Tag: Grant Thornton

  • "Czy Polska kiedykolwiek przyjmie euro? Analiza sytuacji i opinii Polaków"

    "Czy Polska kiedykolwiek przyjmie euro? Analiza sytuacji i opinii Polaków"

    Czy Polacy są gotowi na euro? Analiza sytuacji i obawy społeczne

    Polska, jako jeden z nielicznych krajów Unii Europejskiej, wciąż nie przyjęła euro jako swojej waluty. Choć z tą kwestią związane są konkretne zobowiązania wynikające z traktatów akcesyjnych, w praktyce dotychczas brak było wyraźnych działań modernizacyjnych w tym zakresie. Umowy międzynarodowe zobowiązują nas do wprowadzenia wspólnej waluty, jednak na horyzoncie nie widać decyzji politycznej, która mogłaby zainicjować ten proces. Joanna Scheuring-Wielgus, europosłanka Nowej Lewicy, podkreśla, że obecna sytuacja gospodarcza, w tym wysoka inflacja oraz zwiększający się deficyt, dodatkowo komplikują dyskusje na ten temat. Obawy dotyczące potencjalnych skutków wprowadzenia euro to także jedno z istotnych zagadnień, które wpływają na postawy Polaków wobec tej zmiany.

    Gospodarcze wyzwania a chęć zmiany waluty

    Podczas Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej „Czy Polska może nie przystąpić do strefy euro?”, profesor Witold Orłowski zwrócił uwagę na kluczowe aspekty gospodarcze, które mogą stanowić przeszkodę w wprowadzeniu euro. Sytuacja inflacyjna, dług publiczny oraz niestabilność finansowa to czynniki, które mogą wpłynąć na negatywne postrzeganie euro w polskim społeczeństwie. Ekonomista podkreśla, że wprowadzenie wspólnej waluty wymaga nie tylko spełnienia wymogów formalnych, ale także odpowiednich przygotowań w sferze politycznej oraz społecznej. Rzeczywistość pokazuje, iż Polska przez ostatnie lata nie zrobiła postępów w kierunku wprowadzenia euro, czego przykładem jest fakt, że wiele lat przygotowań zostało prawdopodobnie straconych, podczas gdy inne kraje, takie jak Bułgaria, posunęły się dalej.

    Opinie Polaków na temat euro

    Badania przeprowadzone przez Maison & Partners dla WEI wskazują, że aż 74% Polaków jest przeciwnych wprowadzeniu euro, a jedynie 26% popiera tę zmianę. Obawy dotyczące wzrostu cen oraz pogorszenia jakości życia są głównymi czynnikami wpływającymi na negatywne emocje związane z euro. Dodatkowo blisko połowa Polaków (49%) nie dostrzega żadnych korzyści związanych z ewentualnym przyjęciem wspólnej waluty. Z kolei osoby popierające euro wskazują na potencjalne korzyści, takie jak eliminacja ryzyka kursowego oraz ułatwienia w międzynarodowych rozliczeniach.

    Rola polityków w kształtowaniu opinii publicznej

    Joanna Scheuring-Wielgus zauważa, że wiele osób zyskuje nowe doświadczenia dzięki podróżom po Europie. Zmiana waluty może rzeczywiście okazać się uciążliwa, co niejednokrotnie zniechęca Polaków do akceptacji euro. Warto jednak zauważyć, że argumenty za wprowadzeniem euro stają się coraz głośniejsze. W ostatnim czasie polscy przedsiębiorcy zaczynają zmieniać zdanie na temat wspólnej waluty. Raport Grant Thornton z 2024 roku ujawnia, że 48% właścicieli średnich i dużych firm w Polsce wyraża chęć przyjęcia euro. Jeszcze na początku minionej dekady aż 86% polskich przedsiębiorców popierało tę zmianę, co świadczy o spadku entuzjazmu w związku z euro.

    Kwestie polityczne i ich wpływ na przyszłość euro w Polsce

    Prawdziwy klucz do wprowadzenia euro leży w odpowiedniej komunikacji oraz zbudowaniu zaufania wśród społeczeństwa. Wydaje się, że bez skutecznej kampanii informacyjnej dotyczącej korzyści z wprowadzenia wspólnej waluty, tematyka euro w dalszym ciągu będzie przez Polaków traktowana z nieufnością. Głos czołowych polityków, takich jak Joanna Scheuring-Wielgus, może odegrać kluczową rolę w zbijaniu mitów dotyczących wprowadzenia euro. Warto pamiętać, że w innych krajach, które przyjęły euro, zmiany te są często postrzegane pozytywnie, a społeczeństwo dostrzega w nich wiele korzyści.

    Perspektywy na przyszłość – zmiany i wyzwania

    Większość krajów, które przyjęły euro, dąży do stabilizacji gospodarczej, a nadchodzące zmiany mają przyczynić się do dalszego rozwoju. Przykład Bułgarii, która planuje przystąpienie do strefy euro w 2026 roku, pokazuje, że pomimo obecnych wątpliwości, niektóre państwa podejmują konkretne kroki w celu wprowadzenia euro. W planach są również zmiany w banknotach euro, które mają zyskać nową szatę graficzną, co może dodatkowo pobudzić dyskusję na temat przyjęcia wspólnej waluty w Polsce.

    Podsumowanie – rzeczywistość i przyszłość euro w Polsce

    Obecny stan debaty na temat euro w Polsce pokazuje, że przyjęcie wspólnej waluty to zadanie złożone i pełne wyzwań, z którym boryka się nie tylko rząd, ale również społeczeństwo. Obawy związane z inflacją, wzrostem cen, a także niepewnością polityczną sprawiają, że temat euro nie jest tak chętnie podejmowany, jakby tego oczekiwano. Przyszłość euro w Polsce wymaga nie tylko jasnych decyzji politycznych, ale przede wszystkim skutecznej komunikacji, która pozwoli Polakom wychwycić potencjalne korzyści z wprowadzenia unijnej waluty. Rozwój w tej kwestii może również wpłynąć na postrzeganie polskiej gospodarki na forum międzynarodowym, co w dzisiejszym zglobalizowanym świecie odgrywa kluczową rolę.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Rynki Pracy w Polsce: Analiza Niskiego Bezrobocia i Rosnących Wyzwań

    Rynki Pracy w Polsce: Analiza Niskiego Bezrobocia i Rosnących Wyzwań

    Sytuacja na rynku pracy w Polsce: Trendy, wyzwania i przyszłość

    W Polsce od kilku lat stopa bezrobocia utrzymuje się na poziomie poniżej 6%, co według standardów unijnych jest jednym z najniższych wskaźników w całej Wspólnocie. Pracownicy przywykli do korzystnej sytuacji na rynku pracy, jednak w ostatnim czasie zaczynają pojawiać się pierwsze niepokojące sygnały mogące sugerować nadchodzące zmiany. Wiele branż, w tym te zależne od zagranicznych rynków jak Niemcy, odczuwa skutki spowolnienia gospodarczego, a inne rozważają przeniesienie działalności do krajów o niższych kosztach pracy oraz energii. Proces aktywizacji osób biernych zawodowo pozostaje nadal ogromnym wyzwaniem.

    Z danych przedstawionych przez Tomasza Szklarskiego, wiceprezesa Zmotywowani.pl, wyłania się obraz rynku pracy, który, mimo nadal niskiego bezrobocia, staje się coraz trudniejszy dla osób poszukujących zatrudnienia. Czas poszukiwania pracy wydłuża się, nawet w przypadku osób z doświadczeniem, co nie powinno mieć miejsca w korzystnych warunkach rynkowych. Obserwujemy zmianę trendu, w którym rynek przesuwa się z pracownika w stronę pracodawcy. Wzrost wymagań ze strony pracodawców oraz obniżona liczba ofert pracy wskazują, że pracodawcy mają większą swobodę w wyborze kandydatów. Wiele firm dostrzega, że mogą skupić się na selekcjonowaniu najlepszych talentów, co jest związane z coraz większym ochłodzeniem w wielu branżach.

    Z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) wynika, że w pierwszym kwartale roku do urzędów pracy zgłoszono 254,8 tys. ofert zatrudnienia, co oznacza spadek o 10,2% względem analogicznego okresu w roku ubiegłym. Oczekiwano, że spadek ten będzie odczuwalny zarówno w sektorze prywatnym, jak i publicznym. Na koniec marca oferty, które były niewykorzystane dłużej niż miesiąc, stanowiły 23,1% całkowitej liczby ofert, co również jest znaczącym wzrostem w porównaniu do roku poprzedniego. Eksperci wskazują, że zmiany te mogą być wynikiem korzystnej sytuacji na rynku i zmieniających się strategii rekrutacyjnych pracodawców, którzy coraz rzadziej polegają na urzędach pracy w poszukiwaniu pracowników o odpowiednich kompetencjach.

    Analizy przeprowadzone na podstawie danych z portali rekrutacyjnych dają nieco bardziej optymistyczny obraz sytuacji. Z badania przeprowadzonego przez system rekrutacyjny Element dla firmy Grant Thornton wynika, że w marcu 2025 roku na największych portalach rekrutacyjnych w Polsce opublikowano 291 tys. nowych ofert pracy, co stanowi wzrost o 29 tys. (11%) w porównaniu z marcem ubiegłego roku. Utrzymujący się w ostatnich miesiącach wzrost liczby ogłoszeń o pracę wskazuje na perspektywy rynku zatrudnienia, które mogą być stabilniejsze niż w poprzednich latach, kiedy to dynamika była często związana z czynnikami statystycznymi.

    Mimo korzystnych wskaźników, obserwujemy jednocześnie spadek zatrudnienia. W sektorze przedsiębiorstw ostatni minimalny wzrost zatrudnienia miał miejsce w lipcu 2023 roku, a stopa bezrobocia na poziomie około 5% wahała się od kilku lat. Stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 5,3% w marcu 2025 roku, co również wskazuje na pewne zjawiska związane z ochłodzeniem na rynku pracy.

    Tomasz Szklarski zauważa, że branża motoryzacyjna boryka się z problemem zatrudnienia, w wyniku czego wiele firm może decydować się na redukcję etatów. Niskie inwestycje względem PKB, które wynoszą około 17%, wzbudzają niepokój o przyszłość polskiej gospodarki. Firmy rozważają, czy Polska nadal jest dla nich atrakcyjnym miejscem do inwestycji, biorąc pod uwagę wysokie koszty pracy i energii, co może prowadzić do dalszego odpływu inwestycji.

    Dezaktualizacja współczynnika aktywności zawodowej wśród ludności również budzi poważne obawy. Z danych GUS wynika, że w IV kwartale 2024 roku odnotowano spadek aktywności zawodowej, a liczba pracujących osób zmniejszyła się w porównaniu do wcześniejszych okresów. Współczynnik aktywności zawodowej wyniósł 58,5% wśród ludności w wieku 15–89 lat, a wśród mężczyzn osiągnął 65,5%, natomiast wśród kobiet 51,9%.

    Co więcej, w kontekście rosnącej liczby osób biernych zawodowo, konieczne stają się działania na rzecz ich aktywizacji. Wzrost liczby osób biernych, będących dużym obciążeniem dla rynku pracy, stawia przed nami kolejne wyzwanie. Jeżeli niektóre branże będą dalej doświadczać recesji, możemy być świadkami wzrostu bezrobocia, co wpłynie na kondycję całej gospodarki. Przemysł budowlany, który jeszcze niedawno zatrudniał znaczną liczbę pracowników, obecnie przeżywa ochłodzenie, a wysokie koszty energii mogą doprowadzić do zamykania nierentownych biznesów.

    Na zakończenie, sytuacja na rynku pracy w Polsce jest złożona i wymaga szczegółowej analizy. Obecna stabilność zatrudnienia może zostać zakwestionowana przez rosnące koszty życia oraz zmieniające się warunki ekonomiczne. Zarówno pracodawcy, jak i pracownicy muszą być gotowi do adaptacji w obliczu tych wyzwań.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Analiza stanu polskiego prawa w 2024 roku: Wyzwania dla przedsiębiorców i proces legislacyjny

    Analiza stanu polskiego prawa w 2024 roku: Wyzwania dla przedsiębiorców i proces legislacyjny

    Dlaczego Polska potrzebuje stabilności w prawodawstwie?

    W Polsce, temat stabilności prawa staje się coraz bardziej aktualny, zwłaszcza wobec dynamicznych zmian legislacyjnych, które mają znaczący wpływ na działalność przedsiębiorców. W ostatnim roku uchwalono aż 14 tysięcy stron nowych przepisów, co jest wynikiem o 59% niższym od roku wcześniejszego, jednak jak wskazują eksperci, spadek ten nie oznacza wcale poprawy jakości tworzonych regulacji. Sytuacja ta prowadzi do niepewności prawnej, z jaką zmaga się współczesny polski biznes.

    Analiza sytuacji prawnej w 2024 roku

    Jak pokazuje marcowy raport Grant Thornton, w 2024 roku ponad 1 tys. przepisów dla firm weszło w życie lub zostało zmienionych, podczas gdy jedynie 48 straciło swoją moc. Oznacza to, że przedsiębiorcy muszą wpisywać się w labirynt nowych regulacji, które mogą wymagają nie tylko od nich dużego wysiłku, ale także skupienia, które powinno być skoncentrowane na ich działalności, a nie na niekończących się zmianach w prawie. Szacuje się, że aby być na bieżąco z aktualnościami prawnymi, przedsiębiorce powinien codziennie poświęcać około 1,5 godziny na przestudiowanie nowych aktów prawnych.

    Niestabilność legislacyjna, która stała się jednym z bardziej niepokojących trendów w polskim prawodawstwie, prowadzi do tego, że firmy nie tylko muszą dostosowywać się do ciągle zmieniających się przepisów, ale także często stają przed wyzwaniami interpretacyjnymi, które wynikają z nieprecyzyjnych regulacji prawnych. Grzegorz Lang, dyrektor ds. prawnych w Federacji Przedsiębiorców Polskich, zauważa, że taka sytuacja paraliżuje działalność gospodarczą. Warto również podkreślić, że nie ma żadnej dokumentacji z organizowanych konsultacji publicznych dla co drugiego projektu ustawy, co dodatkowo potęguje uczucie marginalizacji wśród przedsiębiorców.

    Konsultacje publiczne a przedsiębiorcy

    Temat konsultacji publicznych zasługuje na osobne omówienie. Przedsiębiorcy czują się pomijani w tym procesie, co jest szczególnie niepokojące w kontekście finansowania i realizacji projektów gospodarczych. Ustawa o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa, omawiana w kontekście nowej dyrektywy NIS2, pokazuje, jak skomplikowane może być dostosowanie krajowych przepisów do norm unijnych nie tylko w sposób adekwatny, ale także proporcjonalny do potrzeb lokalnych rynków. Nadmierne regulacje na poziomie krajowym w połączeniu z przepisami unijnymi tworzą system, który może być nieprzystosowany do realiów polskiego rynku.

    Przemiany w legislacji, w tym szybkie wprowadzanie przepisów bez odpowiedniego vacatio legis, prowadzą do tego, że przedsiębiorcy muszą działać w atmosferze niepewności. Muszą oni adaptować się do przepisów, które często wchodzą w życie w zbyt krótkim czasie, co uniemożliwia im prawidłowe zorganizowanie swoich działań. Eksperci wskazują, że coraz częściej rezygnuje się z fundamentalnych zasad dobrej legislacji, co ma swoje konsekwencje dla całego systemu prawnego.

    Przykłady nieprawidłowości legislacyjnych

    Podjęte w ubiegłym roku decyzje legislacyjne, takie jak zmiany w akcyzie na wyroby tytoniowe czy nowelizacje w zakresie Kodeksu pracy, pokazują, jak dynamiczne zmiany mogą wpływać na życie przedsiębiorców. Problemy zmieniających się przepisów stają się szczególnie widoczne w momencie, gdy takie zmiany są wprowadzane bez wystarczającego czasu na ich przygotowanie oraz zrozumienie przez odbiorców. Również osławione „poselskie wrzutki”, jak w przypadku poprawki dotyczącej kar za wykroczenie przeciwko prawom pracownika, świadczą o tym, w jakim kierunku zmierza proces legislacyjny – brak jest dialogu społecznego, co prowadzi do marginalizacji głosu przedsiębiorców.

    Zarządzanie inflacją prawa – wyzwanie na przyszłość

    W kontekście inflacji prawa, eksperci Woltres Kluwer zwracają uwagę na potrzebę stabilności oraz transparentności. Wprowadzenie reform, które będą realnie wpływać na gospodarkę wymaga nie tylko odpowiedniego zaangażowania ze strony legislatorów, ale również głębszego zrozumienia potrzeb przedsiębiorców. Specjaliści podkreślają, że w przypadku ciągłych zmian w przepisach, firmy są zmuszone do ukierunkowywania swojej uwagi na aspekty prawne, co niekorzystnie wpływa na ich podstawową działalność. Kontynuowanie działań legislacyjnych bez wystarczającego opracowania i zrozumienia realnych potrzeb rynku spotyka się z krytyką zarówno ze strony opinii publicznej, jak i środowisk gospodarczych.

    Należy podkreślić, że w obliczu licznych wyzwań, jakie przed polskim prawodawstwem stają przedsiębiorcy, kluczowe będzie zarówno zrozumienie, jak i zaspokojenie ich potrzeb. W przeciwnym razie, tempo zmian w przepisach może prowadzić do sytuacji, w której przedsiębiorcy będą coraz bardziej zniechęceni i zrezygnowani z prowadzenia działalności w Polsce. To wymaga od ustawodawców i decydentów władzy ustanowienia priorytetów, które nie tylko odpowiadają na wymagania formalne, ale także przynoszą wymierne korzyści gospodarcze.

    Podsumowanie – co dalej?

    W miarę jak polska gospodarka staje w obliczu wielu wyzwań związanych z regulacjami prawnymi, ważne jest, aby przyszłe zmiany legislacyjne były prowadzone z większym naciskiem na stabilność i transparentność. Przedsiębiorcy muszą mieć pewność, że zmiany te będą sprzyjały ich działalności, a nie wprowadzały dodatkowe problemy. Bez tej pewności, przyszłość polskiej gospodarki może być zagrożona, co wymaga długofalowego myślenia i podjęcia konkretnych działań ze strony odpowiedzialnych organów. Stabilność prawa nie jest tylko kwestią formalną, ale fundamentalnym elementem budowania zaufania i współpracy między rządem a przedsiębiorcami. W dalszej perspektywie, stworzenie przepisów, które nie tylko są zgodne z prawem unijnym, lecz również odpowiadają na lokalne potrzeby, będzie kluczowe dla rozwoju gospodarczego Polski jako całości.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Korzyści z deregulacji dla firm w UE: Wyzwania i nowe propozycje

    Korzyści z deregulacji dla firm w UE: Wyzwania i nowe propozycje

    Deregulacja jako klucz do zwiększenia konkurencyjności w Unii Europejskiej

    W obliczu rosnących wyzwań dla konkurecyjności europejskich przedsiębiorstw, deregulacja stała się jednym z najważniejszych tematów na agendzie Unii Europejskiej. Wiele firm w UE wskazuje przeregulowanie jako główną przeszkodę dla inwestycji, co zostało podkreślone w badaniach przytaczanych w raporcie Mario Draghiego. Zmniejszenie obciążeń regulacyjnych oraz uproszczenie przepisów prawnych stało się pilnym priorytetem, zarówno na poziomie UE, jak i w poszczególnych państwach członkowskich. W Polsce temat deregulacji zyskuje na znaczeniu, a władze publiczne podejmują konkretne kroki w celu uproszczenia przepisów.

    Nie ma wątpliwości, że biurokracja stanowi poważną barierę dla rozwoju gospodarczego. Jak zauważa Krzysztof Hetman, europoseł z Polskiego Stronnictwa Ludowego, zbyt wiele niepotrzebnych i skomplikowanych przepisów narosło w całym systemie prawnym. Zarówno przedsiębiorcy, jak i rolnicy czy samorządowcy krytykują obecny stan rzeczy, zwracając uwagę na zbytnią biurokratyzację, zwłaszcza w kontekście funduszy unijnych. Wielu korzystających z tych środków ma trudności przez natłok regulacji, co w konsekwencji wpływa na ich konkurecyjność i zdolność do rozwoju.

    Według raportu Mario Draghiego, usuwanie obciążeń regulacyjnych oraz uproszczenia prawa są kluczowe dla poprawy konkurencyjności na wspólnym rynku europejskim. Z badania przeprowadzonego przez Europejski Bank Inwestycyjny wynika, że ponad 60% przedsiębiorstw z UE traktuje regulacje jako barierę dla inwestycji, a 55% małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) wskazuje, że obciążenia administracyjne są ich największym wyzwaniem. To alarmujące dane, które pokazują, jak istotna jest potrzeba zmian w prawie.

    Organizacja BusinessEurope, zrzeszająca przedstawicieli przedsiębiorców z różnych krajów, również podkreśla, że w ciągu ostatniego roku obciążenia administracyjne dla firm wzrosły w wyniku nowych regulacji wprowadzonych na poziomie unijnym. Statystyki mówią same za siebie: aż 86% firm w UE zatrudnia pracowników, których głównym zadaniem jest obsługa wymogów regulacyjnych, co generuje znaczne koszty – na poziomie 1,8% obrotów, a w przypadku MŚP nawet 2,5%. Dla porównania, koszty związane z energią po kryzysie energetycznym stanowią około 4% obrotów. Oznacza to, że przepisy regulacyjne są na równi z innymi znaczącymi kosztami, co obniża zdolność konkurencyjną firm.

    Krzysztof Hetman zauważa, że polski system prawny wymaga gruntownej rewizji. Podkreśla, że konieczne jest nie tylko przeglądanie istniejących przepisów, ale także wdrożenie zasady "jeden wchodzi, dwóch wychodzi", co pozwoliłoby na efektywne zarządzanie biurokracją. W kontekście planów Komisji Europejskiej na rzecz zwiększenia konkurencyjności wdrażane są zalecenia zawarte w raporcie Draghiego. Plany te mają na celu stworzenie przyjaznego otoczenia dla biznesu, co w efekcie ma przyczynić się do wzrostu gospodarczego na poziomie unijnym.

    W strategii Komisji Europejskiej przewidziano zwiększenie skuteczności i konkurencyjności gospodarki unijnej, a także redukcję obciążeń administracyjnych aż o 25% do końca kadencji 2029 roku, a dla MŚP nawet o 35%. Pierwszy pakiet deregulacyjny, który został zaprezentowany na początku roku, skupia się na uproszczeniu zasad sprawozdawczości oraz innych obowiązków związanych z ESG (Environmental, Social and Governance), a także dostosowaniem mechanizmów na granicach z uwzględnieniem emisji CO2. Kluczowa zmiana ma przynieść oszczędności rzędu 6,3 miliarda euro rocznie w kosztach administracyjnych, a także przyciągnąć dodatkowe inwestycje na poziomie 50 miliardów euro.

    W Polsce działania deregulacyjne również nabierają tempa. Ministerstwo Rozwoju i Technologii, pod kierownictwem pełnomocnika do spraw deregulacji i dialogu gospodarczego, dr Mariusza Filipka, przygotowało już szereg zmian. W marcu Rada Ministrów zatwierdziła pierwszy pakiet deregulacyjny, który obejmuje ponad 40 proponowanych zmian mających na celu uproszczenie działalności gospodarczej. Zmiany te obejmują notyfikację firm, czas kontroli, a także zasady współpracy administracji z przedsiębiorcami.

    W lutym premier Donald Tusk zaproponował, aby same przedsiębiorcy opracowali zbiór inicjatyw deregulacyjnych, co wywołało pozytywną reakcję ze strony środowisk biznesowych. Zespół, który nad tym pracuje, prowadzi prezes InPostu, Rafał Brzoska, już przedstawił pierwsze propozycje zmian, które mają na celu uproszczenie regulacji prawnych.

    Raport "Barometr prawa" przygotowany przez Grant Thornton ujawnia, że w Polsce w 2023 roku uchwalono ponad 34 tysiące stron nowych przepisów, w tym 1604 modyfikacje regulacji dotyczących działalności gospodarczej. Krótkie vacatio legis dla ustaw podatkowych, wynoszące zaledwie 31 dni, zwiększa chaos legislacyjny, co szczególnie dotyka małych i średnich przedsiębiorców. Eksperci organizacji BCC wskazują, że brak stabilności w przepisach prawa jest poważnym problemem, z którym muszą zmagać się przedsiębiorcy, a wielu z nich nie dysponuje zasobami, by szybko dostosować swoje działania do zmieniające się regulacje.

    Podsumowując, pragmatyczna deregulacja prawa w Polsce i Unii Europejskiej to kluczowy krok w kierunku poprawy konkurencyjności lokalnych gospodarek. Zmiany te, jeżeli będą odpowiednio wdrażane, mogą stać się istotnym impulsem dla rozwoju przedsiębiorczości oraz zwiększenia atrakcyjności inwestycyjnej regionu. Tylko poprzez działania na rzecz uproszczenia przepisów można sprawić, że europejskie firmy będą mogły efektywniej konkurować na rynku globalnym.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA