Tag: eksport

  • Zmiany w Ustawie o Ochronie Zdrowia: Plantatorzy Tytoniu Sprzeciwiają się Nowym Regulacjom

    Zmiany w Ustawie o Ochronie Zdrowia: Plantatorzy Tytoniu Sprzeciwiają się Nowym Regulacjom

    Zagrożenia dla rynku tytoniowego w Polsce: Nowe regulacje i ich skutki

    W Polsce trwa debata na temat przyszłości rynku tytoniowego w kontekście planowanych zmian w ustawodawstwie dotyczącym ochrony zdrowia. Rząd, po odbytych konsultacjach, przedstawił projekt, który budzi wiele kontrowersji wśród rolników oraz producentów tytoniu. Obawy te są związane nie tylko z samą treścią proponowanych regulacji, ale również z brakiem dialogu i uwzględnienia głosu branży.

    Zmiany te są postrzegane jako poważne zagrożenie dla polskiego sektora tytoniowego. W szczególności, środowisko plantatorów wyraża swoje niezadowolenie z tego, że w projekcie nie uwzględniono wielu uwag zgłoszonych przez Ministerstwo Rolnictwa oraz same rolników. Z ich perspektywy, podejście rządu jest nie tylko niesprawiedliwe, ale także może prowadzić do de facto zakończenia produkcji tytoniu w Polsce.

    Dyskryminacja i chaos legislacyjny

    Jakub Bińkowski, członek zarządu Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, podkreśla, że działania legislacyjne w zakresie rynku tytoniowego mają znamiona dyskryminacji. Rząd wprowadza szereg nowych regulacji prawnych, które w praktyce mogą zniszczyć rynek, w tym m.in. zakaz sprzedaży jednorazowych papierosów elektronicznych oraz ograniczenia dotyczące saszetek nikotynowych. Takie poczynania prowadzą do chaosu prawnego, co utrudnia przedsiębiorcom stabilne działanie i podejmowanie decyzji inwestycyjnych.

    Przykładem tego chaotycznego podejścia jest różnorodność regulacji, jakie wprowadzono między wiosną a jesienią 2025 roku. Szeroko zakrojone zmiany w obrocie tytoniem oraz wprowadzenie nowych akcyz sprawiają, że przedsiębiorcy nie są w stanie przewidzieć kolejnych kroków rządu, co w naturalny sposób prowadzi do niepewności na rynku.

    Sektor tytoniowy w Polsce – wyzwania i przyszłość

    W Polsce tytoń uprawia się na powierzchni około 9 tysięcy hektarów, zatrudniając blisko 600 tysięcy osób związanych z tym sektorem. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi podaje, że Polska jest jednym z największych producentów tytoniu w Unii Europejskiej. Warto zwrócić uwagę, że eksport tytoniu oraz wyrobów tytoniowych przyniósł w 2025 roku 3,6 miliarda euro zysku, co świadczy o znaczeniu tego sektora dla polskiej gospodarki.

    Jednakże, nowe regulacje oraz wzrastające obciążenia podatkowe mogą zagrażać przyszłości branży. Zdaniem ekspertów, im więcej będzie nieprzewidywalności w polityce podatkowej, tym bardziej utrudnione będą możliwości rozwoju zarówno dla plantatorów, jak i dla wszelkich przedsiębiorstw zajmujących się przetwarzaniem tytoniu.

    Niekorzystne zmiany w ustawodawstwie

    Z dniem 1 kwietnia 2025 roku w życie weszła nowelizacja dotycząca ustawy o podatku akcyzowym, w ramach której objęto akcyzą m.in. saszetki nikotynowe. Eksperci zwracają uwagę, iż te zmiany są sprzeczne z zapowiedziami rządu o deregulacji i wsparciu dla lokalnych przedsięwzięć. W sytuacji, gdy koncerny tytoniowe w pełni legalnie działają w Polsce, wnosząc znaczące przychody i zatrudniając obywateli, wprowadzenie nowych tensji w regulacjach prawnych wydaje się być krokiem w złym kierunku.

    Lech Ostrowski, prezes Okręgowego Związku Plantatorów Tytoniu w Augustowie, wyraża zaniepokojenie przyszłością uprawy tytoniu. Brak wieloletnich umów na uprawę wymusza niepewność w planowaniu inwestycji, a przewidywalność w ustawie akcyzowej jest kluczowa dla zachowania stabilności w branży.

    Reakcje na nowe regulacje

    Jak pokazuje sytuacja na rynku, regulacje związane z tytoniem nie tylko wpływają na plantatorów, ale także na przetwórców, którzy borykają się z nowymi, drastycznymi wymogami podatkowymi. Zakaz sprzedaży e-papierosów osobom do osiemnastego roku życia, a także zakaz stosowania aromatów w produktach nikotynowych, mogą ograniczyć możliwość dotarcia do rynku przez nowe inicjatywy, w tym te skierowane na młodszą klientelę.

    Eksperci są zdania, że niezrozumienie potrzeb branży i brak dialogu z jej przedstawicielami prowadzi do sytuacji, w której nowe regulacje są nie tylko trudne do zaakceptowania, ale mogą także zagrażać całej gałęzi przemysłu. W obliczu wzrastających kosztów produkcji i niestabilności regulacyjnej, wielu producentów rozważa wycofanie się z rynku.

    Podsumowanie

    Aktualnie sytuacja na polskim rynku tytoniowym jest niepewna. Wzrosła konieczność dialogu między rządem a przedstawicielami branży, aby uniknąć kolejnych drastycznych zmian, które mogłyby doprowadzić do marginalizacji sektora tytoniowego w Polsce. Proponowane regulacje mogą zagrażać nie tylko lokalnym producentom, ale także mają długofalowe skutki dla gospodarki, która w dużej mierze korzysta z wpływów z podatków związanych z wyrobami tytoniowymi.

    W obliczu zapowiadanych zmian, przyszłość branży wydaje się być niepewna, a wiele wskazuje na to, że bez odpowiednich działań ze strony rządu, sektor ten może stanąć nad przepaścią. Również ważne jest, aby przedsiębiorcy i rolnicy byli zaangażowani w proces legislacyjny, aby przedstawione projekty odpowiadały na realne potrzeby rynku, a nie były wprowadzone w sposób chaotyczny i bez uwzględnienia ich głosu.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Polska żywność w Wielkiej Brytanii: Wzmacniające się relacje handlowe po brexicie

    Polska żywność w Wielkiej Brytanii: Wzmacniające się relacje handlowe po brexicie

    Wielka Brytania i Polska: Silne więzi handlowe w erze po brexicie

    Współczesne relacje między Polską a Wielką Brytanią, mimo wyzwań związanych z brexitem, pozostają niezwykle dynamiczne. Dziś, po latach współpracy, Polska stała się jednym z kluczowych partnerów handlowych dla Brytyjczyków. Oprócz tego, polski rynek spożywczy stale zyskuje na popularności, przyciągając coraz większe zainteresowanie brytyjskich konsumentów.

    Eksport polskich produktów żywnościowych do Wielkiej Brytanii

    Z danych wynika, że polska żywność zajmuje pierwsze miejsce w eksporcie do Wielkiej Brytanii, co istotnie wzmacnia relacje handlowe między obydwoma krajami. To zjawisko nie jest przypadkowe, gdyż polskie produkty spożywcze, zwłaszcza te charakterystyczne dla naszej kultury, cieszą się ogromną sympatią brytyjskich obywateli. Lojalność wobec naszych produktów przejawia się nie tylko w różnych sieciach handlowych, ale także w ich obecności w życiach codziennych Brytyjczyków.

    Jak podkreśla Melinda Simmons, ambasador Wielkiej Brytanii w Polsce, relacje handlowe od 2018 roku regularnie się umacniają, a obustronna wymiana osiągnęła wartość 30,6 miliarda funtów w ostatnich latach. Wzrost o 35% wartości eksportu polskich produktów do Wielkiej Brytanii dowodzi, że zainteresowanie polskim rynkiem ze strony brytyjskich inwestorów, zwłaszcza w sektorze technologicznym oraz zielonej energii, jest wciąż na czołowej pozycji.

    Kultura żywieniowa i preferencje konsumenckie

    Warto zauważyć, że polska żywność w Wielkiej Brytanii nie ogranicza się jedynie do tradycyjnych produktów. Mieszkańcy Wysp brytyjskich chętnie sięgają po polskie słodycze, herbatniki, a także inne specjały, co potwierdza rosnącą popularność polskich produktów. Obserwując półki sklepowych działów ze zdrową żywnością czy słodkościami, można zauważyć, że Polacy mają w tym zakresie wiele do zaoferowania.

    Brytyjscy konsumenci z pasją odkrywają również tradycyjne dania, a coraz bogatsza oferta polskich produktów przyczynia się do ich fascynacji. Mówi się, że znajomość polskich smaków w Wielkiej Brytanii ciągle rośnie, a to sprawia, że nasze relacje handlowe są pełne potencjału do dalszego rozwoju.

    Brytyjskie marki na polskim rynku

    Nie tylko Polska korzysta na dobrych relacjach handlowych z Wielką Brytanią – brytyjskie marki spożywcze także zyskują nowe możliwości. Raporty wskazują, że Polska plasuje się w czołówce krajów, do których brytyjscy producenci żywności kierują swoje towary. Inwestycje i promocje są intensyfikowane, a brytyjscy eksporterzy starają się dostosować swoje oferty do oczekiwań polskich konsumentów, co przynosi korzyści obu stronom.

    Szczególnym przykładem jest współpraca pomiędzy siecią Carrefour a Ambasadą Wielkiej Brytanii, która prowadzi kampanie promujące brytyjskie produkty w polskich supermarketach. Asortyment obejmuje zarówno tradycyjne przysmaki, jak i nowoczesne propozycje dostosowane do współczesnych trendów żywieniowych. Projekty tego typu pokazują, że brytyjskie marki coraz lepiej rozumieją specyfikę polskiego rynku, a ich oferta staje się bardziej dostosowana do lokalnych potrzeb.

    Nowe trendy na rynku żywności

    W kontekście relacji handlowych między Polską a Wielką Brytanią, warto zauważyć również zmieniające się preferencje konsumenckie. Brytyjczycy zyskują w Polsce nowych partnerów, a Polacy odkrywają wyjątkowe smaki z wysp. Producenci żywności wzbogacają swoje asortymenty o innowacyjne produkty, które odpowiadają na zainteresowania polskich konsumentów różnymi kuchniami świata.

    Jednak to nie tylko produkty spożywcze są w sprzedaży. Na polskim rynku pojawia się coraz więcej brytyjskich napojów, kosmetyków, a także elementów kultury, które cieszą się popularnością w naszych krajach. Melinda Simmons zauważa, że Polacy posiadają otwarty umysł na różnorodność i chętnie sięgają po nowe doświadczenia kulinarne.

    Wzajemne odkrywanie się kultur

    Fenomen współpracy między Polską a Wielką Brytanią można obserwować również w kontekście odkrywania wzajemnych kultur. Polacy chętnie sięgają po whisky szkocką, która w Polsce zdobyła już uznanie, co pokazuje statystyka wskazująca na zajmowanie ósmego miejsca wśród największych rynków importowych szkockiej whisky na świecie. W tym kontekście, nawiązując do tematu, warto zauważyć, że takie wymiany handlowe przynoszą korzyści nie tylko finansowe, ale także kultura wzbogaca się o inspiracje z odmiennych tradycji.

    Intensyfikacja promocji brytyjskich produktów w Polsce, wspierana przez ambasadę i sieci handlowe, może przynieść efekty w postaci wzrastającego zainteresowania konsumentów różnorodnym asortymentem – od tradycyjnych potraw po nowoczesne wyroby. To zjawisko nie tylko kreuje nową rzeczywistość na polskim rynku, ale również wpływa na postrzeganie brytyjskiej kultury żywnościowej w Polsce.

    Podsumowanie

    W obliczu rosnącej dynamiki wymiany handlowej między Polską a Wielką Brytanią, można z całą pewnością stwierdzić, że nadchodzące lata przyniosą jeszcze więcej możliwości rozwoju dla obu krajów. Zainteresowanie polskimi produktami spożywczymi oraz brytyjskim asortymentem stanowi fundament dalszej współpracy. Wspólnie możemy kultywować relacje, które opierając się na wzajemnym zrozumieniu, stają się kluczem do przyszłego sukcesu. Z perspektywy konsumentów, rozwijające się relacje handlowe tworzą możliwość odkrywania coraz to nowych smaków i doświadczeń, które wzbogacą życie wielu ludzi.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Jak Polskie Marki na Amazon.pl wspierają rozwój eksportu i bezpieczeństwo zakupów w internecie

    Jak Polskie Marki na Amazon.pl wspierają rozwój eksportu i bezpieczeństwo zakupów w internecie

    Bezpieczne zakupy online: Jak Polacy korzystają z marketplace’ów

    W ciągu ostatnich kilku lat, znaczenie platform sprzedażowych w polskim e-handlu wzrosło nie do poznania. W badaniach przeprowadzonych przez Amazon.pl aż 86 proc. Polaków zadeklarowało, że z uwagi na bezpieczeństwo, preferuje zakupy na sprawdzonych marketplace’ach. Taki wysoki wskaźnik pokazuje, że duże serwisy sprzedażowe przyciągają coraz większe zainteresowanie, co w efekcie otwiera nowe możliwości dla małych i średnich przedsiębiorstw, umożliwiając im dotarcie do klientów bez potrzeby inwestowania w budowę własnych e-sklepów oraz skomplikowanej logistyki. W tej chwili na platformie Polskie Marki na Amazon.pl zarejestrowano już około 1,2 tys. polskich sprzedawców, a wielu z nich korzysta z tej szansy, aby rozpocząć eksport swoich wyrobów.

    Dlaczego warto myśleć o eksporcie?

    Jak zwraca uwagę Karolina Opielewicz, dyrektor generalna Krajowej Izby Gospodarczej, polski rynek jest bardzo chłonny, co daje producentom i dostawcom usług znakomite możliwości. Mimo że Polska zamieszkiwana jest przez 37 milionów osób, rzeczywista szansa na rozwój biznesu często kryje się w eksporcie. Wyjście na zagraniczne rynki nie tylko otwiera nowe źródła przychodu, ale również pozwala na dywersyfikację, co jest niezwykle istotne w zmieniającej się sytuacji gospodarczej. Choć nie wszystkie produkty mogą zdobyć uznanie na globalnej scenie, to jednak wiele z nich ma potencjał, aby odnieść sukces poza granicami kraju.

    Marketplace jako wsparcie dla przedsiębiorców

    Internetowych i platformy sprzedażowe stają się coraz częściej szansą dla małych i średnich firm, oferując niezwykle korzystne warunki do rozpoczęcia działalności na rynkach zagranicznych. Przykłady pokazują, że korzystanie z takich usług nie wymaga zaawansowanej profesjonalizacji, a także znacznych inwestycji. Dzięki marketplace’om, przedsiębiorcy mogą znaleźć się w znacznie bardziej komfortowej sytuacji, chroniąc się przed problemami związanymi z przewozem towarów i każdym innym aspektem cross-borderowej sprzedaży. To pozwala im skupić się na tym, co najważniejsze – sprzedawaniu swojego produktu.

    Zaufanie klientów do marketplace’ów

    Z perspektywy klientów, zakupy na platformach sprzedażowych przynoszą wiele korzyści. Po pierwsze, klienci mają dostęp do szerokiej gamy produktów od różnych dostawców, zarówno lokalnych, jak i zagranicznych. Dzięki temu mogą porównywać oferty i wartościować je, bazując na opiniach oraz ocenach swojego rodzaju towarów. Dodatkowo, marketplace’y umożliwiają łatwe dokonywanie zwrotów, co ma dodatkowe znaczenie, gdy zakup nie spełnia oczekiwań. Z praktyki wynika, że różnorodność ofert oraz bezpieczeństwo transakcji sprawiają, że klienci chętniej decydują się na zakupy w popularnych serwisach.

    Inicjatywy wspierające rodzimych producentów

    W 2024 roku uruchomiono projekt Polskie Marki na Amazon.pl, który zyskał uznanie nie tylko w kraju, ale także na arenie międzynarodowej. Inicjatywa ta ma na celu wspieranie lokalnych producentów i ułatwienie im dotarcia do klientów, a także promowanie polskiego rzemiosła. Do chwili obecnej do platformy dołączyło już ponad 1,2 tys. polskich marek. Co ciekawe, aż 84 proc. klientów deklaruje, że woli wybierać produkty krajowe, kiedy ma taką możliwość, co stawia Polskie Marki w świetle, które pozwala na odniesienie większego sukcesu na rynku.

    Łatwość skalowania biznesu na rynkach zagranicznych

    Korzystanie z marketplace’ów ma jeszcze jedną istotną zaletę – firmy mogą założyć jedno konto na Amazon.pl, co umożliwia im sprzedaż w 10 innych europejskich sklepach bez konieczności dodatkowej rejestracji. To stwarza wyjątkowe możliwości skalowania biznesu. Statystyki z 2024 roku ukazują, że 90 proc. polskich małych i średnich przedsiębiorstw sprzedaje swoje wyroby na rynkach zagranicznych, a ich łączna wartość eksportu wynosi ponad 5,1 miliarda złotych.

    Przykłady lokalnych biznesów odnoszących sukcesy dzięki marketplace’om

    Warto przytoczyć kilka inspirujących przykładów. Karolina Opielewicz opowiedziała o rzemieślniczce, która plecie kosze wiklinowe i sprzedaje je na teren całej Europy dzięki platformom sprzedażowym. Jej firma zyskała na znaczeniu, gdyż dostrzegła nisze sprzedażowe na różnych rynkach, w tym na rynku amerykańskim. Z kolei marka John Dog z powodzeniem rozpoczęła ekspansję na rynek niemiecki, a Krosno widzi w Polskich Markach wiele korzyści w promocji swojego lokalnego wzornictwa.

    Strategiczne podejście do sprzedaży

    Również Oceanic, producent znanych kosmetyków, wykorzystuje marketplace’y do bezpośredniego nawiązywania kontaktu z klientami z całego świata. Dzięki platformom sprzedażowym mogą dotrzeć do klientów w różnych krajach i dostarczyć im produkty, z których są dumni. Marta Zawiła-Piłat, kierowniczka e-commerce w Oceanic, podkreśla, jak ważne jest, aby mieć dobrej jakości produkt, który dotrze do klienta w odpowiednim czasie. W dzisiejszym świecie e-handlu zdolność zapewnienia szybkiej dostawy to klucz do sukcesu na rynku.

    Podsumowanie: Przyszłość e-handlu w Polsce

    Rynek e-handlu w Polsce z pewnością ma przed sobą dużą przyszłość. Stale rosnąca liczba użytkowników internetowych oraz wzrastające zaufanie do platform sprzedażowych sprawiają, że polscy przedsiębiorcy mają nieograniczone możliwości rozwoju. Marketplace’y stanowią doskonałe wsparcie dla małych i średnich firm, które pragną zwiększyć swoje zasięgi i sprzedawać swoje produkty na rynkach zagranicznych. Z każdym rokiem coraz więcej lokalnych marek decyduje się na wykorzystywanie takich rozwiązań, co zdecydowanie wpływa na rozwój polskiego e-handlu i otwarcie na międzynarodowe możliwości.

    Czy dobrze widzisz przyszłość swojego biznesu w e-handlu? To pytanie, na które warto odpowiedzieć, biorąc pod uwagę wszystkie dostępne rozwiązania, trendy oraz narzędzia, którymi dysponują współczesni przedsiębiorcy.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Globalny polikryzys a rynek ubezpieczeń w Polsce: Wzrost niewypłacalności i nowe wyzwania

    Globalny polikryzys a rynek ubezpieczeń w Polsce: Wzrost niewypłacalności i nowe wyzwania

    Globalny Polikryzys a Rynek Ubezpieczeń: Wyjątkowe Wyzwania dla Polskich Firm

    W obliczu globalnego polikryzysu, który wprowadza szereg nałożonych na siebie kryzysów geopolitycznych, gospodarczych i społecznych, obserwujemy istotne zmiany w dynamice rynków, w tym rynku ubezpieczeń. W Polsce, mimo że Produkt Krajowy Brutto (PKB) wykazuje wzrost, równocześnie rosną wskaźniki niewypłacalności i szkodowości w sektorze ubezpieczeń należności handlowych. To zjawisko uwidacznia, jak bardzo przestarzałe mogą stać się tradycyjne zależności między kondycją gospodarki a rynkiem ubezpieczeń.

    Polikryzys: Wpływ na Gospodarki i Ubezpieczenia

    Jak zauważa Marcin Olczak, dyrektor Departamentu Ryzyk Kredytowych w Marsh Polska, długoterminowe zmiany, które zainicjowały pandemia oraz wojna w Ukrainie, przyczyniły się do zawirowań w obszarze handlu i ubezpieczeń. Każdy nowy kryzys nasila negatywne skutki poprzednich, a to nie tylko dla przedsiębiorstw, ale i dla całych gospodarek. Przerwy w łańcuchach dostaw, ograniczenia eksportowe oraz napięcia geopolityczne przyczyniają się do wzrostu ryzyka w relacjach handlowych. Przykładowo, według danych Coface, w 2024 roku Polska odnotowała 5576 przypadków niewypłacalności, co stanowi wzrost o 19% w porównaniu do poprzedniego roku.

    Sytuacja Firm w Zmiennym Świecie

    Firmy, które próbują wyjść z jednego kryzysu, często wchodzą w kolejne, co prowadzi do kumulacji problemów. Nawet w przypadku dobrze zarządzanych przedsiębiorstw, istotnym wyzwaniem staje się stabilność partnerów handlowych. Obecność niepewności na rynku przekłada się bezpośrednio na sytuację ubezpieczycieli. Choć historycznie kondycja rynku ubezpieczeń należności była ściśle skorelowana z szybkim wzrostem PKB, obecne warunki pokazują, że ta zależność się rozmywa.

    Ekonomiczny Paradygmat: Wzrost PKB a Wpływ na Ubezpieczenia

    Obecnie w Polsce, według danych Głównego Urzędu Statystycznego, gospodarka wzrosła o 3,3%, a inflacja spadła do około 5%. Niemniej jednak, takie statystyki nie wykazują pozytywnego wpływu na sektor ubezpieczeń. Mimo znaczącego ubezpieczenia obrotów handlowych przekraczających 939 miliardów złotych, przypis składek spadł o 9%, a wartość wypłaconych odszkodowań wzrosła o 23%.

    Jednym z kluczowych czynników tego zjawiska jest struktura gospodarki. Wzrost PKB oparty jest głównie na sektorze usługowym, który dominuje nad segmentem produkcyjnym, gdzie odnotowuje się spadki. Produkcja, jako kluczowy obszar dla ubezpieczycieli, zmaga się z problemami, przez co ubezpieczyciele napotykają na trudności finansowe.

    Wzrost Szkodowości i Wyzwania dla Ubezpieczycieli

    Na przestrzeni ostatnich lat, inflacja-dla wielu przedsiębiorstw okazała się korzystna. Nominalne obroty wzrastały, co przekładało się na wyższe składki. Jednak w 2023 roku rynek ubezpieczeń osiągnął nowy rekord, przekraczając 1 miliard złotych składek, tylko po to, by w roku kolejnym doświadczyć spadku. Zmiany te, w połączeniu ze wzrostem liczby szkód, wykreowały trudne warunki dla branży.

    Z danych GUS wynika, że w 2024 roku produkcja sprzedana przemysłu spadła o 2,1%, a eksport towarów zmniejszył się o 5,6%. Utrzymujące się problemy w sektorze przemysłowym skutkują zwiększoną liczbą opóźnień płatniczych.

    Przyszłość Ubezpieczeń w Kontekście Rosnącej Szkodowości

    Jeżeli obecne trendy się utrzymają, prognozy wskazują, że w 2025 roku wskaźnik szkodowości może przekroczyć 60%. Taki poziom uznawany jest za punkt krytyczny dla sektora, co z pewnością zaowocuje większą ostrożnością w wydawaniu polis oraz zaostrzeniem warunków umów. Ubezpieczyciele rozpoczną działania zmierzające do ograniczenia ekspozycji na najbardziej ryzykowne sektory, co już jest zauważalne w branżach takich jak transport i budownictwo.

    Podsumowanie: Zmieniający się Krajobraz Rynków Ubezpieczeń

    W nadchodzących latach polski rynek ubezpieczeń z pewnością będzie ustosunkowywał się do dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości gospodarczej. Ewentualne spowolnienie wzrostu z inwestycjami oraz wzrost niepewności może prowadzić do twardszej polityki ubezpieczycieli. Jeśli jednak zrealizowane zostaną obiecujące inwestycje, sektor ten może zyskać nowy impet, który pozwoli mu na przetrwanie wyzwań związanych z rosnącą szkodowością. Czas pokaże, jak te zmiany wpłyną na kondycję całej branży ubezpieczeniowej w Polsce i na świecie.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Budowa pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce: Szansa na rozwój przemysłu i innowacje

    Budowa pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce: Szansa na rozwój przemysłu i innowacje

    Pierwsza elektrownia jądrowa w Polsce – nowa era energii i przemysłu

    Budowa pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce to projekt, który nie tylko ma szansę na dostarczenie taniej i czystej energii, ale także stanie się potężnym katalizatorem dla rozwoju nowoczesnego przemysłu. Eksperci wskazują, że jest to inicjatywa, która wesprze polską gospodarkę na wiele lat, otwierając drzwi dla krajowych przedsiębiorstw do aktywnego uczestnictwa w globalnym łańcuchu dostaw. Jednakże realizacja tego ambitnego planu wymaga od firm zaawansowanych kompetencji oraz odpowiedniego przygotowania.

    Monika Silva, zastępczyni dyrektora generalnego IGEOS Nuclear, podkreśla, że projekt ten jest kluczowy dla Polski, która staje się liderem w nowym renesansie energetyki jądrowej, o którym obecnie mówi się na całym świecie. Polskie przedsiębiorstwa mają niepowtarzalną okazję, aby wdrożyć swój potencjał i stać się pionierami w odbudowie rynku energetyki atomowej w Europie oraz w kształtowaniu nowej gałęzi przemysłu w kraju.

    Zgodnie z raportem opracowanym przez Baker McKenzie i Politykę Insight, Polska osiągnęła 58% gotowości do rozpoczęcia budowy elektrowni jądrowej. Oznacza to, że kraj ten dysponuje solidnym fundamentem w zakresie instytucji, przepisów oraz polityki, a także cieszy się szerokim poparciem społecznym, które w badaniach sondażowych osiąga powyżej 92%. Jednak największym wyzwaniem pozostają kwestie technologiczne oraz kadrowe, które w raporcie oceniono najniżej. Pomimo tego Polska ma szansę na najszybsze zbudowanie pełnego łańcucha wartości w sektorze jądrowym, pod warunkiem, że zapewni skuteczne wsparcie dla krajowych firm oraz realizację szkoleń dla wykwalifikowanej kadry technicznej.

    Ekspertka IGEOS Nuclear zwraca również uwagę, że projekt budowy elektrowni jądrowej to nie tylko wyzwanie na 10–15 lat, ale inwestycja, która wniesie kapitał ludzki i zakładowy na 80–100 lat, a po zakończeniu działalności elektrowni wciąż będzie mieć wpływ na rynek przez kolejne dekady. Dzięki temu perspektywa udziału w tym sektorze staje się niezwykle atrakcyjna oraz długoterminowa, co bardzo mocno wpisuje się w strategię rozwoju polskich przedsiębiorstw.

    Energetyka jądrowa to nie jedynie przedsięwzięcie o charakterze energetycznym, ale projekt o szerokim znaczeniu gospodarczym, angażujący różne sektory przemysłu – począwszy od stali, poprzez automatykę, aż po technologie informatyczne. Inwestycje w tę gałąź mogą nie tylko pobudzić innowacyjność, ale również zwiększyć eksport usług technicznych oraz stworzyć tysiące nowych miejsc pracy w powiązanych sektorach. Wartościowe staje się również rozwijanie krajowych łańcuchów dostaw, które mogą znacząco wpłynąć na udział polskich firm w realizacji tego ambitnego projektu.

    Z raportu wynika, że polskie przedsiębiorstwa mają potencjał, by uczestniczyć w projekcie zarządzania budową elektrowni jądrowej, mając na uwadze, iż możliwy udział krajowych firm może wynieść co najmniej 50%. Polskie przedsiębiorstwa są już odpowiednio przygotowane do realizacji megaprojektów w energetyce, w tym jądrowej, ponieważ mamy w kraju kilka liderów, którzy są już zaangażowani w ten sektor. Z danych Polskiego Instytutu Ekonomicznego wynika, że ponad 70% polskich firm deklaruje doświadczenie w branży energetycznej, które może zostać wykorzystane przy projektach jądrowych.

    Choć polskie przedsiębiorstwa posiadają szereg kompetencji, kluczowe pozostają także wyzwania, jakimi są wysokie koszty certyfikacji, brak wykwalifikowanej kadry oraz ograniczony dostęp do finansowania prac przygotowawczych. Monika Silva podkreśla, że ze 100 firm posiadających doświadczenie, połowa z nich ma więcej niż dekadę pracy w rozwoju oraz sprzedaży produktów i usług dla sektora energetyki jądrowej. Jak podkreślają eksperci, kluczowe będzie dzielenie się wiedzą i doświadczeniem pomiędzy firmami, aby stworzyć krajowy łańcuch dostaw, który w jak największym stopniu zaangażuje się w budowę polskiej elektrowni jądrowej oraz w realizację projektów na rynkach światowych.

    Polski Instytut Ekonomiczny zwraca szczególną uwagę, że największy potencjał do udziału w programie wykazują przedsiębiorstwa z branży inżynierii materiałowej, prefabrykacji stalowych konstrukcji oraz automatyki przemysłowej. Wiele z nich współpracuje już z zagranicznymi partnerami przy projektach w takich krajach jak Francja, Finlandia czy Korea Południowa, co stwarza ich szanse na skuteczne zaangażowanie się w europejski łańcuch dostaw.

    Zauważyć można, że polskie firmy coraz bardziej angażują się w kwestie związane z budową pierwszej elektrowni jądrowej. Zaledwie cztery lata temu przedsiębiorstwa zmagały się z brakiem informacji oraz wiary w rozwój projektu. Dziś dostrzegają one potencjał, jaki niesie za sobą zaangażowanie swoich sił oraz kompetencji w tym sektorze. Niezwykle istotne jest stworzenie możliwego jak najwyższego udziału w lokalnym łańcuchu dostaw, a polskie firmy, przy odpowiednim dostosowaniu do wymogów sektora energetyki jądrowej, są w stanie w pełni spełnić te oczekiwania.

    Kwestia edukacji i transferu wiedzy staną się kluczowe dla określenia, jak duży udział krajowe firmy będą miały w budowie elektrowni jądrowej. Działania związane z edukacją oraz certyfikacją stają się istotnym elementem kreowania krajowego potencjału w tym obszarze. Będzie to oznaczało m.in. stworzenie odpowiednich zasobów kompetencyjnych, takich jak inżynierowie, audytorzy oraz specjaliści ds. jakości i dokumentacji technicznej. Taki ekosystem przemysłowy, raz stworzony, może przez dziesięciolecia obsługiwać zarówno inwestycje krajowe, jak i zagraniczne.

    Warsztaty prowadzone przez IGEOS Nuclear są jednym z głównych narzędzi, które przygotowują przemysł do udziału w projektach jądrowych. Koncentrują się one na praktycznych aspektach zapewnienia jakości, audytach zgodności oraz wdrażaniu norm wymaganych przez międzynarodowych inwestorów. Takie inicjatywy stają się punktem wyjścia dla polskich firm, aby stać się pełnoprawnymi uczestnikami europejskiego rynku energetyki jądrowej.

    IGEOS Nuclear organizuje już piątą edycję warsztatów „Polski przemysł dla energetyki jądrowej”, które realizowane są na zlecenie Ministerstwa Energii, we współpracy z Politechniką Warszawską oraz Górnośląskim Instytutem Technologicznym z Sieci Łukasiewicz i firmą Bureau Veritas. Do tej pory przeszkolono blisko 800 przedstawicieli z ponad 400 polskich firm, a działania te będą kontynuowane w kolejnych latach w celu dalszego wsparcia i kształcenia pracowników w branży.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Konsolidacja rynku mleczarskiego w Polsce: Wyzwania i szanse dla producentów

    Konsolidacja rynku mleczarskiego w Polsce: Wyzwania i szanse dla producentów

    Konsolidacja rynku mleczarskiego w Polsce – wyzwania i perspektywy

    W ostatnich latach rynek producentów i przetwórców mleka w Polsce przechodzi znaczące zmiany. Konsolidacja branży, która zyskuje na sile, staje się nie tylko tematem debaty wśród specjalistów, lecz także rzeczywistością, która wpływa na wielu rolników, producentów i konsumentów. Prezes Związku Polskich Przetwórców Mleka zauważa, że ta tendencja jest zdrowym zjawiskiem, które umożliwia przetrwanie silnym podmiotom, szczególnie w obliczu rosnących kosztów pracy i energii oraz turbulentnych warunków na rynkach eksportowych.

    Konsolidacja rynku, chociaż z konieczności, dostarcza również wielu wyzwań. Obecność mocnych graczy na rynku przekłada się nie tylko na bardziej stabilną produkcję, ale także na konieczność dostosowania się do coraz bardziej intensywnej konkurencji ze strony rolnictwa innych krajów, szczególnie po podpisaniu umowy z Mercosurem, która podkreśla ograniczoną siłę polityczną rolnictwa w Europie.

    Wzrost cen mleka – fakty i napięcia rynkowe

    Od początku 2024 roku obserwujemy ciągły wzrost globalnych cen mleka. Indeks cen mleka FAO, choć w sierpniu 2025 roku wykazał drobny spadek o 1,3 proc. w porównaniu do lipca, wciąż pozostaje na poziomie wyższym o 16,2 proc. niż w roku ubiegłym. Te fluktuacje w cenach odzwierciedlają zarówno niższe międzynarodowe ceny masła, sera i mleka w proszku, jak i rosnącą konkurencję, która stawia producentów w trudnej pozycji.

    Wszelkie zmiany na rynku mleczarskim są szczególnie ważne w kontekście stabilności cen płaconych rolnikom oraz cen produktów mlecznych, gdzie, według Marcina Hydzika, zauważalny jest spadek liczby rolników i przetwórców. Na rynku, gdzie coraz trudniej jest funkcjonować małym podmiotom, konsolidacja zostaje jedyną możliwością przetrwania.

    Warto zauważyć, że w ciągu ostatniego roku dostawy surowca w Unii Europejskiej wzrosły jedynie o 0,3 proc. Polskie mleko, w porównaniu do innych krajów, takich jak Niemcy czy Irlandia, wyróżnia się pozytywną dynamiką produkcji. Jednak nadal zmagamy się z wysokimi kosztami produkcji, opłatami związanymi z Funduszem Ochrony Rolnictwa oraz innymi regulacjami, które mogą negatywnie wpływać na konkurencyjność krajowych producentów mleka.

    Ekspansja na rynki zagraniczne – wyzwania i szanse

    Polska branża mleczarska, mimo wyzwań, stara się dostosować do zmieniających się warunków rynkowych, w tym szuka nowych rynków zbytu. Eksport mleka, który w przeszłości przynosił wiele korzyści, staje się coraz większym ryzykiem z uwagi na niestabilność globalnych rynków.

    Ukraińscy migranci, którzy napływają po 2022 roku, przyczyniają się do wzrostu krajowej konsumpcji, co jednak nie przesłania faktu, że nadwyżki produkcji mleka wciąż są kierowane na eksport. Kluczowe staje się reagowanie na bieżące zmiany i adaptowanie strategii sprzedaży, aby unikać przeszkód, takich jak trudności transportowe czy zmiany w politykach handlowych.

    Umowa z Mercosurem, która ma na celu uproszczenie handlu produktami rolnymi między Unią Europejską a krajami Ameryki Południowej, zyskuje na znaczeniu w kontekście polskiego mleka. O ile kontyngent taryfowy na ser jest szansą na rozwój, to jednak obawy dotyczące długoterminowych konsekwencji tego porozumienia w kontekście konkurencji.

    Wpływ legislacji na polski sektor mleczarski

    Ostatnio wprowadzone zmiany legislacyjne, takie jak projektowana rozszerzona odpowiedzialność producenta, w której mogą być nałożone dodatkowe opłaty dotyczące utylizacji opakowań, budzą obawy wśród przetwórców. Rosnące koszty produkcji mogą obniżać konkurencyjność, co negatywnie wpływa na pozycję polskiego mleka na rynkach międzynarodowych.

    Marcin Hydzik podkreśla, że choć ceny pracy były przez pewien czas istotnym atutem, ich wzrost wpływa negatywnie na konkurencyjność. Dlatego przetwórcy muszą szukać innowacji oraz efektywnych strategii, aby sprostać konkurencji ze strony krajów z niższymi kosztami pracy.

    Perspektywy na przyszłość – co nas czeka?

    Konsolidacja rynku mleczarskiego w Polsce w kontekście rosnących kosztów produkcji, zmieniającej się legislacji i globalnych trendów staje się kluczowym tematem. W nadchodzących latach możemy spodziewać się dalszego procesu łączenia się mniejszych podmiotów w większe grupy, co, mimo że z czasem przyniesie stabilność, jednocześnie może prowadzić do ograniczenia różnorodności w sektorze.

    Przemiany te będą miały wpływ nie tylko na producentów, ale i na konsumentów. Zmiany w dostępności produktów, ich cenach oraz jakości staną się nieuniknione. Stąd kluczowym staje się ponadczasowe pytanie: jak polski sektor mleczarski dostosuje się do tych wyzwań, aby nie tylko przetrwać, ale i rozwijać się w zmieniającym się otoczeniu rynkowym?

    Wzrost kosztów, zmienna dynamika eksportu i nowe umowy handlowe to tylko niektóre z wyzwań, z jakimi mierzy się branża. Długofalowe plany i przemyślane strategie będą miały kluczowe znaczenie w dążeniu do osiągnięcia równowagi i stabilizacji na rynku mleczarskim w Polsce. W końcu siła sektora mleczarskiego nie tkwi jedynie w jego wielkości, ale również w umiejętności dostosowywania się do zmieniających się warunków rynkowych i oczekiwań konsumentów.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Bezzałogowe systemy powietrzne w obronie: Kluczowe innowacje polskiego przemysłu obronnego

    Bezzałogowe systemy powietrzne w obronie: Kluczowe innowacje polskiego przemysłu obronnego

    Bezzałogowe systemy powietrzne w nowoczesnym polu walki – przyszłość i wyzwania dla polskiego przemysłu obronnego

    Bezzałogowe systemy powietrzne, znane jako drony, zyskały na znaczeniu w ostatnich latach, stając się jednym z najważniejszych elementów strategii obronnych współczesnych armii. Ich zastosowanie wykracza obecnie daleko poza tradycyjne rozpoznanie. Drony pełnią funkcje logistyczne, uderzeniowe oraz wspierają dowodzenie, co pozwala zminimalizować ryzyko dla żołnierzy, odsuwając ich od bezpośrednich zagrożeń. W kontekście założeń NATO oraz Unii Europejskiej dotyczących konfliktów wielodomenowych, interoperacyjne systemy powietrzne stają się kluczowym elementem strategii obronnych państw członkowskich. Dla polskiego przemysłu obronnego otwiera to zarówno szereg wyzwań, jak i możliwości rozwoju.

    W trudnych warunkach konfliktowych, takich jak te obserwowane na Ukrainie, drony udowodniły swoją efektywność jako narzędzie do przeprowadzania działań rozpoznawczych oraz uderzeniowych. W obliczu tej wojny, potrzebne były innowacyjne rozwiązania w zakresie środków przeciwdziałania, co przyczyniło się do konieczności integracji systemów bezzałogowych z istniejącymi systemami obrony powietrznej. Wiedza zdobyta podczas rzeczywistych działań bojowych przyczynia się do tworzenia i doskonalenia technologii w państwach NATO i UE. To właśnie w tej przestrzeni pojawia się polski producent Grupa WB, która od lat dostarcza nowoczesne rozwiązania obronne, w tym bezzałogowe systemy powietrzne.

    Z perspektywy Remigiusza Wilka, dyrektora ds. komunikacji w Grupie WB, bezzałogowce mają fundamentalne znaczenie w ochronie życia żołnierzy. „Wszystko, co tworzymy, to autorskie rozwiązania, dostosowane do potrzeb użytkowników, co oznacza, że mamy pełną kontrolę nad cyklem projektowania, wdrażania i produkcji,” zaznacza Wilk. Warto pamiętać, że Ukraina stała się ważnym rynkiem, na którym polska firma zdobywa nie tylko doświadczenie, ale również zaufanie.

    Ukraiński rynek jako pole do współpracy

    Wojna na Ukrainie istotnie wpłynęła na rynek dronów, przyspieszając ich rozwój oraz wdrażanie w nowych zastosowaniach. Pojawienie się tam polskiego sprzętu, takiego jak dron FlyEye, daje szansę na rozwój współpracy międzynarodowej i wymianę doświadczeń technologicznych. FlyEye, jako nowoczesny lekki motoszybowiec, przeznaczony do działań rozpoznawczych, pozwala na długotrwałe patrolowanie terenu. Jego cechy, takie jak niski poziom wykrywalności, przekładają się na efektywność działań w trudnym środowisku, gdzie zakłócenia radioelektroniczne mogą znacznie utrudniać operacje.

    Produkcja systemu FlyEye na Ukrainie od początku 2025 roku to kolejny krok w stronę zwiększenia dostępności nowoczesnych technologii obronnych w regionie. „W ciągu kilku godzin można nauczyć się obsługi bezzałogowców, co czyni je niezwykle atrakcyjnymi dla armii, a także pozwala na szybkie zwiększenie zdolności jednostek,” podkreśla Wilk. Ta prostota obsługi i szybkie przeszkolenie operatorów są kluczowymi elementami umożliwiającymi większą skalowalność, a tym samym efektywność działań na polu walki.

    Strategiczne znaczenie dronów w obronności

    Rola dronów w strategii obronnej państw NATO i UE staje się coraz bardziej wyrazista. W dobie konfliktów wielodomenowych, bezzałogowe systemy powietrzne stają się narzędziem, które nie tylko wspiera działania rozpoznawcze, ale także stanowi istotny element dowodzenia oraz precyzyjnych uderzeń. To zapewnia większą elastyczność i umożliwia szybsze reakcje na zagrożenia.

    „Grupa WB od początku działalności kładzie nacisk na innowacyjność i dostosowywanie rozwiązań do potrzeb swojej armii. Możemy konkurować na globalnym rynku, jednak naszym priorytetem pozostają polskie siły zbrojne,” mówi Wilk. Eksport nowoczesnych systemów staje się nie tylko źródłem dochodów, ale również szansą na dalszy rozwój technologiczny. Pozyskiwane środki inwestowane są w badania i rozwój, co pozwala na ciągłe doskonalenie produktów.

    Współpraca z użytkownikami i ciągły rozwój

    Jednym z kluczowych elementów strategii Grupy WB jest bliska współpraca z użytkownikami. Proces projektowania nowych systemów oparty jest na dialogu z żołnierzami i ich potrzebach operacyjnych. „Słuchamy opinii i sugestii naszych użytkowników na każdym etapie – od projektowania, przez wdrażanie, aż po serwis,” zwraca uwagę Wilk. Takie podejście prowadzi do tworzenia sprzętu, który jest zgodny z rzeczywistymi wymaganiami wojska.

    Wszystkie produkty, które wychodzą z linii produkcyjnej, są projektowane z myślą o użytkownikach, co przekłada się na ich funkcjonalność i użyteczność. „Naszym celem jest stworzenie sprzętu, który nie tylko spełnia wymagania, ale także wyprzedza oczekiwania,” dodaje Wilk. Jako polski producent dążą do tworzenia innowacyjnych rozwiązań, które umacniają zdolności Polskiej armii w zmieniającym się świecie.

    Przyszłość bezzałogowych systemów powietrznych

    Z biegiem czasu rosnąca rola dronów w nowoczesnej wojnie wydaje się nieunikniona. Rozwój technologii oraz ich zastosowania w różnych aspektach wojska stawia nowe wyzwania, ale także otwiera drogę dla innowacji. Polskie przedsiębiorstwa, takie jak Grupa WB, mają niepowtarzalną szansę, aby stać się liderami rynku w tej dziedzinie. Dzięki odpowiednim inwestycjom w badania i rozwój, a także ze wsparciem ze strony wojska, Polska może stworzyć eksporterów klasy światowej, którzy będą w stanie konkurować na globalnej arenie.

    Przyszłość bezzałogowych systemów powietrznych to nie tylko nowe technologie, ale również zmieniające się podejście do strategii wojskowej. Współpraca międzynarodowa oraz ciągła wymiana doświadczeń z innymi państwami członkowskimi NATO i UE będą kluczowe dla rozwoju polskiego przemysłu obronnego. Inwestowanie w badania i rozwój oraz dostosowywanie produkcji do dynamicznie zmieniających się warunków na polu walki to droga, którą należy podążać, aby zapewnić bezpieczeństwo narodowe i stać się konkurencyjnym graczem na globalnym rynku obronnym.

    Podsumowanie

    Bezzałogowe systemy powietrzne nie tylko wzbogacają arsenal nowoczesnych armii, ale także stają się fundamentem nowych strategii obronnych. Z rosnącym zapotrzebowaniem na technologię i ich zaawansowaniem, polski przemysł obronny ma szansę nie tylko zaopatrywać polskie siły zbrojne, ale stać się także istotnym graczem na rynku międzynarodowym. Rozwój, innowacyjność i bliska współpraca z użytkownikami to klucz do sukcesu w tej dziedzinie i możliwość poprawy potencjału obronnego Polski.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Jak efektywnie wspierać rozwój polskiego przemysłu obronnego i innowacje?

    Jak efektywnie wspierać rozwój polskiego przemysłu obronnego i innowacje?

    Zwiększone wydatki na obronność w Polsce: szansa czy zagrożenie dla krajowego przemysłu obronnego?

    Wzrost wydatków na obronność i bezpieczeństwo kraju to temat, który budzi wiele emocji oraz kontrowersji. W opinii ekspertów, takich jak członkowie Klubu Przemysłowego Bezpieczeństwa Narodowego, sama eskalacja budżetu na obronność nie wystarczy, aby w pełni wykorzystać potencjał krajowych firm. Kluczowe znaczenie ma w tym kontekście efektywne zarządzanie i strategiczne planowanie na poziomie państwa. Aby zrealizować zamierzony cel, czyli rozwój silnego i innowacyjnego polskiego przemysłu obronnego, nie możemy zaprzepaścić tej szansy.

    Wyzwania przed przemysłem obronnym

    Z danych przedstawionych w raporcie Klubu Przemysłowego Bezpieczeństwa Narodowego wynika, że aż 33% przedstawicieli sektora obronnego oraz 40% respondentów z obszarów strategicznych dostrzega brak realnych korzyści wynikających z rosnących wydatków na obronność. Wiele krajowych firm wciąż nie skorzystało w pełni z tej koniunktury, co przyczynia się do ich problemów finansowych i organizacyjnych. Zdaniem Zbigniewa Pisarskiego, prezesa Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego, konieczne jest skoncentrowanie się na maksymalizacji udziału rodzimych producentów w przetargach publicznych. Niestety, ze względu na ograniczone zdolności krajowych firm, obecnie wiele zamówień realizują zagraniczne koncerny, oferując gotowe rozwiązania. Aby zniwelować te trudności, niezbędne jest wdrażanie mechanizmów transferu technologii i kompetencji, co w dłuższym okresie znacznie podniesie potencjał oraz innowacyjność polskich przedsiębiorstw.

    Stoimy na krawędzi nowej przemysłowej rewolucji

    Zbigniew Pisarski podkreśla kluczowe znaczenie odpowiedniego zarządzania i nadzoru nad podmiotami państwowymi oraz mobilizacji sektora prywatnego. Polska ma szansę stać się regionalnym liderem przemysłu obronnego, jednak brak aktywnych działań oraz opóźnienia mogą prowadzić do drastycznych zmian, łącznie z wycofaniem się z tego sektora. Zgromadzone dane wskazują na istotne przeszkody w rozwoju krajowego przemysłu obronnego, takie jak brak spójnych rozwiązań strategicznych, nieefektywna komunikacja pomiędzy administracją a przedsiębiorcami oraz deficyt narzędzi wspierających eksport.

    Fragmentacja jako bariera innowacyjności

    Fragmentacja sektora obronnego w Polsce, obejmująca zarówno Polską Grupę Zbrojeniową, jak i prywatne inicjatywy, skutkuje zmniejszeniem efektywności inwestycji. Obecnie unikalny potencjał oraz kompetencje polskich firm nie są wykorzystywane w pełni, co ogranicza możliwości konkurencji i innowacji. Problem ten można porównać do tzw. „pułapki średniego wzrostu”, w której polskie przedsiębiorstwa skupiały się głównie na rynku krajowym, co powodowało ograniczenie konkurencji oraz innowacyjności. Stąd też konieczność przekształcenia się w gospodarczy podmiot o zasięgu międzynarodowym.

    Rekomendacje dla przyszłości przemysłu obronnego

    W raportach Klubu Przemysłowego Bezpieczeństwa Narodowego zawarto kluczowe rekomendacje mające na celu zidentyfikowanie barier utrudniających rozwój przemysłu. Wśród nich wymienia się potrzebę stworzenia długoterminowej strategii, która połączy cele modernizacji Sił Zbrojnych, wzmocnienia odporności państwa oraz wzrostu gospodarczego. Jednym z elementów tej strategii może być powołanie agencji innowacji obronnych, która miałaby na celu koordynowanie projektów oraz ich finansowanie, co sprawdziło się w takich krajach jak Korea Południowa czy Stany Zjednoczone.

    Kluczowe znaczenie długoterminowej wizji

    W kontekście aktualnych realiów geopolitycznych, stworzenie odpowiednich warunków dla długoterminowego rozwoju sektora przemysłowego i technologicznego ma kluczowe znaczenie. 42% respondentów z branży przemysłowej wskazuje, że stworzenie zdolności do samodzielnego opracowywania i produkcji zaawansowanych systemów uzbrojenia zajmie co najmniej siedem lat. Sektor obronny powinien stać się fundamentem innowacyjnej gospodarki, jednak bez systematycznego wsparcia ze strony państwa będzie to trudne do zrealizowania.

    Wyjątkowa rola innowacji w przyszłości

    Inwestycje w nowoczesne technologie są kluczowe, aby odpowiedzieć na demograficzne i gospodarcze wyzwania, przed którymi stoi przemysł obronny. Obecny stan sektora pokazuje, że nie wykorzystuje on w pełni potencjału nowoczesnych technologii. Zabraknie efektywnego systemu promocji międzynarodowej, jeśli polskie firmy nie będą wspierane w aktywności eksportowej. Obecność polskich producentów na arenie międzynarodowej jest zatem nie tylko koniecznością, ale i wyzwaniem, które musimy podjąć, aby zwiększyć konkurencyjność polskiego przemysłu obronnego.

    W obliczu rosnących wydatków na obronność Polska ma wyjątkową okazję do zdecydowanego wzmocnienia swojego sektora obronnego. Wymaga to jednak nie tylko odpowiednich inwestycji, ale także wyjątkowej wizji, strategii oraz konsolidacji kraju wokół wspólnych celów. Krajowy przemysł obronny ma przed sobą wielką przyszłość, ale musi być otwarty na innowacje i współpracę międzynarodową. Tylko wtedy Polska zdoła zdobyć pozycję lidera w regionie i stać się znaczącym graczem na światowej arenie przemysłu obronnego.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Kontrowersje wokół umowy handlowej UE z Mercosurem: zagrożenia dla polskich rolników i wpływ na bezpieczeństwo żywnościowe

    Kontrowersje wokół umowy handlowej UE z Mercosurem: zagrożenia dla polskich rolników i wpływ na bezpieczeństwo żywnościowe

    Umowa z Mercosurem: Geopolityczne i Gospodarcze Aspekty

    Umowa handlowa Unii Europejskiej z grupą krajów Ameryki Południowej, znana jako Mercosur, staje się coraz bardziej kontrowersyjna w kontekście zaostrzającej się sytuacji geopolitycznej oraz obaw dotyczących lokalnego rolnictwa. W szczególności, europosłowie z Prawa i Sprawiedliwości (PiS) zwracają uwagę na pewne niepokojące aspekty, które mogą prowadzić do pośredniego wspierania Rosji w kontekście jej działań na Ukrainie. W szczególności podkreślają, że Brazylia, jako główny importer rosyjskich nawozów, odgrywa kluczową rolę w tym problemie.

    Zgodnie z ostatnimi danymi, Brazylia stała się jednym z najważniejszych odbiorców rosyjskich nawozów, co wywołuje obawy wśród polityków i organizacji rolniczych w UE. W ciągu ostatnich lat wartość importu nawozów z Rosji do Brazylii wzrosła do astronomicznych pięciu miliardów dolarów rocznie, a w dokumentach wspierających obawy krytyków umowy wskazano, że może to oznaczać finansowanie działań wojennych w Ukrainie.

    Waldemar Buda, europoseł z PiS, mówi: „Mamy przełomowy moment w kwestii umowy z Mercosurem. Dotarliśmy do dokumentów, które wskazują, że z ostatnich lat wynika, że Brazylia stała się największym importerem rosyjskich nawozów.” To stwierdzenie budzi poważne wątpliwości co do etycznych i strategicznych fundamentów umowy, której celem ma być usprawnienie handlu między Unią Europejską a krajami Ameryki Południowej.

    Geopolityczne Konsekwencje Umowy

    W szczególności, przyjęcie umowy z Mercosurem w kontekście konfliktu na Ukrainie zyskuje na znaczeniu nie tylko politycznym, ale także geopolitycznym. W sytuacji, gdy Stany Zjednoczone zastanawiają się nad wprowadzeniem sankcji drugiego stopnia wobec krajów współpracujących z Rosją, Unia Europejska może znaleźć się w niekorzystnej sytuacji, skutkującym konfliktami handlowymi z krajami Ameryki Południowej i USA. Trudności te mogą przyczynić się do jeszcze większych napięć na międzynarodowej scenie gospodarczej.

    „Donald Trump mówi o możliwości wprowadzenia sankcji drugiego stopnia, podczas gdy Unia Europejska planuje przekazywać 20 miliardów dolarów Brazylii poprzez import ich produktów spożywczych” – dodaje Buda. W świetle tych informacji pojawia się pytanie, czy UE może prowadzić taką politykę handlową, która będzie wspierać Rosję, a jednocześnie nie zagrażać wpływom amerykańskim.

    Obawy Rolnicze i Gospodarcze

    Jednak poza kwestiami geopolitycznymi, umowa budzi również poważne obawy dotyczące stanu rolnictwa w Unii Europejskiej. Polska, jako kraj o silnym sektorze rolnym, może odczuć negatywne skutki importu tańszych produktów rolnych z Ameryki Południowej, takich jak mięso wołowe, drób czy soja. Polscy rolnicy oraz organizacje branżowe ostrzegają, że takie działania mogą prowadzić do destabilizacji krajowego rynku, zmniejszając tym samym ceny skupu i osłabiając pozycję rodzimego rolnictwa.

    Waldemar Buda zwraca uwagę, że te kwestie mogą okazać się ważniejsze niż dotychczasowe obawy dotyczące relacji handlowych z innymi krajami. „Musimy zdać sobie sprawę, że podpisując umowę z Mercosurem, nie tylko wspieramy prywatne interesy, ale również zagrażamy bezpieczeństwu żywnościowemu z perspektywy długoterminowej.”

    Unijne Standardy i Kontrole

    Kwestia spełniania unijnych standardów sanitarno-epidemiologicznych także budzi kontrowersje. Komisja Europejska twierdzi, że wszystkie produkty importowane z krajów Mercosuru będą musiały spełniać europejskie normy, co jednak nie uspokaja sceptyków. Organizacje takie jak Copa-Cogeca podkreślają, że już teraz, nawet przy ograniczonej skali, import tych produktów stawia w trudnej sytuacji lokalnych producentów, a w dłuższej perspektywie może poważnie zaszkodzić całemu sektorowi rolnemu.

    „Boję się, że umowa Mercosur to przehandlowanie bezpieczeństwa żywnościowego Europejczyków za zyski niemieckiego biznesu. Na tej umowie stracą głównie polscy producenci żywności, co może okazać się katastrofą dla lokalnego rolnictwa” – podkreśla Jadwiga Wiśniewska, europosłanka z PiS. Jej zdaniem, taka polityka przyniesie korzyści jedynie wybranym podmiotom w Niemczech, w przeciwieństwie do reszty Europy.

    Ekologia i Zrównoważony Rozwój

    Nie można także zapominać o wpływie, jaki umowa ta wywiera na środowisko. Zwiększony eksport wołowiny, soi oraz innych produktów może przyczynić się do dalszego wylesiania Amazonii, co stoi w sprzeczności z założeniami Europejskiego Zielonego Ładu. Działania mające na celu redukcję emisji CO2 oraz skracanie łańcuchów dostaw mogą zostać poważnie podważone przez wprowadzenie tańszej żywności z Ameryki Południowej, która często produkowana jest w sposób niezgodny z europejskimi normami.

    „Z jednej strony Unia Europejska stara się promować zrównoważony rozwój, a z drugiej – otwiera drzwi dla produktów, które mogą zagrażać zdrowiu Europejczyków” – alarmuje Wiśniewska. Przypomina, że import żywności o niskiej jakości może prowadzić do wzrostu chorób i problemów zdrowotnych, co jest kolejnym argumentem przeciwko umowie.

    Podsumowanie Przyszłości Umowy

    Patrząc na przyszłość umowy z Mercosurem, ważne jest, aby wszystkie zainteresowane strony mogły wypracować kompromis, który uwzględni zarówno aspekty geopolityczne, jak i obawy dotyczące lokalnego rolnictwa oraz środowiska. Trudności związane z importem mogą być poważnym zagrożeniem dla stabilności rynków lokalnych w Europie, którego skutki mogą być odczuwalne przez długie lata. W obliczu rosnącego napięcia geopolitycznego oraz niepewności ekonomicznej, każda decyzja dotycząca tej umowy wymaga poważnego namysłu i refleksji nad jej długofalowymi skutkami dla jakości życia Europejczyków.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Polska robotyka wojskowa: Nowe bezzałogowe pojazdy lądowe wspierające armię

    Polska robotyka wojskowa: Nowe bezzałogowe pojazdy lądowe wspierające armię

    Bezzałogowe roboty lądowe: kluczowy element nowoczesnej armii

    W dzisiejszym świecie, gdzie technologia dynamicznie ewoluuje, bezzałogowe roboty lądowe stają się nieodłącznym elementem strategii militarnych. Ich rola na współczesnym polu walki znacznie się rozszerza — wspierają żołnierzy nie tylko w ewakuacji rannych czy transporcie amunicji, ale także pełnią funkcje bojowe. Polska, będąca w czołówce innowacji w tej dziedzinie, rozwija własne systemy. Instytut Automatyki i Pomiarów Łukasiewicz – PIAP kładzie nacisk na autonomiczne platformy transportowe, ewakuacyjne oraz bojowe, które mają działać w konkurencji z najlepszymi rozwiązaniami na świecie.

    Robotyzacja pola walki przyspiesza i rozwija się w zastraszającym tempie, co potwierdza Adam Szepczyński, dyrektor marketingu w PIAP. W miarę postępu technologicznego, armie na całym świecie zaczynają polegać na robotach w coraz bardziej wyspecjalizowanych zadaniach.

    Wykorzystanie robotów w działaniach militarnych

    Współczesne armie najczęściej korzystają z robotów w celach saperskich, rozpoznawczych oraz logistycznych. Warto wspomnieć o amerykańskich robotach PackBot oraz TALON, które w konfliktach w Iraku i Afganistanie wykorzystywane były do usuwania pułapek IED, czyli improwizowanych ładunków wybuchowych. Przykładem nowoczesnego zastosowania technologii robotycznej jest estońska platforma THeMIS, która obecnie działa na Ukrainie jako pojazd transportowy i ewakuacyjny, a dzięki nowym modyfikacjom zyskuje również zdolności wspierające ogień.

    Bezzałogowe pojazdy lądowe stają się więc kluczowym elementem działań bojowych. Polski instytut badawczy aktywnie uczestniczy w tym globalnym trendzie, od kilku lat rozwijając własne rozwiązania w tej dziedzinie.

    Innowacyjne roboty w ofercie PIAP

    W ofercie Łukasiewicz – PIAP znajdują się różnorodne roboty, dostosowane do potrzeb różnych jednostek wojskowych. Oferują one wsparcie dla pirotechników, oddziałów taktycznych oraz specjalnych. W ostatnich latach instytut skupił się na opracowywaniu dużych robotów bojowych, które mają wspierać lekką piechotę oraz inne jednostki.

    W centrum uwagi znajduje się robot bojowy PIAP HUNTeR, zaprezentowany na targach MSPO w Kielcach. To niezwykle zaawansowany technologicznie pojazd o masie 4 ton, który może osiągać prędkość do 50 km/h. Dzięki ośmiu kamerom HD oraz systemowi LIDAR, robot ten jest w stanie dokładnie monitorować otoczenie i precyzyjnie mapować teren. HUNTeR został uitgerust z zdalnie sterowanym modułem uzbrojenia, co umożliwia mu zapewnienie wsparcia ogniowego na polu walki.

    Eksperymenty i rozwój

    Robotyzacja i wdrożenie innowacyjnych technologii nie są zadaniami łatwymi. W ramach eksperymentalnej kampanii HEDI OPEX 2025, przeprowadzono testy obu robotów PIAP we Włoszech, co sprawiło, że instytut zyskał szansę na prezentację swoich osiągnięć w kontekście zastosowania robotów bojowych. Zdobyte podczas testów doświadczenie stanowi cenny krok w stronę przyszłej współpracy z międzynarodowymi instytucjami.

    Współpraca z Polską Grupą Zbrojeniową

    Podpisanie umowy o strategii partnerstwa z Polską Grupą Zbrojeniową to kolejny krok w kierunku wzmacniania polskiego przemysłu obronnego. Kooperacja ta ma na celu intensyfikację badań oraz transferu nowoczesnych technologii. Obszary współpracy obejmują rozwój autonomicznych platform lądowych, morskich i powietrznych, co może znacznie podnieść poziom bezpieczeństwa narodowego.

    Autonomia robotów na polu walki

    Sieć Badawcza Łukasiewicz zauważa, że przyszłość należeć będzie do autonomicznych robotów. W kontekście obecnych wydarzeń na Ukrainie, niewątpliwie nasuwa się wniosek, że ilość sprzętu traconego w konfliktach jest na tyle duża, iż nie można polegać wyłącznie na imporcie. Należy rozwijać krajową produkcję, co wiąże się z koniecznością przeprowadzania badań nad działaniem nowych technologii.

    Współczesna inżynieria ma wystarczający potencjał, aby w Polsce wytwarzać prototypy innowacyjnych urządzeń. Łukasiewicz – PIAP ma już na swoim koncie eksport do 28 krajów, w tym do Korei Południowej, Indonezji, Francji czy Rumunii. Potrafią dostarczać nowoczesne rozwiązania, które są poszukiwane na rynkach międzynarodowych.

    Zakończenie i perspektywy

    Obecność Polski w świecie nowoczesnej robotyki wojskowej wskazuje na rosnące znaczenie tego sektora. Zwiększone zainteresowanie technologią robotyczną, a także współprace międzynarodowe, otwierają nowe możliwości dla polskiego przemysłu obronnego. Udział w międzynarodowych targach i eksperymentach, takich jak OPEX, podkreśla rolę, jaką Polska może odgrywać na globalnej arenie militarnej.

    Sukcesy osiągnięte na polu badań nad bezzałogowymi robotami lądowymi pokazują, że możliwe jest stworzenie rozwiązań odpowiadających aktualnym potrzebom bezpieczeństwa. Jak wskazuje Adam Szepczyński, PIAP jest otwarty na współpracę z różnymi partnerami, co może przyczynić się do dalszego rozwoju polskiej robotyki. W miarę jak technologia będzie się rozwijać, tak samo dostosowywać będą się nowe rodzaje sił zbrojnych, co z pewnością wpisany będzie w przyszłość współczesnych armii.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA