Tag: Estonia

  • E-rezydencja w Estonii: Jak Zdalnie Prowadzić Biznes z Polskim Wkładem

    E-rezydencja w Estonii: Jak Zdalnie Prowadzić Biznes z Polskim Wkładem

    Estonia: Unijny lider cyfryzacji usług publicznych i programu e-Residency

    Estonia już od wielu lat wyznacza standardy w dziedzinie cyfryzacji, stając się przykładem dla innych państw członkowskich Unii Europejskiej i nie tylko. Jako pierwszy kraj na świecie, uruchomiła program e-Residency w 2014 roku, który umożliwia przedsiębiorcom, freelancerom oraz start-upowcom z całego świata prowadzenie działalności gospodarczej w pełni zdalnie, z dowolnego miejsca na globie. Do dziś, ponad 130 tysięcy osób uzyskało tę innowacyjną cyfrową tożsamość, z czego tylko w Polsce e-rezydencję posiada 2,6 tysiąca osób.

    Estońska administracja zdaje sobie doskonale sprawę, że wprowadzenie systemu cyfrowych usług publicznych nie tylko zmodernizuje krajowe procedury, ale także staje się ważnym produktem eksportowym. Dzięki e-Residency, przedsiębiorcy z całego świata, w tym wielu z Wielkiej Brytanii po brexicie, mają możliwość zakupu estońskiej tożsamości cyfrowej, co umożliwia im prowadzenie działalności w ramach Unii Europejskiej. Jak podkreśla Daniel Bajer, ekspert z Enterprise Estonia, program cieszy się znacznym zainteresowaniem także w Polsce, co świadczy o jego rosnącej popularności.

    Kluczowe elementy programu e-Residency

    E-Residency to nie tylko technologia, ale przede wszystkim łatwość obsługi. Estoński rząd stworzył środowisko, które pozwala przedsiębiorcom na szybkie zakładanie firm oraz dokonywanie niezbędnych formalności. Osoby przystępujące do programu muszą wypełnić formularz online oraz uiścić stosowną opłatę. Decyzja o przyznaniu e-rezydencji zazwyczaj zapada w ciągu 30 dni, a następnie interesanci mogą odebrać kartę w estońskich placówkach dyplomatycznych, takich jak Ambasada Estonii w Warszawie. Po jej aktywacji, obsługa administracyjna związana z prowadzeniem firmy sprowadza się do kilku kliknięć w internetowym systemie, co znacząco upraszcza cały proces.

    W ciągu ostatnich kilku lat liczba e-rezydentów zarejestrowanych w Estonii wzrosła do 130 857, z czego 37 933 firm zostało założonych przez nich na estońskim rynku. Zaledwie w jednym miesiącu, wrześniu 2023 roku, do programu wpłynęło prawie 1,1 tysiąca nowych aplikacji, a liczba nowo założonych firm wyniosła 519.

    Fenomen estońskiej gospodarki

    Estońskie start-upy zanotowały znaczący wzrost obrotów, osiągając w 2024 roku rekordową wartość ponad 3,9 miliarda euro, co sebędzie o 14,7% więcej niż w roku poprzednim. Estonia, mimo swojej niewielkiej populacji, może poszczycić się największą liczbą spółek jednorożców w przeliczeniu na milion mieszkańców w Europie. Dlaczego Estonia jest liderem w tworzeniu innowacyjnych rozwiązań? Przyczyną jest unikalny system edukacji, który został wdrożony pod koniec lat 90., zwany „skokiem tygrysa”. Dzięki temu, dzieci od najmłodszych lat uczone są przedsiębiorczości oraz innowacyjności.

    Dzięki systemowi e-Residency, start-upy nie muszą martwić się o skomplikowane procedury administracyjne. Rejestracja spółki to proces, który zajmuje zaledwie kilka minut, a raportowanie podatkowe nie trwa dłużej niż przeczytanie gotowego sprawozdania. Cały proces odbywa się online, co czyni go niezwykle dostępnym dla wszystkich, niezależnie od lokalizacji.

    Podsumowanie korzyści z e-Residency

    Program e-Residency nie tylko otwiera przed przedsiębiorcami drzwi do estońskiego rynku, ale także umożliwia im swobodne poruszanie się po unijnych rynkach. Esteńczycy, z doświadczeniem w tworzeniu innowacyjnych rozwiązań, aktywnie wspierają rozwój małych i średnich firm oraz start-upów w Europie Środkowo-Wschodniej. W 2023 roku, podczas Deep Tech CEE Summit w Warszawie, eksperci podkreślali znaczenie e-Residency dla innowacyjności regionu.

    Inwestycje w cyfryzację, prostota procedur oraz kreatywność przedsiębiorców to kluczowe czynniki, które przyczyniają się do sukcesu Estonii na arenie międzynarodowej. Program e-Residency przedstawia nie tylko wizję przyszłości, ale także konkretną drogę do zbudowania stabilnej i innowacyjnej gospodarki. Z każdym rokiem Estonia udowadnia, że technologia i przedsiębiorczość mogą iść w parze, tworząc dynamiczne i efektywne środowisko do prowadzenia biznesu.

    Wskazując na przyszłość, Estonia ma szansę na dalszy rozwój i umocnienie swojej pozycji jako lidera w zakresie cyfryzacji usług publicznych oraz innowacyjnych rozwiązań dla przedsiębiorców globalnych. To idealny moment, aby przyjrzeć się temu małemu krajowi, który z odwagą wchodzi w erę cyfrową, dostarczając inspirujących przykładów dla innych narodów.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Zwiększenie udziału OZE w Polsce: Klucz do wzrostu gospodarczego i zrównoważonej transformacji energetycznej

    Zwiększenie udziału OZE w Polsce: Klucz do wzrostu gospodarczego i zrównoważonej transformacji energetycznej

    Zwiększenie udziału odnawialnych źródeł energii (OZE) w Europie Środkowo-Wschodniej: Klucz do zrównoważonego rozwoju gospodarek

    Transformacja energetyczna w Europie Środkowo-Wschodniej nieprzerwanie wzbudza zainteresowanie zarówno naukowców, jak i decydentów. Z danych zawartych w raporcie opublikowanym przez Szkołę Główną Handlową oraz Forum Ekonomiczne wynika, że zwiększenie udziału odnawialnych źródeł energii (OZE) ma znaczący wpływ na wzrost PKB w kraju, zwłaszcza w kontekście gospodarek regionu. Kluczowe znaczenie ma jednak nie tylko sama zmiana, ale także jej tempo. Region ten charakteryzuje się silnym zróżnicowaniem struktury miksu energetycznego, gdzie wciąż dominują paliwa kopalne, a w szczególności Polska wykazuje największe uzależnienie od nich.

    Doktor Tomasz P. Wiśniewski, kierownik Zakładu Unii Europejskiej w SGH w Warszawie, zaznacza, że transformacja energetyczna, choć pożądana, wymaga odpowiedniego tempa. Zmiany powinny być wprowadzane krok po kroku, aby nie doprowadzić do destabilizacji gospodarki. Przeprowadzona analiza demonstruje, że w krajach Europy Środkowo-Wschodniej udział paliw kopalnych w miksie energetycznym przekracza 70%, a w niektórych krajach, jak Polska, sięga aż 88%.

    Przeciwdziałanie uzależnieniu od paliw kopalnych

    Warto zauważyć, że zmiana w kierunku OZE nie jest jedynie zadaniem politycznym, ale także ekonomicznym. Eksperci SGH dostrzegają, że istnieje dwukierunkowa zależność między wzrostem gospodarczym a inwestycjami w OZE. Wyższy poziom rozwoju gospodarczego sprzyja bowiem większym inwestycjom w odnawialne źródła energii, co w efekcie prowadzi do dalszego wzrostu gospodarczego. Kiedy weźmiemy pod uwagę dane z ostatnich dwóch dekad, udział OZE w Polsce wzrósł z zaledwie 0,8% w 2001 roku do 12,2% w 2023 roku. To wskazuje na pozytywny trend, aczkolwiek wciąż odstajemy od średniej w regionie.

    Dynamika wzrostu, jeśli spojrzeć na procentowy przyrost OZE, jest najbardziej zauważalna w takich krajach jak Litwa, Estonia czy Bułgaria, gdzie przyrosty o 16,4 pp, 15,4 pp oraz 12,9 pp świadczą o sukcesach w transformacji energetycznej. Polska, mimo że może pochwalić się jednym z najwyższych przyrostów w regionie, ma wciąż sporo do nadrobienia.(1)

    Dr Wiśniewski podkreśla, że Polsce jako państwu z najbardziej węglowym profilem energetycznym w Europie Środkowo-Wschodniej walka z uzależnieniem od paliw kopalnych musi być starannie zaplanowana i dostosowana do warunków krajowych. Proces ten nie powinien odbywać się w sposób szokowy, co mogłoby mieć katastrofalne skutki dla stabilności ekonomicznej i społecznej.

    Współpraca z Unią Europejską

    Transformacja energetyczna w Polsce także musi być zgodna z ramami wyznaczonymi przez politykę klimatyczną Unii Europejskiej. W tym kontekście ważne jest, aby zasady działania były zgodne z długoterminową wizją, a nie krótkoterminowymi celami. Kluczową rekomendacją dla polskiego rządu jest zatem projektowanie ścieżki transformacji w taki sposób, aby była ona kompatybilna z unijnymi regulacjami, ale także odpowiadała rzeczywistości polskiej gospodarki i potrzebom społeczeństwa.

    Ekspert SGH zwraca uwagę na konieczność zrozumienia, że zmiany w energetyce to nie tylko kwestia ekologiczna, lecz także ogromne wyzwanie dla systemu elektroenergetycznego. Dlatego każde państwo powinno wypracować własną strategię. Takie podejście pozwoli na uniknięcie pułapek związanych z zbyt szybkim wprowadzeniem OZE, które mogą prowadzić do zakłóceń w dostawach energii i wywołania społecznego niezadowolenia.

    Przykład innych krajów

    Analizując doświadczenia krajów, które z sukcesem przeszły transformację energetyczną, można zauważyć, że kluczowym czynnikiem było zaangażowanie społeczności lokalnych oraz wszystkich sektorów gospodarki. W państwach takich jak Niemcy czy Dania, intensywne inwestycje w OZE pozwoliły na zwiększenie suwerenności energetycznej oraz zredukowanie emisyjności. Wzór do naśladowania z tych krajów powinien skłonić Polskę do podjęcia działań na rzecz zwiększenia udziału energii odnawialnej w miksie energetycznym poprzez aktywne angażowanie obywateli w programy prosumenckie, które umożliwią im produkcję energii z własnych zasobów.

    Zielona transformacja jako wyzwanie i szansa

    Realizacja strategii transformacji energetycznej wiąże się także z szeregiem wyzwań. Oprócz odpowiedniej infrastruktury, istotną rolę odgrywają czynniki społeczne i edukacyjne. Zrozumienie potrzeby zmiany swojego podejścia do energii przez społeczeństwo, a także związanych z tym korzyści, jest kluczowym elementem w realizacji tej wizji. Wszyscy interesariusze, w tym rząd, samorządy oraz organizacje pozarządowe, muszą współpracować i dzielić się wiedzą, aby zbudować spójną oraz zrównoważoną politykę energetyczną.

    Wolność wyboru i inwestycji w OZE

    Zasadniczym elementem transformacji jest również zapewnienie różnorodności źródeł energii. Polacy muszą mieć wolność wyboru, jeśli chodzi o wybór dostawcy energii oraz inwestycje w OZE. Z tego powodu wprowadzenie ułatwień dla osób pragnących zainwestować w panele słoneczne czy inne technologie odnawialne jest kluczowe. Dzięki temu możliwe będzie nie tylko zwiększenie udziału OZE w miksie, ale również przyczynienie się do zmniejszenia rachunków za energię w gospodarstwach domowych, co będzie miało pozytywny wpływ na codzienne życie obywateli.

    Podsumowując, zwiększenie udziału odnawialnych źródeł energii w gospodarkach Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polsce, jest procesem wieloaspektowym. Kluczem do sukcesu jest dobra współpraca pomiędzy rządem, sektorami gospodarki, a także społeczeństwem. Przemyślane podejście do tempa transformacji, zgodność z politykami unijnymi oraz edukacja obywateli to fundamenty, na których powinien opierać się rozwój strategii energetycznej w regionie. Warto pamiętać, że każdy kraj ma swoją unikalną ścieżkę transformacji, a wyznaczenie odpowiedniej drogi to z pewnością jedno z największych wyzwań współczesności.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Kryzys mieszkaniowy w Unii Europejskiej: Jakie są ceny mieszkań i co robi Komisja Europejska?

    Kryzys mieszkaniowy w Unii Europejskiej: Jakie są ceny mieszkań i co robi Komisja Europejska?

    Ceny mieszkań w Unii Europejskiej: Kryzys i nowe wyzwania

    W ostatniej dekadzie, ceny mieszkań w Unii Europejskiej wzrosły o ponad 20 procent, a ilość wydawanych pozwoleń budowlanych spadła o ponad 20 procent. Te alarmujące dane, przedstawione przez przewodniczącą Komisji Europejskiej, Ursulę von der Leyen, podczas orędzia o stanie Unii, wskazują na narastający kryzys mieszkaniowy, który dotyka nie tylko Europy, ale również Polski. Unia Europejska rozpoczęła konsultacje w sprawie pierwszego w historii europejskiego planu na rzecz przystępnych cenowo mieszkań, który ma zostać opracowany jeszcze w tym roku.

    Wzrost cen mieszkań: statystyki i skutki

    Z danych Eurostatu wynika, że w latach 2010-2024 ceny mieszkań w Unii Europejskiej wzrosły średnio o 55,4 procent, a czynsze najmu o 26,7 procent. W Polsce, w ciągu ostatnich 14 lat, ceny mieszkań wzrosły dwukrotnie. Niektóre państwa członkowskie, takie jak Węgry, Estonia czy Litwa, doświadczyły jeszcze większego wzrostu cen, przekraczającego 200 procent. Główny Urząd Statystyczny informuje, że w I kwartale 2025 roku ceny mieszkań w Polsce wzrosły o 13,2 procent w skali roku. W Unii Europejskiej wzrost ten wyniósł 5,7 procent.

    Podstawowe przyczyny kryzysu mieszkaniowego

    Dariusz Joński, europoseł z Koalicji Obywatelskiej, wskazuje, że Unia Europejska stała się atrakcyjnym miejscem dla ludzi z całego świata. Kraje te są demokratyczne, a jakość życia w nich przeważnie wyższa niż w innych regionach. Niestety, to prowadzi do nierealnych cen mieszkań. Ursula von der Leyen zapowiedziała specjalny szczyt, podczas którego liderzy będą dyskutować, jakie regulacje można wprowadzić, aby młodzi ludzie mieli możliwość zamieszkiwania i zakupu mieszkań w rozsądnych cenach.

    Kryzys społeczny: głosy z Komisji Europejskiej

    Przewodnicząca Komisji Europejskiej podkreśliła, że kryzys mieszkaniowy to nie tylko problem ekonomiczny, lecz także społeczny. W ramach europejskiego planu mieszkalnictwa przystępnego cenowo przewidziano wsparcie dla budownictwa mieszkaniowego, a także nowe przepisy dotyczące krótkoterminowego najmu. Priorytety dyskusji mają zostać omówione podczas pierwszego Szczytu Mieszkaniowego UE, który z pewnością wywoła żywe zainteresowanie wśród uczestników i obywateli.

    Specyfika problemów mieszkaniowych w Polsce

    Wiele państw członkowskich, w tym Polska, boryka się z niedoborem mieszkań nie tylko pod względem ich liczby, ale także stanu technicznego i dostępności finansowej. Szacuje się, że w Polsce brakuje od pół miliona do nawet dwóch milionów mieszkań, a największe problemy występują w dużych aglomeracjach oraz ich miejscowościach satelickich. Kryzys pogłębiają również wysokie koszty finansowania zakupu nieruchomości, przy stosunkowo wysokich stopach procentowych wynoszących 4,75 proc.

    Inflacja i stopy procentowe a rynek mieszkań

    Dariusz Joński zwraca uwagę na to, że inflacja w Polsce jest jedną z najniższych w Europie, wynoszącą poniżej 3 proc. Taka sytuacja sugeruje, że nie ma uzasadnienia dla utrzymywania wysokich stóp procentowych, które wpływają na koszty kredytów. Obniżenie tych stóp mogłoby pobudzić rynek mieszkaniowy oraz zmniejszyć obciążenia dla osób zaciągających kredyty na zakup mieszkań.

    Struktura własności mieszkań w Polsce

    W Polsce zauważa się też dużą przewagę mieszkań własnościowych w relacji do mieszkań czynszowych. W 2024 roku ponad 87 proc. powierzchni mieszkaniowej należało do właścicieli indywidualnych i spółdzielni mieszkaniowych, podczas gdy tylko 12,7 proc. to mieszkania czynszowe. Ta struktura własności utrzymuje się od lat. Jak podaje GUS, w pierwszym półroczu 2025 roku w Polsce oddano zaledwie 517 mieszkań komunalnych oraz 1,5 tys. społecznych czynszowych. Dla porównania, w tym samym czasie oddano do użytku ponad 57 tys. mieszkań deweloperskich.

    Wynajem i TBS jako alternatywa

    Joński podkreśla, że nawet obniżenie kosztów kredytów nie rozwiąże problemu, ponieważ ceny mieszkań w Polsce są jednymi z najwyższych w Europie. Propozycja wynajmu mieszkań oraz rozwój Towarzystw Budownictwa Społecznego mogą być pewnym rozwiązaniem, jednak rozwiązanie tej sprawy na poziomie krajowym wymaga współpracy.

    Podsumowanie: Wnioski z badań Eurobarometru

    Z tegorocznego badania Eurobarometr wynika, że brak przystępnych mieszkań jest największym problemem mieszkańców miast. 51 proc. respondentów uznało ten problem za pilny i naglący. Dla mniejszych miejscowości oraz obszarów wiejskich odsetki te są znacznie niższe. Respondenci wskazali, że rozwiązaniem mogłaby być modernizacja istniejących zasobów mieszkaniowych, zachęty do budowy tanich mieszkań, monitorowanie wysokości czynszów oraz programy pomocowe.

    Bez wątpienia, kryzys mieszkaniowy wymaga natychmiastowych działań ze strony rządów krajowych oraz instytucji europejskich. W przeciwnym razie, coraz większa liczba młodych ludzi może zdecydować się na emigrację, co negatywnie wpłynie na rozwój całej Unii Europejskiej.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Wydatki na obronność w Europie Środkowo-Wschodniej: Analiza raportu SGH i Forum Ekonomicznego 2025

    Wydatki na obronność w Europie Środkowo-Wschodniej: Analiza raportu SGH i Forum Ekonomicznego 2025

    Wydatki na obronność w Europie Środkowo-Wschodniej: Kluczowe wyzwania i perspektywy

    W regionie Europy Środkowo-Wschodniej zarysowuje się wyraźny trend wzrostu wydatków na obronność, który jednakże nie jest równomierny. Zgodnie z raportem opracowanym przez Szkołę Główną Handlową oraz Forum Ekonomiczne 2025, udział wydatków na obronę w całości wydatków publicznych oscyluje pomiędzy 2,5 a 7,2 procentami. Choć w przypadku Polski te wydatki nie są jeszcze kluczowym czynnikiem prowadzącym do deficytu budżetowego, eksperci podkreślają konieczność wprowadzenia zmian w modelu finansowania obronności, które przyczynią się do bardziej neutralnego wpływu tych wydatków na budżet oraz wspomogą rozwój gospodarki.

    Analiza wzrostu wydatków na obronność w regionie

    Jak zauważa dr hab. Paweł Felis, ekspert SGH, historia wydatków na obronność w krajach NATO zaczęła się zmieniać w wyniku ustaleń szczytu w Newport w 2014 roku. Celem postawionym przez zdecydowaną większość państw sojuszu było osiągnięcie poziomu 2 procent PKB na wydatki obronne do roku 2024. Niestety, większości państw nie udało się zrealizować tego celu, co potwierdzają dane z raportu. Estonia, która planuje znaczny wzrost wydatków do 5 procent PKB do 2026 roku, wprowadza nowe formy finansowania, w tym podatki dedykowane obronności.

    Polska również znajduje się w czołówce, planując osiągnięcie 4,8 procent PKB. Od 2023 roku wydatki w Polsce przekraczają już 3 procent PKB. Co ciekawe, takie państwa jak Bułgaria, Słowacja i Rumunia w ostatnich latach zanotowały zmniejszenie wydatków na obronność w stosunku do PKB, mimo że Rumunia osiągnęła wymagany próg 2 procent kilka lat temu. Z kolei Słowenia i Czechy notują najniższe proporcje w analizowanym okresie, co rodzi pytania o ich strategię obronną w obliczu rosnących napięć geopolitycznych.

    Wydatki na obronę w kontekście budżetowym

    Według raportu w 2023 roku, po inwazji Rosji na Ukrainę, wydatki na obronę w Europie Środkowo-Wschodniej wahały się od 2,5 do 7,2 procent całkowitych wydatków publicznych. Średnia dla krajów bałtyckich wynosiła aż 6,8 procent. Polska, z wydatkami na poziomie 4,4 procent, plasuje się powyżej średniej regionu, co pokazuje rosnące priorytety państw w kwestiach bezpieczeństwa.

    Nowe formy finansowania wydatków na obronność są coraz bardziej powszechne. Litwa utworzyła Państwowy Fundusz Obrony, zasilany przez podwyżki podatków, natomiast Bułgaria zainwestowała w Fundusz Inwestycyjny Modernizacji Sił Zbrojnych, bazując na niewykorzystanych środkach budżetowych. Te innowacyjne podejścia mają na celu złagodzenie presji na budżet państwowy związanej z rosnącymi wydatkami obronnymi.

    Fundusze a długu publiczny

    W kontekście Polski, eksperci zwracają uwagę na Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, który, choć nie wpływa bezpośrednio na deficyt budżetowy, ma istotny wpływ na strukturę długów. Wojciech Decewicz, student SGH, zauważa, że ten fundusz odpowiada za ponad 20 procent wydatków na obronności, a jego struktura rodzi pytania o przyszłe modelowanie finansowania obronności w kraju. W

    ażnym elementem jest także konieczność spłacania pożyczek i zobowiązań, które będą obciążać budżet Ministerstwa Obrony Narodowej.

    Wnioski i rekomendacje na przyszłość

    Działania mające na celu stabilizację wydatków zbrojeniowych i ich neutralny wpływ na budżet państwa są kluczowe. W Polsce, by móc efektywnie inwestować w obronność, konieczne jest wypracowanie długofalowej strategii rozwoju, która uwzględni zarówno potrzeby strategiczne, jak i możliwości krajowego przemysłu.

    Niezbędne jest również zwiększenie wskaźnika wydatków na badania i rozwój w obszarze zbrojeniowym, który obecnie wynosi jedynie 0,5 proc. całkowitych wydatków obronnych. Dla porównania, w krajach takich jak Korea Południowa, wskaźnik ten wynosi 2–3 proc., co pokazuje, jak wiele można jeszcze osiągnąć poprzez inwestycje w innowacje technologiczne.

    Reformy, które powinny objąć Polską Grupę Zbrojeniową oraz Agencję Uzbrojenia, będą kluczowe dla poprawy koordynacji i efektywności w obszarze obronności. Obecne rozdrobnienie i brak odpowiednich narzędzi uniemożliwiają skuteczne rozwiązywanie problemów związanych z zamawianiem sprzętu wojskowego oraz wdrażaniem badań i rozwoju.

    Podsumowanie

    W obliczu rosnących napięć geopolitycznych, skuteczne i przemyślane podejście do wydatków na obronność staje się kluczowym wyzwaniem dla państw Europy Środkowo-Wschodniej. Konieczność wprowadzenia reform, zmiany w modelu finansowania i koncentracja na innowacjach technologicznych to elementy, które muszą zostać uwzględnione, aby zapewnić bezpieczeństwo narodowe oraz stabilność budżetową w nadchodzących latach. Zmiany te są nie tylko odpowiedzią na aktualne zagrożenia, ale także dążeniem do długoterminowego rozwoju gospodarczego i technologicznego regionu.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Rozpoczęcie budowy farm wiatrowych Bałtyk 2 i 3 – nowa era dla polskiej energetyki

    Rozpoczęcie budowy farm wiatrowych Bałtyk 2 i 3 – nowa era dla polskiej energetyki

    Budowa lądowej infrastruktury dla farm wiatrowych Bałtyk 2 i Bałtyk 3: Krok ku zielonej przyszłości Polski

    Ruszyła budowa lądowej infrastruktury dla morskich farm wiatrowych Bałtyk 2 i Bałtyk 3, projektowanych przez Equinor oraz Grupę Polenergia. W ramach tego przedsięwzięcia powstaje przede wszystkim baza serwisowa w Łebie oraz dwie kluczowe stacje elektroenergetyczne. Równocześnie trwają przygotowania do rozpoczęcia prac offshore. Pierwszy prąd z obu projektów popłynie najwcześniej w 2027 roku, a w kolejce na realizację czeka morska farma wiatrowa Bałtyk 1, która ma status największego i najzaawansowanego projektu w drugiej fazie rozwoju energetyki offshore w Polsce.

    Dominika Kulczyk, przewodnicząca rady nadzorczej Polenergii, podkreśla, że ogłoszenie przejścia do następnego etapu projektów Bałtyk 2 oraz Bałtyk 3 oznacza zamknięcie fazy finansowania. Wartość tego przedsięwzięcia wynosi 27 miliardów złotych, co czyni je jednym z największych projektów finansowanych w Polsce w formule project finance. Głównym celem jest budowa morskich farm wiatrowych, która ma trwać przez najbliższe dwa lata, a już za trzy lata prąd z turbin zamontowanych na Morzu Bałtyckim zasilą polskie gospodarstwa domowe.

    Rola projektów Bałtyk w polskiej energetyce

    Equinor i Polenergia podjęły ostateczne decyzje inwestycyjne dotyczące budowy farm Bałtyk 2 i Bałtyk 3, tarniając jednocześnie finansowanie dla tych projektów oraz rozpoczynając ich budowę. Miłosz Motyka, podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, zaznacza, że projekty te mają istotne znaczenie dla całej polskiej energetyki, zwłaszcza dla odnawialnych źródeł energii i morska energetyka wiatrowa staje się nowym segmentem, który z pewnością wpłynie na rozwój polskiej gospodarki.

    W Pęplinie, koło Ustki, powstają dwie lądowe stacje elektroenergetyczne. Równolegle trwa budowa tras kablowych, które połączą infrastrukturę na Wybrzeżu z systemem energetycznym kraju. W Łebie z kolei budowana jest baza operacyjno-serwisowa, która będzie odpowiedzialna za obsługę morskich farm wiatrowych. Komercyjny etap użytkowania projektów Bałtyk 2 i Bałtyk 3 planowane jest na 2028 roku, a ich łączna moc pozwoli zasilić ponad 2 miliony gospodarstw domowych zieloną energią.

    Postępujące prace budowlane

    W chwili obecnej prace budowlane są w toku, przy czym najwięcej zaawansowanych działań odbywa się na lądzie. Do kluczowych zadań należy wyprowadzenie energii z morskich kabli, budowa stacji transformatorowych oraz prace kablowe. Równocześnie, na morzu zaplanowano działania związane z zabudową fundamentów, ułożeniem kabli oraz instalacją turbin, które mają się rozpocząć w 2026 roku. Finalnym krokiem będzie postawienie wież wiatrowych oraz ich uruchomienie, przewidziane na rok 2027.

    Projekty Bałtyk 2 i Bałtyk 3 są jednymi z największych inwestycji infrastrukturalnych w historii Polski. Składają się z 100 turbin wiatrowych, każda o wysokości 260 metrów. Warto podkreślić, że jeden obrót wirnika takiej turbiny może zapewnić energię dla średniego domu przez cztery dni. Dodatkowo, powstaną dwie największe w Polsce morskie stacje elektroenergetyczne, każda o mocy 720 MW.

    Dominika Kulczyk zwraca uwagę, że projekty offshore na Bałtyku mają fundamentalne znaczenie dla wielowarstwowego rozwoju polskiej gospodarki. Zmniejszą one zależność energetyczną, a jednocześnie będą napędzać sektor dostawców oraz producentów. Kluczowe jest, aby jak najwięcej z tych działań zrealizować z wykorzystaniem polskich przedsiębiorstw.

    Rozwój projektu Bałtyk 1 i jego znaczenie

    Nawiązując do doświadczeń zdobytych w ramach realizacji projektów Bałtyk 2 i 3, firma Equinor postanowiła zwiększyć udział lokalnych dostawców w kolejnym, rozwijanym projekcie – Bałtyk 1. To przedsięwzięcie będzie dysponować mocą do 1560 MW, a jego zaawansowanie wskazuje na znaczący postęp w kierunku zrównoważonego rozwoju energetycznego Polski.

    Obecnie złożony został wniosek prekwalifikacyjny do Urzędu Regulacji Energetyki, co oznacza, że projekt spełnia wszystkie wymagane kryteria i jest gotowy do startu w aukcji. Aukcja ta, mająca na celu potwierdzenie możliwości przyłączenia do systemu przesyłowego, planowana jest na 17 grudnia.

    Zielona energia dla milionów gospodarstw domowych

    Trzy projekty Bałtyk mają potencjał, aby zasilać zieloną energią ponad 4 miliony gospodarstw domowych w Polsce. Przewiduje się, że farmy wiatrowe Bałtyk 2 i 3 pokryją około 3,5% zapotrzebowania kraju na energię elektryczną, co odpowiada rocznej produkcji energii notowanej w takich krajach jak Estonia czy Łotwa. To ilość, która w Polsce będzie porównywalna z energią generowaną przez kilka dużych elektrowni węglowych.

    W dążeniu do zrównoważonego rozwoju energetyki, Polska planuje zwiększyć moc z morskiej energetyki wiatrowej do 5,9 GW do roku 2030, a do 17,9 GW do 2040 roku. Tak wielka moc może pokryć nawet do 32% krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną. Warto zaznaczyć, że potencjał wiatrowy w polskiej części Morza Bałtyckiego szacuje się na około 33 GW.

    Korzyści z inwestycji w morską energetykę wiatrową

    Morska energetyka wiatrowa stanowi jedną z najbardziej obiecujących gałęzi energetyki, oferując stabilność i konkurencyjność w zakresie cen energii. Rozwój tych projektów wpływa nie tylko na zieloną transformację, ale także na wzrost konkurencyjności polskiej gospodarki. Przejrzystość procesu oraz zaangażowanie lokalnych dostawców jeszcze bardziej wzmacniają ten segment.

    Miłosz Motyka podkreśla, że morskie źródła energii mogą przyczynić się do stabilizacji rynku i obniżenia kosztów energii. Równocześnie, osiągnięcie wyznaczonych celów związanych z rozwojem OZE jest kluczowe dla zapewnienia Polakom stabilnych źródeł energii w przyszłości.

    Według raportów Forum Energii oraz Agencji Rynku Energii, udział odnawialnych źródeł energii w polskim systemie energetycznym wzrośnie do 29,6% w 2024 roku. To wzrost o 2,3 punktu procentowego w porównaniu do 2023 roku. Choć to nadal poniżej średniej unijnej, kiedy to w niektórych państwach członkowskich udział OZE wynosi od 40% do 70%, to polska energetyka zmierza w dobrym kierunku.

    Futurystyczna wizja energetyki w Polsce

    Grzegorz Kotte podsumowuje, że zrównoważony system energetyczny, w skład którego wchodzą źródła regulacyjne, być może także energia atomowa oraz morskie źródła energii, stanowi najlepszą przyszłość dla polskiego sektora energetycznego. Istotne jest szybkie podejmowanie decyzji oraz sprawne wprowadzenie rozwiązań, które umożliwią Polsce osiągnięcie niezależności energetycznej oraz dostępu do taniej i stabilnej energii dla obywateli.

    Budowa lądowej oraz morskiej infrastruktury dla farm wiatrowych Bałtyk 2 i Bałtyk 3 to nie tylko krok w stronę rozwoju zrównoważonej energii, ale także silny impuls do ożywienia polskiej gospodarki oraz eliminacji problemów związanych z emisjami. To inwestycja w przyszłość, która ma na celu zapewnienie lepszych warunków życia dla obywateli oraz większej odpowiedzialności wobec naszego środowiska.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • E-voting w Europie: Czy Polska powinna wprowadzić głosowanie przez internet?

    E-voting w Europie: Czy Polska powinna wprowadzić głosowanie przez internet?

    E-voting: Przyszłość głosowania w Europie i w Polsce

    Głosowanie elektroniczne, znane również jako e-voting, to temat, który wzbudza wiele emocji i kontrowersji w społeczeństwie. W ostatnich latach kilka europejskich krajów podjęło próbę wprowadzenia tej nowoczesnej formy głosowania, w tym Estonia, która stała się liderem w tej dziedzinie. W 2023 roku ponad połowa obywateli Estonii brała udział w wyborach parlamentarnych, oddając głos przez internet. Dla Polaków jednak e-voting budzi umiarkowane zainteresowanie, głównie ze względu na obawy o bezpieczeństwo, anonimowość oraz zaufanie do instytucji państwowych. W niniejszym artykule przyjrzymy się bliżej zagadnieniu e-votingu, jego zaletom, wyzwaniom oraz przyszłości w Polsce.

    E-voting: jak działa i jakie są jego zalety?

    E-voting to proces, który umożliwia złożenie głosu przez internet, zazwyczaj za pośrednictwem dedykowanych platform. Korzyści z tego rozwiązania są zauważalne, zwłaszcza w kontekście dostępności dla osób, które mają trudności z dotarciem do tradycyjnych lokali wyborczych. E-voting może zatem wpłynąć na poszerzenie grupy wyborców, co teoretycznie mogłoby przynieść wzrost frekwencji. Warto jednak pamiętać, że nie ma jednoznacznych dowodów na to, że ta forma głosowania rzeczywiście zwiększa liczbę uczestników wyborów.

    Estonia, jako pionier w e-votingu, odnotowała znaczny wzrost udziału obywateli w głosowaniach online na przestrzeni lat. Od momentu wprowadzenia e-głosowania w 2005 roku, odsetek oddanych głosów w tej formie wzrósł z kilku procent do 51% w 2023 roku. Rząd estoński przeznaczył ogromne środki na rozwój infrastruktury internetowej i edukację obywatelską, co okazało się kluczowym czynnikiem sukcesu w implementacji e-głosowania.

    Obawy i wyzwania związane z e-votingiem

    Mimo że e-voting może wydawać się obiecującym rozwiązaniem, to jednak towarzyszą mu poważne obawy dotyczące bezpieczeństwa, poprawności głosowania oraz zaufania społecznego. Profesor Magdalena Musiał-Karg z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza podkreśla, że kluczowe jest stworzenie systemu, który będzie nie tylko funkcjonalny, ale również odporny na ataki cybernetyczne. Współczesne zagrożenia internetowe mogą doprowadzić do niepokojów, co sprawia, że społeczeństwo z większą rezerwą podchodzi do e-głosowania.

    Warto również zauważyć, że w 11 krajach, które podjęły próby wprowadzenia głosowania elektronicznego, rozwiązanie to zostało porzucone. Powód? Obawy o zaufanie i bezpieczeństwo procesu. W Polsce, chociaż pojawiły się pomysły na wprowadzenie e-votingu poprzez platformy takie jak ePUAP czy mObywatel, istnieje potrzeba wdrożenia mechanizmów gwarantujących poufność i anonimowość głosów.

    Praktyczne aspekty e-głosowania w Polsce

    Polska społeczeństwo wykazuje umiarkowane zainteresowanie e-votingiem. Badania CBOS z 2024 roku wskazują, że około 53% Polaków opowiada się za możliwością głosowania przez internet. Wydaje się, że chęć skorzystania z tej opcji zależy w dużej mierze od wieku oraz statusu społeczno-ekonomicznego. Osoby starsze, mieszkańcy małych miejscowości oraz osoby z niższym wykształceniem często wyrażają większe obawy o bezpieczeństwo i integralność e-głosowania.

    Dla osób, które rozważają głosowanie przez internet, kluczowym elementem jest zaufanie do mechanizmów wyborczych. Muszą być one transparentne i w pełni zabezpieczone przed ewentualnymi nadużyciami. W Estonii wprowadzono system podwójnego zabezpieczenia – „podwójną kopertę”, która chroni anonimowość wyborcy oraz zapewnia prawidłowe liczenie głosów po zakończeniu wyborów. Takie podejście może być inspiracją do działania w Polsce, jednak wymagałoby znacznych inwestycji.

    Podsumowanie: Przyszłość e-votingu w Polsce

    E-voting z pewnością staje się elementem przyszłości demokratycznych procesów wyborczych. Dzięki wykorzystaniu nowoczesnych technologii można zwiększyć dostępność głosowania oraz wprowadzić innowacyjne rozwiązania. Niemniej jednak, aby społeczeństwo mogło w pełni zaufać e-głosowaniu, niezbędne jest wypracowanie skutecznych systemów zabezpieczeń oraz budowanie zaufania do instytucji odpowiedzialnych za przeprowadzanie wyborów.

    W przypadku Polski konieczne będzie podejście wielostronne, które uwzględni elastyczność systemu z jednoczesnym poszanowaniem dla tradycyjnych metod głosowania. Kluczową rolę odgrywa edukacja i informowanie obywateli o korzyściach, ale także zagrożeniach związanych z e-votingiem. Bez tego społeczeństwo może pozostać sceptyczne wobec tej innowacyjnej formy głosowania, co opóźni wprowadzenie e-votingu na szerszą skalę.

    Obecna sytuacja wymaga więc nie tylko regulacji prawnych, ale także intensywnej debaty społecznej, która pozwoli na wypracowanie najlepszych praktyk oraz rozwiązań, które odpowiadają na potrzeby współczesnego społeczeństwa. E-voting ma potencjał, aby stać się integralnym elementem procesu demokratycznego, o ile zostaną spełnione warunki dotyczące bezpieczeństwa, zaufania i transparentności.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA