Tag: Lewiatan

  • Nowe standardy dofinansowania posiłków pracowniczych w Polsce – ZUS zatwierdza korzystne zmiany

    Nowe standardy dofinansowania posiłków pracowniczych w Polsce – ZUS zatwierdza korzystne zmiany

    Dofinansowanie posiłków pracowniczych: Nowe standardy ZUS w 2023 roku

    W odpowiedzi na postulaty zarówno organizacji pracodawców, jak i związków zawodowych, Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) wprowadził nowy katalog standardów, dotyczący dofinansowania posiłków dla pracowników. Ta zmiana oznacza dla pracodawców znaczne uproszczenie formalności, ponieważ świadczenia żywieniowe mogą być zwolnione z oskładkowania do kwoty 450 zł miesięcznie, pod warunkiem wdrożenia odpowiednich rozwiązań. Dla pracowników to z kolei może stanowić odczuwalne wsparcie domowego budżetu, co w warunkach rosnącej inflacji jest niezwykle cenne.

    Wzrost limitu dofinansowania posiłków

    W wrześniu 2023 roku limit zwolnienia z oskładkowania ZUS dla dofinansowania posiłków wzrósł z 300 do 450 zł miesięcznie. Nowe przepisy umożliwiają pracownikom zakup posiłków nie tylko w punktach gastronomicznych, ale także w sklepach spożywczych. Pomimo entuzjastycznej reakcji rynku pracy, świadczenie nie upowszechniło się na oczekiwaną skalę. Wynika to częściowo z braku jasnych wytycznych dotyczących stosowania nowych przepisów w praktyce oraz z niejednoznacznych interpretacji przepisów przez niektóre firmy.

    Regulacje i wytyczne dla pracodawców

    W odpowiedzi na pojawiające się wątpliwości, przedstawiciele strony społecznej złożyli propozycję wprowadzenia regulaminu, który pracodawcy mogliby wdrożyć oraz oświadczenia od pracowników, że będą przestrzegać jego zasad. Tego typu dokumentacja miałaby być wystarczającym dowodem na prawidłowe korzystanie z kart żywieniowych oraz na zasadność ich zwolnienia z ZUS. Działania te miały na celu uproszczenie procedur oraz zwiększenie bezpieczeństwa finansowego zarówno pracodawców, jak i pracowników.

    Współpraca z organizacjami przedsiębiorców i związków zawodowych

    Dzięki apelom takich organizacji jak Federacja Przedsiębiorców Polskich, Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych, Pracodawcy RP, Forum Związków Zawodowych oraz Konfederacja Lewiatan, ZUS zatwierdził nowe wytyczne związane z dofinansowaniem posiłków. Arkadiusz Rochala, przedstawiciel Pluxee Polska, wyjaśnia, że porozumienie to pozwala zarówno pracownikom, jak i pracodawcom na bezpieczne korzystanie z dofinansowania, poprzez wdrożenie odpowiednich regulaminów oraz stosowanie określonych produktów. Umożliwia to wyłączenie wydatków związanych z dofinansowaniem posiłków ze składki ZUS, co jest istotną zachętą dla firm, a jednocześnie wpływa na optymalizację wydatków.

    Minimalizacja formalności i ułatwienia dla pracowników

    Wprowadzając nowe standardy, ZUS zredukował formalności do minimum, co z pewnością ułatwi życie zarówno pracodawcom, jak i pracownikom. Kluczowym elementem jest konieczność ograniczenia sieci akceptacji do placówek partnerskich oraz wykorzystanie środków wyłącznie na posiłki spełniające określone normy. Warto zaznaczyć, że większość obowiązków administracyjnych została przeniesiona na wydawców oraz dystrybutorów kart, co znacznie ułatwia korzystanie z tego rodzaju świadczeń.

    Przedsiębiorcy oraz pracownicy nie muszą już zbierać i archiwizować paragonów w przypadku korzystania z kart, które honorowane są w sieci kontraktowej punktów gastronomicznych i sklepów spożywczych. Umowy między wydawcą karty a placówkami określają, że środki z karty mogą być wydawane wyłącznie na posiłki, co dodatkowo zabezpiecza prawidłowe wykorzystanie tego rodzaju dofinansowania.

    Korzyści z wprowadzenia nowych standardów

    Eksperci są zgodni, że zatwierdzenie standardów branżowych zmienia sposób, w jaki postrzegane są benefity pracownicze, przyspieszając rozwój rynku dofinansowania posiłków i zachęcając pracodawców do jego wdrożenia. Zdaniem przedstawicieli Pluxee, możliwe oszczędności sięgające nawet 2000 zł rocznie na osobę, wynikające z zwolnienia ze składek ZUS, to wyraźny argument na rzecz wprowadzenia takiego rozwiązania.

    Dbanie o zdrowe nawyki żywieniowe w pracy przekłada się na lepsze samopoczucie pracowników, co w dłuższej perspektywie może skutkować mniejszą liczbą zwolnień. Warto pamiętać, że wciąż wiele osób spożywa w pracy jedynie kanapki, co nie sprzyja ich zdrowiu. Regularne posiłki w ciągu dnia mają znaczenie nie tylko z punktu widzenia kondycji fizycznej, lecz także psychicznej.

    Raport Pluxee „Benefit Trendbook 2025” pokazuje, że aż 88 proc. pracowników uznaje benefity finansowe za kluczowe, a 81 proc. uważa dofinansowanie posiłków za atrakcyjne świadczenie. Niewiele mniej, bo 77 proc., dostrzega rzeczywiste korzyści dla swojego domowego budżetu.

    Przyszłość dofinansowania posiłków w Polsce

    Arkadiusz Rochala, omawiając nowe regulacje, zwraca uwagę na możliwość skorzystania z rozwiązań, które od lat funkcjonują z powodzeniem w krajach Europy Zachodniej i Wschodniej. Cieszy go współpraca strony społecznej oraz ZUS, która uwzględniła pragmatyzm i zagraniczne inspiracje w tworzeniu nowych przepisów. Jako lider rynku, Pluxee oferuje karty zgodne z nowymi wytycznymi, umożliwiając klientom bezpieczne i proste korzystanie z tego świadczenia.

    Podsumowując, nowe regulacje Wprowadzone przez ZUS stanowią istotny krok w kierunku wsparcia pracowników i ułatwienia pracy pracodawcom. Oczekuje się, że dzięki tym zmianom rynek dofinansowania posiłków w Polsce znacznie się rozwinie, co przyniesie korzyści zarówno dla pracodawców, jak i pracowników.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Stabilność zatrudnienia a oczekiwania pokolenia Z na rynku pracy

    Stabilność zatrudnienia a oczekiwania pokolenia Z na rynku pracy

    Stabilność zatrudnienia a samopoczucie pracowników — jak pokolenie Z kształtuje rynek pracy

    Współczesny rynek pracy przechodzi znaczące transformacje, a jedna z kluczowych kwestii, która się w nim pojawia, to stabilność zatrudnienia. W szczególności pokolenie Z, czyli osoby urodzone między 1995 a 2010 rokiem, przykłada dużą wagę do kwestii, jaką jest dobre samopoczucie w miejscu pracy. Nie jest to już tylko dążenie do zatrudnienia w oparciu o formę umowy, lecz przede wszystkim potrzeba odczuwania, że dany pracownik jest w odpowiednim miejscu. Eksperci z Konfederacji Lewiatan podkreślają znaczenie kultury organizacyjnej, która wpływa na poczucie komfortu aktualnych i potencjalnych pracowników.

    Kultura organizacyjna jako klucz do sukcesu

    Jak zwraca uwagę Robert Lisicki, dyrektor Departamentu Pracy w Konfederacji Lewiatan, kluczowym elementem w budowaniu stabilności czasów zatrudnienia jest odpowiednia kultura organizacyjna. Pracownicy powinni czuć, że są częścią zespołu, a ich praca ma sens. Kiedy istnieje poczucie przynależności do zespołu, technika zatrudnienia staje się drugorzędna. Umożliwiając pracownikom rozwój i współpracę, pracodawcy mogą zbudować zaufanie, które prowadzi do większej lojalności wobec firmy.

    Pokolenie Z, które wkrótce stanie się dominującą grupą na rynku pracy, docenia procesy nie tylko związane z wynagrodzeniem, ale również z możliwościami komunikacji z przełożonymi i kolegami z pracy. Badania przeprowadzone przez Uniwersytet Warszawski pokazują, że aż 82% młodych ludzi traktuje otwartą komunikację za priorytet podczas wyboru pracodawcy. Zjawisko to wyraźnie wskazuje, że stabilność zatrudnienia zapisana w umowach stała się mniej istotna w porównaniu do atmosfery w miejscu pracy.

    Praca a życie prywatne — nowe wyzwania dla pracodawców

    Równowaga pomiędzy życiem zawodowym a prywatnym staje się kolejną fundamentalną kwestią, która wpływa na decyzje młodych pracowników. Respondenci badania wskazali stabilność zawodową jako równie ważny element, co satysfakcja z wykonywanej pracy. Pracodawcy muszą dostosować swoje podejście i zapewnić elastyczność, aby sprostać oczekiwaniom zmieniających się pokoleń.

    Robert Lisicki zauważa, że umowa o pracę pozostaje dominującą formą zatrudnienia, ale nie można zapominać o innych modelach współpracy, które pojawiają się w miarę rozwoju rynku. Dlatego ważne jest, aby menedżerowie zrozumieli różnorodność oczekiwań poszczególnych pracowników i byli otwarci na ich propozycje. Firmy powinny kreować środowisko, które respektuje i ocenia potrzeby wszystkich pokoleń, będąc tym samym bardziej inkluzywnymi.

    Elastyczność na rynku pracy i przygotowanie do zmian

    W obecnych realiach rynkowych stabilność zatrudnienia nie wiąże się jedynie z lokalizacją czy umową, ale z całościowym odczuciem pewności w kontekście zatrudnienia. To powrót do idei flexicurity, w ramach której pracownik ma prawo do odczuwania pewności, że nawet w przypadku zakończenia współpracy z daną firmą, znajdzie nowego pracodawcę z łatwością. Kluczowym aspektem, który powiązany jest z tą koncepcją, jest ciągłe podnoszenie kwalifikacji.

    Warto zauważyć, że rynek pracy staje się coraz bardziej dynamiczny, a trwające zmiany technologiczne sprawiają, że umiejętności zatrudnionych osób mogą szybko stać się nieaktualne. Przykładem tego jest rosnąca automatyzacja i rozwój sztucznej inteligencji, które z dnia na dzień stają się częścią każdej branży. Dlatego pracodawcy powinni inwestować w rozwój swoich pracowników, aby przygotować ich na ewolucję rynku.

    Problem demografii i aktywność zawodowa

    W kontekście przemian na rynku pracy pojawia się również wyzwanie związane z demografią. Liczba pracowników z grupy młodych osób zaczyna maleć, a coraz więcej osób odchodzi z życia zawodowego z powodu wieku. Robert Lisicki zwraca uwagę, że tylko 30% osób z niepełnosprawnościami jest aktywnych zawodowo. Również starsze pokolenia, które wychowali się w zupełnie innych realiach, nie mają tak dużej aktywności w obiegu pracy.

    Zgodnie z prognozami Głównego Urzędu Statystycznego, do 2060 roku liczba ludności w Polsce zmniejszy się do 31 milionów, a liczba osób starszych wzrośnie. Współczesne wyzwania związane z rynkiem pracy wymagają innowacyjnych rozwiązań, które pomogą w aktywizacji zawodowej nie tylko osób młodych, ale także osób starszych oraz osób z niepełnosprawnościami. Firmy powinny przemyśleć swoje procesy rekrutacyjne i implementacyjne, aby dostosować się do zmieniającego się rynku pracy i wykorzystać potencjał, który drzemie w mniej aktywnych grupach społecznych.

    Biorąc pod uwagę te wszystkie czynniki, można śmiało stwierdzić, że losy rynku pracy w najbliższych latach będą dynamicznie się zmieniać. Stabilność zatrudnienia będzie odgrywać kluczową rolę, a czynniki psychologiczne związane z odczuwaniem komfortu i bezpieczeństwa będą decydującymi w procesie podejmowania decyzji o wyborze pracodawcy. W obliczu tych wyzwań rynki pracy na całym świecie będą musiały działać szybko i elastycznie, aby sprostać wymaganiom pracowników, którzy pragną komfortu, bezpieczeństwa oraz rozwoju w swoim zawodowym życiu.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Bariera Braku Pracowników w Polsce: Wyzwania i Rozwiązania dla Przemysłu i Rynku Pracy

    Bariera Braku Pracowników w Polsce: Wyzwania i Rozwiązania dla Przemysłu i Rynku Pracy

    Brak pracowników w Polsce – wyzwania i rozwiązania

    Problemy z dostępnością pracowników to jeden z najpoważniejszych czynników blokujących rozwój przedsiębiorstw w Polsce. Sytuacja staje się coraz bardziej niepokojąca, ponieważ według analiz Polskiego Instytutu Ekonomicznego, do 2035 roku liczba osób pracujących w naszym kraju zmniejszy się o 2,1 miliona. Choć migranci zarobkowi od lat efektywnie wypełniają luki kadrowe, pracodawcy zmagają się z brakiem elastycznych i sprawnych procedur zatrudniania pracowników z zagranicy.

    Demografia na rynku pracy

    Negatywne trendy demograficzne – takie jak starzenie się społeczeństwa, malejąca liczba osób w wieku produkcyjnym oraz spadek urodzeń – mają wpływ na sytuację na rynku pracy. Z perspektywy najbliższej dekady, polska gospodarka może stanąć w obliczu braku nawet 2 milionów pracowników. W niektórych branżach, takich jak przemysł i usługi, problem ten można częściowo rozwiązać automatyzacją, jednak nie wszędzie można zastosować tego typu rozwiązania. Nadia Winiarska, ekspertka ds. zatrudnienia w Konfederacji Lewiatan, podkreśla, że skala wyzwań, przed którymi stoi rynek pracy, wymaga natychmiastowych działań.

    Analiza rynku pracy

    Raport Polskiego Instytutu Ekonomicznego „Konsekwencje zmian demograficznych dla podaży pracy w Polsce” wskazuje, że do 2035 roku liczba osób pracujących ma się zmniejszyć o 12,6% w porównaniu do obecnego stanu. W wyniku stopniowego opuszczania rynku pracy przez osoby w wieku 50–59/64 lata oraz wchodzenia na rynek młodszych roczników, prognozowana liczba pracowników ubywających z rynku sięga 3,8 miliona, przy jednoczesnym napływie nowych roczników zaledwie 1,7 miliona. Szczególnie dotkliwe skutki tej nierównowagi odczują branże takie jak przemysł, handel, edukacja oraz rolnictwo.

    Konieczność aktywizacji zawodowej

    Strategia migracyjna przyjmuje założenie, że poza imigracją zarobkową, istotne jest również wspieranie aktywizacji zawodowej grup społecznych, które są defaworyzowane na rynku pracy. Choć zdaniem ekspertki, dotychczasowe narzędzia w tej dziedzinie nie były wystarczająco skuteczne, przedsiębiorcy są zmuszeni do poszukiwania alternatywnych rozwiązań, takich jak zatrudnienie imigrantów. Kluczowe staje się więc zrozumienie, jak migracja zarobkowa może łagodzić skutki kryzysu demograficznego.

    Wzrost liczby cudzoziemców na rynku pracy

    W ciągu ostatniej dekady liczba cudzoziemców legalnie pracujących w Polsce znacznie wzrosła; z końca 2023 roku wynika, że w ZUS-u zarejestrowano ponad 1,127 miliona cudzoziemców, a do końca grudnia 2024 roku liczba ta wyniesie prawie 1,193 miliona. Mimo tego rozwoju, problemy z biurokracją i czasochłonnością procesów legalizacji pobytu pozostają znaczącymi przeszkodami.

    Procedury migracyjne i ich sprawność

    Obecne procedury dla obywateli z krajów poza UE trwają od trzech do sześciu miesięcy, co jest nieakceptowalne dla wielu pracodawców. Zależy im na przyspieszeniu procesów oraz na rozszerzeniu listy krajów, których obywatele mogą łatwiej znaleźć zatrudnienie w Polsce. Rządowa strategia migracyjna, przedstawiona w październiku 2024 roku, budzi pewne nadzieje, ale według ekspertki, nie odpowiada w pełni na aktualne potrzeby rynku pracy.

    Nowe przepisy, nowe możliwości

    Podpisanie w kwietniu ustawy o warunkach dopuszczalności powierzania pracy cudzoziemcom ma na celu zwiększenie przejrzystości procedur oraz uproszczenie formalności. Zmiany te obejmują całkowitą rezygnację z papierowych wniosków oraz transformację procesu legalizacji pracy w system online. Szczególnie znacząca jest eliminacja tzw. testu rynku pracy, co znacznie ułatwi pracodawcom zatrudnianie obcokrajowców.

    Cudzoziemcy pełnią kluczową rolę w uzupełnianiu luk kadrowych. Ich zatrudnienie nie prowadzi do konkurowania z pracownikami krajowymi, ponieważ znajdują oni miejsca w sektorach, w których brakuje dostępnych kandydatów.

    Integracja cudzoziemców w Polsce

    Polska staje się coraz bardziej pożądanym miejscem dla migrantów, głównie z powodu rosnącej zamożności. W związku z tym jednak, narasta potrzeba skutecznej integracji społecznej tych osób. Poruszenie kwestii integracji stało się szczególnie istotne po przybyciu uchodźców, zwłaszcza kobiet z Ukrainy, od 24 lutego 2022 roku. Kluczową rolę w tej integracji odgrywają pracodawcy, którzy podejmują działania sprzyjające aktywizacji cudzoziemców na rynku pracy.

    Podsumowanie wyzwań i priorytetów

    Przyszłość polskiego rynku pracy zależy od podejmowanych działań w zakresie migracji oraz tymczasowego zatrudnienia cudzoziemców. Dyskusje dotyczące modeli migracji zarobkowej oraz sposobów ich implementacji są kluczowe dla wsparcia polskiej gospodarki w obliczu demograficznych wyzwań. Przedstawiciele rządu oraz eksperci są zgodni, że musimy wprowadzić nowe rozwiązania, by efektywnie odpowiedzieć na zmieniającą się rzeczywistość na rynku pracy. Dlatego tak istotne jest, aby każda podjęta decyzja miała na celu nie tylko ułatwienie zatrudnienia obcokrajowców, ale także zapewnienie im sprawiedliwego traktowania oraz możliwości rozwoju zawodowego w Polsce.

    Integracja cudzoziemców oraz wsparcie dla pracodawców to kluczowe elementy, które powinny znaleźć się w centrum uwagi polityki migracyjnej. Tylko poprzez wspólne, przemyślane działania możemy zbudować efektywny rynek pracy, który sprosta wyzwaniom przyszłości.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Nowa polityka gospodarcza w Polsce: repolonizacja i wsparcie dla rodzimych firm

    Nowa polityka gospodarcza w Polsce: repolonizacja i wsparcie dla rodzimych firm

    Nowa polityka gospodarcza w Polsce: Odbudowa i repolonizacja

    Polska gospodarka stoi na progu znaczącej przemiany, która ma na celu skierowanie uwagi na krajowe przedsiębiorstwa oraz ich rozwój. Premier Donald Tusk, podczas otwarcia wiosennej odsłony Europejskiego Forum Nowych Idei, zasugerował, że nadszedł czas na nową politykę gospodarczą, która koncentruje się na odbudowie tego, co polskie. Wskazał na potrzebę repolonizacji rynku, a także zwrócił uwagę na konieczność wsparcia polskich firm w przetargach i inwestycjach. Jak podkreśla dr Henryka Bochniarz, przewodnicząca Rady Głównej Konfederacji Lewiatan, kluczowe jest, aby rząd skupił się na tym, kto i w jaki sposób wspiera lokalne przedsiębiorstwa. Podczas gdy Polska jest integralną częścią Unii Europejskiej, inne kraje odnoszą większe sukcesy w ochronie swoich interesów gospodarczych.

    Podczas wystąpienia Tusk zaznaczył, że era naiwnej globalizacji dobiega końca. Jego zdaniem nastał czas, aby skupić się na gospodarce narodowej, co może oznaczać szersze wsparcie dla krajowych producentów. W ramach tych zmian, instytucje państwowe zostaną zobowiązane do wyboru krajowych dostawców, o ile ich oferty będą porównywalne z propozycjami zagranicznymi. Tusk przypomniał, że chociaż Polska jest mocno zintegrowana w międzynarodowych strukturach, to jednak w dążeniu do ochrony krajowych interesów, inne państwa nieco lepiej sobie radziły w tych samych warunkach.

    Przedsiębiorczość a ochrona interesów narodowych

    Odnosząc się do potrzeby ochrony polskiej przedsiębiorczości, Bochniarz zwraca uwagę, jak ważne jest, aby pomóc krajowym firmom konkurować na międzynarodowych rynkach. Uważa, że obecne regulacje mogą nie sprzyjać rozwojowi małych i średnich przedsiębiorstw, a ich uproszczenie powinno być priorytetem. Nieustanna zmiana przepisów oraz ich interpretacja przez różne organy może generować zamieszanie i niepewność, co jest szczególnie niekorzystne dla mniejszych firm, które próbują odnaleźć się na rynku.

    Pomimo przyjętych przez rząd deklaracji, Bochniarz podkreśla, że skuteczność zastosowanych rozwiązań będzie zależała od ich rzeczywistego wdrożenia. Ekspertka wskazuje na potrzebę organizacji spotkań z przedstawicielami środowisk gospodarczych w celu omówienia konkretnych działań, które mogłyby wesprzeć polski rynek. W obliczu globalnych zmian politycznych i ekonomicznych, kluczowe będzie zrozumienie, jakie instrumenty mogą przynieść realne korzyści rodzimym firmom.

    Reforma i deregulacja – klucz do wzrostu

    Konfederacja Lewiatan, w ramach działań na rzecz polskiego biznesu, przygotowała „Czarną listę barier” wskazującą na przeszkody, które utrudniają działalność firm. Lista ta obejmuje niemal 300 propozycji deregulacyjnych dotyczących kluczowych obszarów takich jak podatki, zatrudnienie, energetyka, zdrowie, media oraz rynek finansowy i cyfryzacja. Ilość problemów do rozwiązania pokazuje, jak wiele jeszcze pozostaje do zrobienia, by poprawić atmosferę prowadzenia biznesu w Polsce.

    W kontekście niskiej konkurencyjności krajowych firm w obliczu przepisów prawnych, Bochniarz alarmuje, że brak stabilności i przewidywalności w regulacjach prawnych może prowadzić do stagnacji. Chociaż duże korporacje mogą sobie radzić w takich warunkach, małe i średnie przedsiębiorstwa potrzebują wsparcia, aby móc się rozwijać. Wprowadzenie jasnych i zrozumiałych regulacji prawnych może zestawić polskie firmy w lepszej pozycji na rynku krajowym oraz międzynarodowym.

    Wpływ polityki na inwestycje zagraniczne

    Pomimo potencjalnych zmartwień związanych z nową polityką gospodarczą, jak zauważa Bochniarz, Polska wciąż pozostaje atrakcyjnym rynkiem dla zagranicznych inwestorów. Czynniki takie jak duży rynek konsumencki, zaspokojone potrzeby oraz innowacyjne embrazy stanowią silnych magnetyzm dla zagranicznych przedsiębiorstw. Według ekspertki, misją rządu powinno być wsparcie dla polskich firm przy jednoczesnym kształtowaniu korzystnych warunków dla inwestycji zagranicznych.

    Tusk dostrzega w nadchodzących dużych inwestycjach infrastrukturalnych i energetycznych kluczowe wsparcie dla polskiej gospodarki. Przykładowo, budowa pierwszej elektrowni atomowej w kraju czy terminal przeładunkowy w Sławkowie mogą stworzyć wiele możliwości dla lokalnych przedsiębiorstw w zakresie dostarczania komponentów i usług.

    Wnioski na przyszłość

    Konsekwentna i przemyślana polityka gospodarcza, a także dbanie o interesy polskich firm, mogą znacząco wpłynąć na dalszy rozwój gospodarczy kraju. By skutecznie realizować zamierzenia rządu, konieczne będą praktyczne zmiany w przepisach oraz stworzenie przyjaznego środowiska dla lokalnych przedsiębiorstw. Zmiany te powinny wspierać nie tylko dużych graczy, lecz także małe i średnie firmy, które stanowią trzon polskiej gospodarki. W tak dynamicznie zmieniającym się świecie, jest to niezbędne, by Polska mogła skutecznie konkurować na rynkach międzynarodowych, zapewniając swoim obywatelom rozwój i stabilizację finansową.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Wojna handlowa i geopolityczna niepewność: Jak przedsiębiorcy w Polsce radzą sobie z kryzysem?

    Wojna handlowa i geopolityczna niepewność: Jak przedsiębiorcy w Polsce radzą sobie z kryzysem?

    Wojna handlowa jako wyzwanie dla polskich przedsiębiorców: Zmiany, które mogą wzmocnić gospodarkę

    W obecnych czasach, w obliczu nieustających kryzysów geopolitycznych oraz wyzwań związanych z wojną handlową, polscy przedsiębiorcy stają przed nieprzewidzianym zagrożeniem, które znacząco wpływa na działalność ich firm. Niepewność gospodarcza, w połączeniu z rosnącymi kosztami pracy, stają się dla wielu z nich barierami, które utrudniają rozwój ich działalności. Co więcej, aż 60% właścicieli firm w Polsce wskazuje tę niepewność jako jedno z największych zagrożeń, z jakimi muszą się zmierzyć. Małgorzata Mroczkowska-Horne, dyrektor generalna Konfederacji Lewiatan, zwraca uwagę, że kryzysy niosą ze sobą nie tylko wyzwania, ale i potencjalne szanse, które należy umiejętnie wykorzystać.

    Niepewność a rozwój firm

    Brak stabilizacji na rynku jest niewątpliwie przeszkodą dla przedsiębiorców pragnących planować swoje działania. W sytuacji, gdy gospodarka zmienia się dynamicznie, nieprzewidywalność procesów może prowadzić do znacznych trudności, takich jak brak wykwalifikowanej kadry oraz zakłócenia w łańcuchach dostaw. To z kolei negatywnie wpływa na działalność wielu firm, co potwierdzają wyniki „Miesięcznego Indeksu Koniunktury” publikowanego przez Polską Izbę Ekonomiczną i Bank Gospodarstwa Krajowego. W ostatnich miesiącach, rosnące koszty pracownicze i niepewność gospodarcza prowadzą do tego, że przedsiębiorcy wstrzymują inwestycje i rezygnują z poszerzania swojej działalności, co stawia ich przed koniecznością przemyślenia strategii rozwoju.

    Rosnące zagrożenia geopolityczne i ich wpływ na rynek pracy

    W obliczu bieżącej sytuacji geopolitycznej, eksperci podkreślają, że wiele osób pracujących w Polsce zdecydowało się wrócić na Ukrainę, aby walczyć, co wprowadza dodatkowe problemy na rynku pracy. W rezultacie wielu przedsiębiorców ma trudności w pozyskaniu pracowników, co z kolei wpływa na efektywność produkcji i ogranicza możliwości rozwoju. W tej sytuacji kluczowe staje się poszukiwanie alternatywnych rynków zbytu oraz elastyczne dostosowanie strategii do zmieniających się realiów.

    Wojna handlowa a zmiany w handlu międzynarodowym

    Analizując bieżące dane dotyczące handlu zagranicznego, można zauważyć, że obroty polskich firm w pierwszych miesiącach roku wciąż spadają. Wartości eksportu i importu pokazują, że polska gospodarka musi dostosować się do nowych warunków. Import, szczególnie z USA, rośnie, co może wskazywać na próbę przedsiębiorców do zabezpieczenia się przed nadciągającymi zmianami w polityce celnej. Jednak niepewność związana z przyszłością wolnego handlu sprawia, że wiele firm stawia czoła sytuacji, w której będą musiały na nowo określić swoje strategie i poszukiwać alternatywnych źródeł dostaw.

    Przygotowanie na przyszłość: zróżnicowanie źródeł dostaw

    W kontekście zmieniającej się sytuacji na świecie, przedsiębiorcy muszą przyjąć nową perspektywę. Nieprzewidywalność w polityce handlowej, w połączeniu z kryzysem wywołanym przez pandemię i konflikt, nakłada na firmy obowiązek przemyślenia swoich łańcuchów dostaw. Niezbędne staje się zróżnicowanie źródeł, aby zminimalizować ryzyko dostaw w sytuacji, gdy jedna droga staje się nieefektywna. W dobrze funkcjonującej gospodarce globalnej, kluczowe jest myślenie o elastyczności i umiejętność szybkiej adaptacji.

    Wnioski: szanse w kryzysie

    W obliczu kryzysów, biorąc pod uwagę całokształt dotychczasowych errezych wizji strategicznych, niezwykle istotne staje się podejmowanie działań na rzecz wzmocnienia własnych łańcuchów dostaw oraz inwestowanie w nowe technologie. Umożliwi to nie tylko przetrwanie w trudnych czasach, ale także wyjście z kryzysu silniejszym i bardziej odpornym. Warto, by polscy przedsiębiorcy zrozumieli, że każdy kryzys może stać się okazją do wdrożenia innowacji oraz poprawy efektywności działalności.

    Konieczność rewizji w podejściu do polityki gospodarczej oraz określenie nowych priorytetów staje się nieodzownym elementem strategii przedsiębiorstw. Jednak, by móc w pełni wykorzystać potencjał, jaki niesie ze sobą zmieniająca się sytuacja, konieczne jest również działanie w ramach wspólnej polityki Unii Europejskiej, która powinna stanowić silną przeciwwagę dla ryzykownych decyzji strategicznych podejmowanych przez inne rynki. Gospodarki członków UE, działając w jedności, mają szansę na wzmocnienie swojego miejsca na globalnej arenie gospodarczej, stając się nie tylko bardziej odpornymi na wstrząsy, ale i gotowymi na proaktywne podejście do nadchodzących wyzwań.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Debata „De:Regulacje” – Ekspertów rozmowy o prostych zasadach w biznesie i deregulacji w Polsce oraz UE

    Debata „De:Regulacje” – Ekspertów rozmowy o prostych zasadach w biznesie i deregulacji w Polsce oraz UE

    Deregulacja w Polsce: Wyzwania i możliwości dla biznesu

    W dniu 31 marca agencja informacyjna Newseria zorganizowała debatę ekspercką zatytułowaną „De:Regulacje. Biznes potrzebuje prostych zasad”, która przyciągnęła uwagę wielu uczestników. Wydarzenie to miało na celu zbadanie i omówienie regulacji sektora gospodarczego na poziomie krajowym oraz unijnym. Tematyka deregulacji, będąca kluczowym zagadnieniem we współczesnej gospodarce, była szczególnie istotna w kontekście dynamicznie zmieniających się warunków rynkowych i technologicznych.

    Podczas debaty zgromadzono ekspertów, przedsiębiorców oraz przedstawicieli administracji, którzy wspólnie dyskutowali o kluczowych wyzwaniach oraz potencjalnych rozwiązaniach, mogących przyczynić się do zwiększenia swobody działalności gospodarczej. Tematyka spotkania była niezwykle aktualna, zwłaszcza w obliczu rosnących wymagań względem przedsiębiorstw oraz zmieniających się przepisów. Faktem jest, że przedsiębiorcy pragną działać w środowisku sprzyjającym innowacjom i rozwojowi, co sprawia, że deregulacja staje się nie tylko tematem debaty, ale i koniecznością.

    Debata rozpoczęła się od prezentacji raportu Instytutu Monitorowania Mediów, który nosił tytuł „Co mówi rząd, co słyszą obywatele? Deregulacja w mediach”. Dokument ten zwracał uwagę na istotne różnice pomiędzy tym, co deklaruje rząd i jak te deklaracje są postrzegane przez obywateli. W kontekście recesji gospodarczej i rosnącej inflacji, temat deregulacji staje się jeszcze bardziej palący, a uczestnicy debaty starali się znaleźć najefektywniejsze drogi do uproszczenia regulacji oraz ich wdrożenia w polskiej rzeczywistości.

    W panelu pierwszym, zatytułowanym „Co deregulować i jak? Czy cyfryzacja może w tym pomóc?”, poruszono szereg kluczowych zagadnień. Uczestnicy dyskutowali o największych barierach rozwojowych dla firm, które często wynikają z nieczytelnych i złożonych przepisów. Deregulacja jako sposób na budowanie przewag konkurencyjnych przedsiębiorstw zyskała uznanie wśród debatujących, zwłaszcza w kontekście porównań polskiego systemu regulacyjnego do innych krajów Unii Europejskiej. Uczestnicy rozważali również, które europejskie państwa odniosły sukcesy dzięki deregulacji i jak technologie cyfrowe mogą przyczynić się do uproszczenia przepisów oraz stymulacji innowacji.

    W gronie panelistów znalazły się osoby o dużym autorytecie w swoich dziedzinach, takie jak Maciej Witucki, prezydent Konfederacji Lewiatan, Witold Michałek, wiceprezes BCC, oraz Grzegorz Lang, dyrektor ds. prawnych w Federacji Przedsiębiorców Polskich. Wszyscy oni podzielili się swoimi spostrzeżeniami na temat funkcjonowania polskiego systemu prawnego. Wspólnym wnioskiem było przekonanie, że zmiany w regulacjach prawnych mogą mieć istotny wpływ na rozwój innowacyjnych modeli biznesowych w Polsce.

    W drugim panelu, zatytułowanym „Deregulacja na poziomie UE. Polska na tle Europy”, omawiane były szersze konteksty deregulacji w przestrzeni europejskiej. Uczestnicy podkreślali znaczenie uproszczenia przepisów unijnych oraz eliminacji zbędnych barier regulacyjnych, które mogą spowolnić rozwój gospodarczy. Poruszono także kwestię roli polskiej prezydencji w kształtowaniu polityki deregulacyjnej na poziomie unijnym i zastanawiano się nad skuteczniejszymi metodami uproszczenia przepisów.

    W tym panelu głos zabrały takie autorytety jak Przemysław Kalinka, ekspert ds. gospodarczych w przedstawicielstwie Komisji Europejskiej w Polsce, Julia Patorska, partnerka odpowiedzialna za portfolio Sustainability & Climate w Deloitte oraz mec. Małgorzata Mroczkowska-Horne, dyrektor generalna Konfederacji Lewiatan. Ich doświadczenia oraz wiedza na temat regulacji europejskich i ich wpływu na polski rynek były niezwykle cenne dla uczestników.

    Debata została moderowana przez doświadczonych dziennikarzy, w tym Marię Krasicką, redaktor naczelną agencji Newseria oraz Krzysztofa Majdana, dziennikarza portalu TVP.Info, którzy kierowali dyskusją i umożliwiali wymianę poglądów w sposób przemyślany i konstruktywny.

    Wśród partnerów strategicznych wydarzenia znalazł się gigant technologiczny Amazon, a patronat honorowy objęły takie instytucje jak Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Polsce, Rzecznik MŚP oraz Ministerstwo Rozwoju i Technologii. Patronaty merytoryczne zapewniły organizacje takie jak Konfederacja Lewiatan oraz Business Centre Club, co świadczy o wysokim poziomie merytorycznym przeprowadzonej dyskusji.

    Podczas debaty zaprezentowane zostały nie tylko wyzwania związane z regulacjami, ale także idee i rozwiązania, które mogą przyczynić się do poprawy sytuacji przedsiębiorców w Polsce. Warto podkreślić, że takie inicjatywy są istotnym krokiem w stronę realnej zmiany, której celem jest stworzenie bardziej sprzyjającego środowiska dla działalności gospodarczej.

    Podsumowując, debata dotycząca deregulacji w Polsce oraz w Unii Europejskiej stanowi ważny krok w kierunku zrozumienia i wdrażania zmian, jakie są niezbędne na naszym rynku. Wskazówki i wnioski płynące z tej dyskusji mogą okazać się pomocne dla przedsiębiorców, którzy dążą do innowacji oraz lepszego dostosowania się do teraźniejszych wyzwań ekonomicznych, a także dla decydentów, którzy mają realny wpływ na kształtowanie regulacji prawnych w Polsce.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Deregulacja w Polsce: Klucz do Inwestycji i Konkurencyjności Firm

    Deregulacja w Polsce: Klucz do Inwestycji i Konkurencyjności Firm

    Deregulacja w Polsce: Klucz do Wzrostu Inwestycji i Rozwoju Gospodarki

    Prace nad pakietami deregulacyjnymi w Polsce są w toku. Przedsiębiorcy mają nadzieję, że zmiany te zostaną szybko wprowadzone, choć nie oczekują, że ich efekty będą widoczne wcześniej niż na jesieni. Obecnie przedsiębiorcy spędzają aż 40 procent swojego czasu na spełnianiu różnych wymagań administracyjnych. Ta sytuacja wpływa negatywnie na ich decyzje inwestycyjne, które są wstrzymywane z powodu niestabilności przepisów prawa. W opinii wielu przedstawicieli biznesu, deregulacja to krok w dobrym kierunku, który mógłby pomóc w przekierowaniu zamrożonych środków z banków na rozwój i poprawić konkurencyjność polskich firm.

    Obciążenie Nadmiarem Regulacji

    Jak zauważa Maciej Witucki, prezydent Konfederacji Lewiatan, główne przeszkody w rozwoju gospodarczym Polski stanowią nadmierne regulacje oraz złożoność obowiązków raportowych. W ostatnich latach pojawiły się dodatkowe wyzwania, takie jak wzrastające koszty pracy i ceny energii, jednak nadmiar regulacji pozostaje trwałym problemem. Przykładem są skomplikowane procedury wydawania pozwoleń, gdzie nieprzestrzeganie terminów przez urzędników jest na porządku dziennym. W konsekwencji, inwestorzy często napotykają długie opóźnienia, których długość jest nieprzewidywalna. Ten stan rzeczy skutkuje tym, że inwestycje w Polsce nie rozwijają się w oczekiwanym tempie.

    Gotowość do Inwestycji

    Z raportu Narodowego Banku Polskiego wynika, że w styczniu 2025 roku 36,8 procent przedsiębiorców deklarowało gotowość do podejmowania nowych inwestycji. To wyraźny wzrost w porównaniu do wcześniejszych lat, jednak nadal poniżej poziomu sprzed pandemii, kiedy to wskaźnik ten przekraczał 40 procent. Co szósty przedsiębiorca, według danych Polskiego Instytutu Ekonomicznego, wciąż nie planuje żadnych działań inwestycyjnych. Choć wskazania te są nieco niższe niż w poprzednich kwartałach, utrzymują się na wysokim poziomie i nie są efektem braku dostępnego finansowania.

    Cztery lata temu obawy przedsiębiorców dotyczące zablokowanych na kontach firmowych funduszy wynoszących około 400 miliardów złotych były uzasadnione. Obecnie ta kwota wzrosła trzykrotnie, co podkreśla ogromny potencjał inwestycyjny, który pozostaje niewykorzystany. Maciej Witucki opisuje, że zamrożone pieniądze mogłyby być przeznaczone na rozwój innowacyjnych miejsc pracy oraz nowych technologii. W rozmowach z przedsiębiorcami, obawiającymi się o regulacje i zmienność prawa, pojawia się wyraźny strach, który hamuje ich decyzje inwestycyjne.

    Potrzeba Zrównoważonych Regulacji

    Andrzej Dulka, prezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji, podkreśla, że nikt z sektora biznesowego nie jest zadowolony z nadmiaru regulacji. Istnieją regulacje, które są niezbędne i zapewniają bezpieczeństwo, jednak także te, które stanowią udrękę dla przedsiębiorców. Zbyt duża liczba wymagań administracyjnych sprawia, że przedsiębiorcy spędzają do 40 procent swojego czasu na wypełnianiu nieracjonalnych spraw formalnych. To zjawisko musi zostać zmienione, aby polska gospodarka stała się bardziej atrakcyjna dla inwestorów, którzy zwracają uwagę na regulacje przy podejmowaniu decyzji o inwestycjach.

    Deregulacja jest szczególnie istotna dla małych i średnich przedsiębiorstw, które nie dysponują tak dużymi zasobami organizacyjnymi i ekonomicznymi, by skutecznie konkurować w obliczu rosnącej liczby obowiązków administracyjnych. Ułatwienie działania w bardziej przyjaznym środowisku prawnym pozwoli im skupić się na swoich kluczowych zadaniach, zamiast zanurzać się w gąszczu przepisów, które często są trudne do zrozumienia.

    Strategia Rozwoju Polski

    Premier Donald Tusk i minister finansów Andrzej Domański zaprezentowali na Giełdzie Papierów Wartościowych strategię rozwoju Polski na nadchodzący rok, w ramach którego planowane są inwestycje na poziomie 700 miliardów złotych. Plan ten opiera się na sześciu głównych filarach: inwestycjach w naukę, transformacji energetycznej, nowoczesnych technologiach, rozwoju infrastruktury transportowej, dynamicznym rynku kapitałowym oraz wsparciu współpracy z biznesem. W tym kontekście powołano zespół pod kierownictwem Rafała Brzoski, mający na celu przygotowanie rekomendacji ułatwień prawnych, które można szybko wdrożyć.

    Rząd również od początku swojego działania stara się wdrożyć deregulację. W styczniu ubiegłego roku powstał zespół w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, który przygotował pierwszy pakiet deregulacyjny. Jego uchwała została przyjęta przez Radę Ministrów, a następnie skierowana do prac w komisjach Sejmu, gdzie wciąż oczekuje na konkretne rezultaty. Specjaliści z sektora biznesowego na razie pozytywnie oceniają działania rządu, chociaż podkreślają potrzebę przeczekania na widoczne efekty tych zmian.

    Oczekiwanie na Efekty Deregulacji

    Według Witolda Michałka, wiceprezesa Business Centre Club, pierwsze rezultaty w postaci ułatwień na rynku powinny być widoczne najwcześniej na jesieni. Przewiduje, że rząd zdoła przygotować zmiany w pierwszym pakiecie deregulacyjnym do lipca, jednak po przerwie wakacyjnej parlament będzie potrzebował dodatkowego czasu na ich procedowanie. W związku z tym najpewniej w okolicach października powinny pojawić się pierwsze pozytywne efekty.

    Warto zauważyć, że zespół Rafała Brzoski już teraz odnotował ponad 13 tysięcy propozycji zmian, z których 70 procent pochodzi od zwykłych obywateli. Kluczowymi obszarami do uproszczenia, według przedstawicieli biznesu, są zdrowie, prawo podatkowe, sądownictwo, cyfryzacja, energetyka, prawo unijne oraz bezpieczeństwo i obronność. Zespół dąży do zebrania 300 wartościowych propozycji do 1 czerwca, a także zwrócił się do Sejmu o traktowanie pierwszych projektów na czerwiec.

    Kluczowe Obszary Zmian

    Maciej Witucki wskazuje na trzy obszary, w których zmiany są szczególnie konieczne: efektywna cyfryzacja procesów związanych z formalnościami, jasność i stabilność przepisów oraz domniemanie niewinności podatnika w praktyce. Te zmiany mają na celu zredukowanie obaw przedsiębiorców związanych z administracją i stworzenie bardziej sprzyjającego otoczenia dla inwestycji.

    Tomasz Olszówka ocenia, że wprowadzenie deregulacji przyniesie pozytywne efekty w zakresie konkurencyjności przedsiębiorstw i jego organizacji. Ułatwienia przepisowe mogą wpłynąć na zmniejszenie kosztów działalności, co z kolei przełoży się na lepszą konkurencyjność i sprawniejsze funkcjonowanie firm. W warunkach, gdy przedsiębiorcy będą mogli skupić się na rozwoju, zyskają czas i przestrzeń na planowanie przyszłości oraz wprowadzanie innowacyjnych rozwiązań.

    Rozmowy na temat oczekiwań biznesu wobec procesów deregulacyjnych odbyły się podczas debaty zorganizowanej przez agencję Newseria pod tytułem „De:Regulacje. Biznes potrzebuje prostych zasad”. Transmisję z wydarzenia można znaleźć pod tym linkiem: debata na YouTube.

    Wnioskując, deregulacja jest niezbędna dla rozwoju polskiej gospodarki. Minimalizacja zbędnych regulacji umożliwi firmom skoncentrowanie się na innowacjach oraz wzroście, co w efekcie przyniesie korzyści całemu systemowi ekonomicznemu. Bez wątpienia, nadchodzące zmiany mają szansę na poprawę sytuacji na rynku, a ich efekty będą obserwowane przez przedsiębiorców z nadzieją na dynamiczny rozwój sektora.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Ujednolicenie regulacji w UE kluczowe dla rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw

    Ujednolicenie regulacji w UE kluczowe dla rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw

    Ujednolicenie przepisów w Unii Europejskiej – Klucz do rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw

    W obliczu współczesnych wyzwań, przed którymi stają przedsiębiorcy w Unii Europejskiej, zwłaszcza ci działający w sektorze małych i średnich firm, nie można zignorować problemu skomplikowanego i rozdrobnionego systemu regulacji. Różnice w przepisach między krajami członkowskimi stają się barierą, która ogranicza możliwości ekspansji zagranicznej. W dobie e-commerce takie ograniczenia mogą być szczególnie dotkliwe. Wiele firm apeluje o ujednolicenie regulacji, co pozwoliłoby na bardziej płynne funkcjonowanie na wspólnym rynku. Istotnym zjawiskiem w tej kwestii jest także tzw. gold-plating, czyli wprowadzanie przez niektóre kraje dodatkowych przepisów, które wykraczają poza wymogi unijne.

    Zgodnie z raportami opracowanymi przez takie postacie jak Marin Draghiego czy Enrico Lettę, harmonizacja przepisów jest kluczowym krokiem ku lepszemu wykorzystaniu potencjału jednolitego rynku. Uproszczenie i ujednolicenie regulacji z pewnością ułatwiłoby życie małym i średnim przedsiębiorcom, którzy często zmagają się z biurokratycznymi przeszkodami na międzynarodowych rynkach. Jak zauważa Mariusz Mielczarek, dyrektor ds. regulacji i sektora publicznego Amazon w regionie CEE, brak spójności przepisów staje się poważną przeszkodą w rozwoju i zwiększaniu konkurencyjności firm.

    Ekspansja w unijnym rynku staje się szczególnie wyzwaniem, gdy weźmie się pod uwagę, że regulacje w Europie są znacznie bardziej rygorystyczne niż w takich krajach jak Chiny czy Stany Zjednoczone. Wyniki badania Europejskiego Banku Inwestycyjnego pokazują, że aż 61% firm uznaje nadmiar regulacji za najpoważniejszą długoterminową barierę dla inwestycji. Z kolei w 2023 roku 55% małych i średnich przedsiębiorstw zgłosiło przeszkody regulacyjne jako największe wyzwanie, przed którym stoi. Te problemy są szczególnie dotkliwe dla start-upów oraz średnich firm, które w obliczu trudności z zatrudnieniem oraz problemów z łańcuchem dostaw muszą zmagać się z dodatkowymi regulacjami.

    Raport Enrico Letty podkreśla niedostatek przyjaznych regulacji, które mogłyby wspierać rozwój biznesu. Przedsiębiorców obciążają trudności związane z rejestracją do VAT w różnych krajach. Obecne przepisy zmuszają ich do rejestracji w każdym państwie, w którym zamierzają prowadzić sprzedaż, co wiąże się z dodatkowymi kosztami. Podobnie sprawa wygląda w przypadku rozszerzonej odpowiedzialności producenta, gdzie obowiązki raportowania mogą generować znaczące wydatki i obciążenia administracyjne.

    W Europie aktualnie obowiązuje około 100 regulacji dotyczących zarządzania odpadami, co stawia producentów w trudnej sytuacji. Badania wskazują, że przedsiębiorstwa planujące sprzedaż na wspólnym rynku UE muszą składać nawet 300 raportów rocznie, co pochłania średnio 37 dni roboczych. Wzrost konkurencji ze strony azjatyckich platform e-commerce, które nie muszą zmagać się z takimi dodatkowymi kosztami, staje się poważnym zagrożeniem dla europejskich sprzedawców internetowych.

    Komisja Europejska, która rozpoczęła prace nad uproszczeniem regulacji w grudniu 2024 roku, stawia sobie za cel zmniejszenie biurokracji. Do końca obecnego mandatu planuje wprowadzić 11 kluczowych propozycji mających na celu uproszczenie przepisów. Przemysław Kalinka, ekspert ds. gospodarczych w przedstawicielstwie Komisji Europejskiej, podkreśla znaczenie współpracy z Parlamentem Europejskim i państwami członkowskimi w procesie tworzenia regulacji, aby zachować ich spójność i skuteczność.

    Kolejną istotną kwestią jest tak zwany gold-plating, który prowadzi do tworzenia barier dla międzynarodowej działalności przedsiębiorców, hamując nie tylko innowacyjność, ale także konkurencyjność w ramach jednolitego rynku. Trudnością dla małych i średnich firm jest również prostota w monitorowaniu i dostosowywaniu się do różnorodnych przepisów w różnych krajach.

    Deregulacja i uproszczenie prawa to kluczowe postulaty, które powinny być realizowane ze szczególną uwagą na potrzeby biznesu. Jak zauważa Małgorzata Mroczkowska-Horne, dyrektor generalna Konfederacji Lewiatan, zmniejszenie obciążeń administracyjnych powinno stać się priorytetem, aby umożliwić łatwiejszy eksport i import, szczególnie dla mikro, małych i średnich przedsiębiorstw. Organizacje reprezentujące sektor biznesowy, takie jak BusinessEurope, wzywają do zdecydowanych działań mających na celu uproszczenie regulacji oraz poprawę jakości tworzonych przepisów.

    W obliczu postępującej deregulacji, która staje się przedmiotem debaty publicznej, ważne jest, aby konsultacje z przedstawicielami biznesu prowadziły do powstania przepisów, które rzeczywiście odpowiadają na ich potrzeby. Temat uproszczeń prawnych stał się przedmiotem dyskusji podczas niedawnej debaty zorganizowanej przez agencję Newseria, gromadząc ekspertów i przedstawicieli organizacji przedsiębiorców.

    Wynikające z tego wnioski podkreślają nie tylko potrzebę uproszczenia regulacji, ale także poprawy jakości istniejących przepisów, co uczyni je bardziej zrozumiałymi i dostępnymi dla przedsiębiorców. Proponowane zmiany powinny zatem w większym stopniu uwzględniać realia, z jakimi borykają się firmy działające na europejskim rynku. Tym samym, w dłuższej perspektywie, jednolity rynek UE może wreszcie stać się przestrzenią sprzyjającą rozwojowi, innowacyjności oraz wzrostowi konkurencyjności.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Debata Ekspercka „De:Regulacje” – Proste Zasady dla Polskiego Biznesu

    Debata Ekspercka „De:Regulacje” – Proste Zasady dla Polskiego Biznesu

    W dniu 31 marca odbyła się debata ekspercka na temat deregulacji i jej wpływu na sektor gospodarczy

    Debata ekspercka, zorganizowana przez agencję informacyjną Newseria, na temat „De:Regulacje. Biznes potrzebuje prostych zasad”, przyciągnęła uwagę wielu osób związanych z rynkiem oraz administracją publiczną. Wydarzenie to miało na celu poruszenie kluczowych kwestii dotyczących regulacji w Polsce oraz Unii Europejskiej, co budziło żywe zainteresowanie uczestników. W trakcie spotkania zebrali się eksperci, przedsiębiorcy oraz przedstawiciele różnych instytucji, aby przedyskutować wyzwania i potencjalne rozwiązania, które mogą przyczynić się do poprawy warunków prowadzenia działalności gospodarczej.

    Debatę rozpoczęła prezentacja raportu Instytutu Monitorowania Mediów, zatytułowanego „Co mówi rząd, co słyszą obywatele? Deregulacja w mediach”. To wprowadzenie ukazało, jak istotny jest temat deregulacji, zwłaszcza w kontekście równowagi między przepisami prawnymi a rzeczywistością gospodarczą, z którą stykają się przedsiębiorcy.

    Jakie aspekty deregulationu były poruszane w trakcie debaty?

    Pierwszy panel, zatytułowany „Co deregulować i jak? Czy cyfryzacja może w tym pomóc?”, zgromadził ekspertów, którzy wymieniali się doświadczeniami oraz analizowali obecne bariery, z jakimi zmagają się firmy na polskim rynku. Dyskutowano o tym, jakie największe przeszkody rozwojowe wpływają na działalność przedsiębiorstw. Ponadto, poruszono także kwestie związane z budowaniem przewag konkurencyjnych poprzez deregulację. Wywołano także pytanie o to, jak polski system regulacyjny wypada na tle innych krajów Unii Europejskiej oraz jakie państwa odnosiły sukcesy dzięki mniej restrykcyjnym przepisom. Efektywność technologii w kontekście deregulacji była kolejnym wątkiem dyskusji, z analizą możliwości, jakie niesie za sobą nowoczesna technologia w tworzeniu bardziej elastycznego i przyjaznego środowiska dla innowacyjnych modeli biznesowych.

    W panelu wzięli udział przedstawiciele prestiżowych organizacji, takich jak Maciej Witucki, prezydent Konfederacji Lewiatan, oraz Witold Michałek, wiceprezes Business Centre Club. Obecność Grzegorza Langa, dyrektora ds. prawnych w Federacji Przedsiębiorców Polskich oraz innych autorytetów, świadczyła o wadze poruszanych zagadnień.

    Deregulacja na poziomie UE – polski kontekst

    Drugi panel, zatytułowany „Deregulacja na poziomie UE. Polska na tle Europy”, skupił się na zagadnieniach związanych z unijną legislacją oraz jej wpływem na polski sektor gospodarczy. Ekspert z Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej, Przemysław Kalinka, przedstawił argumenty dotyczące konieczności uproszczenia niektórych przepisów oraz obszarów prawa, które w przyszłości powinny przejść proces deregulacji. Uczestnicy omawiali, jakie sektory wymagają uproszczeń oraz jak rolę w tej kwestii odegrała polska prezydencja unijna. Dyskusja dotyczyła również sposobu, w jaki można znieść lub uprościć istniejące przepisy, by dostosować je do dynamicznie zmieniającego się rynku. Specjalne zainteresowanie wzbudzał projekt Omnibus, który koncentruje się na zagadnieniach dotyczących ESG, i pytania o to, jakie bariery regulacyjne uda się wyeliminować w ramach tej inicjatywy.

    W panelu udział wzięli również reprezentanci instytucji związanych z ochroną środowiska i zrównoważonym rozwojem, co świadczy o interdyscyplinarnym podejściu do tematyki deregulacji.

    Podsumowanie debaty

    Debata ekspertów organizowana przez Newseria z pewnością przyczyniła się do wypracowania nowych pomysłów oraz rozwiązań, które mogą wspierać rozwój polskich przedsiębiorstw w zglobalizowanym świecie. Partnerzy strategiczni, tacy jak Amazon, oraz patronat honorowy instytucji unijnych, podkreślają wagę tego tematu w kontekście przyszłości polskiej gospodarki.

    Zrozumienie, w jaki sposób regulacje wpływają na realia biznesowe, oraz otwarcie na nowe rozwiązania, w tym na cyfryzację i innowacyjność, może być kluczowe dla budowy bardziej konkurencyjnego i przyjaznego rynku. W miarę jak debata nad deregulacją nabiera tempa, warto obserwować, jakie działania zostaną podjęte przez ustawodawców oraz jakie zmiany przyniesie to dla przedsiębiorców.

    Współpraca między sektorem publicznym a prywatnym, a także z instytucjami międzynarodowymi, wydaje się niezbędna dla efektywnego wprowadzenia zmian, które mogą stać się fundamentem dla rozwoju polskiej gospodarki. Utrzymywanie dialogu na takich spotkaniach jest instrumentem, który może znacząco wpłynąć na przyszłość regulacji w Polsce i całej Europie.

    Dzięki takim inicjatywom, jak debata ekspercka zorganizowana przez Newserię, istnieje szansa na efektywniejsze wprowadzanie zmian prawnych oraz przyspieszenie procesu deregulacji, co będzie korzystne nie tylko dla samych przedsiębiorców, ale również dla większego zaufania społecznego do instytucji regulacyjnych. Wspólne działania i wymiana doświadczeń mogą przyczynić się do stworzenia efektywnego i nowoczesnego systemu regulacyjnego, który sprzyjał będzie innowacjom oraz rozwojowi przedsiębiorczości w Polsce.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Europejski biznes wzywa do szybkiego przyjęcia pakietu Omnibus dla uproszczenia dyrektywy CSRD

    Europejski biznes wzywa do szybkiego przyjęcia pakietu Omnibus dla uproszczenia dyrektywy CSRD

    Przemiany w europejskim biznesie: Dlaczego dyrektywa CSRD jest kluczowa dla przyszłości przedsiębiorstw?

    W obliczu rosnącej potrzeby przystosowania się do zrównoważonego rozwoju, europejski biznes zwraca się do unijnych instytucji z apelami o szybkie wprowadzenie pierwszego pakietu Omnibus, który ma na celu uproszczenie wymogów nałożonych przez dyrektywę CSRD. Dyrektywa ta, dotycząca odpowiedzialności przedsiębiorstw względem środowiska, stawia przed firmami nowe wyzwania, które z jednej strony mogą być postrzegane jako obciążenie administracyjne, a z drugiej – jako krok w stronę bardziej odpowiedzialnej gospodarki. Eksperci podkreślają jednak, że wydłużony czas na wdrożenie wymogów wcale nie oznacza, że przedsiębiorstwa mogą zrezygnować z przygotowań.

    Katarzyna Chwalbińska-Kusek, partner i szefowa ESG Advisory w firmie Baker Tilly TPA, podkreśla, że wiele firm nie ma jasnego planu działania. Opóźnienie w wprowadzeniu nowych regulacji nie zwalnia przedsiębiorstw z obowiązku przygotowywania się do nadchodzących zmian. Każda firma, nawet jeśli sama nie jest bezpośrednio objęta dyrektywą CSRD, powinna zrozumieć swoje miejsce w łańcuchu wartości i wpływ, jaki ma na środowisko oraz otoczenie społeczne. Obecność w łańcuchu wartości organizacji, która podlega dyrektywie, na pewno przyczyni się do potrzeby znajomości i analizy tych wpływów.

    Wymogi dyrektywy CSRD: Oczekiwania i realia

    Dyrektywa CSRD stawia przed przedsiębiorstwami szereg wymogów dotyczących ujawniania informacji o ich działalności i wpływie na środowisko. Ma to zapewnić transparentność oraz odpowiedzialność w prowadzeniu działalności gospodarczej. Prace nad implementacją przepisów zakończono w grudniu 2024 roku, z założeniem, że nowe regulacje wejdą w życie 1 stycznia 2025 roku, obejmując stopniowo różne grupy firm.

    Z kolei pod koniec lutego 2025 roku Komisja Europejska zapowiedziała wprowadzenie pierwszego pakietu uproszczeń administracyjnych. Pakiet ten zakłada m.in. odroczenie obowiązków raportowania dla drugiej i trzeciej fali jednostek, co stanowi istotne zmniejszenie obciążeń dla przedsiębiorców. W praktyce oznacza to, że małe i średnie firmy, a także duże przedsiębiorstwa inne niż spółki interesu publicznego, zdobywają dodatkowy czas na wdrożenie wymaganych procedur.

    Jednakże eksperci wskazują, że takie rozciąganie terminów wprowadza niepewność i chaos informacyjny. Przemiany legislacyjne na poziomie europejskim mogą się także różnić w zależności od krajów członkowskich, co dodatkowo komplikuje sytuację. Biznes w tym kontekście staje przed problemem, gdyż każdy kraj może ustalać swoje własne progi i praktyki w zakresie raportowania.

    Eskalacja niepewności w europejskim środowisku biznesowym

    Dynamiczny rozwój regulacji dotyczących środowiska wprowadza w świat biznesu wiele niewiadomych. Z jednej strony mamy do czynienia z koniecznością dostosowania się do nowych norm, z drugiej, z realnym brakiem klarowności na poziomie unijnym co do przyszłych uregulowań. To zjawisko powoduje, że wiele organizacji czuje się zagubionych i niepewnych, co do tego, jak postępować w nowych warunkach.

    Ministerstwo Finansów w Polsce poinformowało, że ostateczne decyzje dotyczące wdrożenia nowych regulacji wciąż są otwarte na dalsze zmiany w związku z unijnym procesem legislacyjnym. Co więcej, ostateczny kształt przepisów będzie wymagał implementacji do krajowego porządku prawnego, co może wprowadzać dodatkowe opóźnienia i komplikacje w organizacjach.

    BusinessEurope oraz Konfederacja Lewiatan zwróciły uwagę na potrzebę szybkiego przyjęcia pakietu Omnibus, argumentując, że proponowane zmiany nie odpowiadają oczekiwaniom dużych przedsiębiorstw. W efekcie, blisko dziesięć tysięcy europejskich firm notowanych na giełdach będzie zobowiązanych do ujawniania informacji o zrównoważonym rozwoju przez kolejne dwa lata, a ponadto spotka się z bardziej rygorystycznymi wymaganiami.

    Niepewność a przyszłość raportowania

    Wspomniane wyżej zmiany legislacyjne nie są jedynie technicznym aspektem prowadzenia działalności. Stanowią one element większego przeobrażenia w podejściu do biznesu. Warto zauważyć, że zmiany te zmuszają firmy do redefinicji swoich strategii, ponieważ terminy na wdrażanie nowych regulacji zbieżne są z globalnym naciskiem na dekarbonizację. Dlatego przedsiębiorstwa powinny zainwestować w zrozumienie swoich wpływów środowiskowych i społecznych, nie tylko dla spełnienia wymogów regulacyjnych, ale aby stać się istotnym graczem w zmieniającym się świecie.

    Jak zauważa Katarzyna Chwalbińska-Kusek, zmiana w podejściu do zrównoważonego rozwoju to nie tylko wymóg prawny, ale również sztandarowa kwestia w przyszłości prowadzenia działalności. Współczesne dane wskazują, że prowadzenie tradycyjnych modeli biznesowych „jak zawsze” nie jest już wystarczające. Firmy coraz częściej kierują się świadomością swoich wpływów, co wpływa na co raz bardziej rygorystyczny nadzór nad regulacjami.

    Zrównoważony rozwój jako szansa, nie tylko obciążenie

    Z perspektywy doradców, nowe regulacje, mimo że mogą być postrzegane jako obciążenie, niosą ze sobą potencjalne korzyści. Przedsiębiorstwa, które zdecydują się na wcześniejsze wdrożenie wymogów, mogą zyskać przewagę nad konkurencją. Już od 2007 roku organizacje, które dobrowolnie zaczęły raportować swoje dane dotyczące zrównoważonego rozwoju, nie tylko stają się liderami w branży, ale także przyciągają klientów zainteresowanych odpowiedzialnymi praktykami.

    Z perspektywy globalnej, Europa ma szansę stać się pionierem w kwestii zrównoważonego rozwoju. Nacisk na dekarbonizację i odpowiedzialność środowiskową staje się kluczowym zagadnieniem w kontekście konkurencyjności. Firmy muszą dostosować się do tych wymogów, aby nie tylko spełniać oczekiwania regulacyjne, ale także zdobywać zaufanie swoich klientów oraz inwestorów, którzy coraz bardziej zwracają uwagę na kwestie zrównoważonego rozwoju.

    Podsumowując, transformacja związana z dyrektywą CSRD stanowi wyzwanie, ale także szansę dla europejskich przedsiębiorstw. W obliczu rosnącej świadomości ekologicznej i oczekiwań społecznych, firmy muszą znaleźć sposób na przedefiniowanie swoich strategii i umocnienie swojej pozycji na rynku, co jest kluczowym krokiem w dążeniu do zrównoważonego rozwoju. Niezależnie od wdrażanych regulacji, kluczowe będzie zrozumienie, że dziś, więcej niż kiedykolwiek, odpowiedzialność społeczna i ekologiczna stają się integralną częścią sukcesu rynkowego.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA