Tag: Polska

  • Jak Europa może wspierać rozwój ESG w firmach: Potrzeba uproszczeń regulacyjnych i dostępu do kapitału

    Jak Europa może wspierać rozwój ESG w firmach: Potrzeba uproszczeń regulacyjnych i dostępu do kapitału

    Zrównoważony rozwój w Europie: Szanse i wyzwania dla biznesu

    W kontekście dynamicznych zmian w gospodarce światowej, instytucje unijne powinny skoncentrować się na możliwościach, które niesie ze sobą podejście ESG (Environmental, Social, and Governance), zamiast ustawicznie kontrolować działalność firm w tym zakresie oraz fundować im coraz to nowe obowiązki sprawozdawcze. Zdaniem przedstawicieli organizacji Business for Good, istotne jest, aby Europa bardziej otworzyła się na rozwój, dostrzegając w zrównoważonym rozwoju nie tylko regulacje, ale przede wszystkim możliwości dla biznesu. Jak zauważa Marga Hoek, prezeska tej organizacji, obecnie zbyt duży nacisk kładzie się na kontrolę sprawności działania, zamiast na sam proces rozwoju przedsiębiorstw.

    Biznes jako motor rozwoju

    W myśl filozofii ESG, Europa powinna postrzegać zrównoważony rozwój i nowe rynki wzrostu bardziej jako szanse biznesowe, aniżeli przymusy. Obecnie unijne regulacje są bardziej zorientowane na kontrolę, a nie na wspieranie innowacji i wzrostu. Zdaniem Marga Hoek, udział w rynku postrzegany jako zasada przetrwania jest mylny; przedsiębiorstwa potrzebują bodźców dla swego rozwoju, a nie stałej presji kontroli. W kontekście małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) niezwykle ważny staje się dostęp do kapitału, którego poziom różni się znacząco w porównaniu do Stanów Zjednoczonych. W USA fundusze inwestycyjne są znacznie bardziej dostępne dla rozwijających się firm, podczas gdy w Europie rynek, zwłaszcza w segmencie MŚP, jest znacznie mniej rozwinięty.

    Potrzeba dostępu do kapitału

    Marga Hoek podkreśla, że europejskie podmioty gospodarcze wciąż borykają się z brakami, jeśli chodzi o dostęp do odpowiednich funduszy na rozwój. Przestrzeń pomiędzy dużymi korporacjami a mikro firmami jest w Europie niewystarczająco zagospodarowana. Warto zauważyć, że nadal istnieją znaczne ograniczenia regulacyjne, które nie tylko obciążają administracyjnie przedsiębiorstwa, ale także hamują ich potencjał. Kluczowym celem powinno być zmniejszenie nacisku na obowiązki sprawozdawcze, co pozwoliłoby firmom skoncentrować się na innowacjach i strategiach rozwojowych. Wspomniana zasada 80/20, mówiąca o tym, aby skupić się na najważniejszych aspektach działalności, powinna stać się fundamentem nowego podejścia do regulacji unijnych.

    Potrzeba wspólnego rynku i uproszczenia regulacji

    Reforma przepisów unijnych to konieczność, a ich uproszczenie powinno stać się priorytetem w polityce gospodarczej. Wiele krajów członkowskich stosuje różne podejścia do regulacji rynkowych, co zwiększa chaos i niezrozumienie. Dlatego trzeba dążyć do utworzenia wspólnego rynku, w którym zasady byłyby jednolite dla wszystkich uczestników.

    To staje się rzeczywistością, jako że Komisja Europejska zaczyna uwzględniać potrzeby przedsiębiorców. W ramach planowanych pakietów deregulacyjnych przewiduje się co najmniej 25-proc. redukcję obciążeń administracyjnych dla dużych firm i aż 35-proc. dla MŚP do końca obecnej kadencji. Przyjęte w lutym br. uproszczenia dotyczące raportowania związane z ESG mają na celu ograniczenie obciążeń administracyjnych, skupiając się głównie na największych graczach. Warto zauważyć, że te zmiany mogą przyczynić się do rozwiązania problemu, w którym aż 80% obowiązków sprawozdawczych spada na zaledwie 20% przedsiębiorstw.

    Innowacje jako kluczowy element strategii

    Innowacje technologiczne odgrywają kluczową rolę w realizacji celów zrównoważonego rozwoju. Jak zauważa Marga Hoek, wiele dostępnych technologii, takich jak sztuczna inteligencja, blockchain czy uczenie maszynowe, może znacząco przyspieszyć procesy związane z realizacją celów ESG. Zastosowanie tych technologii może obniżyć koszty oraz pozwolić na zdobywanie nowych rynków, co w rezultacie wspiera rozwój biznesu.

    Współpraca na rzecz zrównoważonego rozwoju

    Kolejnym kluczowym aspektem, na który zwraca uwagę Hoek, jest konieczność poprawy współpracy pomiędzy sektorem naukowym, rządowym a biznesem. Transfer wiedzy i innowacji pomiędzy tymi obszarami może przyczynić się do osiągania celów zrównoważonego rozwoju. Wspieranie lokalnych przedsiębiorstw poprzez zamówienia publiczne jest jedną z metod, która może znacznie przyspieszyć rozwój zrównoważonego biznesu w Polsce.

    Sukcesy i wyzwania w Polskim kontekście

    Polska staje się coraz bardziej zrównoważoną gospodarką. Dowodem na to są wydarzenia takie jak Sustainable Economy Summit, które przyciągają uwagę przedsiębiorców oraz przedstawicieli administracji publicznej na temat wprowadzania zrównoważonych praktyk w biznesie. W czasie tego wydarzenia omawiano nie tylko kwestie związane z zarządzaniem łańcuchem dostaw i redukcją emisji CO2, ale także strategiczne podejścia w kontekście regulacji unijnych i ich wpływu na globalną konkurencyjność.

    Podsumowanie: W kierunku zrównoważonej przyszłości

    Przyszłość zrównoważonego rozwoju w Europie jest pełna wyzwań, ale i możliwości. Kluczowe jest, aby instytucje publiczne zaczęły postrzegać zrównoważony rozwój jako szansę na innowacje, a nie tylko zestaw regulacji do przestrzegania. Konieczne jest dostosowanie polityki i regulacji do potrzeb przedsiębiorców, co wymaga nie tylko zmian legislacyjnych, ale także głębszego zrozumienia roli, jaką innowacje i zrównoważony rozwój odgrywają w przyszłości gospodarki. Wzajemna współpraca pomiędzy sektorem publicznym, prywatnym a naukowym będzie kluczem do osiągnięcia trwałych efektów w tej dziedzinie.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Uchodźcy z Ukrainy w Polsce: Wzrost zatrudnienia i wyzwania na rynku pracy

    Uchodźcy z Ukrainy a rynek pracy w Polsce: Wyzwania i osiągnięcia

    Uchodźcy z Ukrainy, którzy przybyli do Polski po wybuchu wojny w 2022 roku, zaczynają coraz lepiej adaptować się na polskim rynku pracy. Z danych najnowszego badania przeprowadzonego przez Deloitte dla UNHCR wynika, że około 69% uchodźców z Ukrainy podjęło zatrudnienie. Chociaż ich aktywność zawodowa znacznie wzrosła, wciąż istnieją liczne wyzwania, w tym bariery językowe oraz problemy z uznawaniem kwalifikacji w takich zawodach jak medycyna czy prawo. Pomimo trudności, wzrost liczby ukraińskich pracowników korzystnie wpływa zarówno na polską gospodarkę, jak i na rynek pracy, co przejawia się w rosnącej konkurencji i możliwościach rozwoju dla Polaków w dziedzinach menedżerskich oraz technicznych.

    Długotrwałe zmiany na rynku pracy

    Od lutego 2022 roku, kiedy rozpoczynała się pełnoskalowa inwazja Rosji na Ukrainę, Polska zauważyła masowy napływ uchodźców. Początkowo liczba osób z PESEL UKR wynosiła poniżej miliona, jednak wkrótce wzrosła do ponad 2 milionów. Jak pokazuje raport „Analiza wpływu uchodźców z Ukrainy na gospodarkę Polski”, wielu z tych uchodźców zdecydowało się na powrót do domu lub przeniesienie do innych krajów. Uchodźcy to nie tylko pracownicy, ale także przedsiębiorcy, co zasługuje na szczególne wyróżnienie w kontekście ich coraz większej aktywności zawodowej na polskim rynku pracy.

    Wzrost zatrudnienia i wynagrodzeń

    Z danych wynika, że w ciągu ostatniego roku stopa zatrudnienia uchodźców wzrosła z 61 do 69%. Choć wciąż jest to rezultat nieco niższy od średniej wśród Polaków, luka ta systematycznie się zmniejsza. Oprócz wzrostu zatrudnienia, także mediana wynagrodzeń uchodźców rośnie – z nieco ponad 3 tys. zł netto do 4 tys. zł. Oczywiście, nadal istnieje różnica wynosząca 15-20% w stosunku do pensji polskich pracowników, jednak zmiany te są obiecujące.

    Raport Deloitte oraz UNHCR podkreśla, że szybki dostęp do rynku pracy oraz możliwość wyboru miejsca zamieszkania pozwoliły uchodźcom na samodzielne poszukiwanie źródeł utrzymania. Obecność uchodźców w Polsce, w kontekście niskiego bezrobocia i niedoboru pracowników, przyczyniła się do uniknięcia kryzysu migracyjnego.

    Dostosowanie rynku pracy i rosnąca konkurencja

    Z jednej strony, przybycie ponad 500 tysięcy uchodźców zwiększyło konkurencję na rynku pracy, co mogło wpływać na spowolnienie wzrostu płac. Jednak z drugiej strony, napływ nowych talentów i umiejętności otworzył Polakom nowe możliwości, w tym specjalizację w wyższej produktywności. Badania pokazują, że w rejonach, gdzie napotykamy większą liczbę uchodźców, wzrost płac Polaków również przyspieszył.

    Warto również zaznaczyć, że wśród uchodźców znaczną część stanowią kobiety. Istniały obawy, że ich obecność na rynku pracy mogłaby wpłynąć na zatrudnienie polskich kobiet w zawodach, gdzie ich odsetek jest wyższy. Tymczasem, dane pokazują, że od 2022 roku wystąpił ciągły wzrost stopy zatrudnienia polskich kobiet, co może sugerować, że rynek pracy jest w stanie się dostosować do tych zmian. Wzmożona obecność uchodźców przedsiębiorców i pracowników wpływa na poprawę dostępu do różnych usług, co sprzyja aktywności zawodowej kobiet.

    Uznawanie kwalifikacji i bariery językowe

    Mimo licznych osiągnięć, raport wskazuje na istniejące przeszkody, które utrudniają pełne wykorzystanie potencjału uchodźców. Mimo że w wielu przypadkach uchodźcy są lepiej wykształceni od Polaków, to znacznie rzadziej pracują w zawodach wymagających wyższego wykształcenia. Wśród 12% Ukraińców pracujących w takich zawodach, porównanie do 37% Polaków ukazuje wyraźne różnice w zatrudnieniu związanym z wykształceniem.

    Język polski stanowi istotny problem – mniej niż 20% uchodźców mówi w nim płynnie. Warto zwrócić uwagę, że znajomość języka ma kluczowe znaczenie w kontekście wynagrodzeń. Badania pokazują, że płynna znajomość polskiego przekłada się na średnio 700 zł wyższe wynagrodzenie miesięczne, co z kolei pozytywnie wpływa na wpływy podatkowe. W związku z wyzwaniami dotyczącymi uznawania kwalifikacji w zawodach medycznych i prawniczych, wielu uchodźców zmuszonych jest do pracy w sektorze, który nie odpowiada ich umiejętnościom.

    Wpływ uchodźców na gospodarkę

    Obecność uchodźców w Polsce przyniosła też wymierne korzyści dla kraju. Dzięki ich aktywności zawodowej, uchodźcy przyczynili się do wzrostu PKB o 2,7%. W ten sposób w pełni można dostrzec pozytywny wpływ integracji uchodźców na gospodarkę. Jednocześnie raport zwraca uwagę na obszary, w których wciąż istnieją możliwości poprawy. Umożliwienie uchodźcom podjęcia pracy zgodnej z ich kwalifikacjami mogłoby przynieść makroekonomiczne korzyści, szacowane na przynajmniej 6 miliardów zł rocznie.

    Wnioski i przyszłe działania

    Obecne działania rządu i organizacji non-profit w Polsce koncentrują się na programach pomagających uchodźcom w nauce języka polskiego oraz integracji zawodowej. Osiągnięcie biegłej znajomości języka powinno być priorytetem, co wymaga dalszych inwestycji zarówno ze strony państwa, jak i sektora prywatnego. Nadal istnieje pilna potrzeba wsparcia grup wrażliwych uchodźców, a także organizowania targów pracy i współpracy z prywatnym sektorem, co przyczyni się do dalszej integracji uchodźców na polskim rynku pracy.

    Podsumowując, uchodźcy z Ukrainy pomimo licznych wyzwań stanowią istotny zasób dla polskiej gospodarki, a ich integracja na rynku pracy przynosi realne korzyści zarówno dla nich samych, jak i dla całego społeczeństwa. Kontynuacja wysiłków na rzecz ułatwienia dostępu do zatrudnienia i eliminacji barier stanowi klucz do dalszego wzrostu i stabilności rynku pracy w Polsce.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Reakcje na kontrowersje wyborcze: Co mówią Iwona Guzowska, Qczaj i Damian Janikowski?

    Wyjątkowa Rola Polityki w Życiu Społecznym: Refleksje po Wyborach Prezydenckich

    Wybory prezydenckie w Polsce, mimo że minęły, wciąż stanowią temat intensywnych dyskusji i analiz. Wyniki tych wyborów i towarzyszące im kontrowersje, jak anomalia w komisjach wyborczych oraz nieprawidłowości podczas liczenia głosów, wywołują w społeczeństwie dużą niepewność. Minimalna przewaga zwycięzcy nad kontrkandydatem jedynie zaostrza te emocje, a znane osobowości, takie jak Iwona Guzowska i Qczaj, naświetlają gorące tematy związane z polityką i społecznymi podziałami.

    Iwona Guzowska, znana polska kickboxerka i wielokrotna mistrzyni świata, wyraża swoje zaniepokojenie. Powtarza, że nie chce wskazywać na strony sporu politycznego, jednak brak dialogu i wzajemnego szacunku pomiędzy politykami jej zdaniem prowadzi do pogłębiania podziałów w społeczeństwie. Jej zdaniem, kluczowe jest, aby ludzie umieli ze sobą rozmawiać i wsłuchiwać się w odmienne zdania. Niestety, polityka często przypomina pole bitwy, gdzie zamiast konstruktywnych debat dominują kłótnie i niekulturalne wymiany zdań.

    Qczaj, znany trener personalny, również odnosi się do spraw politycznych, zaznaczając, że ma na nie wpływ swoje obywatelskie obowiązki. Udział w wyborach traktuje jako sposób na wyrażenie swojego zdania, chociaż jednocześnie podkreśla, że jego życie nie zależy od decyzji polityków. Dla niego najważniejsze jest niezależne podejście do życia, które zdobył już w młodym wieku, gdy musiał walczyć o swoje miejsce w świecie. Jednak nawet w obliczu własnej niezależności, nie jest mu obojętne, co dzieje się w kraju. Zauważa, że polityka w Polsce stała się areną walki, co z każdym dniem przynosi coraz więcej frustracji.

    Podobnie jak Guzowska i Qczaj, Damian Janikowski, brązowy medalista olimpijski w zapasach, przyznaje, że uczestnictwo w wyborach jest jego obowiązkiem obywatelskim. Wyraża zaniepokojenie tym, że różnorodność poglądów w społeczeństwie prowadzi do silnych podziałów. Jego zdaniem, każdy kandydat na prezydenta obiecuje różne rzeczy, co powoduje, że społeczeństwo dzieli się na zwolenników i przeciwników, co tylko pogłębia społeczne napięcia. Janikowski zauważa, jak trudne jest znalezienie wspólnego mianownika wśród wyborców z diametralnie różnymi poglądami.

    Przykłady Politycznego Podziału w Polsce

    Niedawno zakończone wybory prezydenckie dobitnie pokazały, jakie głębokie podziały istnieją w polskim społeczeństwie. Osoby z różnych środowisk, które powinny być zjednoczone w trosce o wspólną przyszłość, coraz częściej konfliktują się na tle politycznym. Guzowska, Qczaj i Janikowski, mimo swoich sukcesów w dziedzinie sportu i innych dziedzinach, dostrzegają, że podziały na poziomie społecznym są odbiciem napięć w polityce.

    Każdy z nich zdaje sobie sprawę, że wpływ polityki na życie codzienne obywateli jest nie do przecenienia. Iwona Guzowska twierdzi, że aby zmienić sytuację, potrzebne jest podejście polegające na słuchaniu się nawzajem. Kulturalny dialog jest kluczem do budowania mostów, a brak takich rozmów przyczynia się do powstawania rosnących wrogości.

    Z kolei Qczaj zauważa, że w polityce panuje rywalizacja, której celem nie jest rozwój kraju, lecz wyłącznie zdobycie władzy. Taka postawa polityków przekłada się na stosunki międzyludzkie w społeczeństwie, a negatywne emocje przenoszą się do codziennych interakcji. Janikowski, mimo że nie chce ingerować w politykę, dostrzega zjawisko, które wskazuje na ogólną tendencję do rozłamu w polskim społeczeństwie.

    Zakończenie i Zmiana Paradygmatu

    Znane postacie, takie jak Guzowska, Qczaj i Janikowski, wskazują na potrzebę przełamania istniejących podziałów, ale również na konieczność zmiany samej narracji politycznej. Czasami może się wydawać, że to, co dzieje się na najwyższych szczeblach władzy, nie ma bezpośredniego wpływu na życie jednostki. Jednak, z drugiej strony, ich działania kształtują atmosferę w społeczeństwie, w którym żyjemy. Dlatego ważne jest, aby nie tylko politycy, ale i każdy z nas podejmował wysiłki na rzecz budowania lepszego społeczeństwa.

    Wspólne cele, dialog oraz zrozumienie są fundamentami nie tylko udanej polityki, ale i zdrowego społeczeństwa. W obliczu wszelkich trudności, jakie niesie polityka, warto przypominać sobie, jak ważne jest wzajemne szanowanie się i otwartość na różnorodność. Być może przyszłość polityki w Polsce, która obfitować będzie w zmiany, pozwoli na stworzenie przestrzeni, gdzie dyskusja stanie się wartością, a nie polem bitwy. Tylko w ten sposób możemy liczyć na wspólną przyszłość opartą na zaufaniu i wzajemnej pomocy, gdzie każdy głos, niezależnie od poglądów, będzie miał znaczenie.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Nowe standardy dofinansowania posiłków pracowniczych w Polsce – ZUS zatwierdza korzystne zmiany

    Dofinansowanie posiłków pracowniczych: Nowe standardy ZUS w 2023 roku

    W odpowiedzi na postulaty zarówno organizacji pracodawców, jak i związków zawodowych, Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) wprowadził nowy katalog standardów, dotyczący dofinansowania posiłków dla pracowników. Ta zmiana oznacza dla pracodawców znaczne uproszczenie formalności, ponieważ świadczenia żywieniowe mogą być zwolnione z oskładkowania do kwoty 450 zł miesięcznie, pod warunkiem wdrożenia odpowiednich rozwiązań. Dla pracowników to z kolei może stanowić odczuwalne wsparcie domowego budżetu, co w warunkach rosnącej inflacji jest niezwykle cenne.

    Wzrost limitu dofinansowania posiłków

    W wrześniu 2023 roku limit zwolnienia z oskładkowania ZUS dla dofinansowania posiłków wzrósł z 300 do 450 zł miesięcznie. Nowe przepisy umożliwiają pracownikom zakup posiłków nie tylko w punktach gastronomicznych, ale także w sklepach spożywczych. Pomimo entuzjastycznej reakcji rynku pracy, świadczenie nie upowszechniło się na oczekiwaną skalę. Wynika to częściowo z braku jasnych wytycznych dotyczących stosowania nowych przepisów w praktyce oraz z niejednoznacznych interpretacji przepisów przez niektóre firmy.

    Regulacje i wytyczne dla pracodawców

    W odpowiedzi na pojawiające się wątpliwości, przedstawiciele strony społecznej złożyli propozycję wprowadzenia regulaminu, który pracodawcy mogliby wdrożyć oraz oświadczenia od pracowników, że będą przestrzegać jego zasad. Tego typu dokumentacja miałaby być wystarczającym dowodem na prawidłowe korzystanie z kart żywieniowych oraz na zasadność ich zwolnienia z ZUS. Działania te miały na celu uproszczenie procedur oraz zwiększenie bezpieczeństwa finansowego zarówno pracodawców, jak i pracowników.

    Współpraca z organizacjami przedsiębiorców i związków zawodowych

    Dzięki apelom takich organizacji jak Federacja Przedsiębiorców Polskich, Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych, Pracodawcy RP, Forum Związków Zawodowych oraz Konfederacja Lewiatan, ZUS zatwierdził nowe wytyczne związane z dofinansowaniem posiłków. Arkadiusz Rochala, przedstawiciel Pluxee Polska, wyjaśnia, że porozumienie to pozwala zarówno pracownikom, jak i pracodawcom na bezpieczne korzystanie z dofinansowania, poprzez wdrożenie odpowiednich regulaminów oraz stosowanie określonych produktów. Umożliwia to wyłączenie wydatków związanych z dofinansowaniem posiłków ze składki ZUS, co jest istotną zachętą dla firm, a jednocześnie wpływa na optymalizację wydatków.

    Minimalizacja formalności i ułatwienia dla pracowników

    Wprowadzając nowe standardy, ZUS zredukował formalności do minimum, co z pewnością ułatwi życie zarówno pracodawcom, jak i pracownikom. Kluczowym elementem jest konieczność ograniczenia sieci akceptacji do placówek partnerskich oraz wykorzystanie środków wyłącznie na posiłki spełniające określone normy. Warto zaznaczyć, że większość obowiązków administracyjnych została przeniesiona na wydawców oraz dystrybutorów kart, co znacznie ułatwia korzystanie z tego rodzaju świadczeń.

    Przedsiębiorcy oraz pracownicy nie muszą już zbierać i archiwizować paragonów w przypadku korzystania z kart, które honorowane są w sieci kontraktowej punktów gastronomicznych i sklepów spożywczych. Umowy między wydawcą karty a placówkami określają, że środki z karty mogą być wydawane wyłącznie na posiłki, co dodatkowo zabezpiecza prawidłowe wykorzystanie tego rodzaju dofinansowania.

    Korzyści z wprowadzenia nowych standardów

    Eksperci są zgodni, że zatwierdzenie standardów branżowych zmienia sposób, w jaki postrzegane są benefity pracownicze, przyspieszając rozwój rynku dofinansowania posiłków i zachęcając pracodawców do jego wdrożenia. Zdaniem przedstawicieli Pluxee, możliwe oszczędności sięgające nawet 2000 zł rocznie na osobę, wynikające z zwolnienia ze składek ZUS, to wyraźny argument na rzecz wprowadzenia takiego rozwiązania.

    Dbanie o zdrowe nawyki żywieniowe w pracy przekłada się na lepsze samopoczucie pracowników, co w dłuższej perspektywie może skutkować mniejszą liczbą zwolnień. Warto pamiętać, że wciąż wiele osób spożywa w pracy jedynie kanapki, co nie sprzyja ich zdrowiu. Regularne posiłki w ciągu dnia mają znaczenie nie tylko z punktu widzenia kondycji fizycznej, lecz także psychicznej.

    Raport Pluxee „Benefit Trendbook 2025” pokazuje, że aż 88 proc. pracowników uznaje benefity finansowe za kluczowe, a 81 proc. uważa dofinansowanie posiłków za atrakcyjne świadczenie. Niewiele mniej, bo 77 proc., dostrzega rzeczywiste korzyści dla swojego domowego budżetu.

    Przyszłość dofinansowania posiłków w Polsce

    Arkadiusz Rochala, omawiając nowe regulacje, zwraca uwagę na możliwość skorzystania z rozwiązań, które od lat funkcjonują z powodzeniem w krajach Europy Zachodniej i Wschodniej. Cieszy go współpraca strony społecznej oraz ZUS, która uwzględniła pragmatyzm i zagraniczne inspiracje w tworzeniu nowych przepisów. Jako lider rynku, Pluxee oferuje karty zgodne z nowymi wytycznymi, umożliwiając klientom bezpieczne i proste korzystanie z tego świadczenia.

    Podsumowując, nowe regulacje Wprowadzone przez ZUS stanowią istotny krok w kierunku wsparcia pracowników i ułatwienia pracy pracodawcom. Oczekuje się, że dzięki tym zmianom rynek dofinansowania posiłków w Polsce znacznie się rozwinie, co przyniesie korzyści zarówno dla pracodawców, jak i pracowników.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Polska Prezydencja w UE: Stabilność, Bezpieczeństwo i Współpraca Gospodarcza

    Polska Prezydencja: Stabilność i Bezpieczeństwo w Unii Europejskiej

    Wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego podkreśla, jak ważna była polska prezydencja dla stabilności politycznej i ekonomicznej Unii Europejskiej. W trakcie odbywającej się w Warszawie Konferencji Komisji do Spraw Unijnych Parlamentów Unii Europejskiej (COSAC), zauważono znaczące osiągnięcia, zwłaszcza w zakresie obronności. Zbliżające się przewodnictwo Danii, która planuje skoncentrować się na bezpieczeństwie oraz pozyskiwaniu nowych partnerów handlowych, stanowi kontynuację tej polityki.

    Duma z Polskiej Prezydencji

    Esteban González Pons, wiceprzewodniczący PE odpowiedzialny za relacje z parlamentami krajowymi, wyraził ogromną wdzięczność dla polskiego rządu. Jego zdaniem, prezydencja prowadzona przez Polskę okazała się niezwykle udana i efektywna w trudnych czasach. Polska zdołała zapewnić stabilność, co jest kluczowe w obliczu dynamicznych zmian na arenie międzynarodowej, takich jak zmiany w prezydenturze Stanów Zjednoczonych. Pons zaznaczył, że aktualne działania Polski miały na celu nie tylko zaspokojenie potrzeb europejskich, ale także zwiększenie wpływu Unii w obliczu zagrożeń, takich jak potencjalna wojna gospodarcza z USA.

    Bezpieczeństwo i Obrona na Pierwszym Miejscu

    Sven Simon, niemiecki poseł do PE i przewodniczący Komisji Spraw Konstytucyjnych, podkreślił kluczową rolę polskiej prezydencji w kontekście bezpieczeństwa. Tematem przewodnim prezydencji "Bezpieczeństwo, Europo!" doskonale odzwierciedlał aktualne wyzwania, z którymi boryka się kontynent. W ramach prezydencji, Polska skutecznie zorganizowała uzgodnienia legislacyjne, które były zablokowane przez wiele lat, co czyni tę kadencję jedną z najważniejszych w historii UE.

    Podczas polskiej prezydencji podjęto również kroki w kierunku wsparcia Ukrainy w dążeniu do akcesji do Unii Europejskiej, co stanowiło istotny krok w kierunku integracji europejskiej. Równocześnie, kwestie związane z konkurencyjnością oraz wysokością cen konsumpcyjnych, które obciążają obywateli, były na czołowej linii działań legislacyjnych.

    Nowe Perspektywy w Polityce Obronnej

    Na Radzie Europejskiej przywódcy unijni zobowiązali się do formułowania polityki obronnej, która uczyni Europę silniejszą i bardziej suwerenną. Jako wynik polskiej prezydencji, Komisja Europejska opracowała białą księgę na temat gotowości obronnej Europy oraz plan ReArm Europe, który ma na celu mobilizację znacznych funduszy na wzmocnienie obronności, co jest niezbędne wobec wyzwań stawianych przez Rosję. Minister ds. europejskich Adam Szłapka podkreślił, że propozycje dotyczące elastyczności reguł fiskalnych na nowe wydatki w obronności są kluczowe, aby umożliwić państwom członkowskim odpowiednie inwestycje w tej dziedzinie.

    Dialog i Współpraca w Unii Europejskiej

    Realizacja priorytetów polskiej prezydencji była tematem przewodnim obrad COSAC, które miały na celu współpracę między parlamentami państw członkowskich a Parlamentem Europejskim. Sven Simon zaznaczył, jak istotna jest koordynacja działań na poziomie unijnym, szczególnie w kontekście bezpieczeństwa, z uwagi na niepokojącą sytuację w Europie Wschodniej. Współpraca ta jest niezbędna, aby zrozumieć lokalne wyzwania i opracować skuteczną politykę.

    W lipcu przewodnictwo w Radzie UE przejmie Dania, która, według Ponsa, z pewnością skoncentruje się na bezpieczeństwie i nowoczesnych partnerstwach handlowych. Kopenhaga ma szansę kontynuować wysiłki na rzecz bezpieczeństwa, co będzie kluczowe również z perspektywy konkurencyjności Unii, w tym uproszczenia biurokracji.

    Podsumowanie

    Polska prezydencja okazuje się być istotnym momentem w historii Unii Europejskiej, koncentrującym się na bezpieczeństwie i obronności, a także na próbie zintegrowania i wsparcia Ukrainy. Przyszła prezydencja Danii, kontynuując te zarysowane przez Polskę inicjatywy, będzie miała szansę na dalsze umacnianie europejskiej jedności i stabilności. W obliczu licznych wyzwań, jakie niesie współczesny świat, współpraca i koordynacja działań na poziomie unijnym są kluczowe dla przyszłości, jaką Europa chce zbudować.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Piotr Zelt o wynikach wyborów prezydenckich: Głębokie podziały w Polsce i przyszłość kraju

    Jak wyniki wyborów prezydenckich wpłyną na Polskę?

    Wyniki wyborów prezydenckich zaskoczyły wiele osób, a ich interpretacja wzbudza ogromne emocje. W szczególności w kontekście podziałów w społeczeństwie, które wydają się sięgać głęboko, kwestia ta staje się szczególnie istotna. Aktor Piotr Zelt jawnie wyraża swoje rozczarowanie wyborem nowego prezydenta, Karola Nawrockiego, zauważając, że w jego ocenie nigdy nie stanie się on prezydentem wszystkich Polaków. Jego obawy, jak i niepokój o przyszłość kraju, są refleksją na temat tego, co może czekać Polaków w nadchodzących latach.

    Zelt zaznacza, że oddanie głosu to nie tylko przywilej, ale również obowiązek każdego obywatela. Odwiedzenie lokalu wyborczego, które zajmuje zaledwie kilkanaście minut, ma kluczowe znaczenie w kształtowaniu przyszłości państwa. Prezydentura wiąże się z odpowiedzialnością za ważne decyzje dotyczące kierunku rozwoju Polski, co podkreśla, że aktywne uczestnictwo w życiu politycznym jest niezwykle istotne.

    Pęknięcie w społeczeństwie

    W kontekście wyników wyborów przestrzeń publiczna zdominowana jest przez emocje i kontrowersje. Niemal połowa wyborców nie akceptuje zwycięstwa Karola Nawrockiego, twierdząc, że osoba o jego przeszłości nie powinna obejmować tak ważnego stanowiska. Prezydent pełni szereg kluczowych ról – od czuwania nad przestrzeganiem Konstytucji po reprezentowanie Polski na arenie międzynarodowej. Te obowiązki wymagają nie tylko wizji, ale także umiejętności łączenia, a to w dobie obecnych podziałów wydaje się szczególnie trudne.

    Zelt zauważa, że podział w społeczeństwie jest bardzo głęboki, co może prowadzić do dalszych napięć i konfliktów. Przejrzystość i jedność w działaniu wydają się być w tej chwili nieosiągalne. W obliczu tych wyzwań, obawy aktora są zrozumiałe – martwi się nie tylko o swój los, ale przede wszystkim o przyszłość swojego dziecka, które wkrótce wkroczy w dorosłe życie. Jak podkreśla, Polska jest pięknym krajem, ale obecne podziały mogą utrudniać obywatelom cieszenie się pełnią życia w harmonijnej społeczności.

    Wsparcie dla Rafała Trzaskowskiego

    Piotr Zelt, wyraźnie rozczarowany wynikiem wyborów, przyznał, że wspierał Rafała Trzaskowskiego. Różnica w głosach była minimalna – 49,11% dla Trzaskowskiego i 50,89% dla Nawrockiego. Fakt, że zwycięstwo przesądziło zaledwie 369 591 głosów, jeszcze bardziej uwypukla społeczne napięcia. Zelt nie kryje swojego rozczarowania, uważając, że taki wynik nie wróży niczego dobrego dla przyszłości politycznej Polski.

    Podział w społeczeństwie może wręcz się utrwalać, a niewielka przewaga Nawrockiego staje się argumentem dla jego zwolenników o dalszym pogłębianiu tych konfliktów. Aktor zwraca uwagę na dynamikę, z jaką mogą się rozwijać te napięcia, i obawia się, że zwycięska strona nie tylko nie będzie dążyć do pojednania, ale wręcz do jego pogłębienia.

    Podsumowanie refleksji na temat przyszłości

    W rezultacie wyborów prezydenckich Piotr Zelt wyraża obawy o przyszłość Polski. Istnieje poczucie, że jesteśmy społeczeństwem podzielonym na dwa obozy, co może prowadzić do dalszych konfliktów i niemożności budowania wspólnej wizji przyszłości. W obliczu tego rodzaju podziałów, refleksja nad kierunkiem rozwoju kraju staje się kluczowym zagadnieniem, które wymaga zaangażowania zarówno obywateli, jak i polityków. Z jego perspektywy, istotne jest, aby każdy z nas, jako obywatel, przemyślał swoje wartości i przekonania, a następnie aktywnie uczestniczył w życiu publicznym.

    Prezydent, jako osoba pełniąca wysoce odpowiedzialną funkcję, musi zjednoczyć naród, a nie go dzielić. Bez względu na osobiste preferencje polityczne, ważne jest, aby w przyszłości podejmować działania sprzyjające współpracy i dialogowi, które mogą przynieść korzyści nie tylko jednostkom, ale całemu społeczeństwu. Równocześnie zachowanie jedności w czasach kryzysu politycznego i społecznego powinno stać się naszym wspólnym celem. Jak na razie, Polska stoi przed wieloma pytaniami, na które musi znaleźć odpowiedzi, aby zbudować przyszłość opartą na współpracy, zaufaniu i wzajemnym zrozumieniu.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Polska ma szansę stać się liderem sztucznej inteligencji w ciągu trzech lat

    Polska na drodze do lidera w obszarze sztucznej inteligencji

    W ostatnich latach Polska staje się coraz bardziej widoczna na globalnej mapie rozwoju sztucznej inteligencji. Eksperci wskazują, że z odpowiednimi działaniami nasz kraj ma szansę dołączyć do światowych liderów w tej dziedzinie w ciągu zaledwie dwóch lub trzech lat. Kluczowym elementem jest szybkie zainicjowanie konkretnych działań na poziomie państwowym, co wymaga m.in. aktualizacji „Polityki rozwoju sztucznej inteligencji w Polsce” oraz ustanowienia funduszu dedykowanego rozwojowi AI, który na razie pozostaje w sferze planów.

    Specjalistów w Polsce mamy pod dostatkiem. Joanna Szczegielniak, prezeska fundacji Connecting the Future, podkreśla, że polski potencjał wiedzy i umiejętności w obszarze AI jest ogromny. Wartością dodaną są nasze wybitne naukowcy, którzy odnoszą sukcesy na międzynarodowej scenie, a ich powroty do kraju mogłyby znacząco poprawić naszą pozycję w branży.

    Wyzwania i ambicje w rozwoju sztucznej inteligencji w Polsce

    Postępująca cyfryzacja i globalny wyścig technologiczny stawiają przed Polską nowe wyzwania. Ministerstwo Cyfryzacji, dostrzegając rosnącą rolę sztucznej inteligencji w gospodarce, zaprezentowało projekt „Polityki rozwoju sztucznej inteligencji w Polsce do 2030 roku”. Dokument, który podlega konsultacjom publicznym, zakłada, że Polska powinna znaleźć się w czołówce 10-20 najbardziej zaawansowanych państw w rankingu AI do końca tej dekady. Priorytetem jest stworzenie silnego ekosystemu AI, który zintegrowałby naukę, administrację, biznes oraz społeczeństwo obywatelskie.

    Kluczowe aspekty strategii rozwoju AI

    W nowej strategii zwraca się uwagę na znaczenie kompetencji, badań oraz inwestycji w talenty. Wspieranie edukacji i wdrażanie AI w sektorach strategicznych mają przyczynić się do zwiększenia produktywności i powstawania nowych miejsc pracy. Joanna Szczegielniak zaznacza, że Polska odznacza się wysoką jakością kształcenia w naukach ścisłych, co widać w sukcesach naszych uczniów na międzynarodowych olimpiadach.

    Sukcesy polskich zespołów w międzynarodowych zawodach

    Przykładem doskonałości polskiej myśli technologicznej jest drużyna Polska Południe, która zdobyła dwa złote medale na Międzynarodowej Olimpiadzie Sztucznej Inteligencji w Bułgarii w 2024 roku. Drugi zespół, Polska Północ, również odniósł sukcesy, zdobywając medale brązowe. Również polscy matematycy w ostatnich latach zdobywają wysokie lokaty na Międzynarodowej Olimpiadzie Matematycznej, co świadczy o potencjale, jaki drzemie w naszym kraju.

    Potrzeba wsparcia ze strony sektora publicznego

    Aby osiągnąć zamierzony cel i stać się jednym z globalnych graczy w dziedzinie AI, Polska potrzebuje znaczącego wsparcia z sektora publicznego. Rząd powinien być „parasolem” dla rozwoju, oferując różne programy i systemy zachęt, które wspierałyby przedsiębiorstwa oraz instytucje naukowe. Istotna jest również współpraca między sektorem prywatnym a nauką, co mogłoby zintensyfikować rozwój innowacyjnych technologii w Polsce.

    Fundusze na rozwój sztucznej inteligencji

    Pomimo istniejących planów, potrzeba szybkiego uruchomienia funduszu rozwoju sztucznej inteligencji staje się coraz bardziej paląca. W porównaniu do innych krajów, jesteśmy w tyle z finansowaniem projektów AI, co może wpłynąć na naszą konkurencyjność na międzynarodowej scenie. Joanna Szczegielniak podkreśla, że zainwestowanie w AI jest kluczowe, ponieważ daje to Polakom szansę na dynamiczny rozwój w dziedzinie, która kształtuje naszą przyszłość.

    Potencjał sektorów gospodarki w kontekście AI

    Zgodnie z analizami Polskiego Instytutu Ekonomicznego, największy potencjał dla rozwoju AI ujawnia się w sektorze energetyki, e-commerce oraz usług finansowych. W tych obszarach należy szczegółowo opracować polityki sektorowe, które określą potrzeby i wytyczą kierunki do działania w kontekście wdrażania AI. Kluczowe będzie również umożliwienie współdzielenia danych, co ma ogromne znaczenie dla efektywności i innowacyjności w zastosowaniach sztucznej inteligencji.

    Podsumowanie

    Podsumowując, Polska stoi przed szansą, aby nie tylko dostosować się do globalnych trendów, ale stać się ich znaczącym graczem. Kluczowe będzie zainwestowanie w edukację, rozwój kompetencji oraz współpracę między nauką a biznesem. Jeśli podejmiemy właściwe kroki już teraz, możemy stać się liderem w dziedzinie sztucznej inteligencji w nadchodzących latach. Czas na działanie jest teraz – nie możemy pozwolić sobie na czekanie, gdyż świat nieustannie się rozwija i przekształca.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Polska przed wyzwaniem: Recykling opakowań do 2025 roku i system odpowiedzialności producenta

    Zrównoważony rozwój i recykling w Polsce – wyzwania i rozwiązania

    Recykling odpadów opakowaniowych to temat, który w ostatnich latach zyskuje na znaczeniu, szczególnie w kontekście unijnych regulacji nakładających na państwa członkowskie konkretne obowiązki. Zgodnie z dyrektywami Unii Europejskiej, do końca 2025 roku Polska musi osiągnąć poziom recyklingu na poziomie co najmniej 65%. Aby to zrealizować, niezbędne jest wprowadzenie systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP), który miałby zostać zaimplementowany już w 2023 roku. Niestety, wciąż nie znamy szczegółowego kształtu tego systemu.

    Eksperci z zagranicy sugerują, że Polska powinna naśladować praktyki takich krajów jak Czechy, Belgia czy Włochy, które skutecznie wprowadziły elastyczne organizacje odpowiedzialności producenta. W krajach tych istnieje z jednej strony jasno określony model współpracy między producentami, a z drugiej strony – koordynacja działań w zakresie zbierania i przetwarzania odpadów.

    W dobrze zaprojektowanym systemie ROP kluczowym elementem jest współpraca organizacji odpowiedzialności producenta z innymi interesariuszami, takimi jak gminy, firmy zajmujące się gospodarowaniem odpadami oraz podmioty recyklingowe. Współpraca ta ma na celu nie tylko optymalizację procesów, ale także poprawę jakości opakowań. Zbieranie odpowiednich środków od właścicieli marek oraz detalistów jest również niezbędne do finansowania tych działań.

    W krajach takich jak Belgia, Czechy czy Włochy, istnieje jeden podmiot odpowiedzialny za organizację procesu odpadu, co znacznie ułatwia współpracę i koordynację działań. Taki model skutkuje lepszymi wynikami w zakresie recyklingu i zarządzania odpadami, ponieważ w sytuacji istnienia wielu organizacji potrzeba dodatkowych struktur do ich koordynowania.

    Polska, mimo że w 2018 roku przyjęła unijną dyrektywę o rozszerzonej odpowiedzialności producenta, wciąż nie powiodła się w wdrażaniu ROP. Prace nad tym systemem są w toku, a z opublikowanego projektu ustawy o opakowaniach wynika, że Ministerstwo Klimatu i Środowiska zamierza zlecić realizację obowiązków organizacji odpowiedzialności producenta Narodowemu Funduszowi Ochrony Środowiska. Krytycy tego rozwiązania podkreślają, że zminimalizuje ono rolę producentów do wkładów finansowych, co w dłuższej perspektywie wpłynie negatywnie na efektywność systemu.

    Z perspektywy eksperta EXPRA, Polska powinna kierować się przykładami europejskich liderów. Wskazują na to także dane zawarte w raporcie „Modele systemów rozszerzonej odpowiedzialności producenta w wybranych państwach Unii Europejskiej”, które ukazują, że Belgia posiada jeden z najbardziej efektywnych systemów ROP, co przekłada się na wysokie wskaźniki zbiórki odpadów.

    Systemy ROP w Czechach i Belgii opierają się na mniejszej centralizacji, gdzie organizacja odpowiedzialności producenta współpracuje z gminami i sektorem gospodarowania odpadami, co zapewnia dostęp do najnowszych technologii oraz efektywność działań. W przeciwieństwie do Węgier, które borykają się z problemem centralizacji i wysokimi kosztami dla przedsiębiorców, Belgia wdrożyła system, który umożliwia większą decentralizację i lepsze wykorzystanie funduszy.

    Wdrożenie skutecznego systemu wymagać będzie nowych przepisów, które zmotywują sprzedawców i producentów do aktywnego uczestnictwa w systemie odpowiedzialności producenta. Kluczowym jest również, aby formy organizacji były elastyczne i mogły szybko reagować na zmieniające się przepisy oraz dynamikę rynku surowców wtórnych.

    Czeski model ROP opiera się na konkurencji na rynku zbierania odpadów, co pozwala na lepsze dostosowywanie się do realiów rynkowych. Gminy ogłaszają przetargi na usługi, a rolą organizacji odpowiedzialności producenta jest zapewnienie, że wszystkie podmioty w łańcuchu wartości są odpowiednio finansowane, co przekłada się na efektywność systemu recyklingu.

    Analiza przedstawiona przez Marka Klimka podkreśla, że w czeskim systemie odpowiedzialności producenta klienci wpłacają opłaty zależne od rodzaju i ilości wprowadzanych opakowań. W ten sposób EKO-KOM, czeska organizacja odzysku, przeznacza znaczną część środków na działania związane z zarządzaniem odpadami oraz wsparciem procesów recyklingu. Wysoka efektywność czeskiego systemu, z wskaźnikiem zbiórki odpadów wynoszącym ponad 79% w 2019 roku, pokazuje, jak skuteczna może być dobra organizacja i współpraca między wszystkimi branżami.

    W końcu, skuteczna komunikacja jest kluczowym elementem w budowaniu zaufania do systemu. Przedstawiciele czeskiego EKO-KOM podkreślają znaczenie transparentnych działań oraz utrzymywania zaufania wśród gmin i firm zajmujących się gospodarowaniem odpadami, co jest niezbędne do utrzymania efektywności całego systemu. To zaufanie przekłada się bezpośrednio na długofalową współpracę i rozwój skutecznych modeli recyklingu w Polsce.

    Polska posiada możliwość nauki z doświadczeń krajów europejskich, co może przyczynić się do budowy bardziej zrównoważonego i efektywnego systemu gospodarki odpadami. Niezależnie od tego, na jakim etapie znajdujemy się obecnie, nadrzędnym celem powinien być rozwój systemu, który nie tylko spełni unijne normy, ale także przyczyni się do ochrony środowiska i zdrowia publicznego.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Jak branża modowa w Polsce przechodzi na ekologiczne opakowania: Wzrost użycia plastiku w e-commerce i odpowiedzialne alternatywy

    E-commerce modowy a plastikowe opakowania: Trendy i wyzwania

    W dzisiejszych czasach, rozwój e-commerce w branży modowej jest dynamiczny, a wraz z nim rośnie zapotrzebowanie na opakowania. Niestety, znaczna ich część wciąż wykonana jest z plastiku, co staje się poważnym problemem ekologicznym. Badania przeprowadzone na zlecenie DS Smith wskazują, że do 2030 roku w Polsce e-sprzedawcy wykorzystają aż 147 milionów plastikowych opakowań. Zjawisko to zyskuje na znaczeniu, ponieważ polscy konsumenci coraz częściej dostrzegają negatywne konsekwencje związane z używaniem plastiku.

    Wzrost użycia plastikowych opakowań w Polsce

    Zgodnie z danymi, Polska szybko staje się liderem w europejskim rynku plastikowych toreb dostawczych. Choć Wielka Brytania pozostaje największym rynkiem, w Polsce zauważalny jest najszybszy wzrost ich użycia. W zeszłym roku polscy e-sprzedawcy mody dostarczyli 16 milionów plastikowych toreb, a prognozy na przyszłość nie wyglądają optymistycznie. Przewiduje się, że liczba używanych toreb wzrośnie i do 2030 roku ulegnie podwojeniu. Michał Zawistowski, dyrektor zarządzający DS Smith Polska, zaznacza, że Polska znajduje się na niechlubnej pozycji, a perspektywy na przyszłość również nie są obiecujące.

    Recykling i plastikowe odpady

    Warto także zwrócić uwagę na fakt, że zaledwie 6% plastikowych toreb, które trafiają do polskich konsumentów, jest poddawanych recyklingowi. Oznacza to, że przy rosnącym zużyciu, tak duża ilość odpadów w praktyce ląduje na wysypiskach lub w piecach przetwarzających odpady. W roku ubiegłym około 15 milionów torebek stało się odpadami. Działania wprowadzające opłaty recyklingowe w sklepach stacjonarnych pomogły obniżyć zużycie plastikowych torb w handlu stacjonarnym, ale brak takich regulacji dla e-commerce sprzyja wzrostowi ilości odpadów.

    Odpowiedzialność marek

    Odpowiedzialność za zmiany w zakresie użycia opakowań nie powinna spadać wyłącznie na barki konsumentów. Ważne jest, aby marki dostrzegły konieczność wprowadzenia bardziej ekologicznych rozwiązań. Agnieszka Wąsowska-Telęga, członkini zarządu Fashion Revolution Polska, podkreśla, że handel online generuje o wiele większe zapotrzebowanie na materiały opakowaniowe. Kluczowe jest więc, aby sklepy oferowały odpowiedzialne formy opakowań, takie jak kartonowe pudełka czy zmniejszone zabezpieczenia. Istotną kwestią jest również dążenie do opakowań wielorazowego użytku.

    Trendy w zrównoważonym rozwoju opakowań

    Wśród badanych krajów, Niemcy mają największy udział dostaw modowych w oparciu o opakowania z włókien, jak papier i tektura, osiągając imponujący wskaźnik na poziomie 10%. Polska i Hiszpania, zaledwie na poziomie 2%, mają jeszcze wiele do nadrobienia. Niemniej jednak, wiele marek zaczyna wprowadzać zmiany, co daje nadzieję na poprawę sytuacji. Mikroskalowe zmiany w polityce dotyczącej opakowań mogą prowadzić do znacznych wzrostów w tej dziedzinie.

    Zmiany regulacyjne i wymogi rynku

    Przepisy unijne stają się coraz bardziej restrykcyjne w zakresie ochrony środowiska. Rozporządzenie PPWR oraz obowiązek składania raportów do Bazy Danych o Produktach i Opakowaniach stają się coraz bardziej istotne dla producentów. Zmiany te są konieczne, aby zrozumieć skalę problemu i móc skutecznie przeciwdziałać negatywnym skutkom wpływu działalności człowieka na środowisko.

    Preferencje konsumentów a ekologia

    Z badań wynika, że połowa Europejczyków odczuwa wyrzuty sumienia z powodu plastiku, który towarzyszy ich zakupom online. Co więcej, 70% konsumentów uważa, że plastikowe torby powinny być wycofywane, jeśli istnieją alternatywy, takie jak papier czy karton. Polacy coraz częściej są skłonni wybierać sklepy, które oferują opakowania nadające się do recyklingu.

    Przykłady działań proekologicznych

    Znakomitym przykładem zrównoważonego podejścia do opakowań jest firma Amazon, która planuje zainwestować przeszło 700 milionów euro w modernizację technologii w stacjach dostawczych w Europie. Dzięki wdrożonym zmianom, firma jest w stanie uniknąć użycia miliardów jednorazowych plastikowych toreb. Umożliwia to nie tylko ochronę środowiska, ale także zwiększenie efektywności operacyjnej.

    Podsumowanie

    Zmiany w sposobie pakowania i dostarczania towarów w branży modowej są nieuniknione i konieczne. Z uwagi na rosnące zainteresowanie zrównoważonym rozwojem oraz ekologicznie przyjaznymi rozwiązaniami, kluczową kwestią jest odpowiedzialność marek, które muszą dostosować się do oczekiwań konsumentów. W ten sposób możliwe będzie zmniejszenie negatywnego wpływu branży modowej na środowisko naturalne, co w dłuższej perspektywie przyniesie korzyści zarówno dla rynku, jak i przyszłych pokoleń.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Rozwój infrastruktury ładowania samochodów elektrycznych w Polsce: statystyki i prognozy

    Rozwój infrastruktury ładowania samochodów elektrycznych w Polsce: Przegląd i prognozy

    Polska znajduje się na progu dynamicznego rozwoju elektromobilności, a liczba punktów ładowania samochodów elektrycznych, która wynosi obecnie około 10 tysięcy, rośnie w zastraszającym tempie. Warto zauważyć, że wzrost ten osiąga poziom około 50% rocznie. Przez długi czas dynamika rozwoju infrastruktury była szybsza niż sama sprzedaż samochodów elektrycznych, która w ubiegłym roku spadła z powodu zawieszenia rządowych dopłat do zakupu elektryków. Jednak pierwszy kwartał tego roku przyniósł optymistyczne dane, z 22% wzrostem rejestracji elektryków w skali rocznej, a kwiecień prawdopodobnie wskaże już wzrost na poziomie 100%.

    Prognozy wskazują, że na koniec 2024 roku liczba miejsc, w których można naładować samochód elektryczny, wyniesie około 10,6 tysiąca. Z analizy InsightOut Lab, przygotowanej na zlecenie Volkswagena, wynika, że w ciągu ostatnich pięciu lat liczba ta zwiększyła się dziewięciokrotnie. Raport „Polish EV Outlook Index” wskazuje, że do końca kwietnia na rynku było ponad 9,5 tysiąca ogólnodostępnych punktów ładowania, z czego blisko 3 tysiące stanowiły punkty szybkiego ładowania, co oznacza wzrost o 62% r/r. Mimo to 68% rynku to punkty ładowania prądem przemiennym (AC) o mocy do 22 kW, które także wzrosły o 35%.

    Rafał Czyżewski, prezes GreenWay Polska, podkreśla, że wskaźniki dotyczące liczby punktów ładowania w przeliczeniu na liczbę samochodów elektrycznych w Polsce są porównywalne z wynikami innych krajów europejskich, chociaż w przypadku punktów szybkiego ładowania, Polska pozostaje w tyle. Z wyjaśnieniem, że jako kraj z rozbudowaną siecią dróg i autostrad, powinniśmy zainwestować w rozwój floty pojazdów elektrycznych, aby jeszcze bardziej zwiększyć liczbę punktów ładowania.

    Wzrost liczby samochodów elektrycznych

    Według raportu PEVO Index, na koniec kwietnia br. po polskich drogach poruszało się już ponad 90,7 tysiąca całkowicie elektrycznych samochodów osobowych i użytkowych (BEV). W pierwszym kwartale 2024 roku ich liczba wzrosła o 22% w porównaniu do ubiegłego roku, a dynamika wzrostu w kwietniu przekroczyła 100%. Udział BEV w rynku nowych samochodów osobowych wyniósł w tym okresie rekordowe 5,4%. Wzmożona sprzedaż samochodów elektrycznych może być wspierana przez uruchomiony na początku lutego program dopłat NaszEauto, który ma zrekompensować stagnację rynku spowodowaną wygaszeniem programu Mój Elektryk.

    Eksperci Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) wskazują, że mimo wzrostu, dynamika jest wciąż niewystarczająca w porównaniu z innymi krajami europejskimi. Sytuacja na rynku aut elektrycznych jest ściśle związana z tempem rozbudowy infrastruktury ładowania, co stanowi istotny aspekt dla przyszłości elektromobilności w Polsce.

    Wyzwania rozwoju infrastruktury

    Rafał Czyżewski wskazuje, że miniony rok był trudny, gdyż przyrost liczby samochodów był niewielki. Wzywa do zaangażowania inwestorów w rozwój rynku, aby osiągnąć długoterminowe korzyści. Bez wzrostu liczby samochodów elektrycznych trudno będzie myśleć o rentowności inwestycji związanych z budową stacji ładowania.

    Kolejnym istotnym aspektem jest możliwość podłączenia infrastruktury ładowania do sieci dystrybucyjnej. Obecnie inwestorzy napotykają długie terminy oczekiwania na przyłączenia oraz niejasne procedury administracyjne. W różnych częściach Polski urzędy nadzoru budowlanego interpretują przepisy w sposób, który może wydłużać czas realizacji projektów, co znacząco utrudnia rozwój sektora elektromobilności.

    Koszty energii i ich wpływ na elektromobilność

    Koszty energii elektrycznej w Polsce, niestety, należą do jednych z najwyższych w Europie, co wpływa na opłacalność użytkowania samochodów elektrycznych w porównaniu do pojazdów spalinowych. Badania wskazują, że dla 57% właścicieli elektryków cena za kWh ma kluczowe znaczenie podczas wyboru punktów ładowania.

    Wysokie ceny energii negatywnie wpływają na rozwój elektromobilności, a także na opłacalność inwestycji w infrastrukturę. W przypadku szybkich ładowarek, które są niezbędne do pokonywania dłuższych dystansów, łączny koszt utrzymania stacji ładowania obejmuje nie tylko koszt energii, ale także serwis, wynajem miejsc parkingowych oraz zakup samych ładowarek. Zrozumienie tych kosztów jest kluczowe dla inwestorów i operatorów stacji ładowania.

    Różnorodność inwestorów w sektorze ładowania

    Na rynku stacji ładowania funkcjonują różne grupy inwestorów. Wśród nich wyróżnia się firmy wyspecjalizowane w budowie stacji ładowania, takie jak GreenWay. Obok nich znajdują się także firmy paliwowe i energetyczne, takie jak Orlen i Tauron, które postrzegają rozwój infrastruktury ładowania jako ważny element swojej strategii na przyszłość. Ostatnio zauważalny jest także wzrost inwestycji ze strony sieci handlowych, takich jak Kaufland czy Lidl, które zainwestowały znaczne zasoby w rozbudowę stacji ładowania.

    Jednak Polska wyróżnia się na tle innych krajów europejskich niskim zaangażowaniem samorządów w rozwój infrastruktury ładowania, co stanowi wyzwanie dla przyszłego rozwoju sektora. Większość wysiłków w zakresie budowy stacji ładowania pochodzi od firm prywatnych oraz częściowo od państwowych spółek paliwowych.

    Podsumowanie

    Rozwój infrastruktury ładowania samochodów elektrycznych w Polsce jest kluczowym elementem dla przyszłości elektromobilności w naszym kraju. Choć tempo wzrostu punktów ładowania jest obiecujące, wciąż borykamy się z wieloma wyzwaniami, takimi jak wysokie koszty energii, niejasne procedury administracyjne oraz nedostateczna liczba samochodów elektrycznych na drogach. Wspólne działania inwestorów, sektora publicznego oraz regulacji prawnych będą miały kluczowe znaczenie dla dalszego rozwoju i popularyzacji pojazdów elektrycznych w Polsce.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

Exit mobile version