Autor: admin

  • Krytyka propozycji Komisji Europejskiej dotyczącej budżetu i wspólnej polityki rolnej w UE

    Krytyka propozycji Komisji Europejskiej dotyczącej budżetu i wspólnej polityki rolnej w UE

    Kryzys w Unii Europejskiej: Kontrowersje wokół nowego budżetu i wspólnej polityki rolnej

    W ostatnich miesiącach narasta coraz więcej krytycznych głosów wobec propozycji Komisji Europejskiej dotyczących nowego budżetu unijnego. Temat ten stał się przedmiotem intensywnych debat, zwłaszcza w kontekście wspólnej polityki rolnej (WPR). Rolnicy z różnych krajów UE zorganizowali protesty przed siedzibą Parlamentu Europejskiego w Strasburgu, lutując głośno swoje obawy dotyczące planowanych reform. W obliczu tak istotnych zmian staje się coraz bardziej jasne, że decyzje dotyczące reform WPR mogą mieć dalekosiężne konsekwencje dla sytuacji na wsi, bezpieczeństwa żywnościowego oraz równowagi pomiędzy krajami członkowskimi.

    Problemy z nowym budżetem unijnym

    Siegfried Mureşan, poseł do Parlamentu Europejskiego z Rumunii i wiceprzewodniczący Europejskiej Partii Ludowej, krytycznie ocenia planowane przez Komisję Europejską reformy wspólnej polityki rolnej. Podkreśla, że zamknięcie drugiego filaru WPR, który odgrywa kluczową rolę w rozwoju rolnictwa oraz wprowadzaniu nowoczesnych technologii, może prowadzić do niepewności wśród beneficjentów. Mureşan zwraca uwagę na to, że lokalne społeczności i rolnicy będą rywalizować o te same środki, co oznacza, że ich zróżnicowane potrzeby mogą zostać pominięte.

    Wpływ na rozwój obszarów wiejskich

    Zarówno analizy, jak i dane Komisji Europejskiej wskazują, że skutki proponowanych zmian mogą być szczególnie poważne w krajach, gdzie unijne fundusze są kluczowe dla rozwoju wsi i modernizacji rolnictwa. W obecnej perspektywie finansowej, obejmującej lata 2021-2027, WPR wykorzystuje ponad 386 mld euro, z czego jedna czwarta budżetu UE trafia na wsparcie dla rolnictwa i rozwój obszarów wiejskich. Wspólna polityka rolna opiera się na płatnościach bezpośrednich dla rolników, środkach stabilizujących rynki oraz wsparciu dla obszarów wiejskich, co czyni ją niezwykle istotnym narzędziem w kontekście wsparcia lokalnych gospodarek.

    Rządowe decyzje a bezpieczeństwo żywnościowe

    Obawy związane z proponowanymi reformami dotyczą także wpływu, jaki mogą mieć one na bezpieczeństwo żywnościowe całej Europy. Wielu eurodeputowanych, w tym Mureşan, wskazuje, że przekazywanie środków rządom krajowym, które następnie decydowałyby o podziale funduszy, może prowadzić do rywalizacji między państwami członkowskimi. To może skutkować nierównym dostępem do funduszy, co w efekcie osłabi konkurencyjność rolników z Europy Środkowo-Wschodniej.

    Konsekwencje dla sektora rolnego

    Warto zaznaczyć, że osłabienie finansowania unijnej polityki rolnej ma miejsce w czasach, gdy sektor rolny staje przed ogromnymi wyzwaniami. W obliczu rosnących kosztów energii, zaostrzającej się presji regulacyjnej oraz skutków zmian klimatycznych, które wpływają na stabilność rynków oraz rentowność upraw, konieczne jest, by unijna polityka rolna pozostawała stabilna i dobrze finansowana. Żadne cięcia budżetowe przy tak ambitnych wyzwaniach nie powinny wchodzić w grę.

    Potrzeba współpracy

    Przedstawiciele różnych partii politycznych podkreślają, że wspólna polityka rolna wymaga modernizacji, jednak nie może to odbywać się kosztem stabilności finansowej. Kluczowe jest znalezienie równowagi pomiędzy bezpieczeństwem żywnościowym a wymogami klimatycznymi. A także, że inne kraje, z których importujemy żywność, również powinny dostosować się do wysokich standardów europejskich.

    Wnioski i przyszłość polityki rolnej w UE

    Przyszłość wspólnej polityki rolnej oraz finansowanie rolnictwa w Unii Europejskiej są tematami, które z pewnością będą wymagały dalszej dyskusji oraz analizy. Europosłowie, rolnicy oraz przedstawiciele rządów muszą wziąć pod uwagę nie tylko bieżące wyzwania, ale również długoterminowe skutki wprowadzanych reform. Wspólna polityka rolna powinna działać w interesie wszystkich rolników w Europie, a nie prowadzić do pogłębienia różnic między państwami członkowskimi. W dobie globalnych kryzysów, takich jak pandemia COVID-19 czy konflikt zbrojny w Ukrainie, bezpieczeństwo żywnościowe staje się kluczowym zagadnieniem, które wymaga stabilnej i moim zdaniem spójnej polityki.

    Rolnicy, przygotowani do zmian, oczekują efektywnej współpracy z Komisją Europejską, w duchu partnerstwa oraz wzajemnego zrozumienia. Edukacja i innowacje w obszarze rolnictwa, a także odpowiednie wsparcie finansowe, będą kluczowe dla przyszłego rozwoju tego sektora, tak istotnego dla gospodarki Unii Europejskiej.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Maja Todd – Zwyciężczyni Miss Polonia 2023 i Jej Pasja do Śpiewu

    Maja Todd – Nowa Królowa Piękności, Która Podbiła Serce Polaków

    W minionym roku mieliśmy przyjemność obserwować konkurs Miss Polonia, który wywołał wiele emocji, a tegoroczna laureatka Maja Todd zdołała podbić serca zarówno jurorów, jak i widzów. Warto zaznaczyć, że za jej sukcesem stoi nie tylko wyjątkowy wygląd, ale także ogromna pasja do śpiewu, co niewątpliwie przyczyniło się do zdobycia tytułu najpiękniejszej Polki. Jak mówi Ewa Jakubiec, aktualna Miss Polonia, Maja zwróciła uwagę jurorów już na etapie castingu, co miało kluczowe znaczenie dla jej dalszej kariery.

    Finał konkursu Miss Polonia – Emocje i Kontrowersje

    Finał tegorocznego konkursu Miss Polonia przyniósł ze sobą nie tylko radość, ale także kontrowersje. Wiele osób wyrażało swoje niezadowolenie z werdyktu, wskazując na Julię Łuczak, która zdobyła tytuł I Wicemiss oraz trzy wyróżnienia. Julia, reprezentująca Wielkopolskę, była uznawana przez wielu za faworytkę tej edycji. Ewa Jakubiec, broniąc decyzji jurorów, wyjaśnia, że Maja Todd zasłużyła na zwycięstwo nie tylko dzięki swojej urodzie, ale także osobowości i talentowi.

    Relacja pomiędzy Mają Todd a Ewą Jakubiec

    W trakcie swojego pobytu na castingu, Ewa miała okazję poznać Maję i zauważyć, jak ogromny wpływ wywiera na innych. „Maja jest wysoką, piękną blondynką, której pasje czynią ją jeszcze bardziej interesującą” – mówi Jakubiec. W trakcie castingu Maja zaprezentowała swoje talenty wokalne, co wzbudziło jeszcze większe uznanie wśród jurorów. Z pewnością to właśnie połączenie talentu, urody i osobowości przyczyniło się do jej ostatecznego sukcesu.

    Wsparcie i Przyjaźń w Świecie Mody

    Przyjaźń między Mają a Ewą Jakubiec nie kończy się na konkursie. Jakubiec wyraża ogromną chęć wspierania Mai w jej dalszej karierze. „Maja ma przed sobą jeszcze wiele wyzwań, w tym reprezentowanie Polski na międzynarodowych wyborach. Zawsze jestem dostępna, by jej pomóc i służyć radą” – mówi Ewa. Ta opiekuńcza relacja między dwiema modelkami to dowód na to, że w zalewie rywalizacji w świecie mody można znaleźć autentyczną przyjaźń.

    Kiedy Korona Dodaje Skrzydeł

    Maja Todd, w wywiadzie udzielonym agencji Newseria, podkreśliła, jak wielką wagę do majętności korony przykłada. To symbol nie tylko piękna, ale także ciężkiej pracy, jaką włożyła w to, by zdobyć wymarzony tytuł. Czuje, że nakładając koronę, staje się nie tylko piękniejsza, ale także bardziej odpowiedzialna za łamanie stereotypów dotyczących kobiet w Polsce. Ewa Jakubiec również przyznaje, że przez rok noszenia korony czuła się zaszczycona, mając okazję reprezentować Polskę na arenie międzynarodowej.

    Współczesne Piękno i Wartości

    W obliczu krytyki i oczekiwań, które często obciążają uczestniczki konkursów piękności, Maja Todd i Ewa Jakubiec pokazują, że prawdziwe piękno nie polega tylko na wyglądzie, ale także na osobowości i przekonaniach. Obie laureatki są przykładem, że należy szanować każdą ciężką pracę oraz odwagę do występowania w mediach.

    W świetle powyższych faktów możemy stwierdzić, że Maja Todd to znacznie więcej niż tylko piękna twarz – to osoba pełna pasji, która ma potencjał, by zmieniać świat. Z pewnością będziemy śledzić jej dalszą karierę i trzymać kciuki za jej przyszłe sukcesy na międzynarodowej scenie piękności.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Emerytura w Polsce: Coraz więcej Polaków oszczędza na przyszłość

    Jak Polacy stresują się emeryturą? Nowe badania ING Banku Śląskiego

    Zdecydowana większość Polaków zdaje sobie sprawę z konieczności oszczędzania na emeryturę. Jak wynika z najnowszego badania ING Banku Śląskiego, prawie połowa społeczeństwa podejmuje aktywne kroki w celu zabezpieczenia swojej przyszłości finansowej. W 2022 roku oszczędzających w tym celu było zaledwie jedna trzecia. Przeprowadzone badania ujawniają jednak, że z każdym rokiem nasz lęk związany z emeryturą maleje. Zamiast działać w strachu, zyskujemy poczucie kontroli nad własnym losem. Daniel Szewieczek, dyrektor banku odpowiedzialny za obszar oszczędności, zauważa, że Polacy przestają postrzegać emeryturę jako temat tabu.

    Obawy dotyczące emerytury a realia finansowe

    W kontekście tegorocznych badań zauważamy, że tylko jedna czwarta badanych wyraża obawy związane z emeryturą – to spadek o 9 punktów procentowych w porównaniu do roku ubiegłego. Osoby dorosłe zaczynają dostrzegać w emeryturze nie tylko źródło lęku, ale przede wszystkim możliwość, na którą warto się przygotować. Aż 47% uczestników badania ogłasza, że aktywnie oszczędza na przyszłość, co jest znaczącym wzrostem w porównaniu do lat ubiegłych.

    Co ciekawe, wartość odkładanych kwot waha się najczęściej w przedziale od 100 do 500 złotych miesięcznie. Osoby z bardziej stabilną sytuacją finansową, osiągające miesięczne dochody powyżej 10 tys. zł, już w 66% przyznają, że regularnie odkładają pieniądze z myślą o emeryturze. Wzrost inwestycji w przyszłość pokazuje, że Polacy coraz lepiej zrozumieli, jak ważne jest zabezpieczenie finansowe na stare lata. Emerytura stała się drugą najczęściej wymienianą motywacją do oszczędzania, zaraz po tzw. „czarnej godzinie”.

    Strach o zdrowie czy brak pieniędzy?

    Obawy wobec przyszłej emerytury, choć zredukowane, wciąż istnieją. Najczęściej padające odpowiedzi dotyczą przede wszystkim zdrowia – aż 55% badanych obawia się o własne zdrowie na emeryturze, podczas gdy 50% z nas martwi się o brak wystarczających środków finansowych. To pokazuje, że kwestie zdrowotne oraz finansowe wciąż dominują w rozmowach na temat emerytur. Warto jednak podkreślić, że w badaniach zaznacza się również optymizm – aż 43% wskazuje na możliwość posiadania wolnego czasu, co jest równoznaczne z realizacją swoich marzeń.

    Niska świadomość emerytalna

    Jednym z niepokojących trendów jest brak zainteresowania przyszłą emeryturą. Prawie 50% badanych nigdy nie sprawdziło, ile pieniędzy dostaną po przejściu na emeryturę. W grupie wiekowej 18-24 lata, wskaźnik ten wzrasta do 77%. Mimo że młodsze osoby mogą być na początkowym etapie swojej kariery zawodowej, nie powinny zaniedbywać planowania finansów na przyszłość. Ekspert podkreśla, że oszacowanie przyszłych świadczeń emerytalnych może mieć ogromny wpływ na nasze decyzje życiowe.

    Obecnie w Polsce mamy dostęp do wielu narzędzi umożliwiających obliczenie przyszłej emerytury, takich jak kalkulatory emerytalne. ING Bank Śląski oferuje takie narzędzie, co może być przydatne dla osób chcących podjąć świadome decyzje dotyczące oszczędzania.

    Zmiany w postrzeganiu produktów emerytalnych

    Postrzeganie produktów emerytalnych również uległo poprawie. Jeszcze kilka lat temu terminy takie jak PPK (Pracownicze Plany Kapitałowe) czy IKE (Indywidualne Konto Emerytalne) były mało znane. Dziś aż 60% Polaków wie, czym są te programy. Dodatkowo z danych Polskiego Funduszu Rozwoju wynika, że aktywa w PPK na koniec września br. wzrosły do 41 miliardów złotych, co oznacza wzrost o 41% w porównaniu do roku ubiegłego. Widać, że Polacy coraz bardziej inwestują w swoją przyszłość.

    Korzyści płynące z oszczędzania na emeryturę

    Szczególnie interesującym zjawiskiem jest wzrost popularności IKE, które umożliwia odkładanie pieniędzy z korzyściami podatkowymi, co czyni je atrakcyjnym narzędziem emerytalnym. Uczestnictwo w takich programach daje możliwość gromadzenia relatywnie dużych oszczędności, które przydadzą się w przyszłości. Duża liczba osób korzystających z tego rozwiązania jest dowodem na rosnącą świadomość Polaków w zakresie finansów osobistych. Statystyki pokazują, że na koniec 2024 roku funkcjonowało niemal milion kont IKE.

    Na zakończenie, jak widać, Polacy coraz lepiej radzą sobie z myśleniem o przyszłości. Choć wiele obaw wciąż pozostaje, rosnąca liczba osób oszczędzających na emeryturę i zainteresowanie finansami osobistymi sugerują, że nadchodzące pokolenia będą bardziej świadome i przygotowane na okres po zakończeniu kariery zawodowej. Zachęca to do działania i umacnia przekonanie, że warto już dziś myśleć o swojej przyszłości emerytalnej, aby móc zrealizować marzenia i żyć bez lęku o jutro.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Rozszerzona Odpowiedzialność Producenta: Kontrowersje i Obawy Przemysłu w Polsce

    Podważanie Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta: Co Zmienia Nowa Ustawa i Jakie Ma Konsekwencje dla Wykonawców?

    W ostatnim czasie Ministerstwo Klimatu i Środowiska zaproponowało szereg zmian dotyczących systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP), które wzbudziły kontrowersje wśród przedsiębiorców oraz organizacji odpowiedzialnych za odzysk opakowań. Nowe regulacje mogą znacząco wpłynąć na funkcjonowanie rynku opakowań, co budzi obawy o przyszłość wielu firm oraz całych sektorów przemysłowych. Obawy te koncentrują się w szczególności wokół centralizacji systemu finansowania, co może prowadzić do mniej efektywnego zarządzania odpadami oraz wyższych kosztów dla konsumentów.

    W kontekście tych reform, kluczowe jest zrozumienie, że planowane zmiany mają na celu przede wszystkim umocnienie państwowej kontroli nad gospodarką odpadami. W ramach nowego modelu wszystkie środki finansowe, jakie producenci wprowadzający opakowania przeznaczą na ten cel, trafią do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). Eksperci podnoszą jednak wątpliwości, czy system ten będzie w stanie efektywnie zarządzać tak dużymi kwotami, które mogą osiągnąć wartość 5 miliardów zł rocznie.

    Centralizacja a Wydajność Systemu

    W kontekście centralizacji, wielu przedstawicieli branży podkreśla, że nowy system zagraża wieloletnim praktykom, które okazały się skuteczne w Polsce. Dotychczasowe organizacje odzysku, które uczestniczyły w rozwijaniu obowiązków środowiskowych, mogą zostać całkowicie wyeliminowane. Ich zdaniem, nowy model działania, wprowadzony przez NFOŚiGW, może wprowadzić nadmierną biurokrację, która ograniczy elastyczność i innowacyjność w podejściu do zarządzania odpadami. Producenci wyrażają chęć współpracy, jednak žąają, aby mieli wpływ na sposób wydawania pieniędzy i strukturyzowanie opłat, które mogą znacząco obciążyć ich budżety.

    Podkreślają również, że nadchodzące regulacje mogą stanowić ukryty podatek dla konsumentów, co bezpośrednio przełoży się na wzrost cen produktów. Koszty uiszczane przez producentów na rzecz ROP nie będą odnosić się wyłącznie do ich aktywności, ale obciążą również końcowego odbiorcę, co staje się poważnym argumentem w toczącej się debacie.

    Porównania Międzynarodowe

    Ekspertyzy przedstawiane poprzez organizacje takie jak Warsaw Enterprise Institute wskazują, że państwowe modele zarządzania odpadami są po prostu nieefektywne. Przykłady krajów takich jak Węgry, gdzie zcentralizowany system skutkuje jednymi z najniższych wskaźników recyklingu w Europie, pokazują, że tego typu podejście prowadzi do stagnacji i ograniczenia możliwości rozwoju branży odpowiedzialnej za recykling.

    W Czechach, gdzie system oparty jest na współpracy producentów z niezależnymi organizacjami odzysku, można zaobserwować znacznie wyższe wskaźniki efektywności. Wzorem tym powinny inspirować się także inne państwa, w tym Polska, aby uniknąć wpadki, która może kosztować społeczeństwo oraz gospodarkę nie tylko pieniądze, ale również cenny czas na wprowadzanie skutecznych rozwiązań.

    Opinia Przedsiębiorców i Ekspertów

    Opinie przedsiębiorców, takich jak Jakub Tyczkowski, prezes Rekopol Organizacji Odzysku Opakowań, jasno wskazują na potrzebę zmiany w podejściu do zarządzania odpowiedzialnością producentów. Podkreśla on, że działające dzisiaj organizacje odzysku nie tylko wspierają finansowo procesy, ale również dostarczają cennych informacji oraz doradztwa, które są niezbędne dla firm, zwłaszcza tych mniejszych, które nie mają dostępu do specjalistów.

    Dobrze funkcjonujący system powinien być przede wszystkim przejrzysty i zapewniać wszystkim stronami możliwość uczestnictwa w procesie podejmowania decyzji. Wszelkie zmiany powinny być dokładnie analizowane przez ich potencjalnych uczestników, aby uniknąć nieprzewidywalnych konsekwencji.

    Podsumowanie Zagadnienia

    Reforma systemu rozszerzonej odpowiedzialności producentów jest niewątpliwie kwestią, która wymaga starannego przemyślenia. Konwersacje w mediach i debate publiczne powinny być kontynuowane, aby zapewnić, że wprowadzone rozwiązania będą korzystne zarówno dla producentów, jak i dla konsumentów, a przede wszystkim dla środowiska. Zrozumienie i opracowanie modelu, który byłby oparty na współpracy, mógłby przynieść korzyści zarówno ekonomiczne, jak i ekologiczne, a Państwo i przedsiębiorstwa mogłyby działać w harmonii, dla dobra przyszłych pokoleń. W wyzwaniu, przed którym staje obecnie Polska, tkwi współpraca z branżą, oparte na wzajemnym zaufaniu i transparentności, czemu powinno towarzyszyć nieustanne poszukiwanie innowacyjnych rozwiązań.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Nowe ramy finansowe Unii Europejskiej na lata 2028–2034: Krytyka i kontrowersje dotyczące scentralizowania budżetu

    Projekt nowych ram finansowych Unii Europejskiej na lata 2028–2034: krytyka i konsekwencje

    Projekt nowych ram finansowych Unii Europejskiej na lata 2028–2034 budzi wiele kontrowersji oraz obaw wśród polityków i ekspertów. Europoseł Janusz Lewandowski zwraca uwagę na niekorzystny start negocjacji, który został okrzyknięty „falstartem”. Krytyka dotycząca tego projektu skupia się głównie na przesadnym scentralizowaniu budżetu, co może podważyć możliwości decyzyjne krajowych samorządów. Problematyczny może okazać się również plan utworzenia zasobów własnych UE opartych na częściach podatków pobieranych od obywateli państw członkowskich, co wydaje się trudne do zrealizowania.

    Wielkim zaskoczeniem dla wielu polityków jest sposób, w jaki przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, zorganizowała nowy budżet. W opiniach ekspertów, budżet ten oparty jest na jednorodnym planie narodowym, zwanym obecnie regionalnym, który obejmuje nie tylko rolnictwo, ale także inne obszary, takie jak rybołówstwo czy różne wydatki budżetowe. Janusz Lewandowski, były komisarz UE ds. budżetu i programowania finansowego, w rozmowie z agencją informacyjną Newseria podkreśla, że cała struktura budżetu może prowadzić do centralizmu wydatkowania środków, co jest szczególnie niebezpieczne dla polskich samorządów.

    W obliczu zmieniającej się rzeczywistości geopolitycznej oraz globalnych kryzysów, budżet UE na lata 2028–2034 ma być bardziej elastyczny, pozwalając na szybką reakcję na nowe priorytety i wyzwania. Możliwe, że zamiast tradycyjnego systemu refundacji wydatków, nowy model oparty będzie na wynikach. Oznacza to, że środki będą wypłacane w zależności od osiągnięcia konkretnych celów oraz kamieni milowych. Państwa członkowskie będą zobowiązane do opracowania zintegrowanych planów krajowych i regionalnych, które będą programować fundusze z różnych źródeł, takich jak Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego (EFRR) czy Europejski Fundusz Społeczny (EFS+).

    W nowym budżecie priorytetem będą innowacje, cyfryzacja oraz zielona transformacja. Warto jednak zauważyć, że mechanizm warunkowości przyjęty w 2021 roku pozostaje w mocy. Taki mechanizm może pozwolić na wstrzymanie finansowania, jeśli jakiekolwiek zasady praworządności zostaną naruszone. Takie rozwiązanie może stworzyć dodatkowe napięcia między Unią Europejską a krajami, które stoją w obliczu problemów z praworządnością, w tym Polską.

    Zdaniem Marka Tatały, prezesa Fundacji Wolności Gospodarczej, centralizm w wydatkowaniu środków może być zagrożeniem dla polskich samorządów. Obawy te potęguje fakt, że w przypadku uruchomienia mechanizmu warunkowości, mieszkańcy lokalnych samorządów mogą zostać pozbawieni istotnych funduszy. To z kolei mogłoby prowadzić do obwiniania Unii Europejskiej za finansowe perturbacje, co nie sprzyjałoby dobrym relacjom między Polską a instytucjami unijnymi.

    Budżet UE na lata 2028–2034 ma wynosić blisko 2 biliony euro, co stanowi znaczący wzrost w porównaniu do 1,2 biliona euro w poprzedniej perspektywie budżetowej. Duża część tych środków ma być przeznaczona na konkurencyjność (około 515 miliardów euro), rolnictwo oraz spójność (około 300 miliardów euro), działania zewnętrzne (około 190 miliardów euro) oraz inwestycje w ludzi, takie jak edukacja (np. Erasmus+, ok. 40,8 miliarda euro). Polska, jako jeden z głównych beneficjentów, ma otrzymać ponad 123 miliardy euro, które w głównej mierze będą zaangażowane w inwestycje w infrastrukturę, transformację energetyczną oraz innowacje.

    Z kolei Przemysław Litwiniuk, członek Rady Polityki Pieniężnej, ma zdanie, że choć dobrze jest, iż Polska nie staje się płatnikiem netto w nadchodzącej perspektywie budżetowej, nadal należy uwzględnić złożoność nowej koncepcji budżetu zaprezentowanej przez Komisję Europejską. Istotne jest, aby kluczowe źródła przychodów do wspólnego budżetu pochodziły z podatków oraz nowego, ulepszonego systemu handlu emisjami ETS2.

    Jak zauważa Janusz Lewandowski, nowe źródła finansowania budżetu są absolutnie niezbędne, mimo że istnieje długa droga od ogłoszenia tych źródeł do ich ratyfikacji w parlamentach narodowych. Wszelkie formy opodatkowania pozostają prerogatywą państw członkowskich, co sprawia, że proces ten jest skomplikowany i pełen wyzwań.

    Ekspert Przemysław Litwiniuk podkreśla, że nowy model budżetu oparty na Krajowym Planie Odbudowy (KPO) wzbudza kontrowersje i będzie wymagał ratyfikacji prawnej przez rozmaite parlamenty, w tym polski Sejm i Senat. Zastanawia się także nad tym, jakie byłyby konsekwencje dla polskich finansów publicznych, jeśli Polska miałaby przekazać część wpływów z akcyzy na wyroby tytoniowe do budżetu Unii Europejskiej.

    W przyszłości zmiany związane z podatkiem akcyzowym mogą prowadzić do tego, że Komisja Europejska zacznie ingerować w ustalanie wysokości stawek, proponując ich podwyższanie. Marek Tatała wyróżnia, że Polska powinna ostrożnie oceniać zwiększanie zasobów własnych i apelować o koncentrację na stronie wydatkowej budżetu UE. Powinno się to odnosić do analizy dotychczasowych funduszy, które były wydawane nieefektywnie, zamiast dążyć do wprowadzania nowych podatków, które mogą niekorzystnie wpłynąć na krajową gospodarkę.

    O propozycji nowych ram finansowych, które ujrzały światło dzienne w lipcu br., eksperci dyskutowali podczas panelu „Nowy budżet Unii Europejskiej. Co Polska może na nim zyskać, a co może stracić?”. Wydarzenie to miało miejsce w trakcie Europejskiego Forum Nowych Idei w Sopocie, które od lat staje się miejscem kluczowych debat na temat przyszłości Polski w ramach Unii Europejskiej.

    Jednakże, aby właściwie zrozumieć te zawirowania związane z budżetem UE, musimy pamiętać, że wszelkie zmiany wymagać będą pełnej analizy oraz osadzenia w kontekście aktualnych problemów ekonomicznych, społecznych i politycznych, które stoją przed każdym z państw członkowskich. Przyszłość budżetu Unii Europejskiej oraz jego wpływ na Polskę i inne kraje członkowskie z pewnością będzie przedmiotem intensywnych debat oraz analizy w nadchodzących latach.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Wpływ sztucznej inteligencji na rynek pracy w Polsce: wyzwania, umiejętności i obawy pracowników

    Przyszłość pracy w dobie sztucznej inteligencji: Jak AI zmienia rynek zatrudnienia

    Szybki rozwój technologii, zwłaszcza sztucznej inteligencji (AI), staje się kluczowym czynnikiem, który nie tylko wpływa na sposób wykonywania obowiązków zawodowych, ale również na same kompetencje wymagane na rynku pracy. Z szokującymi danymi przychodzą wyniki badania Minds & Roses przeprowadzonego dla Uczelni Łazarskiego, z których wynika, że 79 proc. pracowników korzysta z narzędzi AI, ale jedynie 25 proc. z nich wykorzystuje je w kontekście zawodowym. Ta rozbieżność sugeruje, że wiele osób może nie mieć pełnej świadomości potencjału, jaki niesie ze sobą te nowoczesne narzędzia, a także obawia się, że mogą one zagrozić ich stanowiskom pracy.

    Jak sztuczna inteligencja redefiniuje umiejętności zawodowe?

    Zgodnie z raportem World Economic Forum „Future of Jobs Report 2025”, na horyzoncie rysują się niekorzystne prognozy. Do 2030 roku blisko 40 proc. umiejętności pracowników stanie się nieaktualnych lub będzie wymagało istotnych modyfikacji. Technologia i rozwój AI nieuchronnie prowadzi do tego, że 86 proc. pracodawców na całym świecie uważa, że w ciągu najbliższych pięciu lat znajdzie się ona w centrum strategii biznesowych. Jak zatem pracownicy mogą się przygotować na te zmiany?

    Dr Joanna Beck z Uczelni Łazarskiego zwraca uwagę, że kompetencje związane ze sztuczną inteligencją będą kluczowe. W obliczu faktu, że niektóre zawody mogą przestać istnieć z powodu automatyzacji, umiejętności miękkie takich jak współpraca, komunikacja i inteligencja emocjonalna staną się równie istotne. W obliczu tych zmian, nie wystarczy być specjalistą w swojej dziedzinie, gdyż umiejętność dostosowywania się i praca zespołowa z AI również będą miały ogromne znaczenie.

    Rola kompetencji cyfrowych i miękkich w zawodach przyszłości

    Z raportu Minds & Roses wynika, że nie istnieje jeden kluczowy zestaw umiejętności przyszłości. Rosnąca waga kompetencji łączących umiejętności cyfrowe z miękkimi, takimi jak kreatywność, krytyczne myślenie i gotowość do nauki przez całe życie, jest kluczowa w kontekście zawirowań na rynku pracy. Zawody, które umożliwią ludziom efektywne korzystanie z narzędzi AI, będą przeżywać według specjalistów prawdziwy rozkwit. Na przykład, coaching i konsulting dotyczący sztucznej inteligencji oraz umiejętności psychospołeczne stają się coraz bardziej poszukiwane.

    Jakie zawody zostaną zdominowane przez AI?

    Z raportu NASK oraz ILO „Generatywna sztuczna inteligencja a polski rynek pracy” wynika, że w Polsce około jedno z trzech miejsc pracy jest podatne na wpływ genAI. Z tego, 4,9 proc. stanowią stanowiska o bardzo wysokiej podatności na automatyzację. Przykładowo, coraz więcej firm decyduje się na rezygnację z pracowników wykonujących powtarzalne zadania, takie jak odpowiadanie na maile, na rzecz automatycznych botów. To wskazuje na konieczność przemyślenia, jak zorganizować pracę, by maksymalnie wykorzystać potencjał AI.

    Wyzwania dla młodych pracowników na rynku pracy

    Warto zauważyć, że młodsze pokolenie, które wchodzi na rynek pracy, często obawia się, że ich miejsca pracy mogą zostać zajęte przez AI. Anna Siwińska z Minds & Roses podkreśla, że wielu studentów i młodych ludzi odczuwa lęk przed byciem zastąpionymi, co może wpływać na ich pewność siebie i motywację. Dlatego istotne jest, aby podkreślać wartość, jaką wnosi każdy człowiek, a także inwestować w rozwój kompetencji, które są niezastępowalne.

    Potrzebne inwestycje w AI w polskich przedsiębiorstwach

    Polskie firmy jeszcze nie dostrzegają pełni korzyści płynących z inwestycji w sztuczną inteligencję. Na przykład, tylko 16 proc. przedsiębiorstw korzysta z narzędzi AI, a 23 proc. planuje ich wdrożenie, zgodnie z danymi Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Kluczowym wyzwaniem jest zainwestowanie w szkolenia i dostosowanie procesów, aby umożliwić pracownikom wykorzystanie nowoczesnych technologii.

    Jak zbudować przyszłość opartą na AI?

    Przyszłość pracy w dobie sztucznej inteligencji wymaga od pracodawców i pracowników otwartości na zmiany oraz gotowości do nauki i adaptacji. Konieczne jest, aby organizacje dostosowały swoje strategie do szybko rozwijającego się otoczenia technologicznego. Budowanie zespołów wielopokoleniowych może pomóc w integracji młodszych pracowników, którzy doskonale znają nowe technologie, z bardziej doświadczonymi kolegami. To zróżnicowanie wprowadzi różne perspektywy i wsparcie, które mogą być nieocenione w adaptacji do współczesnych wyzwań.

    W związku z dynamicznymi zmianami na rynku pracy i rosnącą rolą AI, kluczowe staje się zrozumienie, jak najlepiej wykorzystać te narzędzia. Wyzwania te, mimo że mogą wydawać się przerażające, stają się ogromną szansą dla firm i pracowników, którzy są gotowi dostosować się do nowej rzeczywistości. Ważne jest, aby zachować równowagę między technologią a ludzkim kapitałem, ponieważ to właśnie umiejętności interpersonalne i emocjonalne będą kluczowe w nadchodzących latach.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • 17. Międzynarodowy Festiwal Literatury im. Josepha Conrada w Krakowie: Nadzieja radykalna

    17. Międzynarodowy Festiwal Literatury im. Josepha Conrada: Nadzieja radykalna

    W Krakowie odbywa się kolejna edycja Międzynarodowego Festiwalu Literatury im. Josepha Conrada, którego przewodnim tematem jest „Nadzieja radykalna”. Tegoroczni organizatorzy, w tym Olga Drenda, dyrektorka kreatywna festiwalu, nawiązują do koncepcji filozofa Jonathana Leara, który inspirował się amerykańskim plemieniem Wron. Radykalna forma nadziei, która pomogła temu plemieniu przetrwać dramatyczne zmiany i adaptować się do nowych warunków, staje się fundamentem tegorocznego festiwalu. Drenda podkreśla, że literatura jest niezastąpionym narzędziem, które nie tylko karmi wyobraźnię, ale także pozwala tworzyć alternatywne scenariusze w obliczu kryzysów. Twórcy zachęcają do odważnego myślenia i dyskutowania na temat literackich wyzwań, które mogą wciąż inspirować do działania.

    Noblista Abdulrazak Gurnah, autor głośnej powieści „Powróceni”, również pojawi się na festiwalu. Jego teksty dotyczą kolonializmu oraz przeżyć osób spędzających życie pomiędzy Afryką a Europą. W swoich książkach Gurnah podkreśla trudności, jakie napotykają migranci, próbuje opisać własne doświadczenia i historie osób, które doświadczyły wygnania. Jego powieści stają się głosem dla wielu, którzy walczą o swoje miejsce w świecie, a literatura staje się ich pamięcią.

    Kolejną interesującą osobą zaproszoną na festiwal jest Yan Ge, chińska pisarka, która odzwierciedla temat migracji w swoje twórczości. Jej książki opowiadają o życiu na przecięciu kultur i języków, o ludziach, którzy zostawiają za sobą jedno życie i próbują odnaleźć się w nowym. Jej prace są odbierane z uznaniem, zarówno w rodzimym kraju, jak i poza nim, a polski czytelnik zyskał niedawno zbiory jej opowiadań „Gdzie indziej”, które eksplorują tematy tożsamości i przynależności.

    Na festiwalu pojawi się także Colm Tóibín, uznany irlandzki autor, znany ze swojej prozy, która ukazuje subtelności codziennego życia i emocji. Jego książki, takie jak „Brooklyn” i „Nora Webster”, zdobyły serca polskich czytelników, a Tóibín za pomocą swoich opowieści dzieli się z nimi ciężarem ludzkich doświadczeń i tęsknot.

    Bardzo ważnym punktem tegorocznej edycji festiwalu będzie również obecność Auður Avy Ólafsdóttir, islandzkiej pisarki, która udowadnia, że nadzieja rodzi się z małych gestów. Jej powieść „Blizna”, nagrodzona Literacką Nagrodą Rady Nordyckiej, pokazuje, że w trudnych chwilach można odnaleźć nowe możliwości i zacząć od nowa. Jej prace zachęcają do przyjrzenia się codziennym sprawom oraz wartościom, które mogą nas prowadzić w trudnych momentach.

    Niezwykłe wydarzenia festiwalu nie kończą się na międzynarodowych autorach. Polscy pisarze, w tym Dariusz „Brzóska” Brzóskiewicz, Urszula Jabłońska oraz Łukasz Orbitowski, poruszą temat życia poza systemem, podczas gdy Weronika Murek i Robert J. Szmidt będą eksplorować mniej oczywiste wizje współczesnej Polski w literaturze. Na temat regionu Europy Środkowo-Wschodniej debatują Weronika Gogola, Jan Pucek i Ziemowit Szczerek, natomiast Magdalena Salik i Michał Cetnarowski zastanowią się nad specyfiką polskiej literatury postapokaliptycznej.

    Festiwal Conrada to nie tylko spotkania z autorami, ale również bogaty program warsztatów i wydarzeń, w tym „Kongres książki” i „Lekcje czytania”, które promują dalsze rozwijanie kultury czytelniczej. Powracające pasmo „Word2Picture” łączy branżę książki z audiowizualną, podkreślając znaczenie adaptacji literatury w różnych formach artystycznych, od filmów po animacje. Ciekawą częścią programu są również aktywności dla dzieci oraz pasmo filmowe.

    Pomimo bogatej oferty, organizatorzy Festiwalu Conrada zdają sobie sprawę, że lista artystów, którzy wezmą udział w wydarzeniu, jest jeszcze dłuższa, niż można by wymienić. Wśród proponowanych gości znajdują się uznane nazwiska, takie jak Kamel Daoud czy Emily St. John Mandel. Carolina Pietyra, dyrektorka wykonawcza festiwalu, zachęca do odkrywania programu i lektury książek, które będą omawiane podczas wydarzenia. W każdej z nich można dostrzec „iskrę nadziei”, co jest niezwykle istotne w dobie współczesnych wyzwań.

    Podkreślając znaczenie współpracy i partnerstwa, organizatorzy festiwalu, w tym Miasto Kraków i Fundacja Tygodnika Powszechnego, są zdeterminowani, by przyciągnąć najwiarygodniejszych artystów i intelektualistów do tego miejsca. Przeciwdziałanie kryzysom kulturowym oraz wsparcie twórczości literackiej są kluczowe w ramach ich działań.

    Dzięki dofinansowaniu ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, festiwal staje się przestrzenią otwartą na różnorodność myśli i twórczości, co sprawia, że uczestnictwo w nim to prawdziwe święto literatury. Warto zapoznać się z bogatszym programem festiwalu oraz jego możliwościami, aby z pełnią doświadczeń wynieść wrażenia i inspiracje.

    Festiwal Conrada to prawdziwa uczta dla miłośników literatury, oferująca różnorodność tematów, autorów i podejść do współczesnych zagadnień. W nadchodzących dniach z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie, co zainspiruje, zadzieje, bądź wzbudzi refleksję nad rolą literatury w codziennym życiu oraz w kontekście szerszym – społecznym i kulturowym. W obliczu wielkich zmian i wyzwań, które stawia przed nami świat, nadzieja radykalna staje się nie tylko hasłem przewodnim festiwalu, ale także motywem, który może prowadzić do pozytywnych przemian.

    Zapraszamy do śledzenia festiwalu, eksplorowania literatury i odważnego stawiania nowych pytań, które mogą zmieniać rzeczywistość. To niezwykłe wydarzenie staje się miejscem, w którym literatura ma potencjał na wzmacnianie nadziei oraz tworzenie przestrzeni do aktywnego myślenia o przyszłości.

  • Kraków w Muzyce: Wyjątkowe Występy Andrzeja Smolika, Krzysztofa Zalewskiego i Natalii Przybysz

    Kraków – Muzyczna Metamorfoza Pod Względem Artystycznym

    W sercu Polski, Kraków – miasto o niezwykłej historii i bogatej kulturze muzycznej, przyciąga artystów, którzy w nim występują. Andrzej Smolik, Krzysztof Zalewski oraz Natalia Przybysz podkreślają, że występy w tym mieście mają dla nich szczególne znaczenie, nie tylko ze względu na jego unikalną atmosferę, ale także z powodu wrażliwości publiczności, która zawsze okazuje szacunek dla wykonawców. Dla wielu artystów, atmosfera Krakowa była inspiracją do pracy twórczej, a ich koncerty stają się prawdziwym świętem muzyki.

    Kraków jako centrum muzycznej wrażliwości

    Andrzej Smolik, podczas jednego z wywiadów, wspomniał o niezrównanym klimacie Krakowa, który sprawia, że publiczność w tym mieście naprawdę słucha muzyki. W porównaniu do innych miejsc, gdzie hałas i rozmowy mogą zakłócać występy, Kraków wyróżnia się zaangażowaną i skupioną publicznością. „Kocham Kraków, lubię tam bywać, szczególnie latem, ponieważ tam ludzie naprawdę cenią sobie muzykę” – podkreśla artysta. Takie podejście sprawia, że każdy koncert staje się wyjątkowym przeżyciem zarówno dla wykonawców, jak i dla widzów.

    Krzysztof Zalewski, również dostrzegając tę wyjątkowość, dodaje, że artystom trudno się skupiać na występie, gdy w trakcie utworów słychać rozmowy między widzami. „Nie po to wykonujemy tyle pracy, żeby gadali o pogodzie” – mówi wokalista. Dlatego koncerty w Krakowie są dla nich chwilemi pełnymi artystycznej energii i wytchnienia.

    Wyjątkowy koncert na horyzoncie

    Już 10 listopada odbędzie się niesamowite wydarzenie muzyczne – koncert „To Kraków Tworzy Metamorfozy feat. Smolik”. Ten projekt łączy w sobie elementy muzyczne oraz wizualne, przyciągając uwagę nie tylko koneserów muzyki, ale także miłośników sztuki w ogóle. Kraków, będący stolicą Małopolski, stał się miejscem, w którym artyści mogą dzielić się swoimi talentami i tworzyć nową jakość w polskiej muzyce.

    Zalewski zauważa, że Kraków to miasto, które przyciąga artystyczne dusze, nadając im przestrzeń do wyrażania siebie. „Kraków ma swój niepowtarzalny klimat, nazwałbym go poetycko-teatralnym” – dodaje. Takie podejście sprawia, że koncerty w tym mieście stają się nie tylko wydarzeniami muzycznymi, ale także artystycznymi spektaklami, pełnymi emocji i piękna.

    Kto wystąpi na scenie?

    W TAURON Arenie Kraków na scenie wystąpią znane postacie polskiej sceny muzycznej, takie jak Katarzyna Nosowska, Piotr Rogucki, Miusoh, Grzegorz Turnau, Brodka, Natalia Przybysz i wielu innych. Artyści będą wykonywać utwory z repertuaru innych wykonawców w nowych, oryginalnych aranżacjach, co z pewnością dostarczy publiczności niezapomnianych przeżyć.

    Natalia Przybysz nie tylko raduje się z możliwości występu, ale również nie może się doczekać samej wizyty w Krakowie. „Ja zdecydowanie uwielbiam wyjść z pociągu głodna i od razu niedaleko dworca iść na udon wegański do Ka Vegan Udon” – zdradza wokalistka. Kraków, będący nie tylko miejscem pracy, ale również przestrzenią do odkrywania smaków i miejsc, daje artystom dodatkową inspirację.

    Odkrywanie Krakowa między koncertami

    Kraków to jednak nie tylko koncerty i muzyka. To także możliwość odkrywania uroków miasta, które urzeka swoim klimatem. Przybysz podkreśla, że chciałaby odwiedzić różne miejsca, od vintage shopów po historyczne zakątki Kazimierza. „A później, jak znowu będę miała wolny czas, to się udam na Kazimierz. Pytanie tylko, kto ze mną będzie szedł tym razem, która koleżanka albo który kolega?” – mówi z uśmiechem.

    Takie plany nawiązuje również Andrzej Smolik, który spędza czas w okolicach Kazimierza, szczególnie we wrześniu. „Lubię to kameralne miejsce, gdy już nie ma aż tylu turystów. Jest to bardzo miłe” – przyznaje producent. Ta chwila wytchnienia przed lub po koncercie staje się dla artystów sposobem na złapanie oddechu i cieszenie się magią Krakowa.

    Kraków to miasto, które łączy w sobie różnorodność kulturową, artystyczną i smakową. Jego atmosfera sprzyja tworzeniu, a koncerty organizowane w tym miejscu stają się niezapomnianymi wydarzeniami, które na długo pozostają w pamięci zarówno artystów, jak i widzów. Dzięki takim wydarzeniom, jak „To Kraków Tworzy Metamorfozy feat. Smolik”, widzimy, jak muzyka może łączyć ludzi, inspirować ich do działania i tworzyć niezapomniane chwile w życiu każdego, kto odwiedza to wyjątkowe miasto.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Dlaczego limit wieku dla mediów społecznościowych powinien wynosić 15 lat?

    Społecznościowe wyzwania dzieci w erze cyfrowej – jak zapewnić bezpieczeństwo najmłodszym użytkownikom?

    W dzisiejszych czasach coraz więcej dzieci korzysta z mediów społecznościowych oraz platform wideo, takich jak YouTube. Z najnowszych badań wynika, że ponad 80% uczniów z klas I–III szkół podstawowych regularnie odwiedza YouTube, a połowa z nich angażuje się także w mediach społecznościowych. Problemem wydaje się być nie tylko wszechobecność tych platform, ale także ich dostępność dla dzieci poniżej 13. roku życia, co stoi w sprzeczności z obowiązującymi przepisami. To niepokojący sygnał, który wskazuje na nieskuteczność systemów weryfikacji wieku.

    Wydaje się, że granica wiekowa powinna być podniesiona, co może pomóc w ochronie najmłodszych użytkowników przed szkodliwymi treściami oraz potencjalnymi zagrożeniami. Jednym z głównych ekspertów w tej dziedzinie jest Łukasz Wojtasik z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, który podkreśla, że bezpieczeństwo dzieci w świecie mediów społecznościowych musi stać się priorytetem.

    Wzrost zagrożeń w wirtualnym świecie

    Badania przeprowadzone przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę ujawniają, że ograniczenie wiekowe dotyczące korzystania z mediów społecznościowych jest w dużym stopniu fikcją. Analizując dane zebrane od 22 tys. uczniów, odkryto, że blisko 50% dzieci w wieku od siedmiu do dziewięciu lat korzysta z platform społecznościowych. Co więcej, duży odsetek dzieci ma konta na takich aplikacjach jak TikTok czy WhatsApp, co potwierdza, że regulacje dotyczące wieku są niewystarczające i nieefektywne.

    Wojtasik zwraca uwagę na istotny problem – młodsze dzieci, które nie dysponują jeszcze wykształconymi umiejętnościami krytycznego myślenia oraz zdolnością oceniania treści, są szczególnie narażone na wpływ algorytmów rządzących tymi platformami. Wiele dzieci doświadcza negatywnych sytuacji, które mogą powodować stres, lęk czy nawet depresję. Media społecznościowe stają się nie tylko miejscem interakcji, ale też przestrzenią, gdzie dzieci mogą napotykać niebezpieczne treści, takie jak przemoc czy wulgaryzmy.

    Długofalowe konsekwencje korzystania z social mediów

    Przypuszczalnie, bezpieczniejsze korzystanie z mediów społecznościowych wymaga zrozumienia jego długofalowych konsekwencji. Intensywne używanie platform cyfrowych wiąże się z wyższym poziomem lęku, depresji i niskiej samooceny, co jest szczególnie widoczne w przypadku nastoletnich dziewcząt. Wzorce zachowań promowane na tych platformach mogą zakłócać proces identyfikacji i rozwoju emocjonalnego, co z kolei może wpływać negatywnie na relacje międzyludzkie.

    Wojtasik podkreśla, że ochrona dzieci przed zagrożeniami powinna leżeć nie tylko w gestii rodziców, ale również dostawców mediów. Oczekiwania wobec platform są jasne – konieczne jest, aby skutecznie weryfikowały wiek swoich użytkowników i wprowadzały mechanizmy ograniczające dostęp najmłodszych do niebezpiecznych treści.

    Edukacja jako klucz do bezpieczeństwa

    Jednym z fundamentów ochrony dzieci w świecie cyfrowym jest edukacja. Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę dąży do prowadzenia kampanii informacyjnych skierowanych do rodziców, aby uświadomić im, jakie zagrożenia mogą czyhać na ich dzieci podczas korzystania z platform społecznościowych. Kluczowym celem jest nie tylko uświadamianie, ale także zapewnienie narzędzi, które umożliwią dzieciom bezpieczne poruszanie się w wirtualnym świecie.

    Kampania ma na celu również dążenie do zmian legislacyjnych, które podniosą wiek dostępu do mediów społecznościowych z 13 do 15 lat. Eksperci podkreślają, że konieczne jest wprowadzenie skutecznych mechanizmów, które zablokują dostęp do platform dzieciom, które nie ukończyły określonego wieku.

    Wnioski na przyszłość

    W obliczu złożoności i dynamicznego charakteru mediów społecznościowych, kluczowe wydaje się zrozumienie, że bezpieczeństwo dzieci w sieci wymaga nieustannej uwagi, edukacji oraz legislacyjnej reakcji. Podnoszenie wieku dostępu do platform społecznościowych może być krokiem w dobrym kierunku, ale nie wystarczy samo wprowadzenie regulacji. Potrzebne są konkretne działania mające na celu zbudowanie zdolności dzieci do samodzielnego oceniania treści oraz zdolności do radzenia sobie z zagrożeniami.

    Jako społeczeństwo musimy dążyć do stworzenia środowiska, w którym dzieci mogą rozwijać swoje umiejętności w bezpieczny sposób, a ich obecność w świecie cyfrowym nie wiąże się z lękiem czy stresem. Tylko w ten sposób będziemy mogli zapewnić najmłodszym użytkownikom nie tylko dostęp do wiedzy i rozrywki, ale także bezpieczeństwo i wsparcie, które pozwolą im w pełni korzystać z dobrodziejstw technologii.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

Exit mobile version