Tag: Polska

  • Przyszłość motoryzacji w Europie: Przegląd przepisów dotyczących zakazu sprzedaży aut spalinowych do 2035 roku

    Przyszłość motoryzacji w Europie: Przegląd przepisów dotyczących zakazu sprzedaży aut spalinowych do 2035 roku

    Przyszłość Motoryzacji w Europie: Wyzwania i Możliwości na Rynku Elektrycznych Aut

    W kontekście zmieniających się przepisów dotyczących przyszłości motoryzacji w Europie, szefowa Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, w swoim orędziu o stanie Unii nawiązała do przeglądu regulacji, które mają na celu zakaz sprzedaży samochodów spalinowych do 2035 roku. Podkreśliła jednocześnie, że przyszłość to elektryczność, a Europa musi stać się kluczowym graczem w tej dziedzinie. Polscy europosłowie, w tym Dariusz Joński, zwracają uwagę na sytuację, w której państwa członkowskie Unii Europejskiej inwestują znaczące sumy w zbrojenia i bezpieczeństwo. Twierdzą, że w tym kontekście unijne cele klimatyczne powinny być bardziej elastyczne.

    Motoryzacja, będąca jednym z fundamentów europejskiej gospodarki, ma kluczowe znaczenie dla wielu miejsc pracy. W swojej wypowiedzi von der Leyen zaznaczyła, że wcześniejsze modyfikacje regulacji w kierunku elastyczności przy realizacji celów na 2025 rok okazały się skuteczne. Nowe regulacje przewidują, że od połowy lat 30. wszystkie nowo rejestrowane samochody osobowe i dostawcze muszą być zeroemisyjne, co jest krokiem w stronę ograniczenia emisji CO₂, odpowiadających za około 15 proc. całkowitych gazów cieplarnianych w UE.

    Joński jednak wyraża sceptycyzm wobec tych ambitnych planów, sugerując, że mogą one być nierealne i dyskryminujące dla producentów. W obliczu rosnących wydatków na obronność Polska już teraz przeznacza niemal 5 proc. swojego PKB na zbrojenia, co podnosi koszty realizacji celów klimatycznych zarówno dla producentów, jak i konsumentów.

    W opinii europosła, kluczowe jest połączenie dbałości o klimat z realiami przemysłu. Postuluje, aby zmiany w przepisach były bardziej umiarkowane i nie wiązały się z dużymi kosztami. Warto zauważyć, że branża motoryzacyjna w Europie zatrudnia około 7 milionów osób, a konkurencja ze strony Chin staje się coraz bardziej wyraźna, gdyż chińskie auta elektryczne są tańsze dzięki wsparciu rządowemu.

    Kończąc swoją wypowiedź, Joński wskazuje na konieczność przemyślenia strategii twórczego podejścia w projektowaniu samochodów, aby komponenty mogły być łatwe do ponownego użycia i recyklingu. Zmiany te mają potencjał przynieść korzyści, o ile zostaną starannie przemyślane.

    W obecnej sytuacji badań rynku pokazują, że cena samochodów elektrycznych jest głównym czynnikiem determinującym zakup. Gdyby na rynku pojawiły się tańsze modele, ich dostępność mogłaby znacząco zwiększyć zainteresowanie konsumentów. W odpowiedzi na te potrzeby Europejska Komisja stawia na inicjatywy promujące produkcję małych i przystępnych cenowo elektryków, co wpisuje się w założenia o niezbędności działania na rzecz lokalnej produkcji.

    Cele klimatyczne i plany zakazu aut spalinowych powinny być przedmiotem dalszej dyskusji, a zalecenia dotyczące elastyczności regulacji mogą przynieść korzyści zarówno dla przemysłu, jak i konsumentów. Europejskie Stowarzyszenie Producentów Samochodów (ACEA) zwraca uwagę na potencjał poprawy sytuacji w branży za pomocą strategii handlowych z regionami takimi jak Mercosur, co może pomóc w zwiększeniu eksportu europejskich aut.

    Podsumowując, przyszłość motoryzacji w Europie wymaga przemyślanej strategii łączącej ekologię z realiami rynku, tak aby zaspokoić rosnące potrzeby konsumentów w zakresie tańszych i bardziej ekologicznych rozwiązań.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Wzmocnienie polskiej obrony powietrznej: Eurofighter Typhoon jako kluczowy element w strategii NATO

    Wzmocnienie polskiej obrony powietrznej: Eurofighter Typhoon jako kluczowy element w strategii NATO

    Nie można zbagatelizować znaczenia obrony powietrznej, szczególnie w obliczu współczesnych zagrożeń. Wydarzenia, które miały miejsce w ostatnich tygodniach, unaoczniły, jak kluczowa jest kontrola przestrzeni powietrznej dla bezpieczeństwa państwa. Rosyjskie działania w regionie przyczyniły się do tego, że sojusznicy z NATO postanowili wzmocnić polskie zdolności obronne. Jak zwraca uwagę Costantino Panvini Rosati z firmy Leonardo, istotne jest, aby w tym kontekście nie popełniać błędów. W dobie dynamicznych zmian w polityce międzynarodowej uzyskanie przewagi powietrznej staje się nie tylko priorytetem, ale również niezbędnym krokiem w kierunku podniesienia poziomu obronności kraju.

    Przewaga powietrzna jako fundament bezpieczeństwa

    Rosati zauważa, że kontrola nieba jest kluczowa dla skutecznego zarządzania sytuacjami kryzysowymi na ziemi. Obecne wyzwania przypominają o tym, co miało miejsce przed końcem zimnej wojny. W kontekście rosnącego zagrożenia ze strony Rosji, uniemożliwienie jakichkolwiek naruszeń przestrzeni powietrznej staje się priorytetem.

    Świeże wydarzenia, takie jak incydent z 9 na 10 września, kiedy to aż 19 rosyjskich dronów naruszyło polską przestrzeń powietrzną, najdobitniej to ilustrują. Zestrzelenie tych, które stanowiły bezpośrednie zagrożenie, przez holenderskie myśliwce F-35, potwierdza znaczenie międzynarodowej współpracy w obszarze obronności. Sojusznicy z NATO już zadeklarowali wsparcie, planując patrolować polskie niebo z wykorzystaniem nowoczesnych francuskich Rafale oraz podwajając liczbę niemieckich Eurofighterów.

    Modernizacja Sił Powietrznych – kierunek rozwoju

    W obliczu tych wyzwań, Polska podejmuje kroki ku modernizacji swoich Sił Powietrznych. Zakup 32 samolotów piątej generacji F-35 A ma zrewolucjonizować zdolności obronne kraju. Wprowadzenie ich do służby do stycznia, zgodnie z zapowiedziami prezydenta Karola Nawrockiego, otworzy nowy rozdział w polskiej obronie. Nie zapominając o unowocześnianiu floty F-16, które od 20 lat są kluczowym elementem polskiego nieba, można zauważyć, że cały proces modernizacji jest długofalowym i przemyślanym działaniem.

    Warto zauważyć, że Polska rozważa także zwiększenie liczby myśliwców, w tym możliwe dołączenie do programu Eurofighter Typhoon. Ten zaawansowany samolot, zdolny do wykonywania różnorodnych misji, stanowi znaczący atut w kontekście potencjalnych konfliktów.

    Współpraca międzynarodowa w obszarze obronności

    Podczas gdy Eurofighter Typhoon zyskał uznanie na całym świecie, jego projektowanie z myślą o współpracy z innymi nowoczesnymi systemami, takimi jak F-35, oznacza, że stanowi on doskonałe uzupełnienie floty. Jak podkreśla Rosati, integracja tych dwóch maszyn umożliwi nie tylko skuteczne zabezpieczenie przestrzeni powietrznej, ale również realizację skomplikowanych misji ofensywnych.

    Jednakże kluczową kwestią dla Polski, która planuje zwiększenie zdolności obronnych, są także aspekty logistyczne. Wspomniane problemy związane z koniecznością szybkiego dostarczania części zamiennych w przypadku konfliktu mogą zadecydować o zdolności szybkości reakcji i zdolności do kontynuowania działań obronnych. Bezpośrednia obecność producentów w Polsce oraz ich zaplecze są niezmiernie istotne dla zapewnienia gotowości operacyjnej.

    Nowe technologie w służbie obrony

    Eurofighter Typhoon to nie tylko powietrzny dominator, ale również samolot przystosowany do najnowszych technologii. Dzięki systemowi walki elektronicznej, zdolności ukrywania się przed radarami czy zaawansowanym czujnikom, Eurofighter obiecuje przewagę w coraz bardziej skomplikowanym środowisku wojennym. Nowoczesne pociski, takie jak Meteor, zwiększają jego zdolność do zwalczania celów poza zasięgiem wzroku, co zmienia zasady gry w powietrzu.

    Kiedy rozważamy zmiany w europejskim krajobrazie bezpieczeństwa, niezaprzeczalnie widać, że Polska znajduje się w czołówce państw, które mogą mieć decydujący wpływ na stabilność całego regionu. W miarę jak wschodnia flanka NATO staje się priorytetem, znaleźć się w procesie modernizacji z odpowiadającymi na te zmiany rozwiązaniami będzie kluczowe dla przyszłego bezpieczeństwa Polski i całej Europy.

    Podsumowanie – przyszłość polskiego lotnictwa

    Dołączenie Polski do programu Eurofighter Typhoon to nie tylko kwestia zakupu nowoczesnych samolotów. To przede wszystkim możliwości współpracy i wzmacniania krajowego przemysłu obronnego, co staje się niezbędne w obliczu rosnących napięć. Oparte na lokalnych zasobach i talentach, takie partnerstwo może przynieść znaczne korzyści, zarówno w aspekcie militarnym, jak i gospodarczym.

    Przyszłość obrony powietrznej Polski zależy od podejmowanych teraz decyzji. To moment na wykorzystanie potencjału, jaki daje dostęp do nowoczesnych technologii, i na zapewnienie bezpieczeństwa nie tylko narodowego, ale także regionalnego. Współpraca międzynarodowa, silne zdolności obronne i innowacyjność w przemysłach zbrojeniowych mogą stać się gwarancją stabilności w szybko zmieniającym się świecie. Polska ma szansę stać się liderem w budowie nowoczesnych sił powietrznych w Europie, co w obliczu obecnych zagrożeń staje się nie tylko potrzebą, ale i obowiązkiem.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Profilaktyka raka piersi: Jak młodzi ludzie mogą zadbać o swoje zdrowie?

    Profilaktyka raka piersi: Jak młodzi ludzie mogą zadbać o swoje zdrowie?

    Znaczenie profilaktyki zdrowotnej wśród młodych kobiet

    W dzisiejszych czasach zdrowie stało się jednym z najważniejszych tematów, zwłaszcza w kontekście profilaktyki. Coraz więcej osób, zwłaszcza młodych kobiet, zdaje sobie sprawę, jak istotne jest regularne przeprowadzanie badań kontrolnych. Sylwia Butor, znana influencerka, zwraca uwagę, że wielu młodych ludzi ignoruje potrzebę badań profilaktycznych, traktując je jako zbędną formalność. Często przebudzenie przychodzi dopiero w momencie, gdy ktoś z bliskich zmaga się z poważną chorobą. Właśnie wtedy obawy o zdrowie własne i najbliższych mobilizują do działania. Butor podkreśla, że kluczowe jest edukowanie młodych ludzi na temat znaczenia regularnych badań, by nie czekali na alarmujące sygnały.

    Z raportu „Polki a profilaktyka raka piersi” wynika, że 20% Polek nie szuka informacji na temat swojej profilaktyki zdrowotnej. W szczególności zatrważające są dane dotyczące młodszych kobiet w wieku 20–24 lata, z których aż 46% nie przeprowadza samobadania piersi, a 61% nie skorzystało z USG, mimo refundacji tego badania przez NFZ. To ogromny problem, który na pewno wymaga działań edukacyjnych, aby zwiększyć świadomość wśród młodych kobiet.

    Warto zauważyć, że w dzisiejszym świecie, gdzie dostęp do informacji jest na wyciągnięcie ręki, młode osoby często wierzą, że brak objawów oznacza brak zagrożenia. Sylwia Butor podkreśla, że w młodości można czuć się nieśmiertelnym, co prowadzi do ludzkiej niedbałości. Przykłady bliskich, którzy musieli zmierzyć się z chorobami onkologicznymi, są najczęściej bodźcem do przeprowadzenia badań. To, co trzeba zmienić, to podejście do profilaktyki zdrowotnej — powinna stać się ona priorytetem, a nie opcją do rozważenia w obliczu zagrożenia.

    W erze mediów społecznościowych, które odgrywają ogromną rolę w komunikacji i informowaniu społeczeństwa, istnieją nieograniczone możliwości dotarcia do młodych ludzi. Butor wskazuje na ogromny potencjał, jaki niosą social media w kształtowaniu postaw prozdrowotnych. To właśnie tam można szerzyć wiedzę na temat profilaktyki, edukując i mobilizując młodzież do regularnych badań. Zmiana myślenia nie wymaga dramatycznych przykładów, a dobrze skonstruowanych kampanii informacyjnych.

    Sylwia Butor wskazuje również na czynniki lękowe, które mogą utrudniać młodym ludziom podjęcie decyzji o badaniach. Strach przed diagnozą potrafi paraliżować, przez co wiele osób unika wizyt lekarskich. Jednak wczesne wykrycie choroby zwiększa szanse na wyleczenie, dlatego warto pokonać obawy i zainwestować w swoje zdrowie. Influencerka apeluje o większą uwagę na własne ciało, zalecając regularne samobadania piersi oraz korzystanie z dostępnych badań, takich jak mammografia czy USG.

    Nie można jednak omijać problemów związanych z dostępnością badań. Aż 27% kobiet przyznaje, że odkłada badania z powodu ich kosztów, gdy brakuje refundacji. Inna grupa kobiet wskazuje na braki w czasach, które mają na zaplanowanie dodatkowych obowiązków, a także na problemy z długimi terminami oczekiwań. Mimo że prywatne badania są szybsze, nie każdy ma możliwość ich finansowania, co może prowadzić do skomplikowanych sytuacji zdrowotnych, w których nie ma prostych rozwiązań.

    Sylwia Butor dzieli się swoimi spostrzeżeniami nad tym, jak należy podejść do profilaktyki, podczas panelu dyskusyjnego organizowanego przez Henkel Polska oraz Fundację OnkoCafe. Celem jest zwiększenie świadomości społecznej na temat zdrowia kobiet. Modelka jest aktywnie zaangażowana w program Różowy Patrol Gliss, który w 2023 roku ma na celu dotarcie z wiedzą oraz wsparciem do kobiet w całej Polsce, eliminując bariery i formalności.

    Rola influencerów, takich jak Butor, w edukacji prozdrowotnej jest nie do przecenienia. To oni mają możliwość, aby docierać do młodych ludzi, kształtując ich postawy wobec zdrowia. Wzmacniając przekaz, który powala przełamać lęki, można osiągnąć korzystne rezultaty w zakresie świadomości zdrowotnej społeczeństwa. Aby odnieść sukces w tej dziedzinie, niezbędne jest połączenie działań indywidualnych, jak samobadania, z edukacją i dostępem do niezbędnych badań. Tylko wtedy profilaktyka stanie się istotnym elementem życia każdej kobiety, a zdrowie będzie traktowane jako priorytet, notabene opisany w wielu rzetelnych raportach dotyczących zdrowia. Dbanie o siebie to nie tylko odpowiedzialność, ale także akt odwagi w walce z chorobami, które mogą pojawić się bez wcześniejszych objawów.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Decyzja Ministra Rolnictwa: Protesty w Sektorze Gospodarstw Rolnych i Zagrożenie Bezpieczeństwa Żywnościowego

    Decyzja Ministra Rolnictwa: Protesty w Sektorze Gospodarstw Rolnych i Zagrożenie Bezpieczeństwa Żywnościowego

    Decyzje Ministerstwa Rolnictwa a przyszłość dużych gospodarstw rolnych w Polsce

    W dniu 5 września br. minister rolnictwa i rozwoju wsi, Stefan Krajewski, ogłosił decyzję, która wywołała ogromne kontrowersje wśród pracowników oraz przedstawicieli związków zawodowych związanych z sektorem rolniczym. Odwołanie wcześniejszych ustaleń dotyczących Ośrodków Produkcji Rolniczej (OPR) stawia pod znakiem zapytania przyszłość wielu dużych gospodarstw rolnych w Polsce. W związku z tym, na ulicach Warszawy doszło do protestów, w czasie których pracownicy rolnictwa alarmowali o przewidywanych skutkach tej decyzji, takich jak zwolnienia oraz likwidacja stad zwierząt. Ich wnioski są jednoznaczne: zmiany te mogą negatywnie wpłynąć na bezpieczeństwo żywnościowe naszego kraju.

    Zmiany w zarządzaniu majątkiem rolnym

    Decyzja ministra Krajewskiego jest częścią szerszej polityki zagospodarowania ziemi dzierżawionej z zasobów Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR). Już w lipcu, zaraz po objęciu stanowiska, minister zadecydował o wstrzymaniu przetargów na OPR, które miały powstać na dzierżawionych gruntach. Celem OPR-ów, ustanowionych na mocy ustawy z 2019 roku, było ułatwienie przekazywania gospodarstw oraz zapewnienie ciągłości hodowli. OPR-y miały również dawać szansę na zachowanie miejsc pracy w regionach, gdzie dzierżawcy często są jedynymi pracodawcami. Protestujący podkreślają, że rezygnacja z tego modelu jest skrajną nieodpowiedzialnością, której konsekwencje mogą być znaczne.

    Konsekwencje decyzji ministra

    W rozmowie z przedstawicielami mediów, Józef Sykała, pracownik firmy Top Farms, wskazał, że Decyzje Ministerstwa Rolnictwa prowadzą do powrotu gruntów do KOWR, co oznacza, że rolnicy nie mają szans na dalsze gospodarowanie. Istnieje ryzyko, że to rozwiązanie doprowadzi do likwidacji podmiotów, które prosperowały na tych gruntach przez długi czas. Minister Krajewski, zapewniając o chęci zachowania miejsc pracy i hodowli zwierząt, podkreślił potrzebę rozwoju sektora rolniczego. Jednak zdaniem protestujących, brak konkretnego planu działania budzi poważne wątpliwości.

    Problemy związane z bezpieczeństwem żywnościowym

    Decyzje podejmowane na poziomie ministerialnym mają bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo żywnościowe kraju, co podkreślają rolnicy. Zmiany w polityce rolnej mogą prowadzić do spadku produkcji, co z kolei może zagrażać stabilności rynku żywności. Polska, mimo statusu eksporterka netto żywności, staje się coraz bardziej uzależniona od importu niektórych surowców. Redukcja krajowej hodowli oraz produkcji rolniczej z pewnością zwiększy tę zależność.

    Reakcje związków zawodowych

    W odpowiedzi na decyzje ministerstwa, przedstawiciele związków zawodowych podkreślają, że wprowadzenie zmian bez wcześniejszych konsultacji oraz szczegółowego planu działania jest nieodpowiedzialne. Grzegorz Wysocki, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Rolnictwa, zauważa, że jedna decyzja ministra może unieważnić lata negocjacji. Protestujący żądają spełnienia swoich postulatów dotyczących ochrony miejsc pracy oraz zapewnienia ciągłości produkcji.

    Oczekiwania rolników na przyszłość

    Rolnicy wyrażają nadzieję na to, że spółki, które prowadzą działalność na spornych gruntach, przetrwają, co pozwoli zachować istniejące miejsca pracy i hodowle. Wszelkie likwidacje stada bydła mogą bowiem prowadzić do wieloletnich trudności w odbudowie produkcji zwierzęcej. Grzegorz Wysocki zwraca uwagę, że odtworzenie stada wymaga czasu, a decyzje podejmowane teraz mają długofalowe konsekwencje dla całego sektora rolnego.

    Podsumowanie

    W obliczu trwających protestów oraz frustracji wśród rolników, ważne jest, aby władze rządowe jednoznacznie określiły dalsze kroki w zakresie polityki rolnej, aby zapewnić bezpieczeństwo żywnościowe oraz stabilność sektora. Oczekiwania rolników w stosunku do ministerstwa są klarowne: żądają oni przede wszystkim jasnych wytycznych dotyczących przyszłości OPR-ów oraz zabezpieczenia miejsc pracy. Bez tych działań, istnieje ryzyko destabilizacji nie tylko sektora rolnictwa, ale także całej gospodarki kraju.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Wyzwania gospodarcze Europy Środkowo-Wschodniej: Innowacje, AI i transformacja energetyczna

    Wyzwania gospodarcze Europy Środkowo-Wschodniej: Innowacje, AI i transformacja energetyczna

    Rozwój Europejskich Gospodarek: Wyzwania i Szanse dla Regionu Środkowo-Wschodniego

    Europie Środkowo-Wschodniej udało się w ostatnich dwóch dekadach znacząco zbliżyć do rozwiniętych krajów „starej” Unii Europejskiej. Ten imponujący postęp można określić mianem cudu gospodarczego. Niemniej jednak, przed krajami tego regionu stają teraz liczne wyzwania, które będą miały kluczowy wpływ na ich przyszły rozwój. Najważniejsze z nich to transformacja energetyczna, kształtowanie polityki demograficznej oraz umiejętne wdrażanie nowoczesnych technologii, takich jak sztuczna inteligencja. Badania przeprowadzone przez ekonomistów Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie przybliżają trzy możliwe scenariusze dalszego rozwoju gospodarek regionu. Eksperci wskazują, że kluczem do dalszej stabilności i rozwoju jest przezwyciężenie instytucjonalnych barier oraz podniesienie innowacyjności.

    Obecna Sytuacja Gospodarcza Regionu

    Aktualna sytuacja gospodarcza Europy Środkowo-Wschodniej jest zadowalająca, co potwierdzają różnorodne wskaźniki ekonomiczne. Kraje tej części Europy zaczynają doganiać bardziej rozwinięte gospodarki Unii, a dystans między nimi a krajami zachodnimi stopniowo maleje. Jak zaznacza dr hab. Piotr Wachowiak, rektor SGH, nie znajdujemy się w złej sytuacji, mimo że stajemy przed wieloma wyzwaniami.

    Z kolei dr Piotr Maszczyk, kierownik Zakładu Makroekonomii w SGH, przyznaje, że termin „cud gospodarczy” w kontekście Polski i innych krajów regionu jest jak najbardziej uzasadniony. W latach 2004–2024 jedenaście krajów Europy Środkowo-Wschodniej wyróżniło się najwyższym wzrostem PKB w Unii, osiągając średni przyrost na poziomie 3,2% rocznie, co praktycznie trzykrotnie przewyższa dynamikę z krajów „starej” Unii (1,2%).

    Konwergencja i jej Wyzwania

    Warto zwrócić uwagę na znaczące osiągnięcia w zakresie konwergencji dochodowej, które miały miejsce od momentu przystąpienia tych krajów do Unii Europejskiej. Po 21 latach członkostwa, EŚW-11 zdołały zniwelować około 31 punktów procentowych dystansu do UE-15, zdobywając średnio 75,2% poziomu PKB per capita w porównaniu do bardziej rozwiniętych krajów. Największy postęp w tym zakresie odnotowano w Rumunii i Litwie, zaś Polska znalazła się w czołówce, z 30,5 punktami procentowymi więcej. Wzrost ten był w dużej mierze napędzany przez wzrost produktywności czynników wytwórczych, które rosły średnio o 1,4% rocznie, co przyczyniło się do 45% wzrostu PKB.

    Jednak, jak podkreślają ekonomiści, ten model tzw. kapitalizmu patchworkowego, który czerpie z różnych systemów ekonomicznych, osiąga granice swojej efektywności. Dr Maszczyk zaznacza, że dalszy rozwój staje się coraz trudniejszy, a „pułapka średniego rozwoju” staje się coraz bardziej odczuwalna. Aby zrealizować ambitne cele rozwoju, niezbędne będzie wyeliminowanie negatywnych elementów dotychczasowego modelu oraz zwiększenie innowacyjności w regionie.

    Sztuczna Inteligencja jako Katalizator Wzrostu

    W kontekście nowoczesnych technologii, sztuczna inteligencja (AI) jawi się jako potencjalny motor wzrostu, mogący przyczynić się do znaczącego wzrostu PKB w regionie, szacowanego na 90–100 miliardów euro rocznie. W optymistycznym scenariuszu, wzrost ten mógłby sięgnąć nawet 8% PKB rocznie. Jednak Polska i inne kraje regionu stoją w obliczu poważnych wyzwań związanych z wdrażaniem AI oraz zdobywaniem kompetencji cyfrowych. Zaledwie 5,9% polskich firm korzysta z AI, podczas gdy średnia unijna wynosi 13,5%.

    Profesor Wachowiak wskazuje na potrzebę zwiększenia liczby przedsiębiorstw wykorzystujących sztuczną inteligencję, ponieważ może to stanowić klucz do osiągnięcia konkurencyjnej przewagi w przyszłości. Bez wątpienia wzrost innowacyjności jest kluczowy dla osiągnięcia dalszego rozwoju gospodarki.

    Wyzwania Inwestycyjne i Demograficzne

    Ekonomiści zauważają, że rozwój gospodarczy Polski oparty jest w szczególności na konsumpcji. Udział wydatków na badania i rozwój w krajach EŚW-11 wynosi tylko 1,28% PKB, co jest niemal dwukrotnie niższe niż średnia dla UE-15 (2,17%). Bez zwiększenia inwestycji w innowacje, nie będzie możliwe dogonienie starszych krajów Unii, co z kolei ograniczy wzrost wynagrodzeń i wartości dodanej w sektorze przedsiębiorstw.

    Dr Maszczyk podkreśla, że konieczne jest przesunięcie się w kierunku innowacji i badań oraz podnoszenie wartości dodanej w produkcie, aby osiągnąć bardziej zrównoważony rozwój. Współczesna gospodarka wymaga, aby kraje regionu zaczęły produkować nie tylko komponenty, ale także końcowe produkty z własnymi markami, co pozwoli na zwiększenie ich rozpoznawalności na rynku.

    Scenariusze Rozwoju Gospodarek EŚW

    W raporcie SGH przedstawiono trzy scenariusze dalszego rozwoju gospodarczego krajów Europy Środkowo-Wschodniej: bazowy, ostrzegawczy oraz optymistyczny.

    Scenariusz bazowy przewiduje, że tempo konwergencji może się spowolnić, co oznacza, że przez najbliższe 10 lat te kraje nie dogonią unijnej piętnastki. Z kolei w scenariuszu ostrzegawczym może wystąpić spadek średniego poziomu PKB per capita.

    Jednak optymistyczny scenariusz opiera się na założeniu, że kraje w regionie przezwyciężą obecne ograniczenia instytucjonalne. Aby to się jednak ziściło, niezbędne będą większe inwestycje w badania i rozwój. Jeśli tak się stanie, analitycy przewidują, że po upływie dekady zarówno cała grupa EŚW, jak i Polska osiągną poziom PKB per capita zbliżony do krajów zachodnich.

    Transformacja Energetyczna i Polityka Demograficzna

    Przyszłość regionu nie tylko opiera się na innowacjach, lecz także na kluczowych wyzwaniach związanych z transformacją energetyczną oraz demografią. Jak zauważył rektor SGH, konieczne jest dywersyfikowanie źródeł energii, aby obniżyć koszty i zapewnić stabilność. Jednocześnie, polityka demograficzna staje się coraz bardziej istotna, zwłaszcza w kontekście starzejącego się społeczeństwa. Potrzebna jest jasna polityka migracyjna, która pozwoli na przyciąganie wykwalifikowanych pracowników z zagranicy, co jest konieczne dla dalszego rozwoju regionu.

    W przypadku Europy Środkowo-Wschodniej kluczowe wyzwanie tkwi nie tylko w wykorzystaniu zasobów ludzkich, ale także w odpowiednim zarządzaniu gospodarką i innowacjami. W odpowiedzi na te wyzwania trzeba wdrożyć konkretne działania, aby przekształcić potencjał tego regionu w rzeczywiste sukcesy na arenie europejskiej. Tylko w ten sposób Europa Środkowo-Wschodnia ma szansę na pełne wykorzystanie swojego potencjału i przyciągnięcie inwestycji, które będą fundamentem przyszłej stabilności ekonomicznej.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony: wezwanie do wzmocnienia obrony NATO i UE

    Naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony: wezwanie do wzmocnienia obrony NATO i UE

    Naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej: wyzwania dla NATO i UE w obliczu agresji Rosji

    Ostatnie wydarzenia związane z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony ukazują, jak poważne wyzwania stają przed wschodnią flanką NATO oraz Unii Europejskiej. Polscy europosłowie jasno podkreślają, że nasze państwa nie mogą ograniczać się jedynie do politycznej solidarności. Równocześnie konieczne są znaczące inwestycje w obronność, w tym w rozwój systemów obrony powietrznej oraz zwiększenie obecności wojsk sojuszniczych na terenie Polski. Sytuacja ta nabiera dodatkowego znaczenia w kontekście rosnących działań hybrydowych ze strony Rosji. W trakcie niedawnej debaty w Parlamencie Europejskim zwracano również uwagę na potrzebę wprowadzenia nowych sankcji na Rosję.

    W nocy z wtorku na środę polska przestrzeń powietrzna została sforsowana przez 19 rosyjskich dronów, które przyleciały znad Ukrainy i Białorusi. Działania obronne skupiły się na zestrzeleniu tych dronów, które stanowiły bezpośrednie zagrożenie. Debata, która miała miejsce w czwartek podczas sesji w Parlamencie Europejskim, była odpowiedzią na te bezprecedensowe incydenty. Celebrując solidarność państw Unii Europejskiej oraz NATO, zwrócono także uwagę na potrzebę zaostrzenia polityki sankcyjnej wobec Rosji. Polscy europosłowie postulowali całkowite zaprzestanie importu surowców z tego kraju oraz wezwania do wzmożenia wsparcia dla walczącej Ukrainy.

    Solidarność europejska jest niezbędna, ale równocześnie musi przekształcać się w konkretne działania. Krzysztof Hetman, europoseł z Polskiego Stronnictwa Ludowego, podkreślił, że debaty takie jak ta są kluczowe dla przypominania o potrzebie finansowania obronności z budżetu unijnego oraz wspierania przemysłu zbrojeniowego. Inicjatywa SAFE (Supporting Ammunition and Firearms for Europe) ma na celu zapewnienie wsparcia finansowego dla państw członkowskich w tym zakresie. Polsce przysługuje z programu rekordowa kwota 43,7 mld euro z łącznej puli wynoszącej 150 mld euro, co ma umożliwić rodzimej branży zbrojeniowej zwiększenie produkcji kluczowych elementów obronnych.

    Partnerstwo transatlantyckie z USA, w tym współpraca w ramach NATO, stanowi drugi istotny filar budowania bezpieczeństwa Polski. W kontekście incydentów z rosyjskimi dronami, Arkadiusz Mularczyk, europoseł z PiS, zwrócił uwagę na powściągliwość prezydenta USA, Donalda Trumpa, w reagowaniu na te wydarzenia. Chociaż prezydent stara się unikać eskalacji konfliktu z Rosją, jego działania budzą mieszane uczucia wśród polityków europejskich.

    Rosja od lat stosuje różnorodne taktyki hybrydowe, aby destabilizować sytuację w regionie. Cyberataki, kampanie dezinformacyjne oraz sabotowanie infrastruktury krytycznej to tylko niektóre z metod, jakie wykorzystuje. W debatach politycznych zauważa się, że wszelkie działania poniżej progu wojny stają się jednym z największych zagrożeń dla bezpieczeństwa w Europie. W obliczu tego, jednym z kluczowych aspektów jest wzmocnienie wschodniej flanki NATO.

    Zwiększenie obecności wojsk NATO w regionie jest niezbędne dla wzmocnienia strefy odstraszania, przypomina Arkadiusz Mularczyk. W związku z tym, zachowanie gotowości do działania i odpowiednie ćwiczenia militarnie mają fundamentalne znaczenie. Ostatnie manewry na Białorusi, pod nazwą Zapad, ilustrują intencje Rosji i testują reakcję NATO.

    Niepokój o bezpieczeństwo Polski przybiera na sile w obliczu planowanych ćwiczeń, które mogą obejmować symulacje ofensywy wobec Polski i krajów bałtyckich. Krzysztof Hetman podkreślił, że wydarzenia z 10 września, kiedy doszło do naruszenia przestrzeni powietrznej, mogą być traktowane jako element szerszych strategii i testowania reakcji NATO.

    W odpowiedzi na te zagrożenia, rząd Polski podjął decyzję o zamknięciu granicy z Białorusią w związku z nadchodzącymi ćwiczeniami Zapad 2025. Przygotowywane działania mają na celu symulację ataku na przesmyk suwalski, w których weźmie udział ponad 40 tys. żołnierzy. Polska oraz państwa bałtyckie zareagują organizując własne manewry wojskowe, aby zwiększyć bezpieczeństwo w regionie.

    Bezpieczeństwo Polski oraz całej wschodniej flanki NATO w obliczu rosnących zagrożeń ze strony Rosji zależy nie tylko od politycznych decyzji, ale głównie od zdolności do wspólnego działania w ramach sojuszu oraz odpowiedniego finansowania i wsparcia dla lokalnych sił zbrojnych. Wspólne działania oraz odpowiednia strategia obronnościowa mogą w znaczący sposób przyczynić się do stabilizacji sytuacji bezpieczeństwa zarówno w Polsce, jak i w całej Europie.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • „Nowy system kaucyjny w Polsce: wyzwania i korzyści dla recyklingu od 1 października”

    „Nowy system kaucyjny w Polsce: wyzwania i korzyści dla recyklingu od 1 października”

    System kaucyjny w Polsce – rewolucja w gospodarce odpadami

    W Polsce, z dniem 1 października 2023 roku, wchodzi w życie innowacyjny system kaucyjny, który ma zrewolucjonizować podejście do gospodarki odpadami oraz zwiększyć efektywność recyklingu. Jego głównym celem jest zmniejszenie ilości odpadów opakowaniowych trafiających na wysypiska oraz do środowiska. Mimo to, pojawiają się obawy, że nowy system nie przyniesie oczekiwanych rezultatów, a koszt odbioru odpadów dla mieszkańców może wzrosnąć.

    Piotr Okurowski, prezes zarządu Kaucja.pl, zapewnia, że system kaucyjny ma swoje mocne fundamenty i jest odpowiedzią na potrzebę poprawy efektywności zbiórki surowców opakowaniowych. Z jego słów wynika, iż każdy operator systemu bude zmuszony do utworzenia przynajmniej jednego punktu zbiórki w każdej gminie, co ma ułatwić mieszkańcom oddawanie opakowań.

    System kaucyjny ma znacząco podnieść poziom selektywnej zbiórki odpadów, dając dostęp do większej ilości surowców do recyklingu. Z danych wynika, że obecnie poziom osiągany przez systemy komunalne nie przekracza 50%, podczas gdy dobrze funkcjonujące systemy kaucyjne mogą osiągnąć soczyste 70-90%. Takie wskaźniki są zgodne z wymaganiami unijnej dyrektywy, która przewiduje, że do 2025 roku poziom selektywnej zbiórki wyniesie 77%, a w 2029 roku wzrośnie do 90%.

    Dzięki nowemu systemowi, dodatkowe 30% surowców, które obecnie lądują w różnych, nielegalnych miejscach, ma zostać skutecznie zebrane i przekazane do recyklingu. Ekspert podkreśla, że system kaucyjny ma potencjał do znacznego zwiększenia poziomu recyklingu, co jest niezwykle ważne w kontekście zrównoważonego rozwoju i ochrony środowiska.

    Wymogi i odpowiedzialność producentów

    Wprowadzenie systemu kaucyjnego w Polsce opiera się na dyrektywie Parlamentu Europejskiego, która nakłada na państwa członkowskie obowiązek zapewnienia skutecznej selektywnej zbiórki. W ramach zasady rozszerzonej odpowiedzialności producenta, wprowadzający napoje w opakowaniach objętych systemem kaucyjnym będą zobowiązani do finansowania całego procesu zbiórki, transportu oraz obiegu opakowań. To oznacza, że producenci będą odpowiedzialni za pokrycie kosztów związanych z odbiorem i ewidencją kaucji.

    Jednakże, Izba Branży Komunalnej ostrzega, że nowe regulacje mogą wprowadzić istotne zmiany w finansach samorządów oraz przedsiębiorstw komunalnych. Utrata surowców, które dotychczas mogły być sprzedawane do recyklerów, może prowadzić do wzrostu kosztów systemu nawet o 1-2 miliardy złotych rocznie, co w konsekwencji wpłynie na podwyżki opłat dla mieszkańców.

    Praktyczne zmiany i dostępność punktów zbiórki

    System kaucyjny obejmie trzy rodzaje opakowań: plastikowe butelki do 3 litrów, metalowe puszki do 1 litra oraz szklane butelki wielokrotnego użytku do 1,5 litra. Oznakowane będą logotypem systemu kaucyjnego, co ułatwi identyfikację opakowań. Konsumenci będą zobowiązani do wniesienia kaucji przy zakupie napojów w sklepach, a ich odzyskanie będzie możliwe po zwrocie opakowania do punktu zbiórki.

    W całej Polsce planowane jest utworzenie dziesiątek tysięcy punktów zbiórki, co w zasadzie eliminuje przeszkody związane z oddawaniem opakowań. Mimo dodatkowego wysiłku wymagającego od konsumentów, jak chociażby magazynowanie odpadów w domach do momentu ich zwrotu, proces odzyskiwania kaucji ma być prosty i efektywny.

    Przyszłość systemu kaucyjnego

    Z perspektywy długoterminowej, system kaucyjny ma na celu nie tylko zwiększenie efektywności recyklingu, ale także zmianę sposobu postrzegania opakowań. Jak zauważa Okurowski, opakowania nie powinny być traktowane wyłącznie jako odpady, ale jako cenny surowiec, który można ponownie wykorzystać. Operatorzy systemu mają zapewnić odbiór odpadów z punktów zbiórki, a następnie ich transport do zakładów przetwórczych, w celu ponownego wytwarzania materiałów, takich jak granulat, czy rPET – tworzywa pozyskiwanego z odzysku.

    Wśród producentów jest już wielu, którzy korzystają z materiałów pochodzących z recyklingu, co dowodzi, że zmiana w podejściu do odpadów jest możliwa i korzystna zarówno dla środowiska, jak i dla gospodarki.

    Z dniem 1 października 2023 roku system kaucyjny stanie się integralną częścią polskiej gospodarki odpadami. Choć z początku mogą pojawić się wątpliwości co do jego skuteczności, kluczem do sukcesu będzie efektywna współpraca wszystkich uczestników rynku, w tym producentów, samorządów oraz obywateli, którzy będą musieli zmienić swoje nawyki dotyczące zarządzania odpadami. To właśnie taka współpraca ma szansę przyczynić się do poprawy stanu środowiska, recyklingu i zrównoważonego rozwoju, a Polska może stać się wzorem do naśladowania w dziedzinie gospodarowania odpadami na poziomie europejskim.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony – reakcja Unii Europejskiej i NATO

    Naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony – reakcja Unii Europejskiej i NATO

    Naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony – sygnał dla Europy i NATO

    Niedawne naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez kilkanaście rosyjskich dronów stało się głównym tematem debaty w Parlamencie Europejskim w Strasburgu. Wydarzenie to nie tylko wzburzyło europejskich polityków, ale również stało się testem dla organizacji międzynarodowych, takich jak NATO i Unia Europejska. W obliczu tej sytuacji, europosłowie z Polski podkreślają konieczność solidarnych działań ze strony państw członkowskich UE. Adelują oni do natychmiastowej reakcji oraz nałożenia kolejnych sankcji na Rosję, co podkreśla rosnące znaczenie bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej Polski oraz całej wschodniej flanki NATO.

    Dariusz Joński, europoseł z Platformy Obywatelskiej, zauważa, że incydent ten był celową prowokacją, mającą na celu sprawdzenie reakcji nie tylko Polski, ale całej Europy. Jego zdaniem, natychmiastowa reakcja służb i instytucji państwowych pokazuje, że Polska musi być gotowa na takie wyzwania. Kluczową sprawą jest tu przygotowanie na podobne prowokacje z przyszłości. Procedury NATO nakładają obowiązek zgłaszania każdego naruszenia przestrzeni powietrznej, a w akcji uczestniczą również siły szybkiego reagowania.

    Aspekt bezpieczeństwa w Europie stał się nie tylko chłodną kalkulacją polityczną, ale i bezpośrednią odpowiedzią na działania Rosji. Michał Kobosko z Polski 2050 wskazuje na szok, jaki ogarnął nie tylko Polskę, ale i całą Europę. Przekroczenie tej granicy pokazuje, że Rosja i Białoruś prowadzą otwartą agresję zagrażającą krajom znajdującym się na wschodniej flance NATO. Prowokacja ta zyskała na znaczeniu przez udział holenderskich myśliwców F-35, których interwencja została doceniona przez polskich polityków.

    W kontekście tych wydarzeń, przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, podkreśla, że Europa nie może rozwijać swojego potencjału gospodarczego bez zapewnienia bezpieczeństwa swoim obywatelom. Uważa, że reakcja na agresję ze strony Rosji musi być jednoznaczna i zdecydowana, a sytuacja w Polsce stawiana jest na równi z potrzebą dalszych sankcji. Jej apel o wywarcie większej presji na Moskwę i wsparcie Ukrainy stanowi ważny sygnał o jedności w obliczu zagrożeń.

    Politycy wskazują na konieczność wykorzystania zamrożonych aktywów rosyjskich na terenie UE na rzecz dozbrajania Ukrainy, jak i krajów wschodniej flanki, co jest podkreślane przez Adama Bielana z PiS. Wydarzenia na polskim niebie wywołają zmiany w ocenie sytuacji bezpieczeństwa w całej Europie. Zdaniem Michała Kobosko, obecne czasy wymagają od zachodnich polityków nowego podejścia do ochrony przestrzeni powietrznej, a w szczególności nad Ukrainą.

    Adam Bielan podkreśla, że polityka Zielonego Ładu, prowadząca do wysokich cen energii, powinna być ponownie rozważona w kontekście niskiej zbrojności europejskiego przemysłu obronnego. Wyraża przekonanie, że współpraca z USA oraz innymi sojusznikami jest kluczowa dla odbudowy zdolności przemysłowych.

    Program SAFE, obdarzony preferencyjnymi pożyczkami, staje się narzędziem, które ma na celu wsparcie europejskich zdolności obronnych. Komisja Europejska alokuje ogromne fundusze dla Polski, co stanowi historyczny zastrzyk finansowy na uzbrojenie i inne systemy obronne. Wartości te mogą nie tylko poprawić bezpieczeństwo, ale i przyczynić się do rozwoju polskiego przemysłu zbrojeniowego.

    Zdaniem Dariusza Jońskiego, takie inwestycje nie tylko poprawią bezpieczeństwo, ale również stworzą możliwości dla polskich firm zbrojeniowych. Tegoroczne wydarzenia mogą okazać się przełomowe w kontekście przyszłej współpracy międzynarodowej, a konkretne działania mające na celu wsparcie Polski muszą być natychmiastowe i zdecydowane. Organy Unii Europejskiej muszą zrozumieć, że ewolucja zagrożeń wymaga nowoczesnych strategii, które zabezpieczą interesy wszystkich państw członkowskich.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Polska robotyka wojskowa: Nowe bezzałogowe pojazdy lądowe wspierające armię

    Polska robotyka wojskowa: Nowe bezzałogowe pojazdy lądowe wspierające armię

    Bezzałogowe roboty lądowe: kluczowy element nowoczesnej armii

    W dzisiejszym świecie, gdzie technologia dynamicznie ewoluuje, bezzałogowe roboty lądowe stają się nieodłącznym elementem strategii militarnych. Ich rola na współczesnym polu walki znacznie się rozszerza — wspierają żołnierzy nie tylko w ewakuacji rannych czy transporcie amunicji, ale także pełnią funkcje bojowe. Polska, będąca w czołówce innowacji w tej dziedzinie, rozwija własne systemy. Instytut Automatyki i Pomiarów Łukasiewicz – PIAP kładzie nacisk na autonomiczne platformy transportowe, ewakuacyjne oraz bojowe, które mają działać w konkurencji z najlepszymi rozwiązaniami na świecie.

    Robotyzacja pola walki przyspiesza i rozwija się w zastraszającym tempie, co potwierdza Adam Szepczyński, dyrektor marketingu w PIAP. W miarę postępu technologicznego, armie na całym świecie zaczynają polegać na robotach w coraz bardziej wyspecjalizowanych zadaniach.

    Wykorzystanie robotów w działaniach militarnych

    Współczesne armie najczęściej korzystają z robotów w celach saperskich, rozpoznawczych oraz logistycznych. Warto wspomnieć o amerykańskich robotach PackBot oraz TALON, które w konfliktach w Iraku i Afganistanie wykorzystywane były do usuwania pułapek IED, czyli improwizowanych ładunków wybuchowych. Przykładem nowoczesnego zastosowania technologii robotycznej jest estońska platforma THeMIS, która obecnie działa na Ukrainie jako pojazd transportowy i ewakuacyjny, a dzięki nowym modyfikacjom zyskuje również zdolności wspierające ogień.

    Bezzałogowe pojazdy lądowe stają się więc kluczowym elementem działań bojowych. Polski instytut badawczy aktywnie uczestniczy w tym globalnym trendzie, od kilku lat rozwijając własne rozwiązania w tej dziedzinie.

    Innowacyjne roboty w ofercie PIAP

    W ofercie Łukasiewicz – PIAP znajdują się różnorodne roboty, dostosowane do potrzeb różnych jednostek wojskowych. Oferują one wsparcie dla pirotechników, oddziałów taktycznych oraz specjalnych. W ostatnich latach instytut skupił się na opracowywaniu dużych robotów bojowych, które mają wspierać lekką piechotę oraz inne jednostki.

    W centrum uwagi znajduje się robot bojowy PIAP HUNTeR, zaprezentowany na targach MSPO w Kielcach. To niezwykle zaawansowany technologicznie pojazd o masie 4 ton, który może osiągać prędkość do 50 km/h. Dzięki ośmiu kamerom HD oraz systemowi LIDAR, robot ten jest w stanie dokładnie monitorować otoczenie i precyzyjnie mapować teren. HUNTeR został uitgerust z zdalnie sterowanym modułem uzbrojenia, co umożliwia mu zapewnienie wsparcia ogniowego na polu walki.

    Eksperymenty i rozwój

    Robotyzacja i wdrożenie innowacyjnych technologii nie są zadaniami łatwymi. W ramach eksperymentalnej kampanii HEDI OPEX 2025, przeprowadzono testy obu robotów PIAP we Włoszech, co sprawiło, że instytut zyskał szansę na prezentację swoich osiągnięć w kontekście zastosowania robotów bojowych. Zdobyte podczas testów doświadczenie stanowi cenny krok w stronę przyszłej współpracy z międzynarodowymi instytucjami.

    Współpraca z Polską Grupą Zbrojeniową

    Podpisanie umowy o strategii partnerstwa z Polską Grupą Zbrojeniową to kolejny krok w kierunku wzmacniania polskiego przemysłu obronnego. Kooperacja ta ma na celu intensyfikację badań oraz transferu nowoczesnych technologii. Obszary współpracy obejmują rozwój autonomicznych platform lądowych, morskich i powietrznych, co może znacznie podnieść poziom bezpieczeństwa narodowego.

    Autonomia robotów na polu walki

    Sieć Badawcza Łukasiewicz zauważa, że przyszłość należeć będzie do autonomicznych robotów. W kontekście obecnych wydarzeń na Ukrainie, niewątpliwie nasuwa się wniosek, że ilość sprzętu traconego w konfliktach jest na tyle duża, iż nie można polegać wyłącznie na imporcie. Należy rozwijać krajową produkcję, co wiąże się z koniecznością przeprowadzania badań nad działaniem nowych technologii.

    Współczesna inżynieria ma wystarczający potencjał, aby w Polsce wytwarzać prototypy innowacyjnych urządzeń. Łukasiewicz – PIAP ma już na swoim koncie eksport do 28 krajów, w tym do Korei Południowej, Indonezji, Francji czy Rumunii. Potrafią dostarczać nowoczesne rozwiązania, które są poszukiwane na rynkach międzynarodowych.

    Zakończenie i perspektywy

    Obecność Polski w świecie nowoczesnej robotyki wojskowej wskazuje na rosnące znaczenie tego sektora. Zwiększone zainteresowanie technologią robotyczną, a także współprace międzynarodowe, otwierają nowe możliwości dla polskiego przemysłu obronnego. Udział w międzynarodowych targach i eksperymentach, takich jak OPEX, podkreśla rolę, jaką Polska może odgrywać na globalnej arenie militarnej.

    Sukcesy osiągnięte na polu badań nad bezzałogowymi robotami lądowymi pokazują, że możliwe jest stworzenie rozwiązań odpowiadających aktualnym potrzebom bezpieczeństwa. Jak wskazuje Adam Szepczyński, PIAP jest otwarty na współpracę z różnymi partnerami, co może przyczynić się do dalszego rozwoju polskiej robotyki. W miarę jak technologia będzie się rozwijać, tak samo dostosowywać będą się nowe rodzaje sił zbrojnych, co z pewnością wpisany będzie w przyszłość współczesnych armii.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Nowa strategia bp: Powrót do wydobycia ropy i gazu oraz redukcja inwestycji w OZE

    Nowa strategia bp: Powrót do wydobycia ropy i gazu oraz redukcja inwestycji w OZE

    Nowa strategia bp: Zmiana kursu na energię tradycyjną i odnawialną

    Na początku roku 2023 brytyjski koncern BP ogłosił znaczącą zmianę w swojej strategii, która wprowadza nowy rozdział w podejściu do energetyki. W obliczu globalnych zawirowań geopolitycznych i wyzwań związanych z pandemią COVID-19 oraz wojną na Ukrainie, firma zredefiniowała swoje cele, ograniczając inwestycje w odnawialne źródła energii do kwoty od 1,5 do 2 miliardów dolarów rocznie. W tym samym czasie planuje znaczne zwiększenie rocznych wydatków na wydobycie ropy i gazu, które mają wynieść aż 10 miliardów dolarów. Michał Obiegała, nowy prezes bp Polska, podkreśla, że już w pierwszym półroczu realizacji strategii „Reset bp” udało się osiągnąć całkiem przyzwoite wyniki finansowe, które osiągnęły poziom zintegrowanego zysku wynoszącego 2,4 miliarda dolarów. Zmiana ta jest przede wszystkim efektem aktualnych warunków geopolitycznych, które kształtują rynek energetyczny w ostatnich latach.

    W 2020 roku BP wprowadził strategię, która miała na celu intensyfikację działań w zakresie transformacji energetycznej. W wyniku jednakowo dramatycznych wydarzeń, takich jak pandemie i konflikty zbrojne, konieczne stało się dostosowanie jej wymogów oraz strategii realizacji. Obiegała zaznacza, że od 2025 roku koncern wejdzie w nową erę, w ramach której skupi się na optymalizacji działalności, redukcji kosztów oraz powrocie do tradycyjnych źródeł energii. Inwestycje w sektorze upstream, związanym z wydobyciem ropy i gazu, mają wynieść 10 miliardów dolarów rocznie do 2027 roku.

    Zwiększone inwestycje w wydobycie ropy i gazu

    W ramach nowej strategii BP postawił na zwiększenie zainteresowania w produkcji ropy naftowej i gazu. Obiegała zauważył, że produkcja w segmencie upstream przewyższa pierwotne plany, rosnąc o około 3% kwartał do kwartału. To pozwoliło na osiągnięcie w ciągu kilku lat rekordowego wydobycia węglowodorów, które wynosi średnio 2,3 miliona ekwiwalentów baryłek ropy dziennie. Po raz pierwszy od lat koncern zdołał zwiększyć wydobycie, a także może pochwalić się największym odkryciem złóż ropy naftowej w Brazylii od 25 lat.

    Koncentracja na przetwórstwie surowców

    Kolejnym istotnym elementem nowej strategii jest umocnienie działań w obszarze downstream, który obejmuje przetwórstwo surowców. BP stawia w tym kontekście na poprawę wydajności oraz konkurencyjności zakładów rafineryjnych. Jak przyznał prezes, dostępność rafinerii w pierwszej połowie 2025 roku wzrosła o 3% w porównaniu do analogicznego okresu w roku ubiegłym. W ramach przeglądu struktury portfolio koncern postanowił skupić się na zachowaniu jedynie najlepszych i najbardziej zintegrowanych aktywów, co już zaowocowało sprzedażą stacji benzynowych w Holandii i Austrii oraz rafinerii w Gelsenkirchen.

    Navigując w kierunku transformacji energetycznej, BP jednakże nadal planuje selektywne wydatki w tym zakresie, co oznacza, że inwestycje w biogaz, biopaliwa oraz infrastrukturę ładowania pojazdów elektrycznych będą jednym z kluczowych obszarów rozwoju. Obiegała wskazuje na potrzebę pogodzenia krótkoterminowych oczekiwań klientów związanych z dostawami węglowodorów z długoterminowymi celami, które nawiązują do transformacji energetycznej. To stawia pytanie, jak można zintegrować dwa wydające się sprzeczne biznesy.

    Wyzwania i przyszłość

    Jak podkreśla prezes bp Polska, kluczowym wyzwaniem jest osiągnięcie równowagi pomiędzy rentownymi segmentami upstream i downstream, które mogą stać się katalizatorami finansowania inwestycji w transformację energetyczną. Oddział bp w Polsce został wytypowany jako jeden z kluczowych graczy w realizacji globalnej strategii koncernu.

    Dynamika polskiego rynku paliw wydaje się być podobna do innych europejskich rynków, gdzie koncern BP ma swoje przedstawicielstwa. Przemiany, które zaszły w ostatnich latach, nakładają na nowe kierownictwo obowiązek stałej adaptacji do zmieniającej się rzeczywistości oraz nieustannego zarządzania sytuacją kryzysową wywołaną przez zdarzenia geopolityczne.

    Jak zaznacza Obiegała, wpływ pandemii COVID-19 oraz wojny w Ukrainie na rynki energetyczne w Europie był znaczny, co w konsekwencji wpłynęło na działalność BP. W obliczu inflacji oraz rosnących kosztów, koncern będzie musiał skupić się na optymalizacji swojego biznesu, aby każda stacja paliw generowała zyski. Mimo iż transformacja energetyczna jest na horyzoncie, BP planuje również rozwój w segmencie ładowania samochodów elektrycznych oraz rozwój działalności Lightsource BP, spółki koncentrującej się na energii słonecznej.

    W nadchodzących latach BP zamierza wzmocnić swoją pozycję na rynku dostaw węglowodorów, zarówno ropy naftowej, jak i gazu ziemnego, przy jednoczesnym świadomości, że wszystkie podejmowane decyzje muszą być zgodne z rosnącymi oczekiwaniami konsumentów oraz globalnymi trendami w zakresie zrównoważonego rozwoju.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA