Tag: eksport

  • Wygaszenie Systemu Wolnego Handlu z Ukrainą: Co Zmiana Oznacza dla Rolnictwa i Eksportu do UE?

    Wygaszenie Systemu Wolnego Handlu z Ukrainą: Co Zmiana Oznacza dla Rolnictwa i Eksportu do UE?

    Przyszłość Handlu Rolnego między Ukrainą a Unią Europejską: Kluczowe Wyzwania i Możliwości

    Z dniem 5 czerwca br. wygaśnie dotychczasowy system wolnego handlu między Ukrainą a Unią Europejską, co oznacza, że do handlu powrócą kontyngenty taryfowe oraz cła na wybrane produkty rolne. To znaczący krok, który wymaga uważnej analizy z perspektywy zarówno Ukrainy, jak i całej Unii Europejskiej. Minister rolnictwa, dr Czesław Siekierski, przewiduje, że negocjacje nad nowym, długoterminowym porozumieniem handlowym będą niezwykle trudne, ponieważ są one integralną częścią procesu integracji Ukrainy z Unią Europejską.

    Zanim jednak doszło do obecnej sytuacji, w 2022 roku handel między Ukrainą a Unią opierał się na umowie stowarzyszeniowej DCFTA (Deep and Comprehensive Free Trade Agreement), która obowiązywała od 2016 roku. Po inwazji Rosji, w czerwcu 2022 roku Komisja Europejska wprowadziła autonomiczne środki handlowe, umożliwiające ukraińskim towarom bezcłowy wjazd do Unii. Taki krok był kluczowym wsparciem dla Ukrainy w trudnych czasach walki z rosyjskim agresorem. Warto podkreślić, że w 2021 roku Ukraina uzyskała niemal 41% swoich dochodów z eksportu towarów rolnych, a w 2022 i 2023 roku wskaźniki te wzrosły odpowiednio do 53% i 61%.

    Pomimo przedłużenia zwolnienia z ceł do 5 czerwca 2023 roku, sytuacja na rynku była daleka od idealnej. Minister Siekierski zauważył, że obecny mechanizm tymczasowy, zakładający 7/12 rocznych kontyngentów taryfowych, oznacza, że Ukraina będzie mogła eksportować część swoich produktów rolnych w ramach 58% rocznego kontyngentu taryfowego. Po osiągnięciu limitów, zaczynają obowiązywać cła, co stawia dodatkowe wyzwania przed ukraińskim sektorem rolnym.

    Za sytuację niepokoi również fakt, że Polska, będąca jednym z głównych odbiorców ukraińskich towarów, jest zobligowana do ochrony swojego rynku rolniczego. Minister Siekierski zaznacza, że polski rząd wykazuje zainteresowanie, aby ograniczyć import ukraińskich produktów rolnych, jednak strona ukraińska dąży do zwiększenia swojego eksportu, argumentując, że posiada nadwyżki w wielu sektorach.

    Handel Rolny: Kluczem do Stabilizacji Gospodarczej

    Z danych Komisji Europejskiej wynika, że Unia Europejska jest największym partnerem handlowym Ukrainy, odpowiadając za ponad połowę jej wymiany towarowej. Eksport ukraińskich towarów do UE w ubiegłym roku wyniósł 24,5 miliarda euro. Wśród kluczowych produktów dominują zboża, tłuszcze, oleje oraz stal. W 2023 roku Ukraina pozostaje jednym z głównych źródeł importu produktów rolno-spożywczych do Unii Europejskiej, co dodatkowo podkreśla jej znaczenie w kontekście europejskiego rynku.

    Sektor rolny w Ukrainie ma do dyspozycji ogromne zasoby, zajmując obszar 30 milionów hektarów użytków rolnych, co czyni go jednym z największych producentów rolnych w regionie. Przed wojną Ukraina uchodziła za „spichlerza Europy”, dostarczając znaczną część żywności na rynki europejskie. W 2024 roku Polska odnotowała wzrost wpływów z eksportu towarów rolno-spożywczych, co czyni ukraińską konkurencję jeszcze bardziej palącą.

    Potencjał ukraińskiego rolnictwa jest niewątpliwie ogromny. Dobre warunki glebowe, połączenie tradycyjnych metod z nowoczesnymi technologiami z krajów zachodnich stwarza możliwości do produkcji na dużą skalę. Minister Siekierski wskazuje na zastosowanie środków ochrony roślin, które w niektórych przypadkach są już zabronione w Unii Europejskiej, przez co Ukraina ma w niektórych aspektach przewagę konkurencyjną.

    Niezbędne Wsparcie dla Rolników w Unii Europejskiej

    Ważnym aspektem związanym z liberalizacją handlu z Ukrainą są obawy europejskich rolników. Organizacje takie jak COPA-COGECA podkreślają, że wsparcie dla Ukrainy jest niezbędne, jednak musi być zrównoważone, aby nie zagrażać produkcji europejskiej. Wiele sektorów, takich jak zboża czy drób, zmaga się z nadpodażą, co prowadzi do spadku cen i zagrożenia dla ich rentowności.

    Minister Siekierski wskazuje również na problemy związane z przekazywaniem wsparcia finansowego. Istnieją wątpliwości co do tego, czy pomoc rzeczywiście trafia do osób, które jej najbardziej potrzebują. Zważając na dynamiczną sytuację w Ukrainie, ważne jest, aby wszystkie podejmowane działania w ramach wsparcia były skuteczne i trafnie adresowane do ich odbiorców.

    Równie istotne jest, aby Unia Europejska przemyślała swoje podejście do handlu z Ukrainą, biorąc pod uwagę zmieniające się realia na rynkach międzynarodowych oraz wewnętrznych. Kluczowe będzie znalezienie równowagi między wspieraniem Ukrainy a ochroną europejskiego sektora rolniczego, co wymagać będzie złożonego i przemyślanego podejścia negocjacyjnego.

    Podsumowanie: Stabilność i Zrównoważony Rozwój jako Kluczowe Cel

    Nadchodzące miesiące będą kluczowe dla przyszłości handlu rolnego między Ukrainą a Unią Europejską. Ministerstwo rolnictwa wraz z innymi instytucjami mają za zadanie dążyć do wypracowania korzystnych rozwiązań, które nie tylko wspierałyby ukraińskich rolników, ale również nie zagrażałyby europejskiej produkcji rolniczej. Zrównoważony rozwój i stabilność na rynkach będą kluczowe w procesie dalszej integracji Ukrainy z Unią Europejską. Dialog między oboma stronami oraz zaangażowanie w poszukiwanie długoterminowych rozwiązań stanowią fundament do przetrwania w złożonym świecie handlu międzynarodowego.

    Z uwagi na dynamiczny rozwój sytuacji geopolitycznej oraz gospodarczej, rolnictwo ukraińskie i europejskie stają przed wyzwaniami, które wymagają innowacyjnych rozwiązań oraz wzajemnego zrozumienia. Utrzymanie otwartej komunikacji oraz elastyczność w podejmowanych decyzjach mogą przyczynić się do stworzenia stabilnego fundamentu dla przyszłej współpracy.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • "Wygaśnięcie umowy ATM: Co oznacza dla handlu UE z Ukrainą?"

    "Wygaśnięcie umowy ATM: Co oznacza dla handlu UE z Ukrainą?"

    Zmiany w handlu między UE a Ukrainą: co przyniesie przyszłość po wygaśnięciu umowy ATM?

    Nadchodzące zmiany w kwestii handlu między Unią Europejską a Ukrainą wprowadzają szereg znaczących obaw i spekulacji dotyczących przyszłości umowy, która odegrała kluczową rolę w liberalizacji wwozu ukraińskich towarów na rynek Wspólnoty. Do 5 czerwca br. obowiązuje autonomiczna umowa handlowa (ATM), której następcą mogą być nowe zasady, ale jak się wydaje, przyszłość nie jest do końca jasna.

    Czynniki wpływające na przedłużenie umowy ATM

    Umowa ATM, wprowadzona z myślą o wsparciu Ukrainy po rosyjskiej inwazji, stanowiła istotny element w liberalizacji handlu, zwłaszcza w sektorze rolnym. Obawy dotyczące przedłużenia tej umowy koncentrują się głównie na wpływie importu ukraińskiego zboża na lokalne rynki, zwłaszcza w Polsce i innych krajach granicznych UE. W obliczu protestów rolników, którzy wskazują na nieuczciwą konkurencję, Unia Europejska stanęła przed trudnym wyzwaniem, aby dostosować politykę handlową do bieżącej sytuacji.

    Obawy o sytuację rolników w UE

    Jak wskazuje europosłanka Anna Bryłka, liberalizacja handlu nie przynosiła korzyści małym ukraińskim rolnikom, lecz raczej dużym agroholdingom, które mogą się cieszyć z tych udogodnień. Struktura rolnictwa na Ukrainie różni się znacznie od tej w Unii Europejskiej, co prowadzi do nieproporcjonalnego rozwoju i konkurencji w skali, której nie są w stanie znieść lokalni producenci. Ukraina, która w ostatnich latach znacząco zwiększyła eksport, stosuje strategie, które mogą w przyszłości jeszcze bardziej zmniejszyć rentowność europejskich rolników.

    Nowa umowa stowarzyszeniowa jako możliwe rozwiązanie

    W obliczu narastających obaw, niektórzy politycy sugerują, że warto wrócić do zasad umowy stowarzyszeniowej DCFTA, która funkcjonowała przed 2022 rokiem. Przywrócenie tego porozumienia mogłoby stanowić kompromis, który zaspokoiłby obawy rolników, jednocześnie pozwalając Ukrainie na kontynuację eksportu. Anna Bryłka podkreśla, że kluczowym czynnikiem będzie znalezienie zrównoważonego rozwiązania, które będzie korzystne dla obu stron.

    Sprawy handlowe a polityka UE

    Komisja Europejska aktywnie analizuje różne scenariusze dotyczące handlu z Ukrainą. Choć rozważane są nowe propozycje, jak na przykład poprawiona wersja umowy DCFTA, żadna decyzja nie została jeszcze podjęta. Wobec ciążących obaw rolników o możliwe skutki dalszej liberalizacji, KE musi ostrożnie manewrować między interesami Ukrainy a potrzebami państw członkowskich.

    Podsumowanie i wnioski

    Bez wątpienia, przedłużenie umowy ATM, jej modyfikacje oraz brak przejrzystości w działaniach UE stanowią poważne wyzwanie dla wielu europejskich rolników. W obliczu nadal narastających napięć i prób znalezienia optymalnych rozwiązań, krytyczna jest konieczność obserwacji sytuacji oraz przygotowania się na ewentualne zmiany w polityce handlowej. Warto zadać sobie pytanie: czy Unia Europejska znajdzie sposób, aby zbalansować wsparcie dla Ukrainy z ochroną własnych rynków, czy też czeka nas poważniejszy kryzys w sektorze rolnym? Czas pokaże, jakie decyzje zapadną i jak wpłyną one na przyszłość handlu między UE a Ukrainą w kontekście zmieniającej się sytuacji politycznej i gospodarczej.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Członkostwo Polski w UE: Rekordowe Poparcie i Kluczowe Korzyści

    Członkostwo Polski w UE: Rekordowe Poparcie i Kluczowe Korzyści

    Członkostwo Polski w Unii Europejskiej: Kluczowe Korzyści i Ekstremalne Zaufanie Obywateli

    Członkostwo Polski w Unii Europejskiej zyskuje coraz większe uznanie wśród obywateli, co potwierdzają wyniki tegorocznego Eurobarometru. Z badania wynika, że aż 74% Europejczyków dostrzega korzyści wynikające z przynależności do UE, a w Polsce ten odsetek wzrasta do 84%. Obywatele cenią również wkład Unii w bezpieczeństwo, rozwój gospodarczy i rozwój możliwości zawodowych w kraju. Minęło 21 lat od momentu przystąpienia Polski do UE, a potrzeba edukacji na temat europejskiego dziedzictwa oraz korzyści członkostwa wciąż pozostaje aktualna.

    W kontekście historii członkostwa Polski w UE, warto przypomnieć, że w referendum z 2003 roku Polacy wyrazili jednoznaczne poparcie dla przystąpienia do Wspólnoty. Dziś, po ponad dwóch dekadach, zaufanie społeczne do Unii tylko wzrosło. Witold Naturski, dyrektor Biura Parlamentu Europejskiego w Polsce, zaznacza, że poparcie jest dziś wyższe o 10–20 punktów procentowych niż w czasach referendum. Zatem można śmiało stwierdzić, że prawie wszyscy Polacy są za członkostwem w UE.

    Kluczowe Korzyści z Członkostwa w UE

    Najnowsze dane Eurobarometru wskazują, że Polacy dostrzegają wiele korzyści związanych z członkostwem w UE. Wśród nich wymieniają rozwój kariery zawodowej, zyski ekonomiczne oraz utrzymanie pokoju i bezpieczeństwa. Badania przeprowadzone przez CBOS potwierdzają, że obecnie aż 77% Polaków opowiada się za obecnością kraju w Unii, wskazując na wymierne korzyści związane z funduszami oraz swobodnym dostępem do rynków.

    Jednym z najważniejszych atutów przynależności Polski do UE jest dostęp do jednolitego rynku. Jak podkreśla Naturski, polscy przedsiębiorcy mogą sprzedawać swoje produkty na rynkach unijnych w sposób równy tym, którzy działają na własnym podwórku. To otwiera drzwi dla niemal pół miliarda konsumentów. Statystyki pokazują, że duża część naszego eksportu kierowana jest na rynek unijny, co w znacznym stopniu wspiera naszą gospodarkę.

    Gospodarcze Aspekty Członkostwa

    Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej wskazuje, że od momentu przystąpienia do Unii, polski eksport wzrósł sześciokrotnie, co jest wynikiem lepszego dostępu do rynków i funduszy unijnych. Produkty takie jak części samochodowe, akumulatory, telewizory, meble i kosmetyki stały się nieodłączną częścią oferty eksportowej Polski.

    Członkostwo w UE ma znaczący wpływ na wzrost PKB kraju. Od 2004 roku polska gospodarka podwoiła swój wzrost, a niemal połowa tego postępu jest wynikiem integracji z Unią. Polskie PKB per capita wzrosło z 50% do 80% średniej unijnej, co świadczy o dynamicznym rozwoju gospodarki.

    Fundusze UE i Inwestycje w Infrastrukturę

    Miliardy z Funduszu Spójności przyczyniły się do modernizacji polskiej infrastruktury. Wszyscy możemy dostrzec wyniki tych inwestycji na naszych drogach czy w innych projektach użyteczności publicznej. Przemiany te nie tylko poprawiają jakość życia obywateli, ale także wzmacniają gospodarkę.

    Z perspektywy obywateli, przynależność do UE przyniosła również codzienne udogodnienia. Mamy możliwość podróżowania bez barier, korzystania z usług bez dodatkowych opłat oraz dostępu do Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego, która daje nam poczucie bezpieczeństwa za granicą.

    Wyzwania Globalne i Rola UE

    W kontekście zmieniającego się świata, 89% Europejczyków uważa, że większa jedność państw członkowskich jest niezbędna w obliczu globalnych wyzwań. Dwa razy więcej ludzi domaga się większej roli Unii w ochronie obywateli przed kryzysami i bezpieczeństwem. Witold Naturski zaznacza, że współpraca na arenie międzynarodowej, jak zakup broni dla Ukrainy, pokazuje nowe oblicze UE.

    Choć ogólna świadomość korzyści wynikających z członkostwa jest wysoka, zawsze pozostaje część społeczeństwa, która nie dostrzega zalet Unii. Około 8% osób w badaniach CBOS uważa, że Polską obecność w UE nie przynosi korzyści, a 12% nie potrafi ich wskazać. To wskazuje na pilną potrzebę działań edukacyjnych, które mogą wypełnić m.in. centra Europa Experience.

    Edukacja i Świadomość Obywatelska

    Centra Europa Experience są zaprojektowane w taki sposób, aby przyciągać zainteresowanie młodych ludzi. Oferują interaktywne narzędzia z zakresu wiedzy o Unii Europejskiej, co z pewnością zwiększa ich zaangażowanie i pozwala lepiej zrozumieć funkcjonowanie wspólnoty. Interaktywne mapy, wystawy oraz gry fabularne pozwalają na głębszą, bardziej osobistą interakcję z tematyką.

    Warto przypomnieć młodym osobom, jak wyglądało życie przed przystąpieniem Polski do Unii i jakie korzyści wynikły z tej decyzji. Zrozumienie kontekstu historycznego oraz aktualnych wyzwań jest kluczowe dla budowania pozytywnego wizerunku Unii Europejskiej w Polsce.

    Okazją do refleksji nad wpływem Unii jest Dzień Europy, który obchodzimy 9 maja. To czas, kiedy instytucje unijne otwierają swoje drzwi dla obywateli i organizują różne wydarzenia, które mają na celu zwiększenie świadomości o korzyściach płynących z członkostwa w Wspólnocie.

    Podsumowanie

    Członkostwo Polski w Unii Europejskiej niesie za sobą niezliczone korzyści, które są dostrzegane przez znaczną część społeczeństwa. W obliczu globalnych wyzwań potrzebna jest większa jedność państw członkowskich, a także edukacja na temat korzyści wynikających z przynależności do UE. Wzmocnienie tej świadomości wśród obywateli to klucz do budowania przyszłości, w której Polska, jako część Unii Europejskiej, będzie mogła efektywnie stawiać czoła wyzwaniom współczesnego świata.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Wzrost produkcji i spożycia jaj w Polsce: Trendy i oczekiwania konsumentów

    Wzrost produkcji i spożycia jaj w Polsce: Trendy i oczekiwania konsumentów

    Wzrost spożycia i produkcji jaj w Polsce – Trendy i zmiany w świadomości konsumentów

    W ostatnich latach Polska notuje znaczący wzrost zarówno w produkcji, jak i spożyciu jaj. To zjawisko jest istotne nie tylko z perspektywy gospodarczej, ale również społecznej, ponieważ konsumenci coraz częściej kierują swoje wybory zakupowe w stronę etycznych standardów hodowli. Większość Polaków zwraca szczególną uwagę na pochodzenie jaj, co wpływa na zmiany w praktykach przemysłowych i hodowlanych. Warto zatem dokładniej przyjrzeć się sytuacji na rynku jaj w Polsce, zwłaszcza w kontekście chowu klatkowego oraz rosnącej świadomości ekologicznej.

    Jak wynika z danych Stowarzyszenia Otwarte Klatki, w Polsce na potrzeby produkcji jaj utrzymywanych jest około 54 miliony kur niosek, które w zeszłym roku zniosły niewyobrażalną liczbę 11 miliardów jaj. Badania Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) wskazują na dalszy wzrost produkcji konsumpcyjnych jaj o niemal 900 tysięcy sztuk w porównaniu do ubiegłego roku. Spożycie jaj na jednego mieszkańca także wzrosło, osiągając średnio 179 sztuk rocznie. Te liczby pokazują, jak istotnym elementem polskiej diety stały się jaja, oraz jak ważne jest dostosowanie produkcji do oczekiwań konsumentów.

    Polska, jako jeden z liderów produkcji jaj w Unii Europejskiej, zajmuje piąte miejsce pod względem liczby znoszonych jaj. Około 40% z naszej produkcji kierowane jest na eksport, przede wszystkim do Niemiec i Holandii, ale także do takich krajów jak Wielka Brytania, Francja czy Włochy. We wszystkich tych statystykach widać jednak smutny obraz chowu klatkowego: Polska ma największy udział tego typu hodowli wśród sześciu największych producentów jaj w UE, sięgający 67%, mimo że dekadę temu wynosił 87%. Dla porównania, w Niemczech udział chowu klatkowego to zaledwie 4%, co pokazuje, jak daleko nam do standardów, które mogą być uznawane za bardziej etyczne.

    Ewolucja świadomości konsumentów a chów klatkowy

    Z badania Biostatu przeprowadzonego w grudniu 2024 roku wynika, że 72% polskich konsumentów zwraca uwagę na warunki życia kur przy zakupie jaj. Taki wynik wskazuje na rosnącą świadomość i odpowiedzialność społeczną w zakupach. Co ciekawe, niemal połowa ankietowanych jest za wprowadzeniem całkowitego zakazu chowu klatkowego. Około 80% Polaków uważa, że chów klatkowy nie zapewnia kurzym jajom odpowiednich warunków do życia. Mimo że chów klatkowy wydaje się być wciąż dominujący w polskiej produkcji, coraz więcej osób zwraca uwagę na etyczne aspekty hodowli zwierząt, co wpływa na ich decyzje zakupowe.

    Jak zauważa Anna Iżyńska-Tymoniuk z Stowarzyszenia Otwarte Klatki, ogólny sprzeciw wobec chowu klatkowego w Polsce ma swoje odbicie nie tylko w badaniach opinii, ale i w praktycznych wyborach dokonywanych przez konsumentów. Coraz więcej osób decyduje się na zakup jajek od kur z wolnego wybiegu lub chowu ściółkowego, przywiązując wagę do aspektów dobrostanu zwierząt.

    Wymogi dotyczące oznakowania i jakość jaj

    Konsument ma prawo wiedzieć, skąd pochodzą jego produkty. Dlatego ważne jest, aby zwracać uwagę na oznaczenia dotyczące chowu kur oraz klasy wagowej jajek. Informacje te powinny być umieszczane na opakowaniu, podobnie jak data minimalnej trwałości. Niestety, podczas ubiegłorocznych kontroli przeprowadzonych przez Inspekcję Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) stwierdzono, że w blisko jednej trzeciej kontrolowanych placówek miały zastrzeżenia do sposobu przedstawiania informacji o produkcie. Takie nieprawidłowości mogą wprowadzać konsumentów w błąd i wpływać na ich decyzje zakupowe.

    Ekonomia produkcji jaj a dobrostan zwierząt

    W dyskusji na temat cen jaj oraz wpływu chowu klatkowego na ich wartość, warto zaznaczyć, że ceny są w dużej mierze uzależnione od ceny paszy, która stanowi nawet 60-70% całkowitych kosztów produkcji. Koszty energii oraz zarządzanie epidemiami, takimi jak ptasia grypa, również mają istotny wpływ na sytuację na rynku jaj. Ekspertka Stowarzyszenia Otwarte Klatki zauważa, że różnice cenowe między jajami z chów klatkowego a innymi metodami hodowli nie są tak znaczące, jakby się mogło wydawać. Różnice te oscylują wokół kilku groszy na jajku, co niekoniecznie odzwierciedla nasz obowiązek dbania o dobrostan kur. Zmiana w sposobie hodowli na bardziej przyjazny dla zwierząt wiąże się z kosztami, które jednak nie są przeszkodą dla rosnącego zainteresowania świadomych konsumentów.

    Perspektywy na przyszłość – zakaz chowu klatkowego

    Ewolucja w podejściu do chowu klatkowego w Polsce nie jest już tylko kwestią trendu, ale także odpowiedzią na rosnące oczekiwania społeczeństwa. Z badania Biostatu wynika, że 78,4% Polaków oczekuje transparentności od firm, które zadeklarowały rezygnację z jaj klatkowych. Przykładem tego trendu jest ponad 170 firm, które zobowiązały się do stopniowego wycofywania się z niesprawiedliwych praktyk hodowlanych, z czego prawie połowa spełnia już te obietnice. To niewątpliwie krok w kierunku bardziej etycznej produkcji żywności.

    Podsumowując, rynek jaj w Polsce przechodzi dynamiczne zmiany. Spożycie jaj oraz ich produkcja wzrastają, towarzyszy temu jednocześnie rosnąca świadomość etycznych aspektów chowu zwierząt. Zmiana społecznych norm oraz oczekiwań konsumentów może prowadzić do stopniowej, ale znaczącej poprawy w życiu kur niosek. Polacy coraz częściej upominają się o prawo do świadomego wyboru, co zapowiada nową erę w polskim rolnictwie i produkcji żywności. Czas zatem na dalsze działania, które pozytywnie wpłyną na zarówno dobrostan zwierząt, jak i jakość produktów, które trafiają na nasze stoły.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Jak polityka celna Trumpa wpływa na globalną gospodarkę i polskie firmy?

    Jak polityka celna Trumpa wpływa na globalną gospodarkę i polskie firmy?

    Wpływ polityki celnej Donalda Trumpa na globalną gospodarkę i polski eksport

    Niemal każdy ruch amerykańskiej administracji od momentu objęcia urzędów przez Donalda Trumpa wywołuje powszechną debatę na temat jego konsekwencji dla światowej gospodarki. Chaotyczna polityka celna, która polegała na wprowadzaniu, zawieszaniu i modyfikowaniu ceł na różnorodne sektory i kraje, wprowadziła wiele niepewności na rynkach. Utrudnia to nie tylko planowanie działań gospodarczych, ale także znacząco wpływa na skłonność przedsiębiorstw do inwestowania. W obliczu rosnących niepewności wiele firm postanawia wstrzymać swoje projekty inwestycyjne oraz gromadzić zapasy surowców na nadchodzące tygodnie operacyjnej działalności.

    Amerykańska polityka celna nieuchronnie prowadzi do wprowadzenia taryf odwetowych przez kraje dotknięte nowymi regulacjami. To z kolei powoduje globalne spowolnienie w handlu, co wpływa na dalszy rozwój gospodarczy. Jak zauważa Marek Wąsiński, kierownik zespołu gospodarki światowej Polskiego Instytutu Ekonomicznego, wprowadzenie wyższych ceł przez USA zmusza inne państwa do ochrony własnych rynków, co z kolei może prowadzić do destabilizacji globalnych rynków.

    Globalne konsekwencje wojen celnych

    Wojna celna pomiędzy USA a Unią Europejską, choć na pierwszy rzut oka może wydawać się odległa od polskich realiów, ma swoje implikacje także dla krajowych przedsiębiorstw. Choć Stany Zjednoczone stanowią jedynie niewielki procent polskiego eksportu, to jednak wiele polskich firm może odczuwać negatywne skutki tych napięć. Z danych przedstawionych przez Główny Urząd Statystyczny wynika, że w pierwszych dwóch miesiącach 2025 roku USA odpowiadały za 3,6% wartości polskiego eksportu. Jednak, według badań Polskiego Instytutu Ekonomicznego, około 20% polskich eksporterów w 2024 roku dostarczało swoje produkty do USA, co czyni tę sytuację kluczową dla wielu z nich.

    Pomimo faktu, że polski eksport do USA nie stanowi znacznej części krajowej wymiany handlowej, działanie amerykańskich ceł może znacząco osłabić koniunkturę na rynkach europejskich, co odczują również polskie firmy. W szczególności, jak pokazuje jedno z badań, około 40% polskich przedsiębiorców dostrzega zagrożenie, jakie niosą ze sobą amerykańskie taryfy. Wzrost kosztów importu z USA oraz osłabienie koniunktury rynków europejskich stanowią dla nich istotne obawy.

    Działania odwrotne na rynkach międzynarodowych

    W odpowiedzi na działania administracji Donalda Trumpa, niektóre kraje, w tym Chiny, wprowadziły już działania odwetowe, takie jak wprowadzenie ceł odwetowych lub ograniczenia dostępu do niektórych surowców. Marek Wąsiński zwraca uwagę na zjawisko "weaponization of trade", czyli wykorzystywania handlu jako narzędzia politycznego. Unia Europejska również rozważa swoje odpowiedzi na amerykańskie cła, co prowadzi do dalszej destabilizacji handlu międzynarodowego.

    Warto zaznaczyć, że w dłuższej perspektywie wojny handlowe przynoszą straty wszystkim zaangażowanym stronom. Z raportu EY wynika, że wprowadzenie powszechnych ceł na poziomie 10% zarówno dla krajów UE, jak i reszty świata, może skutkować skumulowanym obniżeniem PKB w UE oraz USA o 2,0-2,2%. W krajach takich jak Kanada czy Meksyk, które znajdują się w bliskim sąsiedztwie, konsekwencje mogą być jeszcze poważniejsze.

    Stan amerykańskiej gospodarki a kolejna recesja

    Obecnie amerykańska gospodarka zmaga się z poważnymi wyzwaniami, a prognozy dotyczące recesji stają się coraz bardziej powszechne. Zdaniem Goldman Sachs, ryzyko wystąpienia recesji w USA sięga 45%. Co gorsza, wielu ekonomistów, w tym renomowany miliarder Ray Dalio, zaczyna postrzegać tę sytuację jako coś gorszego niż sama recesja, wskazując na rosnący deficyt rządu federalnego, który przekroczy 1,83 biliona dolarów w 2024 roku.

    W obliczu tego, należy zauważyć, że amerykańscy przedsiębiorcy zaczynają coraz bardziej obawiać się, że wprowadzone cła zniwelują pozytywny wpływ wcześniejszych działań, takich jak deregulacje oraz obniżki podatków, które miały na celu ożywienie gospodarki.

    Ocena długoterminowych skutków polityki celnej

    W ocenie Marka Wąsińskiego, długoterminowe skutki amerykańskiej polityki celnej mogą być szkodliwe dla Samych Stanów Zjednoczonych. W przeszłości USA czerpały korzyści z globalnych powiązań gospodarczych, a wprowadzenie wojny celnej, zamiast pomóc w osiągnięciu celów, takich jak redukcja deficytu handlowego, prawdopodobnie przyniesie odwrotny skutek. Wzrost ceł spowoduje bowiem spadek importu, co osłabi wartość amerykańskiego dolara i tym samym obniży konkurencyjność amerykańskiej gospodarki.

    Konsekwencje polityki celnej Donalda Trumpa odczuwane są nie tylko w USA, ale również na całym świecie, w tym w Polsce. Wzrost niepewności gospodarczej oraz wprowadzenie ceł wywołuje reakcje łańcuchowe, które mogą poważnie wpłynąć na działalność lokalnych przedsiębiorstw. Przedsiębiorcy muszą więc bacznie obserwować rozwój sytuacji na rynkach międzynarodowych, aby móc odpowiednio dostosować swoje strategie do zmieniającego się otoczenia gospodarczego.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Ujednolicenie regulacji w UE kluczowe dla rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw

    Ujednolicenie regulacji w UE kluczowe dla rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw

    Ujednolicenie przepisów w Unii Europejskiej – Klucz do rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw

    W obliczu współczesnych wyzwań, przed którymi stają przedsiębiorcy w Unii Europejskiej, zwłaszcza ci działający w sektorze małych i średnich firm, nie można zignorować problemu skomplikowanego i rozdrobnionego systemu regulacji. Różnice w przepisach między krajami członkowskimi stają się barierą, która ogranicza możliwości ekspansji zagranicznej. W dobie e-commerce takie ograniczenia mogą być szczególnie dotkliwe. Wiele firm apeluje o ujednolicenie regulacji, co pozwoliłoby na bardziej płynne funkcjonowanie na wspólnym rynku. Istotnym zjawiskiem w tej kwestii jest także tzw. gold-plating, czyli wprowadzanie przez niektóre kraje dodatkowych przepisów, które wykraczają poza wymogi unijne.

    Zgodnie z raportami opracowanymi przez takie postacie jak Marin Draghiego czy Enrico Lettę, harmonizacja przepisów jest kluczowym krokiem ku lepszemu wykorzystaniu potencjału jednolitego rynku. Uproszczenie i ujednolicenie regulacji z pewnością ułatwiłoby życie małym i średnim przedsiębiorcom, którzy często zmagają się z biurokratycznymi przeszkodami na międzynarodowych rynkach. Jak zauważa Mariusz Mielczarek, dyrektor ds. regulacji i sektora publicznego Amazon w regionie CEE, brak spójności przepisów staje się poważną przeszkodą w rozwoju i zwiększaniu konkurencyjności firm.

    Ekspansja w unijnym rynku staje się szczególnie wyzwaniem, gdy weźmie się pod uwagę, że regulacje w Europie są znacznie bardziej rygorystyczne niż w takich krajach jak Chiny czy Stany Zjednoczone. Wyniki badania Europejskiego Banku Inwestycyjnego pokazują, że aż 61% firm uznaje nadmiar regulacji za najpoważniejszą długoterminową barierę dla inwestycji. Z kolei w 2023 roku 55% małych i średnich przedsiębiorstw zgłosiło przeszkody regulacyjne jako największe wyzwanie, przed którym stoi. Te problemy są szczególnie dotkliwe dla start-upów oraz średnich firm, które w obliczu trudności z zatrudnieniem oraz problemów z łańcuchem dostaw muszą zmagać się z dodatkowymi regulacjami.

    Raport Enrico Letty podkreśla niedostatek przyjaznych regulacji, które mogłyby wspierać rozwój biznesu. Przedsiębiorców obciążają trudności związane z rejestracją do VAT w różnych krajach. Obecne przepisy zmuszają ich do rejestracji w każdym państwie, w którym zamierzają prowadzić sprzedaż, co wiąże się z dodatkowymi kosztami. Podobnie sprawa wygląda w przypadku rozszerzonej odpowiedzialności producenta, gdzie obowiązki raportowania mogą generować znaczące wydatki i obciążenia administracyjne.

    W Europie aktualnie obowiązuje około 100 regulacji dotyczących zarządzania odpadami, co stawia producentów w trudnej sytuacji. Badania wskazują, że przedsiębiorstwa planujące sprzedaż na wspólnym rynku UE muszą składać nawet 300 raportów rocznie, co pochłania średnio 37 dni roboczych. Wzrost konkurencji ze strony azjatyckich platform e-commerce, które nie muszą zmagać się z takimi dodatkowymi kosztami, staje się poważnym zagrożeniem dla europejskich sprzedawców internetowych.

    Komisja Europejska, która rozpoczęła prace nad uproszczeniem regulacji w grudniu 2024 roku, stawia sobie za cel zmniejszenie biurokracji. Do końca obecnego mandatu planuje wprowadzić 11 kluczowych propozycji mających na celu uproszczenie przepisów. Przemysław Kalinka, ekspert ds. gospodarczych w przedstawicielstwie Komisji Europejskiej, podkreśla znaczenie współpracy z Parlamentem Europejskim i państwami członkowskimi w procesie tworzenia regulacji, aby zachować ich spójność i skuteczność.

    Kolejną istotną kwestią jest tak zwany gold-plating, który prowadzi do tworzenia barier dla międzynarodowej działalności przedsiębiorców, hamując nie tylko innowacyjność, ale także konkurencyjność w ramach jednolitego rynku. Trudnością dla małych i średnich firm jest również prostota w monitorowaniu i dostosowywaniu się do różnorodnych przepisów w różnych krajach.

    Deregulacja i uproszczenie prawa to kluczowe postulaty, które powinny być realizowane ze szczególną uwagą na potrzeby biznesu. Jak zauważa Małgorzata Mroczkowska-Horne, dyrektor generalna Konfederacji Lewiatan, zmniejszenie obciążeń administracyjnych powinno stać się priorytetem, aby umożliwić łatwiejszy eksport i import, szczególnie dla mikro, małych i średnich przedsiębiorstw. Organizacje reprezentujące sektor biznesowy, takie jak BusinessEurope, wzywają do zdecydowanych działań mających na celu uproszczenie regulacji oraz poprawę jakości tworzonych przepisów.

    W obliczu postępującej deregulacji, która staje się przedmiotem debaty publicznej, ważne jest, aby konsultacje z przedstawicielami biznesu prowadziły do powstania przepisów, które rzeczywiście odpowiadają na ich potrzeby. Temat uproszczeń prawnych stał się przedmiotem dyskusji podczas niedawnej debaty zorganizowanej przez agencję Newseria, gromadząc ekspertów i przedstawicieli organizacji przedsiębiorców.

    Wynikające z tego wnioski podkreślają nie tylko potrzebę uproszczenia regulacji, ale także poprawy jakości istniejących przepisów, co uczyni je bardziej zrozumiałymi i dostępnymi dla przedsiębiorców. Proponowane zmiany powinny zatem w większym stopniu uwzględniać realia, z jakimi borykają się firmy działające na europejskim rynku. Tym samym, w dłuższej perspektywie, jednolity rynek UE może wreszcie stać się przestrzenią sprzyjającą rozwojowi, innowacyjności oraz wzrostowi konkurencyjności.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Rekordowy eksport polskich produktów rolno-spożywczych w 2024 roku: Wzrost wartości i perspektywy dla produktów wysokoprzetworzonych

    Rekordowy eksport polskich produktów rolno-spożywczych w 2024 roku: Wzrost wartości i perspektywy dla produktów wysokoprzetworzonych

    Eksport polskich produktów rolno-spożywczych w 2024 roku: Wzrosty i wyzwania

    W 2024 roku Polska zyskała na pozycji na międzynarodowej scenie handlowej dzięki znacznemu wzrostowi eksportu produktów i przetworów rolno-spożywczych. Wartość ta osiągnęła rekordowe 53,5 miliarda euro, co oznacza wzrost o 2,7 procent w porównaniu do roku 2023. To niewątpliwie osiągnięcie, które pokazuje siłę polskiego sektora rolniczego oraz zdolność naszych producentów do dostosowywania się do zmieniającego się rynku globalnego. Co więcej, dynamika rozwoju eksportu nie ogranicza się tylko do krajów Unii Europejskiej, lecz obejmuje również rynki spoza Unii, co otwiera nowe możliwości dla rodzimych producentów i dystrybutorów.

    Znaczenie produktów wysokoprzetworzonych w eksporcie

    Jednym z kluczowych czynników sukcesu w dalszym rozwoju polskiego eksportu rolno-spożywczego jest wzrost udziału produktów wysokoprzetworzonych. Według dr. hab. Łukasza Ambroziaka, eksperta z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, produkty te mają większy potencjał konkurencyjny na rynkach międzynarodowych niż te niskoprzetworzone. Obecnie około 40 procent całego eksportu rolno-spożywczego z Polski stanowią produkty wysokoprzetworzone, podczas gdy pozostałe 60 procent to surowce i półprodukty, takie jak mięso czy zboża. Wzrost produkcji i eksportu bardziej przetworzonych artykułów spożywczych z pewnością przyczyni się do dalszego umocnienia pozycji Polski na rynkach międzynarodowych.

    Kierunki rozwoju: Azja na czołowej pozycji

    Patrząc na prognozy międzynarodowych organizacji dotyczące popytu na żywność, dostrzega się rosnące zapotrzebowanie zwłaszcza w krajach azjatyckich, takich jak Chiny czy Indie. W miarę wzrostu liczby ludności oraz zamożności konsumentów w tych regionach, zmieniają się także zwyczaje żywieniowe. Wzrost znaczenia mięsa i produktów nabiałowych otwiera nowe rynki dla polskich producentów. Jesteśmy świadkami dynamicznego rozwoju eksportu polskiego mięsa na rynki azjatyckie, co należy ocenić jako istotną szansę na zwiększenie wartości polskiego eksportu rolno-spożywczego.

    Dominacja rynków unijnych oraz nowe kierunki eksportowe

    Rynki Unii Europejskiej wciąż dominują w polskim eksporcie, z Niemcami na czołowej pozycji. Polska eksportuje na ten rynek głównie mięso, ryby, wyroby tytoniowe oraz czekoladę. Przykładem są produkty, takie jak drób, pieczywo oraz karma dla zwierząt, które cieszą się dużym zainteresowaniem w krajach członkowskich. Jednakże nie można zapominać o coraz ważniejszej roli rynków pozaunijnych, gdzie Polacy eksportują również znaczące ilości mięsa, nabiału oraz czekolady. Odbiorcy spoza UE, tacy jak Wielka Brytania, Stany Zjednoczone czy Turcja, stają się kluczowymi partnerami handlowymi, co wpływa pozytywnie na zróżnicowanie rynków zbytu i zabezpiecza polskich producentów przed negatywnymi skutkami ewentualnych kryzysów gospodarczych w Europie.

    Wyzwania na drodze do dalszego rozwoju

    Mimo sukcesów, przed polskim sektorem rolno-spożywczym stoją liczne wyzwania. Przede wszystkim kwestie ceł oraz nowe regulacje związane z Zielonym Ładem mogą wpływać na koszty produkcji. Wprowadzenie coraz bardziej rygorystycznych norm wpływa na konkurencyjność polskich produktów na rynkach międzynarodowych. Dodatkowo, postępująca integracja Ukrainy z jednolitym rynkiem europejskim oraz perspektywa umowy o wolnym handlu z Mercosur stawiają przed Polską nowe wyzwania, które wymagają adaptacji i elastyczności naszych producentów.

    W nadchodzących latach kluczowe będzie zwiększanie innowacyjności i efektywności produkcji, a także umiejętne dostosowywanie oferty do oczekiwań zagranicznych rynków. Polscy producenci muszą sięgnąć po nowe technologie oraz zainwestować w badania i rozwój, aby utrzymać konkurencyjność i zdobywać kolejne rynki eksportowe. Jednocześnie ważne jest, aby zacieśnić współpracę z instytucjami badawczymi oraz organizacjami wspierającymi eksport, co pomoże w lepszym rozumieniu potrzeb różnych rynków i doskonaleniu oferty.

    W wyniku tych działań możliwe będą dalsze sukcesy polskich eksporterów, co przyczyni się do umocnienia pozycji Polski na globalnej mapie eksportowej. Kluczem do sukcesu jest nie tylko adaptacja do zmieniających się warunków rynkowych, ale również umiejętność przewidywania oraz podejmowanie działań wyprzedzających, które pozwolą na skuteczne zdobywanie nowych rynków zbytu. W kontekście globalizacji i zwiększającej się konkurencji, Polska ma szansę stać się jednym z liderów eksportu produktów rolno-spożywczych na świecie.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Polski Rynek AGD: Wyzwania i Perspektywy na Przyszłość w Obliczu Konkurencji

    Polski Rynek AGD: Wyzwania i Perspektywy na Przyszłość w Obliczu Konkurencji

    Przemysł AGD w Polsce: Wyzwania, możliwości i przyszłość

    Polska wciąż pozostaje kluczowym graczem na europejskim rynku sprzętu AGD, jednak w obliczu rosnącej konkurencji z krajów trzecich, szczególnie Chin, staje przed wieloma wyzwaniami. Zmiany w otoczeniu rynkowym, zmniejszona produkcja oraz rosnąca presja ze strony importu to tylko niektóre z trudności, z jakimi boryka się branża. Mimo to, eksperci dostrzegają pozytywne sygnały, które mogą świadczyć o nadchodzącym ożywieniu.

    Produkcja AGD w Polsce: Statystyki i najnowsze trendy

    Rok ubiegły przyniósł Polsce produkcję aż 26 milionów urządzeń AGD, w tym ponad 23 milionów z kategorii dużych sprzętów. Warto zauważyć, że pomimo zawirowań na rynku, wartość produkcji pozostała na porównywalnym poziomie w stosunku do 2023 roku. Interesującym zjawiskiem jest natomiast znaczący wzrost sprzedaży małego AGD, który zwiększył się o 16% w porównaniu z rokiem ubiegłym, podczas gdy sprzedaż dużego AGD wzrosła o 6%.

    Wojciech Konecki, prezes zarządu APPLiA Polska, podkreśla, że po okresie pandemii nastąpił spadek produkcji w skali całej branży, co było wynikiem nadmiernej konsumpcji podczas lockdownów. Obecnie, po trudnych latach, istnieje szansa na odbudowę rynku, a prognozy na 2024 rok dają również powody do optymizmu.

    Kondycja fabryk AGD w Polsce: Zatrudnienie i inwestycje

    W kraju funkcjonuje obecnie 35 fabryk, które zatrudniają około 100 tysięcy pracowników, zarówno bezpośrednio, jak i pośrednio. Przemysł AGD w Polsce jest jednym z kluczowych sektorów gospodarki, co znajduje odzwierciedlenie w inwestycjach wynoszących ponad 8 miliardów złotych w latach 2020-2024.

    Jednakże do końca 2025 roku przewiduje się spadek liczby fabryk do 32, co może wpłynąć na przyszłość tego sektora. Mimo spadku liczby zakładów produkcyjnych, Polska nadal utrzymuje pozycję lidera na europejskim rynku AGD, z aż 36% udziałem w produkcji. W takich segmentach jak pralki, suszarki do ubrań oraz zmywarki, udział ten jest jeszcze bardziej znaczący, wynosząc odpowiednio 52% i 59%.

    Międzynarodowe relacje i eksport polskiego AGD

    Najwięksi odbiorcy polskiego sprzętu AGD to Niemcy, a pozostałe kraje, takie jak Wielka Brytania, Francja i Włochy, również odgrywają istotną rolę na tym rynku. Eksport stanowi kluczowy element produkcji, z ponad 85% wyrobów trafiających na rynki zagraniczne. Dla branży szczególnie istotne są zmiany w niemieckim popycie, gdyż mają one duży wpływ na polski sektor produkcji.

    Tymczasem na rynku unijnym obserwuje się wzrost importu dużego AGD spoza UE, który obecnie wynosi 49%. W Polsce również nastąpił znaczący wzrost importu, wynoszący 13% w ujęciu rocznym, a w przypadku sprzętu chińskiego aż 54%.

    Konkurencja z Chinami i przyszłe wyzwania

    Chiny dominują na rynku eksportu dużego AGD, z 35% udziałem, podczas gdy Polska plasuje się na drugiej pozycji z 9% udziałem. Polskie fabryki wyróżniają się w produkcji suszarek do ubrań i zmywarek, osiągając udziały odpowiednio 31% i 19%.

    Wojciech Konecki zwraca uwagę na rosnącą konkurencję ze strony takich krajów jak Turcja i Rumunia. Import dużego AGD, szczególnie z Chin, staje się coraz bardziej znaczący, co zwiększa presję na polskich producentów. W związku z tym branża apeluje do rządu o wsparcie dla lokalnych inwestycji oraz produkcji, by stawić czoła zagrożeniom wynikającym z nieuczciwego importu.

    Optymizm pomimo wyzwań: Co przyniesie przyszłość?

    Mimo trudności, branża AGD w Polsce pozostaje umiarkowanym optymistą. Wyzwaniami, które ciągle pozostają, są niepewność dotycząca niedoboru kadr, zmniejszający się popyt oraz rosnąca presja z nieuczciwym importem. Przyszłość przemysłu wymaga szczególnej uwagi na łańcuchy dostaw oraz konieczność ulepszania warunków zatrudnienia. Wiele wskazuje na to, że Polska skupi się na rozwoju automatyzacji i robotyzacji, które mogą być kluczowe dla przyszłej konkurencyjności sektora.

    Konecki wskazuje również na potrzebę deregulacji, która mogłaby ulżyć polskim producentom od uciążliwych przepisów, zwłaszcza w kontekście regulacji środowiskowych oraz obciążeń administracyjnych. W branży AGD ważne jest również poszerzenie zakresu mechanizmu CBAM, co mogłoby przyczynić się do poprawy konkurencyjności lokalnych producentów.

    Wśród postulatów skierowanych do władz znalazły się także zalecenia dotyczące ułatwienia zatrudniania pracowników z zagranicy. To ważne działanie ma na celu wsparcie rozwoju polskiego przemysłu i zwiększenie innowacyjności.

    Podsumowanie: Co czeka nas w przyszłości?

    Mimo wielu wyzwań, przyszłość polskiego przemysłu AGD wydaje się pełna nadziei. Kluczowe znaczenie ma tu nie tylko wsparcie ze strony rządu, ale także rozwój lokalnych innowacji i dostosowanie się do zmieniającego się rynku. Konkurencja międzynarodowa stawia przed polskimi producentami nowe wyzwania, ale i możliwości, które mogą przyczynić się do dalszego rozwoju sektorów AGD w kraju.

    Niezależnie od tego, jak będzie się kształtować rynek w najbliższych latach, pewne jest jedno: Polska pozostanie jednym z kluczowych graczy w Europie, coraz bardziej adaptując się do globalnych trendów oraz zmieniającego się otoczenia gospodarczego.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Eksport produktów rolno-spożywczych w Polsce 2024: Wzrost wartości mimo trudności

    Eksport produktów rolno-spożywczych w Polsce 2024: Wzrost wartości mimo trudności

    Eksport produktów rolno-spożywczych w Polsce: Wyzwania i przyszłość

    W ostatnich latach polski eksport produktów rolno-spożywczych odgrywał istotną rolę w gospodarce kraju, jednak dane za ubiegły rok wskazują na pewne trudności, z którymi borykają się nasi eksporterzy. Z informacji przekazanych przez Główny Urząd Statystyczny wynika, że w 2024 roku wartość eksportu produktów rolno-spożywczych osiągnęła 53,5 miliarda euro, co oznacza wzrost o 2,7 proc. w porównaniu do roku poprzedniego. Jednocześnie import w tej samej kategorii wzrósł o 6,7 proc. Te zjawiska sugerują szereg wyzwań, które mogą wpłynąć na przyszłość polskiego przemysłu rolno-spożywczego.

    Wzrost wartości eksportu a zmiana cen

    W minionych latach zauważalny był wpływ umocnienia się złotego względem euro na dynamikę polskiego eksportu żywności. Jak podkreśla dr hab. Łukasz Ambroziak, profesor w Instytucie Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, po raz pierwszy od 2016 roku wolumen sprzedanych za granicą produktów rolno-spożywczych wzrósł jedynie o 1 proc. w odniesieniu do roku 2023. Słabsze wyniki wolumenu, w połączeniu z rosnącymi cenami, przyczyniły się do ograniczenia przewag konkurencyjnych, które polski przemysł żywnościowy wykorzystywał przez ostatnie dwa dekady.

    W rezultacie, w mijającym roku wartość eksportu produktów rolno-spożywczych wzrosła, jednak nie można mówić o imponujących wynikach. Pomimo wzrostu o 2,7 proc. w euro, wartość wyrażona w złotych zmalała o 2,9 proc. To sytuacja, która powinna skłonić eksporterów do poszukiwania nowych rozwiązań oraz strategii, aby utrzymać swoją konkurencyjność na rynkach zagranicznych.

    Eksport a saldo handlowe

    Dodatnie saldo w handlu rolno-spożywczym, które dotychczas było siłą napędową polskiego eksportu, również odnotowało spadek. Wartość nadwyżki zmalała o 820 milionów euro w porównaniu do roku 2023 i wyniosła blisko 17,9 miliarda euro. Głównym czynnikiem wpływającym na ten trend okazała się sytuacja na rynkach zbożowych, zwłaszcza w kontekście pszenicy, kukurydzy i rzepaku. Pandemia oraz inwazja rosyjska na Ukrainę znacząco wpłynęły na destabilizację rynku rolno-spożywczego, co zaowocowało wzrostem cen surowców rolnych i energii.

    Mimo że obecnie na giełdach surowcowych można zauważyć tendencję do stabilizacji, koszty ponoszone przez producentów w sektorze spożywczym wciąż są wyższe niż przed pandemią. Ekonomiści zauważają, że przewagi cenowo-kosztowe, które przez lata wspierały rozwój polskiego eksportu, stają się coraz mniej istotne, co wymusza na producentach przeformułowanie strategii rynkowych.

    Zmiany w strategii eksportowej

    Nieco optymistyczniejsze z perspektywy przyszłości eksporterów rolno-spożywczych jest zwiększenie znaczenia strategii opartych na jakości produktów. Jak zauważa prof. Ambroziak, kluczowe jest, aby polscy producenci skupili się na rozwijaniu przewag pozacenowych. Wysokiej jakości produkty, takie jak żywność funkcjonalna czy wysoko przetworzona, mogą zyskać na znaczeniu na rynku europejskim i globalnym. Ta zmiana strategii nie tylko pozwoli na poprawę konkurencyjności, ale także pomoże w przyciąganiu nowych rynków zbytu.

    W kontekście prognoz dla sektora rolno-spożywczego, warto zwrócić uwagę na wzrastający udział tej kategorii w polskim handlu zagranicznym. W 2024 roku według wstępnych danych, udział produktów rolno-spożywczych w polskim eksporcie wzrósł do 15,3 proc. Jest to najwyższy poziom od wielu lat, co może świadczyć o rosnącej konkurencyjności polskich produktów żywnościowych.

    Główne kategorie eksportu

    Z danych Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa wynika, że w strukturze towarowej polskiego eksportu dominowała kategoria mięsna, która osiągnęła wartość 10,8 miliarda euro, co stanowi 20 proc. całkowitego eksportu produktów rolno-spożywczych. Kolejne istotne pozycje to ziarno zbóż i przetwory, tytoń, cukier, produkty mleczne oraz ryby i przetwory. Ten zróżnicowany portfel produktów sprzyja stabilizacji polskiego eksportu na rynkach zagranicznych, a także stanowi doskonałą podstawę do dalszego rozwoju.

    Udział unijnego rynku w polskim eksporcie produktów rolno-spożywczych wyniósł 74 proc., co mówi wiele o kierunkach, w jakich zmierza polska gospodarka. Główne kierunki eksportowe to Niemcy, Francja, Niderlandy, Włochy i Czechy, a w zakresie eksportu poza Unię Europejską przodują mięso, produkty mleczne oraz czekolada. Eksport do Wielkiej Brytanii, Ukrainy i Stanów Zjednoczonych również pokazuje, że polskie produkty zyskują uznanie w coraz szerszym gronie odbiorców.

    Przyszłość polskiego eksportu rolno-spożywczego

    Podsumowując, polski eksport produktów rolno-spożywczych stanowi nie tylko istotny element gospodarki, ale również pole do innowacji i wprowadzania nowych strategii. Przed naiwnością optymizmu jednak stoi wiele wyzwań, które wymagają elastyczności oraz szybkiego dostosowania do zmieniających się warunków. Ekspansja na nowe rynki i wdrażanie wysokiej jakości produktów mogą przyczynić się do dalszego rozwoju tego ważnego segmentu. Eksporterzy, aby skutecznie stawić czoła wyzwaniom, muszą koncentrować się na jakości i innowacyjności, co w dłuższej perspektywie powinno zapewnić wzrost konkurencyjności oraz stabilność na międzynarodowych rynkach.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Drewno drożeje, eksport spada – co dalej z polskim przemysłem leśno-drzewnym?

    Drewno drożeje, eksport spada – co dalej z polskim przemysłem leśno-drzewnym?

    W ciągu ostatnich kilkunastu lat polski przemysł leśno-drzewny dynamicznie rozwijał się, osiągając pozycję jednego z liderów w Europie w zakresie produkcji oraz eksportu wyrobów drewnianych, takich jak meble, okna czy podłogi. Mimo tego sukcesu, branża stoi przed wieloma wyzwaniami, które stają się coraz bardziej widoczne. W szczególności, mniejsza dostępność krajowego surowca, rosnące ceny drewna oraz zwiększona konkurencja ze strony producentów z Azji stawiają polskich wytwórców w trudnej sytuacji. Istotnym aspektem jest również konieczność stabilizacji rynku oraz wprowadzenia jasnych zasad regulujących ceny drewna, co podkreślają przedstawiciele sektora.

    Stagnacja i zmieniające się warunki rynkowe

    Przemysł meblarski w Polsce rozwijał się nieprzerwanie przez ostatnie 15 lat, co było możliwe dzięki stabilnemu dostępowi do taniego surowca. W tym okresie kraj stał się drugim co do wielkości producentem płyt drewnopochodnych, co znacząco wspierało sektor meblarski. Niestety, w ostatnich latach zauważalny jest spadek rentowności oraz eksportu, co stanowi poważny sygnał alarmowy. Dane z Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli wskazują na spadek produkcji sprzedanej oraz wartości eksportu, co stawia polskich producentów w mniej korzystnej pozycji na tle konkurencji światowej. Trend ten, jeśli się utrzyma, może przyczynić się do dalszego pogorszenia sytuacji w branży meblarskiej.

    Sytuacja na rynku surowców

    Jednym z kluczowych czynników wpływających na rozwój przemysłu meblarskiego jest dostępność materiałów. Eksperci zwracają uwagę na problem wzrastających kosztów surowca oraz niekorzystne zmiany na rynku drewna. W obliczu rosnących wydatków na pracowników oraz energię, a także wysokiej ceny drewna, producenci zmuszeni są do poszukiwania nowych modeli operacyjnych, które pozwolą na zwiększenie efektywności. Przemiany w branży wymagają inwestycji w automatyzację oraz innowacje, co wiąże się z ryzykiem w obliczu malejącej rentowności.

    Wyzwania związane z polityką leśną

    Warto również podkreślić, że zmiany w polityce leśnej, jak na przykład planowane wyłączenie z eksploatacji 20% polskich lasów, mogą negatywnie wpłynąć na dostępność surowca. Wprowadzenie moratorium na wycinkę ma istotne konsekwencje dla branży, zwłaszcza w kontekście spadającej podaży drewna wysokiej jakości. Tego rodzaju ograniczenia mogą prowadzić do dalszego wzrostu cen drewna, co niekorzystnie wpłynie na konkurencyjność polskiego rynku meblarskiego. Przemysł potrzebuje stabilnych warunków do rozwoju, a w tym kontekście wytyczne Ministerstwa Klimatu i Środowiska mogą być kluczowe.

    Kierunki zmian i adaptacja do nowych realiów

    Aby przygotować się do nadchodzących wyzwań, przedstawiciele branży muszą podjąć konkretne kroki. Zwiększenie inwestycji w innowacyjne technologie oraz rozwój procesów automatyzacji staje się niezbędne. W obliczu wzrastających kosztów produkcji oraz rosnącej konkurencji ze strony producentów zagranicznych, polski przemysł meblowy musi znaleźć nowe źródła przewagi konkurencyjnej. Dbałość o jakość produktów, nowoczesny design oraz zrównoważony rozwój mogą stanowić odpowiedzi na trudności, przed którymi stają krajowi producenci.

    Perspektywy na przyszłość

    W dłuższej perspektywie przyszłość branży meblarskiej będzie zależała od zdolności do adaptacji w zmieniających się warunkach. Wzrost kosztów surowców, w połączeniu z niepewnością rynkową, może wpłynąć na dalszy rozwój sektora. Kluczowym elementem pozostaje współpraca z instytucjami regulacyjnymi, która może pomóc ustalić korzystne zasady i stabilizować rynek. Równocześnie, branża meblarska musi dążyć do utrzymania wysokiej jakości produktów, co pozwoli polskim wyrobom zyskać uznanie nie tylko na krajowym, ale i na międzynarodowym rynku.

    Podsumowując, polski przemysł leśno-drzewny stoi na rozdrożu. Aby utrzymać swoją pozycję na rynku, kluczowe będzie znalezienie równowagi pomiędzy wymaganiami ekonomicznymi a potrzebą zrównoważonego rozwoju. Działania te będą miały istotny wpływ na przyszłość całego sektora, w tym na竞争力 polskich producentów mebli w skali globalnej.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA