Tag: doświadczenie

  • Iwona Guzowska o zakończeniu kariery politycznej – czym się teraz zajmie?

    Iwona Guzowska o zakończeniu kariery politycznej – czym się teraz zajmie?

    W ostatnich latach wiele mówi się o przejściu sportowców do świata polityki, jednak Iwona Guzowska, była pięściarka i posłanka, jasno daje do zrozumienia, że temat jej powrotu do parlamentu jest zamknięty. Po ośmiu latach spędzonych w Sejmie, z dwóch kadencji, wychodzi z przekonaniem, że czas ten był cennym doświadczeniem, ale nie zamierza ponownie angażować się w politykę ani związać z żadną partią. Jej decyzja jest zdecydowana, a priorytetem stają się teraz inne projekty.

    Kiedy rozmawia się z Guzowską, łatwo zauważyć jej oddanie i pasję, które niegdyś kierowały ją do działania w polityce. Przyznaje, że na początku swojej kadencji była pełna zapału, co jednak szybko ustąpiło miejsca zmęczeniu i braku satysfakcji. Mimo że zdobyła wiele cennych doświadczeń, a także nauczyła się o mechanizmach rządzących społeczeństwem i demokracją, dziś nie widzi dla siebie miejsca w tym obszarze.

    Wspomnienia z parlamentu są dla niej ważne. Guzowska nie tylko starała się aktywnie działać w komisjach, takich jak Komisja Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki oraz Komisja Polityki Społecznej i Rodziny, ale również zyskała wiedzę, która mogłaby być przydatna w innych dziedzinach jej życia. Chociaż doświadczenie to wpłynęło na jej osobisty rozwój, to było z niewielką dozą satysfakcji, co w przyszłości zniechęciło ją do politycznych ambicji.

    Niepokój związany z polityką nie jest obcy Guzowskiej. Zauważa, że to, co kiedyś było jasne, dzisiaj już nie ma takiego znaczenia. Jej refleksje nad rolą polityki w naszym życiu są krytyczne, podkreśla, że polityka wkracza w niemal każdą dziedzinę, nawet tam, gdzie jej obecność wydaje się być nieuzasadniona. Wyrażając swoje niezadowolenie, Głosi dążenie do uniknięcia tematów politycznych, które jej zdaniem nie mają sensu i są jedynie „śmieciami” w kontekście codziennych zmartwień.

    Iwona Guzowska zdaje sobie sprawę z tego, że jej wcześniejsze aspiracje mogły być być może zbyt ambitne lub zbyt mało skoncentrowane, co sprawiło, że praca w Sejmie nie przynosiła jej oczekiwanych rezultatów. W tym momencie życia pragnie skupić się na projektach, które są dla niej istotne. Poszukiwanie autentyczności i spełnienia jest na czołowej pozycji jej priorytetów.

    Na przyszłość Guzowska nie zamierza odnosić się do kontrowersji związanych z Polskim Komitetem Olimpijskim ani innych spraw politycznych, które odrzuca jako nieistotne dla swojego życia. Podkreśla rzecz bardzo znaną i powszechną w dyskursie o polityce – to, jak polityka wpływa na wszystkie aspekty życia społecznego. Chociaż nie zamierza się tym martwić, zauważa, że zjawisko to ma wpływ na struktury funkcjonowania naszego społeczeństwa.

    Guzowska nie szczędzi słów na temat tego, jak polityka przenika do każdego aspektu życia. Zyskuje pojmanie na rzeczywistość, w której żyjemy — w której czasami zdaje się, że jest zbyt mało miejsca na indywidualność. Wydaje się, że jej styl myślenia kładzie nacisk na uznanie tego, co naprawdę ważne i co dodaje znaczenia jej działaniom, niezależnie od politycznych zawirowań.

    Przyszłość Guzowskiej wydaje się być poświęcona twórczym projektom, które oddają jej charakter i wartości, które nosi w sobie. Chociaż może wydawać się, że polityka zdefiniowała część jej dotychczasowego życia, teraz skupi się na tym, co przynosi jej radość i spełnienie. Dążenie do realizacji swoich pasji i tąpnięcie w obszary jej największego zainteresowania mogą stanowić nowy rozdział w jej życiu, pełen wyzwań, ale także satysfakcji.

    W obliczu dynamicznych zmian w polityce i innych aspektach życia społecznego, Iwona Guzowska pozostaje osobą, która zna wartość swojego doświadczenia i ma na uwadze, że każdy nowy dzień niesie szansę na rozwój. Jej postawa może inspirować innych do refleksji nad własnymi decyzjami i kierunkiem, w którym zamierzają podążać. Z pewnością, jej przyszłość zaskarbi sobie nie tylko uwagę mediów, ale też tych, którzy śledzą jej podróż, zarówno w świecie sportu, jak i w życiu osobistym.

    Zastosowanie bardziej autentycznego podejścia do życia, które nie zostało zdominowane przez polityczną awanturę, wygląda na cel Iwony Guzowskiej. Jej historia pokazuje, że czasami warto zamknąć jeden rozdział, aby otworzyć drzwi do nowych możliwości.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Karolina Pilarczyk: Potrzebujemy większego wsparcia dla mniej popularnych dyscyplin sportowych

    Karolina Pilarczyk: Potrzebujemy większego wsparcia dla mniej popularnych dyscyplin sportowych

    W polskim sporcie od lat dominuje kilka dyscyplin, które przyciągają uwagę mediów i sponsorów. Jednak wiele utalentowanych sportowców, zajmujących się mniej popularnymi dyscyplinami, staje w obliczu ogromnych trudności finansowych. Zjawisko to dotyka nie tylko mistrzów, ale także wielu młodych adeptów sportu, którzy pragną realizować swoje marzenia. Niezwykle istotne jest, aby państwo zaczęło wspierać również te mniej reprezentowane obszary, kiedyż tylko wtedy będziemy mogli cieszyć się różnorodnością osiągnięć polskich sportowców.

    Karolina Pilarczyk, znana drifterka, głośno podnosi kwestię braku wsparcia finansowego i medialnego dla sportowców spoza głównych dyscyplin, takich jak piłka nożna czy siatkówka. Jej osobiste doświadczenia pokazują, jak ogromne wyzwanie niesie ze sobą zmaganie się z wciąż rosnącymi kosztami oraz brakiem stabilności finansowej. Drifting to sport, który wciąż się rozwija, jednak jego dynamika wymaga znaczących inwestycji. Pilarczyk zaznacza, że przy odpowiednim wsparciu, mogłaby mieć czas i zasoby na koncentrowanie się na rywalizacji, a nie na poszukiwaniu sponsorów.

    Kreatywność i determinacja polskich sportowców

    Nie można zignorować faktu, że Polacy wykazują się niezwykłą determinacją i kreatywnością w dążeniu do swoich celów. Historia polskiego sportu obfituje w dowody na to, że mimo wspaniałych osiągnięć w różnych dyscyplinach, władze nie są w stanie docenić i dostatecznie wspierać sportowców spoza mainstreamowych sportów. Przykład Karoliny Pilarczyk pokazuje, że niewystarczające inwestycje prowadzą do frustracji, a czasem wręcz do rezygnacji z pasji, co jest nie tylko smutne, ale i marnotrawstwem potencjału.

    Pilarczyk otwarcie przyznaje, że nie jest w stanie uczestniczyć w zawodach, które przynoszą niezwykłe emocje i stawiają duże wyzwania. Jej decyzje, związane z ograniczeniami finansowymi, są niejednokrotnie dramatyczne – rezygnuje z mistrzostw, w których mogłaby zdobyć cenne doświadczenie lub osiągnięcia, co znacząco wpływa na jej karierę. Jej marzeniem jest, aby rządzący zrozumieli, że inwestycja w różnorodność sportową przynosi korzyści nie tylko samym sportowcom, ale także całemu społeczeństwu, które czerpie inspirację z ich sukcesów.

    Dlaczego potrzebujemy zmiany?

    Sytuacja, w której sportowcy pozostawieni są sami sobie, nie sprzyja rozwojowi sportu w Polsce. Zamiast inwestować w kilka wybranych dyscyplin, warto dywersyfikować wsparcie, by umożliwić większej liczbie sportowców realizację swoich ambicji. Brak funduszy niejednokrotnie prowadzi do zawieszania kariery, co skutkuje utratą talentów, które z powodzeniem mogłyby reprezentować Polskę na światowych arenach.

    Karolina Pilarczyk zwraca uwagę na trudności, z jakimi boryka się w ciągu ostatnich lat. Niestabilność finansowa oraz wzrastające koszty związane z utrzymaniem sprzętu skutkują tym, że zamiast koncentrować się na rywalizacji, sportowiec traci czas na zabieganie o fundusze. Potrzeba zmiany w polityce wsparcia finansowego dla sportowców staje się coraz bardziej paląca – więcej talentu i pracy potrzebne są w tej chwili niż kiedykolwiek wcześniej.

    Polska jako kraj sportu dla każdego

    Nie ma wątpliwości, że Polska ma potencjał do rozwijania różnorodności w sporcie. Wiele dyscyplin sportowych zyskało uznanie na międzynarodowej arenie, a ich przedstawiciele wciąż walczą o lepszej warunki do treningu i rywalizacji. Niezbędne jest jednak zrównanie szans dla sportowców, którzy nie są wystarczająco wspierani przez państwo, a także zapewnienie, że każdy sportowiec, niezależnie od dyscypliny, może liczyć na równe traktowanie.

    Karolina Pilarczyk podkreśla, że marzeniem jej oraz wielu innych sportowców jest stabilność finansowa, dzięki której mogliby w pełni skupić się na treningach i zawodach. Warto, aby rząd dostrzegł te potrzeby i wdrożył odpowiednie strategie wsparcia, pozwalając tym samym na rozwój sportu w najróżniejszych jego formach.

    Poziom sportowych ambicji Polaków budzi podziw, a ich osiągnięcia stanowią inspirację dla innych. To właśnie dzięki determinacji, pasji i zawodowemu podejściu, Polska może stać się potęgą nie tylko w piłce nożnej czy siatkówce, ale także w innych, mniej popularnych dyscyplinach. Inwestycje w różnorodność sportową mogą przynieść wymierne korzyści, które będą miały pozytywny wpływ na przyszłość polskiego sportu.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Wspomnienia Adama Kszczota z tanecznego parkietu: Emocje, nauka i plany na przyszłość

    Wspomnienia Adama Kszczota z tanecznego parkietu: Emocje, nauka i plany na przyszłość

    Adam Kszczot, znany polski biegacz i olimpijczyk, z pasją podchodzi do tańca, dostrzegając w nim nie tylko formę sztuki, ale także sposób na odkrywanie ukrytych pokładów energii. Choć jego taneczne występy w programie „Taniec z gwiazdami” były krótkie, sportowiec nie ukrywa, że doświadczenie te było dla niego niezwykle cenne. Taniec, według Kszczota, to czynność, która pozwala mu na regenerację i dodaje pozytywnej energii, co jest nieocenione w jego codziennym życiu.

    Wiosna minionego roku przyniosła widzom telewizyjnym nowe twarze w popularnym programie tanecznym, w tym Adama Kszczota, który wystąpił w towarzystwie Katarzyny Vu Manh. Niestety, mimo zapału i chęci do nauki, ich przygoda zakończyła się zaledwie po dwóch odcinkach, a para zdobyła zaledwie 18 punktów za paso doble. Decyzja widzów i jurorów, aby pożegnać ich z dalszej rywalizacji, była sporym zaskoczeniem dla samego biegacza, który z nadzieją patrzył w przyszłość tanecznych występów.

    Adam Kszczot nie kryje niezadowolenia z szybkiego końca swojej przygody w programie. W rozmowie z agencją Newseria mówi: „Bardzo żałuję, że nie da się drugi raz wystartować w „Tańcu z gwiazdami”. Taniec odkrył we mnie takie pokłady energii, o których dawno zapomniałem”. Przekonanie, że sztuka tańca może wzbogacić jego życie, daje mu motywację do dalszego rozwijania swoich umiejętności. Kłopotliwy jest jednak brak czasu, który ogranicza jego możliwości nauki.

    Plany Kszczota obejmują również wspólne kursy tańca z żoną, które mają się odbyć w roku 2025. To ambitne przedsięwzięcie pokazuje, że biegacz traktuje taniec jako coś więcej niż tylko chwilową przyjemność. Mówi z radością o przyszłych zajęciach, które mają przynieść mu satysfakcję oraz możliwość kontynuowania nauki, która zainspirowała go podczas wcześniejszych występów.

    Mimo iż Kszczot musiał opuścić program „Taniec z gwiazdami” wcześniej, podkreśla, jak ważne są dla niego relacje z innymi uczestnikami. Śledzi poczynania tancerzy obecnej edycji, z którymi wciąż utrzymuje kontakt. „Ciągle jestem w kontakcie z uczestnikami i tancerzami z mojej edycji”, podkreśla sportowiec, co ilustruje, jak ważne są dla niego te przyjaźnie. Wspólne komentowanie tanecznych zmagań przed telewizorami pokazuje, że te relacje są autentyczne i wartościowe.

    Adam Kszczot jest również otwarty na nowe wyzwania i chętnie przyjmuje propozycje z różnych programów telewizyjnych. Obecnie można go zobaczyć w reality show „Mistrzowskie pojedynki. Eternal Glory”. Podczas swojego występu zwraca uwagę na to, jak takie programy pozwalają na poznawanie interesujących ludzi, co jest niezwykle cenne nie tylko na poziomie zawodowym, ale także osobistym.

    Sportowiec wskazuje, że programy reality, choć często krytykowane za sztuczność, mają swoje istotne walory – to właśnie w nich można przeżyć prawdziwe emocje, które niejednokrotnie przywołują wspomnienia radości i ciepła. „Taką wartość niosą właśnie te programy reality”, dodaje z entuzjazmem, co potwierdza jego zaangażowanie w każdy aspekt życia zawodowego.

    Przyglądając się karierze Adama Kszczota, nie da się nie zauważyć jego niesłabnącego zapału do nauki i odkrywania nowych pasji. Włączenie tańca w jego życie nie tylko uzupełnia jego dotychczasowe osiągnięcia sportowe, ale także tworzy przestrzeń do osobistego rozwoju. W duszy biegacza kryje się artysta, który pragnie pokazać światu swoje inne oblicze.

    Podczas refleksji nad swoimi osiągnięciami w tanecznym świecie i poza nim, Adam Kszczot nie marnuje czasu. W swym nowym projekcie zamierza łączyć swoją miłość do sportu z nową pasją, co ukaże się w formie wspólnego tańca z żoną w przyszłości. Niezależnie od okoliczności, jego historia to inspirujący przykład na to, jak ważne jest, by nigdy nie zamykać się na nowe doświadczenia oraz jak taniec może wzbogacić życie każdego z nas.

    Adam Kszczot to nie tylko utalentowany biegacz, ale także człowiek, który odnajduje radość w każdym aspekcie życia – od sportu po taniec. Jego postawa pokazuje, że każda pasja może nas rozwijać, a zachwyt nad nowymi umiejętnościami potrafi przynieść ogromną satysfakcję. W jego sercu taniec zajmuje szczególne miejsce, a wspomnienia z programu „Taniec z gwiazdami” pozostaną z nim na zawsze jako cenne doświadczenie.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA