Tag: Litwa

  • Zwiększenie udziału OZE w Polsce: Klucz do wzrostu gospodarczego i zrównoważonej transformacji energetycznej

    Zwiększenie udziału OZE w Polsce: Klucz do wzrostu gospodarczego i zrównoważonej transformacji energetycznej

    Zwiększenie udziału odnawialnych źródeł energii (OZE) w Europie Środkowo-Wschodniej: Klucz do zrównoważonego rozwoju gospodarek

    Transformacja energetyczna w Europie Środkowo-Wschodniej nieprzerwanie wzbudza zainteresowanie zarówno naukowców, jak i decydentów. Z danych zawartych w raporcie opublikowanym przez Szkołę Główną Handlową oraz Forum Ekonomiczne wynika, że zwiększenie udziału odnawialnych źródeł energii (OZE) ma znaczący wpływ na wzrost PKB w kraju, zwłaszcza w kontekście gospodarek regionu. Kluczowe znaczenie ma jednak nie tylko sama zmiana, ale także jej tempo. Region ten charakteryzuje się silnym zróżnicowaniem struktury miksu energetycznego, gdzie wciąż dominują paliwa kopalne, a w szczególności Polska wykazuje największe uzależnienie od nich.

    Doktor Tomasz P. Wiśniewski, kierownik Zakładu Unii Europejskiej w SGH w Warszawie, zaznacza, że transformacja energetyczna, choć pożądana, wymaga odpowiedniego tempa. Zmiany powinny być wprowadzane krok po kroku, aby nie doprowadzić do destabilizacji gospodarki. Przeprowadzona analiza demonstruje, że w krajach Europy Środkowo-Wschodniej udział paliw kopalnych w miksie energetycznym przekracza 70%, a w niektórych krajach, jak Polska, sięga aż 88%.

    Przeciwdziałanie uzależnieniu od paliw kopalnych

    Warto zauważyć, że zmiana w kierunku OZE nie jest jedynie zadaniem politycznym, ale także ekonomicznym. Eksperci SGH dostrzegają, że istnieje dwukierunkowa zależność między wzrostem gospodarczym a inwestycjami w OZE. Wyższy poziom rozwoju gospodarczego sprzyja bowiem większym inwestycjom w odnawialne źródła energii, co w efekcie prowadzi do dalszego wzrostu gospodarczego. Kiedy weźmiemy pod uwagę dane z ostatnich dwóch dekad, udział OZE w Polsce wzrósł z zaledwie 0,8% w 2001 roku do 12,2% w 2023 roku. To wskazuje na pozytywny trend, aczkolwiek wciąż odstajemy od średniej w regionie.

    Dynamika wzrostu, jeśli spojrzeć na procentowy przyrost OZE, jest najbardziej zauważalna w takich krajach jak Litwa, Estonia czy Bułgaria, gdzie przyrosty o 16,4 pp, 15,4 pp oraz 12,9 pp świadczą o sukcesach w transformacji energetycznej. Polska, mimo że może pochwalić się jednym z najwyższych przyrostów w regionie, ma wciąż sporo do nadrobienia.(1)

    Dr Wiśniewski podkreśla, że Polsce jako państwu z najbardziej węglowym profilem energetycznym w Europie Środkowo-Wschodniej walka z uzależnieniem od paliw kopalnych musi być starannie zaplanowana i dostosowana do warunków krajowych. Proces ten nie powinien odbywać się w sposób szokowy, co mogłoby mieć katastrofalne skutki dla stabilności ekonomicznej i społecznej.

    Współpraca z Unią Europejską

    Transformacja energetyczna w Polsce także musi być zgodna z ramami wyznaczonymi przez politykę klimatyczną Unii Europejskiej. W tym kontekście ważne jest, aby zasady działania były zgodne z długoterminową wizją, a nie krótkoterminowymi celami. Kluczową rekomendacją dla polskiego rządu jest zatem projektowanie ścieżki transformacji w taki sposób, aby była ona kompatybilna z unijnymi regulacjami, ale także odpowiadała rzeczywistości polskiej gospodarki i potrzebom społeczeństwa.

    Ekspert SGH zwraca uwagę na konieczność zrozumienia, że zmiany w energetyce to nie tylko kwestia ekologiczna, lecz także ogromne wyzwanie dla systemu elektroenergetycznego. Dlatego każde państwo powinno wypracować własną strategię. Takie podejście pozwoli na uniknięcie pułapek związanych z zbyt szybkim wprowadzeniem OZE, które mogą prowadzić do zakłóceń w dostawach energii i wywołania społecznego niezadowolenia.

    Przykład innych krajów

    Analizując doświadczenia krajów, które z sukcesem przeszły transformację energetyczną, można zauważyć, że kluczowym czynnikiem było zaangażowanie społeczności lokalnych oraz wszystkich sektorów gospodarki. W państwach takich jak Niemcy czy Dania, intensywne inwestycje w OZE pozwoliły na zwiększenie suwerenności energetycznej oraz zredukowanie emisyjności. Wzór do naśladowania z tych krajów powinien skłonić Polskę do podjęcia działań na rzecz zwiększenia udziału energii odnawialnej w miksie energetycznym poprzez aktywne angażowanie obywateli w programy prosumenckie, które umożliwią im produkcję energii z własnych zasobów.

    Zielona transformacja jako wyzwanie i szansa

    Realizacja strategii transformacji energetycznej wiąże się także z szeregiem wyzwań. Oprócz odpowiedniej infrastruktury, istotną rolę odgrywają czynniki społeczne i edukacyjne. Zrozumienie potrzeby zmiany swojego podejścia do energii przez społeczeństwo, a także związanych z tym korzyści, jest kluczowym elementem w realizacji tej wizji. Wszyscy interesariusze, w tym rząd, samorządy oraz organizacje pozarządowe, muszą współpracować i dzielić się wiedzą, aby zbudować spójną oraz zrównoważoną politykę energetyczną.

    Wolność wyboru i inwestycji w OZE

    Zasadniczym elementem transformacji jest również zapewnienie różnorodności źródeł energii. Polacy muszą mieć wolność wyboru, jeśli chodzi o wybór dostawcy energii oraz inwestycje w OZE. Z tego powodu wprowadzenie ułatwień dla osób pragnących zainwestować w panele słoneczne czy inne technologie odnawialne jest kluczowe. Dzięki temu możliwe będzie nie tylko zwiększenie udziału OZE w miksie, ale również przyczynienie się do zmniejszenia rachunków za energię w gospodarstwach domowych, co będzie miało pozytywny wpływ na codzienne życie obywateli.

    Podsumowując, zwiększenie udziału odnawialnych źródeł energii w gospodarkach Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polsce, jest procesem wieloaspektowym. Kluczem do sukcesu jest dobra współpraca pomiędzy rządem, sektorami gospodarki, a także społeczeństwem. Przemyślane podejście do tempa transformacji, zgodność z politykami unijnymi oraz edukacja obywateli to fundamenty, na których powinien opierać się rozwój strategii energetycznej w regionie. Warto pamiętać, że każdy kraj ma swoją unikalną ścieżkę transformacji, a wyznaczenie odpowiedniej drogi to z pewnością jedno z największych wyzwań współczesności.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • „Spowolnienie inwestycji w sektorze telekomunikacyjnym w Polsce: Rola i wyzwania dla rozwoju gospodarczego”

    „Spowolnienie inwestycji w sektorze telekomunikacyjnym w Polsce: Rola i wyzwania dla rozwoju gospodarczego”

    Wpływ sektora telekomunikacyjnego na rozwój gospodarki w Polsce

    W obliczu dynamicznych zmian na globalnym rynku, sektor telekomunikacyjny w Polsce staje się kluczowym elementem wpływającym na rozwój gospodarczy. Jak wynika z raportu opracowanego przez prof. Konrada Raczkowskiego z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego (UKSW), dalsze spowolnienie inwestycji oraz nadmierne regulacje mogą znacznie ograniczyć produktywność i rozwój naszego kraju. Bez zdecydowanych działań w tym zakresie, Polska ryzykuje pozostanie w tyle za czołowymi państwami cyfrowymi.

    Rola telekomunikacji w gospodarce

    Mówiąc o telekomunikacji jako fundamentzie gospodarki cyfrowej, nie można pominąć jej znaczenia dla sektorów publicznych i prywatnych. Prof. Raczkowski podkreśla, że stabilne finansowanie telekomunikacji jest niezbędne do rozwoju takich dziedzin jak sztuczna inteligencja, Internet Rzeczy (IoT) czy usługi konwergentne. Bez odpowiedniej infrastruktury telekomunikacyjnej, Polska może niewłaściwie wykorzystać potencjał technologii, co prowadzi do stagnacji w porównaniu z innymi krajami na świecie.

    Ekspert zauważa, że utrzymujący się trend spadku inwestycji w sektorze telekomunikacyjnym może prowadzić do poważnych konsekwencji. Wskazuje, że w momencie, gdy telekomunikacja jest kluczowym elementem innowacji i modernizacji, research i rozwój w obszarze sztucznej inteligencji oraz IoT mogą ulec znacznemu spowolnieniu, co niekorzystnie wpłynie na konkurencyjność Polski na arenie międzynarodowej.

    Wyzwania regulacyjne na rynku telekomunikacyjnym

    Z raportu wynika, że rynek telekomunikacyjny w Polsce jest obciążony nadmiernymi regulacjami, które nie sprzyjają rozwojowi gospodarczemu. Obecna struktura inwestycji w sektorze telekomunikacyjnym w Polsce wynosi zaledwie 16,9 proc. PKB, co jest jednym z najniższych wyników w całej Unii Europejskiej. Wobec ponad 22 proc. inwestycji w innych krajach UE, Polska znajduje się w niekorzystnej sytuacji, co wymaga pilnej interwencji ze strony regulatorów.

    W przekonaniu prof. Raczkowskiego, zmiana podejścia do regulacji rynku telekomunikacyjnego jest kluczowa. Działania powinny skupiać się nie tylko na maksymalnej konkurencji lokalnej, ale także na sprzyjaniu efektywności inwestycyjnej. Tylko w ten sposób Polska będzie mogła zwiększyć swój wkład w rozwój cyfrowych innowacji.

    Stan sektora telekomunikacyjnego w Polsce

    Aż 99,4 proc. operatorów telekomunikacyjnych w Polsce to małe i średnie przedsiębiorstwa. Taki podział rynku utrudnia konsolidację i ogranicza możliwości finansowania dużych projektów infrastrukturalnych. Równocześnie, jak wskazuje raport, w 2024 roku przewiduje się spadek nakładów inwestycyjnych w sektorze telekomunikacyjnym do 9,5 mld zł, co stanowi spadek o 14,3 proc. w porównaniu do roku poprzedniego. Taki kurs jest wyraźnym sygnałem, że obecny stan rzeczy nie sprzyja rozwojowi infrastruktury krytycznej, a tym samym niezbędnych usług telekomunikacyjnych.

    Wpływ inwestycji na systemy krytyczne

    Telekomunikacja, obok energetyki, jest kluczowym elementem infrastruktury krytycznej. Każda przerwa w dostępie do sieci może prowadzić do paraliżu administracji publicznej, sektora ratunkowego i łańcuchów dostaw, co z kolei wpływa na stabilność systemu finansowego kraju. Ekspert podkreśla, że bez odpowiednich inwestycji w bezpieczeństwo technologiczne, nawet najbardziej zaawansowane rozwiązania mogą stać się podatne na ataki, co zagraża całemu systemowi.

    Przykłady innych krajów, takich jak USA czy Wielka Brytania, pokazują, że część dochodów z opłat koncesyjnych może być przeznaczana na konkretne inwestycje infrastrukturalne. Rekomendowane mechanizmy podobne do tych wprowadzonych w tych krajach mogłyby również wesprzeć rozwój polskiego rynku telekomunikacyjnego.

    Konsekwencje geopolityczne

    W kontekście współczesnych wyzwań geopolitycznych, takich jak wojna w Ukrainie, odporność systemów telekomunikacyjnych nabiera szczególnego znaczenia. Utrata dostępu do sieci mogłaby mieć katastrofalne znaczenie zarówno dla instytucji publicznych, jak i sektora prywatnego. Prof. Raczkowski przypomina, że niektóre państwa w regionie, takie jak Czechy czy Litwa, już wprowadziły bardziej elastyczne podejście do regulacji, traktując rozwój sieci i inwestycje w cyberbezpieczeństwo jako element obrony narodowej.

    Podobne podejście powinno być rozważane w Polsce, gdzie instytucje regulacyjne mogą odegrać kluczową rolę we wspieraniu innowacji i inwestycji. Ostatecznie, przyszłość polskiego rynku telekomunikacyjnego w dużej mierze zależy od reakcji regulatorów i ich zdolności do dostosowywania przepisów do nowoczesnych wymagań rynku.

    Podsumowanie

    Podsumowując, sektor telekomunikacyjny w Polsce stoi przed wieloma wyzwaniami, które wymagają natychmiastowej reakcji. Utrzymujący się spadek inwestycji oraz nadmierne regulacje mogą zablokować dalszy rozwój i prowadzić do stagnacji w obszarze innowacji. Współpraca między operatorem a regulatorem, zmiana podejścia do regulacji oraz zwiększenie inwestycji w kluczowe obszary, to kroki, które powinny zostać podjęte, aby Polska mogła w pełni wykorzystać potencjał cyfrowy i przekształcić sektor telekomunikacyjny w motor napędowy dla rozwoju gospodarczego kraju. Działania te są niezbędne nie tylko dla wzrostu gospodarczego, ale również dla zapewnienia bezpieczeństwa telekomunikacyjnego w obliczu przyszłych wyzwań.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Kryzys mieszkaniowy w Unii Europejskiej: Jakie są ceny mieszkań i co robi Komisja Europejska?

    Kryzys mieszkaniowy w Unii Europejskiej: Jakie są ceny mieszkań i co robi Komisja Europejska?

    Ceny mieszkań w Unii Europejskiej: Kryzys i nowe wyzwania

    W ostatniej dekadzie, ceny mieszkań w Unii Europejskiej wzrosły o ponad 20 procent, a ilość wydawanych pozwoleń budowlanych spadła o ponad 20 procent. Te alarmujące dane, przedstawione przez przewodniczącą Komisji Europejskiej, Ursulę von der Leyen, podczas orędzia o stanie Unii, wskazują na narastający kryzys mieszkaniowy, który dotyka nie tylko Europy, ale również Polski. Unia Europejska rozpoczęła konsultacje w sprawie pierwszego w historii europejskiego planu na rzecz przystępnych cenowo mieszkań, który ma zostać opracowany jeszcze w tym roku.

    Wzrost cen mieszkań: statystyki i skutki

    Z danych Eurostatu wynika, że w latach 2010-2024 ceny mieszkań w Unii Europejskiej wzrosły średnio o 55,4 procent, a czynsze najmu o 26,7 procent. W Polsce, w ciągu ostatnich 14 lat, ceny mieszkań wzrosły dwukrotnie. Niektóre państwa członkowskie, takie jak Węgry, Estonia czy Litwa, doświadczyły jeszcze większego wzrostu cen, przekraczającego 200 procent. Główny Urząd Statystyczny informuje, że w I kwartale 2025 roku ceny mieszkań w Polsce wzrosły o 13,2 procent w skali roku. W Unii Europejskiej wzrost ten wyniósł 5,7 procent.

    Podstawowe przyczyny kryzysu mieszkaniowego

    Dariusz Joński, europoseł z Koalicji Obywatelskiej, wskazuje, że Unia Europejska stała się atrakcyjnym miejscem dla ludzi z całego świata. Kraje te są demokratyczne, a jakość życia w nich przeważnie wyższa niż w innych regionach. Niestety, to prowadzi do nierealnych cen mieszkań. Ursula von der Leyen zapowiedziała specjalny szczyt, podczas którego liderzy będą dyskutować, jakie regulacje można wprowadzić, aby młodzi ludzie mieli możliwość zamieszkiwania i zakupu mieszkań w rozsądnych cenach.

    Kryzys społeczny: głosy z Komisji Europejskiej

    Przewodnicząca Komisji Europejskiej podkreśliła, że kryzys mieszkaniowy to nie tylko problem ekonomiczny, lecz także społeczny. W ramach europejskiego planu mieszkalnictwa przystępnego cenowo przewidziano wsparcie dla budownictwa mieszkaniowego, a także nowe przepisy dotyczące krótkoterminowego najmu. Priorytety dyskusji mają zostać omówione podczas pierwszego Szczytu Mieszkaniowego UE, który z pewnością wywoła żywe zainteresowanie wśród uczestników i obywateli.

    Specyfika problemów mieszkaniowych w Polsce

    Wiele państw członkowskich, w tym Polska, boryka się z niedoborem mieszkań nie tylko pod względem ich liczby, ale także stanu technicznego i dostępności finansowej. Szacuje się, że w Polsce brakuje od pół miliona do nawet dwóch milionów mieszkań, a największe problemy występują w dużych aglomeracjach oraz ich miejscowościach satelickich. Kryzys pogłębiają również wysokie koszty finansowania zakupu nieruchomości, przy stosunkowo wysokich stopach procentowych wynoszących 4,75 proc.

    Inflacja i stopy procentowe a rynek mieszkań

    Dariusz Joński zwraca uwagę na to, że inflacja w Polsce jest jedną z najniższych w Europie, wynoszącą poniżej 3 proc. Taka sytuacja sugeruje, że nie ma uzasadnienia dla utrzymywania wysokich stóp procentowych, które wpływają na koszty kredytów. Obniżenie tych stóp mogłoby pobudzić rynek mieszkaniowy oraz zmniejszyć obciążenia dla osób zaciągających kredyty na zakup mieszkań.

    Struktura własności mieszkań w Polsce

    W Polsce zauważa się też dużą przewagę mieszkań własnościowych w relacji do mieszkań czynszowych. W 2024 roku ponad 87 proc. powierzchni mieszkaniowej należało do właścicieli indywidualnych i spółdzielni mieszkaniowych, podczas gdy tylko 12,7 proc. to mieszkania czynszowe. Ta struktura własności utrzymuje się od lat. Jak podaje GUS, w pierwszym półroczu 2025 roku w Polsce oddano zaledwie 517 mieszkań komunalnych oraz 1,5 tys. społecznych czynszowych. Dla porównania, w tym samym czasie oddano do użytku ponad 57 tys. mieszkań deweloperskich.

    Wynajem i TBS jako alternatywa

    Joński podkreśla, że nawet obniżenie kosztów kredytów nie rozwiąże problemu, ponieważ ceny mieszkań w Polsce są jednymi z najwyższych w Europie. Propozycja wynajmu mieszkań oraz rozwój Towarzystw Budownictwa Społecznego mogą być pewnym rozwiązaniem, jednak rozwiązanie tej sprawy na poziomie krajowym wymaga współpracy.

    Podsumowanie: Wnioski z badań Eurobarometru

    Z tegorocznego badania Eurobarometr wynika, że brak przystępnych mieszkań jest największym problemem mieszkańców miast. 51 proc. respondentów uznało ten problem za pilny i naglący. Dla mniejszych miejscowości oraz obszarów wiejskich odsetki te są znacznie niższe. Respondenci wskazali, że rozwiązaniem mogłaby być modernizacja istniejących zasobów mieszkaniowych, zachęty do budowy tanich mieszkań, monitorowanie wysokości czynszów oraz programy pomocowe.

    Bez wątpienia, kryzys mieszkaniowy wymaga natychmiastowych działań ze strony rządów krajowych oraz instytucji europejskich. W przeciwnym razie, coraz większa liczba młodych ludzi może zdecydować się na emigrację, co negatywnie wpłynie na rozwój całej Unii Europejskiej.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Wydatki na obronność w Europie Środkowo-Wschodniej: Analiza raportu SGH i Forum Ekonomicznego 2025

    Wydatki na obronność w Europie Środkowo-Wschodniej: Analiza raportu SGH i Forum Ekonomicznego 2025

    Wydatki na obronność w Europie Środkowo-Wschodniej: Kluczowe wyzwania i perspektywy

    W regionie Europy Środkowo-Wschodniej zarysowuje się wyraźny trend wzrostu wydatków na obronność, który jednakże nie jest równomierny. Zgodnie z raportem opracowanym przez Szkołę Główną Handlową oraz Forum Ekonomiczne 2025, udział wydatków na obronę w całości wydatków publicznych oscyluje pomiędzy 2,5 a 7,2 procentami. Choć w przypadku Polski te wydatki nie są jeszcze kluczowym czynnikiem prowadzącym do deficytu budżetowego, eksperci podkreślają konieczność wprowadzenia zmian w modelu finansowania obronności, które przyczynią się do bardziej neutralnego wpływu tych wydatków na budżet oraz wspomogą rozwój gospodarki.

    Analiza wzrostu wydatków na obronność w regionie

    Jak zauważa dr hab. Paweł Felis, ekspert SGH, historia wydatków na obronność w krajach NATO zaczęła się zmieniać w wyniku ustaleń szczytu w Newport w 2014 roku. Celem postawionym przez zdecydowaną większość państw sojuszu było osiągnięcie poziomu 2 procent PKB na wydatki obronne do roku 2024. Niestety, większości państw nie udało się zrealizować tego celu, co potwierdzają dane z raportu. Estonia, która planuje znaczny wzrost wydatków do 5 procent PKB do 2026 roku, wprowadza nowe formy finansowania, w tym podatki dedykowane obronności.

    Polska również znajduje się w czołówce, planując osiągnięcie 4,8 procent PKB. Od 2023 roku wydatki w Polsce przekraczają już 3 procent PKB. Co ciekawe, takie państwa jak Bułgaria, Słowacja i Rumunia w ostatnich latach zanotowały zmniejszenie wydatków na obronność w stosunku do PKB, mimo że Rumunia osiągnęła wymagany próg 2 procent kilka lat temu. Z kolei Słowenia i Czechy notują najniższe proporcje w analizowanym okresie, co rodzi pytania o ich strategię obronną w obliczu rosnących napięć geopolitycznych.

    Wydatki na obronę w kontekście budżetowym

    Według raportu w 2023 roku, po inwazji Rosji na Ukrainę, wydatki na obronę w Europie Środkowo-Wschodniej wahały się od 2,5 do 7,2 procent całkowitych wydatków publicznych. Średnia dla krajów bałtyckich wynosiła aż 6,8 procent. Polska, z wydatkami na poziomie 4,4 procent, plasuje się powyżej średniej regionu, co pokazuje rosnące priorytety państw w kwestiach bezpieczeństwa.

    Nowe formy finansowania wydatków na obronność są coraz bardziej powszechne. Litwa utworzyła Państwowy Fundusz Obrony, zasilany przez podwyżki podatków, natomiast Bułgaria zainwestowała w Fundusz Inwestycyjny Modernizacji Sił Zbrojnych, bazując na niewykorzystanych środkach budżetowych. Te innowacyjne podejścia mają na celu złagodzenie presji na budżet państwowy związanej z rosnącymi wydatkami obronnymi.

    Fundusze a długu publiczny

    W kontekście Polski, eksperci zwracają uwagę na Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, który, choć nie wpływa bezpośrednio na deficyt budżetowy, ma istotny wpływ na strukturę długów. Wojciech Decewicz, student SGH, zauważa, że ten fundusz odpowiada za ponad 20 procent wydatków na obronności, a jego struktura rodzi pytania o przyszłe modelowanie finansowania obronności w kraju. W

    ażnym elementem jest także konieczność spłacania pożyczek i zobowiązań, które będą obciążać budżet Ministerstwa Obrony Narodowej.

    Wnioski i rekomendacje na przyszłość

    Działania mające na celu stabilizację wydatków zbrojeniowych i ich neutralny wpływ na budżet państwa są kluczowe. W Polsce, by móc efektywnie inwestować w obronność, konieczne jest wypracowanie długofalowej strategii rozwoju, która uwzględni zarówno potrzeby strategiczne, jak i możliwości krajowego przemysłu.

    Niezbędne jest również zwiększenie wskaźnika wydatków na badania i rozwój w obszarze zbrojeniowym, który obecnie wynosi jedynie 0,5 proc. całkowitych wydatków obronnych. Dla porównania, w krajach takich jak Korea Południowa, wskaźnik ten wynosi 2–3 proc., co pokazuje, jak wiele można jeszcze osiągnąć poprzez inwestycje w innowacje technologiczne.

    Reformy, które powinny objąć Polską Grupę Zbrojeniową oraz Agencję Uzbrojenia, będą kluczowe dla poprawy koordynacji i efektywności w obszarze obronności. Obecne rozdrobnienie i brak odpowiednich narzędzi uniemożliwiają skuteczne rozwiązywanie problemów związanych z zamawianiem sprzętu wojskowego oraz wdrażaniem badań i rozwoju.

    Podsumowanie

    W obliczu rosnących napięć geopolitycznych, skuteczne i przemyślane podejście do wydatków na obronność staje się kluczowym wyzwaniem dla państw Europy Środkowo-Wschodniej. Konieczność wprowadzenia reform, zmiany w modelu finansowania i koncentracja na innowacjach technologicznych to elementy, które muszą zostać uwzględnione, aby zapewnić bezpieczeństwo narodowe oraz stabilność budżetową w nadchodzących latach. Zmiany te są nie tylko odpowiedzią na aktualne zagrożenia, ale także dążeniem do długoterminowego rozwoju gospodarczego i technologicznego regionu.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Obowiązkowe mikroczipowanie psów i kotów w Polsce – walka z bezdomnością zwierząt

    Obowiązkowe mikroczipowanie psów i kotów w Polsce – walka z bezdomnością zwierząt

    Walczymy z bezdomnością psów i kotów: Co zmiany prawne oznaczają dla Polski?

    Zjawisko bezdomności zwierząt w Polsce jest jednym z poważniejszych problemów społecznych i etycznych, które wymaga zdecydowanych działań. Unia Europejska, w trosce o dobrostan czworonogów, podjęła inicjatywy zmierzające do ograniczenia tego zjawiska oraz likwidacji przemytu psów i kotów. Kluczowym rozwiązaniem w tej walce jest wprowadzenie obowiązkowego mikroczipowania zwierząt oraz ich rejestrowanie w krajowych bazach danych, co ma być zintegrowane z centralnym indeksem unijnym.

    Działania rządu w kierunku rejestracji zwierząt

    W Polsce pełna rejestracja zwierząt w Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów (KROPiK) jest w trakcie realizacji. Władze lokalne starają się wprowadzić mikroukłady identyfikacyjne, które pomogą w identyfikacji właścicieli czworonogów. Zgodnie z danymi Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, w 2023 roku gminy przeznaczyły znaczne kwoty na programy mające na celu ochronę bezdomnych zwierząt – ponad 347 milionów złotych. Rząd dostrzega także konieczność edukacji społeczeństwa w zakresie opieki nad zwierzętami, a wiele fundacji prowadzi programy czipowania, dzięki którym zagubione czworonogi wracają do swoich właścicieli.

    Jak czipowanie wpływa na bezdomność zwierząt?

    Mikroczipowanie zwierząt okazało się skutecznym narzędziem do ograniczenia bezdomności. Z danych opublikowanych w raportach wynika, że czipowanie przyczynia się do zmniejszenia ilości bezdomnych psów o 25% oraz kotów o 26%. Warto zauważyć, że w 2024 roku w Polsce poziom bezdomności zwierząt wynosił 8% — to znacznie mniej niż średnia wśród badanych krajów, ale wciąż więcej niż w takich państwach jak Litwa, Francja czy Wielka Brytania.

    Zwiększająca się liczba schronisk i ich wyzwania

    Kolejnym pozytywnym wskaźnikiem jest wzrost liczby schronisk dla zwierząt — w 2022 roku funkcjonowało ich 226. Mimo to liczba psów w schroniskach spada, co jest dobrym znakiem. W porównaniu z 2011 rokiem, liczba przebywających w schroniskach psów spadła z ponad 100 tys. do 84 tys. W tym czasie zdecydowanie wzrosła liczba kotów, które znalazły się pod opieką schronisk.

    Opinie ekspertów o nowych regulacjach

    Wielu ekspertów oraz organizacji pozarządowych wyraża jednak obawy dotyczące proponowanych regulacji. Przykładowo, planowane obowiązkowe mikroczipowanie jedynie nowo narodzonych zwierząt stwarza ryzyko, że duża część już istniejących psów i kotów nie zostanie objęta programem, co nie rozwiąże problemu bezdomności. Zdaniem Anny Zielińskiej z Fundacji Viva!, kluczowe jest, aby wszystkie zwierzęta zostały zarejestrowane, co umożliwi łatwiejszą identyfikację i przyczyni się do ich ochrony.

    Koszty związane z nowymi przepisami

    Podniesiony temat kosztów związanych z rejestracją oraz mikroczipowaniem zwierząt również budzi kontrowersje. Zgodnie z zaproponowanymi w ustawodawstwie zapisami, wprowadzenie opłat za rejestrację psa lub kota oraz za zmiany w ich statusie może prowadzić do znaczącego obciążenia finansowego dla schronisk i organizacji prozwierzęcych. Wydatki związane z nowymi przepisami mogą być ogromne, zwłaszcza gdy rocznie zajmują się one dużą liczbą zwierząt.

    Jakie są inne europejskie praktyki w tej dziedzinie?

    Na tle innych krajów Unii Europejskiej, Polska intensyfikuje działania mające na celu kontrolę nad populacją bezdomnych zwierząt. W wielu państwach, takich jak Hiszpania czy Irlandia, rejestracja psów jest obowiązkowa, a rola schronisk jest znacznie bardziej zorganizowana. Przykładowo, w Austrii istnieją szczegółowe regulacje dotyczące osób, które chcą zarejestrować psa, w tym obowiązek ukończenia kursu.

    Kroki na rzecz poprawy sytuacji zwierząt w Polsce

    Nowe przepisy, które są w trakcie legislacji, mają na celu utworzenie nowoczesnego systemu, który umożliwi zintegrowanie danych zarówno z krajowych, jak i unijnych rejestrów zwierząt. Kluczową ideą jest możliwość szybkiej identyfikacji zwierząt, co ma na celu ich ratunek w sytuacjach kryzysowych oraz ograniczenie ryzyka ich przemytu. Ekspertka podkreśla, że skuteczny system rejestracji powinien również pozwalać na łatwe przeszukiwanie istniejących baz danych, co ułatwiłoby odszukiwanie właścicieli zgubionych czworonogów.

    Podsumowanie i przyszłość bezdomnych zwierząt w Polsce

    W obliczu postępujących zmian legislacyjnych oraz wzrostu świadomości społecznej na temat odpowiedzialności za zwierzęta, nadzieje na poprawę sytuacji bezdomnych psów i kotów w Polsce wzrastają. Kluczowe w tym procesie będzie monitorowanie skuteczności wprowadzanych regulacji oraz ciągła edukacja społeczeństwa. Tylko w ten sposób możemy myśleć o przyszłości, w której nie będzie miejsca na bezdomność wśród czworonogów.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Ustawa o związkach partnerskich w Polsce: aktualny stan debaty publicznej i prawo do uznania relacji

    Ustawa o związkach partnerskich w Polsce: aktualny stan debaty publicznej i prawo do uznania relacji

    Związki partnerskie w Polsce – Czy w końcu zyskałyby prawną legitymację?

    Temat związków partnerskich powraca na arenę publiczną i polityczną w Polsce z nową intensywnością. W Sejmie trwają prace nad poselskim projektem ustawy, który ma na celu prawne uznanie relacji niemałżeńskich, zarówno jednopłciowych, jak i heteroseksualnych. Mimo że poparcie społeczne dla tego rozwiązania jest wysokie, kwestia ta wciąż czeka na ostateczne rozstrzyganie, co pokazuje, jak bardzo potrzebna jest zmiana legislacyjna w tej dziedzinie.

    Polska należy do niewielkiej grupy krajów unijnych, w skład której wchodzą także Bułgaria, Litwa, Słowacja oraz Rumunia, które nie umożliwiają zawarcia formalnego związku przez pary tej samej płci. To stawia nasz kraj w niezbyt pozytywnym świetle, zwłaszcza w kontekście europejskich standardów prawnych dotyczących równości i ochrony praw człowieka.

    Joanna Scheuring-Wielgus, europosłanka Nowej Lewicy, wyraża swoje oburzenie na brak postępu w tej kwestii. Zauważa, że polscy konserwatyści, często wzorujący się na swoich odpowiednikach z innych krajów w wielu kwestiach, w przypadku związków partnerskich podchodzą do tematu z zupełnie inną retoryką. W jej opinii, porażką jest brak rozwiązania tej sprawy w 2025 roku.

    Obowiązki Polski w zakresie instytucjonalizacji związków osób tej samej płci zostały potwierdzone przez dwa wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, które wskazały na naruszenie przez Polskę art. 8 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. To wskazanie na konieczność zapewnienia prawnego uznania dla związków partnerskich jest wyraźnym sygnałem do działania.

    Z danych wynikających z globalnego raportu IPSOS „LGBT+ Pride Report 2025” wynika, że w Polsce coraz więcej osób popiera małżeństwa par jednopłciowych. Zaledwie 31 proc. społeczeństwa sprzeciwia się takim rozwiązaniom, co sugeruje, że społeczne tabu związane z tematyką związków partnerskich powoli zanika. Poparcie dla formalnych związków partnerskich zadeklarowało 52 proc. Polaków według badania CBOS, co również podkreśla rosnącą akceptację dla różnorodnych form związków, które przekraczają tradycyjne modele.

    Narodowy Spis Powszechny z 2021 roku wykazał wzrost liczby związków nieformalnych w Polsce, co wskazuje na zmieniające się podejście społeczeństwa do form życia w związku. W ciągu ostatniej dekady liczba par żyjących w związkach nieformalnych wzrosła o ponad 57 proc., co pokazuje, że ci, którzy decydują się na życie w parach, coraz mniej boją się społecznych konsekwencji takiego wyboru. Dynamiczny wzrost związków partnerskich pokazuje potrzebę wprowadzenia odpowiednich regulacji prawnych, które zagwarantują im taką samą ochronę i prawa jak w małżeństwach.

    Joanna Scheuring-Wielgus wskazuje na fakt, że wiele osób czeka na wprowadzenie ustawy o związkach partnerskich. Mimo przeszkód w parlamencie, takich jak opór ze strony niektórych posłów PSL-u, nie można się poddawać. Walka o równość i prawo do legalizacji związków partnerskich staje się coraz bardziej istotna w kontekście współczesnych wartości demokratycznych.

    W czerwcu, przed rekonstrukcją rządu, Katarzyna Kotula złożyła do Sejmu projekt ustawy o związkach partnerskich. Tryb procedowania ma być bardziej efektywny niż w przypadku rządowego projektu, ze względu na ewentualne różnice w koalicji. Propozycje zawarte w projekcie mają na celu zapewnienie stabilności prawnej dla par żyjących w związkach partnerskich oraz zwiększenie ich bezpieczeństwa socjalnego i materialnego. Zakładają one m.in. możliwość dziedziczenia, uzyskiwania informacji o stanie zdrowia partnera, wspólne rozliczanie podatków i dostęp do świadczeń, jak w przypadku małżeństw. Istnieje również opcja wprowadzenia rozwiązania kompromisowego, które mogłoby obejmować związek osób bliskich lub umowę partnerską. Prezydent elekt, Karol Nawrocki, zadeklarował chęć współpracy w zakresie przepisów dotyczących statusu osoby najbliższej.

    Wszystkie te dyskusje i propozycje potrafiłyby wywołać renesans debaty na temat związków partnerskich i ich statusu w Polsce. Jak zauważa europosłanka Nowej Lewicy, możemy mieć do czynienia z paradoksem: może powstać ustawa, która mimo zmienionego nazewnictwa na związek osób bliskich zostanie podpisana przez prezydenta, którego wielu krytykuje. Taki rozwój wydarzeń byłby niewątpliwie wstydem dla całego środowiska politycznego, które nie zdołało wprowadzić odpowiednich regulacji szybciej.

    Jednakże, na horyzoncie rysują się potencjalne przeszkody, z których jedna może dotyczyć art. 18 polskiej Konstytucji, w którym małżeństwo definiowane jest jako związek kobiety i mężczyzny. Arkadiusz Mularczyk, europoseł z PIS, ostrzega, że każdy projekt dotyczący związków partnerskich może być postrzegany jako niekonstytucyjny i podlegać skargom do Trybunału Konstytucyjnego. W związku z tym stoimy przed długą i niepewną drogą do zakończenia tej debaty i wdrożenia konkretnych rozwiązań prawnych.

    Podsumowując, Polska musi zmierzyć się z wyzwaniami związanymi z legalizacją związków partnerskich. Społeczne poparcie dla tego rozwiązania staje się coraz silniejsze, a liczby pokazują, że model życia w związku ulega zmianom. Nowe projekty ustaw mają szansę wprowadzić pozytywne zmiany, ale droga do równości w prawie z pewnością będzie wymagała dalszych dyskusji i działań politycznych. Zmiana podejścia do związków partnerskich w Polsce to nie tylko kwestia prawna, ale również moralna, pokazująca, jak bardzo jesteśmy gotowi zaakceptować różnorodność w społeczeństwie.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • „846 Pocztówek dla Białoruskich Więźniów Politycznych: Akcja #EPStandsBYyou z Parlamentu Europejskiego”

    „846 Pocztówek dla Białoruskich Więźniów Politycznych: Akcja #EPStandsBYyou z Parlamentu Europejskiego”

    Wspieranie wolności Białorusi: Inicjatywy europarlamentarzystów dla więźniów politycznych

    W ostatnich latach temat białoruskich więźniów politycznych stał się jednym z kluczowych elementów dyskusji na arenie międzynarodowej. W odpowiedzi na tragiczne wydarzenia, które miały miejsce w Białorusi, europarlamentarzyści z różnych frakcji podpisali 846 pocztówek skierowanych do białoruskich więźniów politycznych. Akcja ta jest częścią trwającej od trzech lat inicjatywy #EPStandsBYyou, której celem jest wsparcie opozycjonistów oraz dziennikarzy walczących z reżimem Ałaksandra Łukaszenki, a także ich rodzin. W kontekście zbliżającego się 25 marca, Dnia Wolności Białorusi, Andrzej Halicki z Platformy Obywatelskiej przypomina, że w białoruskich zakładach karnych przebywa obecnie ponad 1,2 tys. więźniów politycznych.

    W ciągu trzech lat rozwoju akcji, wysyłanie pocztówek stało się symbolem solidarności z ludźmi, którzy w obliczu represji przetrwają za kratami. Eurodeputowani, organizacje pozarządowe i grupy wolontariuszy angażują się w pomoc zarówno dla więźniów, jak i ich rodzin. Jak podkreśla Andrzej Halicki, "Białorusini walczą o swoją wolność i demokrację, mają swoje demokratyczne przedstawicielstwo poza granicami kraju, ale w więzieniach białoruskich przebywa w tej chwili ponad 1,2 tys. więźniów politycznych i nie możemy o nich zapomnieć." Ta solidarność i wsparcie mają ogromne znaczenie dla osadzonych oraz dla ich najbliższych, którzy często czują się osamotnieni w trudnych warunkach.

    Akcja wysyłania kartek pocztowych ma nie tylko wymiar symboliczny, ale również praktyczny. Uczestnicy akcji dbają nie tylko o to, by więźniowie czuli, że są pamiętani i widziani, ale także oferują pomoc finansową oraz organizacyjną dla ich rodzin. Wysokie zaangażowanie osób wspierających tę inicjatywę przyniosło już rekordową liczbę wysłanych pocztówek w 2023 roku – aż 846.

    Warto podkreślić, że inicjatywa #EPStandsBYyou, pod patronatem przewodniczącej Parlamentu Europejskiego Roberty Metsoli, ma na celu zwrócenie uwagi na łamanie praw człowieka w Białorusi. W szczególności koncentruje się na sytuacji więźniów politycznych, którzy są przetrzymywani w nieludzkich warunkach, pod stałym terrorem. Wśród ich losów znajdują się między innymi Aleś Bialacki, laureat Pokojowej Nagrody Nobla, oraz Andrzej Poczobut, dziennikarz i lider mniejszości polskiej na Białorusi. Obaj są przykładem coraz częstszych prześladowań, jakie dotykają opozycjonistów w Białorusi.

    Zaskakująco, akcja przesyłania pocztówek zbiegła się z wizytą Swiatłany Cichanouskiej w Parlamencie Europejskim. Cichanouska, której mąż Siarhiej Cichanouski został aresztowany w 2020 roku, podkreśliła znaczenie wspierania białoruskiego społeczeństwa. Jak mówi Andrzej Halicki, "Białoruś ma to nieszczęście, że dzisiaj jest w cieniu tego wielkiego dramatu, który dzieje się w Ukrainie, ale my tutaj cały czas wywieramy presję, żeby pamiętać o Białorusi." Przypomina, że ostatnie wybory w Białorusi nie miały charakteru demokratycznego, a władze fałszowały wyniki, by utrzymać się przy władzy.

    Dzień Wolności Białorusi, obchodzony 25 marca, to symboliczna data dla białoruskiej opozycji. Telewizja Biełsat zwraca uwagę, że termin ten nie został wybrany przez przypadek, a sama data zbiegła się z zaprzysiężeniem Ałaksandra Łukaszenki na prezydenta. Samo głosowanie, które miało miejsce na początku 2024 roku, było bez wątpienia przykładem działań o charakterze autorytarnym. Według analityków Ośrodka Studiów Wschodnich, "wybory" były kontrolowane przez władze, a wszyscy "kontrkandydaci" nie dali żadnych szans na rzeczywistą alternatywę dla reżimu Łukaszenki.

    Po wydarzeniach z 2020 roku, kiedy to Białorusini masowo wyszli na ulicę, by protestować przeciwko sfałszowanym wynikom wyborów, reżim Łukaszenki wprowadził brutalne represje. Jak zauważa Halicki, "od czasu zabrania Białorusinom prawdziwego wyniku w 2020 roku mamy reżim, który jest nawet gorszy w tym złym porównaniu z Rosją". Czynów takich jak przemoc fizyczna wobec obywateli Białorusi odnotowano w ubiegłym roku ponad 9 tys. Działania te powinny być poddane międzynarodowemu ściganiu za zbrodnie wojenne.

    Ale sytuacja na Białorusi nie może być ignorowana ani marginalizowana. Litwa, działając proaktywnie, złożyła do Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze wniosek o wszczęcie śledztwa w związku z dramatu, które rozegrały się w Białorusi. Władze w Wilnie oskarżają reżim Łukaszenki o zbrodnie przeciwko ludzkości, w tym przymusowe deportacje oraz prześladowania, które są dotkliwe nie tylko dla obywateli Białorusi, ale również dla tych, którzy znaleźli się na emigracji. Akcje takie jak ta, podejmowane przez różne organizacje, mają na celu skuteczne działanie na rzecz zmian, których Białorusini od dawna pragną.

    Reżim Alaksandra Łukaszenki od lat utrwala kontrolę nad społeczeństwem i stosuje represje wobec opozycji. Sztokholmskie Centrum Studiów Wschodnioeuropejskich wskazuje, że tylko w 2024 roku przynajmniej 2 tys. osób zostało pociągniętych do odpowiedzialności za działania, które władze w Mińsku uznały za "ekstremistyczne". Tego typu czyny mają jednak swoje konsekwencje nie tylko w skali lokalnej, ale i międzynarodowej, co stanowi sygnał, że świat nie pozostaje obojętny na to, co dzieje się w Białorusi.

    Białoruś stoi u progu zmiany, którą wielu obywateli pragnie dostrzegać. Inicjatywy takie jak #EPStandsBYyou i działania na rzecz przypomnienia o łamaniu praw człowieka są tylko niektórymi z wielu sposobów, w jaki władze Europy i społeczeństwo obywatelskie mogą wspierać białoruskie społeczeństwo w jego dążeniu do wolności. To wspólne wysiłki powinny prowadzić do jednego celu – stworzenia demokratycznej i niepodległej Białorusi, w której wolność myśli i działania są podstawowymi prawami każdego obywatela. Niezależnie od tego, jakie wyzwania stoją przed nimi, solidarność i wsparcie w tych trudnych czasach są kluczowe dla przetrwania białoruskiego narodu.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Wzrost spożycia alkoholu w Polsce: Konieczność zmiany polityki zdrowotnej i podatkowej

    Wzrost spożycia alkoholu w Polsce: Konieczność zmiany polityki zdrowotnej i podatkowej

    Wzrost spożycia alkoholu w Polsce: zagrożenia i potrzeba zmiany polityki

    Spożycie alkoholu w Polsce od lat utrzymuje tendencję wzrostową, co prowadzi do poważnych konsekwencji zdrowotnych oraz społeczno-ekonomicznych. Dr hab. n. med. Łukasz Balwicki, krajowy konsultant ds. zdrowia publicznego, zwraca uwagę na fakt, że alkohol staje się coraz bardziej dostępny, a jego cena nie nadąża za poziomem zarobków. W tej sytuacji, konieczna jest kompleksowa zmiana polityki podatkowej, aby ograniczyć dostępność alkoholu na rynku.

    Dr Balwicki podkreśla, że alkohol, choć traktowany jako normalny element życia społecznego, jest substancją toksyczną, której każda dawka może być szkodliwa. W związku z tym, w Polsce potrzebna jest zmiana w myśleniu o alkoholu. Ekspert porównuje obecne podejście do alkoholu do tego, jakie mamy względem nikotyny, i postuluje, że powinniśmy zredefiniować nasze podejście do jego konsumpcji. Należy zaczynać działania prewencyjne już na etapie edukacji dzieci i młodzieży, aby zniechęcać je do sięgania po tę substancję.

    Złudna taniość alkoholu

    Według danych Światowej Organizacji Zdrowia, alkohol jest jednym z głównych czynników ryzyka zdrowotnego, prowadzącym do licznych przewlekłych chorób, jak nowotwory, schorzenia serca, a także problemów psychicznych. Koszty związane z nadużywaniem alkoholu w Polsce sięgają ogromnych sum, szacowanych na przeszło 93 miliardy złotych. Warto zaznaczyć, że aż 220 tysięcy przedwczesnych zgonów miało miejsce w latach 2002-2017 z powodu problemów związanych z alkoholem.

    Pomimo pewnych podwyżek akcyzy na alkohol, wpływ takich działań na budżet pozostaje marginalny w porównaniu do całkowitych kosztów społecznych. Dr Balwicki wskazuje na to, że niska cena alkoholu sprzyja nie tylko uzależnieniu, ale także okazjonalnemu nadużywaniu. Łatwość dostępu do alkoholu oraz promocyjne ceny tworzą wręcz bulwersującą sytuację. Z danych wynika, że w 2022 roku za średnie miesięczne wynagrodzenie Polacy mogli nabyć o 140% więcej alkoholu niż dwadzieścia lat temu.

    Statystyki a zdrowie społeczeństwa

    Raporty Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom również potwierdzają niewłaściwą politykę w zakresie kontrolowania dostępności alkoholu. W ostatnich latach obserwuje się wzrost konsumpcji, co nie tylko wiąże się z ryzykiem zdrowotnym, ale również z pogarszającą się jakością życia. Z danych wynika, że przeciętny Polak konsumuje rocznie około 11 litrów czystego alkoholu, co jest wyraźnie ponad średnią europejską. Wartości te pokazują, że mimo działań prewencyjnych, społeczeństwo ciągle boryka się z problemem nadużywania alkoholu.

    Podejście Polski do zdrowia publicznego jako całości często skupia się na leczeniu skutków, a nie na prewencji. Zamiast tworzyć zasady ograniczające nadużycia, wciąż promuje się picie alkoholu jako normalny element życia społecznego. Dr Balwicki podkreśla konieczność wprowadzenia bardziej restrykcyjnych regulacji dotyczących sprzedaży i reklamy alkoholu, a także wzmocnienia działań edukacyjnych w tej dziedzinie. Działania te muszą być wspierane przez konkretne przepisy prawa, które będą skuteczne w ograniczaniu dostępności alkoholu na rynku.

    Doświadczenia zagraniczne

    Przykłady innych krajów pokazują, że można skutecznie ograniczyć spożycie alkoholu poprzez odpowiednią politykę. Litwa, dzięki wprowadzeniu regulacji dotyczących dostępności oraz zakazu reklamy alkoholu, zdołała znacząco obniżyć jego konsumpcję. Polska powinna czerpać inspirację z takich praktyk i wdrożyć podobne rozwiązania, aby poprawić sytuację zdrowotną społeczeństwa.

    Zakończenie

    W obliczu rosnącego problemu nadużywania alkoholu w Polsce, konieczne są zdecydowane działania. Potrzebna jest nie tylko zmiana podejścia do samego alkoholu, ale także wprowadzenie skutecznych przepisów mających na celu jego ograniczenie. Ostatecznie chodzi o zdrowie i bezpieczeństwo społeczeństwa, które w dużej mierze uzależnione jest od sposobu, w jaki podchodzimy do tej problematyki. Połączenie działań edukacyjnych z odpowiednimi regulacjami prawnymi może przynieść wymierne efekty i przyczynić się do zdrowszej przyszłości Polaków.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA