Tag: Komisja Europejska

  • Zmiany w Dyrektywie Tytoniowej UE: Wyższe Ceny Papierosów w Polsce i Nowe Regulacje

    Zmiany w Dyrektywie Tytoniowej UE: Wyższe Ceny Papierosów w Polsce i Nowe Regulacje

    Wzrost akcyzy na papierosy w UE – zmiany, które mogą wpłynąć na Polskę

    Rozpoczęta w Brukseli dyskusja na temat zmiany unijnej dyrektywy tytoniowej staje się coraz bardziej istotna w kontekście zdrowia publicznego oraz finansów państw członkowskich. Minimalna stawka akcyzy na paczkę papierosów może wzrosnąć z 1,8 euro do 3,6 euro, co doprowadziłoby do ujednolicenia cen wyrobów tytoniowych w krajach Unii Europejskiej. Tak znacząca zmiana wpłynie szczególnie na państwa, które przystąpiły do UE w 2004 roku, takie jak Polska, gdzie udział akcyzy w cenie paczki papierosów jest znacznie niższy niż nowe, proponowane minima unijne. Potencjalnie paczka papierosów w naszym kraju mogłaby kosztować nawet około 40 zł.

    Podczas spotkania ECOFIN w Warszawie, minister finansów Andrzej Domański podkreślił, że Polska nie wywiera presji na Komisję Europejską w sprawie przyspieszenia prac nad dyrektywą tytoniową, koncentrując się na innych priorytetach, jakimi są kwestie sekurytyzacji. Nie można jednak ignorować narastającej potrzeby aktualizacji przepisów dotyczących wyrobów tytoniowych, zwłaszcza wobec rosnącej popularności nowych produktów, takich jak e-papierosy, które przyciągają młodzież swoimi kolorami i zapachami.

    Ewolucja rynku wyrobów tytoniowych

    Ewolucja rynku wyrobów tytoniowych jest nieodłącznym elementem dyskusji na temat zdrowia publicznego. W wyjątkowy sposób zjawisko to dotyka dzieci i młodzież, które coraz częściej sięgają po wyroby tytoniowe w różnych formach. Z danych wynika, że w Polsce, e-papierosy stały się niezwykle popularne, a ich różnorodność przyciąga uwagę młodych ludzi, co budzi zaniepokojenie ze strony rządu i ekspertów ds. zdrowia.

    Komisja Europejska, w której skład wchodzi m.in. holenderski komisarz Wopke Hoekstra, intensywnie pracuje nad nowelizacją dyrektywy. Holenderski rząd, dysponujący jednymi z najwyższych stawek akcyzy na papierosy w UE, skutecznie lobbuje za szybszymi zmianami, co ma na celu ochronę zdrowia publicznego. Obecnie akcyza na papierosy w Holandii wynosi 7,66 euro, a ceny paczek sięgają około 8,27 euro. Warto zauważyć, że w krajach takich jak Irlandia czy Francja, ceny papierosów są jeszcze wyższe.

    Zalecenia dla przyszłych działań

    Ogólnounijna dyrektywa tytoniowa nie była aktualizowana od 2014 roku i wymaga zmian, które powinny uwzględniać bieżące potrzeby zdrowotne społeczeństwa. Wprowadzone niedawno przepisy, takie jak możliwość zakazu sprzedaży podgrzewanych wyrobów tytoniowych o charakterystycznych aromatach, stanowią krok w dobrym kierunku, ale to nie wystarczy. Minister zdrowia Izabela Leszczyna wskazała na konieczność zastosowania podobnych zakazów dotyczących rynku e-papierosów, które mają równie szkodliwy skutek zdrowotny.

    Wzrost popularności e-papierosów, które występują w różnych smakach i kolorach, stanowi istotne zagrożenie. Rozprzestrzeniają się one w łatwo dostępnych miejscach, takich jak kioski, stacje benzynowe, a ich atrakcyjne opakowania często przyciągają młodzież. W kontekście rekomendacji, minister zdrowia podkreśla potrzebę równoległego działania w stosunku do wszystkich typów wyrobów nikotynowych, aby skutecznie zmniejszyć ich dostępność dla niepełnoletnich.

    Przyszłość regulacji tytoniowych w Polsce

    Polski rząd zobowiązał się do ograniczenia dostępu dla młodzieży do jednorazowych e-papierosów beznikotynowych i saszetek nikotynowych. Ustawa zakazująca sprzedaży takich wyrobów osobom niepełnoletnim została już zgłoszona to Komisji Europejskiej i czeka na rozpatrzenie. Zgodnie z aktualnymi regulacjami, osoby poniżej osiemnastego roku życia w Polsce mogą obecnie legalnie nabywać e-papierosy i saszetki nikotynowe.

    W przypadku zatwierdzenia zmiany przez Komisję, rząd Polski będzie mógł wprowadzić przepisy ograniczające sprzedaż tych wyrobów. Takie inicjatywy są kluczowe dla ochrony młodego pokolenia przed szkodliwym wpływem nikotyny i zapobieganiu nałogom, które mogą rozwinąć się w przyszłości.

    Sygnalizacja potrzeby zmiany

    Obowiązująca dyrektywa dotycząca podatku akcyzowego od wyrobów tytoniowych również wymaga aktualizacji. Ostatnia zmiana miała miejsce w 2011 roku, a wiadomości ze stycznia 2025 roku wskazują, że nie ma jeszcze planów dotyczących jej nowelizacji. Holandia, wraz z innymi piętnastoma państwami członkowskimi, apeluje o przyspieszenie prac nad przepisami dotyczącymi tytoniu, co może wpłynąć na przyszłą politykę zdrowotną w Unii Europejskiej.

    Na rodzimym podwórku, zmiany w podatku akcyzowym zostały przyjęte przez Sejm, a nowe regulacje mają na celu objęcie również produktów, takich jak urządzenia do waporyzacji oraz saszetki nikotynowe. Zmiany te mają na celu poprawę zdrowia publicznego oraz dostosowanie polskiego rynku do standardów unijnych.

    Podsumowanie zmian i ich znaczenie dla polityki zdrowotnej

    W obliczu zawirowań związanych z dyrektywą tytoniową oraz dynamicznie zmieniającym się rynkiem e-papierosów, wiele zależy od dalszych decyzji Unii Europejskiej oraz krajowych regulacji w Polsce. Zaniedbanie tej kwestii może prowadzić do wzrostu liczby uzależnionych młodych ludzi, co z pewnością negatywnie odbije się na zdrowiu społeczeństwa i finanse państwowe. Polityka zdrowotna, z uwagi na rozwój technologii i zmiany w zachowaniach konsumenckich, musi być elastyczna i dostosowywać się do aktualnych potrzeb. Tylko w ten sposób można skutecznie ograniczyć problem uzależnień od nikotyny i poprawić jakość życia mieszkańców.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Zmiany w hodowli kur: Spadek chowu klatkowego w Polsce i rosnąca świadomość konsumentów

    Zmiany w hodowli kur: Spadek chowu klatkowego w Polsce i rosnąca świadomość konsumentów

    Zmienność Chowu Klatkowego Kur w Polsce: Trendy i Społeczne Oczekiwania

    Zmiany w sektorze hodowli kur niosek, zwłaszcza jeśli chodzi o chów klatkowy, nie zachodzą z dnia na dzień, jednak ostatni raport Stowarzyszenia „Otwarte Klatki” ukazuje wyraźny spadek jego udziału w Polsce. Przemiany te są zauważalne i budzą nadzieję na lepsze warunki życia dla milionów kur. Już dziś niemal jedna trzecia kur w naszym kraju hodowana jest w systemach alternatywnych, co w porównaniu do sytuacji sprzed dziesięciu lat, kiedy to tylko 13% kur miało takie warunki, stanowi znaczący postęp. Nadzieję na skuteczność tego trendu dostrzega Anna Iżyńska-Tymoniuk, menedżerka ds. komunikacji w Stowarzyszeniu „Otwarte Klatki”.

    Spadek Udziału Chowu Klatkowego w Polsce

    W ciągu ostatniej dekady, od 2014 roku, udział chowu klatkowego w ogólnej strukturze hodowli kur niosek spadł o ponad 20 punktów procentowych. Dawniej wynosił on 87%, a obecnie osiągnął poziom mniejszy niż 67%. To znacząca zmiana biorąc pod uwagę, że w Polsce hoduje się około 54 milionów kur, z czego około 37,7 miliona wciąż przebywa w klatkach. To pokazuje, że mimo niewielkiego spadku procentowego w skali całej produkcji, oznacza to, że miliony kur mogą mieć potencjalnie lepsze warunki życia i uniknąć claustrofobicznych warunków klatkowych.

    Świadomość i Preferencje Polskich Konsumentów

    Badania jednoznacznie wskazują, że polscy konsumenci stają się coraz bardziej świadomi kwestii dobrostanu zwierząt. Zdecydowana większość, bo aż 80,8% mieszkańców kraju, jest zdania, że chów klatkowy nie zapewnia kurom odpowiednich warunków do życia. Co więcej, prawie 72% Polaków dokonując zakupu jaj, zwraca szczególną uwagę na warunki ich hodowli. To właśnie ta świadomość społeczeństwa wpływa na zmiany w przemyśle spożywczym, z powodzeniem wyznaczając nowe standardy dla firm hodowlanych i dystrybutorów.

    Warto zauważyć, że Polacy są gotowi zaakceptować wyższe ceny za jaja pochodzące z alternatywnych systemów hodowli, takich jak chów ściółkowy czy wolnowybiegowy. To kolejny krok w stronę większego zrozumienia i wsparcia dla etycznych praktyk w hodowli zwierząt, co z pewnością przyczynia się do kształtowania przyszłości rynku jaj w Polsce.

    Przemiany w Branży HoReCa i Wśród Producentów Żywności

    Raport Stowarzyszenia „Otwarte Klatki” podkreśla również zmiany w podejściu do tematu chowu klatkowego ze strony sklepów, producentów żywności oraz przedstawicieli branży HoReCa. Do grona firm, które zadeklarowały wycofanie jaj klatkowych do końca 2025 roku, dołączyły między innymi sieci Carrefour oraz FRAC. Również takie sieci jak Biedronka, Kaufland, Netto, Żabka, Frisco oraz Makro wprowadziły zakaz sprzedaży świeżych jaj klatkowych na wcześniejszych etapach.

    Co więcej, od 2024 roku nie znajdziemy jaj klatkowych w produktach gotowych takich marek własnych jak Kaufland, Auchan, Lidl oraz Żabka. Producenci żywności również stają w obliczu nowego trendu i dostosowują swoje procesy produkcyjne. Na przykład, takie firmy jak Lisner, Wedel oraz Fabryka Cukiernicza Kopernik od początków 2025 roku zrezygnują z jaj klatkowych w swojej ofercie.

    Postępy i Wyzwania w Polsce

    Niemniej jednak, mimo że postęp w hodowli kur niosek staje się zauważalny, Polska pozostaje w tyle za wieloma krajami zachodnimi. W Europie średni udział chowu klatkowego wynosi bowiem poniżej 40%, a niektóre kraje, takie jak Niemcy, posiadają ten wskaźnik na poziomie zaledwie 4%. Co więcej, istnieją już państwa, które całkowicie zakazały chowu klatkowego, podczas gdy w innych krajach toczy się intensywna debata na temat legislacyjnych rozwiązań w tej kwestii, co stawia Polskę przed wieloma wyzwaniami.

    Zakaz Chowu Klatkowego – Inicjatywy i Plany na Przyszłość

    Osobnym zagadnieniem jest konieczność wprowadzenia ustawy zakazującej chowu klatkowego. Niewątpliwie taki krok byłby milowym osiągnięciem w tym procesie transformacji. Istnieją przesłanki wskazujące, że podobne rozwiązania mogą być przyjęte na poziomie Unii Europejskiej. Przykładem tego jest Europejska Inicjatywa Obywatelska „Koniec Epoki Klatkowej”, która uzyskała wsparcie ponad 170 organizacji prozwierzęcych działających w całej Europie.

    W lutym bieżącego roku Komisja Europejska opublikowała wizję dotyczącą rolnictwa i żywności, która potwierdziła wcześniejsze zapowiedzi dotyczące rewizji regulacji dotyczących dobrostanu zwierząt w UE, w tym planów odnośnie zakazu stosowania klatek. Dokument ten powstał w wyniku dialogu strategicznego, w którym wzięli udział przedstawiciele sektora rolno-spożywczego, środowiska naukowego i organizacji społecznych, co zapowiada coraz większą troskę o dobrostan zwierząt w Unii Europejskiej.

    Społeczne Wsparcie dla Przemian

    Szacuje się, że propozycja ta cieszy się ogromnym poparciem obywateli Unii Europejskiej, co odgrywa istotną rolę w kontekście działań Komisji Europejskiej. Dodatkowo Bruksela przygotowuje się na wyzwanie wprowadzenia jednolitych standardów zarówno dla produktów hodowanych wewnątrz Unii, jak i dla tych importowanych spoza jej granic. To istotny krok, który zapewni, że zmiany w regulacjach dotyczących chowu będę miały rzeczywisty wpływ na rynek.

    Podsumowanie: Wybory, które Zmieniają Rzeczywistość

    Obecne dane wskazują, że chów ściółkowy stanowi 25,25% rynku, natomiast chów wolnowybiegowy 6,69%. Niestety, najniższy udział ma chów ekologiczny, który zaledwie wynosi 1,18%. Możliwości dalszych przemian i reform w tym zakresie są ogromne, a ich realizacja jest zależna od świadomych wyborów dokonywanych przez konsumentów, oraz od działań podejmowanych przez legislatorów w Polsce i na poziomie Unii Europejskiej.

    Konieczne jest, aby społeczeństwo pozostawało czujne i aktywne w dążeniu do wyeliminowania nie tylko chowu klatkowego, ale także ogólnie rzecz biorąc, wszelkich praktyk mogących naruszać dobrostan zwierząt. To nie tylko wymaga zmian legislacyjnych, ale również przemyślenia naszej roli jako konsumentów i obrońców praw zwierząt, co może prowadzić do budowania lepszej rzeczywistości jeżeli chodzi o hodowlę i produkcję żywności. Tylko w ten sposób możemy stworzyć bardziej etyczny i zrównoważony system hodowli zwierząt, który w pełni odpowiada na potrzeby współczesnego społeczeństwa.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Niebezpieczne substancje w odzieży z azjatyckich platform – raport Federacji Konsumentów

    Niebezpieczne substancje w odzieży z azjatyckich platform – raport Federacji Konsumentów

    Niebezpieczne substancje w odzieży z azjatyckich platform – raport Federacji Konsumentów

    Badania przeprowadzone przez Federację Konsumentów wykazały alarmujące wyniki dotyczące bezpieczeństwa odzieży i bielizny zakupionych na popularnych azjatyckich platformach e-commerce. Wyniki wskazują na obecność niebezpiecznych substancji w niepokojących stężeniach, co powinno zaintrygować każdego konsumenta. Oprócz produktów dostępnych na Shein i Temu, podobnie niebezpieczne towary mogą także występować na polskich i międzynarodowych platformach zakupowych, co potwierdza szerszy problem w branży odzieżowej.

    Badania nad zawartością metali ciężkich

    Raport wskazuje, że w badanej próbce odzieży i bielizny zakupionej na platformach Shein i Temu, wynik pozytywny na obecność chromu, niklu, ołowiu, kobaltu oraz antymonu stwierdzono w 10 z 16 analizowanych produktów. Odkrycia te są szczególnie niepokojące, ponieważ substancje te mogą być szkodliwe dla zdrowia, a ich obecność często wiąże się z ozdobami takimi jak sztuczne kamienie, łańcuszki czy metalowe klamerki. Monika Kosińska-Pyter, prezeska Federacji Konsumentów, podkreśla, że przekroczenie norm w zakresie metali ciężkich w odzieży to poważny problem, który dotyka konsumentów.

    Reakcja platform sprzedażowych

    W odpowiedzi na wyniki badań, platforma Shein ogłosiła, że usunęła kontrowersyjne produkty oraz wszelkie podobne artykuły z oferty sprzedażowej. Według nałożonych procedur bezpieczeństwa opartych na zasadzie szczególnej ostrożności, firma przeprowadza testy bezpieczeństwa, mając na celu ochronę konsumentów. Warto zauważyć, że w 2024 roku planują zainwestować 15 milionów dolarów w dalszą poprawę systemów testowania swoich produktów, co jest krokem w dobrym kierunku.

    Problem globalny, nie tylko lokalny

    Jednakże, jak podkreśla Shein, kwestię bezpieczeństwa produktów nie należy ograniczać tylko do azjatyckich platform. Substancje niebezpieczne mogą występować także na produktach sprzedawanych na polskich stronach internetowych. Wiele z tych produktów pochodzi od tych samych producentów, prowadząc do tego, że ryzyko związane z zakupami występuje nie tylko w przypadku sprawdzanych platform, ale dotyczy też ogółu internetu. Michał Herde z Federacji Konsumentów zauważa, że identyfikacja pochodzenia produktu na różnych platformach jest skomplikowana i niejednoznaczna, co sprawia, że nie ma pewności co do ich bezpieczeństwa.

    Rola organizacji konsumenckich w badaniach

    Badania przeprowadzane przez organizacje konsumenckie są niezbędne, ale nie wystarczą, aby całkowicie rozwiązać problem. Istnieje wiele niebezpiecznych produktów, które trafiają do gospodarstw domowych każdego dnia, a sama kontrola nie jest w stanie zabezpieczyć rynku przed ich pojawianiem się. Monika Kosińska-Pyter podkreśla, że organizacja nie może zastąpić systemu bezpieczeństwa, lecz jest gotowa do współpracy w celu sprawdzenia, czy na platformach dostępne są tylko produkty spełniające najnowsze standardy bezpieczeństwa.

    Reakcje instytucji europejskich i rozwój polityki bezpieczeństwa

    W odpowiedzi na rosnące obawy dotyczące bezpieczeństwa produktów, Komisja Europejska zainicjowała działania na rzecz bezpiecznego i zrównoważonego importu w handlu elektronicznym. W ramach tych działań planuje się zniesienie progu celnego de minimis, aby ułatwić kontrolę jakości importowanych artykułów. Patrycja Sass-Staniszewska, prezeska Izby Gospodarki Elektronicznej, zwraca uwagę na odpowiedzialność polskich platform za kontrolę jakości produktów sprowadzanych z Azji oraz reagowanie na zgłoszenia dotyczące przepisów bezpieczeństwa.

    Zakończenie – Wyzwanie dla branży e-commerce

    Bezpieczeństwo produktów w sieci to wyzwanie, z którym musi zmierzyć się cała branża e-commerce. Kluczowe jest, aby wszystkie platformy, niezależnie od tego, czy są z Europy, Azji czy Ameryki, przestrzegały takich samych standardów w zakresie bezpieczeństwa, aby chronić konsumentów przed zagrożeniami. Niezbędna jest współpraca na wielu płaszczyznach – instytucji regulacyjnych, platform handlowych oraz organizacji konsumenckich, aby wspólnie dążyć do minimalizacji ryzyka związanego z niebezpiecznymi produktami. Konsumenci muszą być świadomi zagrożeń, korzystając z platform internetowych, a ich bezpieczeństwo powinno być priorytetem dla wszystkich uczestników rynku.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Priorytety Budżetu UE po 2027: Bezpieczeństwo i Polityka Spójności dla Polski

    Priorytety Budżetu UE po 2027: Bezpieczeństwo i Polityka Spójności dla Polski

    Priorytet obronności w budżecie UE po 2027 roku: Co czeka Polskę?

    W kontekście nadchodzących wyzwań związanych z bezpieczeństwem i obronnością w Europie, nowy wieloletni budżet Unii Europejskiej, który wejdzie w życie po 2027 roku, ma stać się kluczowym narzędziem w zapewnieniu nie tylko stabilności, ale także spójności w regionach, w tym w Polsce. Komisja Europejska prowadzi prace nad szczegółami nowej perspektywy budżetowej, a pierwsze informacje dotyczące projektów mają być ogłoszone w lipcu 2023 roku. Równocześnie Parlament Europejski aktywnie pracuje nad swoim stanowiskiem, co rodzi pytania dotyczące przyszłości polityki spójności, która od lat jest fundamentem wsparcia dla polskich regionów.

    Polska, jako jeden z głównych beneficjentów polityki spójności w UE, od samego początku swojej obecności w Unii korzysta z mechanizmów mających na celu zrównoważony rozwój. Polityka ta, której celem jest redukcja różnic w rozwoju między poszczególnymi regionami, stanowi aż jedną trzecią unijnego budżetu. W bieżącej perspektywie na lata 2021–2027, Polska otrzymała 72,2 miliarda euro, z przeznaczeniem na rozwój infrastruktury oraz wsparcie dla różnych inicjatyw regionalnych.

    Nowe okoliczności geopolityczne, na czele z agresją Rosji na Ukrainę, przynoszą konieczność zwiększenia wydatków na obronność. W związku z tym pojawia się obawa, że środki przeznaczone na politykę spójności mogą zostać ograniczone. W ramach przygotowań do kolejnego budżetu do Polski przybyli europosłowie Siegfried Mureșan oraz Carla Tavares, aby omówić najważniejsze priorytety, którym należy poświęcić uwagę.

    Europoseł Siegfried Mureșan podkreśla, że fundamentalnym wyzwaniem, które stanie przed Unią Europejską, będzie zapewnienie bezpieczeństwa i obrony. Zaznacza, że budżet na nowy okres musi uwzględnić znaczący wzrost wydatków na te cele, co z kolei nie powinno odbywać się kosztem dotychczasowych prioritów, takich jak polityka spójności czy rolnictwo, które od lat mają kluczowe znaczenie dla Polski.

    Rada UE, spotykając się w sprawie przyszłości polityki spójności, uznała, że poprawa konkurencyjności regionów oraz spójność są ze sobą ściśle powiązane. Działania podejmowane na rzecz zrównoważonego rozwoju powinny współgrać z politykami mającymi na celu zapewnienie bezpieczeństwa. Dzięki temu regiony mniej rozwinięte mogą nadrabiać zaległości, co przyczynia się do ogólnego wzmocnienia Wspólnoty.

    Rolnictwo, jako fundament bezpieczeństwa żywnościowego, również stanowi istotny element przyszłych strategii budżetowych. Utrzymanie odpowiednich funduszy na rozwój infrastruktury w zakresie transportu i produkcji żywności jest kluczowe dla dalszego funkcjonowania polityki spójności oraz dla zachowania równowagi w sektorze rolnym. Przedstawiciele Parlamentu Europejskiego zapewniają, że nie będą zgadzać się na żadne cięcia funduszy w tych istotnych obszarach.

    Jednak zmiany w funkcjonowaniu polityki spójności mogą być nieuniknione. Zapotrzebowanie na środki finansowe na nowe inwestycje infrastrukturalne, które mają zarówno zastosowanie cywilne, jak i wojskowe, wydaje się wymuszać adaptację obecnych przepisów. Europoseł Mureșan wskazuje na potrzebę zwiększenia aktywności ekonomicznej w regionach Europy Środkowej, szczególnie w świetle odbudowy Ukrainy, co wymagać będzie inwestycji w infrastrukturę.

    W obecnym okresie budżetowym (2021–2027) Unia Europejska zainwestuje 16,4 miliarda euro w obronność i bezpieczeństwo, z czego 8 miliardów trafi do Europejskiego Funduszu Obronności. Jak dotąd, środki te stanowią zaledwie 1,2% całości budżetu, co zdaniem europosłów jest niewystarczające. Zdaniem Mureșana konieczne będzie znaczne zwiększenie tych funduszy, aby sprostać nowym wyzwaniom.

    Priorytety budżetu UE na lata 2028–2034 są obecnie ustalane przez przedstawicieli Parlamentu Europejskiego. Komisja Europejska ma ogłosić wstępny projekt nowych ram finansowych w lipcu 2023 roku, co zainicjuje negocjacje z Radą UE i Komisją, mające na celu wypracowanie ostatecznego kształtu budżetu przed rozpoczęciem jego obowiązywania. Mureșan podkreśla, że istotnym celem jest zakończenie procesu negocjacji przed 2027 rokiem, aby Unia mogła sprawnie rozpocząć przekazywanie środków już od 1 stycznia 2028 roku.

    Z perspektywy Polskiej, zapewnienie ciągłości wsparcia w ramach polityki spójności oraz rolnictwa jest kluczowe dla dalszego rozwoju kraju. Nowe wyzwania dotyczące obronności muszą być zgodne z dotychczasowymi strategicznymi kierunkami rozwoju, by nie nadwerężyć już istniejących programów wsparcia. Dlatego ochrona interesów Polski w nadchodzących negocjacjach wcale nie jest sprawą łatwą, a proces budżetowy staje się niepełnym odbiciem złożoności sytuacji geopolitcznej w Europie. W związku z tym, każda decyzja podejmowana w tych sprawach będzie miała dalekosiężne skutki dla stabilności ekonomicznej i społecznej nie tylko Polski, ale i całej Unii Europejskiej.

    Podejmowane działania w nowym budżecie będą musiały wskazywać na równowagę między nowymi priorytetami a dotychczasowymi, które udowodniły swoje znaczenie. Kluczowe będzie zdefiniowanie odpowiednich mechanizmów, które umożliwią skuteczne integrowanie wydatków na obronność z polityką spójności oraz innymi aspektami wspólnego rynku europejskiego. Zrównoważony rozwój, bezpieczeństwo oraz polityka spójności muszą być traktowane jako komplementarne elementy w strategii długotrwałego rozwoju Unii Europejskiej.

    Na zakończenie, wyzwania związane z budżetem UE po 2027 roku wymagają nie tylko ścisłej współpracy między instytucjami europejskimi, ale także ukierunkowanej dyskusji na poziomie krajowym. Kluczowe będzie zapewnienie, aby głosy oraz potrzeby regionów były należycie reprezentowane w złożonym procesie decyzyjnym. Tylko w ten sposób można będzie osiągnąć trwałe rozwiązania, które przyczynią się do zrównoważonego rozwoju oraz umocnienia pozycji Polski w Unii Europejskiej.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Ujednolicenie regulacji w UE kluczowe dla rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw

    Ujednolicenie regulacji w UE kluczowe dla rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw

    Ujednolicenie przepisów w Unii Europejskiej – Klucz do rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw

    W obliczu współczesnych wyzwań, przed którymi stają przedsiębiorcy w Unii Europejskiej, zwłaszcza ci działający w sektorze małych i średnich firm, nie można zignorować problemu skomplikowanego i rozdrobnionego systemu regulacji. Różnice w przepisach między krajami członkowskimi stają się barierą, która ogranicza możliwości ekspansji zagranicznej. W dobie e-commerce takie ograniczenia mogą być szczególnie dotkliwe. Wiele firm apeluje o ujednolicenie regulacji, co pozwoliłoby na bardziej płynne funkcjonowanie na wspólnym rynku. Istotnym zjawiskiem w tej kwestii jest także tzw. gold-plating, czyli wprowadzanie przez niektóre kraje dodatkowych przepisów, które wykraczają poza wymogi unijne.

    Zgodnie z raportami opracowanymi przez takie postacie jak Marin Draghiego czy Enrico Lettę, harmonizacja przepisów jest kluczowym krokiem ku lepszemu wykorzystaniu potencjału jednolitego rynku. Uproszczenie i ujednolicenie regulacji z pewnością ułatwiłoby życie małym i średnim przedsiębiorcom, którzy często zmagają się z biurokratycznymi przeszkodami na międzynarodowych rynkach. Jak zauważa Mariusz Mielczarek, dyrektor ds. regulacji i sektora publicznego Amazon w regionie CEE, brak spójności przepisów staje się poważną przeszkodą w rozwoju i zwiększaniu konkurencyjności firm.

    Ekspansja w unijnym rynku staje się szczególnie wyzwaniem, gdy weźmie się pod uwagę, że regulacje w Europie są znacznie bardziej rygorystyczne niż w takich krajach jak Chiny czy Stany Zjednoczone. Wyniki badania Europejskiego Banku Inwestycyjnego pokazują, że aż 61% firm uznaje nadmiar regulacji za najpoważniejszą długoterminową barierę dla inwestycji. Z kolei w 2023 roku 55% małych i średnich przedsiębiorstw zgłosiło przeszkody regulacyjne jako największe wyzwanie, przed którym stoi. Te problemy są szczególnie dotkliwe dla start-upów oraz średnich firm, które w obliczu trudności z zatrudnieniem oraz problemów z łańcuchem dostaw muszą zmagać się z dodatkowymi regulacjami.

    Raport Enrico Letty podkreśla niedostatek przyjaznych regulacji, które mogłyby wspierać rozwój biznesu. Przedsiębiorców obciążają trudności związane z rejestracją do VAT w różnych krajach. Obecne przepisy zmuszają ich do rejestracji w każdym państwie, w którym zamierzają prowadzić sprzedaż, co wiąże się z dodatkowymi kosztami. Podobnie sprawa wygląda w przypadku rozszerzonej odpowiedzialności producenta, gdzie obowiązki raportowania mogą generować znaczące wydatki i obciążenia administracyjne.

    W Europie aktualnie obowiązuje około 100 regulacji dotyczących zarządzania odpadami, co stawia producentów w trudnej sytuacji. Badania wskazują, że przedsiębiorstwa planujące sprzedaż na wspólnym rynku UE muszą składać nawet 300 raportów rocznie, co pochłania średnio 37 dni roboczych. Wzrost konkurencji ze strony azjatyckich platform e-commerce, które nie muszą zmagać się z takimi dodatkowymi kosztami, staje się poważnym zagrożeniem dla europejskich sprzedawców internetowych.

    Komisja Europejska, która rozpoczęła prace nad uproszczeniem regulacji w grudniu 2024 roku, stawia sobie za cel zmniejszenie biurokracji. Do końca obecnego mandatu planuje wprowadzić 11 kluczowych propozycji mających na celu uproszczenie przepisów. Przemysław Kalinka, ekspert ds. gospodarczych w przedstawicielstwie Komisji Europejskiej, podkreśla znaczenie współpracy z Parlamentem Europejskim i państwami członkowskimi w procesie tworzenia regulacji, aby zachować ich spójność i skuteczność.

    Kolejną istotną kwestią jest tak zwany gold-plating, który prowadzi do tworzenia barier dla międzynarodowej działalności przedsiębiorców, hamując nie tylko innowacyjność, ale także konkurencyjność w ramach jednolitego rynku. Trudnością dla małych i średnich firm jest również prostota w monitorowaniu i dostosowywaniu się do różnorodnych przepisów w różnych krajach.

    Deregulacja i uproszczenie prawa to kluczowe postulaty, które powinny być realizowane ze szczególną uwagą na potrzeby biznesu. Jak zauważa Małgorzata Mroczkowska-Horne, dyrektor generalna Konfederacji Lewiatan, zmniejszenie obciążeń administracyjnych powinno stać się priorytetem, aby umożliwić łatwiejszy eksport i import, szczególnie dla mikro, małych i średnich przedsiębiorstw. Organizacje reprezentujące sektor biznesowy, takie jak BusinessEurope, wzywają do zdecydowanych działań mających na celu uproszczenie regulacji oraz poprawę jakości tworzonych przepisów.

    W obliczu postępującej deregulacji, która staje się przedmiotem debaty publicznej, ważne jest, aby konsultacje z przedstawicielami biznesu prowadziły do powstania przepisów, które rzeczywiście odpowiadają na ich potrzeby. Temat uproszczeń prawnych stał się przedmiotem dyskusji podczas niedawnej debaty zorganizowanej przez agencję Newseria, gromadząc ekspertów i przedstawicieli organizacji przedsiębiorców.

    Wynikające z tego wnioski podkreślają nie tylko potrzebę uproszczenia regulacji, ale także poprawy jakości istniejących przepisów, co uczyni je bardziej zrozumiałymi i dostępnymi dla przedsiębiorców. Proponowane zmiany powinny zatem w większym stopniu uwzględniać realia, z jakimi borykają się firmy działające na europejskim rynku. Tym samym, w dłuższej perspektywie, jednolity rynek UE może wreszcie stać się przestrzenią sprzyjającą rozwojowi, innowacyjności oraz wzrostowi konkurencyjności.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Deregulacja sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju w UE: Kluczowe zmiany i ich wpływ na przedsiębiorstwa

    Deregulacja sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju w UE: Kluczowe zmiany i ich wpływ na przedsiębiorstwa

    Deregulacja sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju w Unii Europejskiej – co zmieni się dla firm?

    W ostatnich latach temat zrównoważonego rozwoju zyskał na znaczeniu wśród przedsiębiorstw. W odpowiedzi na globalne wyzwania społeczne i środowiskowe, Unia Europejska wprowadza nowe regulacje, które mają na celu ułatwienie raportowania w zakresie zrównoważonego rozwoju. Deregulacja przepisów związanych z obowiązkową sprawozdawczością ma potencjał, by zmienić krajobraz biznesowy w całej Europie, szczególnie dla średnich i małych przedsiębiorstw, które dotychczas mogły obawiać się skomplikowanych wymogów.

    Nowe przepisy dotyczące sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju

    Komisja Europejska, w ramach swoich działań skierowanych na uproszczenie obowiązków dotyczących zrównoważonego rozwoju, wprowadza nowe przepisy, znane jako dyrektywa CSRD (Corporate Sustainability Reporting Directive). Celem tych regulacji jest skoncentrowanie obowiązków raportowania na największych podmiotach, co ma zredukować obciążenia dla mniejszych firm. Szacuje się, że do 2026 roku nowe regulacje będą dotyczyć około 50 tysięcy organizacji w całej Unii Europejskiej. Co istotne, aż 80% przedsiębiorstw ma zostać wyłączonych z obowiązku sprawozdawczości, która w przeszłości często wprowadzała zamieszanie i dodatkowe koszty.

    Kto podlega nowym regulacjom?

    Zgodnie z proponowanymi przepisami, obowiązek raportowania będzie dotyczył tylko firm zatrudniających powyżej 1 tysiąca pracowników oraz tych, które generują przychody przekraczające 50 milionów euro lub mają sumę bilansową wynoszącą więcej niż 25 milionów euro. Wprowadzenie tych kryteriów ma na celu skoncentrowanie się na podmiotach mających największy wpływ na środowisko i społeczeństwo, minimalizując jednocześnie obciążenie dla mniejszych graczy w łańcuchach dostaw.

    Uproszczenie sprawozdawczości – czy to dobry krok?

    Jak zauważa Julia Patorska, ekspertka z Deloitte, nowa propozycja przedstawiona przez Komisję Europejską ma na celu uproszczenie procesu sprawozdawczości. Kluczowym elementem jest zmniejszenie liczby podmiotów zobowiązanych do raportowania oraz zapewnienie spójności z innymi dyrektywami. Zmiany te mają przede wszystkim dotyczyć firm, które do tej pory nie wdrażały rozwiązań związanych z zrównoważonym rozwojem. Wydaje się, że łączone podejście w zakresie regulacji może przyczynić się do lepszego zrozumienia i wdrożenia strategii zrównoważonego rozwoju w przedsiębiorstwach.

    Odroczenie wymogów sprawozdawczych i ich skutki

    Na mocy nowych przepisów, część podmiotów obecnie objętych wymogami CSRD nie będzie musiała raportować przez dodatkowe dwa lata, co daje im więcej czasu na przygotowania. Celem jest również zmniejszenie rozbieżności między dyrektywą CSRD a europejskimi standardami raportowania. Ostatecznie, dążenie do neutralności klimatycznej w 2050 roku nadal pozostaje priorytetem Unii Europejskiej, a uproszczenie regulacji ma pomóc przedsiębiorstwom w osiągnięciu tego celu.

    Obawy dotyczące monitorowania zrównoważonego rozwoju

    Ekspertka z Deloitte zauważa, że pomimo uproszczeń, istnieje ryzyko braku wystarczającej uwagi na monitorowanie wpływu przedsiębiorstw na zrównoważony rozwój. Dlatego tak ważne jest, aby nowe regulacje nie osłabiły zaangażowania w działania na rzecz ochrony środowiska. Warto podkreślić, że zrównoważony rozwój to integralny element przyszłości, a deregulacja ma na celu jedynie wspieranie firm w ich dążeniu do neutralności klimatycznej.

    Zmiana postrzegania obowiązków sprawozdawczych

    W ciągu ostatnich lat zmieniło się również postrzeganie obowiązków związanych z raportowaniem zrównoważonego rozwoju. Z badania Deloitte wynika, że 65% dyrektorów finansowych firm, które już sporządziły raporty zgodnie z nowymi normami, widzi w tym narzędzie do zarządzania ryzykiem oraz budowania wartości dla przedsiębiorstw. Niemniej jednak, 50% respondentów zmaga się z postrzeganiem tych obowiązków jako dodatkowego kosztu, co może być barierą do pełnej integracji strategii zrównoważonego rozwoju w politykę firm.

    Wienie kroków ku zrównoważonemu rozwojowi

    Dla wielu przedsiębiorstw, raportowanie zrównoważonego rozwoju może być wyzwaniem, zwłaszcza dla tych, które dotychczas nie skupiały się na tym obszarze. Inwestycje w zrozumienie i przetwarzanie danych związanych ze zrównoważonym rozwojem mogą przynieść pozytywne efekty i zmienić podejście organizacji do kwestii środowiskowych. Prowadzenie działań w tym obszarze może przyczynić się do wprowadzenia zrównoważonych praktyk do głównych strategii biznesowych.

    Zintegrowane podejście do zrównoważonego rozwoju

    Kluczem do efektywnego raportowania zgodnego z CSRD jest przyjęcie zintegrowanego podejścia, które obejmuje wszystkie działy firmy. Badania wskazują, że różne strategie przygotowań do tych wymogów są wykorzystywane przez wiele organizacji, co świadczy o świadomości i chęci podejmowania działań na rzecz zrównoważonego rozwoju.

    Debata na temat regulacji zrównoważonego rozwoju

    O pierwszym pakiecie Omnibus Komisji Europejskiej i powiązanych wyzwaniach oraz szansach, eksperci rozmawiali podczas debaty zorganizowanej przez agencję Newseria. Wydarzenie to nabrało szczególnego znaczenia w kontekście nadchodzących zmian regulacyjnych i ich wpływu na biznes w Unii Europejskiej.

    Podsumowanie

    Deregulacja sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju w Unii Europejskiej to krok, który może znacząco wpłynąć na sposób działania przedsiębiorstw. Zmiany te mają na celu ułatwienie przedsiębiorstwom raportowania oraz umożliwienie im koncentracji na kluczowych zagadnieniach dotyczących ich wpływu na środowisko i społeczeństwo. Ważne jest, aby przedsiębiorstwa skutecznie dostosowywały się do tych regulacji, aby nie tylko spełniać wymogi, ale również w pełni wykorzystać potencjał zrównoważonego rozwoju jako narzędzia do budowania konkurencyjności i długofalowej wartości.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Jak Unia Europejska może zrealizować większą integrację obronną w obliczu globalnych wyzwań?

    Jak Unia Europejska może zrealizować większą integrację obronną w obliczu globalnych wyzwań?

    Wzmocnienie Bezpieczeństwa w Unii Europejskiej: Kluczowe Wyzwania i Inicjatywy

    W obliczu rosnących zagrożeń globalnych, 90% obywateli Unii Europejskiej wskazuje na potrzebę większej jedności państw członkowskich. Wyniki badania „Eurobarometr 2025” ujawniają, że dwie trzecie Europejczyków oczekuje aktywniejszej interwencji Unii w ochronę przed tymi zagrożeniami. Współczesne wyzwania wymagają innowacyjnych podejść oraz zintegrowanych działań, które zwiększą zdolności obronne krajów UE, co jest potwierdzane przez eksploracje prowadzone przez Komisję Europejską.

    Wysokie oczekiwania obywateli względem inicjatyw obronnych są odpowiedzią na obawy związane z bezpieczeństwem. Dariusz Joński, europoseł z Koalicji Obywatelskiej, zauważa, że Unia Europejska nie była historically zaangażowana w kwestie obronne, traktując swoje role przede wszystkim jako platformę handlową. Obecnie, w miarę osłabienia NATO, pojawia się pilna potrzeba pomyślenia o wspólnej strategii europejskiej, która łączyłaby kompetencje obronne i gospodarcze.

    Zarówno Dariusz Joński, jak i badania „Eurobarometr 2025” wskazują, że obrona i bezpieczeństwo stały się jednym z głównych priorytetów polityki europejskiej, co również znajduje potwierdzenie w zadowoleniu obywateli z członkostwa w UE. Badanie pokazuje, że 89% Europejczyków uważa, iż państwa członkowskie muszą bardziej współpracować w obliczu globalnych wyzwań, co w Polsce przekłada się na 83% poparcia. Obserwowane jest znaczące zainteresowanie społeczeństwa w zakresie inicjatyw wzmacniających bezpieczeństwo.

    W kontekście dyskusji na temat obrony Joński podkreśla potrzebę wzmocnienia współpracy między krajami Unii, wskazując na konieczność stworzenia w Europie tzw. „kopuły przeciwrakietowej”. Historia pokazuje, że tego rodzaju systemy ochrony były już implementowane przez takie państwa jak Izrael czy USA, a teraz Europa staje przed szansą, by skutecznie zabezpieczyć się przed zróżnicowanymi zagrożeniami płynącymi z różnych kierunków.

    Z „Eurobarometru 2025” wynika, że dwie trzecie Europejczyków oczekuje aktywniejszej roli UE w konfrontacji z globalnymi kryzysami. Współpraca w zakresie obronności nie jest tylko europejskim priorytetem, ale także tematem rozmów międzynarodowych, w których uczestniczą nie tylko liderzy UE, ale także przedstawiciele innych krajów, takich jak Wielka Brytania czy Kanada. Obserwacje te wskazują na rosnącą świadomość w zakresie konieczności skutecznej koordynacji działań obronnych.

    Kolejnym krokiem w budowaniu byłoby wdrożenie planu ReArm Europe/Gotowość 2030. Komisja Europejska zaplanowała przedsięwzięcia o wartości przekraczającej 800 miliardów euro na wspieranie obronności, co potwierdza determinację do zwiększenia inwestycji w tym bardzo ważnym obszarze. Propozycje zaczynają cechować się innowacyjnymi rozwiązaniami finansowymi, które umożliwią szybkie zwiększenie wydatków na obronę.

    Niezwykle istotnym aspektem poruszanym przez Jońskiego jest możliwość strategicznego rozdzielenia wydatków obronnych od ogólnych statystyk deficytu państwa, co mogłoby ułatwić krajom członkowskim lepsze dostosowanie swoich budżetów do potrzeb związanych z bezpieczeństwem. Przykładem może być także instrument pożyczkowy w wysokości 150 miliardów euro przeznaczony na zamówienia do europejskiego przemysłu obronnego, co stworzyłoby większe możliwości usprawnienia procesów zakupowych w sektorze zbrojeniowym.

    Jeśli rozważamy kwestie obronności z szerszej perspektywy, każdy kraj powinien zdawać sobie sprawę z własnych potrzeb oraz przestrzegać zasady współpracy. Kwestie takie jak lotnictwo, marynarka wojenna czy obrona powietrzna powinny być odpowiednio dostosowane do specyfikacji kraju, jednak kooperacja przy ich realizacji w ramach UE utorowałaby drogę do utworzenia bardziej zintegrowanego systemu obrony. Jak zauważa Joński, kluczowe jest, aby Europa była w stanie reagować w sytuacjach kryzysowych w czasie rzeczywistym, co wymaga silnej koordynacji i wymiany informacji między państwami członkowskimi.

    Wydaje się, że kluczowym dla przyszłości Unii Europejskiej będzie nie tylko inwestycja w rozwój zdolności obronnych, ale także umacnianie solidarności oraz współpracy między członkami. Obecna sytuacja międzynarodowa rośnie w proporcjach zagrożeń i niepewności, co w kontekście zglobalizowanego świata stawia przed UE wyzwania, z którymi musi się zmierzyć.

    Na zakończenie warto podkreślić, że tradycyjne podejście do obronności nie wystarcza, aby odpowiedzieć na nowoczesne zagrożenia. Szerokie wsparcie obywateli dla polityki bezpieczeństwa, wyrażone w badaniach, potwierdza, że Europejczycy są gotowi na zmiany, które mogą zrewidować sposób postrzegania wspólnej obrony. Ostatecznie, sukces wdrażanych strategii będzie zależał od zdolności krajów do działania jako zjednoczona siła, gotowa sprostać wyzwaniom przyszłości.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Jak Europa może stać się liderem w produkcji farmaceutyków: wyzwania i możliwości

    Jak Europa może stać się liderem w produkcji farmaceutyków: wyzwania i możliwości

    Przyszłość europejskiego przemysłu farmaceutycznego: W kierunku samowystarczalności i bezpieczeństwa dostaw leków

    Europa stoi przed ważnym wyzwaniem, które dotyczy nie tylko samego przemysłu farmaceutycznego, ale również zdrowia publicznego na całym kontynencie. Zaledwie 23 procent globalnej produkcji farmaceutycznej pochodzi z Europy, co sprawia, że istnieje pilna potrzeba poprawy pozycji tego regionu na mapie światowej gospodarki farmaceutycznej. W obliczu dynamicznego wzrostu potencjału wytwórczego w Azji oraz innych regionach, ministrowie zdrowia krajów Unii Europejskiej podkreślają konieczność stworzenia atrakcyjnego rynku inwestycyjnego, który zapewni samowystarczalność w produkcji leków oraz substancji czynnych.

    Wyzwania i bariery

    Pomimo chęci wprowadzenia reform, przedsiębiorcy z branży farmaceutycznej ciągle borykają się z licznymi barierami biurokratycznymi, które ograniczają ich możliwości działań. Potrzeba rynku, który nie tylko przyciągnie inwestycje, ale także zbuduje stabilność dostaw, staje się kluczowym punktem dyskusji. Olivér Várhelyi, unijny komisarz ds. zdrowia, jasno wskazuje, że odpowiedzialność państw członkowskich za efektywne funkcjonowanie systemów opieki zdrowotnej wiąże się z koniecznością zapewnienia odpowiednich źródeł dostaw leków.

    Samowystarczalność w Europie

    Dążenie do samowystarczalności w Europie w produkcji leków oraz substancji czynnych staje się priorytetem dla rządów krajów członkowskich. Z raportu Eurostatu wynika, że wartość produkcji podstawowych produktów farmaceutycznych wzrosła z 21,1 miliarda euro w 2013 roku do 44,3 miliarda euro w 2023 roku. To dynamiczny wzrost, który pokazuje, że Europa ma potencjał do rywalizacji na globalnym rynku. Jednakże, aby osiągnąć ten cel, konieczne są konkretne działania mające na celu uproszczenie procesów decyzyjnych i zmniejszenie biurokracji.

    Inwestycje jako klucz do sukcesu

    W kontekście zwiększonego zainteresowania inwestycjami w sektorze farmaceutycznym, kluczowe znaczenie ma wsparcie ze strony państw i Unii Europejskiej. Izabela Leszczyna, minister zdrowia, wskazuje na potrzebę uproszczenia procedur rejestracji leków i zmniejszenia barier biurokratycznych, co ma zachęcić firmy do inwestycji w Europie. Warto zauważyć, że konkurencyjność europejskiego przemysłu farmaceutycznego nie tylko wpłynie na jego rozwój, ale również na bezpieczeństwo lekowe całego kontynentu.

    Propozycje i działania Komisji Europejskiej

    W marcu 2023 roku Komisja Europejska przedstawiła propozycję tzw. Critical Medicines Act, która ma na celu poprawę dostępności leków o krytycznym znaczeniu. Propozycja ta zakłada dywersyfikację łańcucha dostaw oraz pobudzenie produkcji farmaceutycznej działającej w ramach UE. W ramach tego aktu legislacyjnego planowane jest również ograniczenie biurokracji związanej z lokowaniem inwestycji, co może znacząco przyspieszyć procesy związane z utworzeniem zakładów produkcyjnych.

    Globalne wyzwania i potrzeba międzynarodowej współpracy

    Bezpieczeństwo dostaw leków jest problemem, który stał się szczególnie widoczny podczas pandemii COVID-19. Komisja Europejska planuje zbudować międzynarodowe partnerstwa z krajami i regionami o podobnych poglądach, co ma na celu rozszerzenie łańcuchów dostaw i zmniejszenie zależności od pojedynczych dostawców. Jest to krok w stronę budowy silniejszych, bardziej odpornych łańcuchów dostaw, które będą w stanie sprostać przyszłym kryzysom zdrowotnym.

    Zakończenie

    Przemysł farmaceutyczny w Europie stoi przed nie lada wyzwaniami, ale także przed ogromnymi możliwościami rozwoju. Dążenie do samowystarczalności, przyciąganie inwestycji oraz budowa stabilności dostaw to kluczowe elementy budowy przyszłości branży. W kontekście globalnych wyzwań zdrowotnych, Europa musi działać szybko i efektywnie, aby zapewnić sobie silną pozycję na rynku farmaceutycznym oraz bezpieczeństwo swoich obywateli.

    Podejmowane działania wymagają współpracy na różnych poziomach – od instytucji państwowych po przemysł, a także z inwestorami. Właściwe kroki mogą nie tylko przyczynić się do wzrostu gospodarczego, ale przede wszystkim do ochrony zdrowia publicznego, co jest priorytetem w coraz bardziej zglobalizowanym świecie. Wspierajmy inwestycje w innowacje oraz produkcję farmaceutyczną w Europie, aby nasz kontynent mógł stać się liderem w tej kluczowej dziedzinie.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Równouprawnienie płci w UE: Przemoc wobec kobiet, luka płacowa i nowe dyrektywy dla równości w pracy

    Równouprawnienie płci w UE: Przemoc wobec kobiet, luka płacowa i nowe dyrektywy dla równości w pracy

    Przemoc wobec kobiet w Unii Europejskiej: wyzwania i zmiany

    Przemoc wobec kobiet jest jednym z najpoważniejszych problemów społecznych, który dotyka miliony kobiet w Europie. Rzeczywiście, według danych Komisji Europejskiej, jedna na trzy kobiety w Unii Europejskiej doświadczyła przemocy fizycznej lub seksualnej. Te niepokojące statystyki wskazują na istnienie głębokich nierówności, które wpływają na różne aspekty życia kobiet, w tym na ich możliwość uczestniczenia w rynku pracy. Kobiety, mimo że stanowią znaczącą część populacji, są często marginalizowane – mniej kobiet pracuje zawodowo, a te, które to robią, zazwyczaj zarabiają mniej niż ich męscy koledzy.

    Nierówności na rynku pracy i wynagrodzenia

    Wynagrodzenia kobiet w Unii Europejskiej są przeciętnie o 12 proc. niższe niż wynagrodzenia mężczyzn. Ta luka płacowa, która utrzymuje się na niezmienionym poziomie od wielu lat, pokazuje, jak trudne jest dążenie do pełnej równości płci. W ramach strategii na rzecz równouprawnienia płci na lata 2020–2025 Komisja Europejska przyjęła szereg inicjatyw mających na celu poprawę sytuacji kobiet na rynku pracy oraz w dostępie do edukacji. Jednak, jak zauważa KE, postepy są zbyt wolne i różne w poszczególnych państwach członkowskich. Efektem tego jest utrzymujący się stereotyp i dyskryminujące normy, które wpływają na codzienne życie kobiet.

    Przemoc wobec kobiet: zmiany w europejskich przepisach

    W odpowiedzi na rosnącą skalę przemocy wobec kobiet, w marcu 2021 roku przedstawiono mapę drogową mającą na celu poprawę sytuacji kobiet w Europie. Obejmuje ona osiem kluczowych obszarów działania, w tym zapobieganie przemocy. W obliczu wzrastającej liczby przypadków przemocy, Unia Europejska podejmuje działania w celu wprowadzenia pierwszej w historii dyrektywy w sprawie zwalczania przemocy wobec kobiet, przewidując zwiększenie ochrony ofiar.

    Dyrektywa ta ma na celu nie tylko ochronę ofiar gwałtu, ale również zapewnenie dostępu do pomocy prawnej oraz psychologicznej. Zmiany te mają szczególne znaczenie w kontekście ofiar przemocy, które często borykają się z trudnościami w uzyskaniu wsparcia. Procedury mają być uproszczone tak, aby ofiara nie musiała być przesłuchiwana wielokrotnie, co znacząco zmienia sytuację tych, którzy doświadczyli traumy.

    Walka z dyskryminującymi normami

    Przemoc wobec kobiet nie ogranicza się jedynie do aktów fizycznych – dotyczy również przemocy ekonomicznej i psychologicznej. Zgodnie z unijnymi przepisami, przymusowe małżeństwa i okaleczanie żeńskich narządów płciowych są uznawane za przestępstwa. Nowe regulacje wymuszają na krajach członkowskich dostarczenie odpowiednich środków oraz pomocy dla ofiar, co ma na celu zapewnienie im bezpieczeństwa i wsparcia w trudnych momentach.

    Równość płci w miejscach pracy

    Kwestie zatrudnienia kobiet oraz wyrównywanie szans na rynku pracy mają kluczowe znaczenie dla poprawy sytuacji kobiet w Unii Europejskiej. W 2023 roku odsetek zatrudnionych kobiet w UE przekroczył 70 proc. po raz pierwszy w historii, co stanowi znaczący krok naprzód. Sytuację tę wspiera również wprowadzenie dyrektyw, które mają na celu ograniczenie luki płacowej i promowanie równouprawnienia w miejscach pracy.

    Dyrektywa Women on Boards wprowadza wymogi dotyczące reprezentacji kobiet w zarządach firm, nakładając obowiązek na spółki giełdowe, aby 40% stanowisk dyrektorów niewykonawczych zajmowały kobiety. Takie inicjatywy mają na celu nie tylko zwiększenie reprezentacji kobiet, ale także wprowadzenie zmian w sposobie rekrutacji, aby procesy były bardziej przejrzyste i sprawiedliwe.

    Potrzeba zmian systemowych

    W kontekście poprawy sytuacji kobiet w Polsce, ważne jest wprowadzenie dodatkowych regulacji, które umożliwią powrót na rynek pracy osobom zajmującym się opieką nad dziećmi i osobami z niepełnosprawnościami. Szereg badań pokazuje, że liczba osób korzystających z asystencji osobistej jest znacznie wyższa wśród kobiet, co potwierdza potrzebę odpowiednich regulacji prawnych. W polskim systemie brakuje jednak przepisów, które skutecznie wspierałyby tę grupę społeczną.

    Jednocześnie, według badań przeprowadzonych przez NIK, 98% osób korzystających z usług asystentów uważa, że ich życie uległo poprawie dzięki tym usługom, co wskazuje na potrzebę dalszych działań systemowych. Prace nad ustawą o asystencji osobistej, które w Polsce się przedłużają, są kluczowe dla poprawy jakości życia wielu rodzin.

    Podsumowanie i perspektywy na przyszłość

    Obecna sytuacja kobiet w Unii Europejskiej jest wynikiem wielu lat walki o równość i sprawiedliwość. Mimo że wprowadzono szereg inicjatyw mających na celu poprawienie sytuacji, wiele wciąż pozostaje do zrobienia. Ważne jest, aby każde państwo członkowskie zrealizowało i dostosowało te przepisy do swoich lokalnych potrzeb. Tylko wtedy będzie można mówić o rzeczywistej poprawie jakości życia kobiet, równości szans i skutecznej walce z przemocą. Walka o prawa kobiet to walka o lepszą przyszłość dla nas wszystkich, opartą na szacunku, równości i sprawiedliwości.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Europejski biznes wzywa do szybkiego przyjęcia pakietu Omnibus dla uproszczenia dyrektywy CSRD

    Europejski biznes wzywa do szybkiego przyjęcia pakietu Omnibus dla uproszczenia dyrektywy CSRD

    Przemiany w europejskim biznesie: Dlaczego dyrektywa CSRD jest kluczowa dla przyszłości przedsiębiorstw?

    W obliczu rosnącej potrzeby przystosowania się do zrównoważonego rozwoju, europejski biznes zwraca się do unijnych instytucji z apelami o szybkie wprowadzenie pierwszego pakietu Omnibus, który ma na celu uproszczenie wymogów nałożonych przez dyrektywę CSRD. Dyrektywa ta, dotycząca odpowiedzialności przedsiębiorstw względem środowiska, stawia przed firmami nowe wyzwania, które z jednej strony mogą być postrzegane jako obciążenie administracyjne, a z drugiej – jako krok w stronę bardziej odpowiedzialnej gospodarki. Eksperci podkreślają jednak, że wydłużony czas na wdrożenie wymogów wcale nie oznacza, że przedsiębiorstwa mogą zrezygnować z przygotowań.

    Katarzyna Chwalbińska-Kusek, partner i szefowa ESG Advisory w firmie Baker Tilly TPA, podkreśla, że wiele firm nie ma jasnego planu działania. Opóźnienie w wprowadzeniu nowych regulacji nie zwalnia przedsiębiorstw z obowiązku przygotowywania się do nadchodzących zmian. Każda firma, nawet jeśli sama nie jest bezpośrednio objęta dyrektywą CSRD, powinna zrozumieć swoje miejsce w łańcuchu wartości i wpływ, jaki ma na środowisko oraz otoczenie społeczne. Obecność w łańcuchu wartości organizacji, która podlega dyrektywie, na pewno przyczyni się do potrzeby znajomości i analizy tych wpływów.

    Wymogi dyrektywy CSRD: Oczekiwania i realia

    Dyrektywa CSRD stawia przed przedsiębiorstwami szereg wymogów dotyczących ujawniania informacji o ich działalności i wpływie na środowisko. Ma to zapewnić transparentność oraz odpowiedzialność w prowadzeniu działalności gospodarczej. Prace nad implementacją przepisów zakończono w grudniu 2024 roku, z założeniem, że nowe regulacje wejdą w życie 1 stycznia 2025 roku, obejmując stopniowo różne grupy firm.

    Z kolei pod koniec lutego 2025 roku Komisja Europejska zapowiedziała wprowadzenie pierwszego pakietu uproszczeń administracyjnych. Pakiet ten zakłada m.in. odroczenie obowiązków raportowania dla drugiej i trzeciej fali jednostek, co stanowi istotne zmniejszenie obciążeń dla przedsiębiorców. W praktyce oznacza to, że małe i średnie firmy, a także duże przedsiębiorstwa inne niż spółki interesu publicznego, zdobywają dodatkowy czas na wdrożenie wymaganych procedur.

    Jednakże eksperci wskazują, że takie rozciąganie terminów wprowadza niepewność i chaos informacyjny. Przemiany legislacyjne na poziomie europejskim mogą się także różnić w zależności od krajów członkowskich, co dodatkowo komplikuje sytuację. Biznes w tym kontekście staje przed problemem, gdyż każdy kraj może ustalać swoje własne progi i praktyki w zakresie raportowania.

    Eskalacja niepewności w europejskim środowisku biznesowym

    Dynamiczny rozwój regulacji dotyczących środowiska wprowadza w świat biznesu wiele niewiadomych. Z jednej strony mamy do czynienia z koniecznością dostosowania się do nowych norm, z drugiej, z realnym brakiem klarowności na poziomie unijnym co do przyszłych uregulowań. To zjawisko powoduje, że wiele organizacji czuje się zagubionych i niepewnych, co do tego, jak postępować w nowych warunkach.

    Ministerstwo Finansów w Polsce poinformowało, że ostateczne decyzje dotyczące wdrożenia nowych regulacji wciąż są otwarte na dalsze zmiany w związku z unijnym procesem legislacyjnym. Co więcej, ostateczny kształt przepisów będzie wymagał implementacji do krajowego porządku prawnego, co może wprowadzać dodatkowe opóźnienia i komplikacje w organizacjach.

    BusinessEurope oraz Konfederacja Lewiatan zwróciły uwagę na potrzebę szybkiego przyjęcia pakietu Omnibus, argumentując, że proponowane zmiany nie odpowiadają oczekiwaniom dużych przedsiębiorstw. W efekcie, blisko dziesięć tysięcy europejskich firm notowanych na giełdach będzie zobowiązanych do ujawniania informacji o zrównoważonym rozwoju przez kolejne dwa lata, a ponadto spotka się z bardziej rygorystycznymi wymaganiami.

    Niepewność a przyszłość raportowania

    Wspomniane wyżej zmiany legislacyjne nie są jedynie technicznym aspektem prowadzenia działalności. Stanowią one element większego przeobrażenia w podejściu do biznesu. Warto zauważyć, że zmiany te zmuszają firmy do redefinicji swoich strategii, ponieważ terminy na wdrażanie nowych regulacji zbieżne są z globalnym naciskiem na dekarbonizację. Dlatego przedsiębiorstwa powinny zainwestować w zrozumienie swoich wpływów środowiskowych i społecznych, nie tylko dla spełnienia wymogów regulacyjnych, ale aby stać się istotnym graczem w zmieniającym się świecie.

    Jak zauważa Katarzyna Chwalbińska-Kusek, zmiana w podejściu do zrównoważonego rozwoju to nie tylko wymóg prawny, ale również sztandarowa kwestia w przyszłości prowadzenia działalności. Współczesne dane wskazują, że prowadzenie tradycyjnych modeli biznesowych „jak zawsze” nie jest już wystarczające. Firmy coraz częściej kierują się świadomością swoich wpływów, co wpływa na co raz bardziej rygorystyczny nadzór nad regulacjami.

    Zrównoważony rozwój jako szansa, nie tylko obciążenie

    Z perspektywy doradców, nowe regulacje, mimo że mogą być postrzegane jako obciążenie, niosą ze sobą potencjalne korzyści. Przedsiębiorstwa, które zdecydują się na wcześniejsze wdrożenie wymogów, mogą zyskać przewagę nad konkurencją. Już od 2007 roku organizacje, które dobrowolnie zaczęły raportować swoje dane dotyczące zrównoważonego rozwoju, nie tylko stają się liderami w branży, ale także przyciągają klientów zainteresowanych odpowiedzialnymi praktykami.

    Z perspektywy globalnej, Europa ma szansę stać się pionierem w kwestii zrównoważonego rozwoju. Nacisk na dekarbonizację i odpowiedzialność środowiskową staje się kluczowym zagadnieniem w kontekście konkurencyjności. Firmy muszą dostosować się do tych wymogów, aby nie tylko spełniać oczekiwania regulacyjne, ale także zdobywać zaufanie swoich klientów oraz inwestorów, którzy coraz bardziej zwracają uwagę na kwestie zrównoważonego rozwoju.

    Podsumowując, transformacja związana z dyrektywą CSRD stanowi wyzwanie, ale także szansę dla europejskich przedsiębiorstw. W obliczu rosnącej świadomości ekologicznej i oczekiwań społecznych, firmy muszą znaleźć sposób na przedefiniowanie swoich strategii i umocnienie swojej pozycji na rynku, co jest kluczowym krokiem w dążeniu do zrównoważonego rozwoju. Niezależnie od wdrażanych regulacji, kluczowe będzie zrozumienie, że dziś, więcej niż kiedykolwiek, odpowiedzialność społeczna i ekologiczna stają się integralną częścią sukcesu rynkowego.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA