Autor: admin

  • Deregulacja w Polsce: Klucz do wzrostu konkurencyjności przedsiębiorstw

    Deregulacja w Polsce: Klucz do wzrostu konkurencyjności przedsiębiorstw

    Deregulacja polskiej gospodarki — klucz do zwiększenia konkurencyjności przedsiębiorstw

    W obliczu dynamicznie zmieniających się realiów gospodarczych, deregulacja pozostaje jednym z najważniejszych wyzwań, z jakimi boryka się polska gospodarka. Zmniejszenie biurokracji oraz uproszczenie przepisów ma potencjał do znacznego zwiększenia konkurencyjności polskich firm, co zostało podkreślone w analizach przeprowadzonych przez Business Centre Club (BCC). Przedsiębiorcy, biorący udział w finale 32. edycji konkursu Lider Polskiego Biznesu, zwracają uwagę na pilną potrzebę deregulacji oraz stworzenia stabilnego systemu podatkowego.

    Korzyści płynące z deregulacji

    Jak wynika z wypowiedzi dr. Jacka Goliszewskiego, prezesa BCC, deregulacja wiąże się z wieloma korzyściami, w tym oszczędnością czasu oraz redukcją kosztów. Duże przedsiębiorstwa zazwyczaj posiadają doradców, którzy zapewniają im wsparcie w obszarze przepisów, podczas gdy mniejsze firmy często zmagają się z koniecznością dokładnego studiowania skomplikowanych regulacji. Zmniejszenie liczby przepisów oraz ich uproszczenie pozwoliłoby na zmniejszenie kosztów zarówno zewnętrznych, jak i wewnętrznych, co z kolei dawniłoby więcej czasu na kluczowe działania związane z zarządzaniem oraz planowaniem strategicznym.

    Wzrost konkurencyjności dzięki uproszczeniom

    Eksperci BCC uważają, że deregulacja jest niezbędna nie tylko z punktu widzenia przedsiębiorców, ale także jako warunek do przyspieszenia wzrostu gospodarczego w Polsce i zwiększenia inwestycji. W kontekście aktualnych wyzwań, takich jak stabilność finansów publicznych czy spowolnienie gospodarcze w Unii Europejskiej, kluczowe staje się również skuteczne wdrażanie reform. Jak dodaje dr Goliszewski, istotne jest stworzenie przejrzystego i przewidywalnego systemu podatkowego, który pozwoli przedsiębiorcom na lepsze planowanie i działania biznesowe.

    Przekładający się na realia małych i średnich przedsiębiorstw

    Brak stabilności legislacyjnej dotyka szczególnie małych i średnich przedsiębiorców, którzy nie dysponują wystarczającymi zasobami, aby szybko dostosować swoje procesy księgowe i podatkowe do kolejnych zmian w regulacjach. Dr hab. Adam Mariański z Uczelni Łazarskiego zwraca uwagę na to, że gdy przedsiębiorcy postrzegają system podatkowy jako sprawiedliwy, są bardziej skłonni do jego przestrzegania oraz płacenia podatków. Problem pojawia się, gdy regulacje są skomplikowane, co prowadzi do wykorzystywania możliwości ich unikania. Złożoność przepisów podatkowych w Polsce zostało potwierdzone w badaniach, które pokazują, że średnia czas poświęcany przez przedsiębiorców na wypełnianie obowiązków podatkowych plasuje Polskę na drugim miejscu w Europie.

    Konieczność zmiany w praktykach podatkowych

    W 2024 roku zauważono, że liczba kontroli podatkowych wzrosła, a organy skarbowe skupiły się głównie na badaniach związanych z VAT oraz nadużyciami podatkowymi. Niezbędna jest nie tylko interwencja rządowa, ale również zmiana w przyjętych praktykach stosowania przepisów, co podkreśla prof. Ewa Łętowska. Wymaga to między innymi większej otwartości organów skarbowych na dialog z przedstawicielami przedsiębiorców i dostosowanie działań do ich realnych potrzeb oraz problemów.

    Inicjatywy na rzecz deregulacji

    Premier Donald Tusk zaproponował, by przedsiębiorcy aktywnie uczestniczyli w stworzeniu zestawu propozycji deregulacyjnych dla polskiej gospodarki. Kluczowe dla dalszych działań jest również to, aby deregulacja nie była tylko fasadą, ale poważnym propozycjom, które nastawiają się na długofalowe efekty. W tym kontekście kluczowa jest współpraca pomiędzy różnymi instytucjami oraz organizacjami, które spróbują zrealizować postulaty przedsiębiorców w zakresie uproszczenia przepisów.

    Sprawiedliwość i przewidywalność w systemie podatkowym

    Oczekiwania dotyczące wprowadzenia bardziej przewidywalnych i sprawiedliwych rozwiązań legislacyjnych są podkreślane przez przedstawicieli różnych środowisk biznesowych. W tym kontekście wprowadzenie odpowiednich vacatio legis, czyli czasów przejściowych, ma kluczowe znaczenie dla prawidłowej implementacji nowego prawa. Dokładne zrozumienie potrzeb przedsiębiorców oraz wsłuchiwanie się w ich opinie mogą znacząco poprawić jakość przepisów oraz ich zastosowanie w realnym życiu gospodarczym.

    Podsumowanie

    Ostatecznie, deregulacja polskiej gospodarki jawi się jako niezwykle istotny temat, który wymaga naświetlenia, a także odpowiednich działań zarówno ze strony rządzących, jak i samych przedsiębiorców. Stworzenie lepszego, bardziej przejrzystego systemu prawno-gospodarczego mogłoby przyczynić się do rozwoju polskich firm, zwiększenia konkurencyjności, a także poprawy ogólnych warunków prowadzenia działalności gospodarczej. Kluczowe będzie kontynuowanie dyskusji na ten temat oraz wniesienie realnych propozycji mających na celu uproszczenie i usprawnienie przepisów.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Recykling szkła w Polsce: wyzwania, cele i zmiany w segregacji odpadów

    Recykling szkła w Polsce: Wyzwania i możliwości

    Recykling szkła jest jednym z kluczowych zagadnień związanych z ochroną środowiska, które w ostatnich latach zyskuje na znaczeniu. W Polsce, mimo że co roku zbierane jest około 750 tysięcy ton szkła, co stanowi jedynie nieco ponad połowę szklanych opakowań wprowadzonych na rynek, problem ten wciąż nie został ostatecznie rozwiązany. Na dodatek, aż 20 procent zebranego surowca przekłada się na zanieczyszczenia innymi materiałami, takimi jak ceramika czy porcelana, które niestety nie nadają się do recyklingu. Oznacza to, że Polska traci około 400 tysięcy ton szkła, które mogłoby być ponownie przetworzone i wykorzystane. Kluczową przyczyną tego stanu rzeczy jest nieodpowiednia segregacja odpadów oraz niska świadomość konsumentów. Zgodnie z regulacjami Unii Europejskiej, w bieżącym roku odsetek zebranego szkła powinien osiągnąć 70 procent.

    Wzrastający poziom recyklingu w Polsce, tak jak w innych krajach Unii Europejskiej, jest efektem regulacji dotyczących gospodarki odpadami. Jakub Tyczkowski, prezes zarządu Rekopol Organizacji Odzysku Opakowań, podkreśla, że początki tego procesu datują się na 2002 rok, kiedy to poziomy recyklingu były bliskie kilkunastu procent. Obecnie, w świetle wymogów prawa, cel 70 procent jest zobowiązujący, lecz nie można zignorować faktu, że nadal aż 30 procent szkła ląduje na składowiskach, zamiast być przetwarzane w hutach.

    Krytyczne spojrzenie na dane i wyniki zbiórki

    Z danych przedstawionych przez przedsiębiorców wynika, że w 2023 roku w Polsce wprowadzono nieco ponad 1,3 miliona ton opakowań ze szkła. Równocześnie, według publikacji Głównego Urzędu Statystycznego, z rynku zebrano zaledwie 700 tysięcy ton stłuczki szklanej. Ważne jest zrozumienie, że samo zebranie surowca to nie wszystko; z uwagi na zanieczyszczenie zbieranego szkła, należy odjąć około 20 procent, co prowadzi do wniosku, że na recykling dostarczono realnie około 600 tysięcy ton. W obliczeniach, to zaledwie niecałe 50 procent w stosunku do liczby wprowadzonych na rynek opakowań szklanych. Sytuacja z 2023 roku, jak prognozuje Tyczkowski, może się powtórzyć, co budzi wiele obaw co do przyszłości recyklingu szkła.

    Warto zwrócić uwagę na średnie wartości dla całej Unii Europejskiej, które wynoszą 70 procent, a w niektórych krajach nawet 90 procent. Dlaczego Polska wypada gorzej? Eksperci wskazują na problemy z segregacją odpadów w gospodarstwach domowych, co jest jednym z głównych powodów niskiej efektywności recyklingu w naszym kraju. Wiele osób nadal nie segreguje szkła prawidłowo, co wpływa na jakość zebranych surowców.

    Kampanie edukacyjne i podnoszenie świadomości

    Badania przeprowadzone przez Kantar Polska dla Rekopolu ukazują braki w wiedzy na temat właściwej segregacji szkła. Chociaż respondenci twierdzą, że potrafią to robić, w rzeczywistości wiele z nich popełnia błędy, np. nie wie, co zrobić z szklankami, lustrami czy potłuczonymi talerzami. Prawie połowa Polaków sądzi, że szklane opakowania muszą być czyste i umyte przed wyrzuceniem, natomiast 23 procent uważa, że segregowanie odpadów nie ma sensu, gdyż wszystkie z nich i tak trafiają do jednego pojemnika.

    Aby podnieść poziom świadomości społeczeństwa, Rekopol rozpoczął kampanię edukacyjną „Szkło Must Go On!”, która ma na celu informowanie konsumentów, że szkło powinno trafiać do zielonych pojemników, a nie do frakcji zmieszanej. Istotne jest również zwrócenie uwagi, że ceramika, lustra oraz porcelana różnią się strukturą od szkła opakowaniowego, co powoduje, że nie mogą być poddane recyklingowi w taki sam sposób. Ich obecność w pojemnikach na szkło wprowadza poważne komplikacje technologiczne, wynikające z różnicy temperatur topnienia, co negatywnie wpływa na jakość przetwarzanego surowca.

    Zrównoważona gospodarka i przyszłość szkła

    Szkło jest surowcem o właściwościach permanentnych, co oznacza, że można je w zasadzie przetwarzać w nieskończoność. Stanowi ono doskonały przykład opakowań w kontekście gospodarki o obiegu zamkniętym, jednak kluczową kwestią jest umiejętność odpowiedniego zarządzania tym surowcem przez polskich konsumentów. Proces produkcji szkła zaczyna się od wykorzystania specjalnego piasku szklarskiego, sodu i kilku innych substancji chemicznych. W hutach szkła, materiał ten poddawany jest wysokotemperaturowemu topnieniu oraz formowaniu w słoiki czy butelki. Warto zaznaczyć, że każda tona przetworzonej stłuczki to oszczędność surowców, co przekłada się na mniejsze zużycie piasku, sody oraz innych materiałów. Ponadto, proces topnienia stłuczki w piecach hutniczych emitować ma znacznie mniej dwutlenku węgla, co jest korzystne dla środowiska.

    Rekopol oblicza, że ponowne wykorzystanie szklanych butelek wiąże się z oszczędnością rzędu 1,1 kWh energii elektrycznej, co stanowi odpowiednik 22 godzin pracy przy komputerze czy 110 godzin ładowania smartfona. Dążyć powinniśmy więc do maksymalnego wykorzystywania stłuczki szklanej w produkcji opakowań. Oczywiście istnieją pewne technologiczne ograniczenia, gdyż w niektórych branżach jakościowe wymagania są wyższe, natomiast do produkcji butelek do wina czy piwa można stosować większe ilości stłuczki o gorszej jakości.

    Jak wynika z informacji przekazywanych przez organizacje zajmujące się recyklingiem, każde szklane opakowanie zawiera od 40 do 70 procent materiału pochodzącego z recyklingu. Proces przetapiania szkła w temperaturach przekraczających 1000 stopni Celsjusza zapewnia jego higieniczność oraz bezpieczeństwo. Podsumowując, recykling szkła w Polsce stoi przed wieloma wyzwaniami, jednak z odpowiednią edukacją oraz poprawą segregacji odpadów możliwe jest zbudowanie efektywnego systemu, który przyczyni się do ochrony środowiska oraz zrównoważonego rozwoju naszej gospodarki.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Wizytacja Krzysztofa Paszyka w Krakowskim Parku Technologicznym: Kluczowe Inwestycje i Nowe Technologie

    Wizytacja Ministra Rozwoju i Technologii w Krakowskim Parku Technologicznym: Nowe Perspektywy dla Gospodarki Regionalnej

    W dniu 3 marca 2025 roku Krakowski Park Technologiczny miał zaszczyt gościć Krzysztofa Paszyka, ministra rozwoju i technologii, który przybył, aby zapoznać się z działalnością oraz osiągnięciami tej kluczowej instytucji w regionie Małopolski. Spotkanie miało na celu nie tylko prezentację funkcji parku technologicznego, ale również omówienie znaczących kwestii dotyczących przyszłości inwestycji oraz innowacyjnych rozwiązań, które mogą wpłynąć na rozwój regionu.

    Krakowski Park Technologiczny w Sercu Innowacji

    Krakowski Park Technologiczny (KPT) odgrywa fundamentalną rolę w polskim krajobrazie gospodarczym, stanowiąc istotny ośrodek dla przedsiębiorstw poszukujących przestrzeni sprzyjającej innowacjom oraz rozwojowi technologicznemu. Podczas wizyty, Łukasz Blacha, dyrektor działu obsługi inwestora, przedstawił konkretne dane dotyczące funkcjonowania KPT, podkreślając, że mimo ograniczonej dostępności terenów inwestycyjnych, park utrzymuje się w czołówce zarządzających strefami ekonomicznymi w Polsce. Jest to dowód na skuteczność działań KPT, które stają się coraz bardziej istotne w kontekście rosnącej konkurencji na rynku.

    Kluczowe Wyzwania i Trendy w Nowych Technologiach

    Podczas spotkania, Bartosz Józefowski, wicedyrektor działu parku technologicznego, zajął się omówieniem kluczowej roli KPT w kreowaniu i wdrażaniu nowoczesnych technologii. Wskazał, że park nie tylko odpowiada na aktualne potrzeby gospodarki, ale też samodzielnie, wychodząc na przeciw przyszłym wyzwaniom i trendom, stara się wyprzedzać oczekiwania rynku. KPT staje się inkubatorem pomysłów, które mogą zmienić oblicze wielu sektorów przemysłu.

    Inwestycje w Technologie Podwójnego Zastosowania

    Jednym z najistotniejszych tematów poruszonych podczas wizyty ministra była kwestia pozyskiwania funduszy na rozwój programów związanych z technologiami podwójnego zastosowania, które znalazły zastosowanie zarówno w przemyśle cywilnym, jak i obronnym. Nowe technologie, które mogą znacząco wpłynąć na bezpieczeństwo narodowe, z pewnością będą jednym z kluczowych tematów w nadchodzących latach. To właśnie takie podejście do innowacji może przyczynić się do wzrostu konkurencyjności zarówno regionu, jak i całego kraju na arenie międzynarodowej.

    Przyszłość Krakowskiego Parku Technologicznego

    Na zakończenie spotkania Rafał Skrzypczyk, dyrektor działu administracji i infrastruktury, przedstawił wizję przyszłości KPT, koncentrując się na planach rozwojowych dotyczących nowych inwestycji. Plany te wskazują na dynamiczny rozwój parku, w którym innowacje i współpraca z przedsiębiorcami są kluczowe dla budowania silnego ekosystemu technologicznego w Małopolsce. Współpraca z różnymi instytucjami i przedsiębiorstwami z sektora prywatnego ma na celu nie tylko zwiększenie atrakcyjności inwestycyjnej, ale również przyciągnięcie najzdolniejszych specjalistów do regionu.

    Wsparcie dla Przedsiębiorców jako Priorytet dla KPT

    Andrzej Kulig, prezes zarządu KPT, w swoim podsumowaniu spotkania, podkreślił, jak ważne dla przedsiębiorstw są zarówno rozwój Polskiej Strefy Inwestycji, jak i wszelkie inne inicjatywy wspierające działalność gospodarczą. KPT, jako instytucja, nieustannie stara się tworzyć sprzyjające warunki dla inwestycji oraz innowacji, dążąc do tego, by Małopolska stała się miejscem, w którym nowoczesność spotyka się z tradycją w duchu współpracy i zespołowego rozwoju.

    Wizytacja ministra Paszyka w Krakowskim Parku Technologicznym to nie tylko potwierdzenie rosnącego znaczenia KPT w polskiej gospodarce, ale również sygnał dla wszystkich przedsiębiorców, że dążenie do innowacji oraz współpracy z instytucjami rządowymi jest kluczem do sukcesu na złożonym i konkurencyjnym rynku. Patrząc w przyszłość, można z pewnością stwierdzić, że KPT ma przed sobą wielką misję i możliwości, które mogą przyczynić się do dalszego rozwoju regionu oraz całego kraju.

  • Nabór do KPT ScaleUP Booster: 300 tys. zł wsparcia dla startupów rozwijających technologie przemysłowe

    W ramach programu KPT ScaleUP Booster, na start-upy czeka bezzwrotne finansowanie aż do 300 000 zł, co pozwoli na realizację pilotażowych wdrożeń nowoczesnych rozwiązań w największych polskich przedsiębiorstwach. Zgłoszenia do uczestnictwa w programie przyjmowane są do 31 marca 2025 roku, co daje firmom czas na przygotowanie się i stworzenie innowacyjnych projektów.

    Program KPT ScaleUP Booster – Kluczowe Informacje

    KPT ScaleUP Booster to już ósma edycja programu, który obiecuje realne wsparcie dla startupów pragnących wdrożyć swoje technologie w rzeczywiste warunki przemysłowe. Dzięki współpracy z czołowymi liderami rynku, takimi jak Grupa Azoty, Żabka Group, TAURON oraz innymi dużymi firmami, uczestnicy programu będą mieli niepowtarzalną okazję na testowanie swoich rozwiązań w funkcjonujących zakładach produkcyjnych, co jest często najważniejszym krokiem w procesie rozwoju technologii.

    Warto podkreślić, że KPT ScaleUP Booster nie tylko umożliwia zdobycie finansowania, ale także stwarza platformę do nawiązywania relacji z kluczowymi graczami w branży. To z kolei pozwala firmom na lepsze zrozumienie wymagań rynku i odpowiednie dostosowanie swoich produktów do potrzeb klientów.

    Dla Kogo Jest Program?

    Program KPT ScaleUP Booster skierowany jest do startupów, które rozwijają technologie przeznaczone dla przemysłu i są gotowe do wprowadzenia swoich rozwiązań w ciągu najbliższych sześciu miesięcy. Otwarty nabór obejmuje firmy zarejestrowane w Polsce, a szczególnie poszukiwane są innowacje w obszarze sztucznej inteligencji, cyfryzacji, automatyzacji, cyberbezpieczeństwa oraz odnawialnych źródeł energii.

    Startupy chcące zaaplikować do programu powinny mieć świadomość, że ich rozwiązania muszą odpowiedzieć na konkretne wyzwania technologiczne określone przez partnerów programu. Uczestnicy będą pracować na rzecz realnych potrzeb rynkowych, co jest kluczowym czynnikiem sukcesu w świecie technologii.

    Korzyści z Uczestnictwa w Programie

    KPT ScaleUP Booster nie tylko otwiera drzwi do znacznych funduszy, ale również zapewnia tak potrzebne wsparcie ze strony ekspertów branżowych. Uczestnicy programu odnoszą korzyści płynące z dostępu do infrastruktury oraz danych, które pozwolą im na efektywne testowanie swoich technologii w realnych warunkach przemysłowych.

    Bezpośrednia współpraca z zespołami dużych firm przyspiesza proces dostosowania rozwiązań do konkretnych wymagań rynkowych, co często decyduje o powodzeniu nowego produktu. Dzięki takiej synergii, młode startupy zyskują możliwość błyskawicznego wprowadzania technologii na rynek, co może stanowić dla nich kluczowy krok w ich dalszym rozwoju.

    Jak Aplikować?

    Aby aplikować do programu KPT ScaleUP Booster, startupy powinny najpierw zapoznać się z zestawem wyzwań technologicznych przedstawionych przez partnerów projektu. Następnie, możliwe jest wypełnienie formularza zgłoszeniowego, który można znaleźć na stronie internetowej www.scaleup.kpt.krakow.pl. Termin składania aplikacji upływa 31 marca 2025 roku, co daje przedsiębiorcom szansę na przemyślenie swoich strategii i przygotowanie solidnych projektów.

    KPT ScaleUP Booster jest realizowany w ramach ogólnopolskiej inicjatywy PARP, która ma na celu wsparcie innowacyjnych młodych firm w rozwoju ich produktów oraz technologii. Program jest współfinansowany przez Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki 2021-2027, co podkreśla jego znaczenie w kontekście innowacji w Polsce.

    Zarówno dla startupów, jak i dla dużych przedsiębiorstw, program KPT ScaleUP Booster to niepowtarzalna szansa na rozwój i wprowadzenie innowacji, które mogą diametralnie zmienić krajobraz przemysłowy. Uczestnicy programu mają możliwość nie tylko uzyskania wsparcia finansowego, ale także cennego doświadczenia i wiedzy, które z pewnością przyczynią się do ich przyszłego sukcesu na rynku.

  • Rezydencje dla Młodych Artystów Komiksowych w Krakowie – Aplikuj do 15 kwietnia 2025!

    Rezydencje dla artystów komiksowych w Krakowie – doskonała okazja dla twórców

    Inicjatywa rezydencji artystycznych w Krakowie skierowana jest do wszystkich artystów i artystek związanych z komiksem, którzy mają na swoim koncie debiut w tej dziedzinie. Związki z Krakowem, które mogą być nawiązane poprzez miejsce urodzenia czy zamieszkania, są kluczowym kryterium aplikacyjnym. Program stwarza wyjątkową szansę na rozwój kreatywności, gromadzenie doświadczeń oraz budowanie relacji w środowisku artystycznym. Uczestnicy otrzymają stypendium, a także pokrycie kosztów przejazdu oraz zakwaterowania, co ma na celu umożliwienie im pełnego skupienia się na pracy twórczej przez miesiąc.

    Cel i misja programu rezydencji

    Jednym z głównych celów rezydencji jest wsparcie młodych twórców poprzez oferowanie im dogodnych warunków do pracy nad własnymi projektami komiksowymi. Program ten jest częścią całorocznych działań Krakowa jako Miasta Literatury UNESCO. Dzięki współpracy z Krakowskim Stowarzyszeniem Komiksowym oraz z Cité internationale de la bande dessinée et de l’image w Angoulême, możliwe jest zapewnienie uczestnikom wartościowego doświadczenia, które przyczyni się do ich dalszego rozwoju jako artystów.

    Informacje praktyczne

    Rezydencja odbędzie się w sierpniu 2025 roku w malowniczym Angoulême we Francji, znanym z bogatej tradycji i wydarzeń związanych z komiksem. Czas trwania rezydencji wynosi jeden miesiąc, co pozwala na intensywną pracę nad projektami artystycznymi i zdobycie nowych inspiracji. Kolejnym atutem programu jest możliwość nawiązania kontaktów z innymi twórcami oraz przedstawicielami branży.

    Kryteria uczestnictwa

    Aby aplikować o udział w rezydencji, należy spełnić kilka kryteriów. Przede wszystkim, uczestnik musi wykazać związki z Krakowem – może być to zarówno miejsce urodzenia, jak i aktualne miejsce zamieszkania. Ważne jest również posiadanie co najmniej jednego zrealizowanego projektu komiksowego, takiego jak wydany album czy inna udokumentowana forma artystyczna, w tym projekty cyfrowe. Podczas trwania rezydencji każdy uczestnik powinien pracować nad własnym projektem, co ma kluczowe znaczenie dla rozwoju jego kariery.

    Proces aplikacji

    Osoby zainteresowane udziałem w rezydencji powinny przygotować zgłoszenie, które powinno zawierać wypełniony formularz aplikacyjny oraz krótkie portfolio. Zgłoszenia należy przesyłać na adres mailowy: [email protected], do dnia 15 kwietnia 2025 roku. Jest to niezwykle istotna data, której przestrzeganie jest kluczowe dla rozważenia aplikacji.

    Rezydencje artystyczne w Krakowie stanowią doskonałą platformę dla twórczego rozwoju i są idealną okazją dla artystów komiksowych do realizacji swoich pasji w wyjątkowym środowisku. To nie tylko szansa na intensywną pracę, ale również możliwość nawiązania cennych kontaktów oraz wymiany doświadczeń z innymi twórcami.

    Zakończenie

    Warto wziąć pod uwagę, że takie inicjatywy są niezwykle istotne dla rozwoju kultury artystycznej oraz wspierania młodych twórców. Rezydencje artystyczne są miejscem, gdzie zawiązują się pasjonujące projekty, a ich realizacja przynosi nie tylko osobistą satysfakcję, ale także przyczynia się do wzbogacenia polskiej sceny komiksowej. Zachęcamy wszystkich artystów związanych z Krakowem do skorzystania z tej unikalnej okazji i aplikowania na rezydencję, która może przynieść nieoczekiwane efekty oraz otworzyć nowe drzwi w ich twórczej karierze.

  • Sylwia Bomba odrzuciła udział w 'Królowej przetrwania’ – Skupia się na kreatywnych projektach i marzy o TVN

    W świecie rozrywki zawsze znajdą się kontrowersje, dramaty i skrajne emocje, a postacie takie jak Sylwia Bomba są nie tylko obserwowane, ale i poddawane głębokiej analizie. Ostatnio influencerka przyznała, że otrzymała propozycję udziału w popularnym reality show „Królowa przetrwania”, ale zdecydowała się ją odrzucić. „Królowe” to program, w którym uczestniczki, w tym przypadku kobiety charakteryzujące się wyjątkową ambicją, często stosują zasady, które ujarzmiają ich etykę i moralność. Dla Sylwii Bombie sytuacje pełne intryg, kłótni i bezwzględności są zupełnie obce. Zamiast uczestniczyć w niezdrowej rywalizacji, woli skupić swoje siły na kreatywnych projektach, z których wiele ma dla niej znaczenie.

    W ostatniej edycji „Królowej przetrwania” obok Sylwii znalazła się również Agnieszka Kotońska, znana z formatu „Gogglebox. Przed telewizorem”. Choć obie panie mają swoją popularność w mediach społecznościowych, Sylwia nie zamierza podążać jej śladami. W wywiadzie dla agencji Newseria podkreśla swoją nieskłonność do kontrowersji na rzecz działalności twórczej, co jest dla niej wyjątkowo istotne w karierze.

    Sylwia mówi: „Lubię dobrą energię, kreować, budować, natomiast nie lubię być blisko dram”. Tego rodzaju myślenie doskonale wpisuje się w jej strategie życiowe i zawodowe. Właśnie dlatego, gdy obserwuje programy, w których dochodzi do skrajnych konfrontacji, jest zadowolona ze swojej decyzji o nieuczestniczeniu w takich przedsięwzięciach: „Wyrywkowo obejrzałam poprzednią edycję i naprawdę bardzo się cieszę, że nie trafiłam do „Królowej przetrwania”. To nie jest mój format. Ja nie lubię rywalizować na takim poziomie i w taki sposób”.

    Nie tylko „Królowa przetrwania” jest na czarnej liście programów, w których Sylwia nie ma zamiaru występować. Propozycje, które wymagają manipulacji czy zdrady, w jej oczach stoją w sprzeczności z jej wartościami. Wspomina o „The Traitors. Zdrajcy”, które również odrzuca. „Ja jestem taka, że co w sercu, to na języku – więc jak miałabym być zdrajcą, to to byłby dla mnie najgorszy czas wszechświata” – mówi pewnie.

    Jednak Sylwia przyznaje, że potrafi rozejrzeć się w ofercie programów i odnaleźć te, które mogą przyciągnąć jej uwagę. „Jest mnóstwo takich programów, w którym ja bym siebie widziała. Na pewno jest to jakaś „Ameryka Express” – mówi z entuzjazmem. Sylwia Bomba ma zatem jasno określone kryteria, według których decyduje o swojej zawodowej przyszłości i chce maksymalnie wykorzystać swoje umiejętności.

    Faktem jest, że jej ambicje sięgają daleko póki co. Sylwia Bomba nie ukrywa, że marzy o poważniejszej karierze w telewizji. W przeszłości miała okazję zaprezentować się w programach takich jak: „99. Gra o wszystko” oraz „Nasi w mundurach”. Jednak jej największym marzeniem pozostaje prowadzenie „Dzień Dobry TVN”, formatu, który darzy ogromnym uczuciem. „Moje marzenie od zawsze to było prowadzenie „Dzień Dobry TVN”. Ja kocham śniadaniówki, uwielbiam programy na żywo i zawsze mi się wydawało, że byłabym w tym świetna” – podsumowuje.

    Kolejnym aspektem, który ujawnia Sylwia, jest jej chęć do wypróbowania swoich umiejętności aktorskich. Przyznaje się, że oglądając komedię, odczuła silną potrzebę zagraniu w lekkiej produkcji. „Ostatnio byłam w kinie na komedii i myślę, że z ogromną przyjemnością zagrałabym jakąś komediową rolę. Mam już małą wprawę na Instagramie, więc myślę, że dałabym radę” – twierdzi z przekonaniem.

    Sylwia Bomba to jednak nie tylko influencerka czy marzycielka o telewizyjnej karierze. Jej osiągnięcia przekładają się również na literaturę. Jest współautorką książki „Insulinooporność. Jak odzyskać zdrowie, witalność i szczupłą sylwetkę”, która niedawno trafiła do księgarń. Podczas współpracy z dietetykiem Jakubem Mauriczem, przygotowali wielowątkową publikację, która pomaga zrozumieć zjawisko insulinooporności. Książka dostarcza nie tylko teoretycznych informacji, ale także praktycznych wskazówek, jak podejść do tej problematyki. Sylwia kładzie duży nacisk na zdrowie oraz dobre samopoczucie swoich czytelników, co czyni ją nie tylko osobą medialną, ale także osobą, na której można polegać w takich sprawach.

    Obserwując rozwój kariery Sylwii Bomba, można mieć pewność, że ta utalentowana influencerka i przyszła prezenterka telewizyjna nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Jej niechęć do dram, kontrowersja i pokusa rywalizacji zostaje jedynie zalążkiem dla głębokiej refleksji na temat tego, co w życiu jest najważniejsze. Sylwia Bomba stara się odnaleźć sens i równowagę między swoimi ambicjami a własnymi wartościami, co niewątpliwie stwarza dla niej ciekawe i inspirujące możliwości w przyszłości.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Wzrost znaczenia dronów w zarządzaniu kryzysowym

    Wrześniowa powódź w Polsce uwydatniła znaczenie dronów i robotów w dziedzinie zarządzania kryzysowego. Nowoczesne technologie, takie jak bezzałogowe statki powietrzne (UAV), zrewolucjonizowały podejścia do akcji ratunkowych, umożliwiając szybkie zbieranie danych w czasie rzeczywistym. Takie innowacje przyczyniają się do skrócenia czasu reakcji, zwiększając efektywność działań ratunkowych. Chociaż drony nie są w stanie całkowicie zastąpić tradycyjnych metod, ich wdrażanie staje się kluczowym elementem w łagodzeniu skutków katastrof naturalnych. W tym kontekście, Państwowa Straż Pożarna intensyfikuje swoje działania mające na celu zwiększenie wykorzystania dronów w akcjach ratunkowych.

    Mariusz Feltynowski, były komendant główny PSP, podkreślił na lutowej konferencji zakończającej inicjatywę CoSky, że bezzałogowe statki powietrzne są używane coraz bardziej masowo. Zastosowanie dronów obejmuje nie tylko monitorowanie miejsc zdarzeń, ale również transmisję obrazu do samochodów dowodzenia oraz wsparcie sztabowe, co wspomaga podejmowanie kluczowych decyzji dotyczących działań ratunkowych.

    Nowe Możliwości Mapowania Sytuacji Awaryjnych

    Jednym z najważniejszych zastosowań dronów jest mapowanie i monitorowanie sytuacji awaryjnych związanych z katastrofami naturalnymi. Drony są w stanie szybko ocenić obszary, które mogą być zagrożone, oraz te, które już doznały uszkodzeń. Dzięki nim można stworzyć dokładne modele 2D i 3D, które dostarczają informacji o zniszczeniach infrastruktury oraz wpływie na środowisko. Szybkie zbieranie informacji przestrzennych oraz teledetekcja pozwalają zespołom ratunkowym na błyskawiczne podejmowanie czynności, co może uratować życie.

    Idealnym przykładem jest wrześniowa powódź, podczas której drony umożliwiały ciągłą kontrolę poziomu wody w rzekach oraz monitorowanie stanu wałów i urządzeń hydrotechnicznych. Dzięki wykorzystaniu zdjęć fotogrametrycznych tworzono dokładne mapy zalanych terenów, a obrazy generowane przez drony były na bieżąco transmitowane do sztabu krajowego, co pozwalało na szybką analizę sytuacji.

    Drony jako „Oko z Powietrza”

    Zastosowanie dronów w operacjach ratunkowych, takich jak te związane z pożarami, znacząco zwiększa skuteczność działań. Drony umożliwiają ratownikom obserwację rozprzestrzeniania się ognia z powietrza, co pozwala na lepsze zarządzanie siłami i środkami podczas akcji ratunkowych. Dzięki nim strażacy mogą szybko ocenić sytuację i podjąć decyzje o potrzebnych zasobach do zareagowania. Podczas powodzi, drony odgrywają kluczową rolę w monitorowaniu wałów oraz obszarów dotkniętych zalaniem, co daje możliwość natychmiastowego reagowania w sytuacji zagrożenia.

    Biorąc pod uwagę doświadczenia z wcześniejszych lat, takie jak powódź z 2010 roku, zaawansowana technologia, jaką oferują drony, pozwala na bardziej efektywne działania w warunkach kryzysowych. Monitorowanie wałów przez ludzi w poprzedniej powodzi było czasochłonne i stwarzało ryzyko dla ratowników. Dzisiaj wykorzystanie dronów w tym zakresie nie tylko obniża koszty, ale także zwiększa bezpieczeństwo operacji.

    Perspektywy na Przyszłość: Grupy Dronowe w Jednostkach PSP

    Zgodnie z raportem Krajowego Centrum Koordynacji Ratownictwa KG PSP, prace nad integracją dronów w akcjach ratowniczych są realizowane z pasją i kompetencją. Planowane jest utworzenie grup dronowych w jednostkach PSP w całej Polsce, co stanowi kolejne kroki w kierunku nowoczesnych technologii w służbie ochrony. W miastach i powiatach mają być zainstalowane co najmniej jeden dron klasy C1, co zwiększy możliwości lokalnych jednostek działania w sytuacjach kryzysowych. Drony wyższej klasy będą dostępne na poziomie wojewódzkim, co umożliwi szybsze i bardziej precyzyjne działania w razie potrzeby.

    W miarę postępu technológii, drony stają się coraz bardziej autonomiczne. Obecna liczba operatorów w PSP jest zbyt niska, by obsłużyć wszystkie jednostki, więc niezbędne są innowacje technologiczne, które mogą dotyczyć zarówno autonomicznego działania dronów, jak i ich bezpiecznego użytkowania w trudnych warunkach.

    Autonomiczne Drony: Wyzwania i Bezpieczeństwo

    Wzrost popularności dronów w akcjach ratunkowych wiąże się jednak z pewnymi wyzwaniami. Jak podkreślił Mariusz Feltynowski, istnieje ryzyko przechwycenia transmisji obrazu oraz zdalnego sterowania dronami. Dlatego kluczową kwestią jest inwestowania w bezpieczne drony, które będą trudniejsze do zakłócenia, ale również droższe. W odpowiedzi na te wyzwania, strategia rozwoju systemu dronowego musi również uwzględniać aspekty bezpieczeństwa, aby zagwarantować, że użycie tych powietrznych technologii nie stwarza dodatkowego zagrożenia.

    Innowacje Technologiczne w Misjach Ratowniczych

    Drony są również wykorzystywane w misjach poszukiwawczo-ratunkowych, wykorzystując zaawansowane technologie, takie jak detekcja dźwięku czy ciepła. Przykładem może być ich zastosowanie podczas trzęsienia ziemi w Nepalu w 2015 roku, gdzie wykorzystano urządzenie Finder NASA, które za pomocą radarów mikrofalowych wykrywało mikroskopijne ruchy ciała pod gruzami. Takie przykłady pokazują, jak technologia może pomóc w ratowaniu życia tam, gdzie tradycyjne metody zawiodły.

    Wnioski na Przyszłość: Inwestycja w Technologię

    W obliczu rosnących zagrożeń związanych z katastrofami naturalnymi, kluczowe będzie dalsze rozwijanie i inwestowanie w nowoczesne technologie ratunkowe. Drony i roboty gaśnicze, takie jak Robot Colossus, pokazują, jak nowoczesne podejście do ratownictwa może zwiększyć bezpieczeństwo zarówno ratowników, jak i osób potrzebujących pomocy. Autonomiczne systemy, które operują w trudnych warunkach, również stają się nieodłącznym elementem nowoczesnych strategii związanych z ochroną ludności.

    Mimo rosnącej dostępności dronów, ich wprowadzenie w życie wiąże się z wieloma wyzwaniami. Kluczowe jest, aby nie tracić z oczu bezpieczeństwa oraz ciągłego dążenia do innowacji w dziedzinie zarządzania kryzysowego. Takie podejście nie tylko uratuje życie, ale także przyczyni się do budowy bardziej odpornej i bezpiecznej przyszłości.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Nowy Sezon Rowerów Publicznych Nextbike: 18 Tys. Rowerów w 80 Miastach Polski i Integracja z Transportem Publicznym

    Nowy Sezon Rowerów Publicznych Nextbike w Polsce – Co Nas Czeka?

    1 marca 2024 roku rusza nowy sezon rowerów publicznych Nextbike, co stanowi ważny krok naprzód w rozwoju miejskiej mobilności w Polsce. W tym roku mieszkańcy około 80 polskich miast będą mogli korzystać z imponującej liczby około 18 tysięcy rowerów, co znacząco wzbogaci ofertę transportową w tych lokalizacjach. Integracja Metroroweru z Kolejami Śląskimi to wyjątkowy projekt, który ma na celu stworzenie jednego z pierwszych w Polsce systemów transportowych bazujących na modelu „mobility as a service”. Tomasz Wojtkiewicz, prezes zarządu Grupy Nextbike, podkreśla, że rozwój infrastruktury rowerowej jest kluczowy dla budowania zrównoważonego transportu w miastach.

    W chwili obecnej polskie miasta z coraz większym zaangażowaniem i świadomością podchodzą do rozwoju miejskich wypożyczalni rowerowych. Rynek rowerów publicznych osiągnął już dojrzałość, co potwierdzają organizowane regularnie przetargi i rosnąca konkurencja między operatorami. Przewiduje się, że w 2024 roku w Polsce będzie funkcjonowało ponad 27 tysięcy rowerów publicznych, co stanowi pozytywny trend pokazujący, że systemy rowerowe stały się kluczowym elementem miejskiej mobilności.

    Sezon rowerowy w 2024 roku rozpoczął się na początku marca w takich miastach jak Warszawa, Chełm, Konin, Koszalin, Piaseczno i Wolsztyn, a w kolejnych tygodniach dołączą do nich inne lokalizacje. Tegoroczny sezon nawiązuje do współpracy z partnerami takimi jak PZU, Żabka Jush oraz Impact’25 — jednym z najważniejszych wydarzeń technologicznych w Europie Środkowo-Wschodniej, na które w tym roku przyjedzie Barack Obama.

    W minionym roku mieszkańcy polskich miast wypożyczali rowery Nextbike i wspólnie pokonali dystans równy około 25 milionom kilometrów, co stanowi umożliwienie 625 okrążeń wokół Ziemi. To osiągnięcie potwierdza wzrost zainteresowania tą formą transportu, gdyż użytkownicy spędzili na rowerach 227 milionów minut, co daje w przeliczeniu ponad 431 lat ciągłego wynajmu. Warszawa niekwestionowanie wiedzie prym w tym obszarze, notując aż 4,8 miliona wypożyczeń, co czyni ją liderem wśród systemów rowerowych Nextbike w Europie, wyprzedzając takie miasta jak Kolonia, Berlin, Budapeszt czy Drezno.

    Nextbike obecnie obsługuje 65% rynku publicznych rowerów w Polsce, a plany na przyszłość obejmują powrót do Zielonej Góry oraz uzyskanie kontraktu na system aglomeracyjny we Wrocławiu. Prezes Nextbike ma również ambitne zamierzenia dotyczące Krakowa, drugiego co do wielkości miasta w Polsce, które wciąż nie posiada własnego systemu wypożyczalni rowerów publicznych.

    W Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, w której Nextbike ponownie uruchomił flotę Metroroweru liczącą 7 tysięcy jednośladów, projekt ten jest zintegrowany z transportem publicznym. Użytkownicy będą mogli korzystać z połączeń rowerowych z koleją, co znacznie ułatwi podróżowanie po regionie.

    Przedsiębiorstwo Nextbike nie tylko planuje rozwój sieci rowerów w Polsce, ale także ekspansję na rynki zagraniczne. W warszawskim oddziale na Żeraniu ma powstać centrum usług wspólnych, które zajmie się produkcją i recyklingiem rowerów, a także rozwojem technologii IT. Już teraz polskie biuro obsługi klienta wspiera zagraniczne systemy, aktywnie uczestnicząc w przetargach w Skandynawii, na Węgrzech, w Serbii oraz Chorwacji.

    Inwestycje w publiczne wypożyczalnie rowerów są trendem ogólnoeuropejskim. Badania przeprowadzone przez Nextbike i SW Research pokazują, że mieszkańcy doceniają pozytywny wpływ publicznych rowerów na jakość życia w miastach. Respondenci wskazują, że jeden z głównych efektywów korzystania z miejskich rowerów to poprawa ochrony środowiska, na co zwraca uwagę 68% ankietowanych, a 62% zauważa również wpływ na zdrowie publiczne. Ponadto, ponad połowa badanych dostrzega redukcję ruchu samochodowego oraz związanych z tym korków (55%) oraz zmniejszenie hałasu w miastach (54%).

    Jak zauważa prezes Nextbike, efektywna transformacja miast w kierunku niskoemisyjności wymaga zarówno inwestycji w źródła energii odnawialnej, jak i ograniczenia liczby pojazdów spalinowych. Kluczowe dla dalszego rozwoju jest tworzenie zintegrowanych systemów transportu publicznego, rowerów miejskich i kolei. Kreowanie innowacyjnych rozwiązań w tym zakresie może być korzystne zarówno dla samorządów, jak i przedsiębiorstw prywatnych, które aktywnie uczestniczą w procesie zmian.

    Warto zaznaczyć, że Barometr Nowej Mobilności wskazuje na dynamiczne przekształcenia w obszarze mobilności miejskiej, które kierują nas ku zrównoważonym i ekologicznym rozwiązaniom. Wzrasta potrzeba ograniczania emisji CO2, co pociąga za sobą konieczność poprawy jakości życia w miastach. Z badań wynika, że około 68% Polaków korzysta z usług nowej mobilności, takich jak rowery miejskie, hulajnogi elektryczne czy samochody na minuty, a 15% z nich korzysta z tych opcji co najmniej raz w tygodniu. Mimo że te usługi stają się coraz bardziej popularne, wciąż są traktowane głównie jako alternatywa w sytuacjach, kiedy inne środki transportu są mniej wygodne lub wadliwe.

    Eko-transformacja i dążenie do zrównoważonego rozwoju stają się priorytetem dla wielu miast oraz instytucji, które w przeszłości dążyły do osiągnięcia neutralności klimatycznej. Wsparcie finansowe z Unii Europejskiej powoli przychodzi w kierunku subwencji dla sektora mikromobilności. Jak przewidują eksperci, do 2030 roku znaczna część finansowania mikromobilności będzie pochodzić z funduszy przeznaczonych na transformację energetyczno-klimatyczną. Społeczny Fundusz Klimatyczny stanie się kluczowym narzędziem finansowym w latach 2026–2032, a Polska ma szansę na pozyskanie około 17% tych środków.

    Zarówno rozwój infrastruktury rowerowej, jak i wzrastające inwestycje w mikromobilność, pokazują rosnące znaczenie, jakie rowery publiczne mają w kreowaniu nowoczesnych, ekologicznych modeli transportu. W miarę jak miasta stają przed wyzwaniami związanymi z niską emisją, coraz bardziej oczywiste jest, że synergia między transportem publicznym, rowerami miejskimi a innymi środkami mobilności będzie kluczowa w budowaniu przyszłości miasta, odpowiadającego na potrzeby mieszkańców i ochrony środowiska. Wobec tego, nadchodzący sezon rowerów publicznych zapowiada się jako okres intensywnych zmian i nowych możliwości, które mogą przyczynić się do kształtowania nowoczesnej mobilności miejskiej w Polsce.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Europa w Tyle za USA i Chinami: Potrzeba Szybkich Inwestycji w Sztuczną Inteligencję

    Wyzwania i szanse dla Europy w erze sztucznej inteligencji

    Decyzja o zainwestowaniu 200 miliardów euro w sztuczną inteligencję wydaje się być kroką w kierunku, który powinien być podjęty znacznie wcześniej. Jak zauważa dr Maciej Kawecki, prezes Instytutu Lema, Europa wciąż nie jest w stanie dorównać Stanom Zjednoczonym i Chinami w zakresie innowacji technologicznych. Kluczowym zadaniem jest teraz nie tylko tempo, ale także sposób dystrybucji tych środków. Zbyt późne przekazanie funduszy może sprawić, że ich efekty staną się nieaktualne w szybko rozwijającym się świecie AI. Wszystko to kryje w sobie szereg ważnych wyzwań i kwestii, które należy rozwiązać, aby Europa mogła stać się konkurencyjna na globalnym rynku.

    Inicjatywa InvestAI i jej znaczenie

    Na początku roku w Paryżu miała miejsce ważna inicjatywa, podczas szczytu poświęconego sztucznej inteligencji, w której brała udział Ursula von der Leyen, szefowa Komisji Europejskiej. Ogłoszenie uruchomienia InvestAI, mającej na celu mobilizację 200 miliardów euro na rozwój technologii AI, to krok w kierunku wzmocnienia europejskiego sektora technologicznego. Fundusz UE o wartości 20 miliardów euro na stworzenie gigafabryk AI, które będą się specjalizować w szkoleniu złożonych modeli sztucznej inteligencji, ma na celu wspieranie różnych sektorów przemysłowych. Innymi słowy, UE stara się zbudować ramy współpracy między naukowcami, przedsiębiorcami a inwestorami.

    Wyzwaniem pozostaje jednak pytanie, w jaki sposób te środki będą rozdysponowywane. Obawy, które wyraża dr Kawecki, dotyczą długiego procesu, który może sprawić, że inwestycje dotrą do start-upów dopiero za rok, a ich efekty zobaczymy dopiero za dwa lata. W międzyczasie technologia AI będzie się rozwijać w zastraszającym tempie, a Europa może zostać z tyłu.

    Przeszkody na drodze do konkurencyjności

    Raport „The future of European competitiveness” autorstwa Mario Draghiego, byłego prezesa Europejskiego Banku Centralnego, ujawnia, że Unia Europejska stoi przed poważnym wyzwaniem konkurencyjności technologicznej. Zaledwie cztery z pięćdziesięciu największych firm technologicznych na świecie mają swoje korzenie w Europie, co podkreśla spadek jej pozycji w globalnym sektorze technologicznym. Z danych wynika, że w ciągu ostatniej dekady udział Europy w globalnych przychodach technologicznych zmalał z 22% do 18%, podczas gdy Stany Zjednoczone zwiększyły swój udział z 30% do 38%. W kontekście AI, Europa wciąż pozostaje daleko w tyle za USA, a tylko kilka przełomowych rozwiązań tego obszaru powstało na terenie UE.

    Dr Kawecki zauważa, że Unia Europejska powinna zrezygnować z wprowadzania nowych regulacji dotyczących AI. Mimo że mamy już AI Act, który wyznacza ramy etyczne, obecnie kluczowym aspektem powinno być skupienie się na inwestycjach oraz rozwoju technologii. To, co obecnie jest najważniejsze, to inwestowanie w obszary, w których UE ma szansę na bycie liderem, ale niestety, sztuczna inteligencja nie jest tym obszarem.

    Brak silnych graczy w europejskim rynku AI

    Wciąż brakuje w Europie silnych graczy na rynku sztucznej inteligencji. Czołowe narzędzia, takie jak ChatGPT od OpenAI, powstały w Stanach Zjednoczonych, a większość kluczowych rozwiązań rozwijana jest przez amerykańskie korporacje. Raport Draghiego wskazuje, że 61% światowego finansowania start-upów w dziedzinie AI trafia do firm amerykańskich, 17% do chińskich, a jedynie 6% do europejskich.

    Zarówno krajowe, jak i europejskie regulacje są często postrzegane jako czynnik zwiększonego ryzyka przez inwestorów. Unia Europejska jest utożsamiana z regulacją, a nie z innowacją, co wpływa negatywnie na przyciąganie inwestycji i rozwój start-upów.

    Migracja talentów i innowacyjnych rozwiązań

    Ograniczenia prawne oraz dar zainwestowaniami sprawiają, że innowacyjne start-upy często decydują się na przeniesienie swojego biznesu do Stanów Zjednoczonych, gdzie istnieją lepsze warunki do rozwoju. Zgodnie z danymi Draghiego, w latach 2008–2021 w Europie powstało 147 tzw. „jednorożców”, czyli start-upów o wartości przekraczającej 1 miliard dolarów, z których aż 40 przeniosło swoje siedziby za granicę, większość do USA.

    Wypowiedzi dr Kaweckiego wskazują, że Unia Europejska zmarnowała czas, koncentrując się na regulacjach i nie rozwijając własnych rozwiązań w dziedzinie sztucznej inteligencji. Jak zauważa, konieczne jest teraz skupienie się na tworzeniu narzędzi AI, które umożliwią uczestnictwo w globalnym dialogu oraz rozwój technologii, które stwarzają rzeczywistą szansę na uzyskanie pozycji lidera.

    Potencjał technologii kwantowych

    Ekspert wskazuje, że obszarem, w którym Europa ma jeszcze szansę na osiągnięcie sukcesu, jest rozwój technologii kwantowych. Zwiększone inwestycje w komputery kwantowe, kryptografię kwantową i chmurę kwantową mogą stać się kluczowe dla przyszłości technologicznej kontynentu. Finlandia i Polska już rozpoczęły prace nad rozwojem komputerów kwantowych, co stwarza możliwość na stałe zbudowanie pozycji lidera w tym obszarze.

    Dr Kawecki podkreśla, że w obecnym kontekście kluczowe jest rozwijanie narzędzi AI, które będą wspierać globalny dialog oraz podejmowanie decyzji dotyczących przyszłości Europy w obszarze nowoczesnych technologii. Wprawdzie rozwój AI to ważny temat, to jednak nie można zapominać o innych technologiach, które mogą okazać się kluczowe dla przyszłości gospodarki europejskiej.

    Podsumowanie

    Sytuacja z inwestycjami w sztuczną inteligencję oraz regulacjami, które towarzyszą rozwojowi tych technologii, wskazuje, że Europa stoi przed poważnymi wyzwaniami. Bez szybkich działań i odpowiedniej strategii, kontynent może zostać z tyłu w wyścigu technologicznym na poziomie globalnym. Inwestycje w AI są istotne, ale równie ważne są działania na rzecz rozwoju technologii kwantowych, które mogą zadecydować o przyszłości Europy w najbliższych latach. Kluczowe będzie przyciągnięcie inwestycji oraz innowacyjnych talentów, co może przyczynić się do wzmocnienia konkurencyjności europejskiej gospodarki.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

  • Bezpieczeństwo lekowe w Polsce: Inwestycje w lokalną produkcję leków i innowacyjne technologie

    Leki w Polsce: Jak zwiększyć suwerenność i bezpieczeństwo farmaceutyczne?

    W Polsce tylko niewielka część leków sprzedawanych na rynku pochodzi z krajowej produkcji, co stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa lekowego. Zaledwie jedna trzecia sprzedawanych w Polsce leków jest wytwarzana na miejscu, podczas gdy średnia w Europie wynosi około 70%. W odpowiedzi na te niepokojące dane, Agencja Badań Medycznych ogłosiła nowy konkurs w ramach Krajowego Planu Odbudowy (KPO), który ma na celu wsparcie innowacyjnych technologii w biomedycynie. W ramach tego konkursu 112 milionów złotych zostanie przydzielonych na realizację 22 projektów, z których jeden koncentruje się na opracowywaniu generycznych leków stosowanych w terapii przewlekłej obturacyjnej choroby płuc (POChP) oraz astmy.

    Z danych przedstawionych przez Sebastiana Szymanka, prezesa spółki Polpharma, wynika, że Narodowy Fundusz Zdrowia w ubiegłym roku zrefundował 416 milionów opakowań leków, z czego jedynie 122 miliony pochodziły z polskich fabryk. Oznacza to, że około 70% leków musimy importować, co jest szczególnie problematyczne w obliczu rosnących wymagań dotyczących zaawansowanej technologii. Szymanek zwraca uwagę na konieczność zaangażowania dużych nakładów inwestycyjnych, które są niezbędne do rozwoju odpowiedniej infrastruktury technologicznej oraz badań nad nowymi produktami farmaceutycznymi.

    Warto odnotować, że wskaźnik suwerenności lekowej Polski nie był dotąd zadowalający – w 2020 roku wynosił zaledwie 0,32, co oznacza, że tylko 32% krajowego zapotrzebowania na leki mogło być pokryte przez lokalną produkcję. W porównaniu do innych krajów europejskich, takich jak Szwajcaria czy Irlandia, które potrafią wytworzyć znacznie więcej leków, Polska wciąż pozostaje w tyle. W krajach takich jak Wielka Brytania, Holandia czy Hiszpania wskaźnik suwerenności wynosi blisko 1, co oznacza, że potrafią one zaspokoić własne potrzeby farmaceutyczne niemal w całości.

    Szymanek podkreśla, że zrozumienie skali uzależnienia od importu leków to dopiero pierwszy krok w stronę poprawy bezpieczeństwa lekowego w Polsce. Kluczowe jest zidentyfikowanie technologii, które powinny być wspierane przez krajowe fundusze, aby zachęcić inwestorów do lokowania kapitału w badania i rozwój oraz produkcję leków w Polsce. W tej chwili realizacja tych celów staje się niezwykle istotna, ponieważ bez krajowej produkcji, przyszłość dostępu pacjentów do terapii staje się niepewna.

    Realizowany przez Agencję Badań Medycznych konkurs na innowacyjne technologie biomedyczne ma na celu nie tylko wzmocnienie krajowego przemysłu farmaceutycznego, ale również wsparcie badań nad nowymi terapiami. Pośród nagrodzonych projektów znajduje się również innowacyjny projekt Polpharmy, który skupia się na opracowywaniu wziewnych leków generycznych dla pacjentów z POChP i astmą. Leki generyczne mogą znacznie zwiększyć dostępność terapii, gdyż często są one znacznie tańsze od produktów oryginalnych.

    Polpharma planuje rozwój dwóch innowacyjnych produktów, które będą stanowić połączenie dwóch różnych substancji czynnych. W chwili obecnej znajdują się one jeszcze w ochronie patentowej, a projekt zakłada stworzenie bioekwiwalentnych inhalatorów oraz stopniowe inwestycje w linie technologiczne, które umożliwią produkcję tych leków w Polsce. Zapisano w projekcie, że po zakończeniu ochrony patentowej w marcu i listopadzie 2029 roku, nowe leki zostaną wprowadzone na rynek, co powinno pozytywnie wpłynąć na dostępność terapii dla pacjentów.

    Uniezależnienie się od importu leków jest kluczowym krokiem w budowaniu suwerenności lekowej Polski. Z danych NFZ wynika, że CO piąta osoba po 40. roku życia choruje na POChP, co przekłada się na około 2 miliony pacjentów, a liczba osób z astmą jest porównywalna. Wzrost popytu na lokalną produkcję leków staje się zatem nie tylko potrzebą rynku, ale także społeczną odpowiedzialnością.

    Przewodniczący europejskiej Komisji Zdrowia Publicznego, Adam Jarubas, również podkreślał, że Unia Europejska musi zminimalizować swoje uzależnienie od importu leków, zwłaszcza substancji czynnych, które są niezbędne do produkcji. W ostatnim czasie wiele krajów wzięło na siebie odpowiedzialność za zwiększenie bezpieczeństwa lekowego, uruchamiając fundusze oraz realizując projekty, które mają chronić lokalne rynki farmaceutyczne. Szymanek zauważa, że Polska powinna czerpać z tych doświadczeń i podjąć działania na rzecz wzmocnienia własnej suwerenności lekowej.

    Pandemia COVID-19 była dla Europy momentem, w którym ujawniła się pełna skalę uzależnienia od importu leków, szczególnie tych produkowanych w Azji. Kryzys pokazał, jak istotne jest posiadanie własnych zasobów farmaceutycznych i jak leki mogą stać się narzędziem strategicznym, także w polityce. W odpowiedzi na wyzwania, jakie niosła ze sobą pandemia, wiele państw postanowiło wprowadzić zakazy eksportowe, co miało na celu ochronę krajowych rynków przed niedoborami.

    Podsumowując, aby Polska mogła stać się samowystarczalna w zakresie produkcji leków, konieczne są wieloletnie inwestycje w technologie, badania oraz rozwój. Wspieranie lokalnych przedsiębiorstw farmaceutycznych i zwiększanie ich konkurencyjności może przynieść korzyści nie tylko pacjentom, ale również całej gospodarce. Tylko poprzez skoncentrowanie się na krajowych projektach i funduszach możemy zbudować stabilny, niezależny system ochrony zdrowia, który zapewni wszystkim obywatelom dostęp do niezbędnych terapii.

    Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA

Exit mobile version