Tag: Pracodawcy RP

  • Nowe standardy dofinansowania posiłków pracowniczych w Polsce – ZUS zatwierdza korzystne zmiany

    Nowe standardy dofinansowania posiłków pracowniczych w Polsce – ZUS zatwierdza korzystne zmiany

    Dofinansowanie posiłków pracowniczych: Nowe standardy ZUS w 2023 roku

    W odpowiedzi na postulaty zarówno organizacji pracodawców, jak i związków zawodowych, Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) wprowadził nowy katalog standardów, dotyczący dofinansowania posiłków dla pracowników. Ta zmiana oznacza dla pracodawców znaczne uproszczenie formalności, ponieważ świadczenia żywieniowe mogą być zwolnione z oskładkowania do kwoty 450 zł miesięcznie, pod warunkiem wdrożenia odpowiednich rozwiązań. Dla pracowników to z kolei może stanowić odczuwalne wsparcie domowego budżetu, co w warunkach rosnącej inflacji jest niezwykle cenne.

    Wzrost limitu dofinansowania posiłków

    W wrześniu 2023 roku limit zwolnienia z oskładkowania ZUS dla dofinansowania posiłków wzrósł z 300 do 450 zł miesięcznie. Nowe przepisy umożliwiają pracownikom zakup posiłków nie tylko w punktach gastronomicznych, ale także w sklepach spożywczych. Pomimo entuzjastycznej reakcji rynku pracy, świadczenie nie upowszechniło się na oczekiwaną skalę. Wynika to częściowo z braku jasnych wytycznych dotyczących stosowania nowych przepisów w praktyce oraz z niejednoznacznych interpretacji przepisów przez niektóre firmy.

    Regulacje i wytyczne dla pracodawców

    W odpowiedzi na pojawiające się wątpliwości, przedstawiciele strony społecznej złożyli propozycję wprowadzenia regulaminu, który pracodawcy mogliby wdrożyć oraz oświadczenia od pracowników, że będą przestrzegać jego zasad. Tego typu dokumentacja miałaby być wystarczającym dowodem na prawidłowe korzystanie z kart żywieniowych oraz na zasadność ich zwolnienia z ZUS. Działania te miały na celu uproszczenie procedur oraz zwiększenie bezpieczeństwa finansowego zarówno pracodawców, jak i pracowników.

    Współpraca z organizacjami przedsiębiorców i związków zawodowych

    Dzięki apelom takich organizacji jak Federacja Przedsiębiorców Polskich, Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych, Pracodawcy RP, Forum Związków Zawodowych oraz Konfederacja Lewiatan, ZUS zatwierdził nowe wytyczne związane z dofinansowaniem posiłków. Arkadiusz Rochala, przedstawiciel Pluxee Polska, wyjaśnia, że porozumienie to pozwala zarówno pracownikom, jak i pracodawcom na bezpieczne korzystanie z dofinansowania, poprzez wdrożenie odpowiednich regulaminów oraz stosowanie określonych produktów. Umożliwia to wyłączenie wydatków związanych z dofinansowaniem posiłków ze składki ZUS, co jest istotną zachętą dla firm, a jednocześnie wpływa na optymalizację wydatków.

    Minimalizacja formalności i ułatwienia dla pracowników

    Wprowadzając nowe standardy, ZUS zredukował formalności do minimum, co z pewnością ułatwi życie zarówno pracodawcom, jak i pracownikom. Kluczowym elementem jest konieczność ograniczenia sieci akceptacji do placówek partnerskich oraz wykorzystanie środków wyłącznie na posiłki spełniające określone normy. Warto zaznaczyć, że większość obowiązków administracyjnych została przeniesiona na wydawców oraz dystrybutorów kart, co znacznie ułatwia korzystanie z tego rodzaju świadczeń.

    Przedsiębiorcy oraz pracownicy nie muszą już zbierać i archiwizować paragonów w przypadku korzystania z kart, które honorowane są w sieci kontraktowej punktów gastronomicznych i sklepów spożywczych. Umowy między wydawcą karty a placówkami określają, że środki z karty mogą być wydawane wyłącznie na posiłki, co dodatkowo zabezpiecza prawidłowe wykorzystanie tego rodzaju dofinansowania.

    Korzyści z wprowadzenia nowych standardów

    Eksperci są zgodni, że zatwierdzenie standardów branżowych zmienia sposób, w jaki postrzegane są benefity pracownicze, przyspieszając rozwój rynku dofinansowania posiłków i zachęcając pracodawców do jego wdrożenia. Zdaniem przedstawicieli Pluxee, możliwe oszczędności sięgające nawet 2000 zł rocznie na osobę, wynikające z zwolnienia ze składek ZUS, to wyraźny argument na rzecz wprowadzenia takiego rozwiązania.

    Dbanie o zdrowe nawyki żywieniowe w pracy przekłada się na lepsze samopoczucie pracowników, co w dłuższej perspektywie może skutkować mniejszą liczbą zwolnień. Warto pamiętać, że wciąż wiele osób spożywa w pracy jedynie kanapki, co nie sprzyja ich zdrowiu. Regularne posiłki w ciągu dnia mają znaczenie nie tylko z punktu widzenia kondycji fizycznej, lecz także psychicznej.

    Raport Pluxee „Benefit Trendbook 2025” pokazuje, że aż 88 proc. pracowników uznaje benefity finansowe za kluczowe, a 81 proc. uważa dofinansowanie posiłków za atrakcyjne świadczenie. Niewiele mniej, bo 77 proc., dostrzega rzeczywiste korzyści dla swojego domowego budżetu.

    Przyszłość dofinansowania posiłków w Polsce

    Arkadiusz Rochala, omawiając nowe regulacje, zwraca uwagę na możliwość skorzystania z rozwiązań, które od lat funkcjonują z powodzeniem w krajach Europy Zachodniej i Wschodniej. Cieszy go współpraca strony społecznej oraz ZUS, która uwzględniła pragmatyzm i zagraniczne inspiracje w tworzeniu nowych przepisów. Jako lider rynku, Pluxee oferuje karty zgodne z nowymi wytycznymi, umożliwiając klientom bezpieczne i proste korzystanie z tego świadczenia.

    Podsumowując, nowe regulacje Wprowadzone przez ZUS stanowią istotny krok w kierunku wsparcia pracowników i ułatwienia pracy pracodawcom. Oczekuje się, że dzięki tym zmianom rynek dofinansowania posiłków w Polsce znacznie się rozwinie, co przyniesie korzyści zarówno dla pracodawców, jak i pracowników.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Nowe przepisy dotyczące saszetek nikotynowych: Zakaz aromatyzacji zaskakuje branżę

    Nowe przepisy dotyczące saszetek nikotynowych: Zakaz aromatyzacji zaskakuje branżę

    Nowelizacja ustawy o ochronie zdrowia a przyszłość rynku saszetek nikotynowych

    Na stronach rządowych pojawiła się zapowiedź kolejnej nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych. Zmiany te zakładają m.in. całkowity zakaz sprzedaży saszetek nikotynowych o aromatach innych niż tytoniowy. Ta nagła propozycja Ministerstwa Zdrowia zaskoczyła branżę, zwłaszcza że jeszcze niedawno resort wycofał się z podobnych pomysłów. Eksperci podkreślają, że owo ograniczenie może prowadzić do praktycznej likwidacji rynku tych produktów, ponieważ aromatyzowane saszetki stanowią niemal 100% ich sprzedaży.

    Ministerstwo Zdrowia, ogłaszając plany zakazu sprzedaży aromatyzowanych saszetek nikotynowych, odwołuje się do pomysłu, który był zablokowany poprzednio. Szymon Witkowski, główny legislator Pracodawców RP, zauważył, że podjęte działania mogą spowodować brak zaufania do instytucji państwowych. Przedsiębiorcy, którzy planują inwestycje, potrzebują stabilnych regulacji prawnych, a ciągłe zmiany w przepisach mogą odstraszać potencjalne inwestycje.

    Saszetki nikotynowe dostępne są na polskim rynku od kilku lat i nie były wcześniej regulowane przez prawo. Nie ma zakazu ich sprzedaży młodzieży, a także brak jest przepisów dotyczących maksymalnego stężenia nikotyny w tych produktach. Federacja Przedsiębiorców Polskich oraz Pracodawcy RP apelowali o nadzór dla tego segmentu rynku i wprowadzenie zakazu sprzedaży saszetek nikotynowych dzieciom i młodzieży, jednak ich postulaty nie spotkały się dotychczas z pozytywnym odzewem ze strony ministerstwa.

    W praktyce jednak ograniczenia dotyczące saszetek nikotynowych są już wprowadzane. Ministerstwo Zdrowia zaproponowało szereg działań mających na celu regulację rynku. W grudniu ubiegłego roku projekt ustawy dotyczący ochrony zdrowia przed używaniem tytoniu już zawierał pewne ograniczenia, które zostały przekazane do Komisji Europejskiej. Witkowski podkreśla, że przed wprowadzeniem nowych przepisów należy ocenić skutki już funkcjonujących regulacji.

    W obliczu ostatnich zapowiedzi, przedsiębiorcy zaczynają się obawiać konsekwencji dla przyszłości rynku saszetek nikotynowych. Ich sprzedaż w Polsce szacowana jest na mniej niż 200 milionów sztuk. Ministerstwo Finansów przewiduje, że w kolejnych latach ten rynek może się znacznie rozwinąć, osiągając nawet 450 milionów sprzedawanych saszetek rocznie do 2027 roku. Potencjalne wpływy z akcyzy szacuje się na blisko 1 miliard złotych w perspektywie kilku lat. W przypadku wprowadzenia zakazu produkcji i sprzedaży aromatyzowanych saszetek, eksperci obawiają się, że na rynek mogą trafić produkty z krajów ościennych, w których regulacje są mniej restrykcyjne.

    Warto zauważyć, że saszetki nikotynowe są stosunkowo łatwe do podrabiania, co może prowadzić do wzrostu szarej strefy, której udział w rynku może wynosić nawet 20%. Ministerstwo Zdrowia argumentuje, że ograniczenia te mają na celu zmniejszenie atrakcyjności saszetek dla młodych ludzi, jednak eksperci wskazują, że niearomatyzowane saszetki stanowią zaledwie 1% rynku w Polsce. Zakaz sprzedaży aromatyzowanych produktów mógłby w praktyce doprowadzić do upadku całej branży.

    Szymon Witkowski zauważa, że regulacje nałożone na saszetki nikotynowe wpłyną negatywnie na konsumentów uzależnionych od nikotyny. Powodując ograniczenie dostępu do tych produktów, należy spodziewać się, że część osób będzie zmuszona wrócić do palenia tradycyjnych papierosów. Tym bardziej, że badania, takie jak raport amerykańskiej FDA, wskazują, że wyroby nowatorskie, takie jak saszetki nikotynowe, są mniej szkodliwą alternatywą w porównaniu z tradycyjnym tytoniem.

    Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich, podkreśla, że problem regulacji rynku saszetek nikotynowych jest dla niego niezrozumiały, ponieważ zamiast prowadzić zdroworozsądkowe działania w zakresie zdrowia publicznego, ministerstwo koncentruje się na walce z produktem, który może okazać się mniej szkodliwy.

    Obecne działania rządu w zakresie regulacji rynku saszetek nikotynowych budzą wiele wątpliwości. Przemiany te mogą stwarzać niepewność w branży oraz doprowadzić do znacznych strat zarówno dla przedsiębiorców, jak i dla budżetu państwa. Branża wzywa do konstruktywnego dialogu z administracją, aby wypracować rozwiązania, które z jednej strony będą zgodne z celami Ministerstwa Zdrowia, a z drugiej nie będą powodowały aż tak daleko idących konsekwencji dla rynku.

    W miarę jak sytuacja się rozwija, wszyscy zainteresowani powinni śledzić dalsze kroki Ministerstwa Zdrowia oraz ich potencjalne konsekwencje. Biorąc pod uwagę, że rynek saszetek nikotynowych przyciąga uwagę zarówno inwestorów, jak i instytucji państwowych, kluczowe jest znalezienie możliwości, które będą sprzyjały stabilności, a także zdrowemu podejściu do ochrony zdrowia publicznego.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA