Tag: COVID-19

  • Choroby cywilizacyjne w Europie: Jak zapobiegać chorobom sercowo-naczyniowym i nowotworowym?

    Choroby cywilizacyjne w Europie: Jak zapobiegać chorobom sercowo-naczyniowym i nowotworowym?

    Epidemia Chorób Cywilizacyjnych w Europie: Wyzwania i Konieczność Działań Prewencyjnych

    W obliczu rosnącego zagrożenia ze strony chorób cywilizacyjnych, takich jak choroby układu sercowo-naczyniowego oraz choroby nowotworowe, zyskujemy coraz większą świadomość ich wpływu na zdrowie społeczeństwa. Według ekspertów, choroby te są nie tylko najpowszechniejszymi schorzeniami w krajach Unii Europejskiej, ale również stają się głównym powodem przedwczesnych zgonów. Szereg czynników ryzyka, w tym niezdrowy styl życia, otyłość oraz palenie papierosów, ma znaczący wpływ na młodsze pokolenia – nastolatków oraz młodych dorosłych. Udało się zainicjować wiele programów profilaktycznych, jednak jak podkreślają ministrowie zdrowia, dotychczasowe działania nie przyniosły zadowalających rezultatach. Potrzebne są nowe, skoordynowane inicjatywy, które skutecznie wpłyną na zdrowie obywateli.

    Każdego roku w Europie choroby kardiologiczne i nowotworowe odpowiadają za ponad dwie trzecie przypadków przedwczesnych zgonów. W Polsce oraz innych krajach Europy Środkowej, choroby układu sercowo-naczyniowego pozostają na czołowej pozycji w statystykach zgonów. Warto zaznaczyć, że około 70% tych schorzeń można by uniknąć, wprowadzając odpowiednie zmiany w stylu życia oraz zapewniając ludziom rzeczywiste możliwości kreowania zdrowych wyborów. Choć przed pandemią COVID-19 widać było pewne poprawy, po kryzysie zdrowotnym wskaźniki związane z tymi chorobami znowu zaczęły rosnąć. Choć życie ludzi wydłuża się, czas spędzany w zdrowiu ulega znacznemu skróceniu.

    W kontekście zdrowia publicznego istotnym problemem jest starzejące się społeczeństwo w Unii Europejskiej. W miarę jak rośnie liczba osób starszych, zwiększa się również problem wielochorobowości, co stanowi ogromne obciążenie finansowe dla systemów ochrony zdrowia. Zarówno choroby onkologiczne, jak i choroby układu krążenia stają się coraz bardziej powszechne. Jak zauważa minister zdrowia, Izabela Leszczyna, jednostkowe dramaty związane z chorobami przekształcają się w większe wyzwania dla sektora zdrowotnego.

    Zgodnie z danymi Narodowego Funduszu Zdrowia, kluczowymi czynnikami wpływającymi na zdrowie są styl życia (50%), czynniki środowiskowe i genetyczne (po 20%), a jedynie 10% to efekty opieki zdrowotnej. Styl życia, który obejmuje brak aktywności fizycznej, niewłaściwą dietę oraz nałogi, jest istotnym problemem, zwłaszcza w kontekście dbałości o zdrowie przyszłych pokoleń.

    Młodsze pokolenie, zwłaszcza osoby poniżej 30. roku życia, staje się coraz bardziej narażone na choroby sercowo-naczyniowe. W ciągu ostatniej dekady liczba młodych ludzi cierpiących na cukrzycę i otyłość się podwoiła, co oznacza, że już średnio 20% tej grupy boryka się z jednym lub obydwoma schorzeniami. Wobec tak niepokojących trendów istnieje realne zagrożenie, iż za 10-15 lat będziemy mieli do czynienia z pokoleniem dotkniętym chorobami kardiologicznymi. Otyłość i cukrzyca, jeśli nie są skutecznie kontrolowane, prowadzą do dalszych dramatycznych konsekwencji zdrowotnych.

    Raport Światowej Federacji Otyłości „World Obesity Atlas 2025” alarmuje, że liczba dorosłych cierpiących na otyłość w ciągu dwóch dekad wzrośnie niemal dwukrotnie – z 524 milionów w roku 2010 do 1,13 miliarda w roku 2030. Co roku 1,6 miliona zgonów przedwczesnych prowadzących do niezakaźnych chorób jest spowodowanych otyłością. Warto zaznaczyć, że wiele krajów nie dysponuje skutecznymi politykami mającymi na celu walkę z epidemią otyłości.

    Współczesne społeczeństwo boryka się z dylematem. Choć dostęp do zdrowego, świeżego jedzenia powinien być priorytetem, wiele osób wybiera tańsze, wysoko przetworzone produkty, co w konsekwencji prowadzi do wzrostu chorób cywilizacyjnych. Ekspertka zdrowotna Izabela Leszczyna podkreśla potrzebę wprowadzenia zmian w Dostępie do zdrowej żywności oraz promowaniu nawyków prozdrowotnych. Ważne jest, aby zwiększyć świadomość obywateli i zapewnić im możliwość dokonywania zdrowszych wyborów.

    Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w 2022 roku w Polsce aż 9 milionów dorosłych osób zmagało się z otyłością. Wartości te są alarmujące, gdyż 35% pacjentów analizowanych przez NFZ tejże choroby miało nadwagę, a 28% cierpiało na otyłość. Różnice między płciami są również wyraźne: wśród kobiet nadwagę notuje się w 30% przypadków, a wśród mężczyzn w 41%.

    Olivér Várhelyi, komisarz ds. zdrowia i dobrostanu zwierząt, zwraca uwagę na potrzebę zacieśnienia współpracy między krajami członkowskimi w zakresie poprawy zdrowia zalewanych ludzi. Prace nad nowym planem zdrowia układu krążenia oraz wprowadzenie innowacyjnych strategii zdrowotnych są niezbędne, aby skutecznie promować zdrowe nawyki oraz profilaktykę. Ekspert nawiązuje do potencjału nowoczesnych technologii, które mogą wpłynąć na sposób, w jaki ludzie podejmują decyzje dotyczące swojego zdrowia, co w przyszłości może prowadzić do znaczącej poprawy w tym obszarze.

    W obliczu rosnącej liczby chorób układu krążenia, konieczne stanie się skoordynowanie działań w państwach członkowskich Unii Europejskiej oraz opracowanie strategii, które skoncentrują się na prewencji, diagnostyce i leczeniu. Tylko wspólnymi siłami możemy zbudować efektywne systemy ochrony zdrowia oraz zapewnić lepszą opiekę pacjentom. Wspólne działania w ramach unijnego programu EU4Health do 2030 roku mają na celu zmniejszenie umieralności z powodu chorób sercowo-naczyniowych o 30%, co jest ambitnym, ale koniecznym krokiem ku poprawie zdrowia europejskich społeczeństw. Wzajemna współpraca i innowacyjne podejście do zdrowia wśród obywateli to kluczowe elementy, które mogą przyczynić się do zmiany dotychczasowych trendów.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Julia Kamińska o znaczeniu szczepień i profilaktyki zdrowotnej: Dbaj o swoje zdrowie!

    Zatroszcz się o swoje zdrowie: Jak szczepienia i badania profilaktyczne mogą uratować życie

    W dzisiejszym świecie zdrowie jest naszą najcenniejszą wartością, a dbałość o nie staje się priorytetem dla wielu osób. W obliczu coraz to nowszych zagrożeń, takich jak choroby zakaźne, które mogą nie tylko wychwycić nas w najmniej oczekiwanym momencie, ale i spowodować poważne powikłania, kluczowe jest podejmowanie proaktywnych działań na rzecz ochrony naszego zdrowia. Jak podkreśla znana aktorka Julia Kamińska, szczepienia oraz regularne badania profilaktyczne są nieodzownym elementem tego procesu.

    W swoich wypowiedziach, aktorka zwraca uwagę na istotę profilaktyki zdrowotnej. Regularne badania, które pozwalają na wczesne wykrycie ewentualnych chorób, mogą zdecydowanie zwiększyć szanse na skuteczne leczenie. Kamińska sama przyznaje, że wkłada wiele wysiłku w monitorowanie swojego organizmu, co wydaje się być nie tylko jej osobistym obowiązkiem, ale również moralnym apelem do innych, aby podjęli podobny krok. „Zawsze jest lepiej wiedzieć wcześniej niż później” – mówi w wywiadzie, podkreślając potrzebę proaktywnego podejścia do zdrowia.

    Rola edukacji zdrowotnej w społeczeństwie

    Kluczowym elementem skutecznej profilaktyki zdrowotnej jest wszechstronna edukacja. Julia Kamińska zauważa, że wszyscy powinniśmy być świadomi nie tylko korzyści płynących z badań, ale również znaczenia szczepień. „Trzeba edukować społeczeństwo” – twierdzi aktorka, wyrażając swoje zaniepokojenie dotyczące rosnącego trendu niechęci do szczepień ochronnych. Istotne jest, aby nie tylko zachęcać ludzi do uczestnictwa w programach szczepień, ale także przekazywać rzetelne informacje na temat ich skuteczności i bezpieczeństwa. Tylko wówczas będziemy mogli stworzyć społeczeństwo, które nie boi się zaufać nauce oraz innowacjom, które mogą uratować życie.

    W kontekście szczepień, Kamińska sama regularnie korzysta z możliwości profilaktycznych, a ich brak uważa za poważne zaniedbanie. Zwraca uwagę na fakt, że choroby nie znikają – wręcz przeciwnie, z upływem czasu mogą przyjmować nowe formy, co będziemy mogli zaobserwować na przykładzie pandemii COVID-19. „One nie zniknęły i nie znikną, co więcej – będą się pojawiać nowe” – zwraca uwagę, podkreślając, jak ważne jest zachowanie ostrożności i odpowiedzialności w obliczu zagrożeń zdrowotnych.

    Szczepienia jako fundament zdrowia publicznego

    W niemal każdym wywiadzie, w którym pojawia się temat zdrowia publicznego, istotną rolę odgrywają szczepienia. Decyzja o zaszczepieniu się, odzwierciedla nie tylko dbałość o siebie, ale także o innych – naszą społeczność. „Jeżeli mogę do czegoś wykorzystać moją rolę lekarki w serialu „Szpital św. Anny”, to z pewnością do tego, aby uświadomić ludziom, jak wspaniałym wynalazkiem są szczepienia” – mówi Kamińska, wskazując na społeczną odpowiedzialność i potrzebę promowania szczepień jako bezpiecznej i skutecznej formy ochrony zdrowia.

    Przykłady tragicznych konsekwencji wynikających z wahających się decyzji dotyczących szczepień samoistnie nasuwają się w kontekście globalnych epidemii oraz osobistych historii. Aktorka przywołuje niepokojącą informację o zgonie dziecka z powodu odry w Stanach Zjednoczonych, co świadczy o tym, że ryzyko związane z brakiem szczepień nie jest abstrakcyjne i dotyczy nas wszystkich. Z tego powodu, jako społeczeństwo musimy zyskać świadomość, że niechęć do szczepień może prowadzić do katastrofalnych skutków.

    Ostatnie badania pokazują, że niepewność w kwestii szczepień jest ogromnym problemem, nad którym należy pracować. Konieczna jest zatem determinacja, by skutecznie edukować społeczeństwo w tej dziedzinie, wzmacniając wiarę w naukę oraz medycynę. „Jestem świeżo po szczepieniu na HPV, wszystkim to polecam i to jest jedno ryzyko raka mniej” – zaznacza Kamińska, ukazując, jak konkretne działania mogą wpłynąć na nasze zdrowie i bezpieczeństwo.

    Współczesne wyzwania zdrowotne

    Obecny świat stoi przed wieloma wyzwaniami zdrowotnymi, które wymagają zrównoważonego i przemyślanego podejścia. Szczepienia to kluczowy filar w walce z prozaicznymi, ale i groźnymi chorobami. Konfrontując się z problemami takimi jak COVID-19, itd., społeczeństwo musi być przygotowane na adaptację, korzystając z narzędzi, które oferuje współczesna medycyna. Szczepienia to nie jedyny element w drabinie zdrowia, ale zdecydowanie jeden z najważniejszych.

    Zachęta do regularnych badań i badań profilaktycznych nie jest jedynie wezwaniem do dbania o własne zdrowie. To służba społeczeństwu, które powinno przejawiać odpowiedzialność za zdrowie innych. Tylko wspólne działania, oparte na edukacji i świadomości, mogą doprowadzić do poprawy—nie tylko w polskim, ale i w globalnym kontekście zdrowotnym.

    Julia Kamińska odwagi podjęcia działania w zakresie promowania badań profilaktycznych oraz szczepień. Jej determinacja jest dowodem na to, że każdy głos ma znaczenie i może przyczynić się do pozytywnych zmian w społeczeństwie. Współczesny świat potrzebuje liderów, którzy będą świadomi swojego języka oraz wpływu, jaki mogą wywierać na innych. W dobie dezinformacji i niepewności, takie postawy są bezcenne.

    W obliczu dynamicznie zmieniającego się klimatu zdrowotnego, stawiajmy na profilaktykę i edukację, by wspólnie dążyć do lepszej przyszłości w zdrowiu publicznym. Każdy z nas ma w tej kwestii do odegrania niebagatelną rolę, a rzetelne badania i szczepienia to klucz do zdrowszej i bezpieczniejszej rzeczywistości. Dbałość o zdrowie to niejednokrotnie odpowiedź na zachowanie życia, które w naszym świecie jest najważniejszym skarbem.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Jak Europa może stać się liderem w produkcji farmaceutyków: wyzwania i możliwości

    Przyszłość europejskiego przemysłu farmaceutycznego: W kierunku samowystarczalności i bezpieczeństwa dostaw leków

    Europa stoi przed ważnym wyzwaniem, które dotyczy nie tylko samego przemysłu farmaceutycznego, ale również zdrowia publicznego na całym kontynencie. Zaledwie 23 procent globalnej produkcji farmaceutycznej pochodzi z Europy, co sprawia, że istnieje pilna potrzeba poprawy pozycji tego regionu na mapie światowej gospodarki farmaceutycznej. W obliczu dynamicznego wzrostu potencjału wytwórczego w Azji oraz innych regionach, ministrowie zdrowia krajów Unii Europejskiej podkreślają konieczność stworzenia atrakcyjnego rynku inwestycyjnego, który zapewni samowystarczalność w produkcji leków oraz substancji czynnych.

    Wyzwania i bariery

    Pomimo chęci wprowadzenia reform, przedsiębiorcy z branży farmaceutycznej ciągle borykają się z licznymi barierami biurokratycznymi, które ograniczają ich możliwości działań. Potrzeba rynku, który nie tylko przyciągnie inwestycje, ale także zbuduje stabilność dostaw, staje się kluczowym punktem dyskusji. Olivér Várhelyi, unijny komisarz ds. zdrowia, jasno wskazuje, że odpowiedzialność państw członkowskich za efektywne funkcjonowanie systemów opieki zdrowotnej wiąże się z koniecznością zapewnienia odpowiednich źródeł dostaw leków.

    Samowystarczalność w Europie

    Dążenie do samowystarczalności w Europie w produkcji leków oraz substancji czynnych staje się priorytetem dla rządów krajów członkowskich. Z raportu Eurostatu wynika, że wartość produkcji podstawowych produktów farmaceutycznych wzrosła z 21,1 miliarda euro w 2013 roku do 44,3 miliarda euro w 2023 roku. To dynamiczny wzrost, który pokazuje, że Europa ma potencjał do rywalizacji na globalnym rynku. Jednakże, aby osiągnąć ten cel, konieczne są konkretne działania mające na celu uproszczenie procesów decyzyjnych i zmniejszenie biurokracji.

    Inwestycje jako klucz do sukcesu

    W kontekście zwiększonego zainteresowania inwestycjami w sektorze farmaceutycznym, kluczowe znaczenie ma wsparcie ze strony państw i Unii Europejskiej. Izabela Leszczyna, minister zdrowia, wskazuje na potrzebę uproszczenia procedur rejestracji leków i zmniejszenia barier biurokratycznych, co ma zachęcić firmy do inwestycji w Europie. Warto zauważyć, że konkurencyjność europejskiego przemysłu farmaceutycznego nie tylko wpłynie na jego rozwój, ale również na bezpieczeństwo lekowe całego kontynentu.

    Propozycje i działania Komisji Europejskiej

    W marcu 2023 roku Komisja Europejska przedstawiła propozycję tzw. Critical Medicines Act, która ma na celu poprawę dostępności leków o krytycznym znaczeniu. Propozycja ta zakłada dywersyfikację łańcucha dostaw oraz pobudzenie produkcji farmaceutycznej działającej w ramach UE. W ramach tego aktu legislacyjnego planowane jest również ograniczenie biurokracji związanej z lokowaniem inwestycji, co może znacząco przyspieszyć procesy związane z utworzeniem zakładów produkcyjnych.

    Globalne wyzwania i potrzeba międzynarodowej współpracy

    Bezpieczeństwo dostaw leków jest problemem, który stał się szczególnie widoczny podczas pandemii COVID-19. Komisja Europejska planuje zbudować międzynarodowe partnerstwa z krajami i regionami o podobnych poglądach, co ma na celu rozszerzenie łańcuchów dostaw i zmniejszenie zależności od pojedynczych dostawców. Jest to krok w stronę budowy silniejszych, bardziej odpornych łańcuchów dostaw, które będą w stanie sprostać przyszłym kryzysom zdrowotnym.

    Zakończenie

    Przemysł farmaceutyczny w Europie stoi przed nie lada wyzwaniami, ale także przed ogromnymi możliwościami rozwoju. Dążenie do samowystarczalności, przyciąganie inwestycji oraz budowa stabilności dostaw to kluczowe elementy budowy przyszłości branży. W kontekście globalnych wyzwań zdrowotnych, Europa musi działać szybko i efektywnie, aby zapewnić sobie silną pozycję na rynku farmaceutycznym oraz bezpieczeństwo swoich obywateli.

    Podejmowane działania wymagają współpracy na różnych poziomach – od instytucji państwowych po przemysł, a także z inwestorami. Właściwe kroki mogą nie tylko przyczynić się do wzrostu gospodarczego, ale przede wszystkim do ochrony zdrowia publicznego, co jest priorytetem w coraz bardziej zglobalizowanym świecie. Wspierajmy inwestycje w innowacje oraz produkcję farmaceutyczną w Europie, aby nasz kontynent mógł stać się liderem w tej kluczowej dziedzinie.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Perspektywy inwestycji zagranicznych w Polsce po pandemii i wojnie w Ukrainie

    Wpływ konfliktu na inwestycje zagraniczne w Polsce: aktualne trendy i perspektywy

    W obliczu globalnych wydarzeń, takich jak pandemia COVID-19 i konflikt zbrojny w Ukrainie, Polska wciąż pozostaje atrakcyjnym rynkiem dla inwestorów zagranicznych. Mimo że dane wskazują na pewne zahamowanie napływu inwestycji, eksperci przewidują, że zakończenie konfliktu za naszą wschodnią granicą mogłoby znacząco wpłynąć na poprawę sytuacji inwestycyjnej w naszym kraju. Prof. Eliza Przeździecka z Szkoły Głównej Handlowej zauważa, że chociaż obecne warunki nie sprzyjają dużym inwestycjom, Polska nadal posiada wiele atutów, które przyciągają zagranicznych inwestorów.

    Zmiany w napływie inwestycji zagranicznych

    Raporty NBP za 2023 rok pokazują, że na koniec roku stan bezpośrednich inwestycji ulokowanych w Polsce wyniósł 1,36 bln zł. Wartość transakcji związanych z napływem zagranicznych inwestycji bezpośrednich spadła o 38,4 mld zł w porównaniu z rokiem poprzednim. Eksperci wskazują na niższe reinwestycje zysków oraz ujemne saldo transakcji z tytułem instrumentów dłużnych, co może być efektem globalnego osłabienia koniunktury.

    Z jawnych danych wynika, że spadek wartości inwestycji zagranicznych, wynoszący blisko 9% po raz pierwszy od trzech lat, jest symptomatyczny dla globalnych trendów. W 2023 roku wartość globalnych inwestycji bezpośrednich osiągnęła 1332 miliardy dolarów, co stwarza wyzwania nie tylko dla Polski, ale też dla większości krajów OECD.

    Atrakcyjność rynku polskiego

    Prof. Przeździecka podkreśla, że głównymi barierami dla zagranicznych inwestycji na polskim rynku są rosnące koszty energii oraz pracy. Przemysły, które wymagają dużych nakładów energetycznych, zaczynają dostrzegać spadek atrakcyjności Polski jako lokalizacji dla swoich operacji. Natomiast firmy potrzebujące wysoko wykwalifikowanej siły roboczej mogą znaleźć w Polsce odpowiednie zasoby, co jest jednym z kluczowych czynników przyciągających inwestorów.

    Prognozy na przyszłość

    Patrząc w przyszłość, wiele zależy od rozwoju sytuacji geopolitycznej, a szczególnie od zakończenia wojny w Ukrainie. Inwestorzy są optymistyczni, widząc potencjalne zakończenie konfliktu jako szansę na powrót do stabilności. Szerszy napływ kapitału na europejskie rynki w obliczu politycznych zawirowań może sprzyjać Polsce, która ze względu na swoje strategiczne położenie staje się kluczowym graczem w regionie.

    Główne źródła inwestycji w 2023 roku

    W 2023 roku największy napływ inwestycji bezpośrednich do Polski miał miejsce z Holandii, Wielkiej Brytanii, Irlandii i Niemiec. Łączne saldo transakcji z tych krajów przekroczyło dwie trzecie wartości wszystkich zagranicznych inwestycji, co pokazuje dominującą rolę zachodnich sąsiadów w polskim rynku inwestycyjnym.

    Zmiany w strukturze branżowej

    Podczas analizy struktury branżowej inwestycji w Polsce odnotowano pewne zmiany. Działalność związana z obsługą rynku nieruchomości, mimo że pozostaje na czołowej pozycji, zaobserwowała spadek wartości aktywów. Wartość aktywów w tym obszarze zmniejszyła się z 49,8 miliarda dolarów w 2018 roku do 43,7 miliarda dolarów w 2022 roku. Na drugim miejscu znajdują się firmowe holdingi, a również branża budowlana utrzymuje stałą wartość aktywów.

    Wniosek

    Podsumowując, choć obecne trendy wskazują na pewne spowolnienie napływu inwestycji zagranicznych do Polski, region ten wciąż posiada wiele atutów, które mogą przyciągać inwestorów, zwłaszcza po ustabilizowaniu sytuacji geopolitycznej. Reagując na zmieniające się warunki, Polska będzie musiała dostosować swoje podejście do inwestycji, aby zwiększyć swoją atrakcyjność w oczach zagranicznych przedsiębiorców. Perspektywy na 2025 rok mogą zatem okazać się znacznie bardziej pozytywne, jeśli sytuacja w Ukrainie ulegnie poprawie, a Polska nadal będzie w stanie postrzegać swoje zasoby ludzkie jako kluczowy atut. W kontekście zmiany układu sił na świecie oraz napięć geopolitycznych, Polska ma szansę stać się centralnym punktem nie tylko w regionie, ale również w szerszej skali europejskiej.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Nowy akt o lekach krytycznych: Jak Komisja Europejska planuje zwiększyć niezależność farmaceutyczną UE

    Nowe regulacje dotyczące leków krytycznych: Jak Europa wzmocni swoją produkcję farmaceutyczną?

    W obliczu globalnych kryzysów zdrowotnych, które wywołuje pandemia COVID-19 oraz konflikty zbrojne, Komisja Europejska postanowiła podjąć zdecydowane kroki w celu zabezpieczenia rynku farmaceutycznego. Nowy akt o lekach krytycznych ma na celu nie tylko rozwiązać problemy z niedoborem leków, ale także zredukować nadmierną zależność Unii Europejskiej od dostaw substancji czynnych pochodzących głównie z Azji. Obecnie, aż 80% substancji aktywnych stosowanych w produkcji leków w Europie pochodzi z krajów takich jak Chiny i Indie, co w obliczu globalnych napięć stawia europejski sektor farmaceutyczny w sytuacji dużego ryzyka.

    Dr Adam Jarubas, europoseł Polskiego Stronnictwa Ludowego, zwrócił uwagę na istotność samodzielnego wytwarzania leków. W jego ocenie, pandemia i toczone na świecie konflikty ujawniły słabości w europejskim łańcuchu dostaw, co naraziło pacjentów na brak dostępu do niezbędnych leków. Priorytetem powinno być więc nie tylko przywracanie zdolności produkcji w Europie, ale również budowanie bardziej resilientnych i przyjaznych partnerstw handlowych z krajami, które można uznać za sojuszników. Akt o lekach krytycznych stawia na zwiększenie mocy produkcyjnych europejskich firm farmaceutycznych oraz umożliwienie im wspólnych zakupów, co z kolei ma wpłynąć na ceny leków na rynku.

    Pandemia COVID-19 unaoczniła konieczność poszukiwania równowagi pomiędzy dostępnością leków a ich przystępnością cenową, dlatego nowe regulacje koncentrują się na szczególnie krytycznych preparatach, jak antybiotyki oraz leki stosowane w terapii nowotworowej i chorób sercowo-naczyniowych. Problemy z produkcją tych substancji czynnych i gotowych leków mogą prowadzić do sytuacji, w której pacjenci nie mają alternatyw, co z kolei staje się kwestią bezpieczeństwa zdrowotnego. Z danych wynika, że aż 80% substancji czynnych oraz 40% gotowych leków sprzedawanych w Europie pochodzi z Azji. To pokazuje, jak bardzo Unia Europejska stała się zależna od tych dostawców, co osłabiło jej zdolność do niezależnego wytwarzania istotnych leków.

    Podczas sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w dniu 11 marca br. zaprezentowano założenia nowego aktu prawnego. Przewiduje on łatwiejszy dostęp do finansowania dla przedsiębiorstw farmaceutycznych oraz korzystniejsze przepisy, które mają sprzyjać inwestycjom. Projekty strategiczne związane z produkcją leków mogą liczyć na wsparcie publiczne, co świadczy o potrzebie mobilizacji funduszy w celu repatriacji produkcji kluczowych składników.

    Już wcześniej liczni eksperci apelowali o potrzebę finansowania europejskich zdolności produkcyjnych, dostrzegając trudności, jakie krajowe systemy ochrony zdrowia napotykają, gdyż koszty inwestycji są często zbyt wysokie dla pojedynczych państw członkowskich. Osiągnięcie oszczędności w produkcji możliwe będzie jedynie wtedy, gdy będzie ona realizowana na większą, europejską skalę.

    Jak zaznacza dr Jarubas, celem wprowadzanych impulsów jest zwiększenie zdolności produkcyjnych europejskich firm oraz stworzenie mechanizmów, które umożliwią państwom członkowskim wspólne zakupy leków. Dodatkowo, istotne będą instrumenty finansowe, które pozwolą na reformę sektora farmaceutycznego w sposób, który nie będzie prowadził jedynie do zadłużenia krajów, ale także wprowadzi nowe możliwości wsparcia.

    Proponowany budżet na lata 2026-2027, wynoszący około 88 mln euro, ma znaczenie w kontekście kosztów repatriacji produkcji jednego aktywnego składnika antybiotyku. Jednak w świetle danych dotyczących ilości potrzebnych składników, ta suma może okazać się niewystarczająca dla zapewnienia pełnej niezależności wobec Asii.

    Ostatecznie, jak podkreśla dr Adam Jarubas, dla efektywnego wzmocnienia europejskiej produkcji farmaceutycznej konieczne jest wprowadzenie elastycznych przepisów oraz instrumentów finansowych, które będą obejmowały zarówno działania na poziomie krajowym, jak i europejskim. Umożliwi to stymulowanie produkcji krytycznych substancji oraz zapewnienie leku dla pacjentów w każdym zakątku Europy. W dobie globalnych kryzysów zdrowotnych, bezpieczeństwo farmaceutyczne zyskuje na znaczeniu, co powinno być priorytetem nie tylko dla legislatorów, ale i dla całego społeczeństwa.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Wspieranie integracji Mołdawii z UE: Kluczowe wyzwania i szanse dla Polski

    Wsparcie dla Mołdawii w Procesie Integracji Europejskiej

    W kontekście dynamicznie zmieniających się realiów politycznych w Europie, szczególną uwagę zyskują kwestie związane z integracją europejską, wśród których proces akcesji Mołdawii do Unii Europejskiej odgrywa kluczową rolę. Jak zaznacza Michał Szczerba, europoseł z Platformy Obywatelskiej, wspieranie Mołdawii w jej dążeniach do członkostwa w UE jest nie tylko istotne dla stabilności tego kraju, ale również dla strategicznych interesów Polski i całej Unii Europejskiej. Mołdawia uzyskała oficjalny status kandydata do UE w 2022 roku, co jest krokiem milowym w kierunku jej integracji z Europą. Komisja Europejska wskazuje na systematyczne postępy tego kraju, mimo że staje on w obliczu bezprecedensowych wyzwań, w głównej mierze związanych z działaniami hybrydowymi Rosji, które mają na celu destabilizację wewnętrzną Mołdawii.

    Demokratyczne Aspiracje Mołdawii

    Mołdawia, podobnie jak Ukraina i Gruzja, stara się o członkostwo w Unii Europejskiej. W ocenie Michała Szczerby, okres wyborów prezydenckich w Mołdawii był kluczowy, aby ukazać jej demokratyczną odporność. Mimo prób ingerencji ze strony zewnętrznych mocarstw, Mołdawia wykazała się determinacją w ochronie swojego demokratycznego procesu wyborczego. Status kandydata do UE został oficjalnie nadany w czerwcu 2022 roku, a według ocen Komisji Europejskiej, Mołdawia i Ukraina znajdują się na podobnym etapie realizacji reform niezbędnych do akcesji.

    Komisja Europejska pozytywnie ocenia mołdawski system demokratyczny, choć zauważa liczne niedociągnięcia, w tym brak przeprowadzonej reformy samorządowej. Chociaż w ostatnich latach widoczne są postępy w obszarze wymiaru sprawiedliwości — gdzie dotychczas wprowadzanie zmian napotykało na szczególne trudności — korupcja pozostaje poważnym problemem. Unia Europejska dostrzega jednak, że Mołdawia systematycznie zmierza w kierunku stabilizacji i poprawy swojej sytuacji, mimo wyzwań stawianych przez Rosję.

    Uznanie dla Pomocy Międzynarodowej

    Michał Szczerba podkreśla, że Mołdawia nie tylko potrzebuje wsparcia zewnętrznego, ale także intensywnych reform wewnętrznych, które są kluczowe do przyciągnięcia inwestycji zagranicznych. Parlament Europejski ma na celu nie tylko debaty na temat potrzeb Mołdawii, ale również konkretną pomoc w formie instrumentów wsparcia reformacji gospodarki oraz modernizacji kluczowej infrastruktury, jak szpitale czy szkoły. W lutym 2025 roku Rada UE oraz Parlament Europejski przyjęły wstępne porozumienie dotyczące Instrumentu Wsparcia Reform i Wzrostu Gospodarczego dla Mołdawii, w ramach którego przewidziano ponad 1,8 miliarda euro na przyspieszenie modernizacji oraz implementację reform.

    Skutki Kryzysu Gospodarczego

    Sytuacja gospodarcza Mołdawii w obliczu kryzysów oraz pandemii COVID-19 jest trudna, co szczególnie uwydatnia wzrost wskaźników ubóstwa. Wsparcie unijne jest kluczowe dla prozachodniego rządu Partii Działania i Solidarności (PAS). Przeprowadzanie reform oraz budowa większej odporności demokratycznej stają się jeszcze bardziej palącymi kwestiami, szczególnie że Mołdawia znajduje się w sąsiedztwie konfliktów i napięć geopolitycznych. Uwaga instytucji europejskich na Mołdawię jest szansą na ustabilizowanie sytuacji w tym regionie.

    Demokracja a Dezinformacja

    Problematyka demokratycznej odporności w Mołdawii ma kluczowe znaczenie nie tylko w kontekście tego kraju, ale i dla całej Unii Europejskiej. Interwencje zewnętrzne, takie jak ingerencje w procesy wyborcze w Rumunii za pomocą platform cyfrowych, pokazują, jak można zmanipulować demokrację. Michał Szczerba nawołuje do ochrony mołdawskiej demokracji, uznając ją za istotny projekt polityczny UE. Budowanie odporności demokratycznej w Mołdawii, poprzez walkę z dezinformacją oraz budowanie społeczeństwa obywatelskiego, jest fundamentalne dla przyszłego członkostwa tego kraju w Unii Europejskiej.

    Referendum jako Sygnał Ostrzegawczy

    W październiku 2024 roku przeprowadzono referendum w sprawie wpisania eurointegracji jako strategicznego celu państwowego do mołdawskiej konstytucji. Mimo że 50,38 proc. wyborców zagłosowało za, wynik ten stanowi powód do niepokoju dla proeuropejskich władz. Liczne nieprawidłowości w przebiegu referendum, w tym powiązane z próbami przekupstw, które mogły nawet sięgać 40 milionów dolarów, budzą obawy o przyszłość demokratycznych procesów w Mołdawii. Władze unijne muszą zatem przyjąć odpowiedzialność za ochronę procesu demokratycznego w Mołdawii, co będzie kluczowe dla realizacji ambicji tego kraju na drodze do Unii Europejskiej.

    Podsumowanie

    Proces integracji Mołdawii z Unią Europejską to nie tylko kwestia polityczna, ale również społeczna i gospodarcza, która wymaga koordynacji działań na wielu płaszczyznach. W ramach swoich ambicji Mołdawia potrzebuje wsparcia w reformach, które powinny umożliwić jej zbliżenie się do standardów unijnych. Zmieniająca się sytuacja geopolityczna w regionie wymusza skuteczną współpracę zarówno z Unią Europejską, jak i innych międzynarodowych partnerów. Przyszłość Mołdawii w UE nie zależy tylko od niej samej, ale również od zdolności instytucji europejskich do przeciwdziałania dezinformacji i wspierania demokratycznych wartości w tym kluczowym dla regionu państwie.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Wyzwania dla Polskiej Gospodarki: Sektor Zbrojeniowy i Farmaceutyczny w Obliczu Nowych Trendów

    Polska Gospodarka w Obliczu Wyjątkowych Wyzwań: Rola Przemysłu Zbrojeniowego i Farmaceutycznego w Rozwoju Krajowym

    Polska gospodarka, zmierzająca ku innowacjom oraz dynamicznym przemianom, staje przed szeregiem istotnych wyzwań, które mogą zdefiniować jej przyszłość. W obliczu rosnącej inflacji, zmian legislacyjnych oraz nieprzewidywalnego rozwoju technologii, przedsiębiorcy odgrywają niezwykle ważną rolę, napędzając wzrost gospodarczy kraju. To właśnie oni są odpowiedzialni za inwestycje w innowacje, cyfryzację i zrównoważony rozwój. W kontekście bezpieczeństwa narodowego, szczególne znaczenie nabierają branże zbrojeniowa i farmaceutyczna, które mają kluczowy wpływ zarówno na wewnętrzne kwestie obronności, jak i na stabilność systemu zdrowotnego.

    Wzrost Przemysłu Zbrojeniowego: Przyszłość MESKO

    Jednym z najważniejszych graczy w polskim sektorze zbrojeniowym jest firma MESKO, która stoi w obliczu ogromnych wyzwań związanych z rosnącym zapotrzebowaniem na sprzęt wojskowy, zarówno na rynku krajowym, jak i zagranicznym. W obliczu niestabilnej sytuacji geopolitycznej, we wszystkich krajach zaobserwować można tendencję do wzmacniania zdolności obronnych, co prowadzi do intensywnej rywalizacji w sektorze zbrojeniowym. Renata Gruszczyńska, prezes zarządu MESKO, podkreśla, że aby sprostać tym wymaganiom, konieczne jest zwiększenie mocy produkcyjnych oraz intensywna inwestycja w nowoczesne technologie.

    W ramach strategii rozwoju, firma MESKO podejmuje szereg działań mających na celu rozbudowę infrastruktury oraz poszukiwanie dodatkowych źródeł finansowania, co ma kluczowe znaczenie dla przyszłości produkcji uzbrojenia. Kluczowe projekty, takie jak produkcja kalibrów 155 mm oraz rakiety Piorun, są podstawą długoterminowych planów rozwojowych. W kolejnych miesiącach MESKO zamierza skoncentrować swoje wysiłki na pozyskaniu funduszy na rozwój branży, co pozwoli na zwiększenie zdolności produkcyjnych oraz podniesienie konkurencyjności na rynku.

    Bezpieczeństwo Lekowe jako Priorytet w Sektorze Farmaceutycznym

    Sektor farmaceutyczny w Polsce również stoi przed poważnym wyzwaniem związanym z bezpieczeństwem lekowym, które zyskało na znaczeniu szczególnie po doświadczeniach pandemii COVID-19. Dr Stanisław Han, prezes firmy Hasco-Lek, zwraca uwagę na strategiczne znaczenie tej branży dla kraju. Odpowiednie zabezpieczenie farmaceutyczne jest nie tylko istotne w kontekście zagrożeń zewnętrznych, ale również wewnętrznych kryzysów zdrowotnych, które mogą wystąpić w przyszłości. Zmiany ustrojowe i dynamicznie rozwijające się sytuacje kryzysowe, takie jak pandemia, pokazują, jak ważne jest, aby każdy kraj posiadał własną, stabilną produkcję leków.

    Obecnie polska branża farmaceutyczna w dużej mierze opiera się na imporcie substancji czynnych, głównie z krajów azjatyckich, co rodzi obawy o stabilność dostaw leków w sytuacjach kryzysowych. Dlatego tlak na odbudowę krajowej produkcji oraz inwestycje w badania i rozwój stały się kluczowe dla zapewnienia niezależności sektorowej. Hasco-Lek planuje intensifikować działania w tym kierunku, jednak niezbędne są także odpowiednie regulacje oraz wsparcie władz państwowych, które mogłyby pomóc w tworzeniu korzystnych warunków dla krajowych producentów.

    Regulacje i Inwestycje: Klucz do Stabilności i Rozwoju

    W kontekście sektora farmaceutycznego niezwykle istotne stają się regulacje dotyczące rynku, które mogą wpływać na konkurencyjność polskich producentów. Dr Stanisław Han podkreśla, że wyższe koszty produkcji związane z energią oraz obostrzeniami prawnymi sprawiają, że krajowe firmy mają utrudnione zadanie w konfrontacji z importowanymi lekami, które często są tańsze. Właściwe podejście państwa do regulacji, zwłaszcza w zakresie leków refundowanych, może pomóc w stworzeniu sprawiedliwego rynku oraz wsparciu polskiego przemysłu.

    Warto zauważyć, że Business Centre Club, który od 32. lat przyznaje prestiżowe nagrody firmom wyróżniającym się na tle konkurencji, docenił zarówno sektor zbrojeniowy, jak i farmaceutyczny. Renata Gruszczyńska podkreśla, że otrzymanie nagrody jest ogromnym wyróżnieniem, które stanowi uznanie dla pracowników oraz ich wkładu w rozwój firmy.

    Sektor Zbrojeniowy i Farmaceutyczny: Klucz do Przyszłości Polskiej Gospodarki

    Obydwa sektory, zbrojeniowy oraz farmaceutyczny, mają fundamentalne znaczenie dla przyszłości polskiej gospodarki i bezpieczeństwa narodowego. W obliczu dynamicznych zmian na rynkach międzynarodowych, zarówno przemysł obronny, jak i farmaceutyczny potrzebują stabilnego otoczenia regulacyjnego oraz długofalowych inwestycji. Tylko w ten sposób możliwe będzie zbudowanie silnej pozycji na rynku krajowym i międzynarodowym, a także zapewnienie niezbędnych zasobów, które staną się fundamentem rozwoju i innowacji.

    Nagrody przyznawane przez Business Centre Club, doceniające nie tylko wyniki finansowe, ale i etyczne prowadzenie działalności gospodarczej oraz aktywność na rzecz społecznej odpowiedzialności, pokazują, jak liderzy biznesu mogą wpływać na rozwój nie tylko swoich firm, ale również całej gospodarki. Tegoroczna gala przyznawania nagród podkreśliła rolę firm w budowaniu innowacyjnego i dynamicznego rynku. Wiele przedsiębiorstw zostało nagrodzonych za swoje osiągnięcia, a także włożony wkład w poprawę jakości życia obywateli.

    W szczególności wyróżnienia dla osób takich jak prof. Ewa Łętowska, pierwszy Rzecznik Praw Obywatelskich w Polsce, oraz Jerzy Owsiak, założyciel Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, pokazują, że działalność na rzecz społeczności lokalnych i szerokiego społeczeństwa jest również kluczowym elementem rozwoju gospodarki. Dzięki ich projektom, istnieje szansa na poprawę jakości życia Polaków oraz wzrost zaufania do instytucji i organizacji.

    Podsumowując, zarówno sektor zbrojeniowy, jak i farmaceutyczny odgrywają kluczową rolę w kształtowaniu przyszłości polskiej gospodarki. Inwestycje, odpowiednie regulacje oraz wsparcie ze strony państwa są niezbędne, aby zapewnić stabilność i rozwój tych branż. Polska stoi przed szansą, aby stać się krajem innowacji i dynamicznego rozwoju, co z pewnością przyczyni się do jej dalszego umocnienia na arenie międzynarodowej oraz poprawy bezpieczeństwa narodowego.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Bezpieczeństwo lekowe w Polsce: Inwestycje w lokalną produkcję leków i innowacyjne technologie

    Leki w Polsce: Jak zwiększyć suwerenność i bezpieczeństwo farmaceutyczne?

    W Polsce tylko niewielka część leków sprzedawanych na rynku pochodzi z krajowej produkcji, co stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa lekowego. Zaledwie jedna trzecia sprzedawanych w Polsce leków jest wytwarzana na miejscu, podczas gdy średnia w Europie wynosi około 70%. W odpowiedzi na te niepokojące dane, Agencja Badań Medycznych ogłosiła nowy konkurs w ramach Krajowego Planu Odbudowy (KPO), który ma na celu wsparcie innowacyjnych technologii w biomedycynie. W ramach tego konkursu 112 milionów złotych zostanie przydzielonych na realizację 22 projektów, z których jeden koncentruje się na opracowywaniu generycznych leków stosowanych w terapii przewlekłej obturacyjnej choroby płuc (POChP) oraz astmy.

    Z danych przedstawionych przez Sebastiana Szymanka, prezesa spółki Polpharma, wynika, że Narodowy Fundusz Zdrowia w ubiegłym roku zrefundował 416 milionów opakowań leków, z czego jedynie 122 miliony pochodziły z polskich fabryk. Oznacza to, że około 70% leków musimy importować, co jest szczególnie problematyczne w obliczu rosnących wymagań dotyczących zaawansowanej technologii. Szymanek zwraca uwagę na konieczność zaangażowania dużych nakładów inwestycyjnych, które są niezbędne do rozwoju odpowiedniej infrastruktury technologicznej oraz badań nad nowymi produktami farmaceutycznymi.

    Warto odnotować, że wskaźnik suwerenności lekowej Polski nie był dotąd zadowalający – w 2020 roku wynosił zaledwie 0,32, co oznacza, że tylko 32% krajowego zapotrzebowania na leki mogło być pokryte przez lokalną produkcję. W porównaniu do innych krajów europejskich, takich jak Szwajcaria czy Irlandia, które potrafią wytworzyć znacznie więcej leków, Polska wciąż pozostaje w tyle. W krajach takich jak Wielka Brytania, Holandia czy Hiszpania wskaźnik suwerenności wynosi blisko 1, co oznacza, że potrafią one zaspokoić własne potrzeby farmaceutyczne niemal w całości.

    Szymanek podkreśla, że zrozumienie skali uzależnienia od importu leków to dopiero pierwszy krok w stronę poprawy bezpieczeństwa lekowego w Polsce. Kluczowe jest zidentyfikowanie technologii, które powinny być wspierane przez krajowe fundusze, aby zachęcić inwestorów do lokowania kapitału w badania i rozwój oraz produkcję leków w Polsce. W tej chwili realizacja tych celów staje się niezwykle istotna, ponieważ bez krajowej produkcji, przyszłość dostępu pacjentów do terapii staje się niepewna.

    Realizowany przez Agencję Badań Medycznych konkurs na innowacyjne technologie biomedyczne ma na celu nie tylko wzmocnienie krajowego przemysłu farmaceutycznego, ale również wsparcie badań nad nowymi terapiami. Pośród nagrodzonych projektów znajduje się również innowacyjny projekt Polpharmy, który skupia się na opracowywaniu wziewnych leków generycznych dla pacjentów z POChP i astmą. Leki generyczne mogą znacznie zwiększyć dostępność terapii, gdyż często są one znacznie tańsze od produktów oryginalnych.

    Polpharma planuje rozwój dwóch innowacyjnych produktów, które będą stanowić połączenie dwóch różnych substancji czynnych. W chwili obecnej znajdują się one jeszcze w ochronie patentowej, a projekt zakłada stworzenie bioekwiwalentnych inhalatorów oraz stopniowe inwestycje w linie technologiczne, które umożliwią produkcję tych leków w Polsce. Zapisano w projekcie, że po zakończeniu ochrony patentowej w marcu i listopadzie 2029 roku, nowe leki zostaną wprowadzone na rynek, co powinno pozytywnie wpłynąć na dostępność terapii dla pacjentów.

    Uniezależnienie się od importu leków jest kluczowym krokiem w budowaniu suwerenności lekowej Polski. Z danych NFZ wynika, że CO piąta osoba po 40. roku życia choruje na POChP, co przekłada się na około 2 miliony pacjentów, a liczba osób z astmą jest porównywalna. Wzrost popytu na lokalną produkcję leków staje się zatem nie tylko potrzebą rynku, ale także społeczną odpowiedzialnością.

    Przewodniczący europejskiej Komisji Zdrowia Publicznego, Adam Jarubas, również podkreślał, że Unia Europejska musi zminimalizować swoje uzależnienie od importu leków, zwłaszcza substancji czynnych, które są niezbędne do produkcji. W ostatnim czasie wiele krajów wzięło na siebie odpowiedzialność za zwiększenie bezpieczeństwa lekowego, uruchamiając fundusze oraz realizując projekty, które mają chronić lokalne rynki farmaceutyczne. Szymanek zauważa, że Polska powinna czerpać z tych doświadczeń i podjąć działania na rzecz wzmocnienia własnej suwerenności lekowej.

    Pandemia COVID-19 była dla Europy momentem, w którym ujawniła się pełna skalę uzależnienia od importu leków, szczególnie tych produkowanych w Azji. Kryzys pokazał, jak istotne jest posiadanie własnych zasobów farmaceutycznych i jak leki mogą stać się narzędziem strategicznym, także w polityce. W odpowiedzi na wyzwania, jakie niosła ze sobą pandemia, wiele państw postanowiło wprowadzić zakazy eksportowe, co miało na celu ochronę krajowych rynków przed niedoborami.

    Podsumowując, aby Polska mogła stać się samowystarczalna w zakresie produkcji leków, konieczne są wieloletnie inwestycje w technologie, badania oraz rozwój. Wspieranie lokalnych przedsiębiorstw farmaceutycznych i zwiększanie ich konkurencyjności może przynieść korzyści nie tylko pacjentom, ale również całej gospodarce. Tylko poprzez skoncentrowanie się na krajowych projektach i funduszach możemy zbudować stabilny, niezależny system ochrony zdrowia, który zapewni wszystkim obywatelom dostęp do niezbędnych terapii.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Wycofanie się Stanów Zjednoczonych z WHO i jego konsekwencje

    Na początku swojej kadencji jako prezydent, Donald Trump zdecydował się na kontrowersyjną decyzję o wycofaniu Stanów Zjednoczonych z Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Ta decyzja, mająca przynieść skutki w przeciągu 12 miesięcy, została podjęta z powodu krytyki, jaką Trump wytoczył organizacji, zarzucając jej niewłaściwe zarządzanie pandemią COVID-19 oraz brak skutecznych reform. Zdaniem wielu ekspertów, taki krok może osłabić zdolność WHO do reagowania na kryzysy zdrowotne, w szczególności w krajach o niższych dochodach, a w dłuższej perspektywie może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych oraz społecznych.

    Ekspert w kwestiach zdrowia globalnego Robert Biedroń podkreśla, że decyzje te mogą mieć katastrofalne skutki dla organizacji, jak i dla samego zdrowia publicznego. Jako że finansowanie WHO w dużej mierze opiera się na składkach krajów członkowskich, ograniczenie funduszy z USA, które stanowią około 15% budżetu, może przyczynić się do niewystarczających środków na realizację kluczowych projektów zdrowotnych. Zmniejszone finansowanie wpłynie na możliwość dostarczania leków ratujących życie oraz na wsparcie w walce z chorobami zakaźnymi, które wciąż są poważnym zagrożeniem dla zdrowia ludzi na całym świecie.

    Skutki decyzji Trumpa dla globalnej opieki zdrowotnej

    Przyczyny decyzji Trumpa są wieloaspektowe. Prezydent wskazuje na nierównomierne składki krajów członkowskich, podkreślając, że USA płacą znacznie więcej niż inne kraje, w tym Chiny, które z zasobami przewyższającymi populację amerykańską wnoszą znacznie mniej do budżetu WHO. Niemniej jednak, finansowanie organizacji opiera się na kontrybucjach obowiązkowych, a głównie na dobrowolnych darowiznach, które zapewniają większość środków budżetowych. W czasach kryzysów zdrowotnych, takich jak pandemia, wsparcie finansowe jest kluczowe dla szybkiej reakcji WHO na nowe zagrożenia.

    WHO nie tylko odpowiada za walkę z chorobami na całym świecie, ale również prowadzi działania mające na celu wsparcie krajów rozwijających się w ich wysiłkach w zakresie ochrony zdrowia. Wydatki na badania i kontrolę chorób w takich regionach są krytyczne dla zapobiegania globalnym epidemikom. Jak pokazują niezliczone dane, w sytuacjach kryzysowych, w tym podczas wybuchów eboli czy COVID-19, uczestnictwo krajów o większych zasobach, takich jak USA, ma kluczowe znaczenie dla skuteczności reakcji.

    Migracje i ich związki z polityką zdrowotną

    Wstrzymanie wsparcia finansowego dla WHO może prowadzić do jeszcze większej migracji, zwłaszcza z regionów globalnego Południa, gdzie pomoc międzynarodowa jest już ograniczona. W miastach i wsi, gdzie dostęp do podstawowej opieki zdrowotnej jest utrudniony, brak wsparcia ze strony organizacji takich jak WHO może prowadzić do dramatycznego pogorszenia sytuacji zdrowotnej mieszkańców. Ostatecznie, w obliczu braku perspektyw w swoich ojczyznach, ludzie będą zmuszeni do poszukiwania lepszych warunków życia w krajach rozwiniętych, w tym w Europie.

    Biedroń zwraca uwagę, że kluczowym sposobem na ograniczenie migracji jest poprawa warunków życia w krajach, z których pochodzą migranci. To właśnie inwestycje w zdrowie, edukację i rozwój gospodarczy powinny być priorytetem dla społeczności międzynarodowej.

    Finansowanie WHO i globalne bezpieczeństwo zdrowotne

    Światowa Organizacja Zdrowia odgrywa istotną rolę w zapobieganiu i kontrolowaniu chorób, poprzez programy natychmiastowej reakcji w sytuacjach kryzysowych, jak i prowadzenie działań wspierających szczepienia, badania oraz edukację zdrowotną. Bez dostatecznych środków finansowych z USA, które stanowią znaczący procent budżetu, WHO może utracić zdolność do szybkiej i efektywnej reakcji na pojawiające się zagrożenia zdrowotne.

    Kryzysy zdrowotne z przeszłości – takie jak Ebola, ptasia grypa czy COVID-19 – udowodniły, że erupcje chorób często mają miejsce w krajach rozwijających się, które borykają się z wieloma problemami, w tym z ubóstwem i brakiem dostępu do podstawowej opieki zdrowotnej. Dlatego też podejście globalne, wsparcie finansowe oraz budowa silniejszych systemów zdrowotnych w tych regionach są kluczowe dla zapobiegania pandemiom, które mogą zagrażać zdrowiu ludzi na całym świecie.

    Wnioski na przyszłość

    Decyzja prezydenta Trumpa o wycofaniu USA z WHO może prowadzić do nieprzewidywalnych konsekwencji dla zdrowia publicznego na całym świecie. Mniejsza obecność funduszy oraz zasobów przeznaczonych na walkę z chorobami ogranicza zdolność Organizacji do skutecznego działania w trudnych warunkach, a także zagraża bezpieczeństwu zdrowotnemu globalnej społeczności. Potrzebne są pilne rozmowy na temat przyszłości stosunków USA z WHO oraz zapotrzebowania na międzynarodowe wsparcie w opiece zdrowotnej, tak aby zapobiegać kolejnym kryzysom zdrowotnym, które mogą mieć katastrofalne skutki dla całej ludzkości.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Rynek piwa w Polsce w 2024 roku: Spadek sprzedaży i wzrost segmentu bezalkoholowego

    Rynek piwa w Polsce w 2024 roku: Trendy, wyzwania i przyszłość

    Rynek piwa w Polsce doświadczył znaczących zawirowań w 2024 roku, co odzwierciedla się w danych dotyczących sprzedaży oraz zmian w preferencjach konsumentów. Wartościowe analizy wskazują na spadek o blisko 2% w porównaniu do poprzedniego roku, co jest efektem wzrostu cen alkoholu, który wzrósł o ponad 40% od 2019 roku. W kontekście całej branży, szczególnie pozytywnie wyróżnia się segment piw bezalkoholowych, który w ciągu roku wzrósł o około 17%. Igor Tikhonov, prezes Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie, podkreśla, że ten segment, o wartości 1,7 miliarda złotych, może być nadzieją na lepsze wyniki dla piwowarstwa w Polsce, mimo presji ze strony rosnących kosztów produkcji oraz zmian legislacyjnych, które dotykają całą branżę.

    Wpływ cen na konsumpcję piwa

    Analiza sprzedaży piwa w 2024 roku ujawnia spadek o 100 milionów butelek i puszek, co odpowiada około 1,7% w porównaniu do 2023 roku. Jest to najniższy poziom sprzedaży piwa od dwóch dekad. Ekspert z NielsenIQ, Marcin Cyganiak, w rozmowie z agencją informacyjną zauważa, że mniejsza dostępność ekonomiczna alkoholu, będąca wynikiem wzrastających cen, jest jednym z najpoważniejszych czynników wpływających na spadek konsumpcji. Wzrost średniej ceny piwa o 43% od 2019 roku to w głównej mierze efekt zwiększenia stawki podatku akcyzowego, która obecnie jest o 27% wyższa niż pięć lat temu, a przewiduje się dalsze podwyżki do 2027 roku.

    Oprócz kosztów, które wpływają na wybory konsumentów, sytuacja demograficzna w Polsce również nie jest korzystna. Liczba młodych osób wchodzących w wiek dorosły maleje, a pandemią COVID-19 zmieniła nawyki społeczne, co skutkuje mniejszą liczbą wydarzeń towarzyskich. Igor Tikhonov zauważa, że te czynniki mają decydujący wpływ na spadek spożycia piwa w kraju.

    Analiza segmentacji rynku piwnego

    Mimo trudnej sytuacji na rynku, segment piw bezalkoholowych notuje dynamiczny wzrost. Ta grupa produktów, a zwłaszcza piwa 0,0%, zanotowała wzrost sprzedaży o 17,4% pod względem wolumenu oraz 16,8% pod względem wartości w 2024 roku, co oznacza, że sprzedaż osiągnęła 1,7 miliarda złotych. Marcin Cyganiak dodaje, że segment specjalności, czyli droższe piwa oferujące większą różnorodność oraz innowacje, również rozwija się pozytywnie. Piwa bezalkoholowe stanowią już 7,5% całego rynku piwa, co stwarza nadzieje na dalszy rozwój branży.

    Tikhonov podkreśla, że pomimo, że segment piw bezalkoholowych stanowi jedynie 6-7% rynku, to jego znaczenie dla przyszłości branży jest kluczowe. W obliczu rosnącej troski o zdrowie i preferencji konsumentów poszukujących zdrowszych alternatyw, piwa bezalkoholowe mogą zyskać na popularności. Jak twierdzi ekspert, ich produkcja oparta na naturalnych składnikach oraz niski poziom cukru w tych napojach czynią je atrakcyjną opcją.

    Sytuacja gospodarcza a rynek piwa

    Z danych przytaczanych przez Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego wynika, że branża piwowarska miała znaczący wkład w polski PKB, osiągając wartość 24 miliardów złotych w 2023 roku. Odpowiada ona za 120 tysięcy miejsc pracy, wpływając także na sektory powiązane, takie jak rolnictwo czy handel. W obliczu spadków sprzedaży, które wyniosły około 7 milionów hektolitrów w ostatnich latach, odczuwalne są także negatywne skutki w związku z niższymi zakupami surowców rolnych, co wpłynęło na dalsze gałęzie gospodarki.

    Optymizm branży wynika z możliwości dalszego rozwoju segmentów, które wykazują pozytywne trendy. W obliczu rosnących obaw związanych z inicjatywami legislacyjnymi, które mogą spowodować znaczny wzrost cen piwa, przedstawiciele branży apelują o rozwagę w podejmowaniu decyzji, które mogą wpłynąć na jedną z najważniejszych gałęzi polskiej gospodarki.

    Odpowiedzialność społeczna i zmiany legislacyjne

    Jednym z kluczowych wyzwań dla branży piwowarskiej pozostaje zmiana postrzegania alkoholu w społeczeństwie, w szczególności wśród młodych ludzi. Z danych z badania ESPAD 2024 wynika, że odsetek nastolatków, którzy dokonali zakupu piwa, spadł z 54% w 2003 roku do 19% w 2024 roku. Bartłomiej Morzycki, dyrektor Związku Browary Polskie, zwraca uwagę na działania odpowiedzialnościowe podejmowane przez branżę, w tym szkolenia dla sprzedawców, które mają na celu zapobieganie sprzedaży alkoholu osobom niepełnoletnim.

    W związku z rosnącymi obawami o zdrowie publiczne, branża piwowarska postulowała o obniżenie dopuszczalnej zawartości alkoholu we krwi kierowców do poziomu 0,0 promili, co miałoby na celu jednoznaczne wskazanie, że prowadzenie pojazdów po spożyciu alkoholu jest nieakceptowalne. Koalicja na rzecz tego limitu skupia w sobie różne organizacje, które w apelach do rządu oraz parlamentu podkreślają znaczenie wprowadzenia takich zmian legislacyjnych.

    Podsumowanie: Przyszłość rynku piwa w Polsce

    Podsumowując, rynek piwa w Polsce w 2024 roku stoi przed wieloma wyzwaniami, które z jednej strony dotyczą wzrastających cen i spadku dostępności ekonomicznej, z drugiej zaś prowadzą do przekształceń w preferencjach konsumentów. Z segmentem piw bezalkoholowych w roli głównej, branża piwowarska ma szansę na dalszy rozwój i adaptację w zmieniających się warunkach rynkowych. W parze z odpowiedzialnością za zdrowie publiczne i odpowiednimi działaniami legislacyjnymi, przyszłość rynku piwa w Polsce wydaje się być wciąż otwarta na nowe możliwości.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

Exit mobile version