Autor: admin

  • Reforma Unijnej Polityki Spójności: Nowe Priorytety w Budżecie UE na Lata 2021-2027

    Reforma Unijnej Polityki Spójności: Nowe Priorytety w Budżecie UE na Lata 2021-2027

    Reforma polityki spójności w Unii Europejskiej – nowy kierunek rozwoju

    W ostatnich dniach, na wrześniowej sesji Parlamentu Europejskiego, przegłosowano istotne zmiany w unijnej polityce spójności oraz funduszach socjalnych. Reforma, będąca wynikiem długoterminowych dyskusji, pozwoli krajom członkowskim na alokację środków finansowych w kierunku nowych priorytetów, takich jak rozwój przemysłu obronnego, infrastruktura podwójnego zastosowania, a także odporność na niedobory wody. Te zmiany mają na celu zwiększenie elastyczności w wykorzystywaniu funduszy, co prawdopodobnie wpłynie na przyszłe perspektywy finansowe Unii Europejskiej.

    Nowe priorytety i ich znaczenie dla krajów członkowskich

    Środki przeznaczone na politykę spójności w latach 2021–2027 wynoszą aż 392 miliardy euro, co czyni je kluczowym elementem wsparcia dla państw członkowskich. Realizacja tych funduszy odbywa się poprzez różnorodne dedykowane programy, w tym Fundusz Spójności, Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego czy Europejski Fundusz Społeczny Plus. Polska, korzystając z tych możliwości, otrzymała łącznie ponad 76 miliardów euro, w tym 3,8 miliarda euro z Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji.

    Jak zauważa Krzysztof Hetman, poseł do Parlamentu Europejskiego, wprowadzenie nowych priorytetów oznacza skierowanie środków z polityki spójności na obronność oraz wsparcie dla przemysłu zbrojeniowego. Kluczowe jest, aby te fundusze dotarły przede wszystkim do małych i średnich przedsiębiorstw, które produkują tzw. produkty dual use, służące zarówno dla sektora wojskowego, jak i cywilnego. Reforma polityki spójności jest więc krokiem w stronę zmodernizowania podejścia do finansowania w obliczu zmieniającej się rzeczywistości geopolitycznej.

    Elastyczność funduszy i nowe możliwości inwestycyjne

    W wyniku wprowadzonych zmian, państwa członkowskie oraz regiony zyskają możliwość kierowania części środków z polityki spójności na nowe cele. Do kluczowych obszarów przesunięcia funduszy należą przemysł obronny oraz mobilność wojskowa. Wprowadzenie infrastruktury podwójnego zastosowania wymaga wsparcia w zakresie umiejętności cywilnych oraz obronnych, co będzie miało pozytywny wpływ na bezpieczeństwo całej Unii Europejskiej.

    Polityka spójności skoncentruje się również na małych i średnich firmach oraz regionach mniej uprzywilejowanych. Zatem inwestycje dużych przedsiębiorstw w technologie obronne będą możliwe jedynie w tych obszarach, gdzie PKB na mieszkańca znajduje się poniżej średniej unijnej, co ma na celu zapewnienie równowagi w rozwoju. Krzysztof Hetman podkreśla, że osiągnięto istotny sukces, przekonując partnerów w UE do akceptacji nowego kierunku alokacji funduszy.

    Odporność na kryzysy i nowe inwestycje w infrastrukturę

    Wsparcie dla odporności na niedobory wody oraz inwestycji w infrastrukturę energetyczną jest kolejnym istotnym elementem reformy. Umożliwienie inwestycji w zrównoważoną gospodarkę wodną oraz transformację energetyczną jest konieczne w kontekście rosnących potrzeb społecznych oraz ekologicznych. Krzysztof Hetman zauważa, że ma to związek z dążeniem do obniżenia kosztów energii, co jest istotne zarówno dla przedsiębiorstw, jak i gospodarstw domowych.

    Dodatkowo, wprowadzenie możliwości korzystania z zaliczek na nowe priorytety po przekierowaniu co najmniej 10% środków z programu na te cele otwiera drzwi do szybszego rozwoju inicjatyw. Umożliwi to regionom graniczącym z Rosją, Białorusią i Ukrainą uzyskanie większej elastyczności finansowej.

    Przyszłość polityki spójności: wyzwania i pytania

    Choć wprowadzenie elastyczności w gospodarowaniu środkami jest krokiem naprzód, wciąż pozostaje wiele niewiadomych związanych z przyszłymi perspektywami budżetowymi. Krzysztof Hetman zwraca uwagę, że w obliczu zbliżających się wyborów budżetowych na lata 2028–2034, konieczne jest przygotowanie nowych propozycji, które będą adekwatnie odpowiadały na bieżące wyzwania. Wciąż trwa debata na temat bardziej centralistycznego podejścia do polityki spójności, co budzi kontrowersje wśród europarlamentarzystów.

    Waldemar Buda, poseł do Parlamentu Europejskiego, przestrzega przed cięcia w polityce spójności, wskazując na negatywne konsekwencje dla rolników, miast i regionów. W opinii niektórych eurodeputowanych, bardziej elastyczne podejście do budżetu powinno uwzględniać różnorodne cele, ale nie kosztem najważniejszych polityk, które wspierają rozwój Unii Europejskiej.

    Perspektywy inwestycji i roli rolnictwa w nowym budżecie

    Na ostatniej sesji europarlamentarzyści podjęli również dyskusję na temat wspólnej polityki rolnej po 2027 roku. Postulowana jest konieczność zapewnienia większych kwot oraz odrębnych budżetów na rolnictwo, z jednoczesnym ograniczeniem biurokracji. Właściwe finansowanie obszarów wiejskich powinno zostać niezależne od polityki spójności.

    Zarówno Krzysztof Hetman, jak i Waldemar Buda podkreślają, że kluczowe jest utrzymanie odpowiednich strumieni finansowych dla regionów i rolników. W kontekście nadchodzących reform, kluczowe będzie znalezienie balansu między nowymi wyzwaniami a już istniejącymi potrzebami, co może mieć fundamentalne znaczenie dla rozwoju polityki spójności na poziomie unijnym.

    Podsumowanie: nowe wyzwania w złożonym świecie polityki unijnej

    Reformy w unijnej polityce spójności to niewątpliwie krok w stronę większej elastyczności i dostosowania funduszy do aktualnych potrzeb krajów członkowskich. W obliczu rosnących wyzwań, takich jak bezpieczeństwo militarne, kryzysy energetyczne czy zmiany klimatyczne, istnieje potrzeba przemyślanego i odpowiedzialnego wydawania pieniędzy budżetowych.

    Dyskusje na temat kierunku rozwoju polityki spójności będą z pewnością kontynuowane, a odpowiednie zrozumienie i dostosowanie się do zmieniającej się rzeczywistości będzie kluczem do sukcesu w nadchodzących latach. Przed Unią stoi wyzwanie, by nie tylko wspierać rozwój, ale także zapewnić, że każdy kraj członkowski ma równe szanse w korzystaniu z funduszy, co może wpłynąć na przyszłość całego regionu.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Maja Todd: Miss Polonia łączy obowiązki z nauką w SGH w Warszawie

    Maja Todd: Miss Polonia łączy obowiązki z nauką w SGH w Warszawie

    Maja Todd: Miss Polonia z pasją do nauki i biznesu

    Maja Todd, nowa Miss Polonia, staje przed wieloma wyzwaniami, łącząc obowiązki związane z tytułem oraz intensywne życie akademickie na Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. To młoda kobieta, która nie tylko marzy o sukcesie w show-biznesie, ale także pragnie rozwijać swoje umiejętności w dziedzinie ekonomii, zarządzania projektami i działalności społecznej. Mimo napiętego grafiku, Todd jest zdeterminowana, aby wykorzystać swoją edukację w praktyce, nawet biorąc pod uwagę liczne zobowiązania związane z konkursami piękności.

    Aktywny rozwój w Szkole Głównej Handlowej

    Maja Todd, z zapałem podchodzi do wyzwań, które stawia przed nią uczelnia. W obliczu nadchodzącej sesji egzaminacyjnej, podkreśla znaczenie solidnego przygotowania. Choć na niektóre egzaminy przystępuje z opóźnieniem z powodu udziału w konkursie, zapewnia, że sukcesywnie nadrabia zaległości, by od października rozpocząć nowy rok akademicki pełna energii i motywacji. „Czuję wsparcie uczelni, co dodaje mi skrzydeł. To dla mnie niesamowite, że mogę łączyć naukę z innymi obowiązkami” – wyznaje.

    Wsparcie i zrozumienie ze strony uczelni

    Maja z radością podkreśla, jak ważne było dla niej wsparcie ze strony nauczycieli i administracji uczelni w trakcie zdobywania tytułu Miss Polonia. Ta troska sprawiła, że czuła się pewniejsza w dążeniu do swoich celów i nie chciała zawieść ani siebie, ani bliskich. Po zakończeniu konkursu ruszyła z przygotowaniami do nadchodzącej sesji egzaminacyjnej, będąc świadoma, iż każda wiedza zdobyta na uczelni pomoże jej w przyszłości.

    Pasje, które łączą

    Prócz obowiązków związanych z tytułem i nauką, Maja Todd stara się pielęgnować swoje pasje. Muzyka jest jednym z obszarów, które chciałaby rozwijać w przyszłości. Czasem zresztą zdarza się, że inspiracje do tworzenia muzyki pojawiają się podczas intensywnej nauki lub przygotowań do wystąpień publicznych. Todd dostrzega możliwość synergię między swoimi zainteresowaniami a przyszłością zawodową, co daje jej dodatkową motywację do działania.

    Sukcesy mające znaczenie społeczne

    Wygranie tytułu Miss Polonia otworzyło przed Mają Todd nowe drzwi w mediach i show-biznesie, co dla młodej kobiety jest ogromną szansą. „To zmiana, która przybliża do wielu inspirujących osób i możliwości. Mam teraz szansę nawiązać cenne kontakty, które mogą wpłynąć na moją przyszłość” – dodaje. Jej determinacja oraz chęć rozwijania kariery zawodowej, w połączeniu z szansami, które otrzymuje od społeczności uczelnianej oraz branży rozrywkowej, czyni ją osobą, która z pewnością nie zatrzyma się w dążeniu do celu.

    Podsumowanie: Przyszłość z perspektywą rozwoju

    Maja Todd jest doskonałym przykładem młodej osoby, która potrafi łączyć różne aspekty życia i dąży do ciągłego rozwoju. Jej historia to inspirujący dowód na to, że dzięki determinacji, wsparciu innych oraz pasji można osiągnąć znakomite rezultaty. Z niecierpliwością czekamy na to, jakie jeszcze projekty i wyzwania przyniesie przyszłość tej niezwykłej Miss Polonia.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Jerzy Zelnik o powrocie na ekran: Praca w serialu „Sprawiedliwi. Trójmiasto” i tajniki aktorstwa

    Jerzy Zelnik o powrocie na ekran: Praca w serialu „Sprawiedliwi. Trójmiasto” i tajniki aktorstwa

    Znaczenie Dystansu w Zawodzie Aktorskim – Jerzy Zelnik na Temat Swojej Pracy i Nowych Wyzwań

    Jerzy Zelnik, doświadczony aktor, podkreśla znaczenie ciężkiej pracy w dążeniu do sukcesu w aktorstwie, jednocześnie zauważając, że sława w branży jest zjawiskiem ulotnym. W nieustannie zmieniającym się świecie sztuki, gdzie nowi artyści pojawiają się na każdym kroku, nawet osoby bez formalnego wykształcenia potrafią zdobyć uznanie, co wymaga od doświadczonych aktorów elastyczności i gotowości do ustąpienia miejsca młodszym. Jak zauważa, przerwy od pracy są w jego zawodzie niezwykle ważne, gdyż pozwalają na świeże spojrzenie na swoje role i wprowadzenie nowej energii do wykonania zawodowego. Obecnie, Zelnik zyskał nowe możliwości, występując w drugim sezonie popularnego serialu „Sprawiedliwi. Trójmiasto”, emitowanego w TV4.

    Nowe odcinki serialu zainaugurowały swoją obecność na ekranach na początku września, kiedy to w telewizji TV4 zagościły premierowe epizody, emitowane od poniedziałku do czwartku o godzinie 21:30. Twórcy tej produkcji, w odpowiedzi na pytania postawione w pierwszym sezonie, wprowadzają nowe wątki oraz postacie, a także rozwijają intrygi związane ze śledztwami. Jerzy Zelnik z satysfakcją zaznacza, że doskonale odnajduje się w tym serialu, podkreślając, iż praca nad produkcją dostarcza mu wielu emocji i twórczych wyzwań.

    Zelnik nie kryje, że decyzja o powrocie do aktorstwa była dla niego naturalna; po pewnym czasie przerwy poczuł tęsknotę za atmosferą planu zdjęciowego oraz możliwością tworzenia nowej postaci. Choć praca aktora wiąże się z pasją, nie można zapomnieć o praktycznych aspektach finansowych, które również mają swoje znaczenie. W rozmowach z mediami przemyca również refleksje na temat własnej kariery, przywołując 63 lata pracy w zawodzie, które obfitują w różnorodne role. Mimo że w niektórych momentach odczuwał pewne zmęczenie rutyną, jego zapał do sztuki nie gaśnie.

    Z doświadczeniem i mądrością, jakie zdobył przez lata, Jerzy Zelnik odnajduje się w świece teatralnej, pełniąc także inne funkcje, takie jak reżyserowanie czy dyrektorowanie. Współpraca w różnych dziedzinach sztuki pozwoliła mu na rozwój i wzbogacenie własnych umiejętności. Aktorstwo traktuje jako zawód, który wymaga nie tylko talentu, ale przede wszystkim pasji, włoszenia w rolę życia i nieustannego poszukiwania inspiracji. W jego ocenie, prawdziwe powołanie do tej formy sztuki dostrzega się w chwilach, gdy odczuwa się jej brak – wtedy powrót do grania staje się prawdziwą przyjemnością.

    Warto podkreślić, że zarówno film, jak i teatr różnią się w swoim podejściu do realizacji ról. Jerzy Zelnik szczególnie zwraca uwagę na wyzwanie, jakim jest kreowanie postaci na scenie, gdzie granice między kreacją a rzeczywistością są znacznie bardziej wyraźne niż w filmie, gdzie amatorzy mogą odnosić sukcesy. Uważa, że prawdziwe aktorstwo to nie tylko umiejętność recytowania tekstów, ale także przeniesienie w nie życia i emocji. Takie umiejętności stają się podstawą niezatartego śladu, jaki artyści zostawiają w pamięci widzów.

    W polskiej kinematografii Jerzy Zelnik dostrzega wiele talentów. Mówi o filmach, które go poruszają, ale i tych, które go rozczarowują. Obserwując zmieniający się krajobraz sztuki filmowej w Polsce, dostrzega, jak różnorodne podejścia twórcze mogą prowadzić do sukcesów lub niepowodzeń. Spojrzenie na przemiany w sztuce jest dla niego tematem nie tylko zawodowym, ale również osobistym, który porusza wiele wątków społecznych i kulturowych.

    Aktor wyraża przekonanie, że w polskim kinie można znaleźć wielu zdolnych artystów, którzy wnoszą powiew świeżości do kultury. Pomimo jej nieprzewidywalności, Jerzy Zelnik z pełnym przekonaniem podkreśla wartość i znaczenie sztuki w życiu człowieka. Jego wieloletnie doświadczenie w aktorstwie, reżyserii i innych działaniach w branży kulminuje w jego nieustannym dążeniu do kreacji i twórczości, co czyni go nie tylko wspaniałym aktorem, ale również osobą pełną pasji i zaangażowania w swoją działalność artystyczną.

    Zelnik pokazuje, że aktorstwo to nie tylko praca, ale także styl życia, który wymaga dostosowania się do zmian i otwartości na nowe wyzwania. Jego występy są świadectwem tego, że niezależnie od upływu lat, pasja do sztuki pozostaje wieczna.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Prehabilitacja w Polsce: Klucz do lepszych rokowań pooperacyjnych

    Prehabilitacja w Polsce: Klucz do lepszych rokowań pooperacyjnych

    Prehabilitacja: Klucz do Lepszego Powrotu do Zdrowia po Operacji

    Prehabilitacja staje się coraz bardziej rozpoznawalnym elementem opieki okołozabiegowej w Polsce. Z najnowszych badań wynika, że właściwe przygotowanie pacjenta do operacji, które obejmuje aspekty dietetyczne, psychologiczne oraz fizyczne, ma istotny wpływ na zmniejszenie ryzyka powikłań i przyspieszenie powrotu do zdrowia. Dzięki współpracy zespołu specjalistów, pacjenci zyskują nie tylko wsparcie, ale również stają się aktywnymi uczestnikami swojego procesu leczenia. Eksperci podkreślają, że takie podejście winno stać się standardem w naszej systemowej opiece medycznej. Niestety, w chwili obecnej prehabilitacja dostępna jest jedynie w wybranych placówkach.

    Czym Jest Prehabilitacja?

    Prehabilitacja zakłada kompleksowe przygotowanie pacjenta do planowanej hospitalizacji, szczególnie w kontekście operacji. Jej celem jest poprawa ogólnego stanu zdrowia, co przekłada się na mniejsze ryzyko powikłań oraz szybszą rehabilitację. Dr Milena Lachowicz, psychoonkolog kliniczny i seksuolog z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, zwraca uwagę na fakt, że proces ten nie powinien ograniczać się jedynie do formalnego przygotowania, ale wymaga aktywnego współdziałania pacjenta ze specjalistami.

    Znaczenie Psychologiczne i Fizyczne

    Okres oczekiwania na operację często wiąże się z dużym stresem i niepewnością. Jednak dla wielu pacjentów jest to także moment, w którym decydują się na zmianę stylu życia. Zespół specjalistów, w tym psychologów, ma za zadanie nie tylko obniżenie poziomu lęku i stresu, ale także edukację pacjentów w zakresie aktywności fizycznej. Kluczowe jest, by pacjenci dbali o swoją kondycję przed operacją, angażując się w spacery, jazdę na rowerze lub ćwiczenia na siłowni. Zwiększa to ich wydolność krążeniowo-oddechową i siłę mięśniową.

    Rola Dietetyki w Prehabilitacji

    Istotnym elementem prehabilitacji jest również odpowiednia dieta. Dr Lachowicz podkreśla, że białko, jako kluczowy składnik odżywczy, wpływa na funkcjonowanie narządów i korzystnie oddziałuje na układ nerwowy. Wartościowa dieta bogata w białko w połączeniu z aktywnością fizyczną podnosi jakość życia pacjentów, co ma kluczowe znaczenie przed operacją. Edukacja dietetyczna może znacząco wpłynąć na stan pacjenta i zredukować ryzyko komplikacji.

    Badania i Rekomendacje

    Badania przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu ujawniają, że prehabilitacja znacząco obniża ryzyko powikłań pooperacyjnych, skraca czas hospitalizacji i poprawia aktywność fizyczną pacjentów po zabiegu. Co więcej, prehabilitacja wykazuje największe korzyści u pacjentów z grupy wysokiego ryzyka. Kluczowe znaczenie mają również odwracalne czynniki, takie jak nałogi, które w dużym stopniu wpływają na skuteczność przygotowania.

    Indywidualne Podejście do Pacjenta

    Prehabilitacja powinna być dostosowana do indywidualnych potrzeb pacjenta, co wiąże się z wiekiem, kondycją oraz innymi czynnikami zdrowotnymi. Wprowadzenie nawet kilku zaleceń żywieniowych lub aktywności fizycznych może przynieść korzyści. Najlepsze efekty uzyskuje się poprzez zintegrowane działania zespołów interdyscyplinarnych.

    Znaczenie Szczepień przed Operacją

    Nie można zapominać o roli szczepień. Dr Leszek Borkowski, farmakolog kliniczny, podkreśla, że pacjenci powinni być odporni na choroby zakaźne przed planowanym pobytem w szpitalu, aby uniknąć związanych z tym komplikacji. Odpowiednie przygotowanie stomatologiczne oraz szczepienia są kluczowe dla bezpiecznego przebiegu hospitalizacji.

    Innowacyjne Podejścia

    W 2023 roku pojawiły się także nowe rekomendacje dotyczące prehabilitacji, które podkreślają konieczność holistycznego podejścia do pacjenta. Specjaliści z różnych dziedzin medycyny, w tym kucharze, dietetycy, fizjoterapeuci i psychologowie, powinni współpracować, by skutecznie przygotować pacjentów do operacji. Innowacyjne platformy, takie jak aplikacja Surgery Hero, pokazują, jak nowoczesne technologie mogą wspierać proces prehabilitacji, oferując spersonalizowany plan przygotowań.

    Podsumowanie

    Wnioskując, prehabilitacja jawi się jako kluczowy element skutecznej opieki kesehatanowej w kontekście hospitalizacji i operacji. Niezbędne jest, aby stała się integralną częścią systemu ochrony zdrowia w Polsce. Wszyscy pacjenci, niezależnie od stanu zdrowia, powinni mieć dostęp do wsparcia i profesjonalnej pomocy w okresie przedoperacyjnym. Wprowadzenie systemowych rozwiązań oraz edukacji w obszarze prehabilitacji z pewnością przyczyni się do poprawy jakości życia pacjentów i ich powrotu do zdrowia.

    Dzięki interdyscyplinarnemu podejściu oraz zaangażowaniu pacjentów, prehabilitacja może stanowić nie tylko sposób na przygotowanie do operacji, ale i skuteczny instrument w długofalowej opiece zdrowotnej.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Jak efektywnie wspierać rozwój polskiego przemysłu obronnego i innowacje?

    Jak efektywnie wspierać rozwój polskiego przemysłu obronnego i innowacje?

    Zwiększone wydatki na obronność w Polsce: szansa czy zagrożenie dla krajowego przemysłu obronnego?

    Wzrost wydatków na obronność i bezpieczeństwo kraju to temat, który budzi wiele emocji oraz kontrowersji. W opinii ekspertów, takich jak członkowie Klubu Przemysłowego Bezpieczeństwa Narodowego, sama eskalacja budżetu na obronność nie wystarczy, aby w pełni wykorzystać potencjał krajowych firm. Kluczowe znaczenie ma w tym kontekście efektywne zarządzanie i strategiczne planowanie na poziomie państwa. Aby zrealizować zamierzony cel, czyli rozwój silnego i innowacyjnego polskiego przemysłu obronnego, nie możemy zaprzepaścić tej szansy.

    Wyzwania przed przemysłem obronnym

    Z danych przedstawionych w raporcie Klubu Przemysłowego Bezpieczeństwa Narodowego wynika, że aż 33% przedstawicieli sektora obronnego oraz 40% respondentów z obszarów strategicznych dostrzega brak realnych korzyści wynikających z rosnących wydatków na obronność. Wiele krajowych firm wciąż nie skorzystało w pełni z tej koniunktury, co przyczynia się do ich problemów finansowych i organizacyjnych. Zdaniem Zbigniewa Pisarskiego, prezesa Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego, konieczne jest skoncentrowanie się na maksymalizacji udziału rodzimych producentów w przetargach publicznych. Niestety, ze względu na ograniczone zdolności krajowych firm, obecnie wiele zamówień realizują zagraniczne koncerny, oferując gotowe rozwiązania. Aby zniwelować te trudności, niezbędne jest wdrażanie mechanizmów transferu technologii i kompetencji, co w dłuższym okresie znacznie podniesie potencjał oraz innowacyjność polskich przedsiębiorstw.

    Stoimy na krawędzi nowej przemysłowej rewolucji

    Zbigniew Pisarski podkreśla kluczowe znaczenie odpowiedniego zarządzania i nadzoru nad podmiotami państwowymi oraz mobilizacji sektora prywatnego. Polska ma szansę stać się regionalnym liderem przemysłu obronnego, jednak brak aktywnych działań oraz opóźnienia mogą prowadzić do drastycznych zmian, łącznie z wycofaniem się z tego sektora. Zgromadzone dane wskazują na istotne przeszkody w rozwoju krajowego przemysłu obronnego, takie jak brak spójnych rozwiązań strategicznych, nieefektywna komunikacja pomiędzy administracją a przedsiębiorcami oraz deficyt narzędzi wspierających eksport.

    Fragmentacja jako bariera innowacyjności

    Fragmentacja sektora obronnego w Polsce, obejmująca zarówno Polską Grupę Zbrojeniową, jak i prywatne inicjatywy, skutkuje zmniejszeniem efektywności inwestycji. Obecnie unikalny potencjał oraz kompetencje polskich firm nie są wykorzystywane w pełni, co ogranicza możliwości konkurencji i innowacji. Problem ten można porównać do tzw. „pułapki średniego wzrostu”, w której polskie przedsiębiorstwa skupiały się głównie na rynku krajowym, co powodowało ograniczenie konkurencji oraz innowacyjności. Stąd też konieczność przekształcenia się w gospodarczy podmiot o zasięgu międzynarodowym.

    Rekomendacje dla przyszłości przemysłu obronnego

    W raportach Klubu Przemysłowego Bezpieczeństwa Narodowego zawarto kluczowe rekomendacje mające na celu zidentyfikowanie barier utrudniających rozwój przemysłu. Wśród nich wymienia się potrzebę stworzenia długoterminowej strategii, która połączy cele modernizacji Sił Zbrojnych, wzmocnienia odporności państwa oraz wzrostu gospodarczego. Jednym z elementów tej strategii może być powołanie agencji innowacji obronnych, która miałaby na celu koordynowanie projektów oraz ich finansowanie, co sprawdziło się w takich krajach jak Korea Południowa czy Stany Zjednoczone.

    Kluczowe znaczenie długoterminowej wizji

    W kontekście aktualnych realiów geopolitycznych, stworzenie odpowiednich warunków dla długoterminowego rozwoju sektora przemysłowego i technologicznego ma kluczowe znaczenie. 42% respondentów z branży przemysłowej wskazuje, że stworzenie zdolności do samodzielnego opracowywania i produkcji zaawansowanych systemów uzbrojenia zajmie co najmniej siedem lat. Sektor obronny powinien stać się fundamentem innowacyjnej gospodarki, jednak bez systematycznego wsparcia ze strony państwa będzie to trudne do zrealizowania.

    Wyjątkowa rola innowacji w przyszłości

    Inwestycje w nowoczesne technologie są kluczowe, aby odpowiedzieć na demograficzne i gospodarcze wyzwania, przed którymi stoi przemysł obronny. Obecny stan sektora pokazuje, że nie wykorzystuje on w pełni potencjału nowoczesnych technologii. Zabraknie efektywnego systemu promocji międzynarodowej, jeśli polskie firmy nie będą wspierane w aktywności eksportowej. Obecność polskich producentów na arenie międzynarodowej jest zatem nie tylko koniecznością, ale i wyzwaniem, które musimy podjąć, aby zwiększyć konkurencyjność polskiego przemysłu obronnego.

    W obliczu rosnących wydatków na obronność Polska ma wyjątkową okazję do zdecydowanego wzmocnienia swojego sektora obronnego. Wymaga to jednak nie tylko odpowiednich inwestycji, ale także wyjątkowej wizji, strategii oraz konsolidacji kraju wokół wspólnych celów. Krajowy przemysł obronny ma przed sobą wielką przyszłość, ale musi być otwarty na innowacje i współpracę międzynarodową. Tylko wtedy Polska zdoła zdobyć pozycję lidera w regionie i stać się znaczącym graczem na światowej arenie przemysłu obronnego.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Kontrowersje wokół umowy handlowej UE z Mercosurem: zagrożenia dla polskich rolników i wpływ na bezpieczeństwo żywnościowe

    Kontrowersje wokół umowy handlowej UE z Mercosurem: zagrożenia dla polskich rolników i wpływ na bezpieczeństwo żywnościowe

    Umowa z Mercosurem: Geopolityczne i Gospodarcze Aspekty

    Umowa handlowa Unii Europejskiej z grupą krajów Ameryki Południowej, znana jako Mercosur, staje się coraz bardziej kontrowersyjna w kontekście zaostrzającej się sytuacji geopolitycznej oraz obaw dotyczących lokalnego rolnictwa. W szczególności, europosłowie z Prawa i Sprawiedliwości (PiS) zwracają uwagę na pewne niepokojące aspekty, które mogą prowadzić do pośredniego wspierania Rosji w kontekście jej działań na Ukrainie. W szczególności podkreślają, że Brazylia, jako główny importer rosyjskich nawozów, odgrywa kluczową rolę w tym problemie.

    Zgodnie z ostatnimi danymi, Brazylia stała się jednym z najważniejszych odbiorców rosyjskich nawozów, co wywołuje obawy wśród polityków i organizacji rolniczych w UE. W ciągu ostatnich lat wartość importu nawozów z Rosji do Brazylii wzrosła do astronomicznych pięciu miliardów dolarów rocznie, a w dokumentach wspierających obawy krytyków umowy wskazano, że może to oznaczać finansowanie działań wojennych w Ukrainie.

    Waldemar Buda, europoseł z PiS, mówi: „Mamy przełomowy moment w kwestii umowy z Mercosurem. Dotarliśmy do dokumentów, które wskazują, że z ostatnich lat wynika, że Brazylia stała się największym importerem rosyjskich nawozów.” To stwierdzenie budzi poważne wątpliwości co do etycznych i strategicznych fundamentów umowy, której celem ma być usprawnienie handlu między Unią Europejską a krajami Ameryki Południowej.

    Geopolityczne Konsekwencje Umowy

    W szczególności, przyjęcie umowy z Mercosurem w kontekście konfliktu na Ukrainie zyskuje na znaczeniu nie tylko politycznym, ale także geopolitycznym. W sytuacji, gdy Stany Zjednoczone zastanawiają się nad wprowadzeniem sankcji drugiego stopnia wobec krajów współpracujących z Rosją, Unia Europejska może znaleźć się w niekorzystnej sytuacji, skutkującym konfliktami handlowymi z krajami Ameryki Południowej i USA. Trudności te mogą przyczynić się do jeszcze większych napięć na międzynarodowej scenie gospodarczej.

    „Donald Trump mówi o możliwości wprowadzenia sankcji drugiego stopnia, podczas gdy Unia Europejska planuje przekazywać 20 miliardów dolarów Brazylii poprzez import ich produktów spożywczych” – dodaje Buda. W świetle tych informacji pojawia się pytanie, czy UE może prowadzić taką politykę handlową, która będzie wspierać Rosję, a jednocześnie nie zagrażać wpływom amerykańskim.

    Obawy Rolnicze i Gospodarcze

    Jednak poza kwestiami geopolitycznymi, umowa budzi również poważne obawy dotyczące stanu rolnictwa w Unii Europejskiej. Polska, jako kraj o silnym sektorze rolnym, może odczuć negatywne skutki importu tańszych produktów rolnych z Ameryki Południowej, takich jak mięso wołowe, drób czy soja. Polscy rolnicy oraz organizacje branżowe ostrzegają, że takie działania mogą prowadzić do destabilizacji krajowego rynku, zmniejszając tym samym ceny skupu i osłabiając pozycję rodzimego rolnictwa.

    Waldemar Buda zwraca uwagę, że te kwestie mogą okazać się ważniejsze niż dotychczasowe obawy dotyczące relacji handlowych z innymi krajami. „Musimy zdać sobie sprawę, że podpisując umowę z Mercosurem, nie tylko wspieramy prywatne interesy, ale również zagrażamy bezpieczeństwu żywnościowemu z perspektywy długoterminowej.”

    Unijne Standardy i Kontrole

    Kwestia spełniania unijnych standardów sanitarno-epidemiologicznych także budzi kontrowersje. Komisja Europejska twierdzi, że wszystkie produkty importowane z krajów Mercosuru będą musiały spełniać europejskie normy, co jednak nie uspokaja sceptyków. Organizacje takie jak Copa-Cogeca podkreślają, że już teraz, nawet przy ograniczonej skali, import tych produktów stawia w trudnej sytuacji lokalnych producentów, a w dłuższej perspektywie może poważnie zaszkodzić całemu sektorowi rolnemu.

    „Boję się, że umowa Mercosur to przehandlowanie bezpieczeństwa żywnościowego Europejczyków za zyski niemieckiego biznesu. Na tej umowie stracą głównie polscy producenci żywności, co może okazać się katastrofą dla lokalnego rolnictwa” – podkreśla Jadwiga Wiśniewska, europosłanka z PiS. Jej zdaniem, taka polityka przyniesie korzyści jedynie wybranym podmiotom w Niemczech, w przeciwieństwie do reszty Europy.

    Ekologia i Zrównoważony Rozwój

    Nie można także zapominać o wpływie, jaki umowa ta wywiera na środowisko. Zwiększony eksport wołowiny, soi oraz innych produktów może przyczynić się do dalszego wylesiania Amazonii, co stoi w sprzeczności z założeniami Europejskiego Zielonego Ładu. Działania mające na celu redukcję emisji CO2 oraz skracanie łańcuchów dostaw mogą zostać poważnie podważone przez wprowadzenie tańszej żywności z Ameryki Południowej, która często produkowana jest w sposób niezgodny z europejskimi normami.

    „Z jednej strony Unia Europejska stara się promować zrównoważony rozwój, a z drugiej – otwiera drzwi dla produktów, które mogą zagrażać zdrowiu Europejczyków” – alarmuje Wiśniewska. Przypomina, że import żywności o niskiej jakości może prowadzić do wzrostu chorób i problemów zdrowotnych, co jest kolejnym argumentem przeciwko umowie.

    Podsumowanie Przyszłości Umowy

    Patrząc na przyszłość umowy z Mercosurem, ważne jest, aby wszystkie zainteresowane strony mogły wypracować kompromis, który uwzględni zarówno aspekty geopolityczne, jak i obawy dotyczące lokalnego rolnictwa oraz środowiska. Trudności związane z importem mogą być poważnym zagrożeniem dla stabilności rynków lokalnych w Europie, którego skutki mogą być odczuwalne przez długie lata. W obliczu rosnącego napięcia geopolitycznego oraz niepewności ekonomicznej, każda decyzja dotycząca tej umowy wymaga poważnego namysłu i refleksji nad jej długofalowymi skutkami dla jakości życia Europejczyków.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Tysiące pustostanów w Polsce – klucz do poprawy sytuacji mieszkaniowej

    Tysiące pustostanów w Polsce – klucz do poprawy sytuacji mieszkaniowej

    Pustostany w Polsce – problem społeczny czy szansa na rewitalizację?

    Stan mieszkań w Polsce jest tematem, który budzi coraz większe emocje. Liczba pustostanów, a także ich potencjalne przeznaczenie, stają się przedmiotem debat na szczeblu lokalnym oraz ogólnopolskim. Eksperci ds. mieszkalnictwa oszacowali, że w Polsce może być ponad 1,3 miliona budynków, które od dłuższego czasu stoją nieużywane. To znacząca liczba, zwłaszcza w kontekście sytuacji mieszkaniowej, która wymaga pilnych działań. W miastach i gminach można znaleźć około 70 tys. pustostanów, usytuowanych zazwyczaj w atrakcyjnych lokalizacjach, co stanowi potencjalny zasób do zagospodarowania.

    Pustostany jako zasób mieszkaniowy

    Pustostany mogą odgrywać kluczową rolę w poprawie sytuacji mieszkaniowej osób mniej zamożnych oraz tych wykluczonych społecznie. Przykładem akcji rewitalizacyjnej jest renowacja kamienicy w Piasecznie. Od lat budynek ten był opuszczony, a jego renowacja może przyczynić się do poprawy sytuacji lokalnej społeczności. Brak jednoznacznej definicji pustostanu, zarówno w Polsce, jak i w Unii Europejskiej, komplikuje sytuację. Trudności w oszacowaniu aktualnej liczby pustostanów są powszechnie dostrzegane przez ekspertów.

    Magdalena Dul-Komosińska, prezeska zarządu Fundacji Habitat for Humanity, podkreśla, że mimo oddania do użytku 200 tys. nowych mieszkań w ciągu ostatniego roku, liczba pustych lokali w zasobach gminnych wynosi od 60 do 80 tys. Pustostany, często usytuowane w centrach miast z rozwiniętą infrastrukturą, pozostają nieużywane, co stanowi znaczną stratę dla społeczeństwa i lokalnych społeczności.

    Luka czynszowa i brak systemowych rozwiązań

    Z danych zawartych w raporcie „Sytuacja mieszkaniowa w Polsce. Perspektywa Polek i Polaków” wynika, że w Polsce brakuje około 2 mln mieszkań, które byłyby dostosowane do sytuacji finansowej i rodzinnej potrzebujących. Zjawisko tzw. luki czynszowej, dotykającej 27% społeczeństwa, ukazuje grupę osób, które nie mogą pozwolić sobie na kredyt hipoteczny ani na wynajem rynkowy, a jednocześnie nie kwalifikują się do mieszkań socjalnych. Kurczące się możliwości oraz brak adekwatnych rozwiązań systemowych powoduje narastający problem mieszkaniowy.

    Rewitalizacja jako klucz do rozwiązania problemu

    Wysoka liczba pustostanów w Polsce rodzi pytania o rewitalizację tych budynków. Zmiany w gminnych programach rewitalizacyjnych, a także prowadzone konsultacje z mieszkańcami, ujawniają, że zaniedbane nieruchomości stają się poważnym problemem, zarówno wizualnym, jak i związanym z bezpieczeństwem. Zbyt mała liczba osób decydujących się na remonty sprawia, że wiele lokali pozostaje w złym stanie technicznym, co wiąże się z dużymi kosztami przeprowadzenia skomplikowanych prac budowlanych.

    Hanna Milewska-Wilk, specjalistka z Instytutu Rozwoju Miast i Regionów, podkreśla, że remont pustostanów może okazać się znacznie tańszy niż budowa nowych mieszkań. Kluczowe jest przywrócenie lokali do użytku, szczególnie w kontekście mieszkalnictwa socjalnego. Remonty pustostanów mają nie tylko aspekt praktyczny, ale także historyczną wartość, pozwalając na zachowanie dziedzictwa kulturowego oraz pobudzenie życia na obszarach ich usytuowania.

    Inwestycje w przyszłość społeczności

    Niektóre zrewitalizowane nieruchomości mogą być przeznaczone na mieszkania chronione i wspomagane. Tego rodzaju działania podejmuje Fundacja Leny Grochowskiej, która koncentruje się na wspieraniu osób z niepełnosprawnościami oraz borykających się z kryzysem bezdomności. Umowa z gminą Piaseczno dotycząca 40-letniego użyczenia kamienicy, która długo pozostawała opuszczona, jest przykładem odpowiedzialnej akcji społecznej. Po rewitalizacji w kamienicy planowane są mieszkania z odpowiednim wsparciem, gdzie mieszkańcy mogą liczyć na pomoc specjalistów.

    Aneta Żochowska, dyrektorka fundacji, podkreśla, że projekt ma za zadanie nie tylko zapewnienie mieszkań, ale także stworzenie społeczności, w której różne grupy społeczne ze wsparciem fundacji odnalazłyby swoją niezależność. W parku lokalnym powstanie także lokal usługowy, który może stać się źródłem pracy dla osób z trudnościami.

    Współpraca na rzecz rewitalizacji

    Rewitalizację kamienicy w Piasecznie wspierają różne organizacje, w tym Fundacja Habitat for Humanity oraz Fundacja Pracownicza Grupy VKR. Przekazanie okien dachowych przez Grupę VELUX, które zwiększają dostęp do światła dziennego, pokazuje, jak współpraca pomiędzy firmami i organizacjami non-profit może przyczynić się do zmiany społecznej. Robert Purol z Grupy VKR zaznacza, że rewitalizacja pustostanów nie tylko poprawia warunki mieszkaniowe, ale również angażuje pracowników w działalność na rzecz społeczeństwa.

    Cele Fundacji Pracowniczej VKR obejmują nie tylko rewitalizację opuszczonych przestrzeni, ale także aktywizację pracowników do działań społecznych, które mają na celu tworzenie wartości dodanej dla lokalnych społeczności. Inicjatywy takie jak program „Live a Dream” angażują wolontariuszy z całego świata, a ich wkład w rewitalizację miejsca przyczyni się do poprawy warunków życia wielu osób.

    Zakończenie – działania na rzecz pustostanów

    Problem pustostanów w Polsce wymaga wieloaspektowego podejścia oraz zaangażowania różnych grup społecznych. Rewitalizacja nieużywanych budynków może nie tylko poprawić sytuację mieszkaniową, ale także ożywić lokale i przywrócić dziedzictwo kulturowe. Kluczowe jest wprowadzenie systemowych rozwiązań oraz większych inwestycji w remonty, by stworzyć dostępne cenowo mieszkania. Takie działania mogą przynieść korzyści całej społeczności, a także przyczynić się do zwalczania problemów społecznych i ekonomicznych, które zbyt długo były ignorowane.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Magda Bereda w ciągłym biegu: Nowy album i dubbing w 'Lilly i kangurek’

    Magda Bereda w ciągłym biegu: Nowy album i dubbing w 'Lilly i kangurek’

    Magda Bereda: Muzyka, Dubbing i Plany na Przyszłość

    W świecie muzyki pełnym intensywnych emocji i dynamicznych zmian, Magda Bereda wyróżnia się jako utalentowana wokalistka, której kariera nabiera niesamowitego tempa. Po za sobą ma szereg koncertów plenerowych i ciekawą przygodę z dubbingiem do komedii familijnej „Lilly i kangurek”, teraz skupia się na pracy w studiu nagraniowym. Wokalistka wyraża nadzieję, że uda jej się wydać nowy album przed świętami Bożego Narodzenia.

    Intensywne życie artysty

    W rozmowie z agencją Newseria, Magda Bereda podkreśla, jak intensywnie przebiega jej codzienność. „Sporo się u mnie dzieje, jak ktoś się mnie dzisiaj zapytał, co robię jutro, to nie wiedziałam, musiałam spojrzeć w kalendarz” – mówi. W ubiegłym tygodniu zakończyła plenerowy sezon koncertowy, a teraz skoncentrowana jest na nagraniach nowej piosenki. Ta nieustanna aktywność przynosi jej wiele radości.

    Strefa dubbingowa

    Przygoda z dubbingiem okazała się dla Beredy niezwykle interesującym doświadczeniem. „Nie spodziewałam się, że tak dobrze się w tym odnajdę” – przyznaje. Poprzez podkładanie głosu do postaci tytułowej dziewczynki w filmie animowanym, artystka odkryła nowe oblicze swojego talentu. „To był mój pierwszy dubbing, gdzie mogłam się wcielić w jakąś postać tak totalnie. Poszło dość naturalnie… czułam się bardzo doceniona” – dodaje z entuzjazmem.

    Nowa płyta na horyzoncie

    Jednak nie tylko dubbing zajmuje jej myśli. Magda Bereda robi także intensywne przygotowania do wydania nowej płyty, będącej następcą jej debiutanckiego albumu „mniejszeodtrzech”, który wyszedł pięć lat temu. „Są plany wydania płyty, może nawet jeszcze w tym roku, zobaczymy, ale nie chcę zdradzać jeszcze za bardzo nic” – mówi tajemniczo. Wokalistka ma nadzieję, że uda jej się sfinalizować projekt przed świętami, ale wie, jak zmienna może być inspiracja artystyczna.

    Współpraca z Piotrem Rubikiem

    Ostatnio Magda Bereda współpracowała z Piotrem Rubikiem, z którym nagrała wspólny album zatytułowany „Arbuzowy zachód słońca”. Ten projekt zyskał popularność dzięki harmonijnemu połączeniu jej młodzieżowego stylu z klasycznym brzmieniem kompozytora. Płyta miała swoją premierę w lutym tego roku i okazała się strzałem w dziesiątkę.

    Artystyczne wyzwania

    Nieustanna praca nad nowymi projektami, jak i doświadczenia związane z dubbingiem, sprawiają, że Magda Bereda nie boi się wyzwań, a jej talent kwitnie w pełnym blasku. Muzyka oraz aktorstwo to dla niej nie tylko sposób na życie, ale także pasja, która z każdym dniem przynosi nowe możliwości i przyjemność.

    Warto więc obserwować tę utalentowaną artystkę, której rozwój nie przestaje zaskakiwać. Magda Bereda, dążąc do swoich celów, udowadnia, że ciężka praca i determinacja mogą zaowocować nie tylko na scenie, ale i w świecie filmowym. Jej nadchodzące projekty z pewnością będą emocjonującym doświadczeniem dla fanów i miłośników muzyki, a nowy album z pewnością przyciągnie uwagę wielu słuchaczy.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Afryka Express: Uczestniczki opowiadają o zaskakujących przygodach i brakujących komplementach

    Afryka Express: Uczestniczki opowiadają o zaskakujących przygodach i brakujących komplementach

    Afryka Express: Przygody, które zaskakują i uczą

    W programie „Afryka Express” uczestniczki doświadczają nie tylko niezwykłych przygód, ale także konfrontują się z rzeczywistością, w której ich oczekiwania często nie odpowiadają doświadczeniom mieszkańców Czarnego Lądu. Często, mimo chęci nawiązania głębszej relacji z lokalną społecznością, napotykają na rozczarowanie. Jak się okazuje, ani atrakcyjny wygląd, ani próby nawiązania kontaktu nie wystarczają, aby zdobyć uznanie w oczach afrykańskich mieszkańców. Ta sytuacja wywołuje refleksję na temat postrzegania i atrakcyjności w różnych kulturach.

    Zaskoczenie uczestniczek: brak komplementów i zainteresowania

    Jednym z bardziej zaskakujących wniosków, jakie uczestniczki programu wyciągnęły, było to, że nie spotkały się z entuzjastycznym zainteresowaniem ze strony lokalnej społeczności. Iga Hoffman, CEO firmy Med & Beauty, podkreśla, że mimo licznych przygód, nie usłyszały nawet jednego komplementu. To zjawisko było dla nich nie tylko nieprzyjemne, ale również odkrywcze. Monika Hoffman-Piszora, influencerka, dodała, że czuły się mało atrakcyjne w porównaniu do lokalnych piękności, które mają zupełnie inny typ urody. Kobiety zauważyły, że ich wygląd nie był dla mężczyzn interesujący, co wywołało u nich uczucie niespełnienia.

    Próba nawiązania kontaktu: trudności komunikacyjne i kulturowe

    Brak zainteresowania mógł wynikać z poczucia, że uczestniczki są reprezentantkami klasy turystycznej, przyjeżdżającymi z zachodem w celach rekreacyjnych. Iga podkreśla, że ludzie w Afryce często postrzegają białych turystów przez pryzmat ich potencjalnych zasobów finansowych. Taka percepcja skutecznie utrudniała nawiązywanie relacji. Mimo prób wyjaśnienia swojego zamiaru i pokazania autentyczności, zdarzało się, że tubylcy byli sceptyczni wobec ich intencji i sytuacji finansowej.

    Zdarzenia, które zmusiły do refleksji

    Kobiety niejednokrotnie musiały zmierzyć się z trudnymi sytuacjami, w których tłumaczenie zasad programu nie przynosiło oczekiwanych rezultatów. Monika opowiada, że momentami czuły się zrezygnowane, ponieważ reakcje mieszkańców były często nieprzewidywalne. Pomimo starań, niektóre osoby były gotowe wykorzystać sytuację, żądając zapłaty za proste przysługi, które powinny być wykonywane z czysto ludzkiej życzliwości.

    Spotkania z lokalnymi mieszkańcami: trudna gra o zaufanie

    Mężczyźni i kobiety, z którymi miały do czynienia, patrzyli na nie głównie jako na potencjalne źródło zarobku. Często zdarzało się, że po pozytywnym nawiązaniu kontaktu, nagle następowała zmiana w zachowaniu, a osoby, które na początku wydawały się pomocne, zaczynały domagać się zapłaty za swoje usługi. Iga podkreśla, jak bardzo złożone było zdobycie zaufania, które powinno wynikać z autentycznych relacji, a nie z potrzeby materialnej.

    „Afryka Express” w telewizji: jak odbierana jest misja programu?

    Program „Afryka Express” emitowany jest w sobotnie wieczory na antenie TVN. Już od pierwszych odcinków wzbudza zainteresowanie widzów, lecz nie brakuje również krytycznych głosów, mówiących o zbyt dużym nacisku na aspekty finansowe i materialne życia w Afryce. Mimo, że niektórzy uczestnicy programu szybko z niego odpadli, jak w przypadku Katarzyny Niezgody i Pawła Markiewicza, program jest wciąż tematem dyskusji. Udowadnia to, że sposób życia w różnych kulturach wciąż wzbudza zainteresowanie, ale również stawia pytania o etykę i autentyczność przedstawianych obrazów.

    Kultura a atrakcyjność: refleksje po doświadczeniu

    Na zakończenie warto zadać sobie pytanie, co właściwie oznacza atrakcyjność w kontekście różnych kultur? Z perspektywy uczestniczek programu „Afryka Express”, ich wizerunek i doświadczenia nie zawsze znajdowały odzwierciedlenie w oczekiwaniach, które miały. Czasem zmiana perspektywy może przynieść zupełnie nowe zrozumienie i akceptację różnorodności, co w świecie pełnym uprzedzeń i stereotypów jest niezwykle ważne. Uczestniczki wracają z Afryki z nie tylko wspomnieniami, ale także z cennymi lekcjami, które mają szansę wpłynąć na ich dalsze życie i postrzeganie świata.

    „Afryka Express” to nie tylko program o podróżach, ale przede wszystkim o zrozumieniu kultur, które są odmienne od naszych. To historie, które skłaniają do refleksji nad tym, co w rzeczywistości jest ważne w interakcjach międzyludzkich. Warto zatem przyjąć wszystko, co przynosi los, z otwartym sercem i umysłem.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Średnie koszty życia studenta w Polsce 2023 – ile wydajesz na studiach?

    Średnie koszty życia studenta w Polsce 2023 – ile wydajesz na studiach?

    Przewodnik po wydatkach studenckich: Ile kosztuje życie w czasie studiów?

    W dzisiejszych czasach kształcenie wyższe wiąże się z wieloma wyzwaniami nie tylko intelektualnymi, ale przede wszystkim finansowymi. W najnowszym badaniu przeprowadzonym przez Warszawski Instytut Bankowości i Związek Banków Polskich dowiadujemy się, że średnie miesięczne wydatki studenta na studiach niestacjonarnych wynoszą 3979,22 zł. To zaledwie 30 zł więcej niż w ubiegłym roku, co pokazuje, że sytuacja finansowa młodych ludzi jest wciąż dynamiczna. Jakie są główne składniki tych wydatków i jakie wnioski można z nich wyciągnąć?

    Koszty życia studenckiego

    Największym obciążeniem dla studentów pozostają koszty zakwaterowania. Z danych wynika, że aż 40% studentów decyduje się na mieszkanie w domach rodzinnych lub u znajomych, co znacząco redukuje ich miesięczne wydatki. Około 560 zł miesięcznie z całej kwoty przeznaczone jest na czesne, co może wydawać się sporym wydatkiem. Na studiach stacjonarnych całkowite koszty życia, w przeliczeniu na jednego studenta, wynoszą średnio 3419,22 zł.

    Jak mówi Michał Polak, wiceprezes Warszawskiego Instytutu Bankowości, „to są kwoty, które na pewno z punktu widzenia portfela przeciętnego studenta są dosyć wysokimi kosztami”. Warto również zauważyć, że w porównaniu do 2016 roku, kiedy to pierwsze badania wykazały wydatki rzędu 1,6 tys. zł, wzrost jest znaczący.

    Kluczowe wydatki: mieszkanie i wyżywienie

    Koszty zakwaterowania to jednak tylko część problemu. Miesięczny rachunek za wynajem pokoju, akademika lub mieszkania waha się od 1200 do 1500 zł. Co piąty z badanych studentów przyznaje, że jego wydatki przekraczają tę kwotę. Drugim pod względem wysokości wydatkiem jest żywność. Pomimo różnych studenckich tricków i podejmowania prac dorywczych, miesięczne koszty wyżywienia również potrafią obciążyć budżet studenta.

    Porównując obecny rok z poprzednimi, widać, że dynamika wzrostu wydatków nieco osłabła. Aż 41% badanych studentów ocenia swoją sytuację finansową jako lepszą w porównaniu do roku poprzedniego. Interesujące jest, że tylko 17% studentów rozważa przerwanie nauki z powodów finansowych, co wskazuje na stabilizację finansową wśród młodych ludzi. Coraz więcej studentów decyduje się na podjęcie pracy, co pozwala na lepsze zarządzanie wydatkami.

    Mieszkania studenckie: wynajem a akademiki

    Warto również zająć się kwestią zakwaterowania, gdyż ponad 40% studentów decyduje się na mieszkanie z rodzicami lub u znajomych. Tylko 30% studentów wynajmuje mieszkania lub pokoje, co może sugerować, że niższe wydatki są dla studentów priorytetem. Z danych wynika, że 48% osób, które wynajmują, wybiera mieszkania z trzema pokojami, co umożliwia dzielenie kosztów z innymi współlokatorami. Często wybierają też mieszkania z dwoma pokojami, co jasno wskazuje na tendencję oszczędzania.

    W kontekście akademików, warto zauważyć, że tylko około 10% studentów decyduje się na tę formę zakwaterowania. Niski wskaźnik wynika przede wszystkim z braku dostępnych miejsc w akademikach, co tłumaczy Michał Polak. Sytuacja ta jest zbieżna z badaniami, które wskazują na brak około 400 tys. miejsc w akademikach w Polsce. W samej Warszawie na 60 tys. łóżek przypada znacznie większa liczba osób ubiegających się o miejsce.

    Wzrost liczby studentów czy niewystarczająca baza zakwaterowania?

    Rok 2023 może przynieść wzrost liczby studentów aż o 80 tys., co jest znaczącą tendencją w porównaniu do wcześniejszych lat. Choć liczba ta jest znacznie niższa niż w latach 90-tych i na początku 2000-tych, to znaczny napływ studentów z zagranicy sprawia, że sytuacja na uczelniach ulega stabilizacji. Michał Polak zdradza ciekawy fakt, że młodzi ludzie z innych krajów, przyzwyczajeni do rozbudowanej bazy akademików, w Polsce często decydują się na ich wynajem, niekoniecznie pragnąc wynajmować mieszkania.

    Podsumowanie

    Wynikające z badań kwoty wskazują na wysoki poziom wydatków studenckich, jednak wielu młodych ludzi odnajduje sposoby na przetrwanie w tych trudnych ekonomicznie czasach. Koszty życia są coraz wyższe, lecz na szczęście sytuacja finansowa studentów często się poprawia. Warto być świadomym rosnącej konkurencji oraz zjawisk, które mogą wpływać na przyszłość studentów i ich możliwości finansowe. W świetle tych informacji należy podkreślić, że edukacja, mimo wysokich kosztów, jest często inwestycją, która w dłuższej perspektywie przynosi wymierne korzyści.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA