obowiązującym prawem, uchylanie się od szczepień wiąże się z ryzykiem nałożenia kar administracyjnych i karnych. Zgodnie z artykułem 5 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 roku, odpowiedzialność za wykonanie szczepienia spoczywa na rodzicach lub opiekunach prawnych. Nałożone grzywny mogą sięgać nawet 10 tysięcy złotych, a w skrajnych sytuacjach sprawa może zostać skierowana do sądu opiekuńczego.

    Dr Grzesiowski podkreśla również, że każde niedopełnienie obowiązków związanych ze szczepieniami nie jest traktowane jednakowo. Rodziny, które częściowo zaszczepiły swoje dzieci, nie są objęte tymi samymi konsekwencjami, co rodzice całkowicie uchylający się od szczepień. W tej sytuacji, kluczowe jest podjęcie dialogu i zrozumienie przyczyn, dla których rodzice podejmują decyzje o rezygnacji z immunizacji.

    Obecne polskie prawo nie przewiduje obowiązkowych szczepień dla dorosłych, co rodzi pytania o potrzebę ich wprowadzenia. W chwili obecnej brak jest skutecznych mechanizmów, które pozwoliłyby monitorować stan szczepień wśród dorosłej populacji. Główny Inspektor zauważa, że przyszłe badania działalności szczepień zalecanych dla dorosłych powinny opierać się na wprowadzeniu elektronicznej karty szczepień, która mogłaby pomóc w uzyskaniu lepszej wizji dotyczącej tego tematu.

    Wprowadzenie kontroli szczepień ma na celu nie tylko zwiększenie liczby zaszczepionych dzieci, ale także zrozumienie mechanizmów oraz przyczyn związanych z brakiem immunizacji. Tylko w ten sposób można wprowadzić skuteczne zmiany, które wpłyną na poprawę zdrowia publicznego w Polsce i bezpieczeństwo najmłodszych obywateli. W następnych miesiącach zaplanowane są dalsze analizy, które mają na celu lepsze zrozumienie omawianego problemu oraz wypracowanie przemyślanych rozwiązań, które przyniosą korzyści całemu społeczeństwu.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Alkohol wśród polskiej młodzieży: Trendy spożycia i dostępność w 2024 roku

    Alkohol wśród polskiej młodzieży: Trendy spożycia i dostępność w 2024 roku

    Alkohol i młodzież w Polsce: aktualny stan i wyzwania

    Alkohol od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpowszechnionych substancji psychoaktywnych wśród polskiej młodzieży. Choć dane z ostatnich trzech dekad wskazują na znaczący spadek jego spożycia przez nastolatków, to wciąż duży odsetek 15-16-latków postrzega alkohol jako substancję łatwo dostępną. Obowiązujące dziś normy społeczne i zachowania rodziców także odgrywają kluczową rolę w kształtowaniu postaw młodych ludzi wobec alkoholu. Jakie są zatem aktualne trendy w tym zakresie oraz jakie działania są podejmowane, aby przeciwdziałać problemom związanym z alkoholem wśród młodzieży?

    Spadek spożycia alkoholu wśród młodzieży

    Z analizy długoterminowego badania ESPAD wynika, że ogólne spożycie alkoholu przez młodzież w wieku 15-16 lat w Polsce znacząco spadło. W 1995 roku aż 93% nastolatków zadeklarowało, że miało styczność z alkoholem, a połowa z nich piła go w ciągu ostatnich 30 dni. W porównaniu do tych wyników, dane z 2024 roku wskazują na znaczny postęp – tylko 73% nastolatków przyznało się do inicjacji alkoholowej, a 39% piło w ciągu ostatnich 30 dni. Te zmiany należy uznać za pozytywne, które pokazują, że społeczeństwo staje się coraz bardziej świadome negatywnych skutków spożycia alkoholu przez nieletnich.

    Dostępność alkoholu i jej zmiany

    W przypadku piwa zauważono wyraźny trend spadkowy w dostępności. W 1995 roku około 73% młodzieży twierdziło, że łatwo zdobywa piwo, natomiast w 2024 roku liczba ta spadła do 44%. Co więcej, odsetek uczniów, którzy dokonali zakupu piwa w ciągu ostatnich 30 dni wyniósł w 2024 roku tylko 19,2%, podczas gdy w 2003 roku było to aż 53,6%. Choć wina i wódka również notują spadek dostępności, nie jest on tak znaczący jak w przypadku piwa. Dr Bogusława Bukowska z Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom zwraca uwagę, że wzrost świadomości społecznej oraz działania skierowane do sprzedawców mogą być jednym z kluczowych czynników wpływających na te zmiany.

    Rodzina jako kluczowy czynnik w profilaktyce

    Jednakże, jak pokazują dane, dostępność alkoholu nie jest jedynie kwestią sklepów, ale również zachowań rodzicielskich. W badaniach ujawniono, że jedynie 56% ojców i 59% matek kategorycznie zabrania swoim dzieciom picia alkoholu. Co piąty rodzic akceptuje picie alkoholu przez swoje dzieci w swojej obecności, a 6% nie widzi problemu w pozwoleniu na picie nawet w braku nadzoru. Takie postawy mogą prowadzić do niejasnych norm w kwestii spożycia alkoholu i inicjować niezdrowe zachowania wśród młodych ludzi.

    Edukacja jako klucz do zmiany

    W obecnej sytuacji ważne jest, aby wprowadzać szersze działania edukacyjne. Przykładem takich inicjatyw jest kampania „W rodzinie siła”, która jest realizowana od 2021 roku pod patronatem Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej. Jej celem jest wsparcie rodziców w ochronie młodzieży przed wczesną inicjacją alkoholową oraz przed negatywnymi skutkami alkoholizmu. Kolejną ważną kampanią, „Nie bo tak”, skierowaną do młodzieży, podejmuje kwestie związane z konsekencjami wczesnego picia alkoholu, próbując dotrzeć do młodych ludzi w ich własny sposób.

    Profilaktyka problemów alkoholowych

    Mimo działań podejmowanych na rzecz edukacji i ograniczenia dostępności alkoholu, wciąż istnieje problem związany z nadużywaniem alkoholu przez 15-16-latków. Badania wskazują, że 13% z nich przyznało się do picia takiego alkoholu, który skutkował zaburzeniami równowagi lub pamięci. Warto zaznaczyć, że tylko 68% uczniów z tej grupy nigdy nie piło alkoholu w nadmiarze, co powinno stanowić impuls do dalszego działań na rzecz profilaktyki.

    Równość płci a postawy wobec alkoholu

    Interesujący jest również temat różnic w postawach wobec alkoholu pomiędzy chłopcami a dziewczętami. Wyniki badań pokazują, że wcześniej istniała wyraźna różnica w odsetkach picia między płciami, która w ostatnich latach zaczęła się zmniejszać. Dziś postawy wobec alkoholu mogą być podobne, co sugeruje rosnący wpływ grup rówieśniczych na młodzież, niezależnie od ich płci. W związku z tym ważne staje się, aby działania promujące zdrowy styl życia obejmowały zarówno chłopców, jak i dziewczęta, a także, aby uwzględniały ich specyficzne potrzeby i zachowania.

    Podsumowanie i przyszłość

    Badania prowadzone przez Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom pokazują, że mimo długoterminowych postępów w zakresie ograniczenia dostępności alkoholu, problem nadużywania substancji przez młodzież nadal wymaga aktywnego wsparcia i zaangażowania ze strony społeczeństwa. Utrzymanie i rozwijanie działań profilaktycznych, skierowanych zarówno do młodzieży, jak i ich rodziców, jest kluczem do dalszej poprawy sytuacji. Nawet pozytywne trendy nie mogą być powodem do complacencji – biorąc pod uwagę, jak duży wpływ na młodzież mają ich najbliżsi oraz środowisko, w którym się znajdują, kroki w kierunku ograniczenia dostępu do alkoholu są absolutnie niezbędne.

    W obliczu zmieniających się norm i postaw w społeczeństwie, istnieje również potrzeba prowadzenia dalszych badań oraz jasno zdefiniowanej polityki zdrowotnej, która będzie przeciwdziałać niekorzystnym tendencjom zwłaszcza wśród nieletnich. Działając wspólnie, możemy zbudować zdrowszą przyszłość dla kolejnych pokoleń Polaków.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Wielkanoc za granicą: Kajra planuje wyjątkowy wyjazd z rodziną na jubileusz urodzin mamy

    Wielkanoc za granicą: Kajra planuje wyjątkowy wyjazd z rodziną na jubileusz urodzin mamy

    Wielkanoc na nowo – jak piosenkarka Kajra planuje wyjątkowe święta z rodziną za granicą

    Wielkanoc, jedna z najważniejszych uroczystości w polskiej kulturze, w tym roku zyska szczególne znaczenie dla piosenkarki Kajry. Artystka planuje świętować nie tylko z okazji Zmartwychwstania Pańskiego, ale także z powodu ważnego jubileuszu w rodzinie. Jej mama obchodzi bowiem swoje okrągłe urodziny, co sprawia, że te Święta mają być wyjątkowym czasem spędzonym w gronie najbliższych. Kajra postanowiła zaskoczyć swoją mamę, organizując wspólny wyjazd za granicę. To będzie pierwszy raz, kiedy całe rodzina spędzi Wielkanoc poza Polską, a Kajra zamierza zachować świąteczny klimat, dbając o tradycyjne elementy takie jak święconka i dekoracje.

    Zaskakujący wyjazd za granicę

    W rozmowie z agencją Newseria Kajra ujawniła, że planują spędzić ten czas w bardzo rodzinnej atmosferze. Celem wyjazdu jest nie tylko uczczenie urodzin mamy, ale także wprowadzenie jej w świat podróży, który dotychczas może znała jedynie z opowieści. Artystka zaznacza, że mimo iż będzie to nietypowa Wielkanoc, pragnie, aby jej mama doświadczyła radości z odkrywania nowych miejsc i kultur. "Bardzo bym chciała, żeby moja mama się ucieszyła i zobaczyła trochę naszego świata podróżniczego. Myślę, że to będzie bardzo fajny czas" – mówi Kajra, a jej entuzjazm wyraźnie słychać w głosie.

    Zorganizowanie takiego wyjazdu wiązało się z pewnymi przygotowaniami. Rodzina musiała zakupić bilety lotnicze, co oznaczało, że jubilatka musiała wyrazić zgodę na ten niespodziewany, ale ekscytujący wyjazd. "Wie, że jedzie na wycieczkę, ale dokładnie gdzie będzie i w jakich miejscach, to wie tylko tak tyci tyci" – zdradza Kajra, pozostawiając część tajemnicy do ostatniej chwili.

    Rodzinne spotkanie przy świątecznym stole

    Wielkanoc to czas, który w polskiej tradycji spędza się głównie w gronie rodzinnym. Kajra zapewnia, że, mimo że będą za granicą, rodzina zasiądzie do świątecznego stołu, gdzie nie zabraknie charakterystycznych dla tego okresu akcentów. "Nie wyobrażam sobie tego, żeby czas świąteczny nie był czasem świątecznym, więc w prawie całym rodzinnym gronie spotkamy się na śniadanku" – mówi Kajra. Choć nie jest jeszcze pewna, czy śniadanie będzie miało tradycyjny polski charakter, zapewnia, że na stole na pewno znajdzie się święconka oraz inne symboliczne potrawy, jak króliczki, zajączki czy jajeczka.

    Spotkanie z lokalnymi tradycjami

    Kajra nie tylko zamierza spędzić czas z rodziną, ale także chce wykorzystać tę wielkanocną podróż jako okazję do poznawania nowych kultur i tradycji. Wokalistka ma nadzieję, że tegoroczna Wielkanoc za granicą dostarczy jej rodzinie niezapomnianych przeżyć oraz umożliwi odkrycie lokalnych zwyczajów związanych z tym szczególnym okresem. Spróbowanie lokalnych potraw wielkanocnych to dla Kajry dodatkowy atut wyjazdu. "Mam nadzieję, że spróbujemy tamtejszych potraw i przysmaków wielkanocnych" – dodaje z entuzjazmem.

    Zakończenie

    Planowanie wyjątkowej Wielkanocy z rodziną za granicą to dla Kajry nie tylko romantyczny pomysł, ale także wyzwanie. W podróży pragnie utrzymać wszystkie tradycje, które tak głęboko zakorzenione są w polskiej kulturze. Z pewnością będzie to dla niej, a przede wszystkim dla jej mamy, czas niewątpliwych emocji, radości oraz odkrywania nowego, pełnego możliwości świata. Dla tej utalentowanej artystki, święta nie kończą się tylko na tradycji, ale stają się również sposobnością do wzbogacenia osobistych doświadczeń, które na pewno na długo pozostaną w pamięci jej rodziny.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Wiosenne Inspiracje Patricii Kazadi: Nowy Singiel i Tradycje Wielkanocne

    Wiosenne Inspiracje Patricii Kazadi: Nowy Singiel i Tradycje Wielkanocne

    Wiosenne przebudzenie energii: Patricia Kazadi o tradycjach i twórczości

    Wiosna to czas, który dostarcza nie tylko odmiennych widoków, ale również wprowadza zmiany w naszym samopoczuciu i motywacji do działania. Patricia Kazadi, znana prezenterka, wyraźnie daje to odczuć w swoich wypowiedziach. To okres dla niej szczególny, który napełnia ją energią oraz inspiracją do twórczości, co zapowiada nowy singiel. Mimo że szczegóły dotyczące jej muzycznych projektów pozostają na razie w tajemnicy, znana jest jej miłość do wielkanocnych tradycji rodzinnych, które przekazywane są z pokolenia na pokolenie. Na przykład, na świątecznym stole tradycyjnie króluje wyjątkowy barszcz, przygotowywany przez jej 94-letnią babcię.

    Zauważa ona, że zmiany pór roku mają ogromny wpływ na nasze samopoczucie. Czas spędzony jesienią i zimą, często kojarzący się z szarością i chłodem, sprawia, że czujemy się nieco uśpieni. Z nadejściem wiosny, a zwłaszcza z pierwszymi promieniami słońca, przychodzi jednak moment przebudzenia.

    Patricia z radością komentuje, jak piękna pogoda i dłuższe dni napełniają ją energią i radością życia. Jej pasja do wiosny i lata jasno z jej słów wynika, a w rozmowe z agencją Newseria dzieli się swoimi odczuciami: "Już jest trochę wiosennie, jest piękna pogoda, słońce świeci, zrobiło się cieplej, więc od razu jestem pełna energii." Uznała, że wiosna to czas intensywnej pracy twórczej, a także radosnych spotkań z bliskimi.

    Warto wspomnieć także o jej obowiązkach zawodowych. Patricia Kazadi zaangażowana jest w nową formułę kultowego programu muzycznego, który współprowadzi. Zachęca swoich fanów do oglądania "Must Be the Music" każdego piątku o 19:55 na Polsacie. To dla niej nie tylko praca, ale także pasja, która wypełnia jej wiosenne wieczory.

    Oprócz programu telewizyjnego, Patricia przygotowuje również swój autorski projekt muzyczny. Choć jest na etapie realizacji, prezenterka zapewnia, że będzie to interesująca produkcja. "Pracuję nad muzyką, ale więcej w swoim czasie. Teraz jeszcze za wcześnie, żeby o tym opowiadać. Dopiero jak będzie premiera," mówi tajemniczo, nawiązując do nadchodzących wydarzeń w swojej karierze.

    Wielkanoc to dla Kazadi czas szczególny, w pełni oddany tradycjom rodzinnym. Jak mówi, zawsze spędza ten czas w towarzystwie swojej babci, która co roku przyrządza przepyszny barszcz – nie do podrobienia przez innych członków rodziny. "Mimo że my też już mamy przepis i niektórzy członkowie rodziny próbowali go wykorzystać, to niestety ich barszcz w ogóle nie stoi obok. Babcia dodaje chyba jakiś magiczny składnik, może nazywa się miłość," zdradza.

    Barwne i smaczne wspomnienia dotyczą także dań, które będą serwowane podczas rodzinnych gatheringów. Kazadi przyznaje, że jej ulubionym popisowym daniem jest łosoś z chili, na którego przygotowanie czeka z niecierpliwością. Spotkania z najbliższymi przy wspólnym stole są dla niej niezmiernie istotne, a radosne chwile spędzone z rodziną w ten wyjątkowy świąteczny czas to niezapomniane doświadczenia.

    Wiosna, z całym swoim urokiem, jest zatem dla Patrycji Kazadi nie tylko symbolem odradzającej się przyrody, ale także nowym początkiem – zarówno w życiu osobistym, jak i zawodowym. Jej pasja, związana z muzyką oraz bliskie relacje rodzinne, sprawiają, że ten czas nabiera dla niej wyjątkowego znaczenia. To z energią, która w niej rośnie, Patricia Kazadi z radością wkracza w wiosnę, gotowa do działania oraz twórczości.

    Czas, gdy natura budzi się do życia, jest dla wielu z nas inspiracją i znakiem, że każdy dzień niesie ze sobą nowe możliwości. Warto zatem czerpać z tego období pełnymi garściami, zarówno w aspekcie osobistym, jak i zawodowym, tak jak czyni to Patricia. Wiosenne energie mogą stać się motorem napędowym do pozytywnych zmian w naszym codziennym życiu, a także w nas samych.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Joanna Liszowska jako Kaśka Hajduk w 'Szpitalu św. Anny’ – wyzwania aktorki i rola pediatry

    Joanna Liszowska jako Kaśka Hajduk w 'Szpitalu św. Anny’ – wyzwania aktorki i rola pediatry

    Jak Joanna Liszowska odnajduje się w roli pediatry w serialu „Szpital św. Anny”?

    W serialu „Szpital św. Anny” Joanna Liszowska wciela się w postać Kaśki Hajduk, empatycznej pediatry i zapracowanej matki, która z niezwykłą determinacją łączy zawodowe obowiązki z wychowaniem trójki dzieci. Aktorka nie ukrywa, że największym wyzwaniem podczas pracy nad tą rolą jest opanowanie fachowego słownictwa medycznego oraz zachowanie procedur, które są kluczowe w codziennym życiu lekarza. Praca z pacjentami, a w szczególności z najmłodszymi, wymaga nie tylko wiedzy, ale także umiejętności interpersonalnych, które są niezbędne na planie filmowym.

    Codzienne wyzwania lekarek w „Szpitalu św. Anny”

    Lekarki pracujące w krakowskim szpitalu św. Anny każdego dnia stają przed ogromnym wyzwaniem, walcząc o zdrowie i życie swoich pacjentów. Ich życie zawodowe przeplata się z rolą matek i żon, co sprawia, że każda z nich musi radzić sobie z trudnościami, z jakimi spotykają się w codziennym życiu. Aktorka Joanna Liszowska przyznaje, że kreowanie postaci pediatry sprawia jej wiele radości i satysfakcji, co pozwala jej w pełni zaangażować się w pracę nad serialem.

    Odpowiedzialność i nauka medycznego żargonu

    Joanna Liszowska zwraca uwagę na ogromną odpowiedzialność, jaką niesie ze sobą rola lekarza. Z jednej strony czuje satysfakcję z opanowania medycznego nazewnictwa, z drugiej jednak obawia się, że w kryzysowych sytuacjach nie potrafiłaby zareagować tak, jakby chciała. Aktorka wyznaje, że stres mógłby ją sparaliżować, jeśli kiedykolwiek miałaby stawić czoła realnemu wypadkowi. Chociaż zdobyta wiedza o udzielaniu pierwszej pomocy jest bardzo cenna, to nie ma pewności, jak poradziłaby sobie w rzeczywistości.

    Wsparcie na planie filmowym

    Niezwykle komfortowe jest to, że aktorzy zawsze mogą liczyć na wsparcie konsultantów, którzy są obecni na planie. Dzięki nim Joanna Liszowska ma możliwość nie tylko doszkalania się w medycznym żargonie, ale również dowiadywania się, jak prawidłowo wykonać określone czynności związane z pracą lekarza. Aktorka podkreśla, że nauka jest procesem ciągłym, a każde nowe doświadczenie na planie przyczynia się do rozwoju jej umiejętności aktorskich.

    Relacje z pacjentami

    Kaśka Hajduk, postać grana przez Liszowską, ma szczególną więź z małymi pacjentami oraz ich rodzicami. Aktorka doskonale zdaje sobie sprawę z wyzwań, jakie niesie praca z dziećmi, które często nie potrafią odpowiednio zareagować w stresowych sytuacjach. Właśnie dlatego stara się tworzyć jak najbardziej komfortową atmosferę dla swoich młodych pacjentów, aby ich doświadczenie z planu filmowego było pozytywne. Umiejętność przekazywania trudnych informacji w delikatny sposób oraz wspieranie dzieci w ich zadaniach to coś, co czyni jej rolę niezwykle wymagającą, ale także satysfakcjonującą.

    Kreacje innych bohaterek w serialu

    Warto też wspomnieć o pozostałych aktorkach, które odgrywają ważne role w „Szpitalu św. Anny”. Jolanta Fraszyńska, Marta Wierzbicka, Julia Kamińska i Ada Szczepaniak również wnoszą do serialu swoje umiejętności i osobowości, tworząc niezapomniane postaci. Każda z nich wprowadza do fabuły swoją unikalną perspektywę, co wpływa na kompleksowy obraz pracy w szpitalu oraz na relacje między przełożonymi a pracownikami.

    Czas pracy a życie rodzinne

    Joanna Liszowska zauważa, że każdy dzień na planie „Szpitala św. Anny” jest wyczerpujący, zwłaszcza gdy kręcone są intensywne sceny w szpitalu. Wymaga to od niej, jako aktorki, nieustannej koncentracji, co przy obciążeniu wymaganą wiedzą medyczną staje się nie lada wyzwaniem. W miarę postępu prac, Liszowska przyznaje, że z czasem staje się coraz bardziej skupiona na swoich zadaniach, jednocześnie zdając sobie sprawę z ograniczeń swojej pamięci związanej z nowym materiałem, który codziennie musi przyswajać.

    Szczęście w pracy i rodzinnych wyborach

    Jednak, mimo że praca nad serialem jest wymagająca, Joanna Liszowska czerpie z niej ogromną satysfakcję. Aktorka jest zadowolona z tego, co do tej pory udało jej się osiągnąć w projekcie, ale jednocześnie z uwagą podchodzi do przyszłości. Zauważa, że jako matka musi dokonywać świadomych wyborów, ponieważ rola matki i żony pozostaje dla niej najważniejsza. Zwłaszcza, że jest niezwykle wdzięczna za wsparcie, które otrzymuje od rodziny.

    Podsumowując, Joanna Liszowska w serialu „Szpital św. Anny” nie tylko pokazuje swoje aktorskie umiejętności, ale także ukazuje ludzką stronę lekarza, zmagającego się z codziennymi wyzwaniami. Jej rola pediatry, pełna emocji, odpowiedzialności i satysfakcji, przynosi nie tylko wartościowe lekcje dla widzów, ale stanowi także inspirację dla samej aktorki. Każda scena to wyzwanie, które przyczynia się do jej rozwoju zarówno jako artystki, jak i jako matki, czyniąc ją jednocześnie bohaterką zarówno na ekranie, jak i w życiu codziennym.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Uznawanie rodzicielstwa w UE: Kontrowersje i wyzwania związane z projektami Komisji Europejskiej

    Uznawanie rodzicielstwa w UE: Kontrowersje i wyzwania związane z projektami Komisji Europejskiej

    Uznawanie rodzicielstwa w Unii Europejskiej – kontrowersje i przyszłość rodzin transgranicznych

    W ostatnich latach temat transgranicznego uznawania rodzicielstwa stał się jednym z kluczowych zagadnień poruszanych w dyskusjach na forum Unii Europejskiej. Komisja Europejska (KE) wskazuje na poważny problem, z którym boryka się około 2 milionów dzieci w UE, których rodzice nie są uznawani za opiekunów w innych krajach członkowskich. Z tego powodu trwają intensywne prace nad rozporządzeniem, które ma na celu uregulowanie kwestii rodzicielstwa w ujęciu transgranicznym. Z perspektywy europosłanki Jadwigi Wiśniewskiej z Prawa i Sprawiedliwości, jest to zjawisko, które można ocenić jako próbę obejścia kompetencji państw członkowskich w zakresie polityki rodzinnej oraz legalizacji surogacji.

    Rozporządzenie, które wzbudza kontrowersje, ma na celu automatyczne uznawanie rodziców z jednego państwa UE w pozostałych krajach członkowskich. Dla KE kluczowym celem tych przepisów jest zapewnienie dzieciom takich samych praw, jakże istotnych w kontekście edukacji, opieki zdrowotnej czy dziedziczenia. Z perspektywy formalnej, w obecnym stanie prawnym dzieci mogą stracić opiekunów w momencie przekroczenia granicy, co podkreśla konieczność wprowadzenia nowych regulacji.

    Warto jednak zauważyć, że proponowane przepisy nie są wolne od krytyki. Europosłanka Wiśniewska zwraca uwagę, że zasady te są sprzeczne z traktatami, które jasno określają, że prawo rodzinne należy do kompetencji krajowych. W jej ocenie, działania Komisji są nieuzasadnionym ingerowaniem w suwerenność państw członkowskich, które powinny mieć wyłączne prawo do decydowania o kwestiach dotyczących rodziny w swoich jurysdykcjach. W tym kontekście, dla wielu polityków z Polski i innych krajów, proponowane zmiany są początkiem niepożądanej rewolucji ideologicznej.

    Na marcowej sesji plenarnej odbyła się debata na temat projektu rozporządzenia, w trakcie której europosłowie oraz przedstawiciele polskiej prezydencji wymieniali się argumentami odnośnie do postępu prac nad dokumentem. Warto zauważyć, że wymagają one jednomyślnego poparcia w Radzie UE, co oznacza, że finalna decyzja będzie musiała uwzględniać głosy wszystkich państw członkowskich. Obecnie wytworzony projekt pozostaje w fazie analizy, a jego przyszłość jest wciąż niepewna.

    Jednym z kluczowych punktów dyskusji jest temat legalizacji macierzyństwa zastępczego. Zgodnie z projektem, kraje członkowskie mogą zdecydować, czy zaakceptują takie rodzicielstwo, tym samym jednak są zobowiązane do uznawania już ustanowionego macierzyństwa przez inne państwa. Oczywiście, istnieje możliwość odmowy uznania takiego rodzicielstwa, jeżeli byłoby to oczywistym naruszeniem lokalnego porządku publicznego, jednak ma to miejsce tylko w ściśle określonych przypadkach.

    Wielu krytyków obawia się, że regulacje te mogą przyczynić się do legalizacji surogacji, co ich zdaniem, jest równoznaczne z handlem ludźmi. Europosłanka Wiśniewska podkreśla, że takie praktyki, zwłaszcza te, które można obserwować w Belgii, gdzie agencje oferują dzieci na zamówienie o określonych cechach, stanowią nieetyczne działanie. Z jej perspektywy tego rodzaju podejście jest sprzeczne z fundamentalnymi wartościami, na których powinno opierać się nasze społeczeństwo.

    Podczas gdy KE widzi w tych regulacjach chęć ochrony dzieci i zapewnienia im odpowiednich warunków do życia oraz rozwoju, wielu polityków i obywateli obawia się, że są to tylko zasłony dla znacznie szerszych ideologicznych zamierzeń. Ostateczna debata nad tymi przepisami oraz ich wdrożenie będzie miało kluczowe znaczenie dla przyszłości praw dzieci oraz dla relacji między państwami członkowskimi w kontekście rodziny.

    W miarę jak te dyskusje będą się toczyły w kolejnych miesiącach, jesteśmy świadkami procesu, który z pewnością wywoła jeszcze więcej kontrowersji i debat. To, na jakie decyzje zdecydują się przedstawiciele państw członkowskich, może mieć daleko idące konsekwencje nie tylko dla rodzin w Europie, ale także dla kształtowania przyszłych polityk rodzinnych na poziomie unijnym. Prawdopodobnie w obliczu wyzwań, które stają przed nami, niezbędne będzie prowadzenie otwartego dialogu oraz poszukiwanie rozwiązań, które uwzględniają różnorodność kultur i tradycji w ramach wspólnej Europy.

    Odnosząc się do przyszłych działań, kluczowe będzie zapewnienie, że jakiekolwiek zmiany w legislacji będą miały na celu wspieranie wartości rodzinnych oraz tworzenie pozytywnych warunków dla dzieci w każdym kraju członkowskim UE.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Przemiany na rynku pracy w Polsce: Wzrost wynagrodzeń i potrzeba innowacji w firmach

    Przemiany na rynku pracy w Polsce: Wzrost wynagrodzeń i potrzeba innowacji w firmach

    Przyszłość polskiego rynku pracy: Wyzwania i szanse

    Polska, która w ciągu ostatnich trzech dekad przeszła ogromne zmiany w swoim rynku pracy, stoi przed nowymi wyzwaniami, które wymagają przemyślanej reakcji ze strony zarówno przedsiębiorców, jak i decydentów. Wzrost wynagrodzeń, zmieniająca się demografia oraz rosnąca konkurencja międzynarodowa stają się istotnymi elementami w kształtowaniu przyszłości rodzimej gospodarki. Sytuacja na rynku pracy w Polsce uległa znaczącej transformacji od momentu przystąpienia do Unii Europejskiej, a obecnie wymaga od firm elastyczności i innowacyjności, aby móc sprostać nowym realiom.

    W ostatnich latach polski rynek pracy zyskał na znaczeniu dzięki dostępowi do wykwalifikowanej i stosunkowo taniej siły roboczej, co pozwoliło krajowym przedsiębiorstwom konkurować z zachodnimi odpowiednikami. W miarę jednak jak koszt pracy rośnie, konieczność dostarczania wyższej wartości dodanej staje się kluczowym elementem strategii rozwoju. Edukacja, innowacje oraz umiejętności zdobywane przez pracowników stają się fundamentalnymi czynnikami, które pozwolą firmom na zachowanie konkurencyjności na globalnym rynku.

    Zmiany w strukturze zatrudnienia

    Sytuacja na polskim rynku pracy znacząco się zmieniła od czasów transformacji ustrojowej początku lat dziewięćdziesiątych. Według danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, stopa bezrobocia w Polsce w lutym 2024 roku wyniosła 5,5%, co jest najwyższym wynikiem od dwóch lat. Dla porównania, w lutym 2003 roku stopa bezrobocia wynosiła aż 20,7%. W kontekście Unii Europejskiej warto jednak zauważyć, że Polska nadal może poszczycić się jednym z najniższych wskaźników bezrobocia, co podkreśla jej dynamiczny rozwój. Niemniej jednak, pojawiające się nowe trendu wskazują na spadek zatrudnienia, co może być powodem do niepokoju, zwłaszcza że wzrost wynagrodzeń nieproporcjonalnie rośnie przy rosnącej inflacji.

    Dla firm oznacza to presję i konieczność dostosowywania się do zmieniających się warunków rynkowych. Konieczność wprowadzania innowacji oraz podnoszenia jakości usług staje się nie tylko zaleceniem, lecz wręcz koniecznością dla przetrwania w coraz bardziej złożonym i konkurencyjnym otoczeniu gospodarczym. Pracodawcy muszą inwestować w rozwój kompetencji swoich pracowników, aby zwiększyć ich wartość na rynku i wykorzystać posiadane zasoby w sposób jak najbardziej efektywny.

    Konieczność zmiany podejścia do talentów

    Wielu ekspertów, w tym profesor Witold Orłowski, zwraca uwagę na to, że polskie firmy przez długi czas nie w pełni doceniały znaczenie wykwalifikowanej kadry. Problem ten ujawnia się w momentach kryzysowych, gdyż brak odpowiednich umiejętności wśród pracowników może prowadzić do stagnacji w rozwoju przedsiębiorstw. W obliczu globalnych wyzwań oraz zwiększonej konkurencji, konieczne staje się przerzucenie ciężaru decyzji na wyższy poziom i traktowanie talentów jako kluczowego zasobu.

    Firmy muszą stać się nie tylko producentami, ale i potencjalnymi graczami o zasięgu globalnym, zdolnymi do przyciągania klientów pod swoją marką, co staje się istotnym aspektem budowania konkurencyjności. Tylko poprzez dążenie do innowacji i jakości, polskie przedsiębiorstwa będą mogły z powodzeniem konkurować z zagranicznymi korporacjami, które konsekwentnie wykorzystują nowoczesne technologie oraz efektywne strategie marketingowe. Przykłady polskich firm, które zaczynają działać na rynkach międzynarodowych, mają ogromne znaczenie dla przyszłego rozwoju gospodarki.

    Rola deregulações i wsparcia rządowego

    Przez lata przedsiębiorcy w Polsce apelowali do rządzących o większą swobodę w podejmowaniu decyzji oraz o ograniczenie biurokracji, co stało się jednym z kluczowych tematów discusi w ostatnich latach. W odpowiedzi na te postulaty, rząd zaczął wprowadzać działania deregulacyjne, mające na celu uproszczenie przepisów oraz poprawę warunków dla rozwoju przedsiębiorstw. Przykładem może być projekt ustawy, który wprowadza m.in. zmiany w zakresie umów leasingowych oraz regulacje mające na celu uproszczenie procedur kontrolnych.

    Mimo iż deregulacja jest krokiem w dobrą stronę, profesor Orłowski zauważa, że sama w sobie nie wystarcza, aby polskie firmy mogły wprowadzić się na wyższy poziom innowacyjności. Konieczne staje się także znalezienie inteligentnych strategii wsparcia ze strony rządu, które nie skupiają się jedynie na subsydiach, ale na wspieraniu współpracy pomiędzy nauką a gospodarką oraz ułatwieniu dostępu do finansowania dla start-upów i innowacyjnych przedsięwzięć.

    Podsumowanie: Nowe ścieżki rozwoju dla polskiego rynku pracy

    Przyszłość polskiego rynku pracy wiąże się z wieloma wyzwaniami, ale także z nieograniczonymi możliwościami, które mogą być osiągnięte poprzez odpowiednią strategię rozwoju. Inwestycja w edukację, umiejętności oraz innowacje będą kluczowe w zachowaniu konkurencyjności polskich firm na globalnym rynku. Zmiany demograficzne oraz rosnące koszty pracy wymuszają na przedsiębiorstwach dostosowywanie się do nowych realiów, przy jednoczesnym poszukiwaniu własnych ścieżek rozwoju.

    Przed polskimi firmami stoi zatem ogromne zadanie przekształcenia się w liderów innowacji i jakości, zdolnych do sprostania wyzwaniom dynamicznie zmieniającego się rynku. Właściwe wsparcie ze strony rządu oraz świadomość konieczności inwestowania w zasoby ludzkie mogą przyczynić się do dalszego wzrostu i rozwoju polskiej gospodarki. W tym kontekście warto przyjrzeć się innowacyjnym rozwiązaniom, które mogą pomóc w budowaniu silnej i konkurencyjnej pozycji polskich przedsiębiorstw na arenie międzynarodowej. Ta transformacja wymaga jednak zaangażowania wszystkich stron – zarówno pracowników, jak i menedżerów oraz decydentów politycznych.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Bezpieczeństwo dzieci w internecie: Raport NASK o zagrożeniach i potrzeba edukacji

    Bezpieczeństwo dzieci w internecie: Raport NASK o zagrożeniach i potrzeba edukacji

    Bezpieczeństwo dzieci i młodzieży w sieci – wyzwania i rozwiązania

    W dzisiejszych czasach internet stał się niezastąpionym narzędziem w życiu młodzieży. Z jednej strony, daje on nieograniczony dostęp do wiedzy, rozwijania zainteresowań, a także umożliwia nawiązywanie nowych znajomości. Z drugiej, stanowi źródło wielu zagrożeń, które mogą poważnie wpłynąć na bezpieczeństwo dzieci i młodzieży. Wyniki najnowszych badań przeprowadzonych przez Państwowy Instytut Badawczy NASK i Fundację Dajemy Dzieciom Siłę wskazują, że ponad 40% młodzieży nie jest w stanie ocenić, które informacje w sieci są prawdziwe, a które fałszywe. Równie niepokojące jest to, że co czwarty nastolatek ogląda tzw. patostreamy, a liczba młodych ludzi decydujących się na spotkania z nieznajomymi poznanymi w internecie rośnie.

    Edukacja – klucz do bezpieczeństwa

    W kontekście tych alarmujących danych powstaje projekt ustawy o ochronie małoletnich przed dostępem do treści szkodliwych w internecie. Eksperci zauważają, że jednym z najważniejszych elementów walki z zagrożeniami w sieci jest edukacja. Dzieci i młodzież powinny być systematycznie informowane o potencjalnych niebezpieczeństwach związanych z korzystaniem z internetu. Konieczne jest stworzenie atmosfery zaufania, aby młodzi ludzie nie obawiali się dzielić swoimi zmartwieniami z dorosłymi. Edukacja w tym kontekście nie polega jedynie na przedstawieniu zagrożeń, ale też na budowaniu relacji i zrozumieniu, czym młode pokolenie się kieruje w wirtualnym świecie.

    Nowe zagrożenia w sieci

    Cyberprzemoc, przemoc rówieśnicza, narażenie na niebezpieczne treści, uzależnienia oraz uwodzenie online to tylko niektóre z zagrożeń, na które narażona jest młodzież. Niepokoi fakt, że wiele dzieci może zostać namówionych do wysyłania prywatnych zdjęć albo spotkań z obcymi osobami. Maciej Kępka z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę podkreśla, jak istotne jest dostrzeganie problemu przez dorosłych oraz aktywne włączenie się w rozmowy z młodzieżą na temat ich doświadczeń w internecie. Właściwe zrozumienie zagrożeń oraz ich konsekwencji może pomóc w ochronie młodych ludzi przed niebezpieczeństwami.

    Rola rodziców i opiekunów

    Rodzice odgrywają kluczową rolę w kształtowaniu postaw młodych ludzi wobec internetu. Ważne jest, aby mieli świadomość, co ich dzieci robią online i jakie mają relacje w świecie wirtualnym. Budowanie silnych relacji z rodzicami sprzyja otwartości, a dzieci znacznie chętniej dzielą się swoimi zmartwieniami czy niepokojącymi sytuacjami, jeśli czują zaufanie do swoich opiekunów. Kwestią, która często umyka uwadze dorosłych, jest konieczność aktywnego uczestnictwa w życiu online swoich dzieci. Nie chodzi o śledzenie każdych ich kroków w sieci, ale o podtrzymywanie kontaktu i otwartości w rozmowach.

    Właściwe podejście instytucji

    Polska, jako państwo, również ma swoje zadania w ochronie młodzieży przed niebezpiecznymi treściami. Projekt ustawy o ochronie małoletnich, objęty konsultacjami publicznymi, zakłada, że podmioty świadczące usługi drogą elektroniczną będą zobowiązane do przestrzegania zasad, które mają na celu ograniczenie dostępu małoletnich do treści pornograficznych oraz niebezpiecznych gier hazardowych. Kluczowym aspektem jest skuteczna weryfikacja wieku użytkowników, by zapewnić, że dzieci nie będą miały dostępu do źródeł, które mogą stanowić dla nich zagrożenie.

    Wykluczenie społeczne

    Według raportu, ponad połowa nastolatków czuje się osamotniona w mediach społecznościowych. Równocześnie 43% młodych ludzi korzysta z nich, aby poprawić swoje samopoczucie. Warto zrozumieć, że nadużywanie internetu nie jest wyłącznie problemem technologicznym, lecz często wynika z sytuacji życiowych, z jakimi się borykają. W takich przypadkach niezwykle istotne jest wsparcie ze strony rodziny oraz nauczycieli, którzy mogą pomóc w odnalezieniu się w rzeczywistości.

    Równowaga między światem wirtualnym a rzeczywistym

    Młodzież, spędzając wiele godzin na platformach społecznościowych, może zapominać o rzeczywistości. To zjawisko prowadzi do izolacji i frustracji, co dodatkowo potęgowane jest presją zdobywania uznania rówieśników. W konfrontacji z takimi wyzwaniami, młode osoby muszą nauczyć się wyważonego podejścia do korzystania z internetu, stosując umiar i samokontrolę.

    Podsumowując, kwestia bezpieczeństwa dzieci i młodzieży w sieci jest niezmiernie ważna i wymaga zaangażowania ze strony rodziców, nauczycieli oraz instytucji państwowych. Monitorowanie i edukacja powinny być kluczowymi elementami w procesie wychowawczym, aby młodzież mogła korzystać z dobrodziejstw internetu, jednocześnie minimalizując związane z nim zagrożenia. Tylko wspólnie możemy stworzyć bezpieczne i przyjazne środowisko online dla naszych dzieci.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA