Tag: Deloitte

  • Wpływ uchodźców z Ukrainy na polską gospodarkę w 2024 roku: Analiza PKB i zatrudnienia

    Wpływ uchodźców z Ukrainy na polską gospodarkę w 2024 roku: Analiza PKB i zatrudnienia

    Wpływ Uchodźców z Ukrainy na Polską Gospodarkę w 2024 roku

    W ostatnich latach Polska stała się jednym z najważniejszych punktów na migracyjnej mapie Europy, szczególnie w kontekście uchodźców z Ukrainy. Według analizy Deloitte, przygotowanej dla Agencji ONZ ds. Uchodźców (UNHCR), w 2024 roku uchodźcy z Ukrainy wygenerowali aż 2,7 proc. polskiego PKB. To statystyka, która ukazuje nie tylko skalę migracji, ale również znaczenie, jakie ukraińscy pracownicy mają dla polskiej gospodarki.

    Wzrost zatrudnienia i zapotrzebowanie na pracowników

    Aktualnie 69 proc. dorosłych uchodźców z Ukrainy pracuje lub aktywnie poszukuje zatrudnienia w Polsce. Polskie firmy coraz głośniej mówią o potrzebie zatrudnienia pracowników z zagranicy, co jest szczególnie widoczne w kontekście zmieniającego się rynku pracy oraz rosnącej konkurencji ze strony innych krajów Unii Europejskiej, takich jak Niemcy, które również starają się przyciągnąć uchodźców i migrantów.

    Jak zauważa Rafał Komarewicz, poseł na Sejm RP, obecnie Polacy dążą do lepszego rozwoju zawodowego, co tworzy lukę na rynku pracy, którą możemy wypełnić pracownikami z Ukrainy. Warto zauważyć, że ukraińscy uchodźcy często podejmują pracę w zawodach, których Polacy unikają z różnych powodów, w tym niskiego wynagrodzenia czy braku możliwości awansu.

    Krótkofalowe i długofalowe efekty migracji

    Podczas gdy krótkofalowe efekty migracji mogą być zauważalne już teraz, długofalowy wpływ na polską gospodarkę wymaga jeszcze dalszych badań. Wspomniany raport Deloitte wskazuje, że siedmiu na dziesięciu obywateli Ukrainy jest aktywnych zawodowo, a ich stopa zatrudnienia zbliża się do 75 proc. w porównaniu do Polaków.

    Ekspertka z Konfederacji Lewiatan, Nadia Winiarska, zwraca uwagę na pozytywny wpływ ukraińskich migrantów na polski rynek pracy, wskazując, że ich obecność przyczynia się do zwiększenia wpływów podatkowych oraz składkowych, co korzystnie wpływa na sytuację finansową polskich firm. W 2024 roku uchodźcy z Ukrainy mają odpowiadać za niemal 3 proc. polskiego PKB.

    Wyzwania związane z migracją

    Warto jednak zauważyć, że Polska stoi przed poważnymi wyzwaniami związanymi z integracją migrantów. Zmiany demograficzne, które następują w naszym kraju, oznaczają, że za kilka lat potrzebować będziemy jeszcze większej liczby pracowników z zagranicy niż aktualnie. Badania Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji pokazują, że około 43 proc. uchodźców planuje zostać w Polsce na stałe. Mimo to, tylko co piąty uchodźca oraz co drugi migrant, którzy przybyli przed lutym 2022 roku, deklaruje zamiar dłuższego pobytu.

    Eksperci wskazują na konieczność zachęcania tych pracowników do długotrwałego osiedlenia się w Polsce poprzez oferowanie atrakcyjnych warunków pracy, mieszkań oraz dostępu do edukacji i szkoleń.

    Konkurencja z innymi krajami

    Polska nie tylko boryka się z wewnętrznymi wyzwaniami, ale również musi stawiać czoła konkurencji ze strony innych państw Unii Europejskiej. Jak zaznacza Rafał Komarewicz, fakt, że Polska straciła status kraju najbardziej preferowanego przez uchodźców z Ukrainy na rzecz Niemiec, jest alarmujący. Wskazuje to na konieczność podjęcia działań mających na celu zatrzymanie obywateli Ukrainy oraz atrakcyjne przedstawienie naszej oferty.

    Kalendarium zawiera również ostrzeżenia o możliwych zmianach w przepisach dotyczących legalizacji pobytu Ukraińców. W marcu 2026 roku wygasają obecne przepisy ochrony czasowej, co może pociągnąć za sobą masowe problemy związane z utratą pracy i pobytu przez miliony uchodźców, z których większość jest aktywna zawodowo.

    Konieczność stabilizacji przepisów

    Bardzo ważnym aspektem jest zapewnienie stabilności przepisów i procedur dotyczących legalizacji pobytów oraz pracy, co może wpłynąć na zwiększenie liczby pracowników z Ukrainy. Zgodnie z wynikami badań EWL, miejsca pracy są kluczowym elementem integracji uchodźców, a bardziej elastyczne przepisy mogą sprawić, że lepiej będą się oni integrować z polskim społeczeństwem.

    Eksperci wskazują, że bez szybkiego i przejrzystego trybu legalizacji, Polska może zmagać się z dużą liczbą spraw, a urzędnicy będą przeciążeni.

    Nowe kierunki migracji

    W kontekście demograficznych prognoz, które przewidują spadek liczby osób pracujących w Polsce, eksperci zapowiadają, że Polska będzie potrzebować nie tylko uchodźców z Ukrainy, ale także otwarcia na nowe kierunki migracji. Możliwości te mogą dotyczyć krajów takich jak Uzbekistan, z których można sprowadzić pracowników sprawdzonych przez władze.

    Mimo że władze defensywne wobec migrantów są naturalne w obecnych czasach, kluczowe znaczenie ma otwartość na różnorodność oraz bezpieczeństwo, co może przynieść korzyści w postaci sprawnych pracowników gotowych do podjęcia zatrudnienia w Polsce.

    Podsumowanie

    Uchodźcy z Ukrainy mają znaczący wpływ na polską gospodarkę, a ich obecność staje się coraz bardziej zauważalna. Wzrost zatrudnienia, zwiększone wpływy podatkowe i składkowe to tylko niektóre z korzyści, jakie przynoszą polskiej gospodarce. Główne wyzwania to jednak stabilizacja przepisów migracyjnych oraz konkurencja z innymi krajami. Aby zmaksymalizować pozytywny wpływ migracji, Polska musi zainwestować w integrację uchodźców oraz stworzyć im jak najlepsze warunki do życia i pracy.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Polska zainwestuje 640 mld zł w sprzęt militarny do 2035 roku – rozwój przemysłu obronnego i wzrost eksportu

    Przyszłość Polskiego Przemysłu Obronnego: Kluczowe Inwestycje i Wzrost Eksportu

    W obliczu wyzwań geopolitycznych oraz dynamicznie rozwijającego się rynku zbrojeniowym, Polska planuje inwestycje w sektor obronny, które mają na celu znaczące wzmocnienie krajowego przemysłu militarnego. Przewiduje się, że do roku 2035 Polska przeznaczy na sam sprzęt militarny ponad 640 miliardów złotych. Dodatkowo, uwzględniając koszty serwisu i utrzymania, całkowity impuls popytowy będzie dwukrotnie wyższy, jak wskazują analitycy PKO BP. Raport Deloitte podkreśla, że 40% zamówień trafi do krajowego przemysłu, co daje solidne podstawy do dalszego rozwoju i zwiększenia jego możliwości produkcyjnych oraz kompetencyjnych.

    Rozwój Polskiego Przemysłu Zbrojeniowego

    Inwestycje w sektor obronny przynoszą już zauważalne efekty, umacniając pozycję Polski jako eksporter sprzętu wojskowego na rynku międzynarodowym. Polskie Grupy Zbrojeniowe (PGZ) zdobywają coraz więcej kontraktów, co świadczy o rosnącym zaufaniu i uznaniu dla polskich produktów wśród zagranicznych partnerów. Jacek Matuszak, kierownik Działu Komunikacji w PGZ, mówi o dynamicznych potrzebach związanych z rozbudową Sił Zbrojnych RP oraz o poszukiwaniu nowych partnerów handlowych na całym świecie.

