Tag: Nasdaq

  • Prognozy Rynków Akcji na Sierpień 2025: Lipcowe Wzrosty i Wyzwania dla Inwestorów

    Prognozy Rynków Akcji na Sierpień 2025: Lipcowe Wzrosty i Wyzwania dla Inwestorów

    Analiza rynków akcji w lipcu 2025: co przyniesie przyszłość?

    Lipiec zazwyczaj jest miesiącem, który sprzyja wzrostom na rynkach akcji, a rok 2025 nie był wyjątkiem. Amerykańskie indeksy zakończyły go na solidnym plusie, a wiele europejskich rynków również zdołało utrzymać pozytywne wyniki. Mimo to, kapitał nie napływa już do Europy z taką intensywnością, jak miało to miejsce na początku roku. Warto zauważyć, że wyceny akcji za oceanem osiągnęły już bardzo wysokie poziomy, a skutki nowo wprowadzonych zasad celnych przez administrację Donalda Trumpa pozostają na razie trudne do przewidzenia. W nadchodzących miesiącach można się spodziewać większej zmienności i nerwowości, jednak do chwili obecnej wyniki wielu spółek nie dają podstaw do pesymizmu.

    Od początku 2025 roku wszechstronny indeks amerykańskiego rynku S&P 500 zyskał 7,8 procent, a jeszcze bardziej dynamicznie wzrósł technologiczny Nasdaq. Warto jednak zaznaczyć, że wzrosty te nie były jednorodne, bowiem w lutym, marcu oraz kwietniu amerykańskie indeksy odnotowały znaczące spadki, a kapitał preferował europejskie giełdy. Szczególnie burzliwy okazał się kwiecień, kiedy „dzień wyzwolenia” ogłoszony przez Trumpa wpłynął na gwałtowne spadki. Pomimo tego, rynek szybko się odbił, co było zasługą solidnych wyników finansowych wielu firm.

    W obliczu tych wydarzeń zarówno Nasdaq, jak i S&P 500 ustanowiły nowe rekordy, w tym także w ostatnim tygodniu lipca. Sierpień rozpoczął się jednak od spadków, które były wynikiem rozczarowujących danych makroekonomicznych. Mniejsza liczba nowo utworzonych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym oraz największa od 1979 roku rewizja w dół danych za wcześniejsze miesiące negatywnie wpłynęły na nastroje inwestorów, co nawet skłoniło amerykańskiego prezydenta do dymisji szefowej Biura Statystyki Pracy. Niemniej jednak, kolejna sesja przyniosła wzrosty.

    Wśród inwestorów panuje przekonanie, że lipiec 2025 był miesiącem udanym, w którym indeksy zdobyły nowe szczyty. Jak zauważa Tomasz Korab, prezes EQUES Investment TFI, inwestorzy zaczynają się jednak martwić o to, jak długo amerykański rynek będzie kontynuował wzrosty. Po dwóch latach znacznych, dwudziestokilkuprocentowych wzrostów, wyceny akcji osiągnęły bardzo wysokie poziomy, rzędu 22-23 w przypadku wskaźnika ceny do zysku, przy średniej długoterminowej wynoszącej około 17. Warto jednak podkreślić, że zyski spółek nadal rosną. Spośród firm, które opublikowały wyniki za drugi kwartał, aż 70 procent pokazało zyski lepsze od oczekiwań, co może rodzić nadzieje na kolejny rok z ponad 20-procentowymi wzrostami amerykańskich indeksów.

    Zarazem jednak, sytuacja na rynkach finansowych nie jest wolna od niepewności. Coraz wyższe wyceny oznaczają również wyższe oczekiwania inwestorów. Jakiekolwiek rozczarowania mogą skutkować gwałtownymi reakcjami i dużą zmiennością na rynku. Przewidując dalsze oscylacje w nastrojach, zarówno analitycy, jak i inwestorzy powinni wykazywać się odpornością na stres, zwłaszcza wobec zmieniających się realiów rynkowych i niepewności gospodarczej.

    Kolejnym czynnikiem wpływającym na nastroje inwestorów jest sytuacja w globalnym handlu. 27 lipca Donald Trump oraz przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, ogłosili porozumienie dotyczące ceł między USA a UE. Zostało ono ocenione jako niekorzystne dla europejskich negocjatorów i to w kontekście uchwał dotyczących cła na towary eksportowane z UE do Stanów Zjednoczonych. Stawki wynoszą 15 procent w przypadku większości towarów, w tym samochodów i leków, a opłaty za import stali oraz aluminium wzrosły na poziomie 50 procent. W zamian europejskie firmy zobowiązały się do zakupu surowców energetycznych za 750 miliardów dolarów oraz do zwiększenia inwestycji na rynku amerykańskim o 600 miliardów dolarów.

    Jak zauważa Tomasz Korab, reakcja rynków na te zmiany była raczej umiarkowana. Wiele podmiotów dostrzegło w porozumieniu negatywne skutki dla UE, niemniej reakcje na rynkach były niewielkie, co sugeruje, że inwestorzy są już zmęczeni ciągłymi zmianami w zasadach i stawkach celnych. Wciąż jednak to porozumienie jest kluczowe, ponieważ obejmuje ono 43 procent światowej gospodarki oraz 30 procent światowego handlu.

    Eksperci zwracają także uwagę, że umowa pomija znaczną nadwyżkę w usługach, która występuje w handlu między USA a UE. To może okazać się istotnym pominięciem w długofalowej analizie wpływu tych działań na gospodarki obu regionów. W najbliższych miesiącach uwaga inwestorów będzie koncentrować się na makroekonomicznych danych, ponieważ trudno jest już teraz ocenić ostateczny wpływ nowych zasad handlu. Zmiany w przepływie towarów oraz łańcuchów dostaw wciąż się kształtują, a krótkoterminowe reakcje mogą wprowadzać zamieszanie.

    W miarę jak inwestorzy starają się wyciągnąć wnioski z tych wydarzeń, pojawiają się także pytania o długoterminowy wpływ nowego porządku handlowego na poszczególne gospodarki i perspektywy dla firm działających w tych dziedzinach. Również kursy akcji oraz inne instrumenty finansowe będą podlegały tym zmianom, co w dużej mierze wynika z dynamiki rynku globalnego.

    Podsumowując, lipiec 2025 roku okazał się miesiącem wzrostów, ale z perspektywami niepewnymi w kontekście zachowań rynkowych. Należy działać z rozwagą i śledzić zmiany na całym świecie, by lepiej zrozumieć przyszłe kierunki rozwoju rynków akcji.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Trump ogłasza cła na import: Jak wpłyną na rynki finansowe i gospodarki?

    Wpływ ceł wprowadzonych przez Donalda Trumpa na gospodarki światowe: co nas czeka?

    2 kwietnia 2023 roku, Donald Trump ogłosił nowe cła na towary importowane z wielu krajów, co wywołało niemałe zamieszanie na rynkach finansowych. Spadki na giełdach oraz wzrost zainteresowania bezpiecznymi inwestycjami, takimi jak obligacje, były jednymi z pierwszych reakcji na wiadomość o wprowadzeniu ceł. W szczególności branża motoryzacyjna znalazła się w trudnej sytuacji, podczas gdy sektor logistyczny zyskał nową szansę na rozwój. Cła mogą mieć daleko idące konsekwencje, zwłaszcza dla obywateli i przedsiębiorstw w Stanach Zjednoczonych, ale również dla Chin, które najwyraźniej mają szansę na wzmocnienie swojej pozycji na rynku światowym.

    Skutki wprowadzenia ceł

    Wprowadzenie ceł na poziomie 10% dla większości krajów oraz znacznie wyższych stawek dla wybranych partnerów handlowych, takich jak Chiny (34%), Unia Europejska (20%), Kambodża (49%) oraz inne, wywołało panikę na giełdach. Indeks S&P 500 stracił niemal 1 800 punktów, a wyniki niemieckiego DAX oraz polskiego WIG również nie były najlepsze, co potwierdza zjawisko globalnej reakcji rynku na decyzje administracji amerykańskiej. Wiele osób, w tym analitycy rynkowi, z niepokojem zareagowało na zaostrzenie polityki handlowej, zauważając, że zwykle tego typu konflikt kończy się obopólnymi stratami.

    Reakcje rynku i przewidywania

    Michał Stanek, prezes zarządu Q Value, zauważa, że rynki akcji zareagowały na te zapowiedzi bardziej przerażająco, niż można było się spodziewać. Przewidywał on, że jeśli cła zostaną na dłużej wprowadzone, możemy być świadkami długoterminowej wojny handlowej. Z kolei niektórzy amerykańscy kongresmeni oraz członkowie administracji zaczęli krytykować decyzję Trumpa, co może sugerować wewnętrzne napięcia w podejściu do polityki handlowej. Jednak w związku z szerokim pojęciem rewolucji handlowej, można oczekiwać, że w najbliższych tygodniach rozpoczną się negocjacje mające na celu wypracowanie nowych zasad współpracy międzynarodowej.

    Branża motoryzacyjna na czołowej pozycji przegranych

    Jasno wyłaniającym się przegranym wprowadzenia ceł jest branża motoryzacyjna, która już teraz odczuwa skutki rosnących taryf. Koszty produkcji i importu będą dla niej wyższe, a tym samym mogą wpłynąć na ceny pojazdów oraz całą branżę automotive. Eksporterzy żywności, w tym wielu producentów wina z Francji i innych krajów, również staną przed dużymi wyzwaniami. W rezultacie, wpływ ceł na różne sektory gospodarki może być bardzo zróżnicowany, a wiele branż odczuje większe lub mniejsze obciążenia, co może prowadzić do dalszego zamieszania na rynku.

    Szansa dla sektora logistycznego

    Chociaż niektóre sektory będą musiały zmierzyć się z trudnościami, istnieją również obszary, które mogą zyskać na wprowadzeniu ceł. Z całą pewnością branża logistyczna i magazynowa mogą skorzystać na zaostrzeniu polityki handlowej. Wzrost tranzytu towarów przez Europę w drodze do Stanów Zjednoczonych stwarza nowe możliwości. Branże kurierskie oraz spedycyjne mają szansę na rozwój, gdyż transport towarów z Chin do Ameryki wymusi zmiany w logistyce. Niewątpliwie te segmenty rynku mogą zyskać na wzmocnieniu pozycji w obliczu nowej rzeczywistości handlowej, mimo szerszych konsekwencji, jakie niesie ze sobą wojna handlowa.

    Wpływ na rynki światowe i dalsze kroki

    Reakcja rynków finansowych na informacje o zawieszeniu ceł, które miało miejsce na początku kwietnia, pokazała, jak bardzo inwestorzy są wrażliwi na tego typu wiadomości. Podczas gdy pojawiły się spekulacje o możliwym zawieszeniu ceł, rynki zaczęły rosnąć, a wzrost indeksu S&P 500 o niemal 10% oraz Nasdaq o ponad 12% potwierdzają tę tendencję. Jednakże, zawieszenie dotyczyć miało tylko niektórych krajów, a Chiny będą musiały zmierzyć się z dalszymi amerykańskimi taryfami.

    Chińska odpowiedź na amerykańskie cła

    W obliczu wprowadzonych ceł, Chiny zareagowały, planując własne odpowiednie taryfy na towary amerykańskie, co przyczynia się do eskalacji konfliktu handlowego. Z sumarycznymi stawkami celnymi dla amerykańskich produktów w wysokości 125% oraz dla chińskich produktów wynoszącymi 84%, tempo tej wojny handlowej może się jedynie zaostrzyć. Michał Stanek podkreśla, że to obywatele amerykańscy będą w dużej mierze ponosić konsekwencje wprowadzonych ceł, gdyż ich codzienne życie bezpośrednio związane jest z importem towarów.

    Wnioski i przyszłość handlu globalnego

    Na zakończenie, zrozumienie wpływu, jakie nowe cła mają na gospodarki, rynki i obywateli, wymaga długofalowej analizy. Możemy być świadkami zmian w międzynarodowych relacjach handlowych, które będą redefiniować dostępność oraz ceny towarów. Rynki prawdopodobnie będą reagować nadal na wszelkie wiadomości z frontu handlowego, co jednocześnie utrzymuje w niepewności sytuację w różnych sektorach. Jak w każdej wojnie, zarówno handlowej jak i jakiejkolwiek innej, najważniejszym czynnikiem będzie gotowość do dialogu i negocjacji. Ostatecznie, wygranymi mogą okazać się nie tylko Chiny, ale również te sektory, które potrafią dostosować się do nowej sytuacji i wykorzystać pojawiające się w międzyczasie okazje. W kontekście długofalowej perspektywy ważne jest, aby analizować zmieniające się dynamiki, które wpływają na globalny handel, i dostosować do nich nasze strategie działania.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

Exit mobile version