Tag: POChP

  • Immunoterapia alergenowa: Skuteczne leczenie alergii u dzieci i dorosłych w Polsce

    Immunoterapia alergenowa: Skuteczne leczenie alergii u dzieci i dorosłych w Polsce

    Immunoterapia alergenowa: Nowoczesne podejście do leczenia alergii

    Immunoterapia alergenowa, zwana również odczulaniem, stanowi jedyną uznaną metodę przyczynowego leczenia alergii, angażującą pacjenta na okres od 3 do 5 lat. Polega ona na systematycznym podawaniu preparatów zawierających alergeny, co może w znaczny sposób przyczynić się do złagodzenia objawów alergicznych oraz zmniejszenia ryzyka rozwoju poważniejszych chorób, takich jak astma oskrzelowa. Również z perspektywy pediatrycznej, jej wczesne wdrożenie cechuje się szczególną skutecznością, dając szansę na uniknięcie poważnych trudności zdrowotnych w przyszłości.

    W Polsce, refundacja immunoterapii dotyczy głównie formy podawanej podskórnie, podczas gdy coraz większe zainteresowanie budzi metoda podjęzykowa. Warto zaznaczyć, że ta doustna forma terapii jest dostępna jedynie dla dzieci i młodzieży w wieku 12-18 lat oraz dorosłych uczulonych na roztocza kurzu domowego. Alergolodzy oraz organizacje pacjenckie wskazują na potrzebę rozszerzenia refundacji o inne alergeny oraz umożliwienia leczenia już od szóstego roku życia.

    Skuteczność terapii i jej dostępność

    Do niedawna w polskiej praktyce medycznej dominowała immunoterapia podskórna. Owocna w wielu przypadkach, jest dopuszczona do stosowania od piątego roku życia. Jednakże, jak podkreśla prof. dr hab. n. med. Karina Jahnz-Różyk, krajowy konsultant ds. alergologii, pacjenci w przedziale wiekowym 6-12 lat nie mają obecnie dostępu do immunoterapii podjęzykowej, co ogranicza ich możliwości leczenia alergicznych nieżytów nosa oraz alergicznej astmy oskrzelowej.

    Status refundacji immunoterapii podjęzykowej u dzieci i młodzieży zmienił się znacząco w lipcu 2023 roku. Wtedy to refundacja tej formy leczenia została wprowadzona dla dzieci i młodzieży, natomiast dla dorosłych przysługuje od stycznia 2023 roku. Mimo pozytywnych zmian, osoby w wieku 6-12 lat wciąż muszą korzystać z podskórnych iniekcji, co wiąże się z wieloma uciążliwościami organizacyjnymi.

    Wyzwania związane z immunoterapią podskórną

    Rodzice dzieci z alergiami często zmagają się z trudnościami w organizacji wizyt leczniczych związanych z podaniem szczepionek podskórnych. Jak zauważa Joanna Zawadzka, prezes Fundacji Centrum Walki z Alergią, dzieci niechętnie poddają się iniekcjom, a długoterminowe leczenie wiąże się z obciążeniem dla rodzin. Rodzice muszą bowiem znaleźć czas na wizyty w ośrodkach zdrowia, co z korespondencyjne efektami chorób alergicznych, staje się przyczyną dodatkowych stresów.

    Marsz alergiczny i jego konsekwencje

    Immunoterapia w młodszym wieku jest kluczowa zbiorowości zjawisku znanemu jako marsz alergiczny. Zwykle rozpoczyna się on już w dzieciństwie, manifestując się uczuleniem na pokarmy, a następnie rozwijając w kierunku nadwrażliwości na alergeny wziewne, takie jak roztocza kurzu domowego czy sierść zwierząt. Pojawiające się w tym czasie objawy atopowego zapalenia skóry mogą prowadzić do dalszych patologii, m.in. alergicznego nieżytu nosa i astmy oskrzelowej.

    Eksperci na konferencji podkreślali, że alergia na roztocza kurzu domowego, w połączeniu z alergicznym nieżytem nosa, stwarza największe ryzyko zachorowania na astmę. Odpowiednie wdrożenie leczenia w jak najszybszym czasie jest kluczowe, aby zapobiec rozwoju tej ciężkiej choroby, której leczenie wiąże się z poważnymi ograniczeniami i kosztami zarówno dla pacjentów, jak i dla systemu ochrony zdrowia.

    Wczesna immunoterapia jako szansa na poprawę jakości życia

    Wczesne zastosowanie immunoterapii staje się nie tylko metodą leczenia alergii, ale również stanowi realną nadzieję na powstrzymanie marszu alergicznego i zapobiegnięcie rozwojowi astmy. Jak wskazuje prof. Karina Jahnz-Różyk, koniecznością jest umożliwienie stosowania odczulania dzieciom już od piątego roku życia. Tylko wtedy można przerwać cykl prowadzący do poważnych schorzeń.