    Wyniki finansowe PGZ w 2024 roku były rekordowe, z przychodami na poziomie ponad 13 miliardów złotych, co stanowi wyraźny wzrost względem 10,2 miliardów złotych z roku ubiegłego. Grupa podpisała kontrakty na łączną wartość 120 miliardów złotych, obejmujące m.in. produkcję komponentów obrony przeciwlotniczej czy pojazdów militarnych, takich jak Krab i Rosomak. Przyciąganie zagranicznych kontraktów, dowodzi, że PGZ stale rozwija swoją działalność eksportową, co ma kluczowe znaczenie dla dalszego umacniania się polskiego przemysłu obronnego.

    Wzrost Eksportu: Kluczowe Produkty

    Do produktów, które zdobywają międzynarodowe uznanie, należą m.in. zestaw rakietowy Piorun oraz armatohaubica Krab. Jacek Matuszak podkreśla, że nowatorskie rozwiązania oferowane przez PGZ, takie jak bojowy pływający wóz piechoty Borsuk i pojazd minowania narzutowego Baobab, mają ogromny potencjał eksportowy. Borsuk, produkowany w Hucie Stalowa Wola, to nowoczesny wóz piechoty przystosowany do działań zarówno na lądzie, jak i na wodzie, a Baobab, wykonany z myślą o szybkiej budowie pól minowych, ma szansę stać się nieodłącznym elementem strategii obronnych krajów regionu.

    Ponadto, PGZ planuje wprowadzenie technologii cyfrowych w postaci systemu Digital Baltic, który ma na celu stworzenie kompleksowego obrazu sytuacji na Morzu Bałtyckim. Łączenie różnych danych, takich jak informacje satelitarne, czujniki akustyczne oraz informacje o ruchu statków, pozwala na szybsze reagowanie na zagrożenia i efektywniejsze zarządzanie akwenami morskimi. Tego typu innowacje nie tylko zwiększają bezpieczeństwo, ale również przyczyniają się do ochrony środowiska.

    Współpraca z Kluczowymi Partnerami

    PGZ nawiązała współpracę z kluczowymi graczami w branży obronnej, takimi jak Lockheed Martin oraz Airbus Helicopters. Partnerstwa te są dowodem na to, że Polska staje się coraz bardziej pożądanym partnerem w międzynarodowych łańcuchach dostaw. Wzajemna współpraca w obszarze rozwoju technologii oraz produkcji ma kluczowe znaczenie dla zwiększenia konkurencyjności polskiego przemysłu obronnego na arenie międzynarodowej.

    Na Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego MSPO 2025 w Kielcach PGZ podpisała umowy o współpracy z Bankiem Gospodarstwa Krajowego oraz PKO BP, co ma na celu uzyskanie wielomiliardowego finansowania. Wzmocnienie sytuacji finansowej PGZ pozwoli na jeszcze intensywniejszy rozwój produkcji oraz realizację nowych kontraktów, co jest kluczowe dla obronności kraju.

    Prognozy na Przyszłość

    Zgodnie z raportem PKO „Makro Focus: wydatki militarne – bezpieczeństwo i rozwój”, na sam sprzęt Polska przeznaczy do 2035 roku ponad 640 miliardów złotych, a z sumą kosztów utrzymania i serwisu całkowity wpływ na PKB kraju powinien być pozytywny. Wzrost lokalnej produkcji i mniejsze uzależnienie od importu w sprzęcie wojskowym mogą przyczynić się do większej samowystarczalności oraz stabilizacji gospodarczej. Inwestycje w sektor obronny pozytywnie wpłyną na zdolności obronne Polski i umożliwią zacieśnienie współpracy z innymi państwami NATO.

    Wnioskując, rozwój polskiego przemysłu obronnego jest kluczowy dla zarówno bezpieczeństwa narodowego, jak i stabilności ekonomicznej kraju. Zaangażowanie w innowacje oraz współpraca z międzynarodowymi partnerami stają się fundamentem strategii wzrostu, co może przynieść liczne korzyści nie tylko dla sektora obronnego, lecz także dla całej polskiej gospodarki. Takie działania w konsekwencji zaowocują wzmocnieniem polskiej pozycji eksporterem sprzętu wojskowego oraz lepszym zabezpieczeniem granic kraju w obliczu rosnących zagrożeń zewnętrznych.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Analiza ujawnień taksonomicznych polskich spółek w 2024 roku: Wyniki Deloitte i przyszłość zrównoważonego rozwoju

    Analiza Taksonomii UE w kontekście rozwoju przedsiębiorstw w 2024 roku

    Rok 2024 to kolejny etap w procesie ujawniania zgodności przedsiębiorstw notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych z Taksonomią Unii Europejskiej. Ekspertki i eksperci z Deloitte przeprowadzili szczegółowe badania dotyczące stopnia realizacji zasad zrównoważonego rozwoju przez te firmy, co przyczyniło się do podniesienia jakości danych oraz ich porównywalności. To już trzeci rok, w którym ścisłe regulacje Unii Europejskiej wpływają na strategię komunikacji i raportowania w zakresie zrównoważonego rozwoju wśród polskich przedsiębiorstw.

    Znaczenie Taksonomii Unii Europejskiej dla zrównoważonego rozwoju

    Taksonomia UE została stworzona jako narzędzie wspierające zrównoważony rozwój, definiując jasne kryteria, które pozwalają ocenić, w jakim stopniu działalność różnych organizacji przyczynia się do celów środowiskowych i klimatycznych. Przejrzystość informacji w ramach Taksonomii jest kluczowa dla inwestorów, gdyż zapewnia wiarygodne dane, które ułatwiają alokację kapitału w projekty sprzyjające transformacji. W rezultacie inicjatywy zgodne z Taksonomią stają się impulsem do innowacji, a także zwiększają konkurencyjność i długoterminową wartość przedsiębiorstw.

    W ramach badania przeprowadzonego przez Deloitte analizie poddano 118 ujawnień spółek niefinansowych w ośmiu sektorach oraz 10 ujawnień jednostek finansowych. Badanie uwzględniało zarówno formalne kwestie wynikające z prawa, jak i ogólne zjawiska transformacyjne oceniane na podstawie raportowanych danych taksonomicznych. Dzięki temu możliwe było zrozumienie, jak przedsiębiorstwa adaptują się do wymogów nowoczesnej gospodarki i jakie trudności napotykają w tym procesie.

    Wzrost jakości raportowania

    Jednym z kluczowych wniosków raportu „Transformacja pod znakiem Taksonomii UE” opublikowanego przez Deloitte jest zauważalna poprawa w zakresie jakości i porównywalności raportowanych danych. Z danych wynika, że aż 85,6 proc. firm prezentowało tabele zgodne z wytycznymi określonymi w Rozporządzeniu delegowanym, w porównaniu do zaledwie 64 proc. w roku ubiegłym. Ekspertka Julia Patorska, liderka Sustainability & Climate w Deloitte, podkreśla znaczenie obowiązku atestacji ujawnień przez biegłego rewidenta, który niewątpliwie przyczynił się do wyższego poziomu transparentności.

    Niemniej jednak, mimo pozytywnych tendencji, wiele firm nadal popełnia błędy, które wpływają na spójność i rzetelność danych. Często występują błędne kalkulacje w raportowanych tabelach, wynikające z nieprawidłowego sumowania lub błędnych wartości procentowych. W ostatnim roku zmieniający się wzór tabel raportowych wymagał szczególnej uwagi ze strony spółek, co niektórym z nich utrudniało dostosowanie się do nowych wymogów.

    Podstawowe wyzwania i przyszłe kierunki

    Jednym z wyzwań, które zostały zidentyfikowane w trakcie analizy, jest rosnąca liczba spółek raportujących niezgodność z minimalnymi gwarancjami w zakresie przestrzegania praw człowieka, praw pracowniczych oraz zasad uczciwej konkurencji. Aż 30 spółek wskazało na taki brak zgodności, co stanowi znaczący wzrost w stosunku do poprzedniego roku, w którym taką informację podało jedynie sześć firm. Wysokie liczby mogą sugerować, że wiele organizacji ma trudności z dostosowaniem się do wymogów lub nie robią tego w sposób odpowiedni i zrozumiały.

    Zanim przedsiębiorstwa przystąpią do dalszego raportowania, powinny wziąć pod uwagę planowane zmiany regulacyjne mające na celu uproszczenie procesu. Jak wskazuje Julia Patorska, nowe przepisy związane z pakietem Omnibus, który ma na celu zredukowanie obciążeń administracyjnych, mogą początkowo wprowadzić pewne zamieszanie. Wymagać będą od firm ponownej edukacji oraz ewentualnych modyfikacji już istniejących procesów.

    Zielona transformacja – KPI w 2024 roku

    W 2024 roku przedsiębiorstwa niefinansowe miały obowiązek raportować zgodność z Taksonomią w oparciu o trzy kluczowe wskaźniki KPI: obrót, nakłady inwestycyjne (CapEx) oraz wydatki operacyjne (OpEx). Analizując zebrane dane, wskazano, że łączny KPI w zakresie CapEx wśród analizowanych podmiotów był na poziomie 21,3 proc., co jest wynikiem wyższym niż w przypadku KPI Obrotu (6,9 proc.) oraz KPI OpEx (11,9 proc.). To sugeruje, że polski rynek powoli, lecz systematycznie przystosowuje się do wymogów Taksonomii, a zielone inwestycje zaczynają przekładać się na zrównoważone przychody i wydatki.

    W szczególności, wysoki poziom KPI CapEx (29,9 proc.) został zauważony w sektorze energetycznym, co związane jest z dynamicznym rozwojem inwestycji związanych z dystrybucją energii oraz odnawialnymi źródłami energii (OZE). Ostatecznie, inwestycje zgodne z Taksonomią przyczyniają się również do wzrostu wskaźników GAR (Green Asset Ratio) raportowanych przez banki. Wzrost ten wskazuje na coraz lepsze udokumentowanie spełnienia kryteriów taksonomicznych przez finansowane inicjatywy.

    Zakończenie – przyszłość raportowania Taksonomii UE

    Warto, aby przedsiębiorstwa przygotowujące ujawnienia taksonomiczne w przyszłych latach szczególnie śledziły zmiany regulacyjne oraz dostosowywały swoje procesy wewnętrzne. Kluczową rolę odgrywa nie tylko gromadzenie odpowiedniej dokumentacji potwierdzającej spełnienie kryteriów, lecz także rozwijanie analizy oraz ujawnień dotyczących minimalnych gwarancji.

    Jak podsumowuje Julia Patorska, automatyzacja procesów raportowania może znacząco ułatwić weryfikację danych oraz wspomóc przedsiębiorstwa w unikaniu powtarzalnych błędów. Osiągnięcie wyspecjalizowanego poziomu raportowania może przyczynić się do zbudowania długotrwałej strategii zrównoważonego rozwoju przedsiębiorstw na rynku polskim. Wzrost współpracy pomiędzy różnymi jednostkami w ramach łańcucha wartości i rosnąca świadomość dotycząca zrównoważonego rozwoju będą kluczowymi elementami w przyszłych latach.

    Tego rodzaju zrównoważony rozwój nie tylko będzie korzystny dla samych firm, ale również przyczyni się do ogólnej poprawy stanu środowiska naturalnego, kreując jednocześnie wartościowe inwestycje, które będą istotne dla przyszłych pokoleń.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Nowe przepisy o podatku od nieruchomości w 2025 roku: zmiany i wyzwania dla przedsiębiorców

    Nowe przepisy dotyczące podatku od nieruchomości w 2025 roku: Co musisz wiedzieć?

    Nowelizacja przepisów dotyczących podatku od nieruchomości, która wejdzie w życie na początku 2025 roku, wiąże się z istotnymi zmianami i budzi wiele kontrowersji. Chociaż nowe zasady w dużej mierze odpowiadają na postulaty przedsiębiorców, pozostawiają wiele pytań dotyczących właściwej interpretacji przepisów. W szczególności wątpliwości nasuwają się przy rozróżnieniu pomiędzy budynkiem a budowlą, co może wpłynąć na wysokość podatku.

    Definicje budynku i budowli: Kluczowe zmiany w przepisach

    Zgodnie z nowymi przepisami, które wejdą w życie z początkiem 2025 roku, definicje budynku i budowli zostały uproszczone i nie są już związane z przepisami prawa budowlanego. W przeszłości istniała potrzeba, aby ustalić, co dokładnie podlega opodatkowaniu. Aktualnie zgodnie z nowymi regulacjami budowlą definiuje się jako obiekt wykonany z użyciem wyrobów budowlanych, które znajdują się w załączniku do ustawy. To oznacza, że do budowli zaliczają się także instalacje i urządzenia, które stanowią całość techniczno-użytkową wraz z danym obiektem.

    Z drugiej strony, definicja budynku obejmuje obiekty, które spełniają cztery główne warunki: muszą być wzniesione w wyniku robót budowlanych, trwale związane z gruntem, wydzielone z przestrzeni przy użyciu przegród budowlanych oraz posiadać fundamenty i dach. Warto zauważyć, że obiekty takie jak silosy czy elewatory, które służą do przechowywania materiałów, nie będą już klasyfikowane jako budynki, co stanowi ważną zmianę dla wielu właścicieli nieruchomości przemysłowych.

    Korzyści wynikające z nowelizacji: Przejrzystość przepisów

    Nowe zasady związane z podatkiem od nieruchomości mają na celu uproszczenie systemu i wyeliminowanie wielu niejasności, które były dotychczas punktem zapalnym. Jak zauważa Paweł Banasik, partner z Deloitte, jasne definicje przedmiotu opodatkowania powinny ułatwić przedsiębiorcom orientację w nowych przepisach. Dotychczasowe odwołania do prawa budowlanego wprowadzały dodatkowy chaos, przez co ocena, co podlega opodatkowaniu, była skomplikowana.

    Pomimo tych zmian, nadal istnieją aspekty, które mogą budzić wątpliwości. Podział między budynkami a budowlami w dalszym ciągu nie jest do końca jednoznaczny, co może prowadzić do sporów i konieczności interpretacji przepisów przez sądy administracyjne.

    Interpretacja przepisów: Wyrok Trybunału Konstytucyjnego

    Nowelizacja przepisów o podatku od nieruchomości jest odpowiedzią na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który w 2023 roku uznał obowiązujące przepisy dotyczące definicji budowli za niezgodne z Konstytucją. To zjawisko budziło wiele kontrowersji w ciągu ostatnich lat, kiedy to wiele sporów sądowych dotyczyło klasyfikacji obiektów jako budynków lub budowli.

    Wielu przedsiębiorców zwraca uwagę na to, że nowe regulacje, mimo że stanowią krok w dobrym kierunku, w dalekiej perspektywie nie całkowicie eliminują problemy interpretacyjne. Wyraźnie widać, że kwestia opodatkowania obiektów wewnątrzbudynkowych, instalacji czy urządzeń technicznych będzie wymagała dalszych wyjaśnień.

    Trwały związek z gruntem: Kwestia sporna

    W kontekście nowelizacji zasadniczym pytaniem pozostaje definicja "trwałego związku z gruntem". Choć związek ten jest jednym z kluczowych aspektów uznania obiektu za budynek, jego interpretacja może być trudna. Ekspert z Deloitte, dr Adam Kałążny, zwraca uwagę, że definicja ta jest nieprecyzyjna, co może rodzić problemy w sytuacji, gdy mamy do czynienia z obiektami kontenerowymi lub halami namiotowymi. Takie obiekty, które są powszechnie stosowane w przemyśle oraz logistyce, mogą nie podlegać opodatkowaniu ze względu na brak trwałego związku z gruntem.

    Definicja urządzenia budowlanego: Kolejne wyzwanie

    Nowelizacja wprowadza także nowe definicje odnoszące się do urządzeń budowlanych. W przepisach pojawia się mowa o "innych urządzeniach technicznych", które są nierozerwalnie związane z budynkiem lub budowlą oraz są niezbędne do ich prawidłowego funkcjonowania. Nowe regulacje mogą obejmować urządzenia dotychczas nieopodatkowane, co może stanowić dodatkowe obciążenie finansowe dla przedsiębiorców.

    W kontekście prac nad ustawą, przedsiębiorcy postulowali o jasniejsze określenie, co oznacza "wolnostojąca, trwale związana z gruntem instalacja przemysłowa". Tego typu sformułowania są szerokie i mogą obejmować różnego rodzaju urządzenia w zakładach przemysłowych.

    Problemy z opodatkowaniem zbiorników: Emocje przedsiębiorców

    Kolejnym istotnym punktem, który wymaga doprecyzowania, jest kwestia opodatkowania zbiorników, zwłaszcza tych procesowych w zakładach przemysłowych. To obiekty o dużej wartości, a ich opodatkowanie budzi silne emocje wśród przedsiębiorców, którzy obawiają się związanych z tym problemów finansowych. Choć nowe przepisy w pewnym stopniu odpowiadają na postulaty przedsiębiorców, wiele aspektów pozostaje wciąż w sferze niepewności.

    Podsumowanie: Czego możemy się spodziewać?

    Podsumowując, nowelizacja przepisów dotyczących podatku od nieruchomości, która wejdzie w życie na początku 2025 roku, wiąże się z istotnymi zmianami oraz wprowadzeniem nowych definicji budynku i budowli. Choć przepisy mają na celu uproszczenie systemu oraz zwiększenie przejrzystości, to wciąż pozostają elementy wymagające dalszego wyjaśnienia. Eksperci podkreślają, że wiele kwestii, takich jak trwały związek z gruntem czy opodatkowanie konkretnych obiektów i urządzeń, będzie wymagać jeszcze precyzyjnych interpretacji.

    Warto śledzić rozwój sytuacji oraz ewentualne zmiany w przepisach, które mogą się pojawić w wyniku dyskusji z przedsiębiorcami oraz ich postulatów. Poprawki te powinny przyczynić się do zwiększenia zrozumienia oraz ułatwienia rozliczeń związanych z podatkiem od nieruchomości.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Uchodźcy z Ukrainy w Polsce: Wzrost zatrudnienia i wyzwania na rynku pracy

    Uchodźcy z Ukrainy a rynek pracy w Polsce: Wyzwania i osiągnięcia

    Uchodźcy z Ukrainy, którzy przybyli do Polski po wybuchu wojny w 2022 roku, zaczynają coraz lepiej adaptować się na polskim rynku pracy. Z danych najnowszego badania przeprowadzonego przez Deloitte dla UNHCR wynika, że około 69% uchodźców z Ukrainy podjęło zatrudnienie. Chociaż ich aktywność zawodowa znacznie wzrosła, wciąż istnieją liczne wyzwania, w tym bariery językowe oraz problemy z uznawaniem kwalifikacji w takich zawodach jak medycyna czy prawo. Pomimo trudności, wzrost liczby ukraińskich pracowników korzystnie wpływa zarówno na polską gospodarkę, jak i na rynek pracy, co przejawia się w rosnącej konkurencji i możliwościach rozwoju dla Polaków w dziedzinach menedżerskich oraz technicznych.

    Długotrwałe zmiany na rynku pracy

    Od lutego 2022 roku, kiedy rozpoczynała się pełnoskalowa inwazja Rosji na Ukrainę, Polska zauważyła masowy napływ uchodźców. Początkowo liczba osób z PESEL UKR wynosiła poniżej miliona, jednak wkrótce wzrosła do ponad 2 milionów. Jak pokazuje raport „Analiza wpływu uchodźców z Ukrainy na gospodarkę Polski”, wielu z tych uchodźców zdecydowało się na powrót do domu lub przeniesienie do innych krajów. Uchodźcy to nie tylko pracownicy, ale także przedsiębiorcy, co zasługuje na szczególne wyróżnienie w kontekście ich coraz większej aktywności zawodowej na polskim rynku pracy.

    Wzrost zatrudnienia i wynagrodzeń

    Z danych wynika, że w ciągu ostatniego roku stopa zatrudnienia uchodźców wzrosła z 61 do 69%. Choć wciąż jest to rezultat nieco niższy od średniej wśród Polaków, luka ta systematycznie się zmniejsza. Oprócz wzrostu zatrudnienia, także mediana wynagrodzeń uchodźców rośnie – z nieco ponad 3 tys. zł netto do 4 tys. zł. Oczywiście, nadal istnieje różnica wynosząca 15-20% w stosunku do pensji polskich pracowników, jednak zmiany te są obiecujące.

    Raport Deloitte oraz UNHCR podkreśla, że szybki dostęp do rynku pracy oraz możliwość wyboru miejsca zamieszkania pozwoliły uchodźcom na samodzielne poszukiwanie źródeł utrzymania. Obecność uchodźców w Polsce, w kontekście niskiego bezrobocia i niedoboru pracowników, przyczyniła się do uniknięcia kryzysu migracyjnego.

    Dostosowanie rynku pracy i rosnąca konkurencja

    Z jednej strony, przybycie ponad 500 tysięcy uchodźców zwiększyło konkurencję na rynku pracy, co mogło wpływać na spowolnienie wzrostu płac. Jednak z drugiej strony, napływ nowych talentów i umiejętności otworzył Polakom nowe możliwości, w tym specjalizację w wyższej produktywności. Badania pokazują, że w rejonach, gdzie napotykamy większą liczbę uchodźców, wzrost płac Polaków również przyspieszył.

    Warto również zaznaczyć, że wśród uchodźców znaczną część stanowią kobiety. Istniały obawy, że ich obecność na rynku pracy mogłaby wpłynąć na zatrudnienie polskich kobiet w zawodach, gdzie ich odsetek jest wyższy. Tymczasem, dane pokazują, że od 2022 roku wystąpił ciągły wzrost stopy zatrudnienia polskich kobiet, co może sugerować, że rynek pracy jest w stanie się dostosować do tych zmian. Wzmożona obecność uchodźców przedsiębiorców i pracowników wpływa na poprawę dostępu do różnych usług, co sprzyja aktywności zawodowej kobiet.

    Uznawanie kwalifikacji i bariery językowe

    Mimo licznych osiągnięć, raport wskazuje na istniejące przeszkody, które utrudniają pełne wykorzystanie potencjału uchodźców. Mimo że w wielu przypadkach uchodźcy są lepiej wykształceni od Polaków, to znacznie rzadziej pracują w zawodach wymagających wyższego wykształcenia. Wśród 12% Ukraińców pracujących w takich zawodach, porównanie do 37% Polaków ukazuje wyraźne różnice w zatrudnieniu związanym z wykształceniem.

    Język polski stanowi istotny problem – mniej niż 20% uchodźców mówi w nim płynnie. Warto zwrócić uwagę, że znajomość języka ma kluczowe znaczenie w kontekście wynagrodzeń. Badania pokazują, że płynna znajomość polskiego przekłada się na średnio 700 zł wyższe wynagrodzenie miesięczne, co z kolei pozytywnie wpływa na wpływy podatkowe. W związku z wyzwaniami dotyczącymi uznawania kwalifikacji w zawodach medycznych i prawniczych, wielu uchodźców zmuszonych jest do pracy w sektorze, który nie odpowiada ich umiejętnościom.

    Wpływ uchodźców na gospodarkę

    Obecność uchodźców w Polsce przyniosła też wymierne korzyści dla kraju. Dzięki ich aktywności zawodowej, uchodźcy przyczynili się do wzrostu PKB o 2,7%. W ten sposób w pełni można dostrzec pozytywny wpływ integracji uchodźców na gospodarkę. Jednocześnie raport zwraca uwagę na obszary, w których wciąż istnieją możliwości poprawy. Umożliwienie uchodźcom podjęcia pracy zgodnej z ich kwalifikacjami mogłoby przynieść makroekonomiczne korzyści, szacowane na przynajmniej 6 miliardów zł rocznie.

    Wnioski i przyszłe działania

    Obecne działania rządu i organizacji non-profit w Polsce koncentrują się na programach pomagających uchodźcom w nauce języka polskiego oraz integracji zawodowej. Osiągnięcie biegłej znajomości języka powinno być priorytetem, co wymaga dalszych inwestycji zarówno ze strony państwa, jak i sektora prywatnego. Nadal istnieje pilna potrzeba wsparcia grup wrażliwych uchodźców, a także organizowania targów pracy i współpracy z prywatnym sektorem, co przyczyni się do dalszej integracji uchodźców na polskim rynku pracy.

    Podsumowując, uchodźcy z Ukrainy pomimo licznych wyzwań stanowią istotny zasób dla polskiej gospodarki, a ich integracja na rynku pracy przynosi realne korzyści zarówno dla nich samych, jak i dla całego społeczeństwa. Kontynuacja wysiłków na rzecz ułatwienia dostępu do zatrudnienia i eliminacji barier stanowi klucz do dalszego wzrostu i stabilności rynku pracy w Polsce.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Nowa Cyfrowa Platforma Ubezpieczeń Medicover: Innowacje w Zdrowiu i Telemedycynie w Polsce

    Cyfryzacja sektora zdrowia w Polsce: Jak nowoczesne technologie zmieniają oblicze ubezpieczeń zdrowotnych?

    Polska, jako jeden z europejskich liderów w zakresie cyfryzacji usług medycznych, skutecznie wprowadza innowacyjne rozwiązania, które zmieniają sposób, w jaki obywatele korzystają z opieki zdrowotnej. Dynamiczny rozwój elektronicznych narzędzi, takich jak e-recepty, e-skierowania oraz wirtualna diagnostyka, świadczy o rosnącej popularności digitalizacji w ochronie zdrowia. Dodatkowo, wg danych raportu Deloitte Digital „Pacjent XXI wieku – szanse, wyzwania i możliwości”, Polacy stają się coraz bardziej otwarci na nowoczesne rozwiązania w zakresie profilaktyki oraz zarządzania zdrowiem.

    Dzięki nowym technologiom, takim jak platformy online do zakupu ubezpieczeń zdrowotnych, jakie wprowadza Medicover, klienci mają możliwość łatwego i szybkiego dostępu do usług medycznych. Inicjatywy te są odpowiedzią na rosnące potrzeby pacjentów, którzy coraz częściej oczekują większej łatwości w zarządzaniu swoim zdrowiem. Dzięki cyfrowym usługom, monitorowanie stanu zdrowia stało się prostsze niż kiedykolwiek wcześniej – aż 76% Polaków korzysta z różnych elektronicznych narzędzi do śledzenia swojego zdrowia.

    Zmiana w podejściu do ubezpieczeń zdrowotnych

    Warto podkreślić, że innowacyjne rozwiązania w obszarze ubezpieczeń zdrowotnych są coraz bardziej popularne. Już blisko 5,5 miliona Polaków korzysta z różnorodnych ofert ubezpieczeń zdrowotnych, co dowodzi ich rosnącego znaczenia na rynku. Medicover, wprowadzając cyfrową platformę do samodzielnej konfiguracji i zakupu polis online, stara się nie tylko sprostać oczekiwaniom klientów, ale również zinformatyzować proces uzyskiwania dostępu do usług zdrowotnych.

    Jak zauważa Łukasz Żuchliński, dyrektor Działu Telesprzedaży w Medicover, klienci oczekują szybkiego i wygodnego sposobu na wybór polisy. Dzięki nowym rozwiązaniom, proces zakupu stał się znacznie prostszy, co podnosi standard obsługi i zwiększa satysfakcję klientów. W odpowiedzi na te potrzeby, platforma ubezpieczeniamedicover.pl oferuje użytkownikom możliwość samodzielnego doboru pakietu usług medycznych w trzech prostych krokach.

    Innowacyjna platforma Medicover – krok w stronę cyfryzacji

    Medicover Ubezpieczenia, poprzez wprowadzenie nowoczesnej platformy, pragnie stworzyć spójny ekosystem usług zdrowotnych. Jak zauważa Krzysztof Świetlik, dyrektor Departamentu Sprzedaży i Marketingu, budowa platformy ubezpieczeniamedicover.pl to nie tylko kolejny krok w cyfryzacji, ale także redefinicja standardów obsługi klienta w branży. Dzięki temu, klienci mogą szybko, wygodnie i bez barier zarządzać swoim pakietem medycznym.

    Pierwsze efekty działania platformy są już widoczne. Z automatyzacją procesów zakupowych klienci otrzymują możliwość szybkiego wyboru i aktywacji ubezpieczenia, co znacząco wpływa na ich doświadczenia związane z zakupem. Transparency of service, czyli przezroczystość oferty, pozwala klientom widzieć, co wynika z wybranej polisy, co obejmuje pakiet oraz jego koszt, co w dobie szalejącej digitalizacji jest niezwykle istotne.

    Wzrost zainteresowania online w czasach cyfryzacji

    Zgodnie z obserwacjami ekspertów, wzrost zainteresowania sprzedażą online oraz samej sprzedaży usług medycznych jest wyraźnie zauważalny. Sebastian Okonis, kierownik Zespołu Telesprzedaży w Medicover, zwraca uwagę, że klienci w obecnych czasach preferują rozwiązania, które nie wymagają długotrwałego kontaktu z obsługą klienta ani dopełnienia skomplikowanych formalności. Z platformą ubezpieczeniamedicover.pl cały proces został uproszczony, co znacząco wpływa na komfort użytkowania.

    Platforma pozwala też na dokonywanie zdalnych płatności, co przyspiesza finalizację zakupów. Dzięki zarządzaniu usługami online, klienci mogą korzystać z usług Medicover zaledwie kilka minut po opłaceniu składki ubezpieczeniowej, eliminując papierowe dokumenty. Takie podejście przekłada się na większą efektywność zarówno dla klientów, jak i dla firmy.

    Automatyzacja jako klucz do rozwoju sektora

    Medicover na bieżąco inwestuje w dalszą automatyzację i digitalizację procesów. Jak zaznacza Krzysztof Świetlik, plany obejmują m.in. rozwój personalizowanych ofert oraz ulepszonych systemów wspierających obsługę klienta. Przyszłość to także zwiększenie wykorzystania danych behawioralnych, które mogą być podstawą do tworzenia dostosowanych do potrzeb klientów propozycji ubezpieczeniowych.

    Wg danych Polskiej Izby Ubezpieczeń, w 2024 roku z prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych korzystało już 5,39 miliona osób, co świadczy o rosnącej popularności takich rozwiązań w Polsce. Oprócz wzrostu liczby ubezpieczonych, warto zwrócić uwagę na wzrost składek, które w 2024 roku osiągnęły poziom 2,3 miliarda złotych. Wzrost ten można powiązać z coraz gorszymi statystykami dotyczącymi czasu oczekiwania na wizyty w obiegach zdrowotnych, które, w przypadku specjalistów, osiągnęły średni czas 4,2 miesiąca.

    Podsumowanie – przyszłość ubezpieczeń zdrowotnych

    Polski sektor ubezpieczeń zdrowotnych wkracza w nową erę, w której kluczowym elementem staje się digitalizacja. W dobie szybkiego rozwoju technologii, znaczenie innowacyjnych rozwiązań w obszarze zdrowia staje się nie do przecenienia. Z perspektywy Medicover, nadchodzące lata będą czasem intensywnego rozwoju, automatyzacji procesów oraz wdrażania narzędzi, które mają na celu ułatwienie użytkownikom dostępu do wysokiej jakości usług medycznych.

    Warto zatem obserwować, jak trendy w digitalizacji i innowacjach zarządzania zdrowiem będą wpływać na przyszłość ubezpieczeń zdrowotnych w Polsce, czyniąc je bardziej dostępnymi oraz przyjaznymi dla użytkowników. Dzięki takim zmianom, każdy z nas może zyskać większą kontrolę nad swoim zdrowiem oraz dostępem do opieki medycznej na znacznie lepszym poziomie.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Debata „De:Regulacje” – Ekspertów rozmowy o prostych zasadach w biznesie i deregulacji w Polsce oraz UE

    Deregulacja w Polsce: Wyzwania i możliwości dla biznesu

    W dniu 31 marca agencja informacyjna Newseria zorganizowała debatę ekspercką zatytułowaną „De:Regulacje. Biznes potrzebuje prostych zasad”, która przyciągnęła uwagę wielu uczestników. Wydarzenie to miało na celu zbadanie i omówienie regulacji sektora gospodarczego na poziomie krajowym oraz unijnym. Tematyka deregulacji, będąca kluczowym zagadnieniem we współczesnej gospodarce, była szczególnie istotna w kontekście dynamicznie zmieniających się warunków rynkowych i technologicznych.

    Podczas debaty zgromadzono ekspertów, przedsiębiorców oraz przedstawicieli administracji, którzy wspólnie dyskutowali o kluczowych wyzwaniach oraz potencjalnych rozwiązaniach, mogących przyczynić się do zwiększenia swobody działalności gospodarczej. Tematyka spotkania była niezwykle aktualna, zwłaszcza w obliczu rosnących wymagań względem przedsiębiorstw oraz zmieniających się przepisów. Faktem jest, że przedsiębiorcy pragną działać w środowisku sprzyjającym innowacjom i rozwojowi, co sprawia, że deregulacja staje się nie tylko tematem debaty, ale i koniecznością.

    Debata rozpoczęła się od prezentacji raportu Instytutu Monitorowania Mediów, który nosił tytuł „Co mówi rząd, co słyszą obywatele? Deregulacja w mediach”. Dokument ten zwracał uwagę na istotne różnice pomiędzy tym, co deklaruje rząd i jak te deklaracje są postrzegane przez obywateli. W kontekście recesji gospodarczej i rosnącej inflacji, temat deregulacji staje się jeszcze bardziej palący, a uczestnicy debaty starali się znaleźć najefektywniejsze drogi do uproszczenia regulacji oraz ich wdrożenia w polskiej rzeczywistości.

    W panelu pierwszym, zatytułowanym „Co deregulować i jak? Czy cyfryzacja może w tym pomóc?”, poruszono szereg kluczowych zagadnień. Uczestnicy dyskutowali o największych barierach rozwojowych dla firm, które często wynikają z nieczytelnych i złożonych przepisów. Deregulacja jako sposób na budowanie przewag konkurencyjnych przedsiębiorstw zyskała uznanie wśród debatujących, zwłaszcza w kontekście porównań polskiego systemu regulacyjnego do innych krajów Unii Europejskiej. Uczestnicy rozważali również, które europejskie państwa odniosły sukcesy dzięki deregulacji i jak technologie cyfrowe mogą przyczynić się do uproszczenia przepisów oraz stymulacji innowacji.

    W gronie panelistów znalazły się osoby o dużym autorytecie w swoich dziedzinach, takie jak Maciej Witucki, prezydent Konfederacji Lewiatan, Witold Michałek, wiceprezes BCC, oraz Grzegorz Lang, dyrektor ds. prawnych w Federacji Przedsiębiorców Polskich. Wszyscy oni podzielili się swoimi spostrzeżeniami na temat funkcjonowania polskiego systemu prawnego. Wspólnym wnioskiem było przekonanie, że zmiany w regulacjach prawnych mogą mieć istotny wpływ na rozwój innowacyjnych modeli biznesowych w Polsce.

    W drugim panelu, zatytułowanym „Deregulacja na poziomie UE. Polska na tle Europy”, omawiane były szersze konteksty deregulacji w przestrzeni europejskiej. Uczestnicy podkreślali znaczenie uproszczenia przepisów unijnych oraz eliminacji zbędnych barier regulacyjnych, które mogą spowolnić rozwój gospodarczy. Poruszono także kwestię roli polskiej prezydencji w kształtowaniu polityki deregulacyjnej na poziomie unijnym i zastanawiano się nad skuteczniejszymi metodami uproszczenia przepisów.

    W tym panelu głos zabrały takie autorytety jak Przemysław Kalinka, ekspert ds. gospodarczych w przedstawicielstwie Komisji Europejskiej w Polsce, Julia Patorska, partnerka odpowiedzialna za portfolio Sustainability & Climate w Deloitte oraz mec. Małgorzata Mroczkowska-Horne, dyrektor generalna Konfederacji Lewiatan. Ich doświadczenia oraz wiedza na temat regulacji europejskich i ich wpływu na polski rynek były niezwykle cenne dla uczestników.

    Debata została moderowana przez doświadczonych dziennikarzy, w tym Marię Krasicką, redaktor naczelną agencji Newseria oraz Krzysztofa Majdana, dziennikarza portalu TVP.Info, którzy kierowali dyskusją i umożliwiali wymianę poglądów w sposób przemyślany i konstruktywny.

    Wśród partnerów strategicznych wydarzenia znalazł się gigant technologiczny Amazon, a patronat honorowy objęły takie instytucje jak Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Polsce, Rzecznik MŚP oraz Ministerstwo Rozwoju i Technologii. Patronaty merytoryczne zapewniły organizacje takie jak Konfederacja Lewiatan oraz Business Centre Club, co świadczy o wysokim poziomie merytorycznym przeprowadzonej dyskusji.

    Podczas debaty zaprezentowane zostały nie tylko wyzwania związane z regulacjami, ale także idee i rozwiązania, które mogą przyczynić się do poprawy sytuacji przedsiębiorców w Polsce. Warto podkreślić, że takie inicjatywy są istotnym krokiem w stronę realnej zmiany, której celem jest stworzenie bardziej sprzyjającego środowiska dla działalności gospodarczej.

    Podsumowując, debata dotycząca deregulacji w Polsce oraz w Unii Europejskiej stanowi ważny krok w kierunku zrozumienia i wdrażania zmian, jakie są niezbędne na naszym rynku. Wskazówki i wnioski płynące z tej dyskusji mogą okazać się pomocne dla przedsiębiorców, którzy dążą do innowacji oraz lepszego dostosowania się do teraźniejszych wyzwań ekonomicznych, a także dla decydentów, którzy mają realny wpływ na kształtowanie regulacji prawnych w Polsce.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Deregulacja sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju w UE: Kluczowe zmiany i ich wpływ na przedsiębiorstwa

    Deregulacja sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju w Unii Europejskiej – co zmieni się dla firm?

    W ostatnich latach temat zrównoważonego rozwoju zyskał na znaczeniu wśród przedsiębiorstw. W odpowiedzi na globalne wyzwania społeczne i środowiskowe, Unia Europejska wprowadza nowe regulacje, które mają na celu ułatwienie raportowania w zakresie zrównoważonego rozwoju. Deregulacja przepisów związanych z obowiązkową sprawozdawczością ma potencjał, by zmienić krajobraz biznesowy w całej Europie, szczególnie dla średnich i małych przedsiębiorstw, które dotychczas mogły obawiać się skomplikowanych wymogów.

    Nowe przepisy dotyczące sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju

    Komisja Europejska, w ramach swoich działań skierowanych na uproszczenie obowiązków dotyczących zrównoważonego rozwoju, wprowadza nowe przepisy, znane jako dyrektywa CSRD (Corporate Sustainability Reporting Directive). Celem tych regulacji jest skoncentrowanie obowiązków raportowania na największych podmiotach, co ma zredukować obciążenia dla mniejszych firm. Szacuje się, że do 2026 roku nowe regulacje będą dotyczyć około 50 tysięcy organizacji w całej Unii Europejskiej. Co istotne, aż 80% przedsiębiorstw ma zostać wyłączonych z obowiązku sprawozdawczości, która w przeszłości często wprowadzała zamieszanie i dodatkowe koszty.

    Kto podlega nowym regulacjom?

    Zgodnie z proponowanymi przepisami, obowiązek raportowania będzie dotyczył tylko firm zatrudniających powyżej 1 tysiąca pracowników oraz tych, które generują przychody przekraczające 50 milionów euro lub mają sumę bilansową wynoszącą więcej niż 25 milionów euro. Wprowadzenie tych kryteriów ma na celu skoncentrowanie się na podmiotach mających największy wpływ na środowisko i społeczeństwo, minimalizując jednocześnie obciążenie dla mniejszych graczy w łańcuchach dostaw.

    Uproszczenie sprawozdawczości – czy to dobry krok?

    Jak zauważa Julia Patorska, ekspertka z Deloitte, nowa propozycja przedstawiona przez Komisję Europejską ma na celu uproszczenie procesu sprawozdawczości. Kluczowym elementem jest zmniejszenie liczby podmiotów zobowiązanych do raportowania oraz zapewnienie spójności z innymi dyrektywami. Zmiany te mają przede wszystkim dotyczyć firm, które do tej pory nie wdrażały rozwiązań związanych z zrównoważonym rozwojem. Wydaje się, że łączone podejście w zakresie regulacji może przyczynić się do lepszego zrozumienia i wdrożenia strategii zrównoważonego rozwoju w przedsiębiorstwach.

    Odroczenie wymogów sprawozdawczych i ich skutki

    Na mocy nowych przepisów, część podmiotów obecnie objętych wymogami CSRD nie będzie musiała raportować przez dodatkowe dwa lata, co daje im więcej czasu na przygotowania. Celem jest również zmniejszenie rozbieżności między dyrektywą CSRD a europejskimi standardami raportowania. Ostatecznie, dążenie do neutralności klimatycznej w 2050 roku nadal pozostaje priorytetem Unii Europejskiej, a uproszczenie regulacji ma pomóc przedsiębiorstwom w osiągnięciu tego celu.

    Obawy dotyczące monitorowania zrównoważonego rozwoju

    Ekspertka z Deloitte zauważa, że pomimo uproszczeń, istnieje ryzyko braku wystarczającej uwagi na monitorowanie wpływu przedsiębiorstw na zrównoważony rozwój. Dlatego tak ważne jest, aby nowe regulacje nie osłabiły zaangażowania w działania na rzecz ochrony środowiska. Warto podkreślić, że zrównoważony rozwój to integralny element przyszłości, a deregulacja ma na celu jedynie wspieranie firm w ich dążeniu do neutralności klimatycznej.

    Zmiana postrzegania obowiązków sprawozdawczych

    W ciągu ostatnich lat zmieniło się również postrzeganie obowiązków związanych z raportowaniem zrównoważonego rozwoju. Z badania Deloitte wynika, że 65% dyrektorów finansowych firm, które już sporządziły raporty zgodnie z nowymi normami, widzi w tym narzędzie do zarządzania ryzykiem oraz budowania wartości dla przedsiębiorstw. Niemniej jednak, 50% respondentów zmaga się z postrzeganiem tych obowiązków jako dodatkowego kosztu, co może być barierą do pełnej integracji strategii zrównoważonego rozwoju w politykę firm.

    Wienie kroków ku zrównoważonemu rozwojowi

    Dla wielu przedsiębiorstw, raportowanie zrównoważonego rozwoju może być wyzwaniem, zwłaszcza dla tych, które dotychczas nie skupiały się na tym obszarze. Inwestycje w zrozumienie i przetwarzanie danych związanych ze zrównoważonym rozwojem mogą przynieść pozytywne efekty i zmienić podejście organizacji do kwestii środowiskowych. Prowadzenie działań w tym obszarze może przyczynić się do wprowadzenia zrównoważonych praktyk do głównych strategii biznesowych.

    Zintegrowane podejście do zrównoważonego rozwoju

    Kluczem do efektywnego raportowania zgodnego z CSRD jest przyjęcie zintegrowanego podejścia, które obejmuje wszystkie działy firmy. Badania wskazują, że różne strategie przygotowań do tych wymogów są wykorzystywane przez wiele organizacji, co świadczy o świadomości i chęci podejmowania działań na rzecz zrównoważonego rozwoju.

    Debata na temat regulacji zrównoważonego rozwoju

    O pierwszym pakiecie Omnibus Komisji Europejskiej i powiązanych wyzwaniach oraz szansach, eksperci rozmawiali podczas debaty zorganizowanej przez agencję Newseria. Wydarzenie to nabrało szczególnego znaczenia w kontekście nadchodzących zmian regulacyjnych i ich wpływu na biznes w Unii Europejskiej.

    Podsumowanie

    Deregulacja sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju w Unii Europejskiej to krok, który może znacząco wpłynąć na sposób działania przedsiębiorstw. Zmiany te mają na celu ułatwienie przedsiębiorstwom raportowania oraz umożliwienie im koncentracji na kluczowych zagadnieniach dotyczących ich wpływu na środowisko i społeczeństwo. Ważne jest, aby przedsiębiorstwa skutecznie dostosowywały się do tych regulacji, aby nie tylko spełniać wymogi, ale również w pełni wykorzystać potencjał zrównoważonego rozwoju jako narzędzia do budowania konkurencyjności i długofalowej wartości.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Debata ekspercka „De:Regulacje” – Uproszczenie przepisów w biznesie 31 marca 2025 w Warszawie

    Debata ekspercka „De:Regulacje. Biznes potrzebuje prostych zasad” – Kluczowe Wydarzenie na Temat Deregulacji w Gospodarce

    Już 31 marca 2025 roku w Warszawie odbędzie się debata ekspercka, organizowana przez agencję informacyjną Newseria, pod hasłem „De:Regulacje. Biznes potrzebuje prostych zasad”. Ta istotna konferencja skierowana jest do osób, które pragną zgłębić temat regulacji w sektorze gospodarki zarówno na poziomie krajowym, jak i europejskim. Spotkanie odbędzie się w Varso Place przy ul. Chmielnej 73 w Warszawie i będzie dostępne również w formie transmisji online. Wydarzenie ma charakter otwarty, co oznacza, że każdy zainteresowany może wziąć w nim udział bezpłatnie.

    Dlaczego Deregulacja jest Kluczowa dla Polskiej Gospodarki?

    Deregulacja to jeden z największych wyzwań, przed którymi stoi zarówno polska, jak i europejska gospodarka. Uproszczenie przepisów oraz redukcja biurokracji są niezbędnymi krokami, aby poprawić konkurencyjność polskich przedsiębiorstw i stworzyć korzystniejsze warunki do prowadzenia działalności gospodarczej. Wiele firm, w tym zarówno duże korporacje, zatrudniające ponad 1000 pracowników, jak i mniejsze przedsiębiorstwa, boryka się z trudnościami wynikającymi z nadmiaru regulacji. Celem deregulacji jest zatem oszczędność czasu i pieniędzy, co w perspektywie przełoży się na przyspieszenie wzrostu gospodarczego oraz wzrost poziomu inwestycji w Polsce i całej Unii Europejskiej.

    Podczas zaplanowanej debaty, eksperci, przedsiębiorcy oraz przedstawiciele administracji będą mieli okazję omówić istotne wyzwania, z jakimi muszą się zmierzyć oraz przedstawić potencjalne rozwiązania, które mogłyby przyczynić się do większej swobody gospodarczej.

    Prezentacja Raportu jako Wprowadzenie do Dyskusji

    Debata rozpocznię się prezentacją raportu przygotowanego przez Instytut Monitorowania Mediów, który odpowie na pytanie: „Co mówi rząd, co słyszą obywatele? Deregulacja w mediach”. Przedstawiony raport ma na celu pokazanie, jak różne grupy postrzegają temat deregulacji i jakie mają zdania na ten temat.

    Panel Dyskusyjny: Co Deregulować i Jak?

    Jednym z kluczowych punktów programu debaty będzie panel poświęcony pytaniom o to, co konkretnie można zredukować w sferze regulacji oraz w jaki sposób technologia może wspierać te procesy. Eksperci omówią największe bariery rozwojowe dla firm, podkreślając znaczenie deregulacji jako metody budowania przewag konkurencyjnych w erze globalizacji.

    Dyskusja pozwoli na porównanie polskiego systemu regulacyjnego z innymi krajami Unii Europejskiej oraz przeanalizowanie sukcesów, jakie osiągnęły niektóre europejskie państwa dzięki wdrożeniu procesów deregulacyjnych. Uczestnicy panelu będą mieli możliwość zastanowić się, czy technologia może przyczynić się do uproszczenia przepisów oraz w jaki sposób polski system prawny może wspierać innowacyjne modele biznesowe.

    Kto Weźmie Udział w Debacie?

    W panelu wezmą udział prominentne postacie ze świata biznesu oraz eksperci w dziedzinie prawa i regulacji. Swoją obecnością zaszczycą nas takie osoby, jak Maciej Witucki, prezydent Konfederacji Lewiatan, Witold Michałek, wiceprezes BCC, oraz Grzegorz Lang, dyrektor ds. Prawnych w Federacji Przedsiębiorców Polskich. Moderatorem panelu będzie Maria Krasicka, redaktor naczelna agencji informacyjnej Newseria, co gwarantuje wysoki poziom merytoryczny dyskusji.

    Deregulacja na Poziomie UE – Jak Polska Wypada na Tle Europy?

    Kolejny panel dyskusyjny podczas debaty skupi się na potrzebach deregulacji na poziomie Unii Europejskiej oraz na roli, jaką Polska odgrywa w tym kontekście. Uczestnicy panelu będą mieli okazję zastanowić się, które sektory i obszary prawa europejskiego wymagają uproszczenia. Dyskusja dotknie także kwestii wpływu polskiej prezydencji na procesy deregulacyjne oraz tego, jakie znaczenie ma projekt Omnibus, jako pierwszy opublikowany przez Komisję Europejską.

    Istotnym punktem rozmowy będzie także to, w jaki sposób można skutecznie znosić mniej potrzebne przepisy lub upraszczać te, które wciąż pozostają istotne dla funkcjonowania rynku. W panelu udział wezmą eksperci, w tym Przemysław Kalinka, reprezentujący Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej, oraz Julia Patorska z Deloitte, co zapewni szeroką perspektywę na omawiane tematy.

    Rejestracja i Transmisja – Jak Dołączyć do Wydarzenia?

    Zapraszamy do rejestracji na wydarzenie za pośrednictwem strony agencji Newseria. Uczestnicy będą mieli także możliwość śledzenia wydarzenia w czasie rzeczywistym za pośrednictwem platformy internetowej Newseria, a także w mediach społecznościowych, co umożliwi dotarcie do szerszej publiczności.

    Wsparcie Strategiczne – Kto Patronuje Debacie?

    Warto podkreślić, że debata „De:Regulacje” cieszy się wsparciem strategicznym ze strony firmy Amazon, a także honorowym patronatem m.in. Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce oraz Rzecznika MŚP. Patroni merytoryczni, w tym Konfederacja Lewiatan oraz Business Centre Club (BCC), podkreślają znaczenie tej inicjatywy w kontekście deregulacji.

    Podsumowanie i Informacje Praktyczne

    Debata ekspercka „De:Regulacje. Biznes potrzebuje prostych zasad” to wydarzenie, które ma na celu inicjację dyskusji na temat deregulacji w Polsce oraz w Unii Europejskiej. Podejmowane tematy oraz obecność wybitnych ekspertów sprawi, że będzie to istotny krok w kierunku uproszczenia przepisów i poprawy warunków prowadzenia działalności gospodarczej.

    Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do udziału. Szczegółowe informacje dotyczące terminu, miejsca oraz sposobu rejestracji dostępne są na stronie internetowej Newserii. Warto skorzystać z tej okazji, aby być na bieżąco z najważniejszymi zmianami w sferze regulacyjnej w Polsce i Europie.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Dynamiczny rozwój branży fitness w Polsce: Plany Xtreme Fitness Gyms na 2027 rok

    Rozwój rynku fitness w Polsce: Nowe trendy i plany ekspansji sieci Xtreme Fitness Gyms

    Aktywność fizyczna przestaje być tylko chwilowym trendem i staje się stałym elementem życia Polaków. Z danych przedstawionych w badaniach rynku wynika, że ponad połowa Polaków regularnie korzysta z różnych form aktywności fizycznej, a prognozy na przyszłość wskazują na dalszy wzrost zainteresowania sportem i zdrowym trybem życia. Z roku na rok rośnie liczba osób, które inwestują w członkostwa w klubach fitness, korzystają z diet oraz konsultacji ze specjalistami. To zjawisko nie tylko wpływa na ogólną kondycję społeczeństwa, ale także przyczynia się do dynamicznego rozwoju branży fitness w Polsce.

    Wyniki badania zleconego przez BIG InfoMonitor ujawniają, że w 2025 roku około 14 procent Polaków planuje zwiększyć wydatki na siłownię oraz usługi związane z dietą i zdrowiem. Taki wzrost zainteresowania zachęca lokalne i krajowe sieci fitness do ekspansji oraz dostosowywania swojej oferty do rosnącego zapotrzebowania. Xtreme Fitness Gyms, znana sieć obiektów sportowych, planuje do 2027 roku otworzyć aż 227 lokalizacji. W tym czasie ma również powstać około 10 placówek Xtreme KiDS, które będą dostosowane do potrzeb dzieci, oferując im możliwość aktywnego spędzania czasu w zabawny sposób.

    Branża fitness ma przed sobą ogromne perspektywy rozwoju, co potwierdzają również statystyki dotyczące wskaźnika penetracji rynku w Polsce, który obecnie wynosi 8-9 proc., w porównaniu do europejskiej średniej na poziomie 10 proc. W krajach o bardziej rozwiniętych rynkach udział ten sięga nawet 15-20 proc. Dynamiczny wzrost liczby osób, które decydują się na treningi w klubach, stał się dostrzegalny, ponieważ ta tendencja systematycznie rośnie. Otwieranie nowych obiektów w mniejszych miejscowościach, gdzie brakuje profesjonalnych obiektów fitness, przyczynia się do wzrostu aktywności fizycznej w tych regionach.

    Jak wskazuje Łukasz Nowakowski, współwłaściciel i dyrektor finansowy Xtreme Brands, rozwój branży fitness opiera się na dwóch głównych strategiach: otwieraniu własnych placówek oraz wykorzystywaniu modelu franczyzowego. Franczyza zapewnia możliwość współpracy z przedsiębiorcami, którzy chcą inwestować swoje środki w rozwój klubów, co w efekcie prowadzi do szybszego skalowania działalności. Xtreme Fitness Gyms od samego początku stawia na innowacyjne podejście do zarządzania swoimi obiektami oraz bliską współpracę z partnerami franczyzowymi, co stało się kluczowym elementem ich strategii rozwoju.

    W oparciu o doświadczenia zdobyte na rynkach zagranicznych, Xtreme Fitness Gyms z powodzeniem rozwija swoją działalność, zaczynając od mniejszych miejscowości o mniej konkurencyjnym rynku. Model franczyzowy, który wprowadzili, sprawdził się na tyle, że sieć ma obecnie ambicje do dalszego rozwoju w całej Polsce – zarówno w mniejszych miastach, jak i wielkich aglomeracjach takich jak Warszawa, Poznań czy Kraków. Zakończenie roku 2024 z planowaną siecią 100 klubów przy wzroście na poziomie 70 proc. jest istotnym krokiem w stronę osiągnięcia dalszego celu, jakim jest otwarcie 227 rentownych lokalizacji do końca 2027 roku.

    Ogromnym zainteresowaniem cieszy się również projekt Xtreme KiDS, który łączy bawialnię i siłownię dla dzieci, mając na celu promowanie aktywności fizycznej poprzez zabawę. Obecnie takie placówki funkcjonują w czterech lokalizacjach, a w 2025 roku planowane jest uruchomienie około 10 nowych lokalizacji. Łukasz Dojka, założyciel i właściciel Xtreme Brands, podkreśla znaczenie trzech kluczowych wartości, na których opiera się ich model działania: ruch, rozwój i rodzina. Działania skoncentrowane na najmłodszych mają na celu zaszczepienie w dzieciach potrzeby aktywności fizycznej już od najmłodszych lat, co w przyszłości może przyczynić się do zdrowszego społeczeństwa.

    Ponadto, rozwój sieci Xtreme Fitness Gyms odpowiada także szerszym trendom w branży fitness w Europie. Z danych przedstawionych przez EuropeActive i Deloitte wynika, że liczba członków klubów fitness na całym kontynencie wzrosła o 4,7 miliona, osiągając 67,6 miliona na koniec 2023 roku. Przychody sektora fitness wzrosły o 14 proc., osiągając 31,8 miliarda euro, co przebiło rekordowy wynik z 2019 roku. Te wskaźniki pokazują, że wysoka dynamika rynku fitness jest zauważalna nie tylko w Polsce, ale także w całej Europie.

    Wszystkie te działania oraz plany rozwojowe wskazują na to, że Xtreme Fitness Gyms jest na dobrej drodze, aby stać się jednym z liderów rynku fitness w Polsce i poza jej granicami. W ciągu najbliższych lat sieć planuje dalszą ekspansję oraz wdrażanie nowych innowacyjnych rozwiązań w swojej działalności, co niewątpliwie przyczyni się do dalszego zwiększania liczby osób aktywnych fizycznie w Polsce oraz zachęci nowych klientów do korzystania z ich usług. Xtreme Fitness Gyms zamierza również rozwijać model franczyzowy, co ma umożliwić skuteczne ulokowanie nowych obiektów i wprowadzenie ich na nowe rynki zagraniczne.

    Wnioskując, rynek fitness w Polsce dynamicznie się rozwija, a sieć Xtreme Fitness Gyms aktywnie uczestniczy w tym procesie, oferując coraz lepsze i bardziej zróżnicowane opcje dla swoich klientów. Inwestycja w zdrowy styl życia, jaką wybiera coraz większa liczba Polaków, może okazać się kluczowa nie tylko dla przemiany całego społeczeństwa, ale także dla przyszłości branży fitness w naszym kraju.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

Exit mobile version