Tag: Marine Stewardship Council

  • Śledź w Polsce: 90% Polaków go jada, ale grozi mu przełowienie

    Śledź w Polsce: 90% Polaków go jada, ale grozi mu przełowienie

    Śledź w Polsce: Popularność, Zagrożenia i Przyszłość

    Śledź, ta wyjątkowa ryba, od lat zajmuje szczególne miejsce w kulinarnym krajobrazie Polski. Jest nie tylko smacznym składnikiem tradycyjnych potraw, ale również symbolem polskiej kultury kulinarnej. Z danych wynika, że aż 90 proc. Polaków regularnie jada śledzia, co potwierdza jego znaczenie na polskich stołach. Co ciekawe, śledź wyprzedził popularnego mintaja, stając się jednym z najczęściej spożywanych gatunków ryb w naszym kraju.

    Popularność śledzia w Polsce

    Z danych Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej wynika, że średnie roczne spożycie śledzia przez jednego Polaka oscyluje w granicach 2,78 kg. Na drugim miejscu znajduje się mintaj z 2,54 kg na osobę, a trzecie zajmuje łosoś z zaledwie 1,09 kg. Tak wysoki poziom konsumpcji, przy założeniu, że 10 proc. Polaków jada śledzia co najmniej raz w tygodniu, potwierdza trwałe miejsce tej ryby w polskiej diecie. Jednakże, pomimo jej popularności, eksperci ostrzegają przed potencjalnymi skutkami przełowienia.

    Zagrożenie przełowieniem

    W ostatnich latach coraz głośniej mówi się o zagrożeniu związanym z przełowieniem śledzia. Przetwórcy, sieci handlowe oraz konsumenci mają do odegrania kluczową rolę, aby przeciwdziałać temu problemowi. Ekspertka z Marine Stewardship Council (MSC), Marta Kalinowska, podkreśla, że polityka połowowa oraz decyzje podejmowane przez polityków w krajach poławiających śledzia na północno-wschodnim Atlantyku są nieefektywne, co prowadzi do zbyt dużych połowów. Zgodnie z raportem MSC, w ostatnich latach połowy ryb pelagicznych z tego regionu przekraczały zalecenia Międzynarodowej Rady Badań Morza (ICES) o ponad 7,5 miliona ton.

    Choć śledź jest bardzo cenioną rybą, jego populacja zmniejsza się w niepokojącym tempie. Naukowcy wskazują, że w 2023 roku całkowite połowy śledzia atlantycko-skandynawskiego przekroczyły zalecane limity o 33 proc., a na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat ta populacja zmniejszyła się o 36 proc. Konsekwencje takiego stanu rzeczy mogą być dramatyczne, ponieważ zwiększone połowy prowadzą do znacznego osłabienia zdolności stada do odnawiania się.

    Odpowiedzialność przetwórców i konsumentów

    W obliczu tych wyzwań, odpowiedzialność za przyszłość śledzia spoczywa nie tylko na politykach, ale także na przetwórcach i konsumentach. Warto mieć na uwadze, że dostępne na rynku ryby pochodzące z certyfikowanych, zrównoważonych źródeł mogą w pełni zaspokoić potrzeby polskiego rynku. Niemniej jednak, wiele polskich przedsiębiorstw wciąż decyduje się na surowiec z nieodpowiednio zarządzanych łowisk. Marta Kalinowska apeluje, aby branża rybna ponownie skoncentrowała się na wyborze zrównoważonych produktów.

    Certyfikat MSC jako gwarancja jakości

    Jednym z kluczowych narzędzi, które może pomóc w przeciwdziałaniu problemowi przełowienia, jest certyfikat MSC. Gwarantuje on, że ryby pochodzą z połowów, które nie zagrażają przyszłości ich populacji. Warto zauważyć, że w 2020 roku w wyniku braku porozumienia w sprawie podziału kwot, certyfikaty MSC dla wszystkich certyfikowanych rybołówstw makreli, śledzia i błękitka z północno-wschodniego Atlantyku zostały zawieszone. Skutkiem tego było dramatyczne zmniejszenie liczby produktów śledziowych z certyfikatem MSC na polskim rynku – z niemal 200 w 2020 roku do zaledwie 50 obecnie, co stanowi tylko kilka procent całkowitego wolumenu śledzia.

    Porównując sytuację w Polsce z innymi krajami, widać znaczną różnicę. W Niemczech co drugi produkt ze śledzia posiada certyfikat MSC, a w Finlandii dwie z trzech największych sieci handlowych zobowiązały się do oferowania wyłącznie ryb z zrównoważonych połowów. Polska branża rybna ma zatem wiele do nadrobienia, aby dostosować się do trendów zachodnioeuropejskich.

    Świadomość konsumencka i przyszłość śledzia

    Badania przeprowadzone przez Marine Stewardship Council pokazują, że wielu Polaków nie zdaje sobie sprawy, które populacje śledzi pochodzą z zrównoważonych połowów. Niemniej jednak, gdyby mieli pewność, że wybierają produkty certyfikowane, chętniej sięgnęliby po nie. Skłonność do płacenia więcej za takie produkty również wydaje się być znacząca, co otwiera nowe możliwości dla producentów rybnych i sieci handlowych.

    W odpowiedzi na rosnącą świadomość konsumentów, MSC opublikowało listę dostępnych produktów śledziowych z certyfikatem na swojej stronie internetowej, co ma na celu ułatwienie Polakom wyboru zrównoważonych opcji na półkach sklepowych. To ważny krok, który może znacząco wpłynąć na przyszłość śledzia w Polsce i pomoże w odbudowie populacji tej cennej ryby.

    Wnioskując, przyszłość śledzia w Polsce jest uzależniona od działań zarówno polityków, producentów, jak i konsumentów. Wspólne działania na rzecz zrównoważonych połowów i odpowiedzialnych wyborów konsumenckich mogą przyczynić się do odbudowy populacji śledzi w naszym kraju oraz zapewnienia, że ta znakomita ryba nadal będzie gościć na naszych stołach.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Ranking certyfikowanych ryb i owoców morza w Polsce 2024: Lidl liderem sprzedaży

    Ranking certyfikowanych ryb i owoców morza w Polsce 2024: Lidl liderem sprzedaży

    Zrównoważona sprzedaż ryb i owoców morza w Polsce: liderzy rynku i ich wyniki

    Z opublikowanego niedawno raportu przez pozarządową organizację Marine Stewardship Council (MSC) wynika, że sprzedaż ryb oraz owoców morza pochodzących ze zrównoważonych połowów w Polsce cieszy się rosnącym zainteresowaniem konsumentów. Na czołowej pozycji staje sieć Lidl, która zanotowała niemal 40-procentowy wzrost sprzedaży. Na kolejnych miejscach znajdują się ALDI oraz Kaufland, natomiast Biedronka, dotychczas obecna w czołówce, z uwagi na spadek o 27 procent, wypadła poza podium.

    Wzrost popularności certyfikowanych produktów

    – Z roku na rok obserwujemy wyraźny wzrost zainteresowania konsumentów certyfikowanymi produktami rybnymi oraz owocami morza. Obecnie w Polsce sprzedaje się około 22 tysięcy ton certyfikowanych ryb rocznie, a liczba ta nieustannie rośnie. W sklepach dostępnych jest już około 400 różnych produktów posiadających certyfikat MSC, które można znaleźć w ponad 25 tysiącach lokalizacji – komentuje Marta Kalinowska, country manager na Polskę oraz Europę Centralną w MSC.

    Na rynku dostępnych jest obecnie przeszło 40 różnych gatunków ryb i owoców morza posiadających certyfikaty. W porównaniu do 2013 roku, kiedy to było zaledwie pięć gatunków, odsetek ten znacząco wzrósł, co dowodzi pozytywnej tendencji w dbaniu o środowisko naturalne.

    Globalne wyzwania związane z przełowieniem

    Z danych opublikowanych w raporcie Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa wynika, że około 35 procent wszystkich komercyjnie poławianych stad ryb na świecie jest przełowionych. Ta informacja jest alarmująca, zwłaszcza że od lat 70. ubiegłego wieku wskaźnik ten wzrósł ponad trzykrotnie.

    – Ważne, aby konsumenci wybierali produkty z certyfikatem MSC, jako że ich wybory przyczyniają się do redukcji globalnego przełowienia. Certyfikat MSC na opakowaniu produktu oznacza, że ryba pochodzi ze zrównoważonych połowów i że spełnia rygorystyczne wymagania związane z ochroną ekosystemów morskich – podkreśla Marta Kalinowska.

    Analiza rynku – Ranking sieci handlowych

    W opracowanym rankingu MSC uwzględniono dane dotyczące wolumenu sprzedaży oraz liczby oferowanych produktów z certyfikatem w markach własnych różnych sieci handlowych. Analizowane były również zmiany w tych obszarach z lat 2023–2024 oraz 2024–2025.

    – Nasze badania koncentrują się na dwóch kwestiach: po pierwsze, chcemy pokazać konsumentom, jak bogata jest oferta certyfikowanych produktów, a po drugie, motywować sieci do większej konkurencyjności nie tylko w zakresie cen, ale również odpowiedzialności społecznej i promowania świadomych wyborów konsumenckich – dodaje Kalinowska.

    Domination Lidla i spadek Biedronki

    Jak wskazuje raport, Lidl po raz kolejny zajął pierwsze miejsce, oferując ponad 130 produktów z certyfikatem MSC, co przełożyło się na blisko 40-procentowy wzrost ich sprzedaży w ostatnim roku. Na drugim miejscu znajduje się ALDI, który konsekwentnie rozwija swoją ofertę certyfikowanych produktów, a tuż za nim uplasował się Kaufland.

    Zaskoczeniem w tegorocznej edycji rankingu był spadek Biedronki, która straciła pozycję z trzeciego na piątą i zanotowała 30-procentowy spadek liczby certyfikowanych produktów w porównaniu do roku ubiegłego. Mimo szerokiego zasięgu sieci w Polsce, wyniki nie spełniły oczekiwań.

    Rola marek własnych w zrównoważonym rybołówstwie

    Ranking MSC kładzie szczególny nacisk na marki własne sieci handlowych, ponieważ to one najlepiej odzwierciedlają zobowiązania danej sieci do oferowania zrównoważonych rozwiązań dla konsumentów. Marta Kalinowska zwraca uwagę, że marki własne są niezwykle efektywnym narzędziem, zwłaszcza w przypadku dyskontów, które dominują w sektorze ryb i owoców morza w Polsce.

    – Dyskonty mają największy wpływ na walkę z przełowieniem mórz i oceanów. Ważne jest, by sieci handlowe wprowadzały do swojej oferty jak najwięcej certyfikowanych produktów – argumentuje Kalinowska.

    Inne notowania i wyróżnienia

    W rankingu MSC czwarte miejsce zajęły ex aequo Netto oraz Carrefour, a na piątą pozycję przesunęła się Biedronka. Wśród innych sieci, które odnotowały pozytywne wyniki, znalazły się Auchan oraz POLOmarket, a organizacja przyznała specjalne wyróżnienie dla MAKRO Cash & Carry, które jedynie w kategorii hurtowej oferuje certyfikowane produkty MSC.

    Dodatkowo w zakresie sprzedaży ryb i owoców morza z certyfikatem MSC w markach własnych aktywnie uczestniczy także IKEA oraz Rossmann, co świadczy o rosnącym zainteresowaniu tym segmentem rynku.

    Konsumenckie znaczenie certyfikacji MSC

    Jak podkreśla Marta Kalinowska, kluczowym aspektem dalszego rozwoju rynku ryb i owoców morza jest obecność znaków certyfikacyjnych na opakowaniach. Im bardziej widoczny i rozpoznawalny jest znak MSC, tym większa szansa, iż konsumenci sięgną po certyfikowane produkty, co z kolei będzie motywacją do ich produkcji. Przetwórcy oraz rybacy zaczynają dostrzegać korzyści z wdrażania zrównoważonych praktyk połowowych, co stanowi integralną część „teorii zmiany” promowanej przez organizacje takie jak MSC.

    Podsumowując, raport MSC ukazuje pozytywne tendencje w obszarze zrównoważonej sprzedaży ryb i owoców morza w Polsce, wskazując na rosnącą świadomość konsumentów oraz odpowiedzialność sieci handlowych w prowadzeniu swoich działań. Świadome wybory konsumentów oraz zaangażowanie sieci handlowych mogą znacząco wpłynąć na przyszłość naszych oceanów i mórz, co w dłuższej perspektywie przyniesie korzyści nie tylko ekologiczne, ale również ekonomiczne. Warto zatem, abyśmy jako konsumenci wybierali świadome opcje, co przyczyni się do zdrowia zarówno naszej planety, jak i przyszłych pokoleń.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Bioróżnorodność oceanów w zagrożeniu: Obchody Światowego Dnia Oceanów 8 czerwca

    Bioróżnorodność oceanów w zagrożeniu: Obchody Światowego Dnia Oceanów 8 czerwca

    Zagrożenia dla bioróżnorodności oceanów – jak możemy je chronić?

    Bioróżnorodność oceanów, kluczowa dla życia na naszej planecie, stoi w obliczu poważnych zagrożeń. Naukowcy z całego świata biją na alarm, wskazując na zmiany klimatyczne oraz przełowienie jako główne przyczyny tego problemu. W związku z nadchodzącym Światowym Dniem Oceanów, który przypada 8 czerwca, eksperci zachęcają do wspólnej edukacji oraz refleksji nad tym, co każdy z nas może zrobić, aby wspierać ochronę morskiego ekosystemu.

    Rola oceanów w naszym życiu

    Oceany nie tylko stanowią źródło pożywienia dla miliardów ludzi, ale też odpowiadają za produkcję tlenu, który jest niezbędny dla wielu organizmów na Ziemi. Pełnią również istotną funkcję w regulacji klimatu poprzez pochłanianie dwutlenku węgla. Jednak ich bioróżnorodność jest w coraz większym niebezpieczeństwie. Badanie przeprowadzone w marcu przez Marine Stewardship Council wśród 58 ekspertów z różnych dziedzin wskazuje, że oceany borykają się z wieloma wyzwaniami, które wymagają natychmiastowych działań.

    Ważnym problemem, na który zwracają uwagę naukowcy, jest zmiana klimatu, która wpływa na wszystkie aspekty życia morskiego. Drugim najważniejszym zagadnieniem jest przełowienie ryb, które prowadzi do niezdrowych ekosystemów morskich i zagraża bezpieczeństwu żywnościowemu na całym świecie.

    Przełowienie – zagrożenie dla oceanów

    Analizy prowadzone przez Organizację Narodów Zjednoczonych wskazują, że aż 37,7% komercyjnie poławianych stad ryb jest na etapie zbyt intensywnej eksploatacji. Od lat 70. XX wieku ten procent wzrósł ponad trzykrotnie, a jednocześnie wzrasta globalne spożycie ryb. W 1961 roku wynosiło ono 9,1 kg na osobę, a w 2022 roku wzrosło do 20,7 kg. Prognozy mówią, że do 2050 roku, przy wzroście populacji do blisko 10 miliardów ludzi, zapotrzebowanie na ryby i owoce morza będzie kontynuować swój wzrost. Zachowanie dobrego stanu mórz i oceanów będzie zatem kluczowe dla zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego przyszłych pokoleń.

    Zrównoważone rybołówstwo – klucz do ochrony bioróżnorodności

    Ekspertka z MSC, Marta Kalinowska, podkreśla, że możliwe jest połączenie gospodarki rybnej z ochroną morskich ekosystemów. Wystarczy przyjąć zasady zrównoważonego rybołówstwa, które opiera się na odpowiednim zarządzaniu połowami, tak aby nie wpływały one negatywnie na stany ryb i inne gatunki morskie. Wprowadzenie standardu certyfikowanego rybołówstwa MSC może pomóc w realizacji tego celu. Standard ten określa zasady, których należy przestrzegać, aby połowy były zrównoważone, co przyczynia się do ochrony różnorodności życia morskiego.

    Usprawnienia w rybołówstwie

    Od niemal 30 lat MSC angażuje się w promowanie zrównoważonego rybołówstwa na całym świecie. W programie MSC uczestniczy ponad 700 rybołówstw, które wprowadziły ponad 2 tys. usprawnień mających na celu minimalizowanie negatywnego wpływu na ekosystemy morskie. Przykłady takich działań obejmują nowoczesne techniki połowowe, które pozwalają na znaczne ograniczenie przyłowu innych gatunków.

    W Kornwalii rybołówstwo morszczuka zastosowało pingers akustyczne, co przyczyniło się do 80-procentowej redukcji przyłowu morświnów. Na wschodnim Pacyfiku, rybołówstwo tuńczyka dzięki zastosowanym usprawnieniom zwiększyło o ponad 90% procent uwalnianie żarłaczy jedwabistych. Z kolei w RPA zastosowanie specjalnych lin płoszących przy połowach morszczuka zmniejszyło o 99% śmiertelność albatrosów.

    Zaangażowanie konsumentów w ochronę oceanów

    Zrównoważone rybołówstwo to nie tylko zasady, którymi kierują się rybacy, ale także działania konsumentów. Każdy z nas może wspierać ochronę oceanów przez świadome wybory zakupowe. Szukając produktów oznaczonych niebieskim znakiem MSC na opakowaniu, dajemy wsparcie odpowiedzialnym rybakom, którzy prowadzą zrównoważone połowy. Takie wybory mają wpływ na stan morskich ekosystemów i wspierają rybołówstwo, które dba o rodzime zasoby.

    Edukacja – klucz do przyszłości

    Z okazji Światowego Dnia Oceanów, Marine Stewardship Council organizuje wydarzenia edukacyjne, które mają na celu zwiększenie świadomości społecznej na temat zagrożeń dla oceanów i sposobów ich ochrony. Organizacje takie jak ZOO w Warszawie, Orientarium w Łodzi oraz Akwarium Gdyńskie będą prowadzić warsztaty i wystawy, które mają na celu edukację najmłodszych w zakresie ochrony mórz i oceanów.

    Edukacja jest kluczowym elementem mobilizacji młodych pokoleń do działania na rzecz ochrony bioróżnorodności. Poprzez zabawę, interaktywne gry i konkursy online, dzieci mają szansę zdobyć wiedzę na temat życia w oceanach oraz tego, co mogą zrobić, aby przyczynić się do ich ochrony. Inwestowanie w przyszłość poprzez edukację najmłodszych jest niezbędne, aby zapewnić, że każdy nowy pokolenie będzie świadome znaczenia bioróżnorodności oceanów.

    Podsumowanie

    W obliczu zachwiania równowagi w ekosystemach morskich, działania na rzecz ochrony bioróżnorodności przybierają na znaczeniu. Zarówno naukowcy, politycy, jak i sami konsumenci mają do odegrania istotną rolę w walce z problemami, takimi jak zmiany klimatyczne i przełowienie. Kluczowe jest, aby każdy z nas poczuł odpowiedzialność za przyszłość oceanów i działał na rzecz ich ochrony. Zrównoważone rybołówstwo oraz edukacja społeczności, zwłaszcza najmłodszych, mogą przyczynić się do zachowania morskiej bioróżnorodności dla przyszłych pokoleń.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Zrównoważone poławianie białych ryb w Polsce: dlaczego warto wybierać produkty z certyfikatem MSC?

    Zrównoważone poławianie białych ryb w Polsce: dlaczego warto wybierać produkty z certyfikatem MSC?

    Ekologiczne rybołówstwo: Jak wybór białej ryby wpływa na nas i na środowisko

    W dzisiejszym świecie, świadome wybory konsumenckie mają kluczowe znaczenie dla zachowania równowagi w ekosystemach morskich. Zgodnie z danymi przedstawionymi przez Organizację Narodów Zjednoczonych (ONZ), ponad 37 procent globalnych zasobów ryb jest poławianych w sposób niezrównoważony, co stwarza realne zagrożenie zarówno dla środowiska, jak i dla populacji morskich. Ryby oraz owoce morza są bowiem niezwykle ważnym źródłem białka dla ponad 3 miliardów ludzi na całym świecie, dlatego przeciwdziałanie przełowieniu staje się kwestią priorytetową. Polska, będąca rynkiem o dużym zainteresowaniu białymi rybami, takimi jak mintaj czy dorsz, ma do odegrania istotną rolę w tym ekologicznym wyzwaniu.

    Z danych wynika, że w Polsce z certyfikowanych rybołówstw pochodzi około 75 proc. poławianych białych ryb, jednakże zaledwie 5-10 proc. produktów rybnych dostępnych na polskim rynku to ryby oznaczone certyfikatem Marine Stewardship Council (MSC). To wskazuje na konieczność edukacji konsumentów oraz promowania zrównoważonych praktyk w branży rybnej.

    Zrównoważone rybołówstwo: Co to właściwie oznacza?

    Białe ryby, ze względu na swoje delikatne i niskotłuszczowe mięso, są szczególnie cenione przez konsumentów. Gatunki te żyją w zimnych, dobrze natlenionych wodach, przebywając przeważnie blisko dna, co wpływa na ich zdolność do magazynowania tlenu i odmienną zawartość mioglobiny. Miądzy innymi, białe ryby charakteryzują się niską zawartością tłuszczu, a za to bogate są w witaminy i składniki mineralne, takie jak jod, selen, wapń czy potas. Właściwości prozdrowotne tych ryb przyciągają coraz większą liczbę konsumentów, co jednak rodzi obawy o ich przyszłość.

    Warto podkreślić, że wybierając białe ryby z certyfikowanych połowów, każdy z nas może przyczynić się do ochrony morskich ekosystemów. Raport "WWF’s Living Blue Planet Report 2015" wskazuje, że liczba morskich populacji zmalała o niemal połowę pomiędzy 1970 a 2012 rokiem. Przełowienie oraz zanieczyszczenie wód to poważne zagrożenia, z którymi musimy się zmierzyć.

    Czy jesteśmy wystarczająco świadomi zagrożeń?

    Obecny stan ekosystemów morskich budzi poważne zaniepokojenie. Z badania przeprowadzonego przez agencję GlobeScan wynika, że 89 proc. polskich konsumentów jest zaniepokojonych losem mórz i oceanów. Warto jednak zauważyć, że w ciągu ostatnich kilku lat wzrosła liczba osób pesymistycznie patrzących na przyszłość. Jeszcze dwa lata temu, blisko dwie trzecie ankietowanych wierzyło w możliwość uratowania oceanów przed nieodwracalnymi szkodami ze strony człowieka. Dziś ten optymizm podziela jedynie 45 proc. Polaków, co sugeruje duże zniechęcenie i brak wiary w skuteczne działania.

    Zrównoważony rozwój rybołówstwa jest niezbędny dla przyszłości naszych mórz. Dlatego eksperci nawołują do zakupu ryb, takich jak dorsz, mintaj, morszczuk, miruna czy halibut, które pochodzą z odpowiedzialnych źródeł. Biorąc pod uwagę, że 74 proc. białych ryb poławianych w Polsce pochodzi z certyfikowanych rybołówstw MSC, każdy z nas ma szansę przyczynić się do ochrony środowiska w trakcie codziennych zakupów.

    W jaki sposób wybieramy ryby?

    Kupując białe ryby, warto zwrócić uwagę na certyfikat MSC, który stanowi gwarancję, że ryby pochodzą z odpowiedzialnych i zrównoważonych połowów. Certyfikat ten potwierdza, że rybacy muszą przestrzegać rygorystycznych wymogów dotyczących ochrony środowiska oraz zarządzania połowami, co z kolei prowadzi do stabilizacji populacji ryb oraz ochrony całego ekosystemu morskiego.

    Obecnie w Polsce dostępnych jest ponad 150 różnych produktów z białych ryb oznaczonych tym prestiżowym certyfikatem. Do najczęściej spotykanych gatunków należą mintaj i dorsz, ale można znaleźć również miruny, morszczuki, halibuty oraz inne ciekawe rodzaje ryb. Warto zaznaczyć, że największy wybór certyfikowanych produktów oferują firmy takie jak FRoSTA oraz Abramczyk. Wśród sieci handlowych wyróżnia się Lidl, który ma w swojej ofercie certyfikowane ryby, a Kaufland jako jedyny w Polsce prowadzi certyfikowane lady rybne.

    Zrównoważona przyszłość rybołówstwa

    Choć certyfikowane produkty z białych ryb stanowią w Polsce jedynie 5-10 proc. całkowitej sprzedaży, rosnące zainteresowanie konsumentów oraz ich proekologiczne wybory mogą znacząco wpłynąć na branżę rybną. Każdy z nas, dokonując świadomego wyboru, ma szansę przyczynić się do zachowania różnorodności biologicznej i zapewnienia przyszłych pokoleń o odpowiednie zasoby rybne.

    Z programem MSC współpracuje już ponad 700 rybołówstw, co przekłada się na 19 proc. globalnych połowów dzikich ryb i owoców morza. Oznacza to, że poprzez promowanie zakupów produktów z niebieskim certyfikatem MSC, wpływamy nie tylko na naszą lokalną gospodarkę, ale także na globalne ekosystemy morskie. Codzienne wybory mają znaczenie i każdy powinien wziąć pod uwagę, jakie konsekwencje niosą ze sobą decyzje podejmowane w sklepach.

    Przyszłość białych ryb jest w rękach konsumentów. Nasze zachowania dziś mogą mieć dalekosiężne konsekwencje dla zachowania bioróżnorodności i równowagi w oceanach. Dlatego ważne jest, abyśmy świadomie dobierali produkty rybne i wspierali zrównoważone rybołówstwo. Warto pamiętać, że nasza odpowiedzialność nie kończy się na dokonaniu zakupu — jako konsumenci mamy także narzędzia i możliwości, aby domagać się zmian w branży rybnej. Dialog z producentami, sieciami handlowymi oraz wspieranie inicjatyw ekologicznych mogą przyczynić się do poprawy sytuacji w naszym morzu i oceanie, nie tylko dla nas, ale także dla przyszłych pokoleń.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA