Tag: minister rolnictwa

  • Protest plantatorów tytoniu w Polsce: Sprzeciw wobec rekomendacji WHO i zmian w dyrektywie podatkowej UE

    Protest plantatorów tytoniu w Polsce: Sprzeciw wobec rekomendacji WHO i zmian w dyrektywie podatkowej UE

    Protest Polskich Plantatorów Tytoniu: Opozycja wobec Rekomendacji WHO i Unijnych Dyrektyw

    Rekomendacje Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) oraz planowane zmiany w unijnej dyrektywie podatkowej TED wzbudzają coraz większy niepokój wśród polskich plantatorów tytoniu. W dniu 3 listopada w Warszawie odbył się protest, który miał na celu wyrażenie sprzeciwu wobec propozycji, które — jak mówią rolnicy — mogą zagrażać tysiącom miejsc pracy i prowadzić do wygaszenia upraw tytoniu w Polsce. Nasz kraj, będący jednym z kluczowych producentów tytoniu w Unii Europejskiej, stoi na krawędzi kryzysu, jeśli nie uzyska wsparcia rządowego w obronie swojego sektora na forum międzynarodowym.

    Sprzeciw wobec Rekomendacji WHO

    „Dążymy do tego, żeby rząd polski nie był bierny wobec bardzo negatywnych rekomendacji WHO dla branży tytoniowej, w szczególności dla upraw tytoniu. WHO dąży do wygaszenia uprawy tytoniu, co uderza nie tylko w miejsca pracy, ale także w tradycje i długotrwały trud, jaki nasi plantatorzy włożyli w to, by uzyskać wysoką jakość tytoniu” — stwierdził Przemysław Noworyta, dyrektor biura Polskiego Związku Plantatorów Tytoniu, podczas rozmowy z agencją Newseria.

    Wydarzenia w Warszawie nie są odosobnione; to wyraz rosnącego niezadowolenia w sektorze tytoniowym. Plantatorzy i przetwórcy tytoniu złożyli w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów petycję, w której domagają się jednoznacznego stanowiska rządu w obliczu polityki WHO oraz Komisji Europejskiej.

    COP-11 w Genewie: Kluczowa Konferencja dla Branży Tytoniowej

    Nadchodząca Konferencja Stron Ramowej Konwencji WHO FCTC, która odbędzie się w Genewie w listopadzie, będzie nie tylko miejscem omówienia aktualnych rekomendacji dotyczących tytoniu, ale również tornadem zmian w branży. Dokumenty WHO wskazują na dążenie państw członkowskich do stopniowego wygaszania upraw tytoniu, co dla polskiego sektora może okazać się katastrofalne.

    Kontrowersyjna Dyrektywa Podatkowa TED

    Branża tytoniowa ma także swoje obawy związane z nowym projektem dyrektywy podatkowej TED, przygotowanym przez Komisję Europejską. Propozycja, która obejmuje objęcie akcyzą surowego liścia tytoniu, może doprowadzić do znacznych obciążeń dla rolników oraz firm zajmujących się skupem tytoniu. Zgodnie z nowymi przepisami, akcyza miałaby być rozliczana już na etapie produkcji, co stawia rolników w trudnej sytuacji finansowej.

    „Liść wysuszony, a nieprzetworzony, miałby być objęty podobną akcyzą, jaką dzisiaj obowiązuje dla wyrobów tytoniowych. To byłoby bardzo niebezpieczne, wręcz szkodliwe dla przetwórców” — zauważa Leszek Kwiatkowski, prezes Polskiego Związku Plantatorów Tytoniu. Podniesienie zabezpieczenia akcyzowego dla firm zajmujących się skupem tytoniu to kolejna kwestia budząca kontrowersje. Dla wielu małych, rodzinnych przedsiębiorstw, wzrost wymaganego zabezpieczenia z 5 mln zł do 300 mln zł rocznie będzie nie do udźwignięcia.

    Apel o Obrony Sektora Tytoniowego

    Plantatorzy, zrzeszeni w różnych organizacjach, stanowczo sprzeciwiają się proponowanym zmianom. Wspólny apel podpisały m.in. Polski Związek Plantatorów Tytoniu, Ogólnopolskie Stowarzyszenie Tytoniu oraz Ruch Młodych Plantatorów „Tytoń z Polski”. W dokumencie przedstawiającym stanowisko jasno zaznaczono, że Polska, jako lider w produkcji wysokogatunkowego tytoniu, może być jedną z największych ofiar decyzji podejmowanych przez WHO i Komisję Europejską.

    Petycja skierowana do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów dotyczy także nadchodzącego posiedzenia Konferencji Stron Ramowej Konwencji WHO FCTC. Rolnicy wzywają polski rząd do sprzeciwu wobec dokumentu WHO, który przewiduje zakończenie rządowego wsparcia dla uprawy tytoniu, oraz postulują o obecność przedstawiciela Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi na obradach.

    „Jeżeli w najbliższym czasie rząd nie stanie po naszej stronie, to uprawa tytoniu może w zasadzie zniknąć w ciągu kilku lat. Propozycje WHO i Komisji Europejskiej mogą zniszczyć nas w czasie roku lub dwóch” — przewiduje Kwiatkowski.

    Utrzymanie Sektora Tytoniowego w Polsce

    Kiedy Rozmowy z Komisją Europejską trwają, minister rolnictwa Stefan Krajewski podkreśla, że Polska ma zamiar walczyć o utrzymanie wsparcia dla sektora tytoniowego. „W naszym kraju uprawia się ponad 9 tys. ha tytoniu, a rocznie przetwarza się około 22 tys. ton surowca. Rozumiemy kwestie zdrowotne, nie możemy jednak zapominać o plantatorach. Pracujemy nad rozwiązaniami korzystnymi dla producentów”.

    Uprawy tytoniu koncentrują się głównie w województwach lubelskim, świętokrzyskim oraz małopolskim. Na glebach o niskiej jakości tytoń jedynie przynosi dochód, co umożliwia utrzymanie rodzinnych gospodarstw. „Nie ma takiej alternatywy, która mogłaby zastąpić tytoń. Gleby w Polsce Wschodniej nie pozwalają na uprawę innych roślin, które przyniosłyby podobny dochód” — tłumaczy Kwiatkowski.

    Wysoka Jakość Polskiego Tytoniu na Rynkach Międzynarodowych

    Polski tytoń, charakteryzujący się wysoką jakością, produkowany jest przez około 3 tys. gospodarstw, w których zatrudnionych jest około 30 tys. ludzi. Z każdego zbioru uzyskuje się blisko 30 tys. ton tytoniu, z czego większość jest eksportowana, co przynosi dochód także dla budżetu państwa.

    „Naszym celem jest, aby polski plantator był postrzegany jako ważna część gospodarki i sektora rolniczego. Nie zgadzamy się na wprowadzenie dyrektyw i rekomendacji, które zagrażają naszej branży” — zaznacza Larwa.

    W obliczu nadchodzących wyzwań, przyszłość polskiego sektora tytoniowego stoi pod dużym znakiem zapytania. Stabilność, jak i dalszy rozwój tej branży w Polsce, wymaga zdecydowanych działań ze strony rządzących, którzy muszą stawić czoła globalnym presjom i w obronie swoich lokalnych producentów. Tylko stanowcze i jednoznaczne reakcje mogą zabezpieczyć przyszłość plantacji tytoniu w naszym kraju.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Decyzja Ministra Rolnictwa: Protesty w Sektorze Gospodarstw Rolnych i Zagrożenie Bezpieczeństwa Żywnościowego

    Decyzje Ministerstwa Rolnictwa a przyszłość dużych gospodarstw rolnych w Polsce

    W dniu 5 września br. minister rolnictwa i rozwoju wsi, Stefan Krajewski, ogłosił decyzję, która wywołała ogromne kontrowersje wśród pracowników oraz przedstawicieli związków zawodowych związanych z sektorem rolniczym. Odwołanie wcześniejszych ustaleń dotyczących Ośrodków Produkcji Rolniczej (OPR) stawia pod znakiem zapytania przyszłość wielu dużych gospodarstw rolnych w Polsce. W związku z tym, na ulicach Warszawy doszło do protestów, w czasie których pracownicy rolnictwa alarmowali o przewidywanych skutkach tej decyzji, takich jak zwolnienia oraz likwidacja stad zwierząt. Ich wnioski są jednoznaczne: zmiany te mogą negatywnie wpłynąć na bezpieczeństwo żywnościowe naszego kraju.

    Zmiany w zarządzaniu majątkiem rolnym

    Decyzja ministra Krajewskiego jest częścią szerszej polityki zagospodarowania ziemi dzierżawionej z zasobów Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR). Już w lipcu, zaraz po objęciu stanowiska, minister zadecydował o wstrzymaniu przetargów na OPR, które miały powstać na dzierżawionych gruntach. Celem OPR-ów, ustanowionych na mocy ustawy z 2019 roku, było ułatwienie przekazywania gospodarstw oraz zapewnienie ciągłości hodowli. OPR-y miały również dawać szansę na zachowanie miejsc pracy w regionach, gdzie dzierżawcy często są jedynymi pracodawcami. Protestujący podkreślają, że rezygnacja z tego modelu jest skrajną nieodpowiedzialnością, której konsekwencje mogą być znaczne.

    Konsekwencje decyzji ministra

    W rozmowie z przedstawicielami mediów, Józef Sykała, pracownik firmy Top Farms, wskazał, że Decyzje Ministerstwa Rolnictwa prowadzą do powrotu gruntów do KOWR, co oznacza, że rolnicy nie mają szans na dalsze gospodarowanie. Istnieje ryzyko, że to rozwiązanie doprowadzi do likwidacji podmiotów, które prosperowały na tych gruntach przez długi czas. Minister Krajewski, zapewniając o chęci zachowania miejsc pracy i hodowli zwierząt, podkreślił potrzebę rozwoju sektora rolniczego. Jednak zdaniem protestujących, brak konkretnego planu działania budzi poważne wątpliwości.

    Problemy związane z bezpieczeństwem żywnościowym

    Decyzje podejmowane na poziomie ministerialnym mają bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo żywnościowe kraju, co podkreślają rolnicy. Zmiany w polityce rolnej mogą prowadzić do spadku produkcji, co z kolei może zagrażać stabilności rynku żywności. Polska, mimo statusu eksporterka netto żywności, staje się coraz bardziej uzależniona od importu niektórych surowców. Redukcja krajowej hodowli oraz produkcji rolniczej z pewnością zwiększy tę zależność.

    Reakcje związków zawodowych

    W odpowiedzi na decyzje ministerstwa, przedstawiciele związków zawodowych podkreślają, że wprowadzenie zmian bez wcześniejszych konsultacji oraz szczegółowego planu działania jest nieodpowiedzialne. Grzegorz Wysocki, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Rolnictwa, zauważa, że jedna decyzja ministra może unieważnić lata negocjacji. Protestujący żądają spełnienia swoich postulatów dotyczących ochrony miejsc pracy oraz zapewnienia ciągłości produkcji.

    Oczekiwania rolników na przyszłość

    Rolnicy wyrażają nadzieję na to, że spółki, które prowadzą działalność na spornych gruntach, przetrwają, co pozwoli zachować istniejące miejsca pracy i hodowle. Wszelkie likwidacje stada bydła mogą bowiem prowadzić do wieloletnich trudności w odbudowie produkcji zwierzęcej. Grzegorz Wysocki zwraca uwagę, że odtworzenie stada wymaga czasu, a decyzje podejmowane teraz mają długofalowe konsekwencje dla całego sektora rolnego.

    Podsumowanie

    W obliczu trwających protestów oraz frustracji wśród rolników, ważne jest, aby władze rządowe jednoznacznie określiły dalsze kroki w zakresie polityki rolnej, aby zapewnić bezpieczeństwo żywnościowe oraz stabilność sektora. Oczekiwania rolników w stosunku do ministerstwa są klarowne: żądają oni przede wszystkim jasnych wytycznych dotyczących przyszłości OPR-ów oraz zabezpieczenia miejsc pracy. Bez tych działań, istnieje ryzyko destabilizacji nie tylko sektora rolnictwa, ale także całej gospodarki kraju.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Pilne decyzje w sprawie dzierżawy gruntów: rolnicy i pracownicy czekają na konsensus

    Zagospodarowanie Dzierżaw Gruntów Rolnych – Kluczowy Problem dla Polskiego Rolnictwa

    W ostatnich latach zagospodarowanie dzierżawionych gruntów państwowych stało się kwestią niezwykle pilną i skomplikowaną. Konflikt ten oscyluje wokół potrzeb rolników indywidualnych, pragnących expandować swoje gospodarstwa, a pracowników spółek korzystających z tych gruntów, którzy z niepokojem spoglądają na swoją przyszłość zawodową. Minister rolnictwa, Stefan Krajewski, obiecał szybkie działania, aby zaspokoić potrzeby obu stron.

    Historia i aktualny stan dzierżaw

    Zgodnie z wcześniejszymi umowami, dzierżawy zawarte na początku lat 90. kończą się, co wiąże się z koniecznością zwrotu gruntów do Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa. Problematyczna jest sytuacja, w której odbywa się ta operacja, bowiem na tych terenach prowadzi się działalność rolniczą. Jej nagłe zakończenie mogłoby wywołać nie tylko likwidację infrastruktury, ale również utratę miejsc pracy dla setek ludzi, wielu z nich będących byłymi pracownikami PGR-ów. Przedsiębiorstwa, które przez dziesięciolecia prowadziły swoje gospodarstwa na dzierżawionych gruntach, z niepokojem apelują o wdrożenie rozwiązań, które pozwolą na zachowanie ich wyspecjalizowanego potencjału.

    Wyjątkowe wyzwania dla rolników

    Mówiąc o tej kwestii, Krajewski przytoczył problem wyłączenia 30% dzierżaw, które miały być przeznaczone dla rolników indywidualnych. Choć ustawa z 2019 roku wprowadziła Ośrodki Produkcji Rolniczej (OPR), ich rozwój napotyka na przeszkody. Minister podkreślił znaczenie ochrony miejsc pracy i zwierząt, które mogłyby ucierpieć na skutek niewłaściwej decyzji rządowych.

    Już od 2011 roku trwają dyskusje na temat przyszłości gruntów, a opóźnienia w decyzjach stają się coraz bardziej wyraźne. W obliczu skomplikowanej sytuacji i obaw o przyszłość produkcji rolnej, dzierżawcy przekazali już tysiące hektarów gruntów do zarządzania Krajowemu Ośrodkowi Wsparcia Rolnictwa (KOWR).

    Kwestia Ośrodków Produkcji Rolniczej

    Jednym z kluczowych elementów debaty jest decyzja ministra o wstrzymaniu przetargów na utworzenie OPR. Jak wskazano wcześniej, te ośrodki miałyby przyczynić się do ochrony istniejących stad zwierząt i miejsc pracy w rolnictwie. Pracownicy spółki Top Farms Głubczyce zwrócili uwagę na brak decyzji w tej sprawie, co budzi obawy o przyszłość ich zatrudnienia, zwłaszcza w małych miejscowościach, gdzie możliwości pracy są ograniczone.

    Związek Zawodowy Pracowników Rolnictwa podkreśla, że utworzenie OPR jest kluczowe dla zachowania miejsc pracy oraz stabilizacji stad zwierząt. W obliczu wstrzymania przetargów, istnieje obawa przed falą zwolnień, co dodatkowo komplikuje sytuację regionalnego rynku pracy.

    Zapotrzebowanie na grunt i jego znaczenie

    W regionach o wysokim bezrobociu, takich jak powiat głubczycki, rolnictwo ma kluczowe znaczenie, generując miejsca pracy i wspierając lokalną gospodarkę. Marcin Oszańca, dyrektor Departamentu Rozwoju Obszarów Wiejskich w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Opolskiego, wskazuje, że powiat ten dysponuje jednymi z najlepszych gruntów w regionie. Wysoki udział użytków rolnych oraz korzystne warunki glebowe stawiają rolnictwo na piedestale lokalnego rozwoju.

    Wnioski i przyszłość

    Obecna sytuacja wymaga pilnych działań oraz skutecznych decyzji, które przyniosą rozwiązania korzystne zarówno dla rolników indywidualnych, jak i pracowników spółek rolniczych. Minister Krajewski wykazuje chęć szukania konsensusu, podkreślając, że interes pracowników musi być brany pod uwagę. Ścisła współpraca między wszystkimi zainteresowanymi stronami może doprowadzić do opracowania systemowych rozwiązań, które zabezpieczą przyszłość polskiego rolnictwa.

    Wydaje się, że kluczowe decyzje muszą zapaść jak najszybciej, aby uniknąć chaosu, który może wywołać brak harmonijki między potrzebami a możliwościami rynku pracy. Kombinacja odpowiednich działań oraz otwartości na dialog społeczny mogą doprowadzić do stworzenia stabilnego fundamentu dla wszystkich uczestników tego skomplikowanego procesu.

    Podsumowanie

    Obecna sytuacja dotycząca zagospodarowania gruntów dzierżawionych przez spółki rolnicze w Polsce wymaga nie tylko rychłych decyzji, ale i zrozumienia dla potrzeb obu stron konfliktu. Jedynie poprzez ich zharmonizowanie możliwe będzie zabezpieczenie miejsc pracy oraz rozwój rolnictwa, które odgrywa kluczową rolę w polskiej gospodarce. Minister Krajewski, jako osoba odpowiedzialna za te decyzje, ma przed sobą niełatwe zadanie, które wymaga zarówno empatii, jak i zdecydowania w dążeniu do kompromisu.

    Dążenie do przezwyciężenia obecnych wyzwań jest nie tylko konieczne, ale i niezbędne dla przyszłości całego sektora rolniczego w Polsce. Czas na działanie nastał, a zdolność do szybkiego reagowania na zmieniające się potrzeby rynku będzie kluczowa w nadchodzących miesiącach.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Zagrożenie dla ośrodka rehabilitacji dzieci w Głubczycach – pomoc Top Farms niezbędna

    Zagrożenie Ośrodka Rehabilitacji dla Dzieci z Niepełnosprawnościami w Głubczycach: Co Dalej?

    Działalność ośrodka rehabilitacji dzieci z niepełnosprawnościami w Głubczycach, usytuowanym w województwie opolskim, stoi w obliczu poważnego zagrożenia. Alarmujący sygnał w tej sprawie wystosowało Stowarzyszenie „Tacy Sami”, które podkreśla, że przyczyny obecnych problemów wynikają z restrukturyzacji spółki Top Farms Głubczyce. Jako jeden z najważniejszych pracodawców w regionie, Top Farms od dłuższego czasu aktywnie angażuje się w wsparcie działalności stowarzyszenia. Niestety, niepewność związana z przyszłością dzierżawionych terenów, które w listopadzie muszą zostać zwrócone do Zasobu Skarbu Państwa, stawia pod znakiem zapytania kontynuację rehabilitacji dzieci.

    Problemy Top Farms Głubczyce i Ich Skutki

    Top Farms Głubczyce to kluczowa jednostka w Grupie Top Farms, będącej kontynuacją znajdującego się na płaskowyżu Głubczyckim kombinatu rolnego. Od 25 lat operuje ona na terenach pięciu gmin w powiecie głubczyckim. Obecna sytuacja w firmie jest wynikiem trwającego procesu przekształcania prawnego, który dotyczy wielkich przedsiębiorstw dzierżawiących grunty od Skarbu Państwa. Umowy zawarte na początku lat 90. na czas 30-letni dobiegły końca. Teraz przedsiębiorstwa, takie jak Top Farms, nie mają możliwości przedłużenia umowy dzierżawy ani zawierania nowych umów w trybie bezprzetargowym na kolejne okresy.

    Krzysztof Gawęcki, wiceprezes zarządu Grupy Top Farms, wyjaśnia, że po wygaszeniu umowy dzierżawy obecne funkcjonowanie firmy opiera się jedynie na porozumieniu dotyczącym wydłużenia wydania części majątku. Na ten moment ponad 50% gruntów już wróciło do Zasobu Skarbu Państwa lub trafiło do indywidualnych rolników. Jedym z możliwych rozwiązań jest udział w przetargu na dzierżawę ośrodków produkcji rolnej, co nie jest jednak proste, biorąc pod uwagę aktualną sytuację.

    Oczekiwania i Obawy związane z Przetargiem

    Zarząd spółki ma nadzieję, że powołanie Ośrodków Produkcji Rolniczej (OPR) przyczyni się do stabilizacji sytuacji. Jednak jak podkreśla Krzysztof Gawęcki, minister rolnictwa w wyniku protestów rolników zdecydował o wstrzymaniu przetargów w trybie ofertowym. Dalsze działania wskazują na zmianę formy przetargu na licytacyjną, co budzi obawy o jakość przyszłych zarządców ośrodków. Brak zaawansowanych kryteriów oceny potencjalnych dzierżawców stwarza ryzyko, że ośrodek produkcji nie będzie prowadzony z odpowiednią starannością, co może wpływać na lokalną gospodarkę oraz wspierane dotychczas inicjatywy społeczne.

    Konsekwencje Finansowe dla Inicjatyw Społecznych

    Na szali stoi także finansowanie działalności społecznej. Krzysztof Gawęcki podkreśla, że wsparcie innych inicjatyw będzie uzależnione od możliwości finansowych, które mogą się zmniejszyć w wyniku restrukturyzacji. Top Farms dotychczas udostępniało otwarty budynek w sąsiedztwie, gdzie Stowarzyszenie „Tacy Sami” prowadziło rehabilitację dzieci. Działania te nie tylko zmniejszały koszty dojazdów do dalszych ośrodków, ale także pozwalały na utrzymanie lokalnych działań wsparcia dla rodzin dotkniętych niepełnosprawnościami.

    Rola Stowarzyszenia „Tacy Sami” i Perspektywy Pomocy

    Stowarzyszenie „Tacy Sami” od ośmiu lat działa na rzecz dzieci z niepełnosprawnościami i ich rodzin. Przykładem są terapie oraz zajęcia, które oferują w ośrodku, osiągając efekty terapeutyczne, które mają realny wpływ na życie dzieci. Jak zauważa Krzysztof Hajda, prezes stowarzyszenia, dostępność rehabilitacji w mieście umożliwiła jego podopiecznym rozwój, integrację oraz zdobywanie ważnych umiejętności życiowych.

    Problemy z Transportem i Dalszym Funkcjonowaniem Ośrodka

    Przeniesienie ośrodka do innej lokalizacji jest jednym z proponowanych rozwiązań, lecz niesie ze sobą liczne trudności. Rodzice dzieci z niepełnosprawnościami o ograniczonej mobilności czy braku prawa jazdy napotykają na poważne przeszkody, które mogą wykluczyć ich dzieci z możliwości korzystania z rehabilitacji. Trudności te są dodatkowym powodem do obaw, że nawet jeżeli stowarzyszenie zdoła przetrwać dalsze przemiany, jego zdolność do prowadzenia efektywnej pracy będzie zaburzona.

    Publiczna Zbiórka i Próba Ratowania Ośrodka

    W obliczu tej trudnej sytuacji stowarzyszenie rozpoczęło publiczną zbiórkę środków, której celem jest ratowanie budynku stanowiącego siedzibę. Wartość budynku szacuje się na 737 tys. zł, a zebrane fundusze mają pomóc w zabezpieczeniu funkcjonowania organizacji oraz kontynuacji jej działalności dydaktycznej i rehabilitacyjnej.

    Podsumowanie – Walka o Przyszłość Dzieci i Ośrodka

    Obecna sytuacja w Głubczycach to swoista próba siły zarówno lokalnych instytucji, jak i samych społeczności. Wobec niepewności związanej z przetargami i przyszłością Top Farms, wszelkie działania zmierzające do zabezpieczenia potrzeb najmłodszych powinny być traktowane jako priorytetowe. Jedyną szansą na przetrwanie są bowiem zorganizowane działania, wsparcie finansowe oraz zrozumienie lokalnej rzeczywistości przez decydentów. Przyszłość ośrodka rehabilitacji to nie tylko sprawa lokalna, ale całkowicie ludzka odpowiedzialność za dzieci, które potrzebują wsparcia, aby zrealizować swoje marzenia i osiągnąć pełnię swojego potencjału.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Wygaszenie Systemu Wolnego Handlu z Ukrainą: Co Zmiana Oznacza dla Rolnictwa i Eksportu do UE?

    Przyszłość Handlu Rolnego między Ukrainą a Unią Europejską: Kluczowe Wyzwania i Możliwości

    Z dniem 5 czerwca br. wygaśnie dotychczasowy system wolnego handlu między Ukrainą a Unią Europejską, co oznacza, że do handlu powrócą kontyngenty taryfowe oraz cła na wybrane produkty rolne. To znaczący krok, który wymaga uważnej analizy z perspektywy zarówno Ukrainy, jak i całej Unii Europejskiej. Minister rolnictwa, dr Czesław Siekierski, przewiduje, że negocjacje nad nowym, długoterminowym porozumieniem handlowym będą niezwykle trudne, ponieważ są one integralną częścią procesu integracji Ukrainy z Unią Europejską.

    Zanim jednak doszło do obecnej sytuacji, w 2022 roku handel między Ukrainą a Unią opierał się na umowie stowarzyszeniowej DCFTA (Deep and Comprehensive Free Trade Agreement), która obowiązywała od 2016 roku. Po inwazji Rosji, w czerwcu 2022 roku Komisja Europejska wprowadziła autonomiczne środki handlowe, umożliwiające ukraińskim towarom bezcłowy wjazd do Unii. Taki krok był kluczowym wsparciem dla Ukrainy w trudnych czasach walki z rosyjskim agresorem. Warto podkreślić, że w 2021 roku Ukraina uzyskała niemal 41% swoich dochodów z eksportu towarów rolnych, a w 2022 i 2023 roku wskaźniki te wzrosły odpowiednio do 53% i 61%.

    Pomimo przedłużenia zwolnienia z ceł do 5 czerwca 2023 roku, sytuacja na rynku była daleka od idealnej. Minister Siekierski zauważył, że obecny mechanizm tymczasowy, zakładający 7/12 rocznych kontyngentów taryfowych, oznacza, że Ukraina będzie mogła eksportować część swoich produktów rolnych w ramach 58% rocznego kontyngentu taryfowego. Po osiągnięciu limitów, zaczynają obowiązywać cła, co stawia dodatkowe wyzwania przed ukraińskim sektorem rolnym.

    Za sytuację niepokoi również fakt, że Polska, będąca jednym z głównych odbiorców ukraińskich towarów, jest zobligowana do ochrony swojego rynku rolniczego. Minister Siekierski zaznacza, że polski rząd wykazuje zainteresowanie, aby ograniczyć import ukraińskich produktów rolnych, jednak strona ukraińska dąży do zwiększenia swojego eksportu, argumentując, że posiada nadwyżki w wielu sektorach.

    Handel Rolny: Kluczem do Stabilizacji Gospodarczej

    Z danych Komisji Europejskiej wynika, że Unia Europejska jest największym partnerem handlowym Ukrainy, odpowiadając za ponad połowę jej wymiany towarowej. Eksport ukraińskich towarów do UE w ubiegłym roku wyniósł 24,5 miliarda euro. Wśród kluczowych produktów dominują zboża, tłuszcze, oleje oraz stal. W 2023 roku Ukraina pozostaje jednym z głównych źródeł importu produktów rolno-spożywczych do Unii Europejskiej, co dodatkowo podkreśla jej znaczenie w kontekście europejskiego rynku.

    Sektor rolny w Ukrainie ma do dyspozycji ogromne zasoby, zajmując obszar 30 milionów hektarów użytków rolnych, co czyni go jednym z największych producentów rolnych w regionie. Przed wojną Ukraina uchodziła za „spichlerza Europy”, dostarczając znaczną część żywności na rynki europejskie. W 2024 roku Polska odnotowała wzrost wpływów z eksportu towarów rolno-spożywczych, co czyni ukraińską konkurencję jeszcze bardziej palącą.

    Potencjał ukraińskiego rolnictwa jest niewątpliwie ogromny. Dobre warunki glebowe, połączenie tradycyjnych metod z nowoczesnymi technologiami z krajów zachodnich stwarza możliwości do produkcji na dużą skalę. Minister Siekierski wskazuje na zastosowanie środków ochrony roślin, które w niektórych przypadkach są już zabronione w Unii Europejskiej, przez co Ukraina ma w niektórych aspektach przewagę konkurencyjną.

    Niezbędne Wsparcie dla Rolników w Unii Europejskiej

    Ważnym aspektem związanym z liberalizacją handlu z Ukrainą są obawy europejskich rolników. Organizacje takie jak COPA-COGECA podkreślają, że wsparcie dla Ukrainy jest niezbędne, jednak musi być zrównoważone, aby nie zagrażać produkcji europejskiej. Wiele sektorów, takich jak zboża czy drób, zmaga się z nadpodażą, co prowadzi do spadku cen i zagrożenia dla ich rentowności.

    Minister Siekierski wskazuje również na problemy związane z przekazywaniem wsparcia finansowego. Istnieją wątpliwości co do tego, czy pomoc rzeczywiście trafia do osób, które jej najbardziej potrzebują. Zważając na dynamiczną sytuację w Ukrainie, ważne jest, aby wszystkie podejmowane działania w ramach wsparcia były skuteczne i trafnie adresowane do ich odbiorców.

    Równie istotne jest, aby Unia Europejska przemyślała swoje podejście do handlu z Ukrainą, biorąc pod uwagę zmieniające się realia na rynkach międzynarodowych oraz wewnętrznych. Kluczowe będzie znalezienie równowagi między wspieraniem Ukrainy a ochroną europejskiego sektora rolniczego, co wymagać będzie złożonego i przemyślanego podejścia negocjacyjnego.

    Podsumowanie: Stabilność i Zrównoważony Rozwój jako Kluczowe Cel

    Nadchodzące miesiące będą kluczowe dla przyszłości handlu rolnego między Ukrainą a Unią Europejską. Ministerstwo rolnictwa wraz z innymi instytucjami mają za zadanie dążyć do wypracowania korzystnych rozwiązań, które nie tylko wspierałyby ukraińskich rolników, ale również nie zagrażałyby europejskiej produkcji rolniczej. Zrównoważony rozwój i stabilność na rynkach będą kluczowe w procesie dalszej integracji Ukrainy z Unią Europejską. Dialog między oboma stronami oraz zaangażowanie w poszukiwanie długoterminowych rozwiązań stanowią fundament do przetrwania w złożonym świecie handlu międzynarodowego.

    Z uwagi na dynamiczny rozwój sytuacji geopolitycznej oraz gospodarczej, rolnictwo ukraińskie i europejskie stają przed wyzwaniami, które wymagają innowacyjnych rozwiązań oraz wzajemnego zrozumienia. Utrzymanie otwartej komunikacji oraz elastyczność w podejmowanych decyzjach mogą przyczynić się do stworzenia stabilnego fundamentu dla przyszłej współpracy.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Protest pracowników rolnictwa w Warszawie: Apel o przyspieszenie zarządzania gruntami

    Protesty rolników w Warszawie: Dlaczego sytuacja w sektorze rolnym wymaga pilnej reakcji?

    W czwartek, 24 kwietnia, przed Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi w Warszawie odbył się protest, w którym wzięli udział pracownicy towarowych gospodarstw rolnych z województw wielkopolskiego i opolskiego. Tego rodzaju działania mają na celu zwrócenie uwagi na opieszałość urzędników w zakresie zagospodarowania gruntów, które wracają do Zasobu Skarbu Państwa. W obliczu trudnej sytuacji gospodarczej, rolnicy walczą o swoją przyszłość oraz możliwości pracy, które są dla nich niezbędne.

    Główne postulaty protestujących rolników

    „Chcemy pracy, nie zasiłków!” – to hasło, które stało na czołowej pozycji podczas protestu. Rolnicy, wśród których byli przedstawiciele Grupy Top Farms, apelowali do ministra Czesława Siekierskiego o przyspieszenie działań Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR) w kwestii gruntów wracających do Skarbu Państwa. W obliczu wygasających umów dzierżawy, których zapisy wymuszają na rolnikach zwrot ziemi w stanie, w jakim został przejęty 30 lat temu, sytuacja staje się dramatyczna.

    Józef Sykała, pracownik Top Farms, zwraca uwagę, że jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie, miliony hektarów ziemi, które były przez lata używane do uprawy, zostaną porzucone, a 500 miejsc pracy w regionie znajdzie się w zagrożeniu. Oprócz tego, likwidacja zajęć rolniczych może doprowadzić do emigracji z terenów wiejskich oraz wyludnienia obszarów oddalonych od dużych miast.

    Potrzeba zdecydowanych działań

    Umowy dzierżawy wygasają, a infrastruktura, która przez lata była rozwijana, ma zostać zlikwidowana. Takie podejście do zarządzania gruntami mogłoby poważnie zaszkodzić nie tylko lokalnym społecznościom, ale również całej gospodarce narodowej. Pracownicy obawiają się bezrobocia, a kilkaset osób nie wie, co przyniesie ich przyszłość zawodowa.

    Wielu rolników uważa, że rozwiązaniem mogłoby być przejęcie ziemi przez spółki państwowe lub utworzenie ośrodków produkcji rolniczej, co dawałoby szansę na zatrzymanie miejsc pracy.

    Kryzys w sektorze rolnym

    Zarząd Grupy Top Farms alarmuje, że tysiące hektarów gruntów aniżeli przynosić korzyści, stają się jedynie bankami nasion chwastów i siedliskami dla gryzoni oraz szkodników. W obliczu tej sytuacji, wyraźnie widać potrzebę zrozumienia cyklu produkcyjnego. Rolnicy potrzebują czasu na adaptację w zmieniających się warunkach, co jest kluczowe dla funkcjonowania gospodarstw.

    Związkowcy i pracownicy apelują do KOWR o szybkie decyzje dotyczące przejętej ziemi. Konieczne jest przyspieszenie procedur związanych z zarządzaniem gruntami, co umożliwi realizację kluczowych inwestycji w celu dalszego rozwoju obszarów wiejskich.

    Wyzwania przed rolnikami

    Wielu rolników jest zdeterminowanych, by walczyć o swoje miejsca pracy i przyszłość w sektorze. Protesty są nie tylko formą wyrażania niezadowolenia, ale także sposobem na zwrócenie uwagi na kluczowe problemy, które wpływają na życie tysięcy ludzi związanych z rolnictwem. Minister rolnictwa wskazał, że jego resort dołoży wszelkich starań, aby odpowiedzieć na postulaty protestujących.

    Zarówno protestujący, jak i przedstawiciele KOWR zdają sobie sprawę, że należy działać szybko i skutecznie, by nie dopuścić do załamania się całego systemu rolniczego w Polsce. W przeciwnym razie, skutki mogą być katastrofalne, zarówno dla pracowników, jak i dla jego przyszłości.

    Dalsze kroki

    Rozmowy o przyszłości ośrodków produkcji rolniczej trwają, a przedstawiciele Grupy Top Farms są w stałym kontakcie z urzędnikami. Co najważniejsze, reakcja na trudną sytuację w rolnictwie nie może opóźniać się, a pilne działania są niezbędne, aby nie stracić wysiłku oraz dorobku lat pracy. Jak stwierdzili związkowcy, ich oczekiwania są wysokie, a rozwiązania muszą być wdrażane jak najszybciej, by nie dopuścić do likwidacji miejsc pracy i zniszczenia zbudowanej przez lata infrastruktury.

    W obliczu tak złożonej sytuacji, zarówno rolnicy, jak i urzędnicy muszą ściśle współpracować, by znaleźć skuteczne rozwiązania i zapewnić stabilność w sektorze rolnym, który jest fundamentem nie tylko lokalnych społeczności, ale całego kraju.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

Exit mobile version