Tag: migranci

  • Zwiększenie liczby migrantów na Wyspach Kanaryjskich w 2024 roku – wyzwania i reakcje Unii Europejskiej

    Zwiększenie liczby migrantów na Wyspach Kanaryjskich w 2024 roku – wyzwania i reakcje Unii Europejskiej

    Wzrost Migracji na Wyspy Kanaryjskie: Analiza i Wyzwania 2024

    W 2024 roku liczba nielegalnych migrantów przybywających na Wyspy Kanaryjskie szlakiem zachodnioafrykańskim osiągnęła alarmujący poziom, sięgając prawie 47 tysięcy. Ta liczba oznacza wyraźny wzrost o 18% w porównaniu do roku 2023, co czyni go najbardziej dramatycznym rokiem w historii monitorowania migracji od 2009 roku, według danych Fronteksu. Choć nastąpił znaczący spadek liczby przybyłych migrantów w ujęciu rocznym, problem wciąż pozostaje krytyczny. Członkowie Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego niedawno dokonali wizyty na Teneryfie i Gran Canarii, aby odpowiedzieć na petycję wzywającą do wspólnego działania Unii Europejskiej w obliczu kryzysu migracyjnego.

    Tematyka migracji stała się centralnym punktem debaty publicznej na Wyspach Kanaryjskich. Wiele doniesień wskazuje, że napływ migrantów wywołuje obawy zarówno wśród lokalnej ludności, jak i wśród przedstawicieli władz regionalnych. Bogdan Rzońca, poseł do Parlamentu Europejskiego z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, zwraca uwagę na szereg poważnych implikacji, które niesie ze sobą ta sytuacja. W jego ocenie, na Wyspach Kanaryjskich pojawiły się kryzysy związane nie tylko z samym napływem migrantów, ale również z bezpieczeństwem mieszkańców, co często prowadzi do napięć społecznych.

    Statystyki Migracyjne w 2024 Roku: Fakty i Liczby

    Jak informuje hiszpańskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, w 2024 roku całkowita liczba nielegalnych imigrantów, którzy przybyli do Hiszpanii zarówno drogą morską, jak i lądową, wyniosła 63 970. To oznacza wzrost o 7118 osób, co przekłada się na 12,5% w porównaniu z rokiem ubiegłym. Większość migrantów, bo aż 61 323 osoby, dotarła do Hiszpanii drogą morską. Tylko na Wyspy Kanaryjskie przypłynęło 46 843 migrantów, co jest równoznaczne z wzrostem o 17,4% w stosunku do roku 2023. Statystyki pokazują również, że liczba wchodzących statków wzrosła, zbliżając się do około 700 w ostatnim roku.

    Bezradność Europy w Obliczu Kryzysu Migracyjnego

    Rzońca zwraca uwagę na poważny problem bezradności Unii Europejskiej w kwestii kontroli nad migracją. W jego ocenie, hiszpańscy policjanci są w stanie reagować jedynie w momencie, gdy migranci przekroczą wody hiszpańskie. Problem ten jest szczególnie skomplikowany, ponieważ otwarte wody są poza jurysdykcją Unii Europejskiej, co czyni monitorowanie sytuacji ekstremalnie trudnym. W odpowiedzi na kryzys Europa przeznacza ogromne środki na tworzenie obozów dla migrantów na Wyspach Kanaryjskich, jednakże rozwiązywanie problemu tożsamości migrantów jest znacząco opóźnione. Rzońca tłumaczy, że czas potrzebny na ustalanie tożsamości w krajach pochodzenia migrantów bywa wielomiesięczny, a czasem nawet progres ten wydaje się niemożliwy z powodu braku placówek dyplomatycznych.

    Zwiększona Pomoc Finansowa z Unii Europejskiej

    W kontekście obaw związanych z sytuacją na Wyspach Kanaryjskich, Unia Europejska zobowiązała się do przekazania Hiszpanii 110 milionów euro z Funduszu Azylu, Migracji i Integracji (AMIF) w okresie programowania 2021–2027. Dodatkowe 87 milionów euro zostało przyznane Hiszpanii od 2020 roku w ramach pomocy doraźnej. Te fundusze miały zostać przeznaczone na utworzenie ośrodków identyfikacji, rejestracji oraz miejsc przyjęć dla około 6 tysięcy migrantów. W wcześniejszych latach, w okresie programowania 2014–2020, ponad 846 milionów euro posłużyło do zarządzania migracją.

    Bezpieczeństwo Mieszkańców Wysp Kanaryjskich: Społeczne i Bezpieczeństwo Publiczne

    Lokalna społeczność na Wyspach Kanaryjskich boryka się z wieloma problemami związanymi z napływem migrantów. Obywatele skarżą się na zwiększone zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego w miejscach, gdzie przebywają przybysze. Wizyta posłów do Parlamentu Europejskiego miała na celu przybliżenie im realiów migracyjnych oraz ich wpływu na życie codzienne mieszkańców. W związku z tym pojawia się pilna potrzeba znalezienia skutecznych rozwiązań, które uwzględniłyby zarówno interesy migrantów, jak i lokalnych społeczności.

    Problemy z Szmuglem Narkotyków

    Również problem szmuglu narkotyków nabrał w Hiszpanii niepokojącego wymiaru. Pojawiają się petycje od rodzin policjantów, którzy stracili życie w walkach z przemytem narkotyków. Narkotyki oraz nielegalne migracje wydają się być powiązane, co sprawia, że sytuacja jeszcze bardziej komplikuje się. Władze lokalne są zaniepokojone wpływem przestępczości zorganizowanej na bezpieczeństwo mieszkańców, co dodaje konieczności pilnego rozwiązania tego problemu.

    Kontekst Geopolityczny: Wpływ Konfliktów na Migracje

    Na problemy migracyjne wpływa również szerszy kontekst geopolityczny, w tym sytuacja związana z agresją Rosji na Ukrainę. Rzońca podkreśla, że niepewność dotycząca przyszłości w Europie, szczególnie w kontekście militarnej ekspansji Rosji, może przyczynić się do dodatkowych napięć. Zmiany w strategii obrony oraz kwestie bezpieczeństwa powinny koncentrować się na zapewnieniu stabilności Unii Europejskiej. W związku z tym, polityka budżetowa UE powinna być dostosowywana do zmieniającej się rzeczywistości geopolitycznej, a środki powinny być przeznaczane na zapewnienie bezpieczeństwa oraz ochrony granic Unii.

    Zakończenie i Patrzenie w Przyszłość

    Podsumowując, problem migracji na Wyspy Kanaryjskie jest wielowarstwowy i wymaga skoordynowanej reakcji zarówno ze strony Hiszpanii, jak i całej Unii Europejskiej. Zwiększone środki finansowe, lepsze procedury identyfikacji oraz współpraca międzynarodowa to kluczowe elementy, które powinny być wykorzystane do zarządzania tym kryzysem. Jak pokazuje doświadczenie, proste rozwiązania nie są wystarczające, by skutecznie poradzić sobie z tym skomplikowanym zjawiskiem. Niezbędne są jasne kroki i działania, które nie tylko będą odpowiadać na bieżące wyzwania, ale również zapobiegać przyszłym kryzysom migracyjnym, zapewniając w ten sposób stabilność i bezpieczeństwo zarówno migrantów, jak i lokalnych społeczności.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • 17. Międzynarodowy Festiwal Literatury im. Josepha Conrada w Krakowie: Nadzieja radykalna

    17. Międzynarodowy Festiwal Literatury im. Josepha Conrada w Krakowie: Nadzieja radykalna

    17. Międzynarodowy Festiwal Literatury im. Josepha Conrada: Nadzieja radykalna

    W Krakowie odbywa się kolejna edycja Międzynarodowego Festiwalu Literatury im. Josepha Conrada, którego przewodnim tematem jest „Nadzieja radykalna”. Tegoroczni organizatorzy, w tym Olga Drenda, dyrektorka kreatywna festiwalu, nawiązują do koncepcji filozofa Jonathana Leara, który inspirował się amerykańskim plemieniem Wron. Radykalna forma nadziei, która pomogła temu plemieniu przetrwać dramatyczne zmiany i adaptować się do nowych warunków, staje się fundamentem tegorocznego festiwalu. Drenda podkreśla, że literatura jest niezastąpionym narzędziem, które nie tylko karmi wyobraźnię, ale także pozwala tworzyć alternatywne scenariusze w obliczu kryzysów. Twórcy zachęcają do odważnego myślenia i dyskutowania na temat literackich wyzwań, które mogą wciąż inspirować do działania.

    Noblista Abdulrazak Gurnah, autor głośnej powieści „Powróceni”, również pojawi się na festiwalu. Jego teksty dotyczą kolonializmu oraz przeżyć osób spędzających życie pomiędzy Afryką a Europą. W swoich książkach Gurnah podkreśla trudności, jakie napotykają migranci, próbuje opisać własne doświadczenia i historie osób, które doświadczyły wygnania. Jego powieści stają się głosem dla wielu, którzy walczą o swoje miejsce w świecie, a literatura staje się ich pamięcią.

    Kolejną interesującą osobą zaproszoną na festiwal jest Yan Ge, chińska pisarka, która odzwierciedla temat migracji w swoje twórczości. Jej książki opowiadają o życiu na przecięciu kultur i języków, o ludziach, którzy zostawiają za sobą jedno życie i próbują odnaleźć się w nowym. Jej prace są odbierane z uznaniem, zarówno w rodzimym kraju, jak i poza nim, a polski czytelnik zyskał niedawno zbiory jej opowiadań „Gdzie indziej”, które eksplorują tematy tożsamości i przynależności.

    Na festiwalu pojawi się także Colm Tóibín, uznany irlandzki autor, znany ze swojej prozy, która ukazuje subtelności codziennego życia i emocji. Jego książki, takie jak „Brooklyn” i „Nora Webster”, zdobyły serca polskich czytelników, a Tóibín za pomocą swoich opowieści dzieli się z nimi ciężarem ludzkich doświadczeń i tęsknot.

    Bardzo ważnym punktem tegorocznej edycji festiwalu będzie również obecność Auður Avy Ólafsdóttir, islandzkiej pisarki, która udowadnia, że nadzieja rodzi się z małych gestów. Jej powieść „Blizna”, nagrodzona Literacką Nagrodą Rady Nordyckiej, pokazuje, że w trudnych chwilach można odnaleźć nowe możliwości i zacząć od nowa. Jej prace zachęcają do przyjrzenia się codziennym sprawom oraz wartościom, które mogą nas prowadzić w trudnych momentach.

    Niezwykłe wydarzenia festiwalu nie kończą się na międzynarodowych autorach. Polscy pisarze, w tym Dariusz „Brzóska” Brzóskiewicz, Urszula Jabłońska oraz Łukasz Orbitowski, poruszą temat życia poza systemem, podczas gdy Weronika Murek i Robert J. Szmidt będą eksplorować mniej oczywiste wizje współczesnej Polski w literaturze. Na temat regionu Europy Środkowo-Wschodniej debatują Weronika Gogola, Jan Pucek i Ziemowit Szczerek, natomiast Magdalena Salik i Michał Cetnarowski zastanowią się nad specyfiką polskiej literatury postapokaliptycznej.

    Festiwal Conrada to nie tylko spotkania z autorami, ale również bogaty program warsztatów i wydarzeń, w tym „Kongres książki” i „Lekcje czytania”, które promują dalsze rozwijanie kultury czytelniczej. Powracające pasmo „Word2Picture” łączy branżę książki z audiowizualną, podkreślając znaczenie adaptacji literatury w różnych formach artystycznych, od filmów po animacje. Ciekawą częścią programu są również aktywności dla dzieci oraz pasmo filmowe.

    Pomimo bogatej oferty, organizatorzy Festiwalu Conrada zdają sobie sprawę, że lista artystów, którzy wezmą udział w wydarzeniu, jest jeszcze dłuższa, niż można by wymienić. Wśród proponowanych gości znajdują się uznane nazwiska, takie jak Kamel Daoud czy Emily St. John Mandel. Carolina Pietyra, dyrektorka wykonawcza festiwalu, zachęca do odkrywania programu i lektury książek, które będą omawiane podczas wydarzenia. W każdej z nich można dostrzec „iskrę nadziei”, co jest niezwykle istotne w dobie współczesnych wyzwań.

    Podkreślając znaczenie współpracy i partnerstwa, organizatorzy festiwalu, w tym Miasto Kraków i Fundacja Tygodnika Powszechnego, są zdeterminowani, by przyciągnąć najwiarygodniejszych artystów i intelektualistów do tego miejsca. Przeciwdziałanie kryzysom kulturowym oraz wsparcie twórczości literackiej są kluczowe w ramach ich działań.

    Dzięki dofinansowaniu ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, festiwal staje się przestrzenią otwartą na różnorodność myśli i twórczości, co sprawia, że uczestnictwo w nim to prawdziwe święto literatury. Warto zapoznać się z bogatszym programem festiwalu oraz jego możliwościami, aby z pełnią doświadczeń wynieść wrażenia i inspiracje.

    Festiwal Conrada to prawdziwa uczta dla miłośników literatury, oferująca różnorodność tematów, autorów i podejść do współczesnych zagadnień. W nadchodzących dniach z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie, co zainspiruje, zadzieje, bądź wzbudzi refleksję nad rolą literatury w codziennym życiu oraz w kontekście szerszym – społecznym i kulturowym. W obliczu wielkich zmian i wyzwań, które stawia przed nami świat, nadzieja radykalna staje się nie tylko hasłem przewodnim festiwalu, ale także motywem, który może prowadzić do pozytywnych przemian.

    Zapraszamy do śledzenia festiwalu, eksplorowania literatury i odważnego stawiania nowych pytań, które mogą zmieniać rzeczywistość. To niezwykłe wydarzenie staje się miejscem, w którym literatura ma potencjał na wzmacnianie nadziei oraz tworzenie przestrzeni do aktywnego myślenia o przyszłości.

  • Konsolidacja rynku mleczarskiego w Polsce: Wyzwania i szanse dla producentów

    Konsolidacja rynku mleczarskiego w Polsce: Wyzwania i szanse dla producentów

    Konsolidacja rynku mleczarskiego w Polsce – wyzwania i perspektywy

    W ostatnich latach rynek producentów i przetwórców mleka w Polsce przechodzi znaczące zmiany. Konsolidacja branży, która zyskuje na sile, staje się nie tylko tematem debaty wśród specjalistów, lecz także rzeczywistością, która wpływa na wielu rolników, producentów i konsumentów. Prezes Związku Polskich Przetwórców Mleka zauważa, że ta tendencja jest zdrowym zjawiskiem, które umożliwia przetrwanie silnym podmiotom, szczególnie w obliczu rosnących kosztów pracy i energii oraz turbulentnych warunków na rynkach eksportowych.

    Konsolidacja rynku, chociaż z konieczności, dostarcza również wielu wyzwań. Obecność mocnych graczy na rynku przekłada się nie tylko na bardziej stabilną produkcję, ale także na konieczność dostosowania się do coraz bardziej intensywnej konkurencji ze strony rolnictwa innych krajów, szczególnie po podpisaniu umowy z Mercosurem, która podkreśla ograniczoną siłę polityczną rolnictwa w Europie.

    Wzrost cen mleka – fakty i napięcia rynkowe

    Od początku 2024 roku obserwujemy ciągły wzrost globalnych cen mleka. Indeks cen mleka FAO, choć w sierpniu 2025 roku wykazał drobny spadek o 1,3 proc. w porównaniu do lipca, wciąż pozostaje na poziomie wyższym o 16,2 proc. niż w roku ubiegłym. Te fluktuacje w cenach odzwierciedlają zarówno niższe międzynarodowe ceny masła, sera i mleka w proszku, jak i rosnącą konkurencję, która stawia producentów w trudnej pozycji.

    Wszelkie zmiany na rynku mleczarskim są szczególnie ważne w kontekście stabilności cen płaconych rolnikom oraz cen produktów mlecznych, gdzie, według Marcina Hydzika, zauważalny jest spadek liczby rolników i przetwórców. Na rynku, gdzie coraz trudniej jest funkcjonować małym podmiotom, konsolidacja zostaje jedyną możliwością przetrwania.

    Warto zauważyć, że w ciągu ostatniego roku dostawy surowca w Unii Europejskiej wzrosły jedynie o 0,3 proc. Polskie mleko, w porównaniu do innych krajów, takich jak Niemcy czy Irlandia, wyróżnia się pozytywną dynamiką produkcji. Jednak nadal zmagamy się z wysokimi kosztami produkcji, opłatami związanymi z Funduszem Ochrony Rolnictwa oraz innymi regulacjami, które mogą negatywnie wpływać na konkurencyjność krajowych producentów mleka.

    Ekspansja na rynki zagraniczne – wyzwania i szanse

    Polska branża mleczarska, mimo wyzwań, stara się dostosować do zmieniających się warunków rynkowych, w tym szuka nowych rynków zbytu. Eksport mleka, który w przeszłości przynosił wiele korzyści, staje się coraz większym ryzykiem z uwagi na niestabilność globalnych rynków.

    Ukraińscy migranci, którzy napływają po 2022 roku, przyczyniają się do wzrostu krajowej konsumpcji, co jednak nie przesłania faktu, że nadwyżki produkcji mleka wciąż są kierowane na eksport. Kluczowe staje się reagowanie na bieżące zmiany i adaptowanie strategii sprzedaży, aby unikać przeszkód, takich jak trudności transportowe czy zmiany w politykach handlowych.

    Umowa z Mercosurem, która ma na celu uproszczenie handlu produktami rolnymi między Unią Europejską a krajami Ameryki Południowej, zyskuje na znaczeniu w kontekście polskiego mleka. O ile kontyngent taryfowy na ser jest szansą na rozwój, to jednak obawy dotyczące długoterminowych konsekwencji tego porozumienia w kontekście konkurencji.

    Wpływ legislacji na polski sektor mleczarski

    Ostatnio wprowadzone zmiany legislacyjne, takie jak projektowana rozszerzona odpowiedzialność producenta, w której mogą być nałożone dodatkowe opłaty dotyczące utylizacji opakowań, budzą obawy wśród przetwórców. Rosnące koszty produkcji mogą obniżać konkurencyjność, co negatywnie wpływa na pozycję polskiego mleka na rynkach międzynarodowych.

    Marcin Hydzik podkreśla, że choć ceny pracy były przez pewien czas istotnym atutem, ich wzrost wpływa negatywnie na konkurencyjność. Dlatego przetwórcy muszą szukać innowacji oraz efektywnych strategii, aby sprostać konkurencji ze strony krajów z niższymi kosztami pracy.

    Perspektywy na przyszłość – co nas czeka?

    Konsolidacja rynku mleczarskiego w Polsce w kontekście rosnących kosztów produkcji, zmieniającej się legislacji i globalnych trendów staje się kluczowym tematem. W nadchodzących latach możemy spodziewać się dalszego procesu łączenia się mniejszych podmiotów w większe grupy, co, mimo że z czasem przyniesie stabilność, jednocześnie może prowadzić do ograniczenia różnorodności w sektorze.

    Przemiany te będą miały wpływ nie tylko na producentów, ale i na konsumentów. Zmiany w dostępności produktów, ich cenach oraz jakości staną się nieuniknione. Stąd kluczowym staje się ponadczasowe pytanie: jak polski sektor mleczarski dostosuje się do tych wyzwań, aby nie tylko przetrwać, ale i rozwijać się w zmieniającym się otoczeniu rynkowym?

    Wzrost kosztów, zmienna dynamika eksportu i nowe umowy handlowe to tylko niektóre z wyzwań, z jakimi mierzy się branża. Długofalowe plany i przemyślane strategie będą miały kluczowe znaczenie w dążeniu do osiągnięcia równowagi i stabilizacji na rynku mleczarskim w Polsce. W końcu siła sektora mleczarskiego nie tkwi jedynie w jego wielkości, ale również w umiejętności dostosowywania się do zmieniających się warunków rynkowych i oczekiwań konsumentów.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Kampania Zaufaj Szczepieniom: Wzrost Wyszczałania Ukraińskich Dzieci w Polsce

    Kampania Zaufaj Szczepieniom: Wzrost Wyszczałania Ukraińskich Dzieci w Polsce

    Wyzwania związane ze szczepieniami wśród Ukraińców w Polsce

    Współczesny świat zmaga się z wieloma wyzwaniami, w tym migracją ludności, co w szczególności dotyczy sytuacji Ukraińców w Polsce. Różnice w kalendarzu szczepień, bariery językowe, a także brak znajomości polskiego systemu ochrony zdrowia oraz obawy dotyczące skutków ubocznych szczepień prowadzą do niższego poziomu wyszczepienia tej społeczności w porównaniu z Polakami. To zjawisko budzi poważne obawy o bezpieczeństwo zdrowotne w całym kraju, co stało się tematem inicjatywy prowadzonej przez Fundację Instytutu Matki i Dziecka.

    Warto zauważyć, że migranci, w tym uchodźcy wojenni, są szczególnie narażeni na choroby, którym można zapobiegać poprzez szczepienia. Wynika to z szeregu czynników, takich jak trudności w dostępie do opieki zdrowotnej w kraju docelowym, pominięte szczepienia z dzieciństwa oraz szerokie rozpowszechnienie chorób zakaźnych w kraju pochodzenia. Jak podkreśla prof. Marcin Czech z Instytutu Matki i Dziecka, „drobnoustroje nie znają granic” i mogą stanowić zagrożenie zarówno dla Ukraińców, jak i Polaków.

    Jednym z kluczowych wyzwań jest zrozumienie barier, z jakimi borykają się matki z Ukrainy w dostępie do szczepień. Jak podaje Fundacja, imigranci z Ukrainy mają o około 20 punktów procentowych niższy poziom wyszczepienia w porównaniu do Polaków, gdzie wskaźnik ten wykracza ponad 90%. Dlatego niezwykle istotne jest, aby zrozumieć, jakie trudności pojawiają się w dostępie do szczepień oraz jakie działania mogą poprawić sytuację.

    Z raportu UNICEF wynika, że 37% ukraińskich matek nie wie, jak zaszczepić swoje dziecko w Polsce. Aż blisko połowa zgłasza, że ich dzieci nie otrzymały żadnych zaleceń dotyczących szczepień, co wskazuje na poważne luki w zakresie ochrony zdrowia. Do istotnych problemów należy również bariera językowa – jedna na pięć matek miała trudności w zrozumieniu karty szczepień.

    Prof. Czech zwraca uwagę, że ważnym aspektem jest również brak umiejętności korzystania z polskiego systemu ochrony zdrowia oraz różnice w świadomości na temat szczepień między Polakami a Ukraińcami. Prawidłowe edukowanie i komunikacja mogą mieć kluczowe znaczenie dla zwiększenia poziomu szczepień zarówno wśród dzieci, jak i dorosłych imigrantów.

    Przyczyny nieszczepienia dzieci mogą być różnorodne. Najczęściej wymienianym powodem przez ukraińskie matki jest brak wiedzy na temat kalendarza szczepień w Polsce, obawy o bezpieczeństwo szczepionek oraz niepewność co do miejsca ich podania. Co więcej, niektóre matki wyrażają chęć zaszczepienia swoich dzieci dopiero po powrocie do Ukrainy, co może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych.

    Sytuację komplikuje poczucie tymczasowości wśród ukraińskich matek, które spędzają w Polsce tylko krótki czas. Zrozumienie ich sytuacji pozwala na lepsze projektowanie kampanii edukacyjnych i komunikacyjnych przez pracowników ochrony zdrowia. Kluczowe jest, aby przekonywać ich do niezwłocznego korzystania z dostępu do szczepień, które są dostępne i bezpłatne.

    Zanim wojna wybuchła, wskaźniki szczepień w Ukrainie były jednymi z najniższych w Europie. Mimo że w latach 2008–2010 poziom szczepień przekraczał 90%, sytuacja po 2010 roku, związana z pogorszeniem warunków politycznych, doprowadziła do znaczącego załamania systemu. W 2017 roku Ukraińcy doświadczyli fali zachorowań na odrę, co miało swoje konsekwencje zdrowotne. Obecnie, w wyniku wojny, poziom szczepień ponownie spadł.

    Fundacja IMiD we współpracy z UNICEF realizuje projekt „Zaufaj Szczepieniom”, mający na celu zwiększenie poziomu wyszczepienia dzieci z Ukrainy oraz dotarcie z komunikatem proszczepiennym do jak najszerszej liczby osób. W ramach tego projektu planowane są również działania szkoleniowe oraz promocyjne, które mają na celu zachęcenie społeczności ukraińskiej do korzystania z dostępnych usług zdrowotnych.

    Kluczowym celem tej inicjatywy jest zwiększenie wskaźnika szczepień wśród ukraińskich dzieci i młodzieży w Polsce, poprzez stworzenie narzędzi dla lekarzy i pielęgniarek do prowadzenia rozmów z rodzicami. Szereg webinarów skierowanych do pracowników ochrony zdrowia ma na celu przeszkolenie ich w zakresie najlepszych praktyk w zakresie komunikacji z imigrantami.

    Takie działania są istotne, ponieważ dotykają nie tylko imigrantów, ale także Polaków. Dzieci z Ukrainy uczęszczają do polskich szkół, korzystają z placówek medycznych, co oznacza, że ich zdrowie ma wpływ na bezpieczeństwo zdrowotne całej społeczności. Dzięki projektowi „Zaufaj Szczepieniom” możliwe jest zaspokojenie potrzeb zdrowotnych zarówno imigrantów, jak i obywateli Polski.

    Na zakończenie, podkreślić należy, że szczepienia są niezwykle istotnym elementem bezpieczeństwa zdrowotnego kraju, a odpowiednie kampanie edukacyjne mogą znacząco wpłynąć na poprawę sytuacji zdrowotnej wśród dzieci imigrantów z Ukrainy.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Bariera Braku Pracowników w Polsce: Wyzwania i Rozwiązania dla Przemysłu i Rynku Pracy

    Bariera Braku Pracowników w Polsce: Wyzwania i Rozwiązania dla Przemysłu i Rynku Pracy

    Brak pracowników w Polsce – wyzwania i rozwiązania

    Problemy z dostępnością pracowników to jeden z najpoważniejszych czynników blokujących rozwój przedsiębiorstw w Polsce. Sytuacja staje się coraz bardziej niepokojąca, ponieważ według analiz Polskiego Instytutu Ekonomicznego, do 2035 roku liczba osób pracujących w naszym kraju zmniejszy się o 2,1 miliona. Choć migranci zarobkowi od lat efektywnie wypełniają luki kadrowe, pracodawcy zmagają się z brakiem elastycznych i sprawnych procedur zatrudniania pracowników z zagranicy.

    Demografia na rynku pracy

    Negatywne trendy demograficzne – takie jak starzenie się społeczeństwa, malejąca liczba osób w wieku produkcyjnym oraz spadek urodzeń – mają wpływ na sytuację na rynku pracy. Z perspektywy najbliższej dekady, polska gospodarka może stanąć w obliczu braku nawet 2 milionów pracowników. W niektórych branżach, takich jak przemysł i usługi, problem ten można częściowo rozwiązać automatyzacją, jednak nie wszędzie można zastosować tego typu rozwiązania. Nadia Winiarska, ekspertka ds. zatrudnienia w Konfederacji Lewiatan, podkreśla, że skala wyzwań, przed którymi stoi rynek pracy, wymaga natychmiastowych działań.

    Analiza rynku pracy

    Raport Polskiego Instytutu Ekonomicznego „Konsekwencje zmian demograficznych dla podaży pracy w Polsce” wskazuje, że do 2035 roku liczba osób pracujących ma się zmniejszyć o 12,6% w porównaniu do obecnego stanu. W wyniku stopniowego opuszczania rynku pracy przez osoby w wieku 50–59/64 lata oraz wchodzenia na rynek młodszych roczników, prognozowana liczba pracowników ubywających z rynku sięga 3,8 miliona, przy jednoczesnym napływie nowych roczników zaledwie 1,7 miliona. Szczególnie dotkliwe skutki tej nierównowagi odczują branże takie jak przemysł, handel, edukacja oraz rolnictwo.

    Konieczność aktywizacji zawodowej

    Strategia migracyjna przyjmuje założenie, że poza imigracją zarobkową, istotne jest również wspieranie aktywizacji zawodowej grup społecznych, które są defaworyzowane na rynku pracy. Choć zdaniem ekspertki, dotychczasowe narzędzia w tej dziedzinie nie były wystarczająco skuteczne, przedsiębiorcy są zmuszeni do poszukiwania alternatywnych rozwiązań, takich jak zatrudnienie imigrantów. Kluczowe staje się więc zrozumienie, jak migracja zarobkowa może łagodzić skutki kryzysu demograficznego.

    Wzrost liczby cudzoziemców na rynku pracy

    W ciągu ostatniej dekady liczba cudzoziemców legalnie pracujących w Polsce znacznie wzrosła; z końca 2023 roku wynika, że w ZUS-u zarejestrowano ponad 1,127 miliona cudzoziemców, a do końca grudnia 2024 roku liczba ta wyniesie prawie 1,193 miliona. Mimo tego rozwoju, problemy z biurokracją i czasochłonnością procesów legalizacji pobytu pozostają znaczącymi przeszkodami.

    Procedury migracyjne i ich sprawność

    Obecne procedury dla obywateli z krajów poza UE trwają od trzech do sześciu miesięcy, co jest nieakceptowalne dla wielu pracodawców. Zależy im na przyspieszeniu procesów oraz na rozszerzeniu listy krajów, których obywatele mogą łatwiej znaleźć zatrudnienie w Polsce. Rządowa strategia migracyjna, przedstawiona w październiku 2024 roku, budzi pewne nadzieje, ale według ekspertki, nie odpowiada w pełni na aktualne potrzeby rynku pracy.

    Nowe przepisy, nowe możliwości

    Podpisanie w kwietniu ustawy o warunkach dopuszczalności powierzania pracy cudzoziemcom ma na celu zwiększenie przejrzystości procedur oraz uproszczenie formalności. Zmiany te obejmują całkowitą rezygnację z papierowych wniosków oraz transformację procesu legalizacji pracy w system online. Szczególnie znacząca jest eliminacja tzw. testu rynku pracy, co znacznie ułatwi pracodawcom zatrudnianie obcokrajowców.

    Cudzoziemcy pełnią kluczową rolę w uzupełnianiu luk kadrowych. Ich zatrudnienie nie prowadzi do konkurowania z pracownikami krajowymi, ponieważ znajdują oni miejsca w sektorach, w których brakuje dostępnych kandydatów.

    Integracja cudzoziemców w Polsce

    Polska staje się coraz bardziej pożądanym miejscem dla migrantów, głównie z powodu rosnącej zamożności. W związku z tym jednak, narasta potrzeba skutecznej integracji społecznej tych osób. Poruszenie kwestii integracji stało się szczególnie istotne po przybyciu uchodźców, zwłaszcza kobiet z Ukrainy, od 24 lutego 2022 roku. Kluczową rolę w tej integracji odgrywają pracodawcy, którzy podejmują działania sprzyjające aktywizacji cudzoziemców na rynku pracy.

    Podsumowanie wyzwań i priorytetów

    Przyszłość polskiego rynku pracy zależy od podejmowanych działań w zakresie migracji oraz tymczasowego zatrudnienia cudzoziemców. Dyskusje dotyczące modeli migracji zarobkowej oraz sposobów ich implementacji są kluczowe dla wsparcia polskiej gospodarki w obliczu demograficznych wyzwań. Przedstawiciele rządu oraz eksperci są zgodni, że musimy wprowadzić nowe rozwiązania, by efektywnie odpowiedzieć na zmieniającą się rzeczywistość na rynku pracy. Dlatego tak istotne jest, aby każda podjęta decyzja miała na celu nie tylko ułatwienie zatrudnienia obcokrajowców, ale także zapewnienie im sprawiedliwego traktowania oraz możliwości rozwoju zawodowego w Polsce.

    Integracja cudzoziemców oraz wsparcie dla pracodawców to kluczowe elementy, które powinny znaleźć się w centrum uwagi polityki migracyjnej. Tylko poprzez wspólne, przemyślane działania możemy zbudować efektywny rynek pracy, który sprosta wyzwaniom przyszłości.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Nowy wspólny europejski system powrotów migrantów – zmiany w polityce migracyjnej Unii Europejskiej

    Nowy wspólny europejski system powrotów migrantów – zmiany w polityce migracyjnej Unii Europejskiej

    Nowe podejście do migracji w Unii Europejskiej: wyzwania i odpowiedzi

    W ostatnich latach kwestia migracji stała się jednym z kluczowych tematów w debacie publicznej w Unii Europejskiej. System odsyłania migrantów w krajach członkowskich jest zróżnicowany i często nieefektywny. Obecnie w Unii Europejskiej obowiązuje 27 różnych systemów, z których jedynie co piąty nakaz powrotu jest rzeczywiście realizowany. W odpowiedzi na te zjawiska Komisja Europejska zaproponowała wspólny europejski system powrotów, który ma na celu wdrożenie szybszych, prostszych i bardziej skutecznych procedur. Nowe przepisy będą komplementarne do paktu o migracji i azylu, przyjętego w ubiegłym roku. Europoseł Arkadiusz Mularczyk podkreśla, że mimo tego rozwiązania nadal konieczna jest restrykcyjna kontrola oraz wsparcie krajów, aby zatrzymać falę migracji.

    Z danych Eurostatu wynika, że w 2023 roku cudzoziemcy stanowili 9% populacji w krajach Unii Europejskiej, a 6% z nich pochodziło z krajów spoza Unii. W 2022 roku do UE przybyło 5,1 miliona migrantów, a liczba ta wzrosła ponad dwukrotnie w porównaniu do 2021 roku. Szczególnie niepokojące jest zjawisko nielegalnej migracji; w 2023 roku na terenie Unii przebywało nielegalnie 1,265 miliona osób, co oznacza wzrost o 13% w porównaniu z rokiem ubiegłym. W grupie tej najwięcej było Syryjczyków, co pokazuje, że problemy migracyjne nabierają wymiaru kryzysowego.

    Migracja jako problem społeczny w Europie

    Sytuacja migracyjna w Europie jest bardzo złożona. Jak zauważa Mularczyk, problemy te mają swoje korzenie w polityce migracyjnej, która została zapoczątkowana w 2015 roku przez kanclerz Angelę Merkel. Wówczas Unia otworzyła swoje drzwi przed migrantami, co miało być odpowiedzią na lukę na rynku pracy. Obecnie, po ośmiu latach, wiele osób dostrzega negatywne skutki tej strategii. Nowa realność zmusiła wiele krajów do przemyślenia swojego podejścia do zarządzania migracją.

    W odpowiedzi na obecną sytuację Komisja Europejska proponuje stworzenie wspólnego europejskiego systemu powrotów, który zrzeszy procedury powrotów do jednego, jednorodnego systemu. Nowe ramy mają na celu skoordynowanie działań wśród krajów członkowskich, co pozwoli na skuteczniejsze i sprawniejsze zarządzanie powrotami. Zmiany te mają obejmować nie tylko obywateli państw spoza UE, lecz również możliwość tworzenia centrów powrotowych w państwach trzecich, gdzie przebywają osoby z nakazem powrotu.

    Niezbędna jest ponadto odpowiednia solidarność między krajami członkowskimi, by zapobiec migracji i wspierać biedniejsze państwa, w których przybywają uchodźcy. Mularczyk wskazuje na potrzebę zainwestowania w te kraje, by zapobiec wypychaniu ludzi z ich rodzinnych stron. Wiele z takich państw boryka się z problemami społeczno-gospodarczymi oraz konfliktami, co skłania ich mieszkańców do opuszczania swoich domów w poszukiwaniu lepszego życia w Europie.

    Rośnie również znaczenie procesu reintegracji migrantów powracających do swoich krajów. Unia Europejska powinna inwestować w bezpieczeństwo i jakość życia obywateli, tak aby zniechęcić ich do ucieczki z rodzimych krajów. To nie tylko kwestia polityki migracyjnej, ale również działań dyplomatycznych, które mają na celu poprawę warunków życia w krajach pochodzenia migrantów.

    Kontrola migrantów już na terytorium UE

    Ważnym aspektem jest również kontrola osób, które już przebywają na terenie Europy. Obecnie nie zawsze system ten działa sprawnie i wymaga przemyślenia. Niezbędna jest ścisła kontrola migrantów w zakresie ich aktywności społecznej oraz przestrzegania prawa. Mularczyk podkreśla, że jeśli osoby naruszają porządek prawny, muszą być deportowane. Z kolei ci, którzy przyczyniają się do lokalnej gospodarki i integracji społecznej, powinni mieć możliwość legalnego pozostania w kraju.

    W świetle tych rozważań można zauważyć, że polityka migracyjna Unii Europejskiej wymaga przemyślanej i kompleksowej strategii. Współpraca z państwami trzecimi, wsparcie dla krajów borykających się z problemami gospodarczymi oraz skuteczne zarządzanie migracją na terenie krajów członkowskich to kluczowe elementy w walce z kryzysem migracyjnym. Europejscy liderzy muszą podjąć wyzwanie i przygotować konkretną wizję polityki migracyjnej, która nie tylko pomoże w opanowaniu bieżącej sytuacji, ale również stworzy trwałe rozwiązania na przyszłość.

    Polityka zagraniczna i pomoc humanitarna w kontekście migracji

    Wyzwania związane z migracją wymagają nie tylko działań na poziomie unijnym, ale również przemyślanej polityki zagranicznej. Unia Europejska powinna podejmować dialog z krajami, z których pochodzą migranci, aby zrozumieć ich potrzeby oraz możliwość pomocy w stabilizacji tych regionów. Kluczowe jest inwestowanie w edukację oraz infrastrukturę, aby zapewnić lepsze warunki życia i pracy w ich rodzimych krajach. Tego rodzaju działania mają szansę na długofalowe zredukowanie problemów migracyjnych i wspieranie ludzi w ich dążeniu do lepszej przyszłości w miejscu, które mogą nazywać domem.

    Z perspektywy długofalowej, działania te mogą przynieść pozytywne rezultaty, co przyczyni się do bardziej stabilnej sytuacji społecznej. W kontekście niesłabnącego kryzysu migracyjnego, kluczowe będzie podejście do problemu w sposób holistyczny, łączące różnorodne aspekty – od polityki bezpieczeństwa, przez pomoc humanitarną, aż po długofalowe inwestycje w rozwój społeczny i ekonomiczny krajów pochodzenia migrantów.

    W obliczu ciągle zmieniającej się sytuacji migracyjnej, Unia Europejska stoi przed poważnymi wyzwaniami. Odpowiedź na nie wymaga współpracy, solidarności oraz zdecydowanego działania na wszystkich poziomach – lokalnym, krajowym i unijnym. Tylko w ten sposób Europa może skutecznie stawić czoła wyzwaniom, jakie niesie ze sobą migracja.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Zatrudnianie obcokrajowców w Polsce: Wyzwania, potrzeby i nowa strategia migracyjna 2025-2030

    Zatrudnianie obcokrajowców w Polsce: Wyzwania, potrzeby i nowa strategia migracyjna 2025-2030

    Zatrudnianie obcokrajowców w Polsce – klucz do uzupełnienia luk na rynku pracy

    Wyzwania związane z zatrudnianiem obcokrajowców w Polsce stały się tematem szerokiej debaty społecznej i gospodarczej. Pracodawcy w wielu branżach zmagają się z brakiem wykwalifikowanej siły roboczej, co skutkuje poszukiwaniem alternatywnych źródeł wsparcia. Zatrudnianie migrantów, szczególnie w zawodach, gdzie występują największe niedobory kadrowe, może okazać się skutecznym sposobem na rozwiązanie problemów kadrowych. Niestety, mimo apeli ze strony firm o uproszczenie procedur, rządowa strategia migracyjna wydaje się koncentrować bardziej na kontroli niż na wsparciu.

    Obecny stan rynku pracy w Polsce jest szczególnie interesujący. Wartością średniego bezrobocia oscylującą w granicach 5 proc. możemy szczycić się na tle innych krajów Europy. W niektórych miastach, jak Kraków, wskaźnik ten wynosi jedynie 2 proc. W styczniu 2025 roku nawet odnotowano wzrost do 5,4 proc., co jest naturalnym zjawiskiem sezonowym. Od połowy 2021 roku bezrobocie utrzymuje się na poziomie poniżej 6 proc., a ostatni raz przekroczyło dwucyfrową wartość niemal dekadę temu. Jednakże, istnieją regiony, takie jak okolice Szydłowca, gdzie bezrobocie sięga nawet 23 proc. Taki stan rzeczy wskazuje na duszącą nierównowagę pomiędzy różnymi częściami kraju.

    Pomimo relatywnie niskiego bezrobocia w wielu miejscach, zjawisko spadku zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw zasługuje na uwagę. Od października 2023 roku liczba zatrudnionych nieustannie malała, a w styczniu roku bieżącego spadek wyniósł 0,9 proc. w porównaniu do analogicznego okresu roku ubiegłego. Tendencja ta, w dużej mierze, wynika z demografii – wchodzących na rynek pracy jest mniej niż tych, którzy odchodzą na emeryturę. Warto zauważyć, że pokolenie ostatniego wyżu demograficznego to dziś osoby w wieku czterdziestu kilku lat.

    Tak jak podkreśla prof. Bernard Ziębicki, wszelkie branże borykają się z brakami kadrowymi, a wykorzystanie pracowników z zagranicy staje się wręcz niezbędne. Wprowadzenie obcokrajowców do polskich przedsiębiorstw, w tym wielu emigrantów uciekających przed wojną, przyniosło istotne korzyści, jednak wciąż obserwujemy wyraźny niedobór zatrudnienia.

    Migranci są jednym z elementów rustykłamu w walce z brakiem rąk do pracy, obok takich działań jak automatyzacja czy aktywizacja osób bezrobotnych. Niemniej jednak proces ten jest często skomplikowany przez liczne przeszkody administracyjne. Organizacje pracodawców apelują o elimację restrykcji dotyczących zatrudniania cudzoziemców, co ich zdaniem ogranicza elastyczność zarówno dla zatrudniających, jak i poszukujących pracy.

    W kontekście potrzeb pracodawców, profesor Ziębicki zwraca uwagę na konieczność wprowadzenia zrównoważonej strategii migracyjnej. Taka strategia powinna wspierać pracodawców, jednocześnie unikając niekontrolowanego napływu migrantów. Rząd polski przygotowuje działania w tej dziedzinie, a nowa strategia migracyjna na lata 2025–2030, zatytułowana "Odzyskać kontrolę. Zapewnić bezpieczeństwo", jest tego przykładem.

    Na koniec grudnia 2023 roku w Polsce odnotowano, że cudzoziemcy stanowili 6,6 proc. w ogólnej liczbie pracujących. Wśród nich, w ciągu roku liczba ta wzrosła o 4,2 proc. Populacja cudzoziemców zatrudnionych w Polsce wynosiła 1,015 miliona, przy czym zdecydowaną większość stanowili obywatele Ukrainy, których udział wynosił około 69 proc. Białorusini, w ilości 11,5 proc., zajmowali drugie miejsce w reprezentacji obcokrajowców na polskim rynku pracy.

    Wobec rosnącego zapotrzebowania na pracowników, strategia migracyjna, która łączy odpowiedzialność z elastycznością, staje się kluczowym elementem w pozytywnym traktowaniu problemów kadrowych w Polsce. Ostateczne efekty podejmowanych działań będziemy mogli ocenić dopiero w przyszłości, jednak już teraz widać pierwsze pozytywne zmiany w wielu branżach.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Wycofanie się Stanów Zjednoczonych z WHO i jego konsekwencje

    Wycofanie się Stanów Zjednoczonych z WHO i jego konsekwencje

    Na początku swojej kadencji jako prezydent, Donald Trump zdecydował się na kontrowersyjną decyzję o wycofaniu Stanów Zjednoczonych z Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Ta decyzja, mająca przynieść skutki w przeciągu 12 miesięcy, została podjęta z powodu krytyki, jaką Trump wytoczył organizacji, zarzucając jej niewłaściwe zarządzanie pandemią COVID-19 oraz brak skutecznych reform. Zdaniem wielu ekspertów, taki krok może osłabić zdolność WHO do reagowania na kryzysy zdrowotne, w szczególności w krajach o niższych dochodach, a w dłuższej perspektywie może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych oraz społecznych.

    Ekspert w kwestiach zdrowia globalnego Robert Biedroń podkreśla, że decyzje te mogą mieć katastrofalne skutki dla organizacji, jak i dla samego zdrowia publicznego. Jako że finansowanie WHO w dużej mierze opiera się na składkach krajów członkowskich, ograniczenie funduszy z USA, które stanowią około 15% budżetu, może przyczynić się do niewystarczających środków na realizację kluczowych projektów zdrowotnych. Zmniejszone finansowanie wpłynie na możliwość dostarczania leków ratujących życie oraz na wsparcie w walce z chorobami zakaźnymi, które wciąż są poważnym zagrożeniem dla zdrowia ludzi na całym świecie.

    Skutki decyzji Trumpa dla globalnej opieki zdrowotnej

    Przyczyny decyzji Trumpa są wieloaspektowe. Prezydent wskazuje na nierównomierne składki krajów członkowskich, podkreślając, że USA płacą znacznie więcej niż inne kraje, w tym Chiny, które z zasobami przewyższającymi populację amerykańską wnoszą znacznie mniej do budżetu WHO. Niemniej jednak, finansowanie organizacji opiera się na kontrybucjach obowiązkowych, a głównie na dobrowolnych darowiznach, które zapewniają większość środków budżetowych. W czasach kryzysów zdrowotnych, takich jak pandemia, wsparcie finansowe jest kluczowe dla szybkiej reakcji WHO na nowe zagrożenia.

    WHO nie tylko odpowiada za walkę z chorobami na całym świecie, ale również prowadzi działania mające na celu wsparcie krajów rozwijających się w ich wysiłkach w zakresie ochrony zdrowia. Wydatki na badania i kontrolę chorób w takich regionach są krytyczne dla zapobiegania globalnym epidemikom. Jak pokazują niezliczone dane, w sytuacjach kryzysowych, w tym podczas wybuchów eboli czy COVID-19, uczestnictwo krajów o większych zasobach, takich jak USA, ma kluczowe znaczenie dla skuteczności reakcji.

    Migracje i ich związki z polityką zdrowotną

    Wstrzymanie wsparcia finansowego dla WHO może prowadzić do jeszcze większej migracji, zwłaszcza z regionów globalnego Południa, gdzie pomoc międzynarodowa jest już ograniczona. W miastach i wsi, gdzie dostęp do podstawowej opieki zdrowotnej jest utrudniony, brak wsparcia ze strony organizacji takich jak WHO może prowadzić do dramatycznego pogorszenia sytuacji zdrowotnej mieszkańców. Ostatecznie, w obliczu braku perspektyw w swoich ojczyznach, ludzie będą zmuszeni do poszukiwania lepszych warunków życia w krajach rozwiniętych, w tym w Europie.

    Biedroń zwraca uwagę, że kluczowym sposobem na ograniczenie migracji jest poprawa warunków życia w krajach, z których pochodzą migranci. To właśnie inwestycje w zdrowie, edukację i rozwój gospodarczy powinny być priorytetem dla społeczności międzynarodowej.

    Finansowanie WHO i globalne bezpieczeństwo zdrowotne

    Światowa Organizacja Zdrowia odgrywa istotną rolę w zapobieganiu i kontrolowaniu chorób, poprzez programy natychmiastowej reakcji w sytuacjach kryzysowych, jak i prowadzenie działań wspierających szczepienia, badania oraz edukację zdrowotną. Bez dostatecznych środków finansowych z USA, które stanowią znaczący procent budżetu, WHO może utracić zdolność do szybkiej i efektywnej reakcji na pojawiające się zagrożenia zdrowotne.

    Kryzysy zdrowotne z przeszłości – takie jak Ebola, ptasia grypa czy COVID-19 – udowodniły, że erupcje chorób często mają miejsce w krajach rozwijających się, które borykają się z wieloma problemami, w tym z ubóstwem i brakiem dostępu do podstawowej opieki zdrowotnej. Dlatego też podejście globalne, wsparcie finansowe oraz budowa silniejszych systemów zdrowotnych w tych regionach są kluczowe dla zapobiegania pandemiom, które mogą zagrażać zdrowiu ludzi na całym świecie.

    Wnioski na przyszłość

    Decyzja prezydenta Trumpa o wycofaniu USA z WHO może prowadzić do nieprzewidywalnych konsekwencji dla zdrowia publicznego na całym świecie. Mniejsza obecność funduszy oraz zasobów przeznaczonych na walkę z chorobami ogranicza zdolność Organizacji do skutecznego działania w trudnych warunkach, a także zagraża bezpieczeństwu zdrowotnemu globalnej społeczności. Potrzebne są pilne rozmowy na temat przyszłości stosunków USA z WHO oraz zapotrzebowania na międzynarodowe wsparcie w opiece zdrowotnej, tak aby zapobiegać kolejnym kryzysom zdrowotnym, które mogą mieć katastrofalne skutki dla całej ludzkości.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Wzrost poparcia dla prawicy w UE a problem nielegalnej migracji

    Wzrost poparcia dla prawicy w UE a problem nielegalnej migracji

    Od kilku lat temat migracji pozostaje jednym z najważniejszych zagadnień dotyczących polityki w Unii Europejskiej. Rośnie liczba głosów, które opowiadają się za zaostrzeniem przepisów i wprowadzeniem skuteczniejszych strategii mających na celu ograniczenie nielegalnej migracji. W obliczu rosnących obaw społecznych, wynika to nie tylko z kwestii gospodarczych, ale również z obaw o bezpieczeństwo, co wyraźnie przekłada się na wzrost poparcia dla prawicowych i skrajnie prawicowych partii politycznych.

    W krajach, w których migracja jest bardziej zjawiskowa, takich jak Niemcy, Francja czy Austria, społeczeństwo z coraz większym niepokojem obserwuje napływ imigrantów i skutki, które za sobą niosą. Wiele osób zauważa, że nowi przybysze często nie integrują się z lokalnymi społecznościami, co prowadzi do narastających napięć. Pomimo różnorodności kulturowej, która w teorii powinna wzbogacać społeczeństwa, w praktyce wiele osób doświadcza lęku związanego z obcością kulturową i religijną, co może wywoływać sprzeciw wobec polityki otwartych drzwi.

    Wzrost obaw społecznych związany z bezpieczeństwem

    Nie można zapominać o wpływie ostatnich wydarzeń terrorystycznych, które wstrząsnęły Europą. Ataki, których sprawcami byli migranci, miały miejsce w różnych częściach Niemiec i innych krajów. W lutym 2023 roku w Monachium Afgańczyk wjechał w grupę związkowców, zabijając dwie osoby, a w Aschaffenburgu inny Afgańczyk dokonał brutalnego ataku nożem. Takie incydenty przyczyniają się do wzrostu strachu i obaw wśród obywateli, a to z kolei prowadzi do zmiany preferencji politycznych, z wyraźnym zwrotem w stronę partii prawicowych.

    W obliczu rosnącego zagrożenia społecznego, wiele osób zwraca się w kierunku formacji politycznych, które obiecują zaostrzenie przepisów dotyczących przyjmowania migrantów. Politycy coraz częściej podkreślają, że to Unia Europejska ponosi odpowiedzialność za obecny kryzys, decydując się na otwarcie granic i przyjmowanie setek tysięcy ludzi bez odpowiednich kontroli.

    Zmiana podejścia do kwestii migracji w Europie

    Wyniki badań pokazują, że migracja stała się kluczowym zagadnieniem w kampaniach wyborczych w wielu europejskich krajach. Na przykład, w Niemczech zaledwie kilka tygodni przed wyborami do Bundestagu, obawy związane z migracją zajmują drugie miejsce wśród największych trosk wyborców. Respondenci wskazują na ryzyko narastających napięć społecznych i konieczność podjęcia decyzji dotyczących polityki migracyjnej.

    Skrajnie prawicowa partia AfD zyskuje na popularności, co widać w sondażach – mają szanse na zdobycie pokaźnego poparcia. Również w Austrii i Francji coraz większą rolę odgrywają partie antyimigracyjne, takie jak Wolnościowa Partia Austrii i Zjednoczenie Narodowe, co wskazuje na istotną zmianę w percepcji migrantów wśród społeczeństw europejskich.

    Nowe regulacje i potrzeba działania

    W odpowiedzi na rosnącą presję migracyjną w 2024 roku Unia Europejska wprowadziła nowe regulacje mające na celu poprawę koordynacji działań agencji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Europol uzyskał dostęp do większej liczby danych związanych z migracją, co pozwala na lepsze monitorowanie ruchów migracyjnych w czasie rzeczywistym. Niezbędne jest jednak, aby politycy działali w zgodzie z tymi nowymi regulacjami i podejmowali decyzje z myślą o przyszłości.

    Kluczowa kwestia dotyczy zamknięcia dróg migracyjnych oraz intensyfikacji działań związanych z ochroną granic. Arkadiusz Mularczyk, europoseł Prawa i Sprawiedliwości, zwraca uwagę, że Unia Europejska musi wykazać wolę polityczną, aby skutecznie zapobiegać przestępczości zorganizowanej, terroryzmowi oraz innym zagrożeniom, które wynikają z niekontrolowanej migracji.

    Podsumowanie: przyszłość migracji w Unii Europejskiej

    W obliczu zmieniającej się sytuacji społecznej i politycznej w Europie, polityka migracyjna staje się kluczowym zagadnieniem, które wymaga coraz bardziej złożonych rozwiązań. Wzrastające poparcie dla prawicowych partii może być odzwierciedleniem lęku społeczeństw przed niepewną przyszłością oraz potencjalnymi zagrożeniami. Odpowiedzią na te lęki powinny być nie tylko nowe regulacje, ale również działania mające na celu integrację imigrantów oraz stworzenie skutecznych programów wsparcia, które pomogą w sytuacji kryzysowej. Bez wątpienia, temat migracji pozostanie na czołowej pozycji w europejskiej agendzie politycznej przez długie lata.

    Z danych Frontexu wynika, że na zewnętrznych granicach UE wciąż występuje duża presja migracyjna, pomimo spadku liczby nielegalnych przekroczeń. W 2024 roku odnotowano 239 tysięcy przypadków, co stanowi 38% mniej niż w roku poprzednim. To spadek, który może dawać pewną nadzieję, że polityka ograniczania nielegalnej migracji przynosi rezultaty. Jednakże jednocześnie wzrost presji na wschodniej granicy, szczególnie związaną z Ukrainą i Białorusią, wymaga jeszcze większej uwagi ze strony władz europejskich.

    Na terenie Unii w 2023 roku przebywało około 1,26 miliona osób bez legalnego statusu, co podkreśla znaczenie skutecznych działań mających na celu zwalczanie nielegalnej migracji i ułatwienie życia osobom, które przebywają w Europie w sposób legalny. W obliczu tych wszystkich wyzwań konieczne jest zrozumienie, że migracja to temat złożony, który wymaga przemyślanych rozwiązań oraz współpracy na poziomie europejskim.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA