Tag: Jakub Bińkowski

  • Zmiany w Ustawie o Ochronie Zdrowia: Plantatorzy Tytoniu Sprzeciwiają się Nowym Regulacjom

    Zmiany w Ustawie o Ochronie Zdrowia: Plantatorzy Tytoniu Sprzeciwiają się Nowym Regulacjom

    Zagrożenia dla rynku tytoniowego w Polsce: Nowe regulacje i ich skutki

    W Polsce trwa debata na temat przyszłości rynku tytoniowego w kontekście planowanych zmian w ustawodawstwie dotyczącym ochrony zdrowia. Rząd, po odbytych konsultacjach, przedstawił projekt, który budzi wiele kontrowersji wśród rolników oraz producentów tytoniu. Obawy te są związane nie tylko z samą treścią proponowanych regulacji, ale również z brakiem dialogu i uwzględnienia głosu branży.

    Zmiany te są postrzegane jako poważne zagrożenie dla polskiego sektora tytoniowego. W szczególności, środowisko plantatorów wyraża swoje niezadowolenie z tego, że w projekcie nie uwzględniono wielu uwag zgłoszonych przez Ministerstwo Rolnictwa oraz same rolników. Z ich perspektywy, podejście rządu jest nie tylko niesprawiedliwe, ale także może prowadzić do de facto zakończenia produkcji tytoniu w Polsce.

    Dyskryminacja i chaos legislacyjny

    Jakub Bińkowski, członek zarządu Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, podkreśla, że działania legislacyjne w zakresie rynku tytoniowego mają znamiona dyskryminacji. Rząd wprowadza szereg nowych regulacji prawnych, które w praktyce mogą zniszczyć rynek, w tym m.in. zakaz sprzedaży jednorazowych papierosów elektronicznych oraz ograniczenia dotyczące saszetek nikotynowych. Takie poczynania prowadzą do chaosu prawnego, co utrudnia przedsiębiorcom stabilne działanie i podejmowanie decyzji inwestycyjnych.

    Przykładem tego chaotycznego podejścia jest różnorodność regulacji, jakie wprowadzono między wiosną a jesienią 2025 roku. Szeroko zakrojone zmiany w obrocie tytoniem oraz wprowadzenie nowych akcyz sprawiają, że przedsiębiorcy nie są w stanie przewidzieć kolejnych kroków rządu, co w naturalny sposób prowadzi do niepewności na rynku.

    Sektor tytoniowy w Polsce – wyzwania i przyszłość

    W Polsce tytoń uprawia się na powierzchni około 9 tysięcy hektarów, zatrudniając blisko 600 tysięcy osób związanych z tym sektorem. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi podaje, że Polska jest jednym z największych producentów tytoniu w Unii Europejskiej. Warto zwrócić uwagę, że eksport tytoniu oraz wyrobów tytoniowych przyniósł w 2025 roku 3,6 miliarda euro zysku, co świadczy o znaczeniu tego sektora dla polskiej gospodarki.

    Jednakże, nowe regulacje oraz wzrastające obciążenia podatkowe mogą zagrażać przyszłości branży. Zdaniem ekspertów, im więcej będzie nieprzewidywalności w polityce podatkowej, tym bardziej utrudnione będą możliwości rozwoju zarówno dla plantatorów, jak i dla wszelkich przedsiębiorstw zajmujących się przetwarzaniem tytoniu.

    Niekorzystne zmiany w ustawodawstwie

    Z dniem 1 kwietnia 2025 roku w życie weszła nowelizacja dotycząca ustawy o podatku akcyzowym, w ramach której objęto akcyzą m.in. saszetki nikotynowe. Eksperci zwracają uwagę, iż te zmiany są sprzeczne z zapowiedziami rządu o deregulacji i wsparciu dla lokalnych przedsięwzięć. W sytuacji, gdy koncerny tytoniowe w pełni legalnie działają w Polsce, wnosząc znaczące przychody i zatrudniając obywateli, wprowadzenie nowych tensji w regulacjach prawnych wydaje się być krokiem w złym kierunku.

    Lech Ostrowski, prezes Okręgowego Związku Plantatorów Tytoniu w Augustowie, wyraża zaniepokojenie przyszłością uprawy tytoniu. Brak wieloletnich umów na uprawę wymusza niepewność w planowaniu inwestycji, a przewidywalność w ustawie akcyzowej jest kluczowa dla zachowania stabilności w branży.

    Reakcje na nowe regulacje

    Jak pokazuje sytuacja na rynku, regulacje związane z tytoniem nie tylko wpływają na plantatorów, ale także na przetwórców, którzy borykają się z nowymi, drastycznymi wymogami podatkowymi. Zakaz sprzedaży e-papierosów osobom do osiemnastego roku życia, a także zakaz stosowania aromatów w produktach nikotynowych, mogą ograniczyć możliwość dotarcia do rynku przez nowe inicjatywy, w tym te skierowane na młodszą klientelę.

    Eksperci są zdania, że niezrozumienie potrzeb branży i brak dialogu z jej przedstawicielami prowadzi do sytuacji, w której nowe regulacje są nie tylko trudne do zaakceptowania, ale mogą także zagrażać całej gałęzi przemysłu. W obliczu wzrastających kosztów produkcji i niestabilności regulacyjnej, wielu producentów rozważa wycofanie się z rynku.

    Podsumowanie

    Aktualnie sytuacja na polskim rynku tytoniowym jest niepewna. Wzrosła konieczność dialogu między rządem a przedstawicielami branży, aby uniknąć kolejnych drastycznych zmian, które mogłyby doprowadzić do marginalizacji sektora tytoniowego w Polsce. Proponowane regulacje mogą zagrażać nie tylko lokalnym producentom, ale także mają długofalowe skutki dla gospodarki, która w dużej mierze korzysta z wpływów z podatków związanych z wyrobami tytoniowymi.

    W obliczu zapowiadanych zmian, przyszłość branży wydaje się być niepewna, a wiele wskazuje na to, że bez odpowiednich działań ze strony rządu, sektor ten może stanąć nad przepaścią. Również ważne jest, aby przedsiębiorcy i rolnicy byli zaangażowani w proces legislacyjny, aby przedstawione projekty odpowiadały na realne potrzeby rynku, a nie były wprowadzone w sposób chaotyczny i bez uwzględnienia ich głosu.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Deregulacja w Polsce: Przemiany Zarządzania a Problemy Przemysłu Tytoniowego

    Deregulacja w Polsce: Przemiany Zarządzania a Problemy Przemysłu Tytoniowego

    Deregulacja w polskiej gospodarce – wyzwania i realia

    W miarę jak rząd wprowadza szeroko zakrojone zmiany deregulacyjne, przedsiębiorcy coraz głośniej wyrażają swoje obawy o brak spójności i przewidywalności w relacjach z administracją. Przykładem może być sytuacja firmy British American Tobacco (BAT), która zmaga się z problemem zatrzymania przez izbę celno-skarbową zamówienia na 200 tysięcy kartridży do e-papierosów. Decyzja ta prowadzi do znacznych strat finansowych dla dotkniętych spółek, co rodzi pytania o realną efektywność wprowadzanych zmian.

    Deregulacja – klucz do poprawy konkurencyjności

    Deregulacja stanowi jedno z najważniejszych wyzwań, przed którymi stoi polska gospodarka. Uproszczenie złożonych przepisów oraz zmniejszenie biurokracji mogą w znaczący sposób wpłynąć na wzrost konkurencyjności polskich przedsiębiorstw, co w dłuższej perspektywie przełoży się na poprawę warunków prowadzenia działalności gospodarczej. Rząd polski zapowiada, że proces ten obejmie wszystkie sektory i będzie dotyczył zarówno działań administracji, jak i przepisów gospodarczych.

    Na początku lipca rząd podsumował dotychczasowe działania w zakresie deregulacji, które zainicjowano na początku kadencji poprzedniego premiera Donalda Tuska, powołując do życia dwa zespoły ds. deregulacji – zespół społeczny pod kierownictwem Rafała Brzoski oraz zespół rządowy, którego przewodniczył Maciej Berek, szef Stałego Komitetu Rady Ministrów. W efekcie ich pracy rząd przyjął 125 postulatów deregulacyjnych oraz skierował do Sejmu 63 projekty ustaw, z których część została już podpisana przez prezydenta.

    Problemy w praktyce – administracja publiczna a przedsiębiorcy

    Jednym z kluczowych elementów procesu deregulacyjnego jest uwaga poświęcona sposobowi działania administracji publicznej. Jak wskazuje Jakub Bińkowski, członek zarządu Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP), istnieją nadal przypadki działań administracji, które mogą zniweczyć pozytywne efekty całego procesu deregulacji. Wyzwania te uwidaczniają się zwłaszcza w działaniach organów skarbowych oraz innych instytucji administracyjnych, które wciąż mogą wprawiać przedsiębiorców w zakłopotanie, a czasami nawet prowadzić do naruszania ich praw.

    Deregulacja powinna przyczynić się m.in. do poprawy praktyki codziennej urzędów, kładąc szczególny nacisk na transparentność i przewidywalność działań administracji oraz służb skarbowych. Jednak, jak zauważają eksperci, w tym zakresie wciąż istnieją istotne problemy. Niepokojące jest to, że ze strony organów administracji publicznej, mimo zapewnień o chęci dialogu z biznesem, wciąż występują niekonsekwencje i wątpliwości prawne w relacjach z przedsiębiorcami.

    Przykład z rynku – British American Tobacco w tarapatach

    Podczas konferencji ZPP omawiano przypadek firmy British American Tobacco oraz jej brytyjskiego partnera Nicoventures. Izba celno-skarbowa w Poznaniu zatrzymała na początku roku ponad 200 tysięcy kartridży do e-papierosów o wartości około 1,5 miliona złotych, powołując się na podejrzenie naruszenia prawa tytoniowego. Władze celno-skarbowe w swoich komunikatach podkreśliły, że powodem zatrzymania towaru były stwierdzone nieprawidłowości związane z wymaganiami prawnymi dotyczącymi e-papierosów.

    W oświadczeniu wydanym przez Krajową Administrację Skarbową wyjaśniono, że brak dostosowania do przepisów dotyczących ochrony zdrowia sprawił, że produkty te uznano za niebezpieczne i niezgodne zarówno z przepisami unijnymi, jak i krajowymi. Wynika z tego, że decyzje podejmowane przez administrację publiczną mogą narażać przedsiębiorstwa na straty finansowe.

    Konsekwencje zatrzymania towaru

    Mimo że policja umorzyła postępowanie w tej sprawie, organy celno-skarbowe nadal nie dopuściły do wprowadzenia towaru do obrotu. Brak jakiejkolwiek prawomocnej decyzji stwierdzającej naruszenie przepisów prawa w związku z importem przez firmę BAT kartridży do e-papierosów wskazuje na poważne naruszenie zasad państwa prawa. W tym kontekście Anna Partyka-Opiela, partner w kancelarii Rymarz Zdort Maruta, podkreśla, że działania organów KAS mogą wykraczać poza obowiązujące przepisy prawa, co rodzi obawy o zasadność ich postępowania.

    Sytuacja ta jest jeszcze bardziej skomplikowana przez zbliżające się zmiany w systemie podatkowym. Zatrzymanie kartridży mogących generować wysokie obciążenia podatkowe przed wprowadzeniem nowych stawek akcyzy, które mają obowiązywać od 1 lipca 2025 roku, może prowadzić do znacznych szkod finansowych dla zaangażowanych podmiotów. Według wstępnych wyliczeń, spółka LTD może ponieść straty w wysokości około 8,4 miliona złotych netto, nie licząc potencjalnych strat samego BAT.

    Brak reakcji na problemy branży tytoniowej

    Pomimo zapowiedzi rządu o uwolnieniu rynku, branża tytoniowa wciąż odczuwa stagnację, a nawet zwiększenie regulacji. W ostatnich miesiącach weszły w życie zmiany prawne zakazujące m.in. sprzedaży podgrzewanych wyrobów tytoniowych o charakterystycznych aromatach. Nowelizacja ustawy antytytoniowej ogranicza sprzedaż e-papierosów i woreczków nikotynowych osobom poniżej 18. roku życia, a także przez internet. Władze nad tym sektorem nieustannie wprowadzają nowe regulacje, co potęguje poczucie chaosu wśród przedsiębiorców.

    Wiceprezes Ogólnopolskiego Związku Plantatorów Tytoniu, Krzysztof Konieczny, wskazuje na brak dialogu ze strony Ministerstwa Zdrowia w kontekście planowanych zmian. Zauważa, że rosnąca liczba regulacji negatywnie wpływa na opłacalność hodowli tytoniu, co zmusza wielu plantatorów do rezygnacji z upraw, a ich liczba w Polsce spadła drastycznie.

    Przyszłość deregulacji w Polsce

    Na ten moment wydaje się, że proces deregulacji w Polsce staje przed ogromnym wyzwaniem. Obawy przedsiębiorców o transparentność działań administracji publicznej oraz trudności w relacjach mogą hamować potencjalne korzyści płynące z wprowadzanych zmian. Wiele osób ma nadzieję, że przypadki takie jak ten związany z British American Tobacco będą incydentalne, a nie nową normą.

    Z perspektywy rozwoju gospodarki ważne jest, aby rząd rzeczywiście słuchał głosów przedstawicieli biznesu i podejmował działania, które nie tylko uproszczą przepisy, ale także stworzą zdrowe i sprzyjające innowacjom środowisko do prowadzenia działalności gospodarczej. W przeciwnym razie, nawet najlepiej zaplanowane reformy mogą okazać się niewystarczające, aby sprostać wyzwaniom, które stają przed polskimi przedsiębiorstwami w dobie dynamicznych zmian na rynku.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Nowe przepisy Ministerstwa Zdrowia: Zakaz jednorazowych e-papierosów i aromatów w woreczkach nikotynowych

    Nowe przepisy Ministerstwa Zdrowia: Zakaz jednorazowych e-papierosów i aromatów w woreczkach nikotynowych

    Wpływ nowej regulacji na rynek wyrobów tytoniowych w Polsce

    W ostatnich miesiącach Polska stała się areną intensywnych debat na temat regulacji dotyczących wyrobów tytoniowych, w szczególności papierosów elektronicznych i saszetek nikotynowych. Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało nową propozycję legislacyjną, która ma na celu zakaz wprowadzania do obrotu jednorazowych e-papierosów – zarówno z nikotyną, jak i bez – oraz wprowadzenie zakazu stosowania aromatów w woreczkach nikotynowych. Tego rodzaju zmiany rodzą wiele kontrowersji oraz obaw związanych z przyszłością rynku tytoniowego i zdrowiem publicznym.

    Regulacje te są kolejnym krokiem w długotrwałym procesie, który ma na celu ograniczenie dostępności wyrobów tytoniowych, zwłaszcza dla młodzieży. Przykład stanowi ustawa z dnia 11 czerwca, która zyskała status projektu nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu oraz wyrobów tytoniowych. W tym samym czasie, Senat przyjął wcześniej wprowadzone przepisy zakazujące sprzedaży e-papierosów nieletnim. Dodatkowo, wprowadzenie przepisów, które zakazują sprzedaży podgrzewanych wyrobów tytoniowych o charakterystycznych aromatach, takich jak mentol czy aromaty owocowe, podkreśla determinację władz w walce z nałogiem nikotynowym.

    Chaos regulacyjny i jego konsekwencje

    Jednakże, jak zauważają przedstawiciele branży, chaos regulacyjny staje się coraz bardziej dostrzegalny. Jakub Bińkowski, dyrektor Departamentu Prawa i Legislacji Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, wskazuje, że z jednej strony mamy zakazy dotyczące niektórych kategorii produktów, a z drugiej – pomysły na dodatkowe opodatkowanie. Krytyczna sytuacja aktualnie panująca w sektorze tytoniowym wpływa na poczucie bezpieczeństwa prawnego, co z kolei może prowadzić do niepewności w podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.

    Ministerstwo Zdrowia, broniąc swoich działań, powołuje się na dane Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego, które wskazują, że e-papierosy jednorazowego użytku cieszą się dużą popularnością wśród młodych ludzi. Dlatego też celem wprowadzenia nowych regulacji jest ograniczenie dostępu do tych produktów, zwłaszcza wśród osób poniżej 18 roku życia. Jednakże, nie ma pewności, jakie długoterminowe konsekwencje przyniosą te działania.

    Potencjalne skutki nowych regulacji

    Eliminacja dodatków smakowych i aromatycznych może skutkować znacznym spadkiem popytu na te produkty. Jakub Bińkowski w swoich wypowiedziach podkreśla, że takie zmiany mogą przynieść poważne konsekwencje dla rynku, które warto rozważyć z ostrożnością. Opinia publiczna oraz eksperci wskazują również na zagrożenie związane z rozwojem szarej strefy. Wzrost akcyzy, wraz z ograniczeniem dostępności legalnych produktów tytoniowych, może przyczynić się do zwiększenia popytu na nielegalne alternatywy.

    Warto zauważyć, że polityka zakazów w przeszłości nie zawsze przynosiła oczekiwane efekty. Przykłady krajów takich jak Australia, która mocno ograniczyła sprzedaż e-papierosów, pokazują, że w efekcie może nastąpić wzrost osób palących tradycyjne papierosy. Podobnie sytuacja wygląda w Belgii, gdzie wprowadzenie restrykcji doprowadziło do odwrotnego trendu, niż zamierzano.

    Alternatywne podejścia do regulacji

    Zamiast całkowitego zakazu, niektórzy eksperci postulują wprowadzenie kontrolowanej regulacji produktów tytoniowych, które uwzględniałyby różne poziomy szkodliwości wyrobów tytoniowych. Nacisk powinien być kładziony na najbardziej szkodliwe produkty, takie jak tradycyjne papierosy, podczas gdy alternatywy mogłyby podlegać łagodniejszym regulacjom. Podejście to jest dostrzegane jako bardziej realistyczne i mniej destrukcyjne dla rynku.

    Podstawa całej dyskusji powinna skupiać się na rzeczywistej redukcji szkód oraz zwiększeniu świadomości zdrowotnej w społeczeństwie, zamiast próbowania całkowicie wyeliminować zachowania uznawane za ryzykowne. Istnieje potrzeba, aby polityka państwowa w tej kwestii koncentrowała się na zminimalizowaniu skutków negatywnych, jakie mogą wynikać z używania wyrobów tytoniowych, zamiast ich całkowitej prohibicji.

    Przyszłość rynku wyrobów tytoniowych

    Kwestia przyszłości rynku tytoniowego w Polsce staje się coraz bardziej skomplikowana. W obliczu nowych regulacji, przedsiębiorcy są zaniepokojeni o dalszy rozwój swojej działalności oraz o stabilność rynku. Wymagają oni większej współpracy z rządzącymi, aby móc uczestniczyć w tworzeniu przepisów, które mają istotny wpływ na ich branżę.

    Większość zainteresowanych stron podkreśla, że konsultacje z branżą są niezbędne, aby regulacje mogły być efektywne i korzystne dla społeczeństwa. Wydaje się, że kluczowe będzie znalezienie kompromisu między ochroną zdrowia publicznego a interesami branży tytoniowej.

    Podsumowanie

    Reformy regulacyjne w zakresie wyrobów tytoniowych w Polsce stają się przedmiotem intensywnej dyskusji. Wprowadzenie zakazu sprzedaży jednorazowych e-papierosów oraz aromatyzowanych saszetek nikotynowych rodzi pytania o przyszłość przeciwdziałania używkom, a także o skutki dla rynku. Sprawa może mieć dalekosiężne konsekwencje zarówno dla zdrowia publicznego, jak i dla działalności przedsiębiorstw produkcyjnych.

    Każda decyzja w tej kwestii powinna być dobrze przemyślana i oparta na rzetelnych analizach oraz konsultacjach z branżą. W ten sposób można zminimalizować ryzyko wzrostu szarej strefy, a także skutecznie zadbać o zdrowie Polaków, mając na uwadze równocześnie interesy wszystkich zaangażowanych stron.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA