Tag: Rady Polityki Pieniężnej

  • Nowe ramy finansowe Unii Europejskiej na lata 2028–2034: Krytyka i kontrowersje dotyczące scentralizowania budżetu

    Nowe ramy finansowe Unii Europejskiej na lata 2028–2034: Krytyka i kontrowersje dotyczące scentralizowania budżetu

    Projekt nowych ram finansowych Unii Europejskiej na lata 2028–2034: krytyka i konsekwencje

    Projekt nowych ram finansowych Unii Europejskiej na lata 2028–2034 budzi wiele kontrowersji oraz obaw wśród polityków i ekspertów. Europoseł Janusz Lewandowski zwraca uwagę na niekorzystny start negocjacji, który został okrzyknięty „falstartem”. Krytyka dotycząca tego projektu skupia się głównie na przesadnym scentralizowaniu budżetu, co może podważyć możliwości decyzyjne krajowych samorządów. Problematyczny może okazać się również plan utworzenia zasobów własnych UE opartych na częściach podatków pobieranych od obywateli państw członkowskich, co wydaje się trudne do zrealizowania.

    Wielkim zaskoczeniem dla wielu polityków jest sposób, w jaki przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, zorganizowała nowy budżet. W opiniach ekspertów, budżet ten oparty jest na jednorodnym planie narodowym, zwanym obecnie regionalnym, który obejmuje nie tylko rolnictwo, ale także inne obszary, takie jak rybołówstwo czy różne wydatki budżetowe. Janusz Lewandowski, były komisarz UE ds. budżetu i programowania finansowego, w rozmowie z agencją informacyjną Newseria podkreśla, że cała struktura budżetu może prowadzić do centralizmu wydatkowania środków, co jest szczególnie niebezpieczne dla polskich samorządów.

    W obliczu zmieniającej się rzeczywistości geopolitycznej oraz globalnych kryzysów, budżet UE na lata 2028–2034 ma być bardziej elastyczny, pozwalając na szybką reakcję na nowe priorytety i wyzwania. Możliwe, że zamiast tradycyjnego systemu refundacji wydatków, nowy model oparty będzie na wynikach. Oznacza to, że środki będą wypłacane w zależności od osiągnięcia konkretnych celów oraz kamieni milowych. Państwa członkowskie będą zobowiązane do opracowania zintegrowanych planów krajowych i regionalnych, które będą programować fundusze z różnych źródeł, takich jak Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego (EFRR) czy Europejski Fundusz Społeczny (EFS+).

    W nowym budżecie priorytetem będą innowacje, cyfryzacja oraz zielona transformacja. Warto jednak zauważyć, że mechanizm warunkowości przyjęty w 2021 roku pozostaje w mocy. Taki mechanizm może pozwolić na wstrzymanie finansowania, jeśli jakiekolwiek zasady praworządności zostaną naruszone. Takie rozwiązanie może stworzyć dodatkowe napięcia między Unią Europejską a krajami, które stoją w obliczu problemów z praworządnością, w tym Polską.

    Zdaniem Marka Tatały, prezesa Fundacji Wolności Gospodarczej, centralizm w wydatkowaniu środków może być zagrożeniem dla polskich samorządów. Obawy te potęguje fakt, że w przypadku uruchomienia mechanizmu warunkowości, mieszkańcy lokalnych samorządów mogą zostać pozbawieni istotnych funduszy. To z kolei mogłoby prowadzić do obwiniania Unii Europejskiej za finansowe perturbacje, co nie sprzyjałoby dobrym relacjom między Polską a instytucjami unijnymi.

    Budżet UE na lata 2028–2034 ma wynosić blisko 2 biliony euro, co stanowi znaczący wzrost w porównaniu do 1,2 biliona euro w poprzedniej perspektywie budżetowej. Duża część tych środków ma być przeznaczona na konkurencyjność (około 515 miliardów euro), rolnictwo oraz spójność (około 300 miliardów euro), działania zewnętrzne (około 190 miliardów euro) oraz inwestycje w ludzi, takie jak edukacja (np. Erasmus+, ok. 40,8 miliarda euro). Polska, jako jeden z głównych beneficjentów, ma otrzymać ponad 123 miliardy euro, które w głównej mierze będą zaangażowane w inwestycje w infrastrukturę, transformację energetyczną oraz innowacje.

    Z kolei Przemysław Litwiniuk, członek Rady Polityki Pieniężnej, ma zdanie, że choć dobrze jest, iż Polska nie staje się płatnikiem netto w nadchodzącej perspektywie budżetowej, nadal należy uwzględnić złożoność nowej koncepcji budżetu zaprezentowanej przez Komisję Europejską. Istotne jest, aby kluczowe źródła przychodów do wspólnego budżetu pochodziły z podatków oraz nowego, ulepszonego systemu handlu emisjami ETS2.

    Jak zauważa Janusz Lewandowski, nowe źródła finansowania budżetu są absolutnie niezbędne, mimo że istnieje długa droga od ogłoszenia tych źródeł do ich ratyfikacji w parlamentach narodowych. Wszelkie formy opodatkowania pozostają prerogatywą państw członkowskich, co sprawia, że proces ten jest skomplikowany i pełen wyzwań.

    Ekspert Przemysław Litwiniuk podkreśla, że nowy model budżetu oparty na Krajowym Planie Odbudowy (KPO) wzbudza kontrowersje i będzie wymagał ratyfikacji prawnej przez rozmaite parlamenty, w tym polski Sejm i Senat. Zastanawia się także nad tym, jakie byłyby konsekwencje dla polskich finansów publicznych, jeśli Polska miałaby przekazać część wpływów z akcyzy na wyroby tytoniowe do budżetu Unii Europejskiej.

    W przyszłości zmiany związane z podatkiem akcyzowym mogą prowadzić do tego, że Komisja Europejska zacznie ingerować w ustalanie wysokości stawek, proponując ich podwyższanie. Marek Tatała wyróżnia, że Polska powinna ostrożnie oceniać zwiększanie zasobów własnych i apelować o koncentrację na stronie wydatkowej budżetu UE. Powinno się to odnosić do analizy dotychczasowych funduszy, które były wydawane nieefektywnie, zamiast dążyć do wprowadzania nowych podatków, które mogą niekorzystnie wpłynąć na krajową gospodarkę.

    O propozycji nowych ram finansowych, które ujrzały światło dzienne w lipcu br., eksperci dyskutowali podczas panelu „Nowy budżet Unii Europejskiej. Co Polska może na nim zyskać, a co może stracić?”. Wydarzenie to miało miejsce w trakcie Europejskiego Forum Nowych Idei w Sopocie, które od lat staje się miejscem kluczowych debat na temat przyszłości Polski w ramach Unii Europejskiej.

    Jednakże, aby właściwie zrozumieć te zawirowania związane z budżetem UE, musimy pamiętać, że wszelkie zmiany wymagać będą pełnej analizy oraz osadzenia w kontekście aktualnych problemów ekonomicznych, społecznych i politycznych, które stoją przed każdym z państw członkowskich. Przyszłość budżetu Unii Europejskiej oraz jego wpływ na Polskę i inne kraje członkowskie z pewnością będzie przedmiotem intensywnych debat oraz analizy w nadchodzących latach.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Obniżki stóp procentowych w Polsce: Jak inflacja wpływa na decyzje Rady Polityki Pieniężnej?

    Obniżki stóp procentowych w Polsce: Jak inflacja wpływa na decyzje Rady Polityki Pieniężnej?

    Przyszłość inflacji i stóp procentowych w Polsce: Co nas czeka?

    Inflacja, która przez ostatni czas wielokrotnie była tematem licznych analiz i debat ekonomicznych, obecnie znajduje się w pasmie dopuszczalnych odchyleń od celu inflacyjnego. Wydaje się, że ten stan rzeczy może trwać przez dłuższy czas, co dostrzega również Rada Polityki Pieniężnej. W nadchodzących posiedzeniach możemy spodziewać się obniżek stóp procentowych, co jest zgodne z prognozami niektórych ekonomistów. Dr Jarosław Janecki, znakomity wykładowca Szkoły Głównej Handlowej, sugeruje, że rozsądnym poziomem głównej stopy procentowej byłoby 3,5–4 proc., co dałoby możliwość obniżek o 100–150 punktów bazowych.

    Stan inflacji w Polsce a ceny żywności i energii

    Z danych przedstawionych przez Główny Urząd Statystyczny wynika, że w lipcu inflacja konsumencka spadła do poziomu 3,1 proc. w ujęciu rocznym, co jest najniższą dynamiką od czasu, gdy w 2024 roku częściowo zniesiono ograniczenia cen energii oraz przywrócono VAT na żywność. Obecny poziom inflacji wskazuje, że znalazła się ona w przedziale 1,5–3,5 proc. – odzwierciedlając cel inflacyjny Narodowego Banku Polskiego, wynoszący 2,5 proc., oraz dopuszczalne odchylenia od tego celu. Warto zauważyć, że ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły średnio o 4,9 proc. w porównaniu z lipcem 2024 roku, podczas gdy ceny nośników energii wzrosły o 2,4 proc., a paliwa do prywatnych środków transportu spadły o 6,8 proc. w skali roku.

    Inflacja bazowa i prognozy na przyszłość

    Inflacja bazowa, która nie uwzględnia cen żywności i energii, osiągnęła w lipcu wartość 3,3 proc., co stanowi niewielki spadek w stosunku do 3,4 proc. w czerwcu. Jest to poziom akceptowalny przez bank centralny. Zgodnie z raportem inflacyjnym, w trzecim kwartale średnia inflacja powinna wynosić 2,9 proc. W IV kwartale prognozy sugerują wzrost do 3,6 proc., co miałoby związek z planowanym rozmrożeniem cen energii. Rząd zamierza jednak wstrzymać się z tym ruchem do końca roku, co może mieć kluczowe znaczenie dla przyszłych decyzji Rady Polityki Pieniężnej.

    Oczekiwania Rady Polityki Pieniężnej

    Jak przewiduje dr Jarosław Janecki, Rada Polityki Pieniężnej na wrześniowym posiedzeniu prawdopodobnie podejmie decyzję związaną z obniżeniem stóp procentowych, biorąc pod uwagę niską inflację, która spełnia wymagania celu. Również stabilizacja cen energii oraz rosnąca siła nabywcza płac, która już nie jest dwucyfrowa, ale oscyluje wokół 8 proc., może skłonić do dalszych rozważania nad obniżkami stóp procentowych. Już teraz można zauważyć, że główna stopa procentowa Narodowego Banku Polskiego wynosi 5 proc., a jej redukcja z pewnością wpłynęłaby na poprawę sytuacji ekonomicznej.

    Obniżki stóp procentowych a stabilność cen

    Wielu ekonomistów zwraca uwagę na możliwe obniżki stóp procentowych w najbliższych miesiącach, które mogą nastąpić już we wrześniu albo październiku, biorąc pod uwagę dalsze losy pozostałości tarczy antyinflacyjnej. Istnieje również możliwość, że decyzje zapadną w listopadzie, po zapoznaniu się z aktualnymi prognozami opublikowanymi przez Departament Analiz Ekonomicznych NBP. Jak zauważają specjaliści, istnieje duża przestrzeń do obniżek, co może być korzystne dla stabilizacji rynku.

    Celem takiej strategii jest osiągnięcie stopy procentowej w granicach 3,5–4 proc. w dłuższym okresie, co może sprzyjać stabilności cen oraz wzrostowi gospodarczemu. Jak podaje dr Janecki, jeśli inflacja stabilizuje się na poziomie 2,1 proc., co wydaje się być możliwe według ostatnich prognoz Narodowego Banku Polskiego, to dalsze obniżki stóp nie powinny zakłócać równowagi na rynku.

    Podsumowanie

    Dalszy rozwój sytuacji inflacyjnej oraz decyzje Rady Polityki Pieniężnej w Polsce będą kluczowe dla kraju. Spadek inflacji oraz stabilizacja cen żywności i energii mogą sprzyjać korzystnym decyzjom dotyczącym stóp procentowych, co w efekcie wpłynie na kondycję gospodarki. Z perspektywy społeczeństwa, obniżki stóp mogą przynieść ulgę kredytobiorcom oraz polepszyć sytuację wielu polskich rodzin. Warto więc śledzić te zmiany z uwagą, by lepiej zrozumieć, na co można liczyć w nadchodzących miesiącach.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Drogie hipoteki w Polsce: przyczyny wysokich marż i wpływ na kredytobiorców

    Drogie hipoteki w Polsce: przyczyny wysokich marż i wpływ na kredytobiorców

    Hipoteki w Polsce: Dlaczego Są Tak Drogie i Jak Można to Zmienić?

    Współczesny rynek hipoteczny w Polsce budzi wiele emocji, a tematyka kosztów kredytów hipotecznych staje się przedmiotem gorących debat. Warto zwrócić uwagę na fakt, że hipoteki w naszym kraju należą do najdroższych w całej Europie. Główne powody tego stanu rzeczy to nie tylko wysokość stóp procentowych, ale i marże bankowe, które są znaczącym obciążeniem dla kredytobiorców. Profesor Ireneusz Dąbrowski, członek Rady Polityki Pieniężnej, podkreśla, że wpływ na obniżenie stóp procentowych jest ograniczony, z racji iż regulacje dotyczące marż bankowych są niezwykle trudne do wdrożenia.

    Z danych wynika, że banki, zgromadziwszy długoterminowe straty związane z akcją kredytów frankowych oraz orzeczeniami unijnymi, decydują się na podwyższenie marż kredytów hipotecznych. Sytuacja ta bezpośrednio przekłada się na wzrost kosztów dla klientów, co wyraźnie widać w ostatnich analizach rynku. Kredyty hipoteczne, w zależności od banku oraz rodzaju oprocentowania, kształtują się na poziomie 7–8% w czerwcu 2025 roku przy stopie referencyjnej wynoszącej 5,25%. Po spadku WIBOR-u do 5% niektóre banki zaczęły oferować oprocentowanie hipotek poniżej 7%.

    Marże Bankowe i Ich Wpływ na Koszty Kredytów

    Warto zwrócić uwagę na strukturę oprocentowania kredytów hipotecznych, która składa się z marży oraz rynkowej stopy procentowej. Z jeszcze bardziej złożonej perspektywy, marża bankowa nie jest jedynie standardowym kosztem, ale również elementem, który pokrywa ryzyko związane z prawem oraz innymi kosztami operacyjnymi. Z danych ZBP wynika, że marża kredytowa, która w grudniu 2024 osiągnęła średni poziom 1,7%, jest w znacznym stopniu determinowana przez ryzyko prawne. W polskim kontekście ryzyko to wydaje się być wyjątkowe, nawet w porównaniu do innych krajów europejskich.

    Przyczyną problemów związanych z marżami jest m.in. wprowadzenie podatku bankowego, który wynosi dodatkowe 0,24 pp. na wysokość marży. Oznacza to, że dla wielu kredytobiorców marże bankowe pozostają nie tylko widmem wysokich kosztów, ale i problemem do rozwiązania na poziomie regulacyjnym.

    Reforma Wskaźników Referencyjnych: Co Zmieni POLSTR?

    W obliczu rosnących kosztów kredytów hipotecznych rynek składa wiele obietnic dotyczących reformy wskaźników referencyjnych. WIBOR, który wkrótce ma zostać zastąpiony nowym wskaźnikiem – POLSTR (Polish Short Term Rate) – budzi wiele pytań. Eksperci podkreślają, że zmiana ta ma na celu uproszczenie oraz zwiększenie przejrzystości wskaźników, co powinno korzystnie wpłynąć na sytuację kredytobiorców.

    Profesor Dąbrowski w swojej analizie zwraca uwagę, że przejście na nowy wskaźnik powinno być sprawne. Może to nastąpić na drodze aneksów do umów lub, w niektórych przypadkach, poprzez automatyczne wprowadzenie nowego wskaźnika zgodnie z prawem. POLSTR będzie oparty na rzeczywistych transakcjach depozytowych overnight, co powinno jeszcze bardziej zwiększyć jego transparentność w porównaniu do WIBOR-u, który opierał się na prognozach dotyczących stóp procentowych.

    Ryzyko Prawne i Niedobory Kapitałowe w Bankach

    Pomimo tego, że reforma wskaźników może przynieść pewne korzyści, sektor bankowy boryka się z ogromnymi kosztami natury prawnej. Przypadki związane z kredytami frankowymi oraz pytania dotyczące transparentności ustalania WIBOR-u prowadzą do coraz większej liczby sporów w sądach. Niemożność oszacowania ryzyka prawnego w tych sprawach staje się poważnym problemem dla banków, które muszą zawiązywać rezerwy na pokrycie potencjalnych strat.

    W przypadku złotowych kredytów hipotecznych decyzje Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej mogą ostatecznie przesądzić o przyszłości banków operujących w Polsce. Rynek czeka na wynik rozprawy, która ma odbyć się w pierwszym półroczu 2026 roku. W zależności od orzeczenia banki mogą być zmuszone do zawiązania rezerw, co w oczywisty sposób wpłynie na ich zyski.

    Jak Sytuacja Rozwinie się w Najbliższych Latach?

    W obliczu nadchodzących reform oraz presji ze strony kredytobiorców, można spodziewać się, że rynek kredytów hipotecznych w Polsce przejdzie znaczące zmiany. Obniżenie kosztów kredytów wydaje się być możliwe tylko wówczas, gdy banki zaczną być bardziej responsywne na potrzeby klientów, a także kiedy pojawią się nowe, bardziej przejrzyste regulacje. Z punktu widzenia kredytobiorców, ta sytuacja staje się kluczowa, aby zminimalizować obciążenia finansowe wynikające z postępujących trendów gospodarczych.

    Niepewność na rynku oraz rosnące napięcia między bankami a kredytobiorcami mogą prowadzić do dalszej dynamiki rynkowej oraz konieczności wypracowania nowych rozwiązań. Wydaje się, że w przyszłości istotne będzie monitorowanie nie tylko zmian w wysokości stóp procentowych, ale także wpływu regulacji na wysokość marż oraz transparentności wskaźników. Tylko kompleksowe podejście do tych kwestii może przyczynić się do stworzenia stabilniejszego i bardziej przewidywalnego rynku kredytowego w Polsce.

    Podsumowując, sytuacja na polskim rynku hipotek jest złożona i dynamiczna, co zmusza zarówno banki, jak i kredytobiorców do poszukiwania nowych możliwości oraz adaptacji do zmieniających się warunków ekonomicznych. W perspektywie czasowej kluczowe będą zarówno wprowadzone reformy, jak i decyzje sądowe, które mogą na nowo kształtować szereg praktyk w obszarze kredytów hipotecznych.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Obniżki stóp procentowych w Polsce w 2023 roku: co oznaczają dla kredytobiorców?

    Obniżki stóp procentowych w Polsce w 2023 roku: co oznaczają dla kredytobiorców?

    Przyszłość stóp procentowych w Polsce: Co oznaczają obniżki dla kredytobiorców?

    W ostatnich miesiącach Polska staje przed istotnymi zmianami w zakresie polityki pieniężnej. W lipcu tego roku Rada Polityki Pieniężnej po raz drugi zdecydowała się obniżyć stopy procentowe, wskazując na potrzebę dostosowania do aktualnej sytuacji gospodarczej. Przewiduje się, że w nadchodzących miesiącach będą miały miejsce kolejne obniżki, jednak ich tempo uzależnione jest od wielu zmiennych, w tym od efektywności wcześniejszych decyzji oraz dynamiki wzrostu płac. Docelowo główna stopa procentowa ma wynosić 3,5 proc., co stawia kredytobiorców w korzystnej sytuacji.

    Warto zaznaczyć, że Rada Polityki Pieniężnej jest zgodna co do tego, iż stopy procentowe mają spadać. Temat ten pozostaje jednak w centrum debaty, ponieważ eksperci zastanawiają się, czy należy oczekiwać cyklu obniżek, czy dalszego dostosowywania. Zdaniem Ireneusza Dąbrowskiego, członka RPP, wskazanie obniżek jest raczej technicznym krokiem w stronę stabilizacji sytuacji gospodarczej. Uważa on, że nadszedł czas, by po krótkiej przerwie rozpocząć nowy cykl, możliwie pod koniec trzeciego lub w czwartym kwartale roku.

    Przyczyny obniżek stóp procentowych

    Rada Polityki Pieniężnej, podejmując decyzję o obniżce stóp procentowych, dokonała tego w kontekście wcześniejszych decyzji oraz aktualnych sytuacji ekonomicznych. W czerwcu stopy pozostały na niezmienionym poziomie, ale w maju obniżono je o 50 punktów bazowych, co było pierwszym tego rodzaju ruchem od półtora roku. Nowa stopa referencyjna wynosi obecnie 5 proc., co, mimo obniżek, jest wciąż stosunkowo wysokie w kontekście inflacji, która w ciągu roku nie przekroczyła 5 proc.

    Czynnikiem wpływającym na przyszłe decyzje są efekty cyklu oraz monitorowanie zachowań inflacyjnych i płacowych. Rada będzie analizować, jak wprowadzone zmiany wpływają na realną gospodarkę i jakie będą dalsze kroki w obniżaniu stóp. Ważne jest zrozumienie, że każde dostosowanie stóp procentowych ma swoje konsekwencje, zarówno dla inflacji, jak i dla płac w Polsce.

    Wzrost wynagrodzeń a inflacja

    Stan płac w Polsce odgrywa kluczową rolę w kontekście polityki monetarnej. Mimo że przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorach zatrudniających więcej niż 10 pracowników wzrosło w listopadzie 2024 roku o 8,4 proc., istnieją pewne obawy związane z ciągłym tempem wzrostu wynagrodzeń, które powinno stabilizować się na poziomie około 6 proc. nominalnie. Każde przekroczenie tej granicy rodzi ryzyko dla inflacji, co może skutkować niepożądanymi reakcjami w polityce monetarnej.

    Członek RPP Ireneusz Dąbrowski podkreśla, że obecne tempo wzrostu płac, przekraczające zalecane normy, staje się znaczącym zagrożeniem dla stabilności gospodarczej. Ponadto aktywna polityka fiskalna, zawierająca elementy wsparcia finansowego dla różnych sektorów, również wpływa na dynamikę płac, co dodatkowo komplikuje obraz przyszłych decyzji Rady Polityki Pieniężnej.

    Wpływ na kredytobiorców

    Obniżka stóp procentowych nie pozostaje bez wpływu na finansową rzeczywistość Polaków. Przede wszystkim, kształtuje ona oprocentowanie kredytów hipotecznych oraz wysokość rat, które Polacy muszą płacić co miesiąc. Zmiany w stawkach rynkowych, takich jak WIBOR, mają bezpośrednie przełożenie na koszty obsługi zadłużenia. Dlatego im niższe stopy procentowe, tym mniejsze raty, co może znacząco ulżyć kredytobiorcom.

    Każdy kredytobiorca powinien jednak zwrócić uwagę na indywidualne warunki umowy z bankiem, gdzie istnieje wiele różnych parametrów dotyczących dostosowań. Warto zatem zawsze skonsultować się z ekspertem lub doradcą finansowym, który pomoże lepiej zrozumieć mechanizmy wpływające na wysokość raty oraz możliwości, jakie kształtują się w wyniku obniżek stóp procentowych.

    Podsumowując, przyszłość stóp procentowych w Polsce jest przedmiotem intensywnej analizy i dyskusji wśród ekonomistów i polityków. Obniżki stóp mogą przynieść korzyści kredytobiorcom, jednak każdy ruch wymaga racjonalnej oceny i dokładnego monitorowania sytuacji ekonomicznej. Warto być na bieżąco, aby nie przegapić istotnych zmian, które mogą wpłynąć na codzienne życie finansowe.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Rynek Kredytowy w Polsce: Szanse i Wyzwania w 2025 Roku

    Rynek Kredytowy w Polsce: Szanse i Wyzwania w 2025 Roku

    Analiza rynku kredytowego w Polsce 2025: Trendy, zmiany i prognozy

    W ostatnich latach rynek kredytowy w Polsce zyskuje na dynamice, chociaż tempo wzrostu różni się w zależności od segmentu. Z dostępnych danych Biura Informacji Kredytowej wynika, że najbardziej rozwijającym się obszarem są kredyty gotówkowe dla konsumentów. Wzrosła również wartość limitów przyznawanych na kartach kredytowych. Jak przewidują analizy BIK, w bieżącym roku wzrośnie wartość zarówno kredytów mieszkaniowych, jak i gotówkowych, mimo że te pierwsze raczej nie osiągną poziomu inflacji. Warto zauważyć, że wcześniejsze decyzje Rady Polityki Pieniężnej o obniżeniu stóp procentowych nie wpłynęły na prognozy w znaczący sposób.

    Sławomir Grzelczak, wiceprezes BIK, podkreśla, że nie wszystkie segmenty rynku kredytowego rozwijają się tak samo. Największy wzrost obserwowany jest w kredytach gotówkowych oraz w kartach kredytowych, które, mimo wahań, osiągają stabilne wyniki. Kredyty hipoteczne natomiast w ostatnim czasie notują spadki, co jest częściowo związane z porównaniem do roku ubiegłego, kiedy to program „Bezpieczny Kredyt 2%” znacząco wpłynął na ich wartość. W tamtym czasie udzielano kredytów hipotecznych o wartości dochodzącej nawet do 10 miliardów złotych miesięcznie. W obecnej sytuacji liczba udzielanych hipotek uległa ograniczeniu, ale po pominięciu wpływu wspomnianego programu, sytuacja na rynku kredytów hipotecznych wydaje się pozytywna i z tendencją wzrostową.

    Analizując dane z okresu styczeń-maj 2025 roku, zauważamy wzrost udzielanych kredytów gotówkowych o 23,5% w porównaniu do analogicznego okresu roku poprzedniego. Wartościowo kredyty gotówkowe wzrosły o 33,1%, co jednoznacznie świadczy o dużym zainteresowaniu tym segmentem rynku. Z drugiej strony, kredyty ratalne spadły o 26,3%, kredyty mieszkaniowe o 10,9%, a karty kredytowe o 2,9%. Spadki te znacznie zmniejszają wartość akcji kredytowej w innych segmentach, co powinno być sygnałem do zwiększenia zainteresowania innymi produktami finansowymi ze strony zarówno banków, jak i instytucji pożyczkowych.

    Wyraźnie widoczną tendencją na rynku stają się również tzw. produkty „buy now, pay later”. To rozwiązanie finansowe, najczęściej oferowane przez instytucje pożyczkowe, dynamicznie zyskuje na popularności. Wartość tego segmentu w Polsce w ubiegłym roku osiągnęła 10,8 miliardów złotych, a w pierwszym kwartale bieżącego roku wzrosła o 24,5% w porównaniu do roku ubiegłego. Klienci chętnie korzystają z tego modelu, co wpływa na obraz całości rynku kredytowego, szczególnie w kontekście osiągalności finansowania.

    Jednakże sytuacja w obszarze kredytów dla firm nie wygląda już tak kolorowo. W pierwszym kwartale 2025 roku, w porównaniu do tego samego okresu roku 2024, banki odnotowały spadek liczby udzielanych kredytów dla mikroprzedsiębiorców o 4,9%. Wartość tych kredytów również zmniejszyła się o 2,4%. Kryzys w tym segmencie rynku jest dostrzegalny, co może wpływać na rozwój małych i średnich przedsiębiorstw, które często napotykają trudności w dostępie do finansowania. To zjawisko może być alarmujące, zwłaszcza w kontekście ich inwestycji, które są niezbędne dla wzrostu i rozwoju.

    Mniejsze firmy w Polsce są szczególnie nisko ukredytowane, co potwierdzają liczne badania. Wiele z nich nie ma możliwości uzyskania kredytu, ponieważ procedury bankowe wymagają wykazania stabilnych dochodów, co w przypadku nowo powstałych przedsiębiorstw jest nieosiągalne. To może prowadzić do wyzwań finansowych, które są szczególnie dotkliwe w pierwszych latach działalności. Kluczowym aspektem dla sektorów mniej rozwiniętych mogą być z kolei programy wsparcia, które powinny zostać wprowadzone, aby zapewnić przedsiębiorcom lepszy dostęp do kapitału.

    Z drugiej strony branża leasingowa staje się ważnym wsparciem dla małych i średnich firm. Leasing jest często mniej restrykcyjny pod względem wymagań niż tradycyjne kredyty bankowe, co umożliwia przedsiębiorcom pozyskanie środków na niezbędny sprzęt oraz rozwój działalności. Przedmioty leasingowe stanowią zabezpieczenie kredytu, co dodatkowo ułatwia proces.

    W obliczu decyzji Rady Polityki Pieniężnej o obniżeniu stóp procentowych w maju oraz lipcu 2025 roku, jest szansa na wzrost aktywności kredytowej na rynku. Chociaż takie działania mogą przyczynić się do polepszenia sytuacji finansowej przedsiębiorstw, efekty nie pojawią się natychmiast. Prognozy BIK na rok 2025 wskazują na niewielki wzrost wartości kredytów mieszkaniowych o 1,2% oraz kredytów gotówkowych o 5,9%. Pomimo tego, wyzwania w sektorze kredytów dla firm pozostaną istotnym problemem, wymagającym szczególnej uwagi i działań ze strony instytucji finansujących.

    Podsumowując, rynek kredytowy w Polsce w 2025 roku rozwija się w sposób zróżnicowany. Wzrost segmentu kredytów gotówkowych oraz związanych z kartami kredytowymi jest wyraźny, podczas gdy kredyty hipoteczne i ratalne borykają się z trudnościami. Sektor małych i średnich przedsiębiorstw wymaga wsparcia w zakresie dostępu do finansowania, a innowacyjne produkty, takie jak „buy now, pay later”, mogą odegrać kluczową rolę w kształtowaniu przyszłości rynku kredytowego w Polsce.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Jak finansować bezpieczeństwo militarne w Europie? Wnioski z analizy ekonomistów

    Jak finansować bezpieczeństwo militarne w Europie? Wnioski z analizy ekonomistów

    Finansowanie Bezpieczeństwa Militarnego w Europie: Kluczowe Wyzwania i Możliwości

    W kontekście rosnącego zagrożenia, zwłaszcza ze strony agresji Rosji, bezpieczeństwo militarne stało się jednym z priorytetów wielu państw europejskich. Ekonomiści oraz eksperci ds. finansów podkreślają, że odpowiednie finansowanie sektora obrony jest kluczowe dla zapewnienia stabilności w regionie. Dr Sławomir Dudek, prezes Instytutu Finansów Publicznych, wskazuje na konieczność zrównoważonego podejścia do finansowania tego sektora, biorąc pod uwagę nie tylko potrzebę modernizacji sił zbrojnych, ale również zdrowe finanse publiczne.

    Bezpieczeństwo Finansowe a Modernizacja Sił Zbrojnych

    Poruszając temat bezpieczeństwa militarnego, niezwykle istotne jest uwzględnienie kwestii finansów publicznych. Propozycje Komisji Europejskiej dotyczące poluzowania reguł fiskalnych mogą prowadzić do zwiększonego zadłużenia rządów, co, zdaniem wielu ekonomistów, jest rozwiązaniem doraźnym. W dłuższej perspektywie krajom europejskim konieczne jest wypracowanie wspólnych struktur finansowych, które umożliwią realizację większych projektów zbrojeniowych. Dr Dudek podkreśla, że bez przeanalizowania wydatków oraz ustawienia priorytetów, nie uda się stworzyć trwałych źródeł finansowania.

    Skoordynowane Wydatki Zbrojeniowe w Europie

    Kolejnym kluczowym krokiem jest skoordynowanie wydatków zbrojeniowych w Europie. Ludwik Kotecki, członek Rady Polityki Pieniężnej, zwraca uwagę na znaczenie wspólnych zamówień publicznych na sprzęt wojskowy oraz infrastrukturę. Tego rodzaju współpraca pozwoli na efektywniejsze wykorzystanie dostępnych środków oraz zwiększenie bezpieczeństwa w regionie. Wspólne działania w zakresie obronności mają na celu odstraszenie potencjalnych agresorów, szczególnie w kontekście zagrożeń związanych z Rosją i Białorusią.

    Nowe Instrumenty Finansowe w ramach UE

    Komisja Europejska w marcu przedstawiła Białą Księgę w sprawie obronności europejskiej pod nazwą "Gotowość 2030", która wskazuje na potrzebę dużych inwestycji w obronność oraz budowę silnej bazy przemysłowej sektora obronnego. Opracowany projekt rozporządzenia ustanawia SAFE Instrument na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy, umożliwiający krajom członkowskim ubieganie się o dofinansowanie na zakup amunicji, dronów oraz innych systemów obronnych. Dofinansowanie to wyniesie aż 150 miliardów euro w formie niskooprocentowanych pożyczek.

    Dług Publiczny a Bezpieczeństwo Militarne

    Istotnym zagadnieniem jest również kwestia długoterminowego finansowania wydatków obronnych. Dr Dudek przestrzega przed nadmiernym zadłużeniem przyszłych pokoleń, które może wpłynąć na wydatki na inne kluczowe sektory, takie jak zdrowie czy edukacja. Polska, już w 2024 roku, planuje przeznaczyć 4% PKB na obronność, a w 2025 roku wydatki te mają wzrosnąć do 4,7% PKB.

    Kotecki zwraca uwagę, że choć finansowanie poprzez zadłużenie jest nieuniknione, konieczne jest jednoczesne poszukiwanie stabilnych źródeł finansowania tych wydatków, zarówno ze strony publicznej, jak i prywatnej. Tworzenie mechanizmów, które umożliwią wykorzystanie kapitału prywatnego, również będzie miało kluczowe znaczenie.

    Wyzwania w Wydatkach na Obronność

    Mimo że wspólne działania w zakresie obronności wydają się być właściwym kierunkiem, wiele krajów europejskich boryka się z problemem niedoinwestowania sektora zbrojeniowego. Ludwik Kotecki zauważa, że w ostatnich latach konieczne byłyby większe nakłady na rozwój przemysłu zbrojeniowego w Europie, aby zapewnić stabilność dostaw sprzętu wojskowego. Zmiany w polityce obronnej są nieuniknione, a zbliżająca się rzeczywistość wymaga długofalowych inwestycji.

    Podsumowanie

    W obliczu zmieniającego się otoczenia geopolitycznego, finansowanie bezpieczeństwa militarnego w Europie staje się coraz bardziej skomplikowane. Kwestie związane ze stabilnością finansową oraz koniecznością modernizacji sił zbrojnych muszą znaleźć się w centrum strategii politycznej i gospodarczej. Wspólne działania państw członkowskich, zwiększenie wydatków na obronność oraz skuteczne wykorzystanie środków europejskich to klucz do zapewnienia bezpieczeństwa na kontynencie. Przyszłość bezpieczeństwa militarnych w Europie zależy od zdolności do podejmowania zrównoważonych decyzji w obszarze finansowym oraz współpracy między państwami.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Obniżenie stóp procentowych w Polsce: Wnioski Ludwika Koteckiego na majowe posiedzenie RPP

    Obniżenie stóp procentowych w Polsce: Wnioski Ludwika Koteckiego na majowe posiedzenie RPP

    Perspektywy Polityki Pieniężnej w Świetle Nowych Danych Gospodarczych

    W obliczu ostatnich informacji z polskiej gospodarki, związanych z inflacją i wydajnością gospodarczą, pojawiają się silne argumenty na rzecz obniżenia stóp procentowych. Ludwik Kotecki, członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP), jasno wyraził swoje stanowisko, wskazując na zmniejszone dane inflacyjne oraz wyzwania stojące przed gospodarką jako czynniki, które mogą skłonić RPP do decyzji o cięciach stóp już na nadchodzącym posiedzeniu w maju.

    Kotecki przekonuje, że z inflacją wynoszącą poniżej 5 proc., która spadła znacząco od zeszłorocznych poziomów, pojawia się dogodny moment na rozważenie obniżek. Ostatnia decyzja o cięciu stóp miała miejsce w październiku 2023 roku, gdy inflacja oscylowała wokół 10 proc. Dziś, ze znacznym spadkiem wskaźnika inflacji, sytuacja stała się bardziej sprzyjająca dla wprowadzenia zmian w polityce monetarnej. Ekonomista twierdzi, że inflacja, choć nadal obecna, wydaje się być problemem przeszłości, a prognozy wskazują na jej dalszy spadek, co może zachęcić do podjęcia decyzji o obniżeniu stóp procentowych.

    Rada Polityki Pieniężnej, która w 2020 roku rozpoczęła cykl drastycznych cięć stóp w odpowiedzi na gospodarczą zapaść spowodowaną pandemią, w ostatnim czasie trzymała się strategii stabilności. Jednak, oceniając obecne dane makroekonomiczne, rodzi się pytanie, czy nie nadeszła pora na powrót do obniżek, które mogłyby ułatwić działalność przedsiębiorstw oraz zniwelować wahania gospodarcze.

    Wzrost Ekonomiczny a Działania Rady Polityki Pieniężnej

    Kolejnym argumentem na rzecz obniżek stóp są wskaźniki aktywności gospodarczej, które w ostatnich miesiącach okazują się niepokojąco słabe. Problemy w produkcji, sprzedaży i zatrudnieniu ukazują, że gospodarka nie funkcjonuje z pełną mocą. Kotecki zwraca uwagę, że brak zagrożeń inflacyjnych oraz możliwość wsparcia gospodarki poprzez obniżkę stóp procentowych tworzą wystarczająco mocny argument za takim krokiem. Ważne jest, aby władze monetarne działały proaktywnie, by uchronić krajową gospodarkę przed dalszym osłabieniem.

    Wzrost inflacji, jak również obawy związane z recesją w strefie euro, szczególnie w Niemczech, które są kluczowym partnerem handlowym Polski, mogą negatywnie wpływać na polskich eksporterów. Problemy niemieckiej gospodarki, która walczy z skutkami kryzysu energetycznego i ograniczeniami w handlu, również stawiają przed polskimi przedsiębiorcami nowe wyzwania. Przewidywania rządu niemieckiego wskazujące na coraz mniejsze wzrosty PKB są szczególnie niepokojące dla polskich eksporterów, którzy mogą odczuć spadek popytu na swoje towary.

    Obawy o Gospodarkę Globalną

    Niepewność związana z gospodarką globalną, wskutek decyzji politycznych w Stanach Zjednoczonych, także niezbyt sprzyja perspektywom wzrostu w Europie. Obawy o protekcjonizm i niestabilność polityczną w USA mogą negatywnie wpływać na wymianę handlową, co z kolei ma przełożenie na sytuację w Polsce. Ludwik Kotecki zauważa, że stagnacja w innych częściach Europy, szczególnie w Niemczech, może skutkować spowolnieniem tempa wzrostu w Polsce, co stawia przed RPP i polskimi władzami monetarnymi istotne wyzwanie.

    W tej niepewnej sytuacji obniżenie stóp procentowych może stać się kluczowym narzędziem w walce z możliwą stagnacją. Obniżka stóp, jak podkreśla ekspert, ma potencjał, aby pomóc przedsiębiorcom w realizacji inwestycji, przyczyniając się do ożywienia gospodarczego. Zmniejszenie kosztów kredytów mogłoby pobudzić aktywność gospodarczą oraz zwiększyć zatrudnienie, co jest niezbędne w obliczu aktualnych wyzwań.

    Okres Przejrzystości i Oczekiwania Rynku

    W nadchodzących tygodniach, podczas posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej, możliwe będzie wyłonienie konkretnych scenariuszy dotyczących obniżki stóp. Kotecki zakłada, że popularyzacja dyskusji nie będzie już dotyczyła samej decyzji „czy” obniżać, ale „o ile” oraz „w jaki sposób”. Wskazuje na potencjalną obniżkę o 25 lub 50 punktów bazowych z możliwością dalszych kroków, gdy pojawią się nowe dane ekonomiczne.

    Rynki finansowe mogą z niecierpliwością oczekiwać nowych informacji i wskazówek, co do przyszłych działań RPP. Warto podkreślić, że transparentność komunikacji ze strony RPP będzie kluczowa dla utrzymania zaufania inwestorów. Stabilność gospodarki narodowej jest nie tylko ważna dla przedsiębiorców, ale również dla obywateli, którzy w obliczu rosnących kosztów życia potrzebują pewnych fundamentów ekonomicznych.

    Podsumowując aktualną sytuację, w której Polska się znajduje, można stwierdzić, że nadchodzące decyzje RPP będą miały daleko idące konsekwencje. Przystosowanie polityki monetarnej do aktualnych warunków rynkowych, w kontekście zarówno krajowym, jak i globalnym, stanie się kluczowym zagadnieniem w najbliższych miesiącach. Obniżka stóp procentowych, jeżeli zostanie przeprowadzona z rozwagą i w oparciu o rzetelne analizy makroekonomiczne, może stanąć na czołowej linii działań wspierających jednoczesne zatrzymanie inflacyjnych wzrostów oraz pobudzenie gospodarki na znacznie odpornej pozycji.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Obniżka stóp procentowych w Polsce: Czy decyzja RPP w maju wpłynie na kredyty?

    Obniżka stóp procentowych w Polsce: Czy decyzja RPP w maju wpłynie na kredyty?

    Obniżka stóp procentowych w Polsce – co nas czeka?

    W ostatnich tygodniach uwagę ekonomistów i analityków przykuły wypowiedzi prof. Adama Glapińskiego, przewodniczącego Rady Polityki Pieniężnej, które sugerują, że najbliższe posiedzenie RPP, zaplanowane na 7 maja, może przynieść pierwszą od dłuższego czasu decyzję o obniżeniu stóp procentowych. Takie działania miałyby nawiązywać do światowych tendencji, które obserwujemy w głównych bankach centralnych, a także do zauważalnej tendencji spadkowej, jeśli chodzi o presję inflacyjną. Michał Stanek, prezes Q Value, podkreśla, że taka decyzja byłaby krokiem we właściwym kierunku, mimo że może wydawać się spóźniona i być możliwie związana z czynnikami politycznymi.

    Warto zauważyć, że stopy procentowe w Polsce pozostają na niezmienionym poziomie od jesieni 2023 roku, kiedy to RPP zdecydowała się na obniżenie ich o 100 punktów bazowych w dwóch turach, które miały miejsce we wrześniu i październiku. Ta decyzja zbiegła się w czasie z wyborami parlamentarnymi, co w naturalny sposób wywołało spekulacje dotyczące motywacji politycznych leżących u podstaw tej zmiany. Z perspektywy ekonomicznej, decyzje o obniżeniu stóp miały na celu stymulację wzrostu gospodarczego, zwłaszcza w obliczu rosnącej inflacji, która wyniosła 6,6% w październiku 2023 roku.

    Minione miesiące przyniosły znaczące zmiany w sytuacji gospodarczej. Mimo stabilizacji stóp procentowych, mieliśmy do czynienia z coraz bardziej niejednoznacznymi danymi dotyczącymi inflacji, konsumpcji oraz wzrostu wynagrodzeń. W marcu 2024 inflacja spadła do 2,0%, co stawia pytanie o dalsze kroki Rady Polityki Pieniężnej. Stanek wskazuje na fakt, że obecna polityka monetarna, w obliczu spowolnienia gospodarki i rosnącego bezrobocia, powinna uczyć się z doświadczeń innych banków centralnych. Utrzymywanie stóp na stałym poziomie w momencie, gdy w strefie euro i Stanach Zjednoczonych już rozpoczęto cykle obniżek, może prowadzić do niekorzystnych rozbieżności makroekonomicznych.

    Interesującym zjawiskiem jest zjawisko, że tempo wzrostu wynagrodzeń w Polsce, które przez długi czas rosło w zastraszającym tempie, zaczęło maleć i w marcu br. wyniosło tylko 7,7% w ujęciu rocznym. Dodatkowo, zmienność warunków inflacyjnych, związana z przedefiniowaniem koszyka inflacyjnego przez Główny Urząd Statystyczny, wymusiła rewizję przewidywań dotyczących inflacji i wzrostu gospodarczego.

    W kontekście nadchodzących wyborów prezydenckich oraz zmieniającej się retoryki władz monetarnych, inwestorzy i analitycy mają prawo do obaw. Michał Stanek zauważył, że istotne jest, aby Rada Polityki Pieniężnej działała we własnym interesie, unikając presji politycznej w podejmowaniu decyzji. Przejrzystość w komunikacji i działania, które rzeczywiście odpowiadają sytuacji makroekonomicznej, będą kluczowe dla zaufania do instytucji.

    Obniżka stóp procentowych może przynieść pozytywne efekty w postaci tańszych kredytów, co zwiększa możliwości zakupowe konsumentów i stymuluje wzrost gospodarczy. Jednakże, towarzyszyć temu muszą jasne i spójne działania w zakresie polityki monetarnej oraz monitorowanie inflacji oraz sytuacji na rynku pracy.

    Podsumowując, nadchodzące posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej 7 maja stanowić będzie kluczowy moment dla gospodarki Polski. Istotna jest nie tylko decyzja o obniżce stóp procentowych, ale także sposób, w jaki ta decyzja będzie komunikowana i uzasadniana publicznie. W kontekście zmieniającej się sytuacji gospodarczej kluczowe będzie, aby władze monetarne wzięły pod uwagę szerszy kontekst makroekonomiczny, a ich działania były spójne z potrzebami rynku oraz oczekiwaniami społecznymi. Czas pokaże, czy RPP będzie w stanie przeprowadzić skuteczne zmiany, które przyniosą korzyści zarówno gospodarce, jak i obywatelom.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA