Tag: ONZ

  • Wpływ uchodźców z Ukrainy na polską gospodarkę w 2024 roku: Analiza PKB i zatrudnienia

    Wpływ uchodźców z Ukrainy na polską gospodarkę w 2024 roku: Analiza PKB i zatrudnienia

    Wpływ Uchodźców z Ukrainy na Polską Gospodarkę w 2024 roku

    W ostatnich latach Polska stała się jednym z najważniejszych punktów na migracyjnej mapie Europy, szczególnie w kontekście uchodźców z Ukrainy. Według analizy Deloitte, przygotowanej dla Agencji ONZ ds. Uchodźców (UNHCR), w 2024 roku uchodźcy z Ukrainy wygenerowali aż 2,7 proc. polskiego PKB. To statystyka, która ukazuje nie tylko skalę migracji, ale również znaczenie, jakie ukraińscy pracownicy mają dla polskiej gospodarki.

    Wzrost zatrudnienia i zapotrzebowanie na pracowników

    Aktualnie 69 proc. dorosłych uchodźców z Ukrainy pracuje lub aktywnie poszukuje zatrudnienia w Polsce. Polskie firmy coraz głośniej mówią o potrzebie zatrudnienia pracowników z zagranicy, co jest szczególnie widoczne w kontekście zmieniającego się rynku pracy oraz rosnącej konkurencji ze strony innych krajów Unii Europejskiej, takich jak Niemcy, które również starają się przyciągnąć uchodźców i migrantów.

    Jak zauważa Rafał Komarewicz, poseł na Sejm RP, obecnie Polacy dążą do lepszego rozwoju zawodowego, co tworzy lukę na rynku pracy, którą możemy wypełnić pracownikami z Ukrainy. Warto zauważyć, że ukraińscy uchodźcy często podejmują pracę w zawodach, których Polacy unikają z różnych powodów, w tym niskiego wynagrodzenia czy braku możliwości awansu.

    Krótkofalowe i długofalowe efekty migracji

    Podczas gdy krótkofalowe efekty migracji mogą być zauważalne już teraz, długofalowy wpływ na polską gospodarkę wymaga jeszcze dalszych badań. Wspomniany raport Deloitte wskazuje, że siedmiu na dziesięciu obywateli Ukrainy jest aktywnych zawodowo, a ich stopa zatrudnienia zbliża się do 75 proc. w porównaniu do Polaków.

    Ekspertka z Konfederacji Lewiatan, Nadia Winiarska, zwraca uwagę na pozytywny wpływ ukraińskich migrantów na polski rynek pracy, wskazując, że ich obecność przyczynia się do zwiększenia wpływów podatkowych oraz składkowych, co korzystnie wpływa na sytuację finansową polskich firm. W 2024 roku uchodźcy z Ukrainy mają odpowiadać za niemal 3 proc. polskiego PKB.

    Wyzwania związane z migracją

    Warto jednak zauważyć, że Polska stoi przed poważnymi wyzwaniami związanymi z integracją migrantów. Zmiany demograficzne, które następują w naszym kraju, oznaczają, że za kilka lat potrzebować będziemy jeszcze większej liczby pracowników z zagranicy niż aktualnie. Badania Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji pokazują, że około 43 proc. uchodźców planuje zostać w Polsce na stałe. Mimo to, tylko co piąty uchodźca oraz co drugi migrant, którzy przybyli przed lutym 2022 roku, deklaruje zamiar dłuższego pobytu.

    Eksperci wskazują na konieczność zachęcania tych pracowników do długotrwałego osiedlenia się w Polsce poprzez oferowanie atrakcyjnych warunków pracy, mieszkań oraz dostępu do edukacji i szkoleń.

    Konkurencja z innymi krajami

    Polska nie tylko boryka się z wewnętrznymi wyzwaniami, ale również musi stawiać czoła konkurencji ze strony innych państw Unii Europejskiej. Jak zaznacza Rafał Komarewicz, fakt, że Polska straciła status kraju najbardziej preferowanego przez uchodźców z Ukrainy na rzecz Niemiec, jest alarmujący. Wskazuje to na konieczność podjęcia działań mających na celu zatrzymanie obywateli Ukrainy oraz atrakcyjne przedstawienie naszej oferty.

    Kalendarium zawiera również ostrzeżenia o możliwych zmianach w przepisach dotyczących legalizacji pobytu Ukraińców. W marcu 2026 roku wygasają obecne przepisy ochrony czasowej, co może pociągnąć za sobą masowe problemy związane z utratą pracy i pobytu przez miliony uchodźców, z których większość jest aktywna zawodowo.

    Konieczność stabilizacji przepisów

    Bardzo ważnym aspektem jest zapewnienie stabilności przepisów i procedur dotyczących legalizacji pobytów oraz pracy, co może wpłynąć na zwiększenie liczby pracowników z Ukrainy. Zgodnie z wynikami badań EWL, miejsca pracy są kluczowym elementem integracji uchodźców, a bardziej elastyczne przepisy mogą sprawić, że lepiej będą się oni integrować z polskim społeczeństwem.

    Eksperci wskazują, że bez szybkiego i przejrzystego trybu legalizacji, Polska może zmagać się z dużą liczbą spraw, a urzędnicy będą przeciążeni.

    Nowe kierunki migracji

    W kontekście demograficznych prognoz, które przewidują spadek liczby osób pracujących w Polsce, eksperci zapowiadają, że Polska będzie potrzebować nie tylko uchodźców z Ukrainy, ale także otwarcia na nowe kierunki migracji. Możliwości te mogą dotyczyć krajów takich jak Uzbekistan, z których można sprowadzić pracowników sprawdzonych przez władze.

    Mimo że władze defensywne wobec migrantów są naturalne w obecnych czasach, kluczowe znaczenie ma otwartość na różnorodność oraz bezpieczeństwo, co może przynieść korzyści w postaci sprawnych pracowników gotowych do podjęcia zatrudnienia w Polsce.

    Podsumowanie

    Uchodźcy z Ukrainy mają znaczący wpływ na polską gospodarkę, a ich obecność staje się coraz bardziej zauważalna. Wzrost zatrudnienia, zwiększone wpływy podatkowe i składkowe to tylko niektóre z korzyści, jakie przynoszą polskiej gospodarce. Główne wyzwania to jednak stabilizacja przepisów migracyjnych oraz konkurencja z innymi krajami. Aby zmaksymalizować pozytywny wpływ migracji, Polska musi zainwestować w integrację uchodźców oraz stworzyć im jak najlepsze warunki do życia i pracy.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Raport WMO: Klimat na skraju przełomu przed COP30

    Raport WMO: Klimat na skraju przełomu przed COP30

    Wzrost temperatury i działania na rzecz klimatu: Przyszłość naszej planety w obliczu COP30

    W obliczu problemów związanych z globalnym ociepleniem, nadchodzący szczyt klimatyczny COP30 w brazylijskim Belém staje się kluczowym momentem w walce z kryzysem klimatycznym. Raport Światowej Organizacji Meteorologicznej (WMO), opublikowany tuż przed tym wydarzeniem, wskazuje na alarmujące tendencje w zmianach klimatycznych. Zgodnie z przewidywaniami, rok 2025 ma szansę być jednym z najcieplejszych w historii pomiarów temperatury. Już w ubiegłym roku stężenie gazów cieplarnianych osiągnęło bezprecedensowe wartości, co rodzi pytanie: jakie konkretne działania podejmą państwa na nadchodzącym szczycie?

    Przemawiając na temat aktualnych wyzwań, Marcin Popkiewicz, fizyk i redaktor portalu Nauka o Klimacie, podkreśla znaczenie raportu WMO, który spełnia rolę mobilizującą nie tylko dla świata nauki, ale przede wszystkim dla polityków, którzy mają odpowiedzialność za wprowadzenie efektywnych rozwiązań. „To nie tylko kwestia osiągnięcia przełomu na szczycie klimatycznym, ale także sygnał dla biznesu, aby dostosował się do regulacji, które prowadzą w stronę efektywnej gospodarki i czystych źródeł energii”, mówi Popkiewicz, zaznaczając, że nadchodzące decyzje mogą mieć długofalowy wpływ na nasze życie i zdrowie.

    Kluczowe dane i wyzwania

    Według raportu WMO „State of the Global Climate Update”, wszystkie kluczowe wskaźniki wskazują na niepokojący trend ocieplenia. Średnia temperatura przy powierzchni ziemi w pierwszej połowie 2025 roku była o około 1,42°C wyższa od wartości sprzed epoki przemysłowej. Rok 2024 został oficjalnie uznany za najcieplejszy w 175-letniej historii pomiarów, co pokazało, że kryzys klimatyczny nie tylko postępuje, ale również staje się coraz bardziej widoczny. Naukowcy WMO podkreślają, że istnieją jeszcze możliwości, aby ograniczyć globalne ocieplenie do 1,5°C do końca stulecia, jednak wymaga to natychmiastowych działań oraz ścisłej współpracy na szczeblu międzynarodowym.

    Przyszłość energii odnawialnej

    Z danych Międzynarodowej Agencji Energii Odnawialnej (IRENA) wynika, że w ubiegłym roku świat dodał 585 GW mocy energetycznej z odnawialnych źródeł, co stanowiło ponad 92% nowych instalacji. Ta imponująca liczba pokazuje wzrost globalnego potencjału do 4448 GW i jest dowodem na to, że transformacja energetyczna nabiera tempa. Jednakże, aby osiągnąć zamierzony cel potrojenia mocy wytwórczych OZE do 2030 roku, roczny przyrost musi wynosić 16,6%. Bez konsekwentnych działań i współpracy międzynarodowej to ambitne zadanie może okazać się nieosiągalne.

    Zmiany w gospodarce i ich implikacje

    Klimatyczne negocjacje, takie jak COP30, stanowią platformę współpracy międzynarodowej, na której narody świata mogą ustalić wspólne działania w celu ochrony środowiska. Marcin Popkiewicz porównuje tę sytuację do mieszkańców jeziora, którzy wspólnie zanieczyszczają wodę. „Każde państwo działa w swoim interesie, ale jednocześnie zanieczyszcza wspólne zasoby. Współpraca w tej dziedzinie jest kluczowa, aby wszyscy zaczęli budować oczyszczalnie, czyli wdrażać polityki ograniczające emisję gazów cieplarnianych” – podkreśla ekspert, wskazując na potrzebę solidarności w walce z kryzysem klimatycznym.

    Cele szczytu klimatycznego COP30

    Sekretarz wykonawczy ONZ ds. zmian klimatu, Simon Stiell, wskazał na trzy kluczowe cele COP30: wzmocnienie globalnego zaangażowania w zakresie współpracy klimatycznej, przyspieszenie implementacji działań w sektorze gospodarczym oraz połączenie działań na rzecz klimatu z poprawą jakości życia ludzi. Współpraca ta ma na celu redukcję zanieczyszczeń, a także oferowanie tańszych i bezpieczniejszych źródeł energii.

    Rola odnawialnych źródeł energii

    Według najnowszych danych IRENA udział energii odnawialnej w globalnym potencjale wytwórczym przekroczył 46%. S uwaga uwagę, że rozwój technologii związanych z fotowoltaiką, bateriami i pojazdami elektrycznymi nie tylko wspiera walkę z kryzysem klimatycznym, ale również wzmacnia gospodarki krajów, które decydują się na tę transformację. „Odchodzenie od paliw kopalnych to nie tylko konieczność ochrony klimatu, ale także strategiczny krok w kierunku zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego i stabilności geopolitycznej” – dodaje Popkiewicz.

    Podsumowanie sytuacji na COP30

    W obliczu narastających wyzwań związanych ze zmianami klimatycznymi Szczyt Klimatyczny COP30 w Belém stanowi fundamentalny moment dla przyszłości naszej planety. Z danych jasno wynika, że bez zdecydowanych działań na szczeblu globalnym może być za późno, aby zapobiec katastrofalnym zmianom. Kluczowe będzie osiągnięcie konsensusu, który zabezpieczy naszą przyszłość, a także konkretne wdrażanie polityk prowadzących do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych. Wspólna odpowiedzialność, determinacja i innowacyjne podejście to fundamenty, na których zbudujemy lepszą przyszłość dla następnych pokoleń.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Ograniczenia w finansowaniu pomocy humanitarnej przez USA: Jak wpływają na dzieci i organizacje takie jak UNICEF

    Ograniczenia w finansowaniu pomocy humanitarnej przez USA: Jak wpływają na dzieci i organizacje takie jak UNICEF

    Ograniczenia w finansowaniu pomocy humanitarnej: Kryzys, który dotyka najmłodszych

    W miarę jak świat staje w obliczu wciąż rosnących wyzwań humanitarnych, zapowiedzi ograniczeń w finansowaniu pomocy przez Stany Zjednoczone stają się źródłem coraz większych zmartwień. Już teraz organizacje humanitarne, takie jak UNICEF, zapowiadają dramatyczny spadek wpływów. W 2025 roku przewidują oni, że ich dochody mogą zmniejszyć się o 20% w porównaniu z rokiem 2024. Ta niepokojąca wiadomość oznacza, że zagrożony jest dostęp do żywności dla około 15 milionów dzieci i ich matek. Kryzys ten, związany z niedoborem funduszy, skłania organizacje do mobilizacji darczyńców indywidualnych i apelowania o regularne wsparcie, nawet w niewielkich kwotach.

    Społeczny efekt cięć finansowania

    Jan Bratkowski, rzecznik prasowy UNICEF Polska, podkreśla, że organizacja zmaga się z poważnymi wyzwaniami związanymi z cięciami budżetowymi. Z każdym dniem staje się coraz bardziej jasne, jak wielką luką w finansowaniu jest to zakażenie, które może poważnie wpływać na pomoc humanitarną. Bez tego wsparcia, sytuacja dzieci w różnych regionach świata, za sprawą licznych konfliktów zbrojnych, kryzysów humanitarnych oraz naturalnych katastrof, będzie się tylko pogarszać. Liczby mówią same za siebie: według analiz przeprowadzonych przez Polski Instytut Spraw Międzynarodowych, w 2025 roku aż 2,1 miliarda ludzi żyje w warunkach kryzysowych, o 500 milionów więcej niż w 2016 roku.

    Globalne wyzwania humanitarne

    Raport Organizacji Narodów Zjednoczonych wskazuje, że w bieżącym roku 305 milionów ludzi potrzebuje pilnej pomocy humanitarnej. W odpowiedzi na te rosnące potrzeby ONZ ogłosiła apel humanitarny na 2025 rok, mający na celu zebranie 47 miliardów dolarów, aby wspomóc 180 milionów osób. Przyznaje jednak, że dotychczasowy apel na 2024 rok został sfinansowany jedynie w 49 procentach, co w obliczu tak dramatycznych potrzeb pokazuje, jak wielka skala wyzwań nadal przed nami stoi.

    Jednocześnie, Stany Zjednoczone, które w 2024 roku pokryły aż 42% wydatków na pomoc humanitarną koordynowaną przez ONZ, już zapowiedziały ograniczenie pomocy zagranicznej. Najbardziej dotknięte są kraje najbiedniejsze, gdzie pomoc humanitarna stanowi znaczny procent PKB. W Somalii czy Sudanie Południowym wsparcie to odpowiedzialne jest za aż 40% PKB tych państw.

    Przyszłość pomocy humanitarnej

    Jak zauważa Bratkowski, każda brakująca złotówka lub dolar w budżetach humanitarnych oznacza, że w przyszłości wydatki na pomoc dzieciom będą jeszcze większe. UNICEF przewiduje, że do 2026 roku dochody organizacji spadną o co najmniej 20% względem poziomu z 2024 roku. To dramatyczne zmniejszenie funduszy prowadzi do tego, że 15 milionów dzieci i matek straci dostęp do pomocy żywnościowej. W regionie Sahelu luka w finansowaniu wynosi obecnie 92%, a w Birmie i Haiti sięga 90%. Takie statystyki mogą nie tylko zniechęcać do działania, ale także zagrażać dzieciom, które znajdują się w strefach konfliktów.

    Skala potrzeb a możliwości działania

    Cięcia w finansowaniu mają poważne konsekwencje nie tylko dla dostępu do żywności, ale również dla programów zdrowotnych i edukacyjnych. Bratkowski mówi, że wiele dzieci straci dostęp do szczepień, czystej wody i usług sanitarnych, co w dłuższej perspektywie wpłynie na ich przyszłość. Potrzeby pomocowe, które obecnie osiągają rekordowe wartości, z roku na rok stają się coraz większe, co powinno zaalarmować nas wszystkich.

    Wśród dzieci, z których niemal jedna piąta żyje w obszarach konfliktowych, blisko 50 milionów zostało już przesiedlonych z tych terenów. To nie tylko liczby – to realne historie, które wymagają naszej interwencji. Dlatego UNICEF Polska, w poszukiwaniu wsparcia finansowego, zainaugurował kampanię „Ja Pomagam”. Ta inicjatywa ma na celu zaangażowanie darczyńców indywidualnych oraz zachęcenie ich do regularnych wpłat.

    Kampania „Ja Pomagam” – wspólny głos wsparcia

    W ramach kampanii „Ja Pomagam”, osoby pragnące udzielić wsparcia mogą na stronie UNICEF Polska zdecydować o wysokości kontrybucji oraz określić, czy będzie to wpłata jednorazowa, czy cykliczna. Takie wsparcie, nawet w najmniejszych kwotach, jest fundamentalne dla długofalowych działań organizacji. Wszyscy pragniemy pomagać, jednak regularne wsparcie ma kluczowe znaczenie w budowaniu skutecznych programów pomocowych, które będę w stanie zaspokoić rosnące potrzeby.

    Bratkowski podkreśla, że Polacy są znani z chęci pomagania, ale skala potrzeb niestety cały czas rośnie. Dlatego organizacja kładzie ogromny nacisk na to, by nie tylko angażować się w momentach kryzysowych, ale także w długim okresie. Nawet jeśli pomoc nie będzie ogromna, kilka złotych dziennie może w znaczący sposób wspierać długofalowe działania, a w perspektywie czasu, przynieść wymierne efekty.

    Ambasadorowie akcji i wsparcie w mediach

    Kampania „Ja Pomagam”, w której uczestniczą znane postacie, takie jak aktor Łukasz Nowicki, dziennikarz Maciej Orłoś oraz czterokrotny mistrz olimpijski Robert Korzeniowski, przyciąga uwagę i mobilizuje społeczeństwo do działania. Współpraca z takimi osobami ma na celu zwiększenie świadomości o potrzebach dzieci na całym świecie oraz zachęcenie innych do aktywnego wspierania inicjatywy.

    Zakończenie – Nasza odpowiedzialność

    Ostatecznie każdy z nas ma rolę do odegrania w zapewnieniu przyszłości dla najmłodszych obywateli świata. W obliczu rosnącego kryzysu humanitarnego nie możemy pozostać obojętni. Regularne wsparcie finansowe dla organizacji jak UNICEF jest nie tylko aktem solidarności, ale także realnym krokiem w kierunku poprawy sytuacji wielu dzieci, którym pomoc jest niezbędna. Może to być nasz wspólny głos w walce z głodem, chorobami czy brakiem dostępu do edukacji. Pamiętajmy więc o tym, że nawet najmniejsze działania mogą zdziałać wielkie rzeczy, a regularne wsparcie jest kluczem do zmiany sytuacji na lepsze.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Postępy w Realizacji Celów Zrównoważonego Rozwoju: Wyzwania i Szanse do 2030 Roku

    Postępy w Realizacji Celów Zrównoważonego Rozwoju: Wyzwania i Szanse do 2030 Roku

    Wyzwania i szanse dla Celów Zrównoważonego Rozwoju do 2030 roku

    W ostatnich latach, mimo znaczących postępów w realizacji Celów Zrównoważonego Rozwoju (SDG), staje się coraz bardziej oczywiste, że tempo zmian jest niewystarczające. Według danych zaprezentowanych w raporcie ONZ, dążenie do osiągnięcia tych ambitnych celów napotyka liczne przeszkody, takie jak eskalacja konfliktów czy zmiany klimatyczne. Wyzwaniem jest również rosnąca nierówność społeczna oraz brak wystarczającego wsparcia finansowego dla inicjatyw, które mogłyby poprawić sytuację w krajach rozwijających się.

    Warto zauważyć, że realizacja Celów Zrównoważonego Rozwoju angażuje nie tylko rządy krajowe, ale także organizacje pozarządowe oraz sektor prywatny. To wielka szansa na międzynarodową współpracę, która może przynieść korzyści społeczeństwom na całym świecie. Jak zauważa Robert Biedroń, poseł do Parlamentu Europejskiego z Nowej Lewicy, istotne jest, aby działania podejmowane były nie tylko na poziomie krajowym, ale również współpracy międzynarodowej.

    Cele Zrównoważonego Rozwoju – klucz do lepszej przyszłości

    Cele Zrównoważonego Rozwoju to najambitniejszy projekt, jaki kiedykolwiek stworzono przez społeczność międzynarodową. Obejmuje on szeroki wachlarz dziedzin, w tym ochronę zdrowia, wzmocnienie pozycji kobiet, walkę ze zmianami klimatycznymi oraz zapewnienie dostępu do wody i żywności. To niezwykle istotne, zważywszy na to, że miliony ludzi wciąż borykają się z brakiem podstawowych zasobów do życia.

    Jednakże, pomimo podjętych działań, tempo postępów w realizacji celów jest niepokojąco wolne. Z danych przedstawionych w raporcie „The Sustainable Development Goals Report 2025” wynika, że tylko 35% celów SDG, dla których dostępne są dane, wskazuje na umiarkowany postęp lub stabilność. W przypadku wielu innych celów widoczny jest regres, co stanowi ogromne wyzwanie dla społeczności międzynarodowej.

    Dostęp do wody – jedno z kluczowych wyzwań

    Cele związane z dostępem do wody pitnej i jej ochroną są niezwykle ważne z perspektywy globalnej. Obecnie na świecie setki milionów ludzi nie mają dostępu do wody pitnej, co ma destrukcyjny wpływ na ich zdrowie i jakość życia. Zgodnie z danymi ONZ, do 2050 roku co czwarta osoba na świecie może żyć w kraju borykającym się z chronicznym deficytem wody pitnej. Dlatego tak ważne jest, aby cel 6, który zakłada zapewnienie powszechnego i sprawiedliwego dostępu do bezpiecznej wody, został zrealizowany do 2030 roku.

    Warto również zwrócić uwagę na sytuację w Polsce, gdzie w niektórych regionach występują problemy z dostępem do wody, co dodatkowo podkreśla potrzebę efektywnej współpracy zarówno na poziomie lokalnym, jak i międzynarodowym. Jak zauważa Robert Biedroń, Parlament Europejski aktywnie dąży do polepszenia tej sytuacji, pracując nad rozwiązaniami, które pozwolą na lepsze zarządzanie wodnymi zasobami.

    Wyzwania związane z finansowaniem i współpracą międzynarodową

    Podczas realizacji Celów Zrównoważonego Rozwoju kluczową kwestią jest także odpowiednie finansowanie. W ostatnich latach wiele krajów, w tym państwa członkowskie Unii Europejskiej, zmaga się z cięciami budżetowymi, co wpływa na ich zdolność do wspierania działań mających na celu osiągnięcie zrównoważonego rozwoju. Bez zdecydowanych inwestycji w edukację, zdrowie, a także ochronę środowiska, świat może napotkać jeszcze większe trudności w osiągnięciu założonych celów.

    W obliczu rosnących wyzwań międzynarodowych, takich jak zmiany klimatyczne, kryzysy zdrowotne czy konflikty zbrojne, współpraca między państwami staje się kluczowym czynnikiem w osiąganiu Celów Zrównoważonego Rozwoju. Jak podkreślają eksperci, wymiana wiedzy oraz doświadczeń pomiędzy krajami powinny być priorytetem, zwłaszcza w kontekście krajów rozwijających się, które często przestarzałe infrastruktury i niedobory finansowe.

    Rola UE w realizacji celów

    Unia Europejska ma znaczącą rolę w koordynowaniu globalnych wysiłków na rzecz zrównoważonego rozwoju. Jej działania obejmują nie tylko wsparcie finansowe dla krajów rozwijających się, ale także promowanie najlepszych praktyk i rozwiązań, które mogą pomóc w realizacji celów SDG na całym świecie. Jak wynika ze sprawozdania Parlamentu Europejskiego, kluczowe jest, aby UE nie tylko promowała współpracę, ale również zobowiązała się do ochrony wspólnych zasobów i dobrobytu obywateli.

    Robert Biedroń zauważa, że wspólne problemy, takie jak susza czy ubóstwo dzieci, wymagają skoordynowanej reakcji i współpracy między krajami. W obliczu kryzysów zdrowotnych oraz ekologicznych, Unia Europejska powinna połączyć siły z innymi regionami, aby skuteczniej przeciwdziałać tym globalnym zagrożeniom.

    Podsumowanie – kierunek na przyszłość

    Patrząc w przyszłość, osiągnięcie Celów Zrównoważonego Rozwoju do 2030 roku wymaga nie tylko zaangażowania ze strony rządów, ale także mobilizacji całej społeczności międzynarodowej. To czas na podjęcie zdecydowanych działań, które będą potrzebne, aby sprostać wyzwaniom XXI wieku. Jak podkreślają eksperci, nie ma alternatywy dla zrównoważonego rozwoju, dlatego tak ważne jest, aby podjąć działania już dziś.

    Zaangażowanie społeczeństw oraz sektorów gospodarki, które mają do odegrania kluczową rolę w tym procesie, może przynieść wymierne korzyści zarówno lokalnie, jak i na poziomie globalnym. Cele Zrównoważonego Rozwoju stanowią fundament dla lepszej przyszłości, a ich realizacja to wspólne zadanie, które leży w interesie nas wszystkich.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • rocznica ludobójstwa w Srebrenicy: Pamięć o ofiarach i lekcje dla społeczności międzynarodowej

    1. rocznica ludobójstwa w Srebrenicy: Pamięć o ofiarach i lekcje dla społeczności międzynarodowej

    30. rocznica ludobójstwa w Srebrenicy: Lekcja dla przyszłości Europy

    W ubiegłym tygodniu miała miejsce ważna rocznica, której znaczenie nie powinno zostać zapomniane. Obchodziliśmy 30. rocznicę tragicznych wydarzeń w Srebrenicy, gdzie w lipcu 1995 roku z rąk serbskich zbrodniarzy zginęło ponad 8 tysięcy bośniackich mężczyzn i chłopców. To dramatyczne wydarzenie stanowi jeden z najbardziej mrocznych rozdziałów współczesnej historii Europy, co zostało podkreślone przez liderów instytucji unijnych. Piotr Müller, europoseł z PiS, zwrócił uwagę, że wspominanie Srebrenicy jest szczególnie ważne w kontekście obecnych konfliktów, w tym agresji Rosji na Ukrainę.

    Wypowiadając się na tematy związane z kryzysem, Müller stwierdził, że to, co miało miejsce na Bałkanach w latach 90., jest smutną lekcją tego, jak społeczność międzynarodowa nie potrafiła odpowiednio zareagować na konflikt w sercu Europy. Warto podkreślić, że Parlament Europejski, podczas ostatniej sesji plenarnej, oddał hołd ofiarom ludobójstwa w Srebrenicy. Wydarzenia te miały miejsce w strefie uznawanej przez ONZ za bezpieczną, której celem była ochrona bośniackich obywateli w trakcie toczącej się wojny domowej. Latem 1995 roku w Srebrenicy miały miejsce masowe morderstwa, a wiele osób wciąż pozostaje niezidentyfikowanych.

    Siły ONZ, które miały chronić cywilów, nie były w stanie stawić oporu serbskim oddziałom dowodzonym przez generała Ratko Mladicia. W wyniku tej bezsilności, setki tysięcy ludzi zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów. Przemówienia przedstawicieli instytucji unijnych, w tym przewodniczącej Parlamentu Europejskiego, Roberty Metsola, i szefowej Komisji Europejskiej, Ursuli von der Leyen, podkreślały potrzebę pamięci o ofiarach oraz prawdy historycznej. Von der Leyen nazwała wydarzenia z 1995 roku jednym z mroczniejszych rozdziałów zbiorowej pamięci Europy, podkreślając wspólną odpowiedzialność społeczności międzynarodowej za niepowstrzymanie ludobójstwa.

    Antonio Costa, przewodniczący Rady Europejskiej, zaznaczył, że Europa nie może znieść negowania ludobójstwa. Każde odmówienie prawdy staje się kolejnym krokiem w kierunku powtórzenia takich tragedii w przyszłości. Müller zauważył, że ważne jest, aby społeczeństwo międzynarodowe nie przymykało oczu na agresję i ludobójstwo, które dzieje się teraz, a pamięć o Srebrenicy powinna służyć jako przestroga, aby uniknąć podobnych błędów w kontekście aktualnej sytuacji na Ukrainie.

    Reakcja społeczności międzynarodowej na konflikt ukraiński pokazuje, że lekcje wyniesione z przeszłości zaczynają być brane pod uwagę, chociaż nie w pełni. Müller wskazał, że istnieje wiele konfliktów, w których podejście międzynarodowe powinno dążyć do ich wygaszania. Każdy konflikt ma swoje unikalne podłoże historyczne i geopolityczne, ale Unia Europejska jako wspólnota winna podejmować działania mające na celu zmniejszenie napięć oraz pomoc cywilom dotkniętym wojną.

    Kiedy przyjrzymy się przeszłości, widzimy, że Międzynarodowy Trybunał Karny dla byłej Jugosławii w Hadze osądził Ratko Mladicia, skazując go za ludobójstwo i inne zbrodnie wojenne, co pokazało, że zbrodniarze mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności. Jednak aktualnie wyzwania związane z wymiarem sprawiedliwości i skutecznością międzynarodowych instytucji budzą wiele kontrowersji. Müller podkreślił, że w ostatnich latach obserwujemy dekompozycję systemów międzynarodowych, co rodzi pytanie o przyszłość sprawiedliwości w kontekście zbrodni wojennych.

    Jednocześnie przywódcy unijni podkreślali, że Unia Europejska stoi na straży przestrzegania praw człowieka i wspiera Bosnę i Hercegowinę w drodze do akcesji. Negocjacje te formalnie rozpoczęły się w marcu 2024 roku, jednak postęp w tym zakresie jest powolny, głównie z powodu głębokiego kryzysu politycznego w kraju. Pamięć o Srebrenicy oraz historia tragedii, która tam miała miejsce, powinna inspirować do starań na rzecz pokoju i stabilności nie tylko w regionie Bałkanów, ale także na całym świecie.

    W obliczu dzisiejszych wyzwań, pamięć o Srebrenicy staje się nie tylko przestrogą, ale także wezwaniem do działania, aby nigdy więcej nie dopuścić do tego rodzaju tragedii. Społeczność międzynarodowa ma obowiązek zabiegać o pokój i podejmować wysiłki na rzecz ochrony ludzkiego życia w każdym zakątku świata.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Rozmowy pokojowe Rosji i Ukrainy: Najważniejsze informacje przed 15 maja

    Rozmowy pokojowe Rosji i Ukrainy: Najważniejsze informacje przed 15 maja

    Putin i Ukraina: Nowa szansa na pokój w Stambule?

    W kontekście trwającego konfliktu zbrojnego pomiędzy Rosją a Ukrainą, najnowsze oświadczenia prezydenta Władimira Putina rzucają nowe światło na możliwość zakończenia działań wojennych. Prezydent Rosji ogłosił gotowość do rozmów pokojowych, które mają rozpocząć się 15 maja w Stambule. Oczekuje się, że państwa takie jak USA i Unia Europejska zaangażują się w proces mediacji, licząc na to, że Rosja zgodzi się na 30-dniowe zawieszenie broni. Główne zainteresowanie skupia się na tych działaniach, które miałyby na celu wstrzymanie ataków na kluczową infrastrukturę Ukrainy.

    Unia Europejska, z pełnym zrozumieniem dla powagi sytuacji, podkreśla, że w przypadku odmowy Rosji zaostrzy istniejące sankcje, które mają na celu ograniczenie możliwości finansowych kraju agresora. Arkadiusz Mularczyk, europoseł PiS, wskazał na konieczność większej determinacji UE w wykorzystaniu zamrożonych rosyjskich aktywów, które mogą zostać przeznaczone na odbudowę Ukrainy. W tej chwili, sytuacja w Ukrainie wymaga nie tylko wsparcia politycznego, ale przede wszystkim finansowego, aby zniwelować skutki zniszczeń wojennych.

    Straty wojenne i ich konsekwencje

    Wojna na Ukrainie nie jest już tylko konfliktem zbrojnym, ale tragedią epickich rozmiarów. Jak wynika z raportu opublikowanego przez rząd Ukrainy i inne międzynarodowe instytucje, całkowity koszt odbudowy stanu kraju po zniszczeniach, które miały miejsce od początku współczesnej wojny, może wynieść aż 524 miliardy dolarów. To astronomiczna suma, która wskazuje na potrzebę natychmiastowej reakcji ze strony społeczności międzynarodowej. Największe straty wykazano w sektorach mieszkalnym, transportowym oraz energetycznym, co pokazuje jak wielki wpływ wojna miała na codzienne życie zwykłych ludzi.

    W obliczu tych strasznych statystyk, Mularczyk zwraca uwagę, że straty finansowe to tylko część problemu. W ciągu trzech lat wojny zginęło około 12,5 tysiąca cywilów, w tym ponad 620 dzieci. Dodatkowo, tysiące dzieci zostały przymusowo deportowane do Rosji lub na tereny okupowane. Sytuacja ta przyciągnęła uwagę Parlamentu Europejskiego, który podjął zdecydowane kroki w celu potępienia przymusowych deportacji i morderstw dzieci.

    Potrzeba wsparcia humanitarnego

    Komisja Europejska wskazuje, że 44% ukraińskich dzieci wykazuje objawy posttraumatycznego stresu. Dodatkowo, według szacunków ONZ, w 2024 roku aż 14,6 miliona Ukraińców może potrzebować pomocy humanitarnej. Potrzeby te związane są z dostępem do podstawowych usług, takich jak woda, higiena, opieka zdrowotna i wsparcie psychologiczne. W obliczu tych dramatycznych okoliczności, konieczne jest, aby Unia Europejska wykazała się większą determinacją w stosunku do zamrożonych rosyjskich aktywów.

    Decyzje Unii Europejskiej i ich wpływ na przyszłość

    To, co dzieje się na Ukrainie, jest nie tylko kwestią lokalną. Wbate też w geopolityczny kontekst całej Europy. Arkadiusz Mularczyk, podkreślając znaczenie niepodległej Ukrainy, mówi o konieczności wsparcia tego kraju z perspektywy większego bezpieczeństwa w regionie. Rosja, prowadząc swoje działania wojenne, atakuje nie tylko Ukrainę, ale i stabilność całego kontynentu europejskiego. Wydaje się, że to w interesie Europy, w szczególności Polski i krajów bałtyckich, jest wspieranie Ukrainy w jej walce o suwerenność.

    Jak wskazuje Mularczyk, zachodnie państwa na początku konfliktu zamroziły niemal połowę rosyjskich rezerw walutowych, co stawia Rosję w trudnej sytuacji finansowej. Z danych wynika, że Unia Europejska przeznaczyła na wsparcie Ukrainy niemal 148 miliardów euro, a znaczna część tej pomocy jest udzielana w formie dotacji. W perspektywie długoterminowej, działania te mogą mieć kluczowe znaczenie dla odbudowy zarówno krajowej infrastruktury, jak i międzynarodowych relacji.

    Amerykański wkład w odbudowę Ukrainy

    W maju Ukraina i USA podpisały umowę o partnerstwie ekonomicznym oraz utworzeniu Amerykańsko-Ukraińskiego Funduszu Inwestycyjnego na rzecz Odbudowy. Choć umowa nie przewiduje konkretnych gwarancji bezpieczeństwa ze strony USA, może ona odegrać istotną rolę w kontekście stabilizacji regionu. Wprowadzenie wpływów amerykańskich na Ukrainę służy nie tylko odbudowie zniszczeń, ale także osłabieniu wpływów rosyjskich.

    Mularczyk wskazuje także na strategiczne znaczenie tego partnerstwa dla przyszłości Europy, mówiąc, że Ameryka dąży do ograniczenia obecności rosyjskiej i chińskiej w regionie. W kontekście niepewności oraz przyszłych inwestycji amerykańskich na Ukrainie, można spodziewać się, że nastąpią zmiany w dynamice bezpieczeństwa w regionie.

    Nadzieje na przyszłość

    Zbliżające się rozmowy pokojowe w Stambule są ukierunkowane na osiągnięcie trwałego pokoju. Choć nadzieje na skuteczne porozumienie są wciąż ulotne, podjęcie dialogu jest kluczowe dla dalszego rozwoju sytuacji. Oczekiwania USA i UE dotyczące zawieszenia broni oraz wstrzymania ataków na ukraińską infrastrukturę mogą być krokiem w stronę stabilizacji.

    W przypadku braku skutecznych działań ze strony Rosji, Unia Europejska nie waha się stosować kolejnych sankcji, które mogą wstrząsnąć rosyjskim sektorem bankowym i energetycznym. Całość działań podejmowanych przez Unię oraz USA w kontekście konfliktu zbrojnego wskazuje na nieustanne dążenie do wypracowania długoterminowego rozwiązania, które mogłoby zapewnić pokój i stabilność w regionie.

    Kończąc te rozważania, trzeba zaznaczyć, że pełnomocne zakończenie wojny będzie wymagało współpracy wielu stron oraz konstruktywnego podejścia do problemów, które wynikły z wojny. Prawdziwy pokój będzie możliwy tylko wtedy, gdy wszystkie strony będą skłonne do kompromisów. W przeciwnym razie, nasza przyszłość na tym kontynencie pozostanie w niepewności, a gorzkie wspomnienia o doznanych krzywdach będą kładły się cieniem na relacjach międzynarodowych przez długie lata.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Plan realizacji celów klimatycznych do 2035 roku: Wyzwania i Osiągnięcia porozumienia paryskiego

    Plan realizacji celów klimatycznych do 2035 roku: Wyzwania i Osiągnięcia porozumienia paryskiego

    Porozumienie paryskie: Klucz do zrównoważonej przyszłości

    W obliczu rosnącego zagrożenia zmianami klimatycznymi, porozumienie paryskie uchodzi za jedno z najważniejszych osiągnięć współczesnej polityki międzynarodowej. Z danych Climate Action Tracker wynika, że do końca lutego bieżącego roku jedynie 18 państw, które podpisały to porozumienie, dokonało aktualizacji swoich planów dotyczących realizacji celów klimatycznych do 2035 roku. Choć postępy w walce z emisjami CO2 są niezadowalające, eksperci, w tym Kamil Wyszkowski z UN GCNP, nie bagatelizują tego dokumentu. Uważa on, że wycofanie się Stanów Zjednoczonych z porozumienia nie osłabi jego znaczenia ani nie wpłynie negatywnie na globalne działania na rzecz ochrony klimatu.

    Ambitne cele i globalne wyzwania

    W 2023 roku wszystkie państwa świata zobowiązały się do przedstawienia zaktualizowanych planów związanych z realizacją celów klimatycznych do roku 2035. W ramach systemu ONZ odbywają się analizy, które mają ocenić, jak ambitnie i rzetelnie są one przygotowane. Raport Gap Emissions Report, publikowany co roku przed szczytem klimatycznym, ma na celu zrozumienie rozbieżności pomiędzy deklaracjami polityków a rzeczywistymi działaniami. Aby skutecznie powstrzymać globalny wzrost temperatury do 1,5°C w porównaniu do poziomów z okresu przedprzemysłowego, konieczne są zdecydowane kroki.

    Jak wskazuje Wyszkowski, bogatsze, rozwinięte kraje, które odpowiadają za około 86% światowych emisji gazów cieplarnianych, posiadają środki na finansowanie swojej transformacji. Przykładowo, mechanizm wyrównawczy, taki jak Loss and Damage Fund, stworzony na COP27, ma na celu dostarczenie około 300 miliardów dolarów rocznie, aby wspierać biedniejsze państwa w przeprowadzeniu niezbędnych zmian.

    Sukcesy i wyzwania porozumienia paryskiego

    Porozumienie paryskie, przyjęte w 2015 roku przez 196 państw, jest uznawane za ważny krok ku globalnym wysiłkom w walce ze zmianami klimatycznymi. Jednak globalne emisje gazów cieplarnianych nadal rosną. W 2023 roku odnotowano rekordowe wartości, osiągając 57,1 gigaton CO2 ekwiwalentnych, co stanowi wzrost o 1,3% w porównaniu do roku poprzedniego. Eksperci ostrzegają, że jeśli obecne polityki klimatyczne nie zostaną zaostrzone, temperatura światowa może wzrosnąć o 3,1°C do końca XXI wieku, co znacząco przekroczy cele ustalone w porozumieniu paryskim.

    Zgodnie z danymi naukowców, aby ograniczyć wzrost temperatury do 1,5°C, globalne emisje muszą spaść o 42% do 2030 roku w porównaniu z poziomami z 2019 roku. Alternatywny scenariusz, zakładający wzrost temperatury do 2°C, wymaga redukcji na poziomie 28%. Warto zaznaczyć, że do 2035 roku wymagane są roczne redukcje wynoszące odpowiednio 7,5% i 4%.

    Decyzje polityczne a realne działania

    Przed zbliżającym się COP30 w Brazylii, kraje sygnatariusze mają przedstawić aktualizację swoich planów w kontekście porozumienia paryskiego. Climate Action Tracker wskazuje, że jak dotąd zaledwie 18 państw podjęło tę inicjatywę. Co istotne, Stany Zjednoczone, jeden z największych emitentów CO2 na świecie, po raz kolejny wycofały się z porozumienia, co prowadzi do pytań o przyszłość globalnych działań na rzecz klimatu.

    Jak zauważa Wyszkowski, mimo decyzji Donalda Trumpa, globalne działania na rzecz ochrony klimatu nie ustały. W 2017 roku wiele stanów i miast w USA podjęło decyzję o kontynuowaniu działań na rzecz klimatu, niezależnie od polityki administracji federalnej. Współpraca między różnymi podmiotami oraz zobowiązania gubernatorów, takich jak Nowy Jork, pokazują, że lokalne działania mogą równoważyć kryzys na poziomie krajowym.

    Przemiany w amerykańskim sektorze energii

    Decyzje polityczne, takie jak wycofanie się USA z porozumienia paryskiego, są ściśle związane z wcześniejszą kampanią Donalda Trumpa, która promowała paliwa kopalne i deregulację sektora energetycznego. Jednak niezależnie od podejmowanych działań, rynek zielonych technologii w USA rośnie w siłę, generując znaczące przychody. W 2016 roku amerykańska gospodarka opierała się w 32% na węglu, podczas gdy obecnie ten odsetek spadł do niecałych 15%. Udział energii wiatrowej wzrósł z 5% w 2016 roku do ponad 12% dzisiaj.

    Pomimo wycofania się z porozumienia, wiele amerykańskich firm korzysta z inicjatyw ekologicznych, co prowadzi do ich wzrostu. Sektor zielonych technologii spełnia również istotną rolę w krajowej gospodarce. Równocześnie, eksperci twierdzą, że administracja nie może ignorować znaczenia tego sektora, który przyczynia się do przekształcenia amerykańskiego rynku pracy.

    Wiedza i odpowiedzialność międzynarodowa

    Z perspektywy globalnej, porozumienie paryskie jest symbolem jedności i odpowiedzialności międzynarodowej. Wyszkowski podkreśla, że niezależnie od politycznych turbulencji, przesłanie porozumienia jest nadal aktualne. Jego znaczenie wykracza poza granice państwowe i wymaga współpracy oraz zaangażowania wszystkich stron.

    W obliczu złożoności problemów klimatycznych kluczowe staje się wypracowanie konsensusu międzynarodowego oraz mechanizmów, które dostarczą wsparcia zarówno krajom rozwiniętym, jak i tym z Globalnego Południa. Zrozumienie, że zmiana klimatu dotyczy nas wszystkich, może stanowić fundament dla przyszłych działań.

    Podsumowanie: Wspólna droga ku zrównoważonemu rozwojowi

    Porozumienie paryskie dostarcza ram, które umożliwiają krajom współpracę w walce ze zmianami klimatycznymi. Jednak sukces tej inicjatywy zależy od ambitnych działań i zaangażowania wszystkich współczesnych społeczeństw. Tak kompleksowy i ambitny projekt, jakim jest porozumienie paryskie, wymaga nie tylko chęci, ale także współpracy międzynarodowej i adekwatnego finansowania. Tylko w ten sposób możliwe będzie osiągnięcie naprawdę zrównoważonej przyszłości dla wszystkich.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Innowacje dla zrównoważonego rozwoju miast: ING Bank Śląski wspiera start-upy i naukowców

    Innowacje dla zrównoważonego rozwoju miast: ING Bank Śląski wspiera start-upy i naukowców

    Zrównoważony rozwój miast w obliczu rosnącej urbanizacji – nowe inicjatywy ING Banku Śląskiego

    W obliczu dynamicznego wzrostu liczby mieszkańców miast, które według prognoz ONZ do 2030 roku mają zamieszkiwać 5 miliardów ludzi, wiele miast staje przed szeregiem niecodziennych wyzwań. Problemów takich jak gospodarka odpadami, zarządzanie zasobami naturalnymi oraz zanieczyszczenie powietrza i wód, nie można bagatelizować. W sytuacji, gdy urbanizacja postępuje w zawrotnym tempie, odpowiedzią na te problemy mogą być innowacyjne rozwiązania oparte na zrównoważonym rozwoju, które mogą wpłynąć na lepsze funkcjonowanie miasta. W tym kontekście ING Bank Śląski ogłasza nową edycję Programu Grantowego, który ma na celu wsparcie młodych naukowców i start-upów, oferując im 1 milion złotych w ramach dotacji na innowacje.

    Urbanizacja – wyzwania związane z miejskim rozwojem

    Wzrost liczby ludności w miastach to nie tylko kwestia demograficzna, ale także społeczna i ekologiczna. W Polsce obecnie 22 miliony ludzi, czyli niemal 60% ogółu populacji, żyje w miastach, co stawia przed nimi zadania związane z zapewnieniem odpowiedniego poziomu życia dla mieszkańców. Zrównoważony rozwój miast wymaga nowoczesnych rozwiązań, które mogłyby przynieść korzyści zarówno dla środowiska, jak i dla jakości życia mieszkańców. Zgodnie z 11. Celem Zrównoważonego Rozwoju ONZ, wszystkie kraje, w tym Polska, zobowiązały się do podjęcia działań na rzecz zrównoważonego miejskiego rozwoju.

    Innowacje jako klucz do zrównoważonego rozwoju

    Małgorzata Jarczyk-Zuber, chief ESG innovation officer w ING Banku Śląskim, podkreśla, jak ważne są innowacje w kontekście zarządzania miastami. Zasugerowała, że miasta powinny skoncentrować się na kilku kluczowych obszarach, w tym na stworzeniu zrównoważonego transportu. Przykłady takiego transportu obejmują niskoemisyjne środki komunikacji, rozwój infrastruktury dla pieszych, rowerzystów oraz osób z niepełnosprawnościami. Oprócz tego ważne jest wprowadzenie technologii pozwalających na oszczędność zasobów, jak energia czy woda, które są niezbędne dla przyszłości miast.

    Konieczność redukcji zanieczyszczeń

    Na rosnącego zanieczyszczenia, które dotyka większości miast, także spogląda Małgorzata Jarczyk-Zuber, która wskazuje, że technologia może zredukować emisje szkodliwych substancji do środowiska. Zgodnie z danymi ONZ, miasta, mimo że zajmują jedynie 3% powierzchni Ziemi, są odpowiedzialne za 60–80% globalnego zużycia energii oraz 75% emisji dwutlenku węgla. Oczyszczenie powietrza, wody i gleby, a także redukcja hałasu i zanieczyszczenia światłem, stanowią priorytety, które miasta muszą wziąć pod uwagę. Zmiana korzystnych praktyk w tych dziedzinach nie tylko wspiera środowisko, ale także bezpośrednio wpływa na zdrowie mieszkańców.

    Dbanie o dobrostan mieszkańców

    Zrównoważony rozwój miast to również zapewnienie dobrostanu mieszkańców. To nie tylko dostępność do usług zdrowotnych, edukacyjnych czy kulturowych, ale także zwiększenie dostępu do przestrzeni zielonych, które są niezbędne dla jakości życia w miastach. Każde miasto powinno dążyć do stworzenia harmonijnego środowiska, w którym mieszkańcy czują się komfortowo i bezpiecznie. Innowacje w obszarze urbanistyki oraz zarządzania przestrzenią miejską mogą znacząco podnieść jakość życia mieszkańców.

    Program Grantowy ING – wsparcie dla innowatorów

    ING Bank Śląski, dostrzegając potrzebę innowacji w miejskim rozwoju, uruchamia Program Grantowy, który zachęca młodych naukowców i start-upy do wprowadzania nowych pomysłów w praktykę. Zgłoszenia są przyjmowane do 24 kwietnia bieżącego roku, a po ich ocenie ostateczni zwycięzcy zostaną wyłonieni podczas gali finałowej. To szansa nie tylko na finansowe wsparcie, ale również na udział w warsztatach oraz programach mentoringowych, co umożliwi młodym innowatorom rozwinięcie ich pomysłów oraz przekształcenie ich w realne rozwiązania.

    Wsparcie finansowe i merytoryczne dla innowacji

    Małgorzata Jarczyk-Zuber zaznacza, że do tej pory ING Bank Śląski przeznaczył już 6 milionów złotych na taką inicjatywę, a każdy rok udowadnia, że wsparcie dla innowacji ma sens. Przedsiębiorcy mogą liczyć na nie tylko na pomoc finansową, ale również na wsparcie merytoryczne, które daje im narzędzia do rozwoju i zwiększenia szans na sukces. Granty w wysokości 400 tys. zł dla zwycięzcy czy 300 tys. zł dla drugiego miejsca to realna szansa na wprowadzenie przełomowych rozwiązań na rynek.

    Przeszłe edycje Programu Grantowego

    Minione edycje Programu Grantowego koncentrowały się na tematyce zrównoważonego rozwoju w różnych aspektach, takich jak czysta energia, dostęp do wody, zdrowie, czy zrównoważona produkcja żywności. Każdy z tych obszarów jest kluczowy w walce ze współczesnymi wyzwaniami i wymaga innowacyjnego podejścia oraz współpracy między różnymi sektorami – od prywatnego po publiczny.

    Podsumowując, innowacyjne podejścia oraz zrównoważony rozwój miast stanowią klucz do przetrwania w obliczu rosnącej urbanizacji i zmian klimatycznych. Program Grantowy ING Banku Śląskiego jest przecież doskonałym przykładem tego, jak biznes może wspierać i promować młodych innowatorów, tworząc lepsze warunki dla przyszłych pokoleń. Zrównoważony rozwój to nie tylko wizja, ale realny cel, za którym stoi potrzeba zmiany i dostosowania się do nowych wyzwań, które potrafią przynieść korzyści zarówno mieszkańcom, jak i środowisku.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Brak dostępu do wody pitnej: globalne wyzwanie dla zdrowia i rozwoju społecznego

    Brak dostępu do wody pitnej: globalne wyzwanie dla zdrowia i rozwoju społecznego

    Brak dostępu do czystej wody pitnej: globalne wyzwanie i lokalne tragedie

    W dzisiejszym świecie, dostęp do czystej wody pitnej staje się jednym z najbardziej palących problemów globalnych. W wielu regionach, zwłaszcza w krajach Wschodniej Afryki, brak wody pitnej nie jest tylko wyzwaniem, lecz codziennością, która niesie ze sobą poważne konsekwencje zdrowotne, społeczne i ekonomiczne. Tysiące ludzi zmuszonych jest do poświęcania cennych godzin na poszukiwanie wody, co na dłuższą metę przekłada się na ubóstwo, brak możliwości edukacyjnych oraz zwiększone ryzyko epidemii.

    W obliczu tak drastycznej sytuacji, Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ) podjęła działania, które mają na celu osiągnięcie Celu Zrównoważonego Rozwoju nr 6 do 2030 roku. Ten ambitny cel zakłada zapewnienie wszystkim ludziom dostępu do bezpiecznej, czystej wody pitnej i poprawy warunków sanitarnych, jednakże jego realizacja wymaga ogromnych wysiłków i przyspieszenia działań.

    Skala problemu: kogo dotyczy brak wody?

    Warto zwrócić uwagę na to, że dziś problem dostępu do wody pitnej dotyczy około 20% światowej populacji, co przekłada się na ponad 2 miliardy ludzi. Osoby te borykają się z deficytem zarówno czystej wody, jak i dostępu do warunków sanitarnych, co w obliczu zachodzących zmian klimatycznych staje się coraz poważniejsze. Prezes Polskiej Akcji Humanitarnej, Maciej Bagiński, podkreśla, że przewiduje się, iż do roku 2050 problem braku wody i suszy może dotyczyć całego globu.

    Susza to zjawisko, które nie omija żadnego kontynentu. Od ekstremalnych warunków panujących w Afryce, przez wysychające rzeki Bliskiego Wschodu, aż po zjawiska występujące w krajach Europy ze stabilnym klimatem, takich jak Polska. Według danych z 2022 roku, prawie połowa światowej populacji doświadczyła przynajmniej raz w roku poważnego niedoboru wody, a czwórka z każdego dziesięciu ludzi zmagała się z ekstremalnym stresem wodnym.

    Efekty braku dostępu do wody pitnej

    W miastach, gdzie dostęp do czystej wody jest ograniczony, choroby takie jak cholera, dur brzuszny czy czerwonka stają się codziennością. Dzieci poniżej piątego roku życia codziennie umierają na skutek chorób, które można by było uniknąć, gdyby dostęp do czystej wody oraz podstawowych zasad higieny był powszechny. Wiele osób spędza godziny każdego dnia na poszukiwaniu i transportowaniu wody, co ogranicza ich zdolność do pracy, nauki czy nawet odpoczynku. Taka sytuacja prowadzi do błędnego koła ubóstwa i niedożywienia, a także do pogłębiania istniejących nierówności społecznych.

    Szacuje się, że do 2030 roku nadal około 2 miliardów ludzi będzie się zmagać z problemem braku dostępu do wody pitnej, a 1,4 miliarda nie będzie miało odpowiednich warunków higienicznych. Aby jednak zabezpieczyć przyszłość, globalna społeczność musi przyspieszyć działania w tym zakresie co najmniej sześciokrotnie dla dostępu do wody pitnej, pięciokrotnie dla warunków sanitarnych oraz trzykrotnie dla warunków higienicznych.

    Działania na rzecz zmiany: Polska Akcja Humanitarna

    Polska Akcja Humanitarna, działająca od ponad trzech dekad, angażuje się w pomoc w rejonach najbardziej dotkniętych brakiem dostępu do wody. Skoncentrowana na krajach takich jak Somalia, Kenia, Sudan Południowy czy Madagaskar, organizacja realizuje projekty budowy tam, studni oraz wodociągów, co pozwala wielu osobom uzyskać dostęp do czystej wody. Dzięki tym działaniom poprawia się jakość życia mieszkańców, a także ich zdrowie, co umożliwia dzieciom uczęszczanie do szkoły.

    Dzięki wsparciu darczyńców, zarówno prywatnych, jak i instytucjonalnych, PAH kontynuuje swoje wysiłki na rzecz poprawy sytuacji w rejonach kryzysowych. Koszt zapewnienia wody dla jednej osoby w Somalian wynosi około 30 złotych, a podstawowy pakiet higieniczny w Sudanie Południowym kosztuje około 60 złotych. To niewielkie kwoty w kontekście możliwości ratowania życia i zdrowia, a także wyjścia z ubóstwa.

    Woda: żywioł, który może ocalić życie

    Nie możemy jednak zapominać, że woda to nie tylko niedobór, ale również nadmiar. W miarę jak zmiany klimatu stają się coraz bardziej ekstremalne, powodzie stają się coraz bardziej powszechne. Pamiętamy przykłady z ubiegłego roku, gdy Dolny Śląsk dotknęła katastrofalna powódź. Takie sytuacje przypominają nam, że woda, choć niezbędna do życia, może również stanowić zagrożenie.

    Musimy w dalszym ciągu podnosić świadomość społeczną na temat kryzysu wodnego oraz związanych z nim konsekwencji. Wzrost wiedzy na temat oszczędzania wody, jej zrównoważonego wykorzystywania, a także konieczności budowania efektywnej infrastruktury wodnej mogą przyczynić się do zmiany sytuacji w krajach, które obecnie przeżywają kryzys.

    Podsumowanie

    Dostęp do czystej wody pitnej to nie tylko kwestia komfortu, ale fundamentalny element zapewnienia zdrowia i godnego życia każdej jednostki. W miarę jak problemy związane z brakiem wody stają się coraz bardziej widoczne na całym świecie, potrzebujemy globalnej solidarności oraz lokalnych działań, które mogą przynieść konkretne rezultaty. Konieczne staje się przemyślenie naszych priorytetów oraz zaangażowanie się w działania, które przyniosą korzyści nie tylko nam, ale i przyszłym pokoleniom.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Zrównoważone poławianie białych ryb w Polsce: dlaczego warto wybierać produkty z certyfikatem MSC?

    Zrównoważone poławianie białych ryb w Polsce: dlaczego warto wybierać produkty z certyfikatem MSC?

    Ekologiczne rybołówstwo: Jak wybór białej ryby wpływa na nas i na środowisko

    W dzisiejszym świecie, świadome wybory konsumenckie mają kluczowe znaczenie dla zachowania równowagi w ekosystemach morskich. Zgodnie z danymi przedstawionymi przez Organizację Narodów Zjednoczonych (ONZ), ponad 37 procent globalnych zasobów ryb jest poławianych w sposób niezrównoważony, co stwarza realne zagrożenie zarówno dla środowiska, jak i dla populacji morskich. Ryby oraz owoce morza są bowiem niezwykle ważnym źródłem białka dla ponad 3 miliardów ludzi na całym świecie, dlatego przeciwdziałanie przełowieniu staje się kwestią priorytetową. Polska, będąca rynkiem o dużym zainteresowaniu białymi rybami, takimi jak mintaj czy dorsz, ma do odegrania istotną rolę w tym ekologicznym wyzwaniu.

    Z danych wynika, że w Polsce z certyfikowanych rybołówstw pochodzi około 75 proc. poławianych białych ryb, jednakże zaledwie 5-10 proc. produktów rybnych dostępnych na polskim rynku to ryby oznaczone certyfikatem Marine Stewardship Council (MSC). To wskazuje na konieczność edukacji konsumentów oraz promowania zrównoważonych praktyk w branży rybnej.

    Zrównoważone rybołówstwo: Co to właściwie oznacza?

    Białe ryby, ze względu na swoje delikatne i niskotłuszczowe mięso, są szczególnie cenione przez konsumentów. Gatunki te żyją w zimnych, dobrze natlenionych wodach, przebywając przeważnie blisko dna, co wpływa na ich zdolność do magazynowania tlenu i odmienną zawartość mioglobiny. Miądzy innymi, białe ryby charakteryzują się niską zawartością tłuszczu, a za to bogate są w witaminy i składniki mineralne, takie jak jod, selen, wapń czy potas. Właściwości prozdrowotne tych ryb przyciągają coraz większą liczbę konsumentów, co jednak rodzi obawy o ich przyszłość.

    Warto podkreślić, że wybierając białe ryby z certyfikowanych połowów, każdy z nas może przyczynić się do ochrony morskich ekosystemów. Raport "WWF’s Living Blue Planet Report 2015" wskazuje, że liczba morskich populacji zmalała o niemal połowę pomiędzy 1970 a 2012 rokiem. Przełowienie oraz zanieczyszczenie wód to poważne zagrożenia, z którymi musimy się zmierzyć.

    Czy jesteśmy wystarczająco świadomi zagrożeń?

    Obecny stan ekosystemów morskich budzi poważne zaniepokojenie. Z badania przeprowadzonego przez agencję GlobeScan wynika, że 89 proc. polskich konsumentów jest zaniepokojonych losem mórz i oceanów. Warto jednak zauważyć, że w ciągu ostatnich kilku lat wzrosła liczba osób pesymistycznie patrzących na przyszłość. Jeszcze dwa lata temu, blisko dwie trzecie ankietowanych wierzyło w możliwość uratowania oceanów przed nieodwracalnymi szkodami ze strony człowieka. Dziś ten optymizm podziela jedynie 45 proc. Polaków, co sugeruje duże zniechęcenie i brak wiary w skuteczne działania.

    Zrównoważony rozwój rybołówstwa jest niezbędny dla przyszłości naszych mórz. Dlatego eksperci nawołują do zakupu ryb, takich jak dorsz, mintaj, morszczuk, miruna czy halibut, które pochodzą z odpowiedzialnych źródeł. Biorąc pod uwagę, że 74 proc. białych ryb poławianych w Polsce pochodzi z certyfikowanych rybołówstw MSC, każdy z nas ma szansę przyczynić się do ochrony środowiska w trakcie codziennych zakupów.

    W jaki sposób wybieramy ryby?

    Kupując białe ryby, warto zwrócić uwagę na certyfikat MSC, który stanowi gwarancję, że ryby pochodzą z odpowiedzialnych i zrównoważonych połowów. Certyfikat ten potwierdza, że rybacy muszą przestrzegać rygorystycznych wymogów dotyczących ochrony środowiska oraz zarządzania połowami, co z kolei prowadzi do stabilizacji populacji ryb oraz ochrony całego ekosystemu morskiego.

    Obecnie w Polsce dostępnych jest ponad 150 różnych produktów z białych ryb oznaczonych tym prestiżowym certyfikatem. Do najczęściej spotykanych gatunków należą mintaj i dorsz, ale można znaleźć również miruny, morszczuki, halibuty oraz inne ciekawe rodzaje ryb. Warto zaznaczyć, że największy wybór certyfikowanych produktów oferują firmy takie jak FRoSTA oraz Abramczyk. Wśród sieci handlowych wyróżnia się Lidl, który ma w swojej ofercie certyfikowane ryby, a Kaufland jako jedyny w Polsce prowadzi certyfikowane lady rybne.

    Zrównoważona przyszłość rybołówstwa

    Choć certyfikowane produkty z białych ryb stanowią w Polsce jedynie 5-10 proc. całkowitej sprzedaży, rosnące zainteresowanie konsumentów oraz ich proekologiczne wybory mogą znacząco wpłynąć na branżę rybną. Każdy z nas, dokonując świadomego wyboru, ma szansę przyczynić się do zachowania różnorodności biologicznej i zapewnienia przyszłych pokoleń o odpowiednie zasoby rybne.

    Z programem MSC współpracuje już ponad 700 rybołówstw, co przekłada się na 19 proc. globalnych połowów dzikich ryb i owoców morza. Oznacza to, że poprzez promowanie zakupów produktów z niebieskim certyfikatem MSC, wpływamy nie tylko na naszą lokalną gospodarkę, ale także na globalne ekosystemy morskie. Codzienne wybory mają znaczenie i każdy powinien wziąć pod uwagę, jakie konsekwencje niosą ze sobą decyzje podejmowane w sklepach.

    Przyszłość białych ryb jest w rękach konsumentów. Nasze zachowania dziś mogą mieć dalekosiężne konsekwencje dla zachowania bioróżnorodności i równowagi w oceanach. Dlatego ważne jest, abyśmy świadomie dobierali produkty rybne i wspierali zrównoważone rybołówstwo. Warto pamiętać, że nasza odpowiedzialność nie kończy się na dokonaniu zakupu — jako konsumenci mamy także narzędzia i możliwości, aby domagać się zmian w branży rybnej. Dialog z producentami, sieciami handlowymi oraz wspieranie inicjatyw ekologicznych mogą przyczynić się do poprawy sytuacji w naszym morzu i oceanie, nie tylko dla nas, ale także dla przyszłych pokoleń.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA