Tag: Bułgaria

  • Zwiększenie udziału OZE w Polsce: Klucz do wzrostu gospodarczego i zrównoważonej transformacji energetycznej

    Zwiększenie udziału OZE w Polsce: Klucz do wzrostu gospodarczego i zrównoważonej transformacji energetycznej

    Zwiększenie udziału odnawialnych źródeł energii (OZE) w Europie Środkowo-Wschodniej: Klucz do zrównoważonego rozwoju gospodarek

    Transformacja energetyczna w Europie Środkowo-Wschodniej nieprzerwanie wzbudza zainteresowanie zarówno naukowców, jak i decydentów. Z danych zawartych w raporcie opublikowanym przez Szkołę Główną Handlową oraz Forum Ekonomiczne wynika, że zwiększenie udziału odnawialnych źródeł energii (OZE) ma znaczący wpływ na wzrost PKB w kraju, zwłaszcza w kontekście gospodarek regionu. Kluczowe znaczenie ma jednak nie tylko sama zmiana, ale także jej tempo. Region ten charakteryzuje się silnym zróżnicowaniem struktury miksu energetycznego, gdzie wciąż dominują paliwa kopalne, a w szczególności Polska wykazuje największe uzależnienie od nich.

    Doktor Tomasz P. Wiśniewski, kierownik Zakładu Unii Europejskiej w SGH w Warszawie, zaznacza, że transformacja energetyczna, choć pożądana, wymaga odpowiedniego tempa. Zmiany powinny być wprowadzane krok po kroku, aby nie doprowadzić do destabilizacji gospodarki. Przeprowadzona analiza demonstruje, że w krajach Europy Środkowo-Wschodniej udział paliw kopalnych w miksie energetycznym przekracza 70%, a w niektórych krajach, jak Polska, sięga aż 88%.

    Przeciwdziałanie uzależnieniu od paliw kopalnych

    Warto zauważyć, że zmiana w kierunku OZE nie jest jedynie zadaniem politycznym, ale także ekonomicznym. Eksperci SGH dostrzegają, że istnieje dwukierunkowa zależność między wzrostem gospodarczym a inwestycjami w OZE. Wyższy poziom rozwoju gospodarczego sprzyja bowiem większym inwestycjom w odnawialne źródła energii, co w efekcie prowadzi do dalszego wzrostu gospodarczego. Kiedy weźmiemy pod uwagę dane z ostatnich dwóch dekad, udział OZE w Polsce wzrósł z zaledwie 0,8% w 2001 roku do 12,2% w 2023 roku. To wskazuje na pozytywny trend, aczkolwiek wciąż odstajemy od średniej w regionie.

    Dynamika wzrostu, jeśli spojrzeć na procentowy przyrost OZE, jest najbardziej zauważalna w takich krajach jak Litwa, Estonia czy Bułgaria, gdzie przyrosty o 16,4 pp, 15,4 pp oraz 12,9 pp świadczą o sukcesach w transformacji energetycznej. Polska, mimo że może pochwalić się jednym z najwyższych przyrostów w regionie, ma wciąż sporo do nadrobienia.(1)

    Dr Wiśniewski podkreśla, że Polsce jako państwu z najbardziej węglowym profilem energetycznym w Europie Środkowo-Wschodniej walka z uzależnieniem od paliw kopalnych musi być starannie zaplanowana i dostosowana do warunków krajowych. Proces ten nie powinien odbywać się w sposób szokowy, co mogłoby mieć katastrofalne skutki dla stabilności ekonomicznej i społecznej.

    Współpraca z Unią Europejską

    Transformacja energetyczna w Polsce także musi być zgodna z ramami wyznaczonymi przez politykę klimatyczną Unii Europejskiej. W tym kontekście ważne jest, aby zasady działania były zgodne z długoterminową wizją, a nie krótkoterminowymi celami. Kluczową rekomendacją dla polskiego rządu jest zatem projektowanie ścieżki transformacji w taki sposób, aby była ona kompatybilna z unijnymi regulacjami, ale także odpowiadała rzeczywistości polskiej gospodarki i potrzebom społeczeństwa.

    Ekspert SGH zwraca uwagę na konieczność zrozumienia, że zmiany w energetyce to nie tylko kwestia ekologiczna, lecz także ogromne wyzwanie dla systemu elektroenergetycznego. Dlatego każde państwo powinno wypracować własną strategię. Takie podejście pozwoli na uniknięcie pułapek związanych z zbyt szybkim wprowadzeniem OZE, które mogą prowadzić do zakłóceń w dostawach energii i wywołania społecznego niezadowolenia.

    Przykład innych krajów

    Analizując doświadczenia krajów, które z sukcesem przeszły transformację energetyczną, można zauważyć, że kluczowym czynnikiem było zaangażowanie społeczności lokalnych oraz wszystkich sektorów gospodarki. W państwach takich jak Niemcy czy Dania, intensywne inwestycje w OZE pozwoliły na zwiększenie suwerenności energetycznej oraz zredukowanie emisyjności. Wzór do naśladowania z tych krajów powinien skłonić Polskę do podjęcia działań na rzecz zwiększenia udziału energii odnawialnej w miksie energetycznym poprzez aktywne angażowanie obywateli w programy prosumenckie, które umożliwią im produkcję energii z własnych zasobów.

    Zielona transformacja jako wyzwanie i szansa

    Realizacja strategii transformacji energetycznej wiąże się także z szeregiem wyzwań. Oprócz odpowiedniej infrastruktury, istotną rolę odgrywają czynniki społeczne i edukacyjne. Zrozumienie potrzeby zmiany swojego podejścia do energii przez społeczeństwo, a także związanych z tym korzyści, jest kluczowym elementem w realizacji tej wizji. Wszyscy interesariusze, w tym rząd, samorządy oraz organizacje pozarządowe, muszą współpracować i dzielić się wiedzą, aby zbudować spójną oraz zrównoważoną politykę energetyczną.

    Wolność wyboru i inwestycji w OZE

    Zasadniczym elementem transformacji jest również zapewnienie różnorodności źródeł energii. Polacy muszą mieć wolność wyboru, jeśli chodzi o wybór dostawcy energii oraz inwestycje w OZE. Z tego powodu wprowadzenie ułatwień dla osób pragnących zainwestować w panele słoneczne czy inne technologie odnawialne jest kluczowe. Dzięki temu możliwe będzie nie tylko zwiększenie udziału OZE w miksie, ale również przyczynienie się do zmniejszenia rachunków za energię w gospodarstwach domowych, co będzie miało pozytywny wpływ na codzienne życie obywateli.

    Podsumowując, zwiększenie udziału odnawialnych źródeł energii w gospodarkach Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polsce, jest procesem wieloaspektowym. Kluczem do sukcesu jest dobra współpraca pomiędzy rządem, sektorami gospodarki, a także społeczeństwem. Przemyślane podejście do tempa transformacji, zgodność z politykami unijnymi oraz edukacja obywateli to fundamenty, na których powinien opierać się rozwój strategii energetycznej w regionie. Warto pamiętać, że każdy kraj ma swoją unikalną ścieżkę transformacji, a wyznaczenie odpowiedniej drogi to z pewnością jedno z największych wyzwań współczesności.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Wydatki na obronność w Europie Środkowo-Wschodniej: Analiza raportu SGH i Forum Ekonomicznego 2025

    Wydatki na obronność w Europie Środkowo-Wschodniej: Analiza raportu SGH i Forum Ekonomicznego 2025

    Wydatki na obronność w Europie Środkowo-Wschodniej: Kluczowe wyzwania i perspektywy

    W regionie Europy Środkowo-Wschodniej zarysowuje się wyraźny trend wzrostu wydatków na obronność, który jednakże nie jest równomierny. Zgodnie z raportem opracowanym przez Szkołę Główną Handlową oraz Forum Ekonomiczne 2025, udział wydatków na obronę w całości wydatków publicznych oscyluje pomiędzy 2,5 a 7,2 procentami. Choć w przypadku Polski te wydatki nie są jeszcze kluczowym czynnikiem prowadzącym do deficytu budżetowego, eksperci podkreślają konieczność wprowadzenia zmian w modelu finansowania obronności, które przyczynią się do bardziej neutralnego wpływu tych wydatków na budżet oraz wspomogą rozwój gospodarki.

    Analiza wzrostu wydatków na obronność w regionie

    Jak zauważa dr hab. Paweł Felis, ekspert SGH, historia wydatków na obronność w krajach NATO zaczęła się zmieniać w wyniku ustaleń szczytu w Newport w 2014 roku. Celem postawionym przez zdecydowaną większość państw sojuszu było osiągnięcie poziomu 2 procent PKB na wydatki obronne do roku 2024. Niestety, większości państw nie udało się zrealizować tego celu, co potwierdzają dane z raportu. Estonia, która planuje znaczny wzrost wydatków do 5 procent PKB do 2026 roku, wprowadza nowe formy finansowania, w tym podatki dedykowane obronności.

    Polska również znajduje się w czołówce, planując osiągnięcie 4,8 procent PKB. Od 2023 roku wydatki w Polsce przekraczają już 3 procent PKB. Co ciekawe, takie państwa jak Bułgaria, Słowacja i Rumunia w ostatnich latach zanotowały zmniejszenie wydatków na obronność w stosunku do PKB, mimo że Rumunia osiągnęła wymagany próg 2 procent kilka lat temu. Z kolei Słowenia i Czechy notują najniższe proporcje w analizowanym okresie, co rodzi pytania o ich strategię obronną w obliczu rosnących napięć geopolitycznych.

    Wydatki na obronę w kontekście budżetowym

    Według raportu w 2023 roku, po inwazji Rosji na Ukrainę, wydatki na obronę w Europie Środkowo-Wschodniej wahały się od 2,5 do 7,2 procent całkowitych wydatków publicznych. Średnia dla krajów bałtyckich wynosiła aż 6,8 procent. Polska, z wydatkami na poziomie 4,4 procent, plasuje się powyżej średniej regionu, co pokazuje rosnące priorytety państw w kwestiach bezpieczeństwa.

    Nowe formy finansowania wydatków na obronność są coraz bardziej powszechne. Litwa utworzyła Państwowy Fundusz Obrony, zasilany przez podwyżki podatków, natomiast Bułgaria zainwestowała w Fundusz Inwestycyjny Modernizacji Sił Zbrojnych, bazując na niewykorzystanych środkach budżetowych. Te innowacyjne podejścia mają na celu złagodzenie presji na budżet państwowy związanej z rosnącymi wydatkami obronnymi.

    Fundusze a długu publiczny

    W kontekście Polski, eksperci zwracają uwagę na Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, który, choć nie wpływa bezpośrednio na deficyt budżetowy, ma istotny wpływ na strukturę długów. Wojciech Decewicz, student SGH, zauważa, że ten fundusz odpowiada za ponad 20 procent wydatków na obronności, a jego struktura rodzi pytania o przyszłe modelowanie finansowania obronności w kraju. W

    ażnym elementem jest także konieczność spłacania pożyczek i zobowiązań, które będą obciążać budżet Ministerstwa Obrony Narodowej.

    Wnioski i rekomendacje na przyszłość

    Działania mające na celu stabilizację wydatków zbrojeniowych i ich neutralny wpływ na budżet państwa są kluczowe. W Polsce, by móc efektywnie inwestować w obronność, konieczne jest wypracowanie długofalowej strategii rozwoju, która uwzględni zarówno potrzeby strategiczne, jak i możliwości krajowego przemysłu.

    Niezbędne jest również zwiększenie wskaźnika wydatków na badania i rozwój w obszarze zbrojeniowym, który obecnie wynosi jedynie 0,5 proc. całkowitych wydatków obronnych. Dla porównania, w krajach takich jak Korea Południowa, wskaźnik ten wynosi 2–3 proc., co pokazuje, jak wiele można jeszcze osiągnąć poprzez inwestycje w innowacje technologiczne.

    Reformy, które powinny objąć Polską Grupę Zbrojeniową oraz Agencję Uzbrojenia, będą kluczowe dla poprawy koordynacji i efektywności w obszarze obronności. Obecne rozdrobnienie i brak odpowiednich narzędzi uniemożliwiają skuteczne rozwiązywanie problemów związanych z zamawianiem sprzętu wojskowego oraz wdrażaniem badań i rozwoju.

    Podsumowanie

    W obliczu rosnących napięć geopolitycznych, skuteczne i przemyślane podejście do wydatków na obronność staje się kluczowym wyzwaniem dla państw Europy Środkowo-Wschodniej. Konieczność wprowadzenia reform, zmiany w modelu finansowania i koncentracja na innowacjach technologicznych to elementy, które muszą zostać uwzględnione, aby zapewnić bezpieczeństwo narodowe oraz stabilność budżetową w nadchodzących latach. Zmiany te są nie tylko odpowiedzią na aktualne zagrożenia, ale także dążeniem do długoterminowego rozwoju gospodarczego i technologicznego regionu.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Ustawa o związkach partnerskich w Polsce: aktualny stan debaty publicznej i prawo do uznania relacji

    Ustawa o związkach partnerskich w Polsce: aktualny stan debaty publicznej i prawo do uznania relacji

    Związki partnerskie w Polsce – Czy w końcu zyskałyby prawną legitymację?

    Temat związków partnerskich powraca na arenę publiczną i polityczną w Polsce z nową intensywnością. W Sejmie trwają prace nad poselskim projektem ustawy, który ma na celu prawne uznanie relacji niemałżeńskich, zarówno jednopłciowych, jak i heteroseksualnych. Mimo że poparcie społeczne dla tego rozwiązania jest wysokie, kwestia ta wciąż czeka na ostateczne rozstrzyganie, co pokazuje, jak bardzo potrzebna jest zmiana legislacyjna w tej dziedzinie.

    Polska należy do niewielkiej grupy krajów unijnych, w skład której wchodzą także Bułgaria, Litwa, Słowacja oraz Rumunia, które nie umożliwiają zawarcia formalnego związku przez pary tej samej płci. To stawia nasz kraj w niezbyt pozytywnym świetle, zwłaszcza w kontekście europejskich standardów prawnych dotyczących równości i ochrony praw człowieka.

    Joanna Scheuring-Wielgus, europosłanka Nowej Lewicy, wyraża swoje oburzenie na brak postępu w tej kwestii. Zauważa, że polscy konserwatyści, często wzorujący się na swoich odpowiednikach z innych krajów w wielu kwestiach, w przypadku związków partnerskich podchodzą do tematu z zupełnie inną retoryką. W jej opinii, porażką jest brak rozwiązania tej sprawy w 2025 roku.

    Obowiązki Polski w zakresie instytucjonalizacji związków osób tej samej płci zostały potwierdzone przez dwa wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, które wskazały na naruszenie przez Polskę art. 8 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. To wskazanie na konieczność zapewnienia prawnego uznania dla związków partnerskich jest wyraźnym sygnałem do działania.

    Z danych wynikających z globalnego raportu IPSOS „LGBT+ Pride Report 2025” wynika, że w Polsce coraz więcej osób popiera małżeństwa par jednopłciowych. Zaledwie 31 proc. społeczeństwa sprzeciwia się takim rozwiązaniom, co sugeruje, że społeczne tabu związane z tematyką związków partnerskich powoli zanika. Poparcie dla formalnych związków partnerskich zadeklarowało 52 proc. Polaków według badania CBOS, co również podkreśla rosnącą akceptację dla różnorodnych form związków, które przekraczają tradycyjne modele.

    Narodowy Spis Powszechny z 2021 roku wykazał wzrost liczby związków nieformalnych w Polsce, co wskazuje na zmieniające się podejście społeczeństwa do form życia w związku. W ciągu ostatniej dekady liczba par żyjących w związkach nieformalnych wzrosła o ponad 57 proc., co pokazuje, że ci, którzy decydują się na życie w parach, coraz mniej boją się społecznych konsekwencji takiego wyboru. Dynamiczny wzrost związków partnerskich pokazuje potrzebę wprowadzenia odpowiednich regulacji prawnych, które zagwarantują im taką samą ochronę i prawa jak w małżeństwach.

    Joanna Scheuring-Wielgus wskazuje na fakt, że wiele osób czeka na wprowadzenie ustawy o związkach partnerskich. Mimo przeszkód w parlamencie, takich jak opór ze strony niektórych posłów PSL-u, nie można się poddawać. Walka o równość i prawo do legalizacji związków partnerskich staje się coraz bardziej istotna w kontekście współczesnych wartości demokratycznych.

    W czerwcu, przed rekonstrukcją rządu, Katarzyna Kotula złożyła do Sejmu projekt ustawy o związkach partnerskich. Tryb procedowania ma być bardziej efektywny niż w przypadku rządowego projektu, ze względu na ewentualne różnice w koalicji. Propozycje zawarte w projekcie mają na celu zapewnienie stabilności prawnej dla par żyjących w związkach partnerskich oraz zwiększenie ich bezpieczeństwa socjalnego i materialnego. Zakładają one m.in. możliwość dziedziczenia, uzyskiwania informacji o stanie zdrowia partnera, wspólne rozliczanie podatków i dostęp do świadczeń, jak w przypadku małżeństw. Istnieje również opcja wprowadzenia rozwiązania kompromisowego, które mogłoby obejmować związek osób bliskich lub umowę partnerską. Prezydent elekt, Karol Nawrocki, zadeklarował chęć współpracy w zakresie przepisów dotyczących statusu osoby najbliższej.

    Wszystkie te dyskusje i propozycje potrafiłyby wywołać renesans debaty na temat związków partnerskich i ich statusu w Polsce. Jak zauważa europosłanka Nowej Lewicy, możemy mieć do czynienia z paradoksem: może powstać ustawa, która mimo zmienionego nazewnictwa na związek osób bliskich zostanie podpisana przez prezydenta, którego wielu krytykuje. Taki rozwój wydarzeń byłby niewątpliwie wstydem dla całego środowiska politycznego, które nie zdołało wprowadzić odpowiednich regulacji szybciej.

    Jednakże, na horyzoncie rysują się potencjalne przeszkody, z których jedna może dotyczyć art. 18 polskiej Konstytucji, w którym małżeństwo definiowane jest jako związek kobiety i mężczyzny. Arkadiusz Mularczyk, europoseł z PIS, ostrzega, że każdy projekt dotyczący związków partnerskich może być postrzegany jako niekonstytucyjny i podlegać skargom do Trybunału Konstytucyjnego. W związku z tym stoimy przed długą i niepewną drogą do zakończenia tej debaty i wdrożenia konkretnych rozwiązań prawnych.

    Podsumowując, Polska musi zmierzyć się z wyzwaniami związanymi z legalizacją związków partnerskich. Społeczne poparcie dla tego rozwiązania staje się coraz silniejsze, a liczby pokazują, że model życia w związku ulega zmianom. Nowe projekty ustaw mają szansę wprowadzić pozytywne zmiany, ale droga do równości w prawie z pewnością będzie wymagała dalszych dyskusji i działań politycznych. Zmiana podejścia do związków partnerskich w Polsce to nie tylko kwestia prawna, ale również moralna, pokazująca, jak bardzo jesteśmy gotowi zaakceptować różnorodność w społeczeństwie.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • "Czy Polska kiedykolwiek przyjmie euro? Analiza sytuacji i opinii Polaków"

    "Czy Polska kiedykolwiek przyjmie euro? Analiza sytuacji i opinii Polaków"

    Czy Polacy są gotowi na euro? Analiza sytuacji i obawy społeczne

    Polska, jako jeden z nielicznych krajów Unii Europejskiej, wciąż nie przyjęła euro jako swojej waluty. Choć z tą kwestią związane są konkretne zobowiązania wynikające z traktatów akcesyjnych, w praktyce dotychczas brak było wyraźnych działań modernizacyjnych w tym zakresie. Umowy międzynarodowe zobowiązują nas do wprowadzenia wspólnej waluty, jednak na horyzoncie nie widać decyzji politycznej, która mogłaby zainicjować ten proces. Joanna Scheuring-Wielgus, europosłanka Nowej Lewicy, podkreśla, że obecna sytuacja gospodarcza, w tym wysoka inflacja oraz zwiększający się deficyt, dodatkowo komplikują dyskusje na ten temat. Obawy dotyczące potencjalnych skutków wprowadzenia euro to także jedno z istotnych zagadnień, które wpływają na postawy Polaków wobec tej zmiany.

    Gospodarcze wyzwania a chęć zmiany waluty

    Podczas Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej „Czy Polska może nie przystąpić do strefy euro?”, profesor Witold Orłowski zwrócił uwagę na kluczowe aspekty gospodarcze, które mogą stanowić przeszkodę w wprowadzeniu euro. Sytuacja inflacyjna, dług publiczny oraz niestabilność finansowa to czynniki, które mogą wpłynąć na negatywne postrzeganie euro w polskim społeczeństwie. Ekonomista podkreśla, że wprowadzenie wspólnej waluty wymaga nie tylko spełnienia wymogów formalnych, ale także odpowiednich przygotowań w sferze politycznej oraz społecznej. Rzeczywistość pokazuje, iż Polska przez ostatnie lata nie zrobiła postępów w kierunku wprowadzenia euro, czego przykładem jest fakt, że wiele lat przygotowań zostało prawdopodobnie straconych, podczas gdy inne kraje, takie jak Bułgaria, posunęły się dalej.

    Opinie Polaków na temat euro

    Badania przeprowadzone przez Maison & Partners dla WEI wskazują, że aż 74% Polaków jest przeciwnych wprowadzeniu euro, a jedynie 26% popiera tę zmianę. Obawy dotyczące wzrostu cen oraz pogorszenia jakości życia są głównymi czynnikami wpływającymi na negatywne emocje związane z euro. Dodatkowo blisko połowa Polaków (49%) nie dostrzega żadnych korzyści związanych z ewentualnym przyjęciem wspólnej waluty. Z kolei osoby popierające euro wskazują na potencjalne korzyści, takie jak eliminacja ryzyka kursowego oraz ułatwienia w międzynarodowych rozliczeniach.

    Rola polityków w kształtowaniu opinii publicznej

    Joanna Scheuring-Wielgus zauważa, że wiele osób zyskuje nowe doświadczenia dzięki podróżom po Europie. Zmiana waluty może rzeczywiście okazać się uciążliwa, co niejednokrotnie zniechęca Polaków do akceptacji euro. Warto jednak zauważyć, że argumenty za wprowadzeniem euro stają się coraz głośniejsze. W ostatnim czasie polscy przedsiębiorcy zaczynają zmieniać zdanie na temat wspólnej waluty. Raport Grant Thornton z 2024 roku ujawnia, że 48% właścicieli średnich i dużych firm w Polsce wyraża chęć przyjęcia euro. Jeszcze na początku minionej dekady aż 86% polskich przedsiębiorców popierało tę zmianę, co świadczy o spadku entuzjazmu w związku z euro.

    Kwestie polityczne i ich wpływ na przyszłość euro w Polsce

    Prawdziwy klucz do wprowadzenia euro leży w odpowiedniej komunikacji oraz zbudowaniu zaufania wśród społeczeństwa. Wydaje się, że bez skutecznej kampanii informacyjnej dotyczącej korzyści z wprowadzenia wspólnej waluty, tematyka euro w dalszym ciągu będzie przez Polaków traktowana z nieufnością. Głos czołowych polityków, takich jak Joanna Scheuring-Wielgus, może odegrać kluczową rolę w zbijaniu mitów dotyczących wprowadzenia euro. Warto pamiętać, że w innych krajach, które przyjęły euro, zmiany te są często postrzegane pozytywnie, a społeczeństwo dostrzega w nich wiele korzyści.

    Perspektywy na przyszłość – zmiany i wyzwania

    Większość krajów, które przyjęły euro, dąży do stabilizacji gospodarczej, a nadchodzące zmiany mają przyczynić się do dalszego rozwoju. Przykład Bułgarii, która planuje przystąpienie do strefy euro w 2026 roku, pokazuje, że pomimo obecnych wątpliwości, niektóre państwa podejmują konkretne kroki w celu wprowadzenia euro. W planach są również zmiany w banknotach euro, które mają zyskać nową szatę graficzną, co może dodatkowo pobudzić dyskusję na temat przyjęcia wspólnej waluty w Polsce.

    Podsumowanie – rzeczywistość i przyszłość euro w Polsce

    Obecny stan debaty na temat euro w Polsce pokazuje, że przyjęcie wspólnej waluty to zadanie złożone i pełne wyzwań, z którym boryka się nie tylko rząd, ale również społeczeństwo. Obawy związane z inflacją, wzrostem cen, a także niepewnością polityczną sprawiają, że temat euro nie jest tak chętnie podejmowany, jakby tego oczekiwano. Przyszłość euro w Polsce wymaga nie tylko jasnych decyzji politycznych, ale przede wszystkim skutecznej komunikacji, która pozwoli Polakom wychwycić potencjalne korzyści z wprowadzenia unijnej waluty. Rozwój w tej kwestii może również wpłynąć na postrzeganie polskiej gospodarki na forum międzynarodowym, co w dzisiejszym zglobalizowanym świecie odgrywa kluczową rolę.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA