Tag: PZU

  • „Zmiany demograficzne a rozwój rynku ubezpieczeń w Polsce – wyniki Grupy PZU 2025”

    „Zmiany demograficzne a rozwój rynku ubezpieczeń w Polsce – wyniki Grupy PZU 2025”

    Zmiany Demograficzne i Wzrost Gospodarczy: Jak Polacy Inwestują w Ubezpieczenia

    W obliczu dynamicznych zmian demograficznych oraz przyspieszenia rozwoju gospodarczego, Polacy zmieniają podejście do ubezpieczeń. Z danych Grupy PZU wynika, że coraz częściej zabezpieczamy nie tylko nasz majątek, ale także życie i zdrowie. Eksperci zauważają, że te zmiany mają istotny wpływ na ofertę produktową ubezpieczycieli oraz ich wyniki finansowe. Po trzech kwartałach 2025 roku PZU odnotowało wzrosty we wszystkich segmentach ubezpieczeń, a działalność podstawowa stanowiła około 70 proc. zysku netto osiągniętego w tym okresie.

    Na konferencji prasowej Tomasz Kulik, członek zarządu odpowiedzialny za finanse w Grupie PZU, podkreślił, że Polska zyskuje na znaczeniu jako zamożne społeczeństwo. Wskazuje na pewne zjawisko, według którego w przeciągu 30 lat zdołaliśmy dogonić Japonię w zakresie PKB per capita. To osiągnięcie jest powodem do zadowolenia, ale też stwarza możliwość lepszego zabezpieczenia siebie i swoich bliskich. Kulik zauważa, że w przeszłości Polacy skupiali się głównie na zabezpieczeniu majątku, a temat zdrowia i życia był mniej eksponowany, często z powodu ograniczeń finansowych. Jednak w ostatnich latach obserwujemy rosnącą świadomość konsumentów.

    W miarę jak Polacy stają się bardziej świadomi swoich potrzeb, ich myślenie o prewencji i zabezpieczeniach ewoluuje. Klienci coraz częściej poszukują sprawdzonych partnerów, którzy będą mogli wesprzeć ich w trudnych czasach. Tomasz Kulik podkreśla, że zmieniają się ubezpieczyciele, dostosowując się do tych potrzeb oraz zmian demograficznych.

    Wzrost Przychodów w Segmentach Ubezpieczeń

    Dane za dziewięć miesięcy 2025 roku wskazują na 3,1-procentowy wzrost przychodów z ubezpieczeń na życie, osiągając tym samym 6,6 miliarda złotych. Ubezpieczenia grupowe wzrosły o 2 proc., natomiast ubezpieczenia indywidualne ochronne zanotowały imponujący wzrost wynoszący 14,5 proc. Tylko w trzecim kwartale tego roku przychody te wzrosły o 18,5 proc., co pokazuje rosnącą popularność takich produktów. Wynik operacyjny za te ubezpieczenia zwiększył się o 10,7 proc., osiągając blisko 1,9 miliarda złotych.

    PZU odnotowało także wzrosty we wszystkich segmentach ubezpieczeń. W pierwszych trzech kwartałach 2025 roku przychody brutto z działalności ubezpieczeniowej na wszystkich rynkach wyniosły 23,1 miliarda złotych, co oznacza wzrost o 5,9 proc. rok do roku. Zysk netto sięgnął 5,2 miliarda złotych, co stanowi wzrost o 42,7 proc. w porównaniu do tego samego okresu w 2024 roku. Działalność ubezpieczeniowa przyczyniła się do 70 proc. zysku, co umożliwiło PZU osiągnięcie rekordowych wyników.

    Poprawa Rentowności

    Dzięki solidnym wynikom finansowym, PZU może pochwalić się rentownością kapitałów na poziomie ponad 22 proc. Kulik twierdzi, że tak wysokie wyniki są rzadkością i są efektem konsekwentnych działań na rynku. Warto zauważyć, że cała grupa PZU odnotowała poprawę rentowności w segmencie ubezpieczeń majątkowych i na życie.

    Z perspektywy dziesięciu miesięcy Grupa PZU wypłaciła klientom 12,5 miliarda złotych w formie odszkodowań i świadczeń ubezpieczeniowych netto. Spadek liczby masowych szkód pogodowych spowodował, że kwoty te były na poziomie zbliżonym do ubiegłego roku, zaledwie 0,8 proc. mniejszym niż w tym samym okresie.

    Rynki Ubezpieczeń Komunikacyjnych

    Segment ubezpieczeń komunikacyjnych w PZU, w tym OC i AC, zanotował przychody na poziomie 7,6 miliarda złotych, co oznacza wzrost o 4,4 proc. Przy czym sledzimy największą dynamikę wzrostu w obszarze OC w segmencie korporacyjnym (14 proc.). Kulik podkreśla, że rynek komunikacyjny staje się coraz trudniejszy. Mimo że liczba pojazdów rośnie, ceny ubezpieczeń nie zmieniają się znacząco, mimo że technologie pojazdów bardzo się zaawansowały.

    Wzrosty w Obszarze Ubezpieczeń Zdrowotnych

    Segment zdrowia w Grupie PZU również odnotował pozytywne wyniki, osiągając przychody bliskie 1,6 miliarda złotych, co stanowi wzrost o 14,1 proc. r/r. W tym kontekście szczególną rolę odegrały ubezpieczenia zdrowotne oraz abonamenty, które wzrosły o 15,5 proc. r/r. Dobre wyniki to także rezultat rozwoju placówek medycznych prowadzonych przez PZU Zdrowie, które wygenerowały wzrost przychodów o 12,2 proc.

    Strategia na Przyszłość

    Grupa PZU w grudniu 2024 roku zaprezentowała strategię rozwoju na lata 2025–2027, w ramach której planuje zwiększenie przychodów brutto z ubezpieczeń o ponad 7,5 miliarda złotych oraz inwestycje w obszar zdrowia w wysokości miliarda złotych. Celem strategicznym na 2027 rok jest osiągnięcie zysku netto na poziomie przekraczającym 6,2 miliarda złotych.

    PZU planuje dalszy rozwój, dążąc do utrzymania silnej pozycji rynkowej oraz zapewnienia wysokich stóp zwrotu dla swoich akcjonariuszy. Kluczowe dla spółki będą inwestycje i nowe przedsięwzięcia, umożliwiające dostosowanie oferty do potrzeb coraz bardziej wymagających klientów.

    W październiku 2025 roku Grupa PZU wypłaciła akcjonariuszom dywidendę w wysokości 3,86 miliarda złotych, co daje 4,47 zł na akcję i skutkuje stopą dywidendy równą około 8 proc.

    Podsumowując, zmiany demograficzne oraz wzrost gospodarczy przyczyniają się do ewolucji rynku ubezpieczeń. Polacy stają się coraz bardziej świadomymi konsumentami, poszukującymi lepszego zabezpieczenia swojego majątku, zdrowia i życia. Grupa PZU, jako lider na rynku, z sukcesem dostosowuje się do tych zmian, co przekłada się na imponujące wyniki finansowe. W perspektywie najbliższych lat możemy spodziewać się dalszego rozwoju i innowacji w sektorze ubezpieczeń.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Inwestycje w Innowacje: Program Innovate Poland Łączy Kapitał Publiczny i Prywatny

    Inwestycje w Innowacje: Program Innovate Poland jako Klucz do Wzrostu Gospodarczego

    Inwestowanie w innowacyjne przedsiębiorstwa stało się priorytetem dla polskiej gospodarki, a nowy program Innovate Poland z pewnością będzie miał kluczowe znaczenie w tej kwestii. To bezprecedensowa inicjatywa, która łączy zasoby kapitałowe publiczne i prywatne, stwarzając możliwości finansowania dla najbardziej obiecujących firm. Minister finansów i gospodarki, Andrzej Domański, podkreśla, że Polska jako 20. największa gospodarka świata musi skoncentrować się na wzroście i innowacjach, co jest istotne dla jej przyszłości i pozycji na globalnym rynku.

    Celem programu jest wykorzystanie dostępnych środków w wysokości 4 miliardów złotych, które mają zostać zainwestowane w innowacyjne przedsiębiorstwa, obejmujące zarówno młode start-upy, jak i te o już ugruntowanej pozycji. Dzięki zróżnicowanym ścieżkom finansowania, takim jak fundusze private equity, venture capital oraz private debt, Innovate Poland stawia na podnoszenie kompetencji polskich firm na rynku międzynarodowym, co otworzy wiele drzwi dla przyszłych możliwości rozwoju.

    Ewolucja Modelu Finansowania w Polsce

    Model zakupowy programu Innovate Poland jest inspirowany doświadczeniami zagranicznymi, w tym francuskim „planem Tibiego”, lecz dostosowany do unikalnych warunków polskiego rynku. W odpowiedzi na wyzwania, przed którymi stoją rodzimym przedsiębiorcy, program ten ma na celu stworzenie synergii między sektorem publicznym i prywatnym. Dzięki temu firmy będą mogły korzystać z efektywnych mechanizmów finansowania, które wspierają ich rozwój od samego pomysłu aż po ekspansję za granicą.

    Dwa główne filary projektu – fundusz funduszy Innovate PL oraz Future Tech Poland – mają za zadanie przyciągnąć dodatkowy kapitał prywatny i zainwestować go w najbardziej obiecujące przedsięwzięcia. Przy takim wsparciu możliwa będzie mobilizacja nowych inwestorów i dalsza ekspansja w kierunku markowych rozwiązań technologicznych, co pozwoli polskim firmom zdobywać przewagę na międzynarodowej arenie.

    Akredytacja i Nowe Standardy dla Funduszy

    Nowością w programie jest wprowadzenie Akredytacji Innovate PL FoF, która ma na celu zwiększenie wiarygodności zarządzających funduszami oraz przejrzystości rynku. Taki standard będzie stanowił o wyższej jakości ofert inwestycyjnych, co z kolei przekłada się na łatwiejszy dostęp do kapitału dla funduszy i większe bezpieczeństwo dla inwestorów. Te zmiany są kluczowe dla stworzenia spójnego ekosystemu sprzyjającego innowacji.

    Przedsiębiorcy zyskają także możliwość szybkiego dostępu do kapitału, co pozwoli im na rozwój i przeskalowanie działalności. To może prowadzić do powstania tzw. „jednorożców”, startupów wycenianych na co najmniej miliard dolarów, co stanowiłoby ogromny krok naprzód dla polskiej gospodarki.

    Rola PZU w Programie Innovate Poland

    PZU, jako największy polski ubezpieczyciel, już od początku udziału w Innovate Poland wykazuje swoje wsparcie finansowe, co jest zgodne z ich długofalową strategią inwestycyjną. To zaangażowanie ma zarówno wymiar strategiczny, jak i rozwijający, stwarzając nowe możliwości dla innowacyjnych rozwiązań w kraju. Bogdan Benczak, pełniący obowiązki prezesa PZU, zaznacza, że znalezienie synergii pomiędzy wspieraniem lokalnych start-upów a inwestycjami w fundusze innowacyjne jest kluczowe dla dalszego rozwoju grupy.

    Przyszłość Inwestycji w Innowacje

    Inwestycje w innowacje mają szansę stać się motorem napędowym wzrostu polskiej gospodarki. Dzięki programowi Innovate Poland, Polska nie tylko zyska nowe źródło kapitału, ale również wzmocni swoje miejsce na globalnej mapie inwestycji. Taka współpraca między sektorem publicznym a prywatnym otwiera drzwi do wielu nowych możliwości, a wdrażane standardy mogą przyciągać coraz szersze grono inwestorów instytucjonalnych.

    Twórcy programu mają ambitne plany na przyszłość, które obejmują rozwijanie kompetencji inwestorów i podnoszenie jakości projektów w zakresie finansowania innowacji. Przez zwiększenie liczby inwestorów i rozwój standardów współpracy, Innovate Poland stanie się fundamentem dla transformacji polskości wobec globalnej innowacyjnej sceny.

    Zakończenie

    W obliczu szybko zmieniającego się świata, Innovate Poland wydaje się być kluczowym krokiem w stronę dynamicznego rozwoju polskich innowacji. To inicjatywa, która nie tylko wpłynie na lokalny rynek, ale także ustawi Polskę na ścieżce do bycia jednym z liderów innowacji w Europie. W miarę jak program będzie się rozwijał, możemy spodziewać się, że polska gospodarka stanie się jeszcze bardziej resilientna i konkurencyjna w globalnym kontekście.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Bezpieczeństwo Instalacji Fotowoltaicznych: Kluczowe Badania Pożarowe w Polsce

    Bezpieczeństwo pożarowe instalacji fotowoltaicznych: Wyzwania i innowacje w Polsce

    W dzisiejszych czasach, kiedy instalacje fotowoltaiczne zdobywają coraz większą popularność, pamięć o bezpieczeństwie pożarowym staje się kluczowa. Straż Pożarna co roku zgłasza kilkaset interwencji związanych z pożarami instalacji PV, w szczególności w obiektach przemysłowych i magazynowych, gdzie rozprzestrzenienie ognia może stwarzać poważne zagrożenia oraz generować ogromne straty finansowe. Zdecydowana większość tych incydentów wynika z błędów montażowych lub wadliwie wykonanych połączeń elektrycznych, a nie z samej natury modułów fotowoltaicznych. W odpowiedzi na rosnące obawy, PZU LAB we współpracy z Balex Metal podjęło się przeprowadzenia pierwszych w Polsce pełnoskalowych testów pożarowych, mających na celu ocenę, jak różne rodzaje termoizolacji dachów wpływają na rozwój pożaru w halach magazynowych.

    Rosnące zapotrzebowanie na bezpieczeństwo pożarowe instalacji PV

    Zjawisko wzrastającej liczby instalacji fotowoltaicznych w Polsce generuje pilną potrzebę wzmocnienia zabezpieczeń przeciwpożarowych. Zgodnie z raportem CNBOP-PIB „Bezpieczeństwo pożarowe instalacji fotowoltaicznych”, obecne wytyczne dotyczące ochrony przeciwpożarowej nie nadążają za szybkim rozwojem transformacji energetycznej. Eksperci jednoznacznie wskazują, że instalacje PV mogą być uważane za bezpieczne w kontekście pożaru, o ile są zaprojektowane oraz wykonane przez odpowiednio wykwalifikowany personel, zgodnie z ustalonymi normami i przepisami ochrony przeciwpożarowej. Regularne przeglądy serwisowe i konserwacyjne to także nieodłączne elementy zapewniające bezpieczeństwo tych instalacji.

    Warto zwrócić uwagę, że problem nie dotyczy jedynie błędów projektowych, ale także niewłaściwego doboru komponentów oraz zaniedbań w konserwacji. Analizy CNBOP-PIB wskazują, że straż pożarna w ostatnich latach notuje znaczną liczbę interwencji, gdzie instalacje PV miały miejsce w okolicy pożaru, często związanego z nieprawidłowym montażem lub uszkodzeniami elektrycznymi.

    Współpraca PZU LAB i Balex Metal: Testy pożarowe w praktyce

    W Polsce wciąż brakuje kompleksowych badań, które mogłyby ocenić, jak instalacje PV zachowują się w rzeczywistych warunkach pożarowych. Właśnie z tego powodu PZU LAB, posługująca się wiedzą inżynieryjną w zabezpieczeniu i zarządzaniu ryzykiem, oraz Balex Metal, wiodący producent rozwiązań budowlanych, zdecydowali się na przeprowadzenie serii testów. Na potrzeby testów stworzono model hali magazynowej o powierzchni przekraczającej 250 m² z dachem wykonanym w dwóch technologiach: z termoizolacji z płyt PIR oraz z wełny mineralnej. Testowane były także 36 moduły fotowoltaiczne z pełnym okablowaniem, co pozwoliło na uzyskanie warunków zbliżonych do rzeczywistego pożaru.

    Prezes PZU LAB, Dariusz Gołębiewski, podkreśla, że takie testy są odpowiedzią na potrzebę przemysłu budowlanego oraz ubezpieczeniowego w zakresie zarządzania ryzykiem. Analiza zachowania różnych rozwiązań w obliczu pożaru oraz umożliwienie wymiany wiedzy pomiędzy branżami ma na celu podniesienie standardów bezpieczeństwa i wspieranie dalszego rozwoju technologii.

    Skrupulatna analiza i wyniki testów

    Pierwszy dzień testów skoncentrowano na analizie inicjacji pożaru oraz rozchodzenia się temperatury w różnych warstwach dachu wykonanego z płyt PIR. Naukowcy mieli okazję zaobserwować, jak ogień oraz temperatura rozprzestrzeniają się, a także jak energia cieplna przenika przez warstwy dachu. Szymon Pergał, inżynier ryzyka z PZU LAB, opisał obserwacje związane z przepływem energii cieplnej oraz wpływem warunków atmosferycznych, takich jak wiatr, które mogą istotnie wpływać na kierunek rozprzestrzeniania się ognia.

    Scenariusz drugiego dnia badań również koncentrował się na podobnych aspektach, jednak tym razem w hali z dachem z wełną mineralną. Michał Dąbrowski, kierownik rozwoju produktów w Balex Metal, podkreśla, że dane zgromadzone w toku badań pomogą w tworzeniu jednolitych standardów dotyczących bezpieczeństwa. Zbadano wpływ struktury instalacji fotowoltaicznej oraz materiały izolacyjne na zachowanie ognia, co, jak zaznaczają eksperci, ma kluczowe znaczenie w projektowaniu nowoczesnych obiektów.

    Wnioski i przyszłość badań

    Analizy danych uzyskanych podczas obu dni testów będą prowadzone przez kolejne tygodnie. Wyniki posłużą do opracowania wniosków i rekomendacji dla inwestorów, projektantów oraz ubezpieczycieli, a także do kształtowania nowych standardów bezpieczeństwa pożarowego w obiektach wykorzystujących instalacje fotowoltaiczne. Dzięki pełnoskalowym badaniom, które zrealizowano w Polsce, możliwe będzie weryfikowanie obecnych obserwacji odnoszących się do rozprzestrzeniania się ognia w rzeczywistych scenariuszach, a także uświadamianie inwestorów o potencjalnych zagrożeniach.

    Jak wskazują międzynarodowe badania, nawet drobne zmiany w projektowaniu instalacji mogą znacząco wpływać na bezpieczeństwo. Polskie testy dostarczą cennych danych, które w przyszłości mogą pomóc w podnoszeniu standardów bezpieczeństwa, a także mają potencjał do przyczynienia się do udoskonalenia procesów certyfikacyjnych w zakresie instalacji PV.

    Podsumowując, temat bezpieczeństwa pożarowego instalacji fotowoltaicznych w Polsce staje się coraz bardziej aktualny. Dzięki innowacyjnym badaniom i współpracy między sektorem naukowym a przemysłem, kraj staje przed szansą nie tylko na poprawę standardów bezpieczeństwa, ale także na zacieśnienie współpracy pomiędzy różnymi branżami. Wieloletnie inwestycje w badania oraz edukację mogą pozwolić na zminimalizowanie ryzyka i efektywne zarządzanie zagrożeniem pożarowym, co oczywiście przyniesie korzyści nie tylko inwestorom, ale także całemu społeczeństwu.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Ubezpieczenia na życie w Polsce: Jak PZU wspiera walkę z ciężkimi chorobami?

    Obawy Polaków dotyczące zdrowia oraz rosnące zainteresowanie ubezpieczeniami na życie

    Ciężka choroba dotykająca nas samych lub naszych bliskich to jedna z największych obaw, z jakimi borykają się Polacy. Z danych przedstawionych w raporcie „Polki i Polacy a zdrowie i choroby” wynika, że 62% ankietowanych obawia się nowotworów, 51% – udarów mózgu, a 47% – choroby Alzheimera. Ponadto, ponad dwie trzecie badanych przyznało, że w sytuacji zdrowotnej kryzysu najbardziej niepokoi ich brak środków na leczenie. Te lęki przyczyniają się do wzrostu zainteresowania ubezpieczeniami na życie oraz zdrowie, co zaowocowało zmieniającą się ofertą towarzystw ubezpieczeniowych, takich jak PZU, które poszerzają swoje polisy o możliwość leczenia za granicą oraz dodatkowe opcje związane z ciężkimi chorobami.

    Współczesne ubezpieczenia na życie nie są jedynie formą zabezpieczenia finansowego, ale także odpowiedzią na rosnące lęki społeczne związane z epidemią ciężkich chorób. Klienci, jak wskazuje Iwona Wróbel z PZU Życie, zadają pytania dotyczące tego, jak mogą się przygotować na nieprzewidywalne okoliczności zdrowotne. Ubezpieczenia te zapewniają nie tylko wsparcie finansowe, ale także poczucie bezpieczeństwa i stabilności w obliczu trudnych sytuacji życiowych.

    Wzrost liczby zachorowań i potrzeba wsparcia

    Z danych dostarczonych przez różne instytucje wynika, że rokrocznie w Polsce diagnozuje się około 180 tysięcy nowotworów złośliwych. Co więcej, według danych Narodowego Funduszu Zdrowia, w 2024 roku odnotowano ponad 73 tysiące przypadków udarów niedokrwiennych mózgu, przy czym 89% z nich to udary pierwszorazowe. W 2023 roku zarejestrowano także 70,4 tysiąca zawałów serca oraz 86 tysięcy ostrych zespołów wieńcowych. Te niepokojące liczby jasno obrazują, jak istotne jest zrozumienie konsekwencji zdrowotnych oraz finansowych związanych z tymi chorobami.

    Raport Instytutu Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej potwierdza, że Polacy najczęściej obawiają się zachorowania na nowotwory, co wskazuje na potrzebę ochrony przed chorobami przewlekłymi. Kolejne obawy dotyczą niepełnosprawności, braku środków na leczenie oraz utraty dochodu w wyniku długotrwałej choroby. To właśnie te lęki skłaniają wiele osób do zakupu polisy na życie, która może okazać się nieocenionym wsparciem w trudnych momentach.

    Ubezpieczenie w obliczu choroby – oferta PZU

    W obliczu rosnącego zainteresowania ubezpieczeniami, PZU postanowiło rozszerzyć swoją ofertę, dodając ubezpieczenia na wypadek ciężkich chorób. Polisy te oferują dotychczasowym oraz nowym klientom możliwość wyboru dodatkowych opcji, które mogą stanowić realną pomoc finansową w przypadku wystąpienia poważnej choroby. Ubezpieczeni, którzy zdecydują się na dodatkowe ubezpieczenie na wypadek ciężkich chorób, mają szansę otrzymać jednorazowe świadczenie wynoszące do 1 miliona złotych, co może znacząco poprawić jakość ich życia w trudnych chwilach.

    Co więcej, PZU proponuje także ubezpieczenie pokrywające koszty leczenia za granicą, które może wynosić nawet do 2 milionów euro. To innowacyjne podejście do polis zdrowotnych jest odpowiedzią na obawy Polaków dotyczące dostępu do nowoczesnych terapii, które są dostępne jedynie poza granicami kraju.

    Kluczowe znaczenie finansowego zabezpieczenia

    Jak podkreśla Iwona Wróbel, środki finansowe w sytuacji zagrożenia zdrowia są niezbędne natychmiast i mogą być przeznaczone na różne cele, takie jak rehabilitacja, czy pokrycie właśnie tych wydatków, które mogą powstać w momencie onsetu choroby. Dzięki ubezpieczeniom klienci mogą mieć pewność, że w obliczu kryzysu zdrowotnego otrzymają wsparcie, które pozwoli im na dalsze funkcjonowanie, niezależnie od okoliczności.

    Edukacja w zakresie ubezpieczeń zdrowotnych

    Nie bez znaczenia jest także edukacja i świadomość społeczna dotycząca ubezpieczeń zdrowotnych. Mimo że rynek polis na życie rozwija się powoli, to jednak potrzeba uświadamiania Polaków o dostępnych opcjach oraz korzyściach płynących z posiadania ubezpieczenia jest ogromna.

    Wnioski

    Obawy związane z ciężkimi chorobami oraz ich konsekwencjami dla zdrowia oraz życia codziennego skłaniają Polaków do rozważenia opcji ubezpieczeniowych. Nowoczesne polisy na życie i zdrowie, takie jak te proponowane przez PZU, mogą stanowić wartościowe wsparcie w walce z nieprzewidywalnością życia. Przekłada się to na większy komfort psychiczny oraz bezpieczeństwo finansowe w razie nagłych i niespodziewanych zdarzeń zdrowotnych.

    W dłuższej perspektywie, świadomość dotycząca ubezpieczeń oraz ich roli w zapewnieniu bezpieczeństwa zdrowotnego stanie się kluczowym elementem podejmowania decyzji o zabezpieczeniu finansowym w obliczu lęków zdrowotnych. Edukacja w tym zakresie powinna stać się priorytetem dla instytucji finansowych oraz medycznych, aby każdy Polak mógł czuć się pewnie i zabezpieczony w obliczu ewentualnych zagrożeń zdrowotnych.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Kampania „Mistrzu, zwolnij”: Bezpieczeństwo na polskich drogach a nadmierna prędkość

    Na polskich drogach ginie pięć osób dziennie – kampania „Mistrzu, zwolnij” w walce z nadmierną prędkością

    Na polskich drogach statystyki są alarmujące. Codziennie ginie średnio pięć osób, a co trzeci wypadek jest efektem nadmiernej prędkości. W 2024 roku życie straciło przez to 638 osób, a Policja odebrała prawo jazdy ponad 26 tysiącom kierowców, którzy znacznie przekroczyli dozwoloną prędkość. W odpowiedzi na te tragiczne wydarzenia, PZU i Policja uruchomiły kampanię „Mistrzu, zwolnij”, mającą na celu podniesienie świadomości o bezpieczeństwie na drogach.

    W rozmowie z agencją Newseria, nadinsp. Roman Kuster, pierwszy zastępca komendanta głównego Policji, podkreśla, że chociaż bezpieczeństwo na drogach rzeczywiście się poprawia, nadal pozostaje na nieakceptowalnym poziomie. W 2023 roku aż 1896 osób zginęło na polskich drogach. Dla wielu to liczba, która poraża – można by uznać, że z mapy Polski zniknęło małe miasteczko.

    W ciągu ostatnich dziesięciu lat na polskich drogach zginęło blisko 25 tysięcy osób. Policja zapisała w 2024 roku ponad 21 tysięcy wypadków drogowych, w tym niemal 1,9 tys. ofiar śmiertelnych oraz około 25 tysięcy rannych. Tylko w ramach tegorocznego sezonu letniego miało miejsce 4666 wypadków, co oznacza wzrost o 135 przypadków w porównaniu do roku ubiegłego. Zauważalny jest także wzrost liczby osób rannych – 5538 w 2024 roku w porównaniu do 5309 w roku wcześniejszym.

    Z analizy wynika, że najczęstszą przyczyną wypadków na polskich drogach niekoniecznie jest nadmierna prędkość. Choć gra ona znaczącą rolę, to przyczyna numer jeden to nieustąpienie pierwszeństwa. W 2024 roku 638 osób straciło życie na skutek niedostosowania prędkości do warunków ruchu – co oznacza, że co trzecia ofiara śmiertelna była wynikiem właśnie tej nieostrożności.

    Dane Komendy Głównej Policji ujawniają, że w 2024 roku z winy kierujących pojazdami doszło do 19 636 wypadków. Główne powody to nieustąpienie pierwszeństwa (5169 wypadków) oraz niedostosowanie prędkości do warunków (4269 wypadków). Policja zarejestrowała także ponad 2,4 miliona przekroczeń prędkości, co stanowi ponad 6,6 wykroczeń każdego dnia. Zastępca KGP informuje, że zaostrzone kary zaczynają przynosić efekty, a trwają prace nad nowym taryfikatorem kar.

    Rozwiązaniem, które ma na celu zmniejszenie liczby wypadków, jest wprowadzenie surowszych kar dla kierowców łamiących przepisy prędkości. Od pewnego czasu wprowadzono przepisy pozbawiające kierowców prawa jazdy na trzy miesiące w przypadku przekroczenia dozwolonej prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym. Wciąż jednak pozostaje wiele do zrobienia.

    Kampania „Mistrzu, zwolnij” ma na celu zwrócenie uwagi kierowców na problem nadmiernej prędkości. Dyrektorka Biura Sponsoringu i Prewencji w PZU, Agnieszka Żebrowska, podkreśla, że jest ona skierowana do wszystkich kierowców, gdyż wielu z nich przecenia swoje umiejętności.

    W badaniach przeprowadzonych przez Polską Izbę Ubezpieczeń w 2022 roku 96% kierowców oceniło siebie jako dobrych w prowadzeniu pojazdu. Aż 82% z nich twierdzi, że zawsze bezbłędnie ocenia sytuację na drodze. Niemniej jednak, ponad połowa błędnie uważa, że jazda z dużą prędkością jest bezpieczna, a co czwarty badany jest zdania, że przekraczanie prędkości o 30 km/h w mieście nie zagraża bezpieczeństwu.

    Przeprowadzone badanie wskazuje, że Polacy są skłonni tolerować łamanie przepisów drogowych. Spotyka się z sytuacjami, gdy kierowcy pozwalają sobie na wyprzedzanie „na trzeciego” lub przed przejściem dla pieszych, co już powinno budzić zastrzeżenia.

    Kampania PZU i Policji wprowadza innowacyjne podejście do zwracania uwagi na bezpieczeństwo. Przygotowano milion naklejek z hasłem „Mistrzu, zwolnij”, które będą wręczane przez policjantów podczas kontroli drogowych. Celem jest zmotywowanie kierowców do przestrzegania przepisów i podniesienie ich świadomości na temat bezpieczeństwa.

    W ramach kampanii przewidziano także transmisję spotów w telewizji, internecie i w mediach społecznościowych, a także zawarcie konkursów, w których przekaże się nagrody w postaci szkoleń bezpiecznej jazdy. Równocześnie zaplanowano przejazdy „safety car”, które będą zgodne ze wszystkimi przepisami drogowymi, aby podkreślić znaczenie przestrzegania limitów prędkości.

    Smithy, który prowadzi „safety car”, będzie przypominał kierowcom o efekcie nadmiernej prędkości. Przykład ten ma na celu uświadomienie im, jak wygląda przestrzeganie przepisów oraz jakie zmiany w ich codziennym zachowaniu mogą przyczynić się do poprawy bezpieczeństwa na drogach.

    Kampania „Mistrzu, zwolnij” powstała dziesięć lat po wcześniej, bardzo popularnej akcji „STOP wariatom drogowym”. Jak podkreśla Agnieszka Żebrowska, temat bezpieczeństwa na drogach nadal jest aktualny i zasługuje na stałą uwagę oraz działania.

    Dzięki zasięgowi kampanii oraz zaangażowaniu Policji i PZU, można mieć nadzieję, że polskie drogi staną się bezpieczniejszym miejscem dla wszystkich uczestników ruchu. Czas na refleksję i wyciągnięcie wniosków jest teraz – niech „Mistrzu, zwolnij” stanie się mottem każdego kierowcy, aby zminimalizować tragiczne statystyki i uczynić nasze drogi bezpieczniejszymi.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Wzrost przychodów PZU Zdrowie o 14% w I połowie 2025 roku – strategia rozwoju i nowe inwestycje

    Grupa PZU: Siła rozwoju w segmencie zdrowotnym

    Grupa PZU, jako wiodący gracz na rynku usług zdrowotnych w Polsce, nieustannie umacnia swoją pozycję w tym dynamicznie rozwijającym się sektorze. W pierwszej połowie 2023 roku, przychody segmentu zdrowotnego wzrosły o imponujące 14 procent, co miało istotny wpływ na całkowity wynik EBITDA Grupy, przekraczając 100 milionów złotych. Strategia PZU Zdrowie, polegająca na rozwoju własnej sieci placówek medycznych, zakłada zwiększenie ich liczby do około 140 do końca przyszłego roku. Udział wizyt pacjentów, które odbywają się w tych placówkach, wzrósł do 46 procent, co świadczy o rosnącej popularności tych usług.

    Rozwój sieci placówek medycznych

    Jan Zimowicz, prezes PZU Zdrowie, podkreśla, że kluczowym elementem ich strategii jest dalszy rozwój sieci medycznych. Obecnie PZU Zdrowie dysponuje 126 placówkami, a planowane otwarcia w nowych lokalizacjach oraz modernizacje istniejących mają na celu zwiększenie dostępności dla pacjentów. Dodatkowo, spółka zamierza nawiązać współpracę z już istniejącymi podmiotami medycznymi, które spełnią określone wymogi.

    W pierwszym półroczu tego roku otwarto nowe centrum medyczne w Poznaniu oraz pracownię rezonansu magnetycznego w Zielonce. Ponadto, PZU Zdrowie współpracuje z około 2400 placówkami partnerskimi w ponad 600 miastach w Polsce, co znacząco rozszerza dostępność ich usług.

    Inwestycje w nowoczesne rozwiązania produktowe

    PZU Zdrowie nie tylko rozwija infrastrukturę, ale również inwestuje w nowe produkty. W ofercie znajduje się pakiet medycyny pracy w wersji VIP, który umożliwia wykonanie wszystkich badań diagnostycznych w komfortowych warunkach. Klienci PZU coraz chętniej korzystają z nowoczesnych rozwiązań cyfrowych. Wzrost wizyt umawianych przez aplikację mojePZU sięga już 43 procent, co dowodzi tendencji wzrostowej wśród pacjentów preferujących usługi online. Aplikacja, używana przez niemal 5 milionów użytkowników, pozwala na szybkie umawianie wizyt, telekonsultacje oraz odbiór e-recept.

    Ewolucja cyfrowych kanałów komunikacji z pacjentami

    PZU Zdrowie intensywnie pracuje nad udoskonaleniem swojej aplikacji, aby zbliżyć się do poziomu 50 procent wizyt umawianych w kanałach cyfrowych. Nowe funkcjonalności, które mają się pojawić, różnią się od dotychczasowych rozwiązań oferowanych przez konkurencję, co może przyciągnąć jeszcze większą liczbę pacjentów. Warto zaznaczyć, że rozwój mediów cyfrowych jest nie tylko odpowiedzią na potrzeby pacjentów, ale również elementem strategii budowania przewagi konkurencyjnej.

    Wyniki finansowe Grupy PZU

    Segment zdrowotny Grupy PZU odnotował w pierwszej połowie 2023 roku przychody przekraczające miliard złotych, co oznacza wzrost o 14,2 procent w porównaniu z rokiem ubiegłym. Wzrasta zarówno liczba przychodów generowanych przez placówki, jak i przychodów z ubezpieczeń zdrowotnych oraz abonamentów. PZU Zdrowie utrzymuje niezmienne koszty operacyjne, co wpływa na poprawę rentowności działalności do poziomu około 11 procent, co stawia ich na równi z głównymi konkurentami w branży.

    Perspektywy rozwoju segmentu zdrowotnego

    Strategia Grupy PZU zakłada osiągnięcie przychodów w obszarze zdrowia przekraczających 3 miliardy złotych do 2027 roku. Zarząd rozważa dodatkowe możliwości wzrostu, które mogą pozwolić na przekroczenie tej kwoty, a nawet sięgnąć do 5 miliardów złotych. Przewidywane trendy wynoszące 7-8 procent wzrostu w reszcie rynku prywatnej opieki zdrowotnej dają PZU solidne podstawy do realizacji swoich ambitnych celów.

    W kontekście osiągniętych wyników warto również podkreślić, że cały segment ubezpieczeń Grupy PZU odnotował wzrost przychodów do kwoty 15,2 miliarda złotych w pierwszej połowie 2023 roku. Dynamiczny rozwój w sektorze ubezpieczeń majątkowych oraz osobowych przyczynił się do wzrostu o 6,5 procent w porównaniu z przed rokiem.

    Perspektywy na przyszłość

    Patrząc w przyszłość, PZU Zdrowie z pewnością będzie kontynuować rozwój, inwestując w nowe technologie oraz w rozbudowę swojej sieci placówek. Bez względu na rosnącą konkurencję, solidne plany rozwoju oraz innowacyjne podejście do potrzeb pacjentów będą kluczowe dla dalszego sukcesu Grupy na rynku zdrowotnym w Polsce.

    Wnioskując, Grupa PZU wychodzi naprzeciw oczekiwaniom rynku, skupiając się na innowacjach oraz dostosowywaniu oferty do potrzeb klientów. Jej zaangażowanie w rozwój medycyny, połączenie tradycyjnej opieki z nowoczesnymi rozwiązaniami cyfrowymi oraz strategiczne zakupy podmiotów medycznych to elementy, które zapewnią przyszły sukces i dalszy rozwój w dużej skali.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Jak zwiększyć oszczędności Polaków? Kluczowa rola edukacji finansowej i cyberbezpieczeństwa

    Niski poziom oszczędności Polaków: Przyczyny i konsekwencje

    W ostatnich latach zauważalny jest wzrost stopy oszczędności w polskich gospodarstwach domowych, która osiągnęła 9,8 proc. w pierwszym kwartale bieżącego roku, według danych Eurostatu. Mimo tego, Polska wciąż plasuje się na jednym z niższych miejsc w zestawieniu krajów Unii Europejskiej. Dla porównania, Niemcy i Czechy osiągają wartości oszczędności na poziomie około 20 proc. Niezbędnym warunkiem efektywnego inwestowania, które wpływa zarówno na jakość życia obywateli, jak i na rozwój gospodarczy kraju, są odłożone środki. Kluczowym zagadnieniem staje się zatem potrzeba edukacji społeczeństwa w obszarze finansów i ekonomii, zwłaszcza w kontekście zagadnień związanych z cyberbezpieczeństwem.

    Niedostateczne oszczędności: stan społeczeństwa

    Z raportu „Inwestowanie oczami młodych dorosłych – wiedza, przekonania, postawy, zachowania”, opracowanego przez TFI PZU SA oraz Fundację GPW, wynika, że aż 11 proc. ankietowanych nie posiada oszczędności, a 12 proc. z nich ma ich wartość niższą niż miesięczne dochody. Tylko 33 proc. badanych może pochwalić się oszczędnościami na poziomie do trzech pensji. Co ciekawe, podobny odsetek przyznaje, że ich oszczędności przewyższają tę wartość. Takie zabezpieczenie jest niezwykle istotne, ponieważ pozwala na przetrwanie w sytuacji nagłej utraty dochodów lub ich znacznego obniżenia.

    Waldemar Zbytek, prezes Warszawskiego Instytutu Bankowości oraz przewodniczący Krajowego Centrum Edukacji Ekonomicznej, wskazuje na kluczowe znaczenie oszczędzania dla przyszłości Polaków, podkreślając, że „bez oszczędności nie ma inwestowania, a to z kolei kształtuje rozwój kraju.” Niezwykle istotne staje się w związku z tym wzmocnienie postaw oszczędzania w społeczeństwie, zarówno na poziomie indywidualnym, jak i narodowym.

    Zapotrzebowanie na edukację finansową

    Ostatnie badanie, które miało na celu określenie poziomu wiedzy finansowej Polaków, ujawnia alarmujące dane. Aż 33 proc. ankietowanych ocenia swoją wiedzę w tej dziedzinie jako niski lub bardzo niski, natomiast 37 proc. ocenia jej poziom jako przeciętny. Szczególnie pesymistyczne są wyniki wśród najmłodszych, najstarszych obywateli oraz osób z najniższym poziomem wykształcenia. Około 38 proc. badanych wyraziło przekonanie, że poprawa ich wiedzy w zakresie ekonomii mogłaby prowadzić do lepszych efektów oszczędzania. Co ciekawe, 46 proc. uczestników dostrzega największe niedobory wiedzy w obszarze cyberbezpieczeństwa, co współczesne czasy czynią szczególnie istotnym tematem.

    Cyberbezpieczeństwo w kontekście finansów

    Edukacja finansowa nie może pominąć aspektu cyberbezpieczeństwa. Rozwój cyfrowych form płatności oraz bankowości internetowej nieodłącznie wiąże się z rosnącym ryzykiem cyberzagrożeń. Waldemar Zbytek zwraca uwagę, że istotne jest, aby inwestycje w edukację finansową były ściśle związane z nauką o bezpiecznym korzystaniu z rozwiązań cyfrowych. Istotnym krokiem w tym kierunku jest zmiana nawyków, jak regularne aktualizowanie haseł i PIN-ów, co dla wielu obywateli jest niestety nadal zaniedbywane.

    Inicjatywy na rzecz edukacji finansowej

    Krajowe Centrum Edukacji Ekonomicznej, utworzone z porozumienia organizacji pozarządowych, dąży do propagowania wiedzy ekonomicznej wśród obywateli. Zwieńczeniem ich działań w 2024 roku ma być Rok Edukacji Ekonomicznej, mający na celu dotarcie z informacją o znaczeniu zarządzania finansami do jak najszerszego grona społeczeństwa. Edukację należy wprowadzać już w najmłodszych latach, aby kształtować zdrowe nawyki i odpowiedzialne podejście do finansów.

    Długofalowe skutki finansowego nieprzygotowania

    Historia pokazuje, że po I wojnie światowej uznano, że dla odbudowy Europy niezbędne są oszczędności, co doprowadziło do powstania Szkolnych Kas Oszczędności. Zbieżność tej symbolicznej rocznicy z bieżącymi działaniami na rzecz edukacji ekonomicznej w Polsce może stać się inspiracją do refleksji nad fundamentami przyszłego rozwoju kraju. Odpowiednie przygotowanie finansowe obywateli jest kluczowe dla tworzenia zdrowej podstawy gospodarczej, nie tylko na poziomie indywidualnym, ale i państwowym.

    Praktyczna nauka przedsiębiorczości w szkołach

    Pojemną przestrzenią, w której młodzież może zdobywać praktyczne umiejętności w zakresie przedsiębiorczości, są spółdzielnie uczniowskie. W nowelizacji Prawa oświatowego zasugerowano możliwość zakładania takich organizacji, które mają za zadanie rozwijać cechy takie jak odpowiedzialność, solidarność oraz zdolność gospodarowania. Uczniowie w ramach tych spółdzielni mogą nie tylko prowadzić działalność handlową, ale również zaangażować się w szereg działań edukacyjnych, co może przyczynić się do ich lepszego przygotowania do dorosłego życia.

    Podsumowanie

    W obliczu wyzwań związanych z niskim poziomem oszczędności w Polsce oraz potrzebą edukacji finansowej, kluczowym staje się wzmocnienie świadomości generacji młodych dorosłych poprzez innowacyjne formy nauki oraz praktyczne zastosowania zdobytej wiedzy. Odpowiednie akcje, mające na celu kształtowanie kultury oszczędzania i przemyślanego inwestowania, stanowią fundament przyszłego sukcesu nie tylko pojedynczych obywateli, ale całego kraju. Zyskując świadomość dotyczącą ekonomii oraz rozwijając umiejętności zarządzania finansami, społeczeństwo ma szansę na dalszy rozwój i stabilizację finansową, co jest bardziej istotne niż kiedykolwiek wcześniej.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Jak IKE i IKZE wspierają oszczędzanie na emeryturę w Polsce w 2024 roku

    Emerytura w Polsce: Wzrost oszczędności i korzyści z programów IKE i IKZE

    Wzrost zainteresowania inwestowaniem na cele emerytalne w Polsce staje się nieodłącznym elementem współczesnej gospodarki. W 2024 roku liczba uczestników emerytalnego systemu oszczędnościowego przekroczyła 20,8 miliona osób, a wartość zgromadzonych środków wyniosła 307,5 miliarda złotych. Takie dane zawarte w raporcie Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego (UKNF) jasno wskazują na rosnące zainteresowanie Polaków oszczędzaniem na przyszłość. Warto podkreślić, że na popularność takich instrumentów jak IKE i IKZE wpływają różne zachęty podatkowe, co sprawia, że oszczędzający mają możliwość efektywnego inwestowania swoich środków w sposób, który wspiera nie tylko ich przyszłość, lecz także polską gospodarkę.

    Coraz większa aktywność Polaków w oszczędzaniu na emeryturę

    W ostatnich latach obserwujemy dynamiczny wzrost liczby osób korzystających z Indywidualnych Kont Emerytalnych (IKE) oraz Indywidualnych Kont Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE). Liczba kont IKE na koniec 2024 roku wyniosła blisko 964,6 tysiąca, z łączną wartością zgromadzonych na nich środków w wysokości 22,8 miliarda złotych, natomiast kont IKZE odnotowało 593,1 tysiąca, z aktywami wynoszącymi 12,1 miliarda złotych. Warto zaznaczyć, że różnice te wynikają z faktu, że IKZE zaczęło funkcjonować osiem lat później niż IKE, co miało wpływ na tempo akumulacji aktywów.

    Wzrost liczby nowych uczestników IKE oraz IKZE w ostatnim roku to zjawisko niepodważalne. W 2024 roku do programu dołączyło 169 547 osób korzystających z IKE, co odpowiada wzrostowi o 30,5 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. W przypadku IKZE liczba nowych uczestników wyniosła 109 127, co jest wynikiem o 52,3 proc. lepszym niż w 2023 roku. Te dane świadczą o rosnącej świadomości Polaków i potrzebie zabezpieczenia siebie na emeryturę.

    Zachęty podatkowe jako kluczowy motywator do oszczędzania

    Jak zauważa Andrzej Sołdek, prezes PTE PZU, programy emerytalne, takie jak IKE i IKZE, cieszą się rosnącym zainteresowaniem zwłaszcza dzięki wprowadzonym zachętom podatkowym. W przypadku IKE oszczędzający zyskują zwolnienie od podatku od zysków kapitałowych, co przekłada się na długoterminową korzyść finansową. Dzięki temu, dowolnie ulokowane środki mają szansę na większy wzrost, ponieważ nie są obciążone podatkiem w trakcie ich wzrostu. Podkreślając korzyści, Sołdek mówi również o IKZE, które oferuje możliwość odliczenia od zysku podatkowego w roku, w którym dokonano wpłaty.

    Z danych raportu wynika, że korzystanie z ulg podatkowych jest kluczowym motywatorem do podejmowania decyzji o oszczędzaniu. W badaniach przeprowadzonych na przestrzeni ostatnich lat można dostrzec, że 66 proc. inwestorów dostrzega potencjał programów emerytalnych jako narzędzi inwestycyjnych, co staje się istotnym argumentem dla tych, którzy chcą poprawić swoje dochody na emeryturze. Dynamiczny wzrost zainteresowania programami emerytalnymi wskazuje na zrozumienie korzyści, jakie niosą ze sobą długoterminowe oszczędności.

    Inwestowanie w przyszłość: potencjał programów emerytalnych

    Jak wynika z badań, inwestowanie w programy oszczędnościowe jest nie tylko aktem odpowiedzialności za swoją przyszłość, ale również sposobem na czynny wpływ na rozwój polskiej gospodarki. Osoby oszczędzające przez IKE oraz IKZE mają możliwość nie tylko zabezpieczenia swojej przyszłości, ale również wsparcia lokalnych społeczności i rozwoju przedsiębiorstw, w które zostały zainwestowane ich środki. Wzrost inwestycji na poziomie makroekonomicznym przekłada się na zwiększenie PKB, co z kolei sprzyja wzrostowi gospodarczemu i stwarza nowe miejsca pracy.

    PTE PZU, zarządzające jednym z największych otwartych funduszy emerytalnych, zainicjowało kampanię edukacyjną mającą na celu uświadomienie uczestnikom, że ich decyzje o oszczędzaniu nie są jedynie transakcjami finansowymi, ale również aktywnym wkładem w rozwój polskiego rynku. Dzięki podejmowanym inwestycjom, które przekładają się na realne projekty w różnych sektorach, klienci mają szansę zobaczyć efekty swoich działań, co może skutkować większym zaufaniem do systemu emerytalnego.

    Kierunki rozwoju programów emerytalnych w Polsce

    Patrząc w przyszłość, ważne jest, aby uzupełniać świadczenia, które będą uzyskiwane z systemu bazowego. Prognozy dotyczące stopy zastąpienia wskazują, że osoby przeszło 20–30 letnie za kilka lub kilkanaście lat mogą oczekiwać emerytury na poziomie zaledwie 30 proc. ich ostatniego wynagrodzenia. Dlatego konieczne jest sięganie po dodatkowe oszczędności, aby ten poziom zwiększyć. Działania promujące IKE i IKZE mogą przyczynić się do zwiększenia tej stopy, oferując obywatelom realne wsparcie w zabezpieczaniu przyszłości.

    Z perspektywy długoterminowego działania, kluczowa staje się edukacja na temat korzyści, jakie niosą ze sobą różne formy oszczędzania, inwestowania oraz korzystania z ulg podatkowych. Ważne jest, aby Polacy zdawali sobie sprawę z wartości, jaką niesie za sobą długofalowe myślenie o przyszłości.

    Zakończenie

    Wzrost liczby osób oszczędzających na emeryturę oraz zwiększająca się wartość zgromadzonych środków to pozytywne sygnały dla przyszłości systemu emerytalnego w Polsce. Zwiększone zainteresowanie programami IKE i IKZE oraz ich pozytywny wpływ na rodzimej gospodarce mogą przynieść wymierne korzyści zarówno jednostkom, jak i społeczeństwu jako całości. Kluczowym wyzwaniem dla przyszłości pozostaje edukacja w zakresie oszczędzania oraz podnoszenie świadomości obywateli na temat korzyści płynących z długoterminowego oszczędzania, co z pewnością zaowocuje w przyszłości.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Własność państwowa w Polsce: Negatywne skutki dla gospodarki i polityki

    Własność państwowa w Polsce: Problemy i wyzwania

    W Polsce temat własności państwowej staje się coraz bardziej kontrowersyjny, a w świetle analiz przeprowadzonych przez różne instytucje staje się jasne, że posiada ona znaczący wpływ na funkcjonowanie gospodarki oraz polityki. Państwowe przedsiębiorstwa nie tylko dominują w kluczowych sektorach, ale również w mniej oczywistych branżach, co rodzi pytania o efektywność ich działania oraz wpływ na demokrację.

    Wysoka kontrola państwowa na tle Europy

    Jak wskazuje Forum Obywatelskiego Rozwoju (FOR), Polska ma jeden z najwyższych udziałów własności państwowej wśród państw Unii Europejskiej i OECD. Warto zauważyć, że blisko połowa aktywów sektora bankowego jest w rękach państwowych instytucji. Tak wysoki poziom centralizacji w gospodarce wskazuje na problem z efektywnością wykorzystania zasobów, co naraża kraj na niższy wzrost gospodarczy. Ekonomista Marcin Zieliński podkreśla, że przykładami takich państwowych gigantów są Orlen, Polska Grupa Energetyczna czy PZU, które oprócz działalności na dużą skalę, kontrolują również mniej znaczące firmy, takie jak fabryki słodyczy czy armatury.

    Negatywne skutki dla gospodarki i społeczeństwa

    W analizie FOR wskazano, że w 2016 roku przedsiębiorstwa kontrolowane przez państwo generowały około 17% wartości dodanej w gospodarce, zatrudniając 13% pracowników. W porównaniu do innych krajów postsocjalistycznych, liczby te są alarmujące. Mniej interwencji rządowych w sektorze przedsiębiorczości zauważalne jest w Czechach, Słowacji, Słowenii i Chorwacji, podczas gdy w krajach takich jak Rosja czy Białoruś, państwowa kontrola jest jeszcze wyższa.

    Ekonomista FOR ostrzega, że wysoka obecność własności państwowej ma negatywny wpływ na stan demokracji. Kolizja między działalnością państwowych spółek a interesami społecznymi może prowadzić do niezdrowej koncentracji władzy, co z kolei wpływa na stanu demokracji w Polsce. Z tego powodu, konieczne jest podejmowanie działań mających na celu ograniczenie wpływu państwa na giełdę lokalnych rynków.

    Społeczne nastawienia do prywatyzacji

    Z badań przeprowadzonych na zlecenie FOR wynika, że Polacy są generalnie nastawieni na prywatyzację, lecz ich podejście znacznie różnicuje się w zależności od formułowanych pytań. Większość Polaków dostrzega konieczność ograniczenia wpływu polityków na gospodarkę, a 66% z nich przyznaje, że rolą polityków powinno być jedynie stworzenie odpowiednich ram prawnych dla gospodarki. Obawy dotyczące prywatyzacji dużych państwowych firm, takich jak Orlen, pokazują, że Polska ma do czynienia z dwoma obozami: jednym przeciw prywatyzacji i drugim za jej wprowadzeniem.

    W kontekście politycznym, wyborcy Koalicji Obywatelskiej oraz Konfederacji mają wyraźnie bardziej proprywatyzacyjne poglądy niż ci związani z Prawem i Sprawiedliwością. Taka polaryzacja wpływa na kształtowanie politycznych narracji, które w największym stopniu mogą wpłynąć na przyszłość gospodarki kraju.

    Wnioski na przyszłość

    Polska stoi przed poważnymi wyzwaniami związanymi z modelami własnościowymi. Istnieje potrzeba debaty na temat tego, w jaki sposób państwo powinno ingerować w przedsiębiorstwa oraz jakie będą długoterminowe konsekwencje takiej polityki dla społeczeństwa i gospodarki. W obliczu nadchodzących zmian społecznych i politycznych, istotne będzie, aby Polacy świadomie uczestniczyli w dyskusji na temat prywatyzacji i miejsca własności publicznej w nowoczesnej gospodarce.

    Podejmowanie działań zmierzających do obniżenia poziomu własności państwowej i promowania rozwoju sektora prywatnego może wpłynąć nie tylko na poprawę konkurencyjności, ale również na zrównoważony rozwój demokracji i gospodarki. Kluczowe będzie tu zrozumienie, że model gospodarczy Polski wymaga nieustannego monitorowania i adaptacji w obliczu zmieniających się warunków wewnętrznych i zewnętrznych.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Nowy Sezon Rowerów Publicznych Nextbike: 18 Tys. Rowerów w 80 Miastach Polski i Integracja z Transportem Publicznym

    Nowy Sezon Rowerów Publicznych Nextbike w Polsce – Co Nas Czeka?

    1 marca 2024 roku rusza nowy sezon rowerów publicznych Nextbike, co stanowi ważny krok naprzód w rozwoju miejskiej mobilności w Polsce. W tym roku mieszkańcy około 80 polskich miast będą mogli korzystać z imponującej liczby około 18 tysięcy rowerów, co znacząco wzbogaci ofertę transportową w tych lokalizacjach. Integracja Metroroweru z Kolejami Śląskimi to wyjątkowy projekt, który ma na celu stworzenie jednego z pierwszych w Polsce systemów transportowych bazujących na modelu „mobility as a service”. Tomasz Wojtkiewicz, prezes zarządu Grupy Nextbike, podkreśla, że rozwój infrastruktury rowerowej jest kluczowy dla budowania zrównoważonego transportu w miastach.

    W chwili obecnej polskie miasta z coraz większym zaangażowaniem i świadomością podchodzą do rozwoju miejskich wypożyczalni rowerowych. Rynek rowerów publicznych osiągnął już dojrzałość, co potwierdzają organizowane regularnie przetargi i rosnąca konkurencja między operatorami. Przewiduje się, że w 2024 roku w Polsce będzie funkcjonowało ponad 27 tysięcy rowerów publicznych, co stanowi pozytywny trend pokazujący, że systemy rowerowe stały się kluczowym elementem miejskiej mobilności.

    Sezon rowerowy w 2024 roku rozpoczął się na początku marca w takich miastach jak Warszawa, Chełm, Konin, Koszalin, Piaseczno i Wolsztyn, a w kolejnych tygodniach dołączą do nich inne lokalizacje. Tegoroczny sezon nawiązuje do współpracy z partnerami takimi jak PZU, Żabka Jush oraz Impact’25 — jednym z najważniejszych wydarzeń technologicznych w Europie Środkowo-Wschodniej, na które w tym roku przyjedzie Barack Obama.

    W minionym roku mieszkańcy polskich miast wypożyczali rowery Nextbike i wspólnie pokonali dystans równy około 25 milionom kilometrów, co stanowi umożliwienie 625 okrążeń wokół Ziemi. To osiągnięcie potwierdza wzrost zainteresowania tą formą transportu, gdyż użytkownicy spędzili na rowerach 227 milionów minut, co daje w przeliczeniu ponad 431 lat ciągłego wynajmu. Warszawa niekwestionowanie wiedzie prym w tym obszarze, notując aż 4,8 miliona wypożyczeń, co czyni ją liderem wśród systemów rowerowych Nextbike w Europie, wyprzedzając takie miasta jak Kolonia, Berlin, Budapeszt czy Drezno.

    Nextbike obecnie obsługuje 65% rynku publicznych rowerów w Polsce, a plany na przyszłość obejmują powrót do Zielonej Góry oraz uzyskanie kontraktu na system aglomeracyjny we Wrocławiu. Prezes Nextbike ma również ambitne zamierzenia dotyczące Krakowa, drugiego co do wielkości miasta w Polsce, które wciąż nie posiada własnego systemu wypożyczalni rowerów publicznych.

    W Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, w której Nextbike ponownie uruchomił flotę Metroroweru liczącą 7 tysięcy jednośladów, projekt ten jest zintegrowany z transportem publicznym. Użytkownicy będą mogli korzystać z połączeń rowerowych z koleją, co znacznie ułatwi podróżowanie po regionie.

    Przedsiębiorstwo Nextbike nie tylko planuje rozwój sieci rowerów w Polsce, ale także ekspansję na rynki zagraniczne. W warszawskim oddziale na Żeraniu ma powstać centrum usług wspólnych, które zajmie się produkcją i recyklingiem rowerów, a także rozwojem technologii IT. Już teraz polskie biuro obsługi klienta wspiera zagraniczne systemy, aktywnie uczestnicząc w przetargach w Skandynawii, na Węgrzech, w Serbii oraz Chorwacji.

    Inwestycje w publiczne wypożyczalnie rowerów są trendem ogólnoeuropejskim. Badania przeprowadzone przez Nextbike i SW Research pokazują, że mieszkańcy doceniają pozytywny wpływ publicznych rowerów na jakość życia w miastach. Respondenci wskazują, że jeden z głównych efektywów korzystania z miejskich rowerów to poprawa ochrony środowiska, na co zwraca uwagę 68% ankietowanych, a 62% zauważa również wpływ na zdrowie publiczne. Ponadto, ponad połowa badanych dostrzega redukcję ruchu samochodowego oraz związanych z tym korków (55%) oraz zmniejszenie hałasu w miastach (54%).

    Jak zauważa prezes Nextbike, efektywna transformacja miast w kierunku niskoemisyjności wymaga zarówno inwestycji w źródła energii odnawialnej, jak i ograniczenia liczby pojazdów spalinowych. Kluczowe dla dalszego rozwoju jest tworzenie zintegrowanych systemów transportu publicznego, rowerów miejskich i kolei. Kreowanie innowacyjnych rozwiązań w tym zakresie może być korzystne zarówno dla samorządów, jak i przedsiębiorstw prywatnych, które aktywnie uczestniczą w procesie zmian.

    Warto zaznaczyć, że Barometr Nowej Mobilności wskazuje na dynamiczne przekształcenia w obszarze mobilności miejskiej, które kierują nas ku zrównoważonym i ekologicznym rozwiązaniom. Wzrasta potrzeba ograniczania emisji CO2, co pociąga za sobą konieczność poprawy jakości życia w miastach. Z badań wynika, że około 68% Polaków korzysta z usług nowej mobilności, takich jak rowery miejskie, hulajnogi elektryczne czy samochody na minuty, a 15% z nich korzysta z tych opcji co najmniej raz w tygodniu. Mimo że te usługi stają się coraz bardziej popularne, wciąż są traktowane głównie jako alternatywa w sytuacjach, kiedy inne środki transportu są mniej wygodne lub wadliwe.

    Eko-transformacja i dążenie do zrównoważonego rozwoju stają się priorytetem dla wielu miast oraz instytucji, które w przeszłości dążyły do osiągnięcia neutralności klimatycznej. Wsparcie finansowe z Unii Europejskiej powoli przychodzi w kierunku subwencji dla sektora mikromobilności. Jak przewidują eksperci, do 2030 roku znaczna część finansowania mikromobilności będzie pochodzić z funduszy przeznaczonych na transformację energetyczno-klimatyczną. Społeczny Fundusz Klimatyczny stanie się kluczowym narzędziem finansowym w latach 2026–2032, a Polska ma szansę na pozyskanie około 17% tych środków.

    Zarówno rozwój infrastruktury rowerowej, jak i wzrastające inwestycje w mikromobilność, pokazują rosnące znaczenie, jakie rowery publiczne mają w kreowaniu nowoczesnych, ekologicznych modeli transportu. W miarę jak miasta stają przed wyzwaniami związanymi z niską emisją, coraz bardziej oczywiste jest, że synergia między transportem publicznym, rowerami miejskimi a innymi środkami mobilności będzie kluczowa w budowaniu przyszłości miasta, odpowiadającego na potrzeby mieszkańców i ochrony środowiska. Wobec tego, nadchodzący sezon rowerów publicznych zapowiada się jako okres intensywnych zmian i nowych możliwości, które mogą przyczynić się do kształtowania nowoczesnej mobilności miejskiej w Polsce.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

Exit mobile version