    Z perspektywy pacjentów, brak szybkiej interwencji medycznej pogarsza ich jakość życia. Zwykłe objawy alergiczne, takie jak katar czy swędzenie oczu, potrafią skutecznie obniżyć zdolność koncentracji. U dzieci objawia się to problemami w nauce, a u dorosłych utrudnieniami w wypełnianiu obowiązków zawodowych.

    Podjęzykowa forma immunoterapii

    Z perspektywy całego procesu terapeutycznego, immunoterapia podjęzykowa oferuje większe korzyści. Wiele z procedur związanych z nią można przeprowadzić w domowym zaciszu, co odciąża system ochrony zdrowia i specjalistów, umożliwiając pacjentom wygodne kontynuowanie leczenia.

    Pierwsze podanie substancji odbywa się pod nadzorem specjalisty, który informuje pacjenta o sposobie przyjmowania preparatu. Istotne jest, aby pacjenci wiedzieli, co robić w przypadku wystąpienia działań niepożądanych oraz jak monitorować swoją chorobę w dalszej perspektywie czasowej.

    Bezpieczeństwo immunoterapii podjęzykowej

    Z danych konferencyjnych wynika, że immunoterapia podjęzykowa wiąże się z mniejszym ryzykiem ciężkich reakcji anafilaktycznych w porównaniu do formy podskórnej. Działania te są kluczowe, zwłaszcza w kontekście zapewnienia pacjentom odpowiedniego wsparcia w przypadku wystąpienia nagłych reakcji alergicznych.

    Jednakże wciąż istnieje problem dostępności adrenaliny, preparatu niezbędnego w przypadku anafilaksji. Jak zauważają eksperci, kluczowe dla zdrowia pacjentów jest, aby adrenalina była dostępna na rynku w odpowiednich cenach oraz refundowana.

    Podsumowanie: Wyzwania i nadzieje na przyszłość

    Z danych Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP wynika, że w Polsce około 12 milionów osób zmaga się z chorobami alergicznymi. Mimo, że wiele osób ma kontrolowaną formę astmy, tylko co druga osoba jest świadoma swojego stanu zdrowia.

    W związku z powyższym, niezbędne jest podjęcie odpowiednich działań i wprowadzenie zasadniczych zmian w dostępności immunoterapii alergenowej. Im wcześniej podejmie się leczenie przyczynowe, tym większe są szanse na uniknięcie poważnych problemów zdrowotnych w przyszłości. Wzrost dostępności terapii oraz poprawa ich refundacji może znacząco wpłynąć na jakość życia pacjentów z alergiami w Polsce.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Bezpieczeństwo lekowe w Polsce: Inwestycje w lokalną produkcję leków i innowacyjne technologie

    Bezpieczeństwo lekowe w Polsce: Inwestycje w lokalną produkcję leków i innowacyjne technologie

    Leki w Polsce: Jak zwiększyć suwerenność i bezpieczeństwo farmaceutyczne?

    W Polsce tylko niewielka część leków sprzedawanych na rynku pochodzi z krajowej produkcji, co stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa lekowego. Zaledwie jedna trzecia sprzedawanych w Polsce leków jest wytwarzana na miejscu, podczas gdy średnia w Europie wynosi około 70%. W odpowiedzi na te niepokojące dane, Agencja Badań Medycznych ogłosiła nowy konkurs w ramach Krajowego Planu Odbudowy (KPO), który ma na celu wsparcie innowacyjnych technologii w biomedycynie. W ramach tego konkursu 112 milionów złotych zostanie przydzielonych na realizację 22 projektów, z których jeden koncentruje się na opracowywaniu generycznych leków stosowanych w terapii przewlekłej obturacyjnej choroby płuc (POChP) oraz astmy.

    Z danych przedstawionych przez Sebastiana Szymanka, prezesa spółki Polpharma, wynika, że Narodowy Fundusz Zdrowia w ubiegłym roku zrefundował 416 milionów opakowań leków, z czego jedynie 122 miliony pochodziły z polskich fabryk. Oznacza to, że około 70% leków musimy importować, co jest szczególnie problematyczne w obliczu rosnących wymagań dotyczących zaawansowanej technologii. Szymanek zwraca uwagę na konieczność zaangażowania dużych nakładów inwestycyjnych, które są niezbędne do rozwoju odpowiedniej infrastruktury technologicznej oraz badań nad nowymi produktami farmaceutycznymi.

    Warto odnotować, że wskaźnik suwerenności lekowej Polski nie był dotąd zadowalający – w 2020 roku wynosił zaledwie 0,32, co oznacza, że tylko 32% krajowego zapotrzebowania na leki mogło być pokryte przez lokalną produkcję. W porównaniu do innych krajów europejskich, takich jak Szwajcaria czy Irlandia, które potrafią wytworzyć znacznie więcej leków, Polska wciąż pozostaje w tyle. W krajach takich jak Wielka Brytania, Holandia czy Hiszpania wskaźnik suwerenności wynosi blisko 1, co oznacza, że potrafią one zaspokoić własne potrzeby farmaceutyczne niemal w całości.

    Szymanek podkreśla, że zrozumienie skali uzależnienia od importu leków to dopiero pierwszy krok w stronę poprawy bezpieczeństwa lekowego w Polsce. Kluczowe jest zidentyfikowanie technologii, które powinny być wspierane przez krajowe fundusze, aby zachęcić inwestorów do lokowania kapitału w badania i rozwój oraz produkcję leków w Polsce. W tej chwili realizacja tych celów staje się niezwykle istotna, ponieważ bez krajowej produkcji, przyszłość dostępu pacjentów do terapii staje się niepewna.

    Realizowany przez Agencję Badań Medycznych konkurs na innowacyjne technologie biomedyczne ma na celu nie tylko wzmocnienie krajowego przemysłu farmaceutycznego, ale również wsparcie badań nad nowymi terapiami. Pośród nagrodzonych projektów znajduje się również innowacyjny projekt Polpharmy, który skupia się na opracowywaniu wziewnych leków generycznych dla pacjentów z POChP i astmą. Leki generyczne mogą znacznie zwiększyć dostępność terapii, gdyż często są one znacznie tańsze od produktów oryginalnych.

    Polpharma planuje rozwój dwóch innowacyjnych produktów, które będą stanowić połączenie dwóch różnych substancji czynnych. W chwili obecnej znajdują się one jeszcze w ochronie patentowej, a projekt zakłada stworzenie bioekwiwalentnych inhalatorów oraz stopniowe inwestycje w linie technologiczne, które umożliwią produkcję tych leków w Polsce. Zapisano w projekcie, że po zakończeniu ochrony patentowej w marcu i listopadzie 2029 roku, nowe leki zostaną wprowadzone na rynek, co powinno pozytywnie wpłynąć na dostępność terapii dla pacjentów.

    Uniezależnienie się od importu leków jest kluczowym krokiem w budowaniu suwerenności lekowej Polski. Z danych NFZ wynika, że CO piąta osoba po 40. roku życia choruje na POChP, co przekłada się na około 2 miliony pacjentów, a liczba osób z astmą jest porównywalna. Wzrost popytu na lokalną produkcję leków staje się zatem nie tylko potrzebą rynku, ale także społeczną odpowiedzialnością.

    Przewodniczący europejskiej Komisji Zdrowia Publicznego, Adam Jarubas, również podkreślał, że Unia Europejska musi zminimalizować swoje uzależnienie od importu leków, zwłaszcza substancji czynnych, które są niezbędne do produkcji. W ostatnim czasie wiele krajów wzięło na siebie odpowiedzialność za zwiększenie bezpieczeństwa lekowego, uruchamiając fundusze oraz realizując projekty, które mają chronić lokalne rynki farmaceutyczne. Szymanek zauważa, że Polska powinna czerpać z tych doświadczeń i podjąć działania na rzecz wzmocnienia własnej suwerenności lekowej.

    Pandemia COVID-19 była dla Europy momentem, w którym ujawniła się pełna skalę uzależnienia od importu leków, szczególnie tych produkowanych w Azji. Kryzys pokazał, jak istotne jest posiadanie własnych zasobów farmaceutycznych i jak leki mogą stać się narzędziem strategicznym, także w polityce. W odpowiedzi na wyzwania, jakie niosła ze sobą pandemia, wiele państw postanowiło wprowadzić zakazy eksportowe, co miało na celu ochronę krajowych rynków przed niedoborami.

    Podsumowując, aby Polska mogła stać się samowystarczalna w zakresie produkcji leków, konieczne są wieloletnie inwestycje w technologie, badania oraz rozwój. Wspieranie lokalnych przedsiębiorstw farmaceutycznych i zwiększanie ich konkurencyjności może przynieść korzyści nie tylko pacjentom, ale również całej gospodarce. Tylko poprzez skoncentrowanie się na krajowych projektach i funduszach możemy zbudować stabilny, niezależny system ochrony zdrowia, który zapewni wszystkim obywatelom dostęp do niezbędnych terapii.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA