Tag: Białoruś

  • Sytuacja Praw Człowieka na Białorusi: Represje i Walka Opozycji w 2023 Roku

    Sytuacja Praw Człowieka na Białorusi: Represje i Walka Opozycji w 2023 Roku

    Sytuacja praw człowieka na Białorusi – dramatyczny apel liderki opozycji

    Sytuacja praw człowieka na Białorusi nieprzerwanie budzi alarmujące emocje. Swiatłana Cichanouska, prominentna liderka białoruskiej opozycji, nie waha się określać obecnych wydarzeń jako „katastrofę humanitarną i polityczną”. Od momentu protestów, które wybuchły w 2020 roku w odpowiedzi na sfałszowane wybory prezydenckie, represje wobec obywateli przybierają na sile. Ludzie są aresztowani za swoje poglądy, a według danych Centrum Praw Człowieka „Wiasna”, w więzieniach przebywa ponad 1,2 tys. więźniów politycznych. Takie statystyki skłaniają do refleksji nad wsparciem ze strony Zachodu dla białoruskiego społeczeństwa oraz instytucji demokratycznych na uchodźstwie.

    Represje jako codzienność białoruskiego społeczeństwa

    Swiatłana Cichanouska nie ma wątpliwości, że życie w Białorusi stało się przypomnieniem o gułagu. Brutalne represje stały się nieodłącznym elementem codzienności, a myśl o wolności i demokracji staje się dla wielu tylko odległym marzeniem. Opozycjonistka podkreśla, że od pięciu lat obywatele zmagają się z niekończącymi się prześladowaniami. W sytuacji, gdy społeczeństwo opowiada się przeciwko Łukaszence, aresztowania stają się jedyną odpowiedzią reżimu na polityczny opór.

    Przez ostatnich pięć lat organizacja Wiasna zgromadziła ogromną liczbę dowodów na represje – odnotowano ponad 100 tys. przypadków. Liczba skazanych w sprawach politycznych przekroczyła 7,5 tys. Ludzie wciąż trafiają za kratki za swoje przekonania, a tylko we wrześniu 2023 roku Wiasna odnotowała 96 nowych przypadków represji politycznych, w tym aresztowania i przeszukania mienia. Tak dramatyczne liczby wskazują na rozmiar problemu, ale także na determinację ludzi do walki o swoje prawa.

    Białoruś jako narzędzie geopolityczne w konfliktach

    W obliczu konfliktu na Ukrainie, Swiatłana Cichanouska wskazuje na to, że reżim Łukaszenki oddaje Białoruś w ręce Rosji, co staje się poważnym zagrożeniem dla całego regionu. Ruchy wojskowe, przekazywanie sprzętu oraz wykorzystanie białoruskiego terytorium do ataków na Ukrainę stają się coraz bardziej powszechne. Cichanouska podkreśla, że Łukaszenka jest gotowy na oddanie suwerenności swojego kraju, aby zapewnić sobie wsparcie ze strony Kremla.

    Granica z Polską, z kolei, staje się areną działań hybrydowych, w tym użycia migrantów jako narzędzia destabilizacji sytuacji w regionie. Ta manipulacja migrantami pokazuje, jak bezwzględny jest reżim w Mińsku w dążeniu do utrzymania władzy i wpływów.

    Nadzieja na zmiany mimo represji

    Mimo skrajnie trudnych warunków, demokratyczne struktury Białorusi przetrwały i nadal się rozwijają. W Wilnie i Warszawie funkcjonują przedstawicielstwa białoruskich władz na uchodźstwie, a ich działalność pokazuje, że aspiracje do wolności są nadal żywe. Pośród represji, białoruska społeczeństwo obywatelskie nie poddaje się, a ludziom wciąż nie brakuje determinacji.

    Cichanouska podkreśla, że choć obecnie nie widać masowych demonstracji, społeczeństwo wciąż żywi pragnienie zmian. Alternatywne instytucje władzy, organizacje obywatelskie oraz niezależne media stanowią fundament oporu wobec reżimu. To, co się dzieje na Białorusi, to nie tylko walka o przywrócenie nadziei, ale także ciągła praca na rzecz przyszłości.

    Międzynarodowe wsparcie i solidarność

    Walka o przyszłość Białorusi w dużej mierze zależy od solidarności międzynarodowej. Cichanouska zwraca uwagę na potrzebę wsparcia technicznego dla mediów oraz organizacji społeczeństwa obywatelskiego. Wzmacniając partnerstwa i współpracując na poziomie międzynarodowym, można stwarzać lepsze warunki do walki o wolność. Liderka odwołuje się do doświadczeń polskiej Solidarności, która zyskała tak ogromne wsparcie z zagranicy.

    Ponadto, Cichanouska apeluje o utrzymanie sankcji wobec reżimu Łukaszenki oraz o nieuznawanie wyników wyraźnie sfałszowanych wyborów. Międzynarodowe społeczności powinny stać mocno na straży wartości demokratycznych oraz wspierać działania mające na celu zakończenie brutalnych represji.

    Odpowiedzialność za zbrodnie przeciwko ludzkości

    Kluczowym postulatem białoruskiej opozycji jest pociągnięcie władzy w Mińsku do odpowiedzialności za zbrodnie przeciwko ludzkości. Cichanouska, apelując do demokratycznych państw, nawołuje do współpracy w zbieraniu dowodów na przestępstwa reżimu. Inicjatywa Litwy, która przekazała dokumentację do Hagi, może być krokiem w stronę sprawiedliwości dla ofiar prześladowań.

    Organizacje praw człowieka gromadzą dowody na przestępstwa, a praca ta jest kluczowa w walce o prawdę i sprawiedliwość. Wzmacniając więzi międzynarodowe i udzielając wsparcia, można skuteczniej stawiać opór dyktatorom.

    Współpraca w obliczu globalnych zagrożeń

    Białoruś nie może być traktowana w oderwaniu od szerszego kontekstu geopolitycznego. Jak podkreśla Cichanouska, los Białorusi jest silnie związany z sytuacją w Ukrainie. Pomoc dla Kijowa jest nie tylko wsparciem dla sąsiedniego kraju, ale także szansą na walkę o wolność Białorusi oraz innych państw w regionie. Wspólna walka przeciwko imperialistycznym dążeniom Rosji oraz poparcie Ukrainy w tej wojnie może przynieść wymierne korzyści dla Białorusinów.

    Podczas ostatniej sesji w Strasburgu Cichanouska z mężem Siergiejem, który przez pięć lat był więziony, zaapelowali do Parlamentu Europejskiego o dalsze wspieranie białoruskich dążeń do demokracji. W ostatnich trzech latach Unia Europejska zainwestowała znaczne środki w białoruską opozycję, co pokazuje determinację do wspierania walki o wolność i demokrację. Deklaracje o potrzebie zaostrzenia sankcji wobec reżimu są oznaką zaangażowania, które powinno prowadzić do realnych zmian.

    Podsumowanie i perspektywy na przyszłość

    Sytuacja na Białorusi jest trudna, jednak przyszłość wydaje się być pełna nadziei. Zjednoczone działania, współpraca z międzynarodowymi sojusznikami oraz determinacja i odwaga białoruskiego społeczeństwa mogą przynieść wymarzone zmiany. Swiatłana Cichanouska, prowadząc walkę o wolność, przypomina, jak ważne jest wsparcie z zewnątrz w dniu, gdy Białorusini przygotowują się do kolejnych kroków w kierunku wartości demokratycznych. Choć codzienność kraju zdominowana jest przez represje, nadzieja na wolność wciąż płonie w sercach wielu ludzi, którzy nie rezygnują z walki o lepszą przyszłość.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony – reakcja Unii Europejskiej i NATO

    Naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony – reakcja Unii Europejskiej i NATO

    Naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony – sygnał dla Europy i NATO

    Niedawne naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez kilkanaście rosyjskich dronów stało się głównym tematem debaty w Parlamencie Europejskim w Strasburgu. Wydarzenie to nie tylko wzburzyło europejskich polityków, ale również stało się testem dla organizacji międzynarodowych, takich jak NATO i Unia Europejska. W obliczu tej sytuacji, europosłowie z Polski podkreślają konieczność solidarnych działań ze strony państw członkowskich UE. Adelują oni do natychmiastowej reakcji oraz nałożenia kolejnych sankcji na Rosję, co podkreśla rosnące znaczenie bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej Polski oraz całej wschodniej flanki NATO.

    Dariusz Joński, europoseł z Platformy Obywatelskiej, zauważa, że incydent ten był celową prowokacją, mającą na celu sprawdzenie reakcji nie tylko Polski, ale całej Europy. Jego zdaniem, natychmiastowa reakcja służb i instytucji państwowych pokazuje, że Polska musi być gotowa na takie wyzwania. Kluczową sprawą jest tu przygotowanie na podobne prowokacje z przyszłości. Procedury NATO nakładają obowiązek zgłaszania każdego naruszenia przestrzeni powietrznej, a w akcji uczestniczą również siły szybkiego reagowania.

    Aspekt bezpieczeństwa w Europie stał się nie tylko chłodną kalkulacją polityczną, ale i bezpośrednią odpowiedzią na działania Rosji. Michał Kobosko z Polski 2050 wskazuje na szok, jaki ogarnął nie tylko Polskę, ale i całą Europę. Przekroczenie tej granicy pokazuje, że Rosja i Białoruś prowadzą otwartą agresję zagrażającą krajom znajdującym się na wschodniej flance NATO. Prowokacja ta zyskała na znaczeniu przez udział holenderskich myśliwców F-35, których interwencja została doceniona przez polskich polityków.

    W kontekście tych wydarzeń, przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, podkreśla, że Europa nie może rozwijać swojego potencjału gospodarczego bez zapewnienia bezpieczeństwa swoim obywatelom. Uważa, że reakcja na agresję ze strony Rosji musi być jednoznaczna i zdecydowana, a sytuacja w Polsce stawiana jest na równi z potrzebą dalszych sankcji. Jej apel o wywarcie większej presji na Moskwę i wsparcie Ukrainy stanowi ważny sygnał o jedności w obliczu zagrożeń.

    Politycy wskazują na konieczność wykorzystania zamrożonych aktywów rosyjskich na terenie UE na rzecz dozbrajania Ukrainy, jak i krajów wschodniej flanki, co jest podkreślane przez Adama Bielana z PiS. Wydarzenia na polskim niebie wywołają zmiany w ocenie sytuacji bezpieczeństwa w całej Europie. Zdaniem Michała Kobosko, obecne czasy wymagają od zachodnich polityków nowego podejścia do ochrony przestrzeni powietrznej, a w szczególności nad Ukrainą.

    Adam Bielan podkreśla, że polityka Zielonego Ładu, prowadząca do wysokich cen energii, powinna być ponownie rozważona w kontekście niskiej zbrojności europejskiego przemysłu obronnego. Wyraża przekonanie, że współpraca z USA oraz innymi sojusznikami jest kluczowa dla odbudowy zdolności przemysłowych.

    Program SAFE, obdarzony preferencyjnymi pożyczkami, staje się narzędziem, które ma na celu wsparcie europejskich zdolności obronnych. Komisja Europejska alokuje ogromne fundusze dla Polski, co stanowi historyczny zastrzyk finansowy na uzbrojenie i inne systemy obronne. Wartości te mogą nie tylko poprawić bezpieczeństwo, ale i przyczynić się do rozwoju polskiego przemysłu zbrojeniowego.

    Zdaniem Dariusza Jońskiego, takie inwestycje nie tylko poprawią bezpieczeństwo, ale również stworzą możliwości dla polskich firm zbrojeniowych. Tegoroczne wydarzenia mogą okazać się przełomowe w kontekście przyszłej współpracy międzynarodowej, a konkretne działania mające na celu wsparcie Polski muszą być natychmiastowe i zdecydowane. Organy Unii Europejskiej muszą zrozumieć, że ewolucja zagrożeń wymaga nowoczesnych strategii, które zabezpieczą interesy wszystkich państw członkowskich.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Niepokojący wzrost importu materiałów budowlanych spoza UE – apel polskiej branży o zmiany celne

    Niepokojący wzrost importu materiałów budowlanych spoza UE – apel polskiej branży o zmiany celne

    Aktualna sytuacja na rynku materiałów budowlanych w Polsce a rosnący import z krajów spoza UE

    Polski rynek materiałów budowlanych zmaga się z rosnącym importem wyrobów spoza Unii Europejskiej, co budzi poważne obawy wśród krajowych producentów. Ten niepokojący trend wiąże się z zagrożeniem dla lokalnej produkcji oraz miejsc pracy, a także stanowi realne wyzwanie dla równowagi ekologicznej. Obserwując wzrost uzależnienia rynku od dostaw z krajów o niższych standardach zarówno środowiskowych, jak i jakościowych, należy zadać sobie pytanie, jakie kroki należy podjąć, aby przeciwdziałać tej niekorzystnej sytuacji.

    Zwiększający się import — zagrożenie dla rodzimej produkcji

    W ostatniej dekadzie odnotowano dynamiczny wzrost importu materiałów budowlanych, zwłaszcza z krajów wschodnich. Import ten, jak wskazują przedstawiciele branży, odbija się negatywnie na konkurencyjności lokalnych producentów. Część dostaw pochodzi z krajów objętych sankcjami, takich jak Rosja czy Białoruś, co dodatkowo komplikuje sytuację na rynku. W tym kontekście, przedstawiciele polskiego rządu dostrzegają problem i przyznają, że konieczne są zmiany regulacyjne, które pozwolą na wyrównanie warunków konkurencji.

    Producenci cementu w Polsce zauważają, że surowiec z Ukrainy w minionym roku stanowił aż 28,5 proc. rynku, w porównaniu do zera na przestrzeni dekady. Taki wzrost nie jest jednorodny — w różnych grupach wyrobów obserwuje się zróżnicowane skutki rosnącego importu. Na przykład, producenci płytek ceramicznych z Indii także odczuwają konsekwencje tego trendu. Szymon Firląg, prezes Związku Pracodawców – Producentów Materiałów dla Budownictwa, zauważa, że niektóre branże borykają się z niskim wzrostem inwestycji, a krajowi producenci często nie korzystają na rosnącej sprzedaży, która w wiele przypadków jest wynikiem importu.

    Rządowa odpowiedź na kryzys

    Rząd RP zasygnalizował, że dostrzega ten niepokojący trend i zamierza podjąć działania, które mają na celu wzmocnienie krajowej branży budowlanej. Ignacy Niemczycki, sekretarz stanu w Kancelarii Premiera, mówi, że rozważane są zmiany w zakresie stawek celnych na materiały budowlane, co może znacząco wpłynąć na poprawę sytuacji krajowych producentów. Jednym z omawianych rozwiązań jest ograniczenie preferencyjnych ceł na importowane materiały.

    Obecny system celny stawia europejskich producentów w niekorzystnej sytuacji, biorąc pod uwagę, że cła na import bitumicznych produktów z Rosji i Białorusi wynoszą 0 proc., podczas gdy eksport tych materiałów z Unii podlega stawce 12 proc. Przedstawiciele branży apelują o przywrócenie równowagi celnej, co mogłoby przyczynić się do wzmocnienia konkurencyjności lokalnych producentów.

    Potrzeba wyjątkowej współpracy w obliczu wyzwań

    Reprezentanci branży są zgodni co do konieczności wprowadzenia zmian w zakresie handlu z krajami spoza UE. Pod koniec czerwca planowane jest spotkanie w Brukseli, w którym wezmą udział europosłowie oraz przedstawiciele Komisji Europejskiej, by kontynuować rozmowy na temat polityki celnej. Celem jest wyrównanie stawek celnych oraz uwzględnienie specyfiki krajów obwodowych, takich jak Polska, które odczuwają efekty nierównowagi celnej w znacznie większym stopniu.

    Szymon Firląg zwraca uwagę na konieczność przyspieszenia procesów decyzyjnych, które obecnie wymagają jednogłośnego poparcia co najmniej 20 proc. unijnego sektora. Taki system może sprzyjać nieuczciwej konkurencji i pozwalać na działania, które mogą trwać nawet kilka lat bez ukarania winnych.

    Zielone podejście do zamówień publicznych

    Podczas konferencji "Bezpieczeństwo gospodarcze UE", która odbyła się w Warszawie, podkreślono również konieczność "zielonego" podejścia do zamówień publicznych. Producenci cementu zwracają uwagę na to, że ślad węglowy cementu produkowanego w Polsce jest znacząco niższy niż ten generowany przez surowce importowane. To ważne spostrzeżenie otwiera drogę do promowania krajowych materiałów budowlanych w zamówieniach publicznych, co mogłoby dodatkowo przyczynić się do walki z emitującymi CO2 procesami związanymi z importem.

    Wszyscy przedstawiciele branży wskazują również na potrzebę skutecznego wykorzystania unijnych Instrumentów Ochrony Handlu (TDI), takich jak cła antydumpingowe i antisubsydyjne, które mogą stanowić odpowiedź na nieuczciwe praktyki handlowe stosowane przez producentów spoza UE.

    Potrzeba silnego głosu w Unii Europejskiej

    Wzmacnianie pozycji Polski na forum Unii Europejskiej w sprawach handlowych oraz wspólnych regulacji staje się kluczowe dla przyszłości branży materiałów budowlanych. Warto zauważyć, że decyzje podejmowane w Brukseli mają bezpośredni wpływ na sytuację na polskim rynku. Katarzyna Smyk, dyrektorka Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce, podkreśla, że głos Polski jest słyszalny i reprezentowany przez ministrów oraz przedstawicieli administracji w różnych instytucjach unijnych. Ma to kluczowe znaczenie dla współtworzenia polityki handlowej, której celem jest zapewnienie sprawiedliwości konkurencyjnej.

    Wnioski i prognozy na przyszłość

    Sytuacja na rynku materiałów budowlanych w Polsce stoi przed wieloma wyzwaniami, które wymagają szybkich i skutecznych działań. Zarówno krajowe, jak i unijne instytucje muszą współpracować, aby zminimalizować negatywne skutki rosnącego importu oraz zapewnić trwały rozwój lokalnej branży budowlanej. W dłuższej perspektywie, zmiany regulacyjne w zakresie stawek celnych oraz promowanie krajowych produktów mogłyby przyczynić się nie tylko do zwiększenia konkurencyjności polskiej gospodarki, ale także do ochrony środowiska.

    Branża budowlana stoi przed szansą na odbudowę oraz rozwój swoich potencjałów, jednak wymaga to ścisłej współpracy między sektorem publicznym a prywatnym oraz silnego głosu na arenie międzynarodowej. Inwestycje, innowacje oraz dbałość o jakość powinny stać się fundamentami naszej przyszłości na rynku materiałów budowlanych, tworząc jednocześnie zrównoważony rozwój naszego kraju.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Własność państwowa w Polsce: Negatywne skutki dla gospodarki i polityki

    Własność państwowa w Polsce: Negatywne skutki dla gospodarki i polityki

    Własność państwowa w Polsce: Problemy i wyzwania

    W Polsce temat własności państwowej staje się coraz bardziej kontrowersyjny, a w świetle analiz przeprowadzonych przez różne instytucje staje się jasne, że posiada ona znaczący wpływ na funkcjonowanie gospodarki oraz polityki. Państwowe przedsiębiorstwa nie tylko dominują w kluczowych sektorach, ale również w mniej oczywistych branżach, co rodzi pytania o efektywność ich działania oraz wpływ na demokrację.

    Wysoka kontrola państwowa na tle Europy

    Jak wskazuje Forum Obywatelskiego Rozwoju (FOR), Polska ma jeden z najwyższych udziałów własności państwowej wśród państw Unii Europejskiej i OECD. Warto zauważyć, że blisko połowa aktywów sektora bankowego jest w rękach państwowych instytucji. Tak wysoki poziom centralizacji w gospodarce wskazuje na problem z efektywnością wykorzystania zasobów, co naraża kraj na niższy wzrost gospodarczy. Ekonomista Marcin Zieliński podkreśla, że przykładami takich państwowych gigantów są Orlen, Polska Grupa Energetyczna czy PZU, które oprócz działalności na dużą skalę, kontrolują również mniej znaczące firmy, takie jak fabryki słodyczy czy armatury.

    Negatywne skutki dla gospodarki i społeczeństwa

    W analizie FOR wskazano, że w 2016 roku przedsiębiorstwa kontrolowane przez państwo generowały około 17% wartości dodanej w gospodarce, zatrudniając 13% pracowników. W porównaniu do innych krajów postsocjalistycznych, liczby te są alarmujące. Mniej interwencji rządowych w sektorze przedsiębiorczości zauważalne jest w Czechach, Słowacji, Słowenii i Chorwacji, podczas gdy w krajach takich jak Rosja czy Białoruś, państwowa kontrola jest jeszcze wyższa.

    Ekonomista FOR ostrzega, że wysoka obecność własności państwowej ma negatywny wpływ na stan demokracji. Kolizja między działalnością państwowych spółek a interesami społecznymi może prowadzić do niezdrowej koncentracji władzy, co z kolei wpływa na stanu demokracji w Polsce. Z tego powodu, konieczne jest podejmowanie działań mających na celu ograniczenie wpływu państwa na giełdę lokalnych rynków.

    Społeczne nastawienia do prywatyzacji

    Z badań przeprowadzonych na zlecenie FOR wynika, że Polacy są generalnie nastawieni na prywatyzację, lecz ich podejście znacznie różnicuje się w zależności od formułowanych pytań. Większość Polaków dostrzega konieczność ograniczenia wpływu polityków na gospodarkę, a 66% z nich przyznaje, że rolą polityków powinno być jedynie stworzenie odpowiednich ram prawnych dla gospodarki. Obawy dotyczące prywatyzacji dużych państwowych firm, takich jak Orlen, pokazują, że Polska ma do czynienia z dwoma obozami: jednym przeciw prywatyzacji i drugim za jej wprowadzeniem.

    W kontekście politycznym, wyborcy Koalicji Obywatelskiej oraz Konfederacji mają wyraźnie bardziej proprywatyzacyjne poglądy niż ci związani z Prawem i Sprawiedliwością. Taka polaryzacja wpływa na kształtowanie politycznych narracji, które w największym stopniu mogą wpłynąć na przyszłość gospodarki kraju.

    Wnioski na przyszłość

    Polska stoi przed poważnymi wyzwaniami związanymi z modelami własnościowymi. Istnieje potrzeba debaty na temat tego, w jaki sposób państwo powinno ingerować w przedsiębiorstwa oraz jakie będą długoterminowe konsekwencje takiej polityki dla społeczeństwa i gospodarki. W obliczu nadchodzących zmian społecznych i politycznych, istotne będzie, aby Polacy świadomie uczestniczyli w dyskusji na temat prywatyzacji i miejsca własności publicznej w nowoczesnej gospodarce.

    Podejmowanie działań zmierzających do obniżenia poziomu własności państwowej i promowania rozwoju sektora prywatnego może wpłynąć nie tylko na poprawę konkurencyjności, ale również na zrównoważony rozwój demokracji i gospodarki. Kluczowe będzie tu zrozumienie, że model gospodarczy Polski wymaga nieustannego monitorowania i adaptacji w obliczu zmieniających się warunków wewnętrznych i zewnętrznych.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • „846 Pocztówek dla Białoruskich Więźniów Politycznych: Akcja #EPStandsBYyou z Parlamentu Europejskiego”

    „846 Pocztówek dla Białoruskich Więźniów Politycznych: Akcja #EPStandsBYyou z Parlamentu Europejskiego”

    Wspieranie wolności Białorusi: Inicjatywy europarlamentarzystów dla więźniów politycznych

    W ostatnich latach temat białoruskich więźniów politycznych stał się jednym z kluczowych elementów dyskusji na arenie międzynarodowej. W odpowiedzi na tragiczne wydarzenia, które miały miejsce w Białorusi, europarlamentarzyści z różnych frakcji podpisali 846 pocztówek skierowanych do białoruskich więźniów politycznych. Akcja ta jest częścią trwającej od trzech lat inicjatywy #EPStandsBYyou, której celem jest wsparcie opozycjonistów oraz dziennikarzy walczących z reżimem Ałaksandra Łukaszenki, a także ich rodzin. W kontekście zbliżającego się 25 marca, Dnia Wolności Białorusi, Andrzej Halicki z Platformy Obywatelskiej przypomina, że w białoruskich zakładach karnych przebywa obecnie ponad 1,2 tys. więźniów politycznych.

    W ciągu trzech lat rozwoju akcji, wysyłanie pocztówek stało się symbolem solidarności z ludźmi, którzy w obliczu represji przetrwają za kratami. Eurodeputowani, organizacje pozarządowe i grupy wolontariuszy angażują się w pomoc zarówno dla więźniów, jak i ich rodzin. Jak podkreśla Andrzej Halicki, "Białorusini walczą o swoją wolność i demokrację, mają swoje demokratyczne przedstawicielstwo poza granicami kraju, ale w więzieniach białoruskich przebywa w tej chwili ponad 1,2 tys. więźniów politycznych i nie możemy o nich zapomnieć." Ta solidarność i wsparcie mają ogromne znaczenie dla osadzonych oraz dla ich najbliższych, którzy często czują się osamotnieni w trudnych warunkach.

    Akcja wysyłania kartek pocztowych ma nie tylko wymiar symboliczny, ale również praktyczny. Uczestnicy akcji dbają nie tylko o to, by więźniowie czuli, że są pamiętani i widziani, ale także oferują pomoc finansową oraz organizacyjną dla ich rodzin. Wysokie zaangażowanie osób wspierających tę inicjatywę przyniosło już rekordową liczbę wysłanych pocztówek w 2023 roku – aż 846.

    Warto podkreślić, że inicjatywa #EPStandsBYyou, pod patronatem przewodniczącej Parlamentu Europejskiego Roberty Metsoli, ma na celu zwrócenie uwagi na łamanie praw człowieka w Białorusi. W szczególności koncentruje się na sytuacji więźniów politycznych, którzy są przetrzymywani w nieludzkich warunkach, pod stałym terrorem. Wśród ich losów znajdują się między innymi Aleś Bialacki, laureat Pokojowej Nagrody Nobla, oraz Andrzej Poczobut, dziennikarz i lider mniejszości polskiej na Białorusi. Obaj są przykładem coraz częstszych prześladowań, jakie dotykają opozycjonistów w Białorusi.

    Zaskakująco, akcja przesyłania pocztówek zbiegła się z wizytą Swiatłany Cichanouskiej w Parlamencie Europejskim. Cichanouska, której mąż Siarhiej Cichanouski został aresztowany w 2020 roku, podkreśliła znaczenie wspierania białoruskiego społeczeństwa. Jak mówi Andrzej Halicki, "Białoruś ma to nieszczęście, że dzisiaj jest w cieniu tego wielkiego dramatu, który dzieje się w Ukrainie, ale my tutaj cały czas wywieramy presję, żeby pamiętać o Białorusi." Przypomina, że ostatnie wybory w Białorusi nie miały charakteru demokratycznego, a władze fałszowały wyniki, by utrzymać się przy władzy.

    Dzień Wolności Białorusi, obchodzony 25 marca, to symboliczna data dla białoruskiej opozycji. Telewizja Biełsat zwraca uwagę, że termin ten nie został wybrany przez przypadek, a sama data zbiegła się z zaprzysiężeniem Ałaksandra Łukaszenki na prezydenta. Samo głosowanie, które miało miejsce na początku 2024 roku, było bez wątpienia przykładem działań o charakterze autorytarnym. Według analityków Ośrodka Studiów Wschodnich, "wybory" były kontrolowane przez władze, a wszyscy "kontrkandydaci" nie dali żadnych szans na rzeczywistą alternatywę dla reżimu Łukaszenki.

    Po wydarzeniach z 2020 roku, kiedy to Białorusini masowo wyszli na ulicę, by protestować przeciwko sfałszowanym wynikom wyborów, reżim Łukaszenki wprowadził brutalne represje. Jak zauważa Halicki, "od czasu zabrania Białorusinom prawdziwego wyniku w 2020 roku mamy reżim, który jest nawet gorszy w tym złym porównaniu z Rosją". Czynów takich jak przemoc fizyczna wobec obywateli Białorusi odnotowano w ubiegłym roku ponad 9 tys. Działania te powinny być poddane międzynarodowemu ściganiu za zbrodnie wojenne.

    Ale sytuacja na Białorusi nie może być ignorowana ani marginalizowana. Litwa, działając proaktywnie, złożyła do Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze wniosek o wszczęcie śledztwa w związku z dramatu, które rozegrały się w Białorusi. Władze w Wilnie oskarżają reżim Łukaszenki o zbrodnie przeciwko ludzkości, w tym przymusowe deportacje oraz prześladowania, które są dotkliwe nie tylko dla obywateli Białorusi, ale również dla tych, którzy znaleźli się na emigracji. Akcje takie jak ta, podejmowane przez różne organizacje, mają na celu skuteczne działanie na rzecz zmian, których Białorusini od dawna pragną.

    Reżim Alaksandra Łukaszenki od lat utrwala kontrolę nad społeczeństwem i stosuje represje wobec opozycji. Sztokholmskie Centrum Studiów Wschodnioeuropejskich wskazuje, że tylko w 2024 roku przynajmniej 2 tys. osób zostało pociągniętych do odpowiedzialności za działania, które władze w Mińsku uznały za "ekstremistyczne". Tego typu czyny mają jednak swoje konsekwencje nie tylko w skali lokalnej, ale i międzynarodowej, co stanowi sygnał, że świat nie pozostaje obojętny na to, co dzieje się w Białorusi.

    Białoruś stoi u progu zmiany, którą wielu obywateli pragnie dostrzegać. Inicjatywy takie jak #EPStandsBYyou i działania na rzecz przypomnienia o łamaniu praw człowieka są tylko niektórymi z wielu sposobów, w jaki władze Europy i społeczeństwo obywatelskie mogą wspierać białoruskie społeczeństwo w jego dążeniu do wolności. To wspólne wysiłki powinny prowadzić do jednego celu – stworzenia demokratycznej i niepodległej Białorusi, w której wolność myśli i działania są podstawowymi prawami każdego obywatela. Niezależnie od tego, jakie wyzwania stoją przed nimi, solidarność i wsparcie w tych trudnych czasach są kluczowe dla przetrwania białoruskiego narodu.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Rezydencja Literacka im. Janiny Katz – Wsparcie dla Pisarek i Tłumaczek z Ukrainy i Białorusi w Krakowie

    Rezydencja Literacka im. Janiny Katz – Wsparcie dla Pisarek i Tłumaczek z Ukrainy i Białorusi w Krakowie

    Rezydencja literacka im. Janiny Katz: Twórczy azyl dla pisarek z Ukrainy i Białorusi

    W 2023 roku, w sercu Krakowa, zainaugurowano program rezydencyjny, który w wyjątkowy sposób wspiera pisarki i tłumaczki z Ukrainy i Białorusi. Program ten nosi nazwę Rezydencja literacka im. Janiny Katz, a jego celem jest stworzenie przestrzeni, w której utalentowane kobiety z tych krajów mogą kontynuować swoją twórczość w atmosferze sprzyjającej rozwojowi literackiemu oraz twórczemu niepokojowi. Wśród pierwszych uczestniczek tego nowatorskiego przedsięwzięcia znalazły się znane postacie, takie jak białoruska poetka i badaczka literatury Hanna Yakuta oraz utalentowana ukraińska powieściopisarka Tamara Duda.

    Dlaczego program jest tak ważny?

    Rezydencja literacka im. Janiny Katz powstała w odpowiedzi na zmieniającą się sytuację społeczno-polityczną w regionie. Zarówno Ukraina, jak i Białoruś borykają się z poważnymi kryzysami, które zdecydowanie wpłynęły na życie artystek oraz ich zdolność do tworzenia. Czasy, w których żyjemy, wymagają nie tylko twórczej odwagi, ale i solidarności, a Kraków, jako miasto o bogatej historii literackiej i kulturowej, stał się miejscem, gdzie kobiety mogą bezpiecznie wyrażać swoje myśli i twórcze dążenia.

    W 2024 roku program wzbogacił się o nowe uczestniczki – Alenę Piatrovich, białoruską tłumaczkę i autorkę, oraz oskarżaną przez wielu o odwagę Tamara Duda, ukraińską powieściopisarkę i dziennikarkę. Ich obecność podkreśla znaczenie międzynarodowego dialogu oraz wymiany kulturowej w obliczu trudnych okoliczności, a także budowanie wspólnoty w oparciu o wspólne wartości.

    Wyzwania i nadzieje

    W ciągu kolejnych lat obie twórczynie, Yulia Artsiomava oraz Larysa Andriievska, przybędą do Krakowa, by kontynuować swoją pracę w warunkach, które jednocześnie będą sprzyjały ich twórczemu rozwojowi i refleksji nad tożsamością. Yulia, białoruska pisarka, znana z krytycznego spojrzenia na represyjny reżim w swoim kraju, zamierza pracować nad autofikcyjną powieścią, która dotyka bardzo osobistych tematów – uchodźstwa, traumy oraz codziennych zmagań z wojenną rzeczywistością. Jej utwór, oparty na prawdziwych przeżyciach, ma szansę stać się nie tylko osobistą refleksją, lecz także ważnym głosem w szerszej debacie o prawach kobiet i uchodźców.

    Z kolei Larysa Andriievska, ukraińska tłumaczka, skupi się na przekładzie dzieła Marii Janion, przybliżając ukraińskim czytelnikom ważne zagadnienia związane z rolą kobiet w kulturze. Jej osobisty projekt będzie miał za zadanie nie tylko tłumaczenie tekstów, lecz także ukazanie ich współczesnego kontekstu kulturowego. Dzięki temu, Larysa może otworzyć drzwi do większej dyskusji na temat kobiet w literaturze, co jest niezwykle istotne w dzisiejszych czasach.

    Dziedzictwo Janiny Katz

    Matronką całej inicjatywy jest Janina Katz, krakowska pisarka, poetka i tłumaczka, która sama przeszła przez trudności związane z emigracją. Jej życie i praca stały się inspiracją dla programu, który powstał z przekonania, że literatura ma moc nie tylko dokumentowania doświadczeń, ale także budowania mostów między kulturami i ludźmi. Katz, zmuszona do wyjazdu z Polski za sprawą antysemickiej nagonki, wiedziała, jak silnym narzędziem jest słowo w walce o prawdę, wolność i równość.

    W kontekście rezydencji literackiej, Kraków staje się miejscem spotkań dla artystek, które pragną dzielić się swoimi doświadczeniami, a także korzystać z możliwości, jakie oferują nowe przestrzenie twórcze. Rezydencja nie tylko umożliwia kontynuację pracy nad projektami literackimi, ale także staje się platformą dla wymiany myśli i idei, które mogą przyczynić się do rozwoju wspólnej literackiej narracji.

    Zakończenie

    Rezydencja literacka im. Janiny Katz to nie tylko projekt wspierający twórczość kobiet, lecz także symboliczna przestrzeń, która łączy historie uchodźstwa, walki o wolność oraz dążenia do zachowania kultury w trudnych czasach. Dzięki takim inicjatywom, jak ta, Kraków staje się miejscem, gdzie literatura i sztuka mają szansę przetrwać oraz rozwijać się, a głosy kobiet z Ukrainy i Białorusi mogą zostać usłyszane nie tylko w kraju, ale i na całym świecie. Ich historie są ważne i zasługują na miejsce w przestrzeni literackiej, która ma moc zmiany postrzegania rzeczywistości oraz otwierania oczu na dramaty, z którymi wiele osób zmaga się na co dzień.

  • Unia Europejska Wzmacnia Bezpieczeństwo: Nowa Strategia Obronna i Niższa Zależność od Zewnętrznych Dostaw

    Unia Europejska Wzmacnia Bezpieczeństwo: Nowa Strategia Obronna i Niższa Zależność od Zewnętrznych Dostaw

    Bezpieczeństwo Unii Europejskiej: Nowa Strategia w Świetle Wyjątkowych Wyzwań

    W obliczu narastających zagrożeń geopolitycznych i niestabilności na świecie, Unia Europejska postanowiła wzmocnić swoje bezpieczeństwo oraz uniezależnić się od dostaw sprzętu wojskowego spoza kontynentu. W tym kontekście Komisja Europejska zaprezentowała ambitny plan pod nazwą ReArm Europe/Readiness 2030. W białej księdze dotyczącej obronności zawarte są kluczowe priorytety, które mają na celu przekształcenie kontynentu w obszar bardziej autonomiczny, gdzie Europejczycy nie będą musieli polegać na zewnętrznych dostawcach, takich jak Stany Zjednoczone czy NATO.

    Przebrzmiewają głosy europosłów, którzy z pełnym przekonaniem podkreślają konieczność działania UE na własną rękę. W szczególności Marta Wcisło, europosłanka z Platformy Obywatelskiej, wskazuje na realia, z jakimi zmaga się Polska, granicząca z Białorusią. W obliczu wojny w Ukrainie oraz hybrydowych zagrożeń, wspomniana polityk zaznacza, że projekty takie jak Tarcza Wschód są niezbędne dla ochrony ponad 500 milionów obywateli Unii Europejskiej.

    Zgodnie z obserwacjami wielu polityków, choć NATO pozostaje fundamentem europejskiego bezpieczeństwa, UE musi rozwijać własne zdolności obronne. Kluczowe elementy nowej strategii obejmują rozwój systemów wspólnej obrony powietrznej oraz zwiększenie liczby ćwiczeń wojskowych prowadzonych na poziomie europejskim. Co więcej, Unia planuje zainwestować w innowacyjne technologie wojskowe dzięki nowemu funduszowi, mającemu na celu zwiększenie konkurencyjności europejskiego sektora obronnego.

    Kiedy zmienność amerykańskiej administracji staje się codziennością, Andrzej Halicki, poseł do Parlamentu Europejskiego, podkreśla znaczenie długofalowego myślenia o bezpieczeństwie. W ramach struktury NATO z pewnością istnieją gwarancje, jednakże istotne jest również posiadanie własnego przekonania, że europejski parasol bezpieczeństwa funkcjonuje skutecznie.

    W marcu br. Parlament Europejski przyjął rezolucję, w której zdecydowanie opowiedział się za wzmocnieniem obronności UE. Głosując z wynikiem 419 do 204, posłowie podkreślili potrzebę zwiększenia nakładów na przemysł zbrojeniowy oraz rozwój strategicznych mechanizmów obronnych. W rezolucji zwrócono uwagę na to, że "Rosja – wspierana przez swoich sojuszników: Białoruś, Chiny, Koreę Północną i Iran – stanowi obecnie najważniejsze zagrożenie dla Unii Europejskiej", co stawia Wspólnotę przed najpoważniejszymi wyzwaniami militarnymi od zakończenia zimnej wojny.

    Andrzej Halicki zauważa, że te kroki stanowią kluczowy pierwszy etap w kierunku aktywnej polityki bezpieczeństwa. Ogromne środki, które mają być uruchomione, będą fundamentem przyszłej strategii obronnej. Obecnie około 65% zakupów broni i amunicji w krajach członkowskich pochodzi z zewnętrznych źródeł, co stanowi istotny problem. Halicki zwraca uwagę, że konieczne jest ożywienie europejskiego przemysłu zbrojeniowego, zaznaczając, że dominacja amerykańskich i azjatyckich dostawców nie może trwać w nieskończoność.

    Podkreślając znaczenie aktywnego uczestnictwa w procesie pokojowym, Unia Europejska zamierza zapewnić, że przyszłe negocjacje z Rosją wezmą pod uwagę interesy Ukrainy, jak i stabilność całego regionu. Udzielając pomocy finansowej oraz militarnej Kijowowi, UE pokazuje, że nie tylko dba o swoje bezpieczeństwo, ale też o przyszłość Ukrainy.

    Rosyjska agresja z 2022 roku pobudziła Unii Europejskiej do podjęcia zdecydowanych działań, które objęły odsunięcie dotychczasowych słabości. Ponad 135 miliardów euro wsparcia dla Ukrainy, w tym 48,7 miliardów na wzmacnianie jej sił zbrojnych, stawia Unię w zupełnie nowym świetle. Dodatkowo, wprowadzone sankcje skierowane na kluczowe sektory rosyjskiej gospodarki mają na celu spowolnienie agresywnej polityki Kremla. Europosłanka Marta Wcisło zwraca uwagę na wspólny ciężar, jaki spadł na Unię Europejską w obliczu konfliktu, zaznaczając, że pomoc ukraińska jest kluczowa dla stabilności całej Wspólnoty.

    W rezolucji dotyczącej obronności podkreślane są również zmiany, które mają uprościć podejmowanie decyzji w tym obszarze. Utworzenie Rady Ministrów Obrony oraz przejście od jednomyślności do kwalifikowanej większości dla decyzji na poziomie UE to kroki, które mają na celu zwiększenie efektywności działań obronnych.

    W obliczu kryzysów zdrowotnych i militarnych, jakie stawia przed Europą XXI wiek, Wspólnota musi zjednoczyć swoje siły w dziedzinie bezpieczeństwa. Europosłanka zwraca uwagę, że niepewność co do jednomyślności w czasach kryzysu nie może osłabiać siły Europy. Wspólna strategia obronna i współpraca między państwami członkowskimi są niezbędne do zapewnienia bezpieczeństwa dla wszystkich obywateli Unii.

    W miarę jak Unia Europejska opracowuje swoją strategię obronności, konieczne jest przemyślenie priorytetów w obszarze bezpieczeństwa, w tym zabezpieczenie energetyczne oraz bezpieczeństwo żywnościowe. To właśnie takie priorytety mogą stanowić podstawę nowej, silniejszej Europy, która poradzi sobie z przyszłymi wyzwaniami.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Sytuacja Białorusi: Represje, Opozycja i Głos Cichanouskiej

    Sytuacja Białorusi: Represje, Opozycja i Głos Cichanouskiej

    Sytuacja polityczna na Białorusi: Represje, Opozycja i Nadzieja na Zmiany

    Sytuacja polityczna na Białorusiod lat budzi ogromne zainteresowanie międzynarodowej społeczności. Działania rządu Alaksandra Łukaszenki, który od lat nieustannie dąży do umacniania swojej władzy, prowadzą do poważnych naruszeń praw człowieka oraz ograniczeń wolności obywatelskich. W centrum tej tragicznej sytuacji stoi białoruska opozycja, której głos od lat wzywa do zmian oraz walki o lepszą przyszłość dla społeczeństwa.

    Białoruscy przedstawiciele opozycji, na czele z Swiatłaną Cichanouską, od ponad pięciu lat podkreślają, że sytuacja w kraju jest bardzo poważna. Mówią o tym, jak Białorusini zmagają się z represjami przypominającymi czasy stalinowskie. W kraju, w którym codziennością stają się zatrzymania, a wolność słowa jest brutalnie tłumiona, szacuje się, że co najmniej pół miliona osób zmuszonych było do ucieczki z ojczyzny. Swiatłana Cichanouska, liderka opozycji, która w 2020 roku brała udział w kontrowersyjnych wyborach prezydenckich, podkreśla znaczenie solidarności międzynarodowej oraz wsparcia, jakiego Białorusini doświadczają od sąsiadów, w tym Polski.

    Cichanouska, postać znana i szanowana zarówno w kraju, jak i poza nim, od momentu opuszczenia Białorusi prowadzi działania mające na celu zwiększenie presji na reżim. Na emigracji skupiła się na organizowaniu wsparcia dla obywateli Białorusi oraz na współpracy z demokratycznymi krajami. Obecnie, przebywając na Litwie, nieustannie podejmuje kroki mające na celu zwiększenie świadomości o sytuacji w Białorusi, mając nadzieję, że świat nie zapomni o losie jej rodaków.

    Krytyka reżimu Łukaszenki jest nie tylko kwestią wartości ideowych, ale także bezpieczeństwa samej Białorusi w kontekście współczesnych zagrożeń geopolitycznych. Opozycja zwraca uwagę na to, że Białoruś jest narażona na dominację Rosji, co prowadzi do obaw o dalszą utratę suwerenności narodowej. Cichanouska wyraźnie zaznacza, że niezależność Białorusi jest kluczowa nie tylko dla samego kraju, ale również dla całej Europy.

    Jednakże pomimo trudności i represji, Białorusini nie poddają się. Opozycyjne działania, takie jak organizacja protestów i wydarzeń mających na celu zwiększenie świadomości społecznej, nadal trwają. Przykładem tego jest „March of Freedom”, który odbył się w Warszawie. Tego typu działania są niezwykle istotne, ponieważ służą jako platforma do wyrażenia niezadowolenia i domagania się zmian.

    W obliczu obecnych wydarzeń Cichanouska apeluje o ostrożność i przygotowanie na nadchodzące zmiany. Chociaż sytuacja na Białorusi jest napięta, liderka opozycji wciąż wierzy w możliwość demokratycznych przemian. Podkreśla znaczenie wspierania ruchu opozycyjnego oraz budowania relacji z międzynarodowymi instytucjami. Zbudowanie alternatywnego rządu na uchodźstwie oraz nawiązanie stosunków z krajami demokratycznymi można postrzegać jako kroki w kierunku odbudowy Białorusi jako suwerennego państwa.

    Niestety, rzeczywistość na Białorusi pozostaje dramatyczna. Władze kontynuują stosowanie systematycznych represji wobec swoich obywateli. Setki osób są zatrzymywane z powodu „działalności ekstremistycznej”, a aktywiści polityczni muszą działać w podziemiu. W 2024 roku zarejestrowano znaczący wzrost liczby aresztowań, a opozycja nie przestaje wzywać do walki o wolność.

    Ważnym aspektem sytuacji jest również wpływ Białorusi na inne państwa w regionie. Sytuacja Ukrainy i Białorusi jest ze sobą ściśle związana. Opozycja podkreśla, że niezależność Białorusi od wpływów rosyjskich jest kluczowa dla stabilności całego regionu. Jak zauważa Cichanouska, nie można zaakceptować sytuacji, w której Białoruś pozostałaby w strefie rosyjskiego wpływu. Suwerenna Białoruś, działająca jako demokratyczne państwo, mogłaby stać się rozwiązaniem wielu problemów, zarówno dla siebie, jak i dla swoich sąsiadów.

    Chociaż obecne czasy są trudne, nadzieja na zmiany w Białorusi nie gaśnie. Opozycjoniści, tacy jak Cichanouska, kontynuują walkę o prawa swoich rodaków, a międzynarodowe wsparcie staje się nieocenione w dążeniu do demokracji i wolności. Wszyscy, którzy pragną lepszej przyszłości Białorusi, muszą zjednoczyć siły i dążyć do demokratycznych zmian w kraju. Tylko w ten sposób można przywrócić nadzieję Białorusinom i dać im szansę na życie w wolnym i demokratycznym państwie.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA