Tag: Marcin Czech

  • Polska liderem w leczeniu rdzeniowego zaniku mięśni: dostęp do innowacyjnych terapii SMA

    Polska liderem w leczeniu rdzeniowego zaniku mięśni: dostęp do innowacyjnych terapii SMA

    Polska jako Europańczyk w leczeniu rdzeniowego zaniku mięśni

    W ostatnich latach Polska wyróżnia się w Europie jako lider w walce z rdzeniowym zanikiem mięśni (SMA), oferując innowacyjne terapie i nowoczesne podejście do leczenia pacjentów. Od 2019 roku, dzięki przełomowemu programowi, wszystkie osoby cierpiące na SMA, niezależnie od wieku czy stopnia zaawansowania choroby, zyskały dostęp do innowacyjnego leku znanego jako nusinersen. Kliniczne obserwacje, prowadzone na przestrzeni kilku lat, potwierdzają, że terapia ta nie tylko zatrzymuje postęp choroby, ale także przynosi istotne kliniczne poprawy u ponad 70% pacjentów. Eksperci wskazują, że model polskiej opieki medycznej nad osobami z SMA jest jednym z najbardziej rozbudowanych w Europie.

    Systemowy program leczenia SMA w Polsce

    Program B.102, który zainaugurowano w 2019 roku przez Narodowy Fundusz Zdrowia, stanowi nowatorski model terapii rdzeniowego zaniku mięśni. Jego głównym celem jest nie tylko finansowanie terapii, ale również bieżące monitorowanie efektów leczenia oraz zbieranie danych klinicznych. Obecnie w programie uczestniczy ponad 1150 pacjentów, co czyni go jednym z najobszerniejszych doświadczeń klinicznych na kontynencie.

    Profesor Anna Kostera-Pruszczyk, przewodnicząca Rady Naukowej Fundacji SMA, zaznacza, że: „Nasz program lekowy zapewnia dostęp do wszystkich trzech innowacyjnych terapii zarejestrowanych w Europie. Każdy pacjent, niezależnie od wieku i zaawansowania choroby, ma szansę na skuteczne leczenie.” Dzięki temu Polska mogła dokonać długofalowych obserwacji dorosłych i starszych dzieci leczonych nusinersenem, uzyskując wyniki, które przerosły pierwotne oczekiwania.

    Efekty terapeutyczne i ich znaczenie dla pacjentów

    Do połowy 2025 roku ponad 900 pacjentów rozpoczęło terapię nusinersenem, co czyni polski model leczenia jednym z największych w Europie. Dane obserwacyjne pokazują, że u wszystkich pacjentów udało się zatrzymać postęp choroby, a u 72% pacjentów wystąpiła klinicznie istotna poprawa funkcji. W przypadku dzieci z SMA typu 1, średnia poprawa w skali CHOP-INTEND wynosiła 5 punktów po trzech miesiącach oraz 15 punktów po 19 miesiącach. U dorosłych pacjentów, nawet tych z najcięższym przebiegiem choroby, obserwowano stabilizację oraz poprawę funkcji ruchowych. Jak wskazuje profesor Kostera-Pruszczyk, „Terapia nie tylko przestaje być jedynie formą leczenia, ale staje się kluczem do lepszej jakości życia”.

    Wpływ na codzienne życie pacjentów

    Poprawa stanu zdrowia pacjentów z SMA przekłada się na ich codzienne życie. Dzięki terapii pacjenci zyskują możliwość samodzielnego funkcjonowania, co otwiera przed nimi nowe możliwości. Katarzyna Pedrycz, wiceprezeska Fundacji SMA, stwierdza: „To jest rzeczywista poprawa życia. Pozwala nam myśleć o przyszłości, podejmować decyzje o edukacji czy pracy.” Dzięki nowoczesnym metodom leczenia pacjenci mogą aktywnie uczestniczyć w życiu społecznym, a rodzice, opiekujący się dziećmi z SMA, mogą wrócić na rynek pracy.

    Wzorzec do naśladowania dla innych krajów

    Polski model leczenia rdzeniowego zaniku mięśni stał się wzorem do naśladowania dla wielu innych krajów. Eksperci z SMA Europe zaznaczają, że chociaż w innych państwach europejskich dostępne są również terapie, często są one ograniczone przez surowe kryteria kwalifikacji związane z wiekiem czy stanem zdrowia. Polska stawia na szeroką dostępność, co przekłada się na lepszą jakość życia pacjentów.

    Innowacje w diagnostyce i terapii

    Ministerstwo Zdrowia wdrożyło szereg innowacyjnych rozwiązań, w tym wprowadzenie badań przesiewowych noworodków. Dzięki temu wiele dzieci cierpiących na SMA zaczyna leczenie już w pierwszym miesiącu życia, co znacząco zwiększa szanse na skuteczność terapii. Dodatkowo, możliwość kontynuacji terapii nusinersenem przez kobiety ciężarne stworzyła unikalne rozwiązanie, które pozwala im na bezpieczne leczenie w czasie ciąży.

    Systematyczne monitorowanie wyników leczenia

    Polska może poszczycić się jednym z największych na świecie zbiorów danych z rzeczywistej praktyki klinicznej w leczeniu SMA. Lekarze i ekonomiści ochrony zdrowia podkreślają, że program nie tylko poprawił rokowania chorych, ale także znacząco wpłynął na jakość ich życia. Jak zauważa profesor Marcin Czech: „Jest niezwykle ważne, aby te dane były wykorzystywane w sposób odpowiedzialny, biorąc pod uwagę zarówno efektywność leczenia, jak i ponoszone koszty”.

    Wyzwania dla przyszłości

    Mimo sukcesów, przed polskim systemem leczenia SMA wciąż stoją wyzwania. W ciągu ostatnich kilku lat liczba dorosłych pacjentów objętych terapią wzrosła dwukrotnie, a obciążenie ośrodków leczących dorosłych pacjentów stale rośnie. Jak wskazuje profesor Kostera-Pruszczyk, „potrzebujemy większej liczby ośrodków oraz lepszego systemu przekazywania pacjentów pod opiekę dorosłych specjalistów”.

    Ewolucja programu terapeutycznego

    W październiku 2025 roku wprowadzono korzystne zmiany w programie, które umożliwiły pacjentom elastyczność w leczeniu. Teraz klinicyści mogą dostosować terapie do indywidualnych potrzeb pacjentów, co zwiększa efektywność leczenia. Cieszy to zarówno pacjentów, jak i lekarzy, którzy mają większą kontrolę nad procesem terapeutycznym.

    Perspektywy na przyszłość

    Na początku 2026 roku oczekuje się rejestracji wyższej dawki nusinersenu oraz wprowadzenia nowych rozwiązań, takich jak podanie leku przez porty do podań podskórnych. Wiceprezeska Fundacji SMA, Katarzyna Pedrycz, podkreśla: „Nadzieje związane z wyższą dawką są ogromne. Liczymy, że lek będzie działał efektywniej i przyniesie jeszcze większe korzyści naszym pacjentom”.

    Podsumowanie

    Polska jest przykładem kraju, który nie tylko wdraża nowoczesne terapie w leczeniu rdzeniowego zaniku mięśni, ale jednocześnie podejmuje działania systemowe, aby zapewnić pacjentom jak najlepszą jakość życia. Dzięki innowacyjnym rozwiązaniom, perspektywom na przyszłość oraz wyjątkowemu modelowi opieki, Polska wyznacza nowe standardy w terapii SMA, inspirując inne państwa do wprowadzania podobnych rozwiązań.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Koszty Otyłości w Polsce: Zdrowie, Ekonomia i Perspektywy Leczenia

    Koszty Otyłości w Polsce: Zdrowie, Ekonomia i Perspektywy Leczenia

    Otyłość: Ukryty problem zdrowotny i ekonomiczny w Polsce

    Otyłość to dzisiaj jedno z najważniejszych wyzwań zdrowotnych, które Polska musi stawić czoła. Oprócz konsekwencji zdrowotnych, generuje ogromne koszty zarówno w systemie ochrony zdrowia, jak i w gospodarce. Obciążenia te dotyczą leczenia, hospitalizacji oraz spadku efektywności w pracy. Warto zauważyć, że otyłość jest powiązana z około 200 innymi chorobami, co potwierdzają eksperci z zakresu medycyny, szczególnie w kontekście obchodów Europejskiego Dnia Walki z Otyłością. Mimo wzrastającej liczby dostępnych metod leczenia, pacjenci nadal rzadko zgłaszają się po pomoc.

    Otyłość jako matka wielu chorób

    Jak podkreśla prof. dr hab. n. med. Marcin Czech, kierownik Zakładu Farmakoekonomiki w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie, otyłość jest przyczyną ogromnych trudności w ocenie jej kosztów. Cukrzyca typu 2, choroby sercowo-naczyniowe, czy nowotwory to tylko niektóre schorzenia, które mogą rozwijać się w związku z nadwagą. Ekspert zauważa, że otyłość ma wymiar ekonomiczny, a trudności w precyzyjnym oszacowaniu jej konsekwencji zdrowotnych są ogromne.

    Wzrost kosztów leczenia otyłości w Polsce

    Z raportu "NFZ o zdrowiu. Otyłość i jej konsekwencje" wynika, że wartość refundacji operacji bariatrycznych w Polsce wzrasta. W 2023 roku osiągnęła niemal 129 milionów złotych. Koszty te odnoszą się nie tylko do operacji, ale również do niezbędnej opieki medycznej. Dodatkowo, koszty pośrednie związane z obniżoną produktywnością osób cierpiących na otyłość są znaczące. Prof. Czech zwraca uwagę na dwa zjawiska: absenteizm i prezenteizm. Absenteizm, czyli brak obecności w pracy, oraz prezenteizm, czyli niepełna wydajność, to zjawiska, które znacząco wpływają na gospodarki.

    Globalny wymiar problemu otyłości

    Z raportu "World Obesity Atlas 2023" wynika, że w 2020 roku koszty związane z leczeniem otyłości osiągnęły 1,9 biliona dolarów, co stanowiło około 2,4% światowego PKB. Przewiduje się, że w 2035 roku ta kwota może wzrosnąć do 4,32 biliona dolarów. Obecność otyłości w społeczeństwie staje się coraz bardziej niepokojąca. Według dr hab. n. med. Aliny Kuryłowicz, w Polsce na otyłość cierpi około 9 milionów ludzi, a 18 milionów jest zagrożonych nadwagą. To więcej niż liczba osób z nadciśnieniem czy cukrzycą.

    Dzieci w obliczu otyłości

    Wszystko to wskazuje na niepokojący trend, który dotyka również dzieci. Około 30-35% polskich ośmiolatków ma nadmierną masę ciała, co prowadzi do prognoz, że za kilkanaście lat mogą oni stanowić dużą grupę chorych dorosłych. Raport "World Obesity Atlas" przewiduje, że udział dzieci z nadwagą w Polsce może wzrosnąć do 45% do 2035 roku. Alarmujące są także dane, które wskazują, że 66% dorosłych Polaków ma zbyt wysokie BMI.

    Znaczenie profilaktyki

    Prof. Czech zaleca, aby strategia walki z otyłością rozpoczynała się od profilaktyki. Kluczowym elementem powinno być kształtowanie zdrowych nawyków już u dzieci, takich jak uprawianie sportu czy edukacja dotycząca zdrowego żywienia. Jak wskazuje, jeżeli profilaktyka zawiedzie, niezbędne będą szybsze interwencje zarówno dietetyczne, jak i farmakologiczne.

    Niska świadomość leczenia otyłości

    Jednym z najważniejszych wyzwań pozostaje niska świadomość społeczna dotycząca możliwości leczenia. Mimo że wiele mówi się o nowych lekach i operacjach, tylko niewielka część pacjentów podejmuje konkretne kroki w leczeniu otyłości. Prof. Kuryłowicz zwraca uwagę, że dostęp do terapii jest w Polsce relatywnie dobry, jednak konieczna jest edukacja i informowanie o dostępnych opcjach.

    Programy pilotażowe i nowoczesne leki

    Od 2021 roku w Polsce funkcjonuje program KOS-BAR, który ma na celu kompleksową diagnostykę i leczenie otyłości olbrzymiej. Do marca 2024 roku do programu zapisano 5,5 tys. pacjentów. Liczba sprzedanych opakowań leków na otyłość wzrosła znacznie w ostatnich latach. Prof. Kuryłowicz wskazuje, że dostępność leków jest w każdym większym mieście, ale kluczowe pozostaje przekazywanie informacji o ich stosowaniu.

    Przełomowe leki w terapii otyłości

    Jednym z najpopularniejszych leków jest semaglutyd, który może być stosowany w leczeniu nadwagi. Jego skuteczność jest zauważalna, ponieważ powoduje u pacjentów znaczne redukcje masy ciała oraz wydłuża życie. To podejście do leczenia choroby otyłościowej zmienia się z jedynie zredukowanych kilogramów na poprawę jakości życia pacjentów.

    Podsumowując, otyłość jest złożonym problemem zdrowotnym, który wymaga działań na wielu poziomach. Kluczowe znaczenie ma zarówno efektywna profilaktyka, jak i dostęp do nowoczesnych terapii oraz zwiększona edukacja społeczeństwa na temat zdrowego stylu życia. Tylko w ten sposób można skutecznie zmierzyć się z tym rosnącym wyzwaniem, które dotyka nie tylko jednostki, ale także całe społeczeństwo.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Kampania Zaufaj Szczepieniom: Wzrost Wyszczałania Ukraińskich Dzieci w Polsce

    Kampania Zaufaj Szczepieniom: Wzrost Wyszczałania Ukraińskich Dzieci w Polsce

    Wyzwania związane ze szczepieniami wśród Ukraińców w Polsce

    Współczesny świat zmaga się z wieloma wyzwaniami, w tym migracją ludności, co w szczególności dotyczy sytuacji Ukraińców w Polsce. Różnice w kalendarzu szczepień, bariery językowe, a także brak znajomości polskiego systemu ochrony zdrowia oraz obawy dotyczące skutków ubocznych szczepień prowadzą do niższego poziomu wyszczepienia tej społeczności w porównaniu z Polakami. To zjawisko budzi poważne obawy o bezpieczeństwo zdrowotne w całym kraju, co stało się tematem inicjatywy prowadzonej przez Fundację Instytutu Matki i Dziecka.

    Warto zauważyć, że migranci, w tym uchodźcy wojenni, są szczególnie narażeni na choroby, którym można zapobiegać poprzez szczepienia. Wynika to z szeregu czynników, takich jak trudności w dostępie do opieki zdrowotnej w kraju docelowym, pominięte szczepienia z dzieciństwa oraz szerokie rozpowszechnienie chorób zakaźnych w kraju pochodzenia. Jak podkreśla prof. Marcin Czech z Instytutu Matki i Dziecka, „drobnoustroje nie znają granic” i mogą stanowić zagrożenie zarówno dla Ukraińców, jak i Polaków.

    Jednym z kluczowych wyzwań jest zrozumienie barier, z jakimi borykają się matki z Ukrainy w dostępie do szczepień. Jak podaje Fundacja, imigranci z Ukrainy mają o około 20 punktów procentowych niższy poziom wyszczepienia w porównaniu do Polaków, gdzie wskaźnik ten wykracza ponad 90%. Dlatego niezwykle istotne jest, aby zrozumieć, jakie trudności pojawiają się w dostępie do szczepień oraz jakie działania mogą poprawić sytuację.

    Z raportu UNICEF wynika, że 37% ukraińskich matek nie wie, jak zaszczepić swoje dziecko w Polsce. Aż blisko połowa zgłasza, że ich dzieci nie otrzymały żadnych zaleceń dotyczących szczepień, co wskazuje na poważne luki w zakresie ochrony zdrowia. Do istotnych problemów należy również bariera językowa – jedna na pięć matek miała trudności w zrozumieniu karty szczepień.

    Prof. Czech zwraca uwagę, że ważnym aspektem jest również brak umiejętności korzystania z polskiego systemu ochrony zdrowia oraz różnice w świadomości na temat szczepień między Polakami a Ukraińcami. Prawidłowe edukowanie i komunikacja mogą mieć kluczowe znaczenie dla zwiększenia poziomu szczepień zarówno wśród dzieci, jak i dorosłych imigrantów.

    Przyczyny nieszczepienia dzieci mogą być różnorodne. Najczęściej wymienianym powodem przez ukraińskie matki jest brak wiedzy na temat kalendarza szczepień w Polsce, obawy o bezpieczeństwo szczepionek oraz niepewność co do miejsca ich podania. Co więcej, niektóre matki wyrażają chęć zaszczepienia swoich dzieci dopiero po powrocie do Ukrainy, co może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych.

    Sytuację komplikuje poczucie tymczasowości wśród ukraińskich matek, które spędzają w Polsce tylko krótki czas. Zrozumienie ich sytuacji pozwala na lepsze projektowanie kampanii edukacyjnych i komunikacyjnych przez pracowników ochrony zdrowia. Kluczowe jest, aby przekonywać ich do niezwłocznego korzystania z dostępu do szczepień, które są dostępne i bezpłatne.

    Zanim wojna wybuchła, wskaźniki szczepień w Ukrainie były jednymi z najniższych w Europie. Mimo że w latach 2008–2010 poziom szczepień przekraczał 90%, sytuacja po 2010 roku, związana z pogorszeniem warunków politycznych, doprowadziła do znaczącego załamania systemu. W 2017 roku Ukraińcy doświadczyli fali zachorowań na odrę, co miało swoje konsekwencje zdrowotne. Obecnie, w wyniku wojny, poziom szczepień ponownie spadł.

    Fundacja IMiD we współpracy z UNICEF realizuje projekt „Zaufaj Szczepieniom”, mający na celu zwiększenie poziomu wyszczepienia dzieci z Ukrainy oraz dotarcie z komunikatem proszczepiennym do jak najszerszej liczby osób. W ramach tego projektu planowane są również działania szkoleniowe oraz promocyjne, które mają na celu zachęcenie społeczności ukraińskiej do korzystania z dostępnych usług zdrowotnych.

    Kluczowym celem tej inicjatywy jest zwiększenie wskaźnika szczepień wśród ukraińskich dzieci i młodzieży w Polsce, poprzez stworzenie narzędzi dla lekarzy i pielęgniarek do prowadzenia rozmów z rodzicami. Szereg webinarów skierowanych do pracowników ochrony zdrowia ma na celu przeszkolenie ich w zakresie najlepszych praktyk w zakresie komunikacji z imigrantami.

    Takie działania są istotne, ponieważ dotykają nie tylko imigrantów, ale także Polaków. Dzieci z Ukrainy uczęszczają do polskich szkół, korzystają z placówek medycznych, co oznacza, że ich zdrowie ma wpływ na bezpieczeństwo zdrowotne całej społeczności. Dzięki projektowi „Zaufaj Szczepieniom” możliwe jest zaspokojenie potrzeb zdrowotnych zarówno imigrantów, jak i obywateli Polski.

    Na zakończenie, podkreślić należy, że szczepienia są niezwykle istotnym elementem bezpieczeństwa zdrowotnego kraju, a odpowiednie kampanie edukacyjne mogą znacząco wpłynąć na poprawę sytuacji zdrowotnej wśród dzieci imigrantów z Ukrainy.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